Dodaj do ulubionych

grzeczne dziewczynki

18.05.05, 02:42
ktos mi moze wytlumaczy... rozbijam sie ostatnio po knajpach i imprezach od
paru dni, bo to i juwenalia i kozienalia (kozienalia to impreza podobna -
herb lublina to koziolek, a wlasciwie koza, wspinajacy sie na winorosl)...
obserwuje zjawisko ostatnio ciekawe - te dziewczyny ktore wygladaja
na "najgrzeczniejsze" - takie super studentki, zreszta sliczne - najbardziej
szaleja. takie, ktore na codzien wygladaja na "precz z knajpa" - sa
najbardziej wyluzowane, rozrywkowe i przeginajace... eh.
Obserwuj wątek
    • nom73 Re: grzeczne dziewczynki 18.05.05, 07:14
      pulsarkowy napisał:

      > obserwuje zjawisko ostatnio ciekawe - te dziewczyny ktore wygladaja
      > na "najgrzeczniejsze" - takie super studentki, zreszta sliczne - najbardziej
      > szaleja.

      Trzeba odreagować stres przed egzaminami. smile
      A tak w ogóle to dobrze to dla Ciebie czy źle?wink
    • prawdziwyja Re: grzeczne dziewczynki 18.05.05, 07:37
      Może zwracają mniej uwagi na grę pozorów?
    • beate1 Re: grzeczne dziewczynki 18.05.05, 08:59
      To, że ktoś wygląda jak tytułowa bohaterka "Awantury o Basię", nie znaczy, że
      nigdy się nie awanturuje.
    • tamara_t Re: grzeczne dziewczynki 18.05.05, 09:10
      Ja widzę 2 powody:
      1] efekt spuszczenia ze smyczy wygłodzonego psa - dziewczynki kontrolowane
      bardzo przez rodziców, starają się spełniać ich oczekiwania zdobywając
      najlepsze stopnie; a kiedy przychodzi okazja ku temu - szaleją tak, ze potem
      biegną do spowiedzi czem prędzej smile
      2] szufladkujesz i to, że ktoś nie ubiera się w super modne ciuchy
      imprezowicza, nie ma wystrzałowej fryzury nie oznacza, ze nie potrafi się
      wyluzować i fajnie bawić. A że przeginają... jak rzadko imprezują to i głowy
      słabe i wyczucia możliwości może nie mają... smile
      • pulsarkowy Re: grzeczne dziewczynki 18.05.05, 10:45
        tamara_t napisała:

        > Ja widzę 2 powody:
        > 1] efekt spuszczenia ze smyczy wygłodzonego psa - dziewczynki kontrolowane
        > bardzo przez rodziców, starają się spełniać ich oczekiwania zdobywając
        > najlepsze stopnie; a kiedy przychodzi okazja ku temu - szaleją tak, ze potem
        > biegną do spowiedzi czem prędzej smile

        o. chyba trafilas w sedno. tez mam podobne odczucia.

        > 2] szufladkujesz i to, że ktoś nie ubiera się w super modne ciuchy
        > imprezowicza, nie ma wystrzałowej fryzury nie oznacza, ze nie potrafi się
        > wyluzować i fajnie bawić. A że przeginają... jak rzadko imprezują to i głowy
        > słabe i wyczucia możliwości może nie mają

        nie o szufladkowanie tu chodzi. nie zastanawialem sie nad tym czy te ciuchy ich
        sa super modne czy zwyczajne. chodzi o to, ze twarz, oczy, cala postawa
        mowi "ja jestem grzeczna dziewczynka". a ze przeginaja... albo rzeczywiscie
        maja "slabe glowy", albo jak juz sie od czasu do czasu "zerwa z lancucha" to po
        prostu wszelkie hamulce puszczaja.
        • tamara_t Re: grzeczne dziewczynki 18.05.05, 10:50
          No to żeśmy rozszyfrowali wszystkie grzeczne dziewczynki hahahahah smile)))))))))

          Nistety wiele jest w tym prawdy, więc współczuję im, że nie wiedzą jak to z
          zewnątrz wygląda. A panowie też skrzętnie wykorzystują taką wiedzę ;P
          Mój brat iedyś świetnie mi powiedział [był na typowiej dyskotece z kumplami z
          celem podrywania of kors]: "Widzę laskę, która ma na twarzy wypisane >mogę mieć
          każdego, jeśli zechcę< to co ja ją będę z błędu wyprowadzał". Była u nas na noc
          tylko raz ;P
          • pulsarkowy Re: grzeczne dziewczynki 18.05.05, 11:00
            tamara_t napisała:

            > No to żeśmy rozszyfrowali wszystkie grzeczne dziewczynki hahahahah smile)))))))))
            >
            > Nistety wiele jest w tym prawdy, więc współczuję im, że nie wiedzą jak to z
            > zewnątrz wygląda. A panowie też skrzętnie wykorzystują taką wiedzę ;P

            glownie stad mi sie ten watek w ogole wzial - wczoraj taka sytuacje widzialem
            wlasnie. taka "grzeczna dziewczynka" juz na wpol swiadoma, hamulce puscily, a
            polowa facetow wokol rzecz jasna momentalnie wyczulo sytuacje i sie na nia
            rzucilo... aczkolwiek nie wiem z kim w koncu wyszla, to juz nie moja sprawa wink
            • wenecka Re: grzeczne dziewczynki 18.05.05, 11:12
              > wlasnie. taka "grzeczna dziewczynka" juz na wpol swiadoma, hamulce puscily, a
              > polowa facetow wokol rzecz jasna momentalnie wyczulo sytuacje i sie na nia
              > rzucilo... aczkolwiek nie wiem z kim w koncu wyszla, to juz nie moja sprawa wink

              dlatego dobrze jest iść w towarzystwie zaufanych kumpli, którzy nie pozwolą jej
              wyjść z byle kim. gdyby pewnego razu na wakacjach nade mną tak nie czuwali, to
              bym w tureckim haremie małe turczątka niańczyła.
    • tutusiam Re: grzeczne dziewczynki 18.05.05, 11:06
      a czy to coś złego?
      może nie szata zdobi człowieka. na pozóor jesteśmy zupełnie inni...
      i często wyrabiamy sobie bardzo szybko zdanie na temat innych ludzi dlatego, ze
      mają umyte albo tłuste włosy....niestety tak jest i najważniejsze zawszze
      będzie piewrsze wrażenie. pozdrawiam
      aaa, ja cały czaas zmagam sie ze stwierdzeniem, że grzeczne dziewczynki ida do
      nieba niegrzeczne ida tam gdzie chcą....
      wybór trrudny.....
      wszelkie skrajności złe, co pozostaje?
      • anisua Re: grzeczne dziewczynki 18.