Dodaj do ulubionych

Pożegnanie

22.03.05, 21:02
Nie, nie - nie cieszcie się jeszcze - nie odchodzę z forum hi hi hi smile))
Jutro jestem ostatni dzień w pracy. Tradycją jest wysyłanie pożegnalnych
maili. .Nie chcę wysyłać oklepanego maila w stylu " Mija właśnie ostatni
dzień mojej pracy w firmie X. Bla bla bla. Przezyłam wiele miłych chwil bla
bla bla, nauczyłam się wiele bla bla bla, nigdy was nie zapomnę" <palec w
gardło!>.
Macie może (dziewczyny pewnie raczej) jakieś ciekawe teksty na temat
odchodzenia/ pożegnań? Nic bardzo ckliwego, wolałabym komuś dać do myślenia,
niż żeby wyszło przypadkiem na to, że żałuję że odchodzę (bo przecież się
cieszę smile)

Jeśli nic nie macie, to pomóżcie wybrać z tego co ja znalazłam. Niżej kilka
propozycji. Każdy tekst oczywiście zostanie krótko skomentowany.

TROCHĘ HARDCOROWY smile


Wierzę, że człowiek może sie odrodzić
do prawdziwego i godnego życia
w każdym momencie swej egzystencji.
Wypełniając do końca wolę Bożą
może - nie tylko stać się wolny -
ale także zwyciężyć zło
---
NIECO LŻEJSZY

Wiem, że co dla mnie może stać się życiem nowym
mym odrodzeniem, wszystkim, jest dla pana
tylko epizodem, rozrywką, sportem salonowym
w najlepszym razie migotliwą chwilką.
---
NAJBARDZIEJ OSTRY HI HI HIsmile))

Człowiek, który lubi swój zawód
zawsze wybić się musi
Kto szuka tylko chleba w swoim zawodzie ten
chleb może znajdzie, ale
pustki w życiu tym sposobem nie wypełni.
---
DRUGI MOCNO HARDCOROWY HE HE smile

Jestem z tymi, którzy ciągle idą w przyszłość
Jestem z tymi, dla których nigdy nie jest dosyć
Jestem z tymi, którzy otwierają drzwi i zapalają nawet
słońce na drogach życia
Jestem z tymi, którzy aby żyć
Nie zamykają się w skorupie kłamstwa.
---
NIECO LŻEJSZY...

Bez entuzjazmu nie można zrobić nic wielkiego ani nowego. Jest on tym, co
pcha człowieka do przodu. Chyba we wszelkiej wielkości odrobina przesady jest
elementem niezbędnym.
---
LECIUTKI...

... Oto jest nasz dzień codzienny
nasze małe budowanie
trud uparty, niezmienny
nieustanne kształtowanie
słońca wschody i zachody
drzewa kwitną, liście rosną
my strumień rzeczywistości
kształtujemy naszą dłonią
---


Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • anula001 Re: Pożegnanie 22.03.05, 21:03
      tamara_t napisała:

      > Nie, nie - nie cieszcie się jeszcze - nie odchodzę z forum hi hi hi smile))

      ALeż Ty glupia jestessmile) jak Cie w leb strzele, kto ma sie cieszyc,co??
      Zeby mi to bylo ostatni raz!!!smile
    • anula001 Re: Pożegnanie 22.03.05, 21:04
      wybierz maxymalny hardcore - ja tak zrobie jak odejde w czerwcu z mojego
      gimnazjum - wszyscy sie nogami nakryja, hihihh
    • zapalniczka Re: Pożegnanie 22.03.05, 21:05
      nie wiem czemu mi sie nasunela edyta gepert "nie nie mozesz teraz
      odejsc..." ;P...
      zaraz poszukam bo chyba mam cos fajnego smile
      • zapalniczka Re: Pożegnanie 22.03.05, 21:26
        dla tych nielubianych i leniwych:
        o wy! ktorych bieda goni
        az nad przepasc zgubnej toni,
        z ostatniej szaty wyzuci!
        gdy was caly swiat porzuci,
        woda zniszczy, ogien spali,
        praca - praca was ocali (to tak dla picu wink)

        dla szefa (tez dla picu wink):
        moj szef spedza w biurze pol zycia. pracuje dlugo, zawile.
        codziennie go odprowadzam. chce wykorzystac te chwile wink
        niose mu teczke pod pacha. o nowych mowie z nim ksiazkach,
        a jego zonie, to zawsze "jak pani pieknie w tych wstazkach"
        w biurze jest ciemno i mroczno, dopiero gdy szef w drzwiach stanie,
        wydaje mi sie ze slonce zablyslo na bocznej scianie.
        zgaduje to szef moj pewno i wielka to dla mnie pociecha,
        kiedy mi daje znak reka lub gdy sie do mnie usmiecha.
        zaczynam wierzyc w tych chwilach, ze takze cos znacze w biurze
        i biegne nazajutrz kupic dla zony szefa dwie roze. (heheheheh)

        no i nieco powazniej (ale chyba i tak nie pasuje):
        moze nas nigdy nie bylo,
        moze nas wcale nie ma.
        jest tylko wielka milosc
        i chlebna, szeroka ziemia.
        nad nami w niebie niebieskim,
        ktos jasne slonce zapalil.
        przez drogi wiejskie i miejskie
        przejdziemy cisi i mali.
        przemina nasze imiona
        w dniach nowych, jasnych i ciemnych.
        mlodsze, silniejsze ramiona
        podejma trud nasz codzienny.
        moze zawilej lub prosciej,
        z ziemi jak z ksiazki dla malcow,
        ktos bedzie uczyl milosci,
        piekna i prawdy w walce.
        i tylko po nas zostanie
        cos, co wciaz w zyciu powraca:
        wielkie, najwieksze kochanie
        i prosta, najprostsza praca.
    • aimless Re: Pożegnanie 22.03.05, 21:15
      ja proponuję nie za długie acz treściwe...
      ...jest się mistrzem w swoim zawodzie za cenę,że się jest swego zawodu ofiarą...smile
    • maraiss Re: Pożegnanie 22.03.05, 21:23
      ja nie wybrałabym żadnego wierszyka...
      dla mnie są one zbyt "seriozne"...
      wybierz coś zabawnego ,jajcarskiego...
      czytając te wierszyki ma sie wrażenie jakbys żegnała sie nie z pracą
      tylko z życiem... więcej luzusmile))))
      • tamara_t Re: Pożegnanie 22.03.05, 21:24
        zaproponuj coś w takim razie - radzić łatwo tongue_out
        • anima Re: Pożegnanie 22.03.05, 22:01
          ja w ostatniej pracy napisalam na pozegnanie tekst, ktory wszystkim zapadl
          bardzo w pamiec. nie byl to zaden gotowiec, tylko slowa, odnoszace sie do tego,
          co kiedys bylo i co z tego wszystkiego zostalo... dopieklam tym metaforycznym
          tekstem prezesowi, ktory rozwalil totalnie firme. otrzymalam brawa na imprezie
          pozegnalnej.
          wink
          chce przez to powiedziec, ze moze warto poswiecic godzinke i napisac cos
          oryginalnego, co bedzie pasowalo do firmy i do sytuacji w jakiej odchodzisz?
          wcale to nie musi byc slodkie do zrzygania. niech po prostu będzie szczere i
          TWOJE.
          • tamara_t Re: Pożegnanie 22.03.05, 22:06
            anima napisała:

            niech po prostu będzie szczere i TWOJE.
            ---
            hi hi hi to nie byłoby mądre smile)))) nie miałabym wiele miłego do powiedzenia..smile
            • anima Re: Pożegnanie 22.03.05, 22:16
              tamara_t napisała:

              > hi hi hi to nie byłoby mądre smile)))) nie miałabym wiele miłego do
              powiedzenia..smile

              uwierz mi - ja też nie miałam i jakoś się udało dopiec komu trzeba. z humorem i
              nostalgią smile
              ale - rób jak uważasz - na pewno znajdziesz dobre rozwiazanie.
              mnie tez zresztą wkrotce to czeka - mail pozegnalny do klientow, ale im nie mam
              (prawie) nic do zarzucenia.
    • maraiss Re: Pożegnanie 22.03.05, 23:06
      Być albo nie być- oto jest pytanie
      które powtarzam od lat dwudziestu paru...
      niedobrze mam sie(tu), bo w życia trza iśc naprzód
      wiec gdy dylemat stoi: być czy nie być tu
      wybieram...nie byc w świecie idei
      • tamara_t Re: Pożegnanie 23.03.05, 21:44
        Na szczęście udało mi się spłodzić cos ciekawszego - za radą aimy - od siebie.
        Na tyle dobrego, że zwrócili na to uwagę smile ale dzięki za dobre chęci smile
        A w świecie idei zostaję, bo mam ich numer - teraz też jestem klientem i mogę
        narzekac na firmę razem z Wami hi hi hi smile Tylko że ja mam wtyki i mogę
        WSZYSTKO załatwić po mojej myśli he he he smile)) i kto jest górą? smile))))
        • zapalniczka Re: Pożegnanie 23.03.05, 21:47
          swietuj smile i powodzenia w nowej pracy bez stresow wink
          • tamara_t Re: Pożegnanie 23.03.05, 21:56
            Dzis dowiedziałam się o nowej lokalizacji biura - otworzyłam paszczę z
            wrażenia - to co zobaczyłam przeroslo moje wszelkie moje oczekiwania smile))) oj,
            nie mogę się już doczekać!!! smile))) ale póki co cieszę się wiosną, która
            zawitała nad morzem i wolnymi, świątecznymi dniami... smile))
            • maraiss Ps... 23.03.05, 23:25
              powodzenia w nowej pracysmile))
            • zapalniczka Re: Pożegnanie 23.03.05, 23:27
              i kto mowil ze zycie nie jest piekne... smile
        • maraiss Re: Pożegnanie 23.03.05, 23:23
          to był tekst kabaretowy a dokładnie teatrzyku zielona gęśsmile))
          bez tych ostatnich dwóch słow...
          to moje gratulacje, że udało sie tobie coś ciekawsze spodzić niż
          Gałczyńskismile))
          • tamara_t Re: Pożegnanie 24.03.05, 08:18
            Zawsze byłam zdolnym dzieckiem smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka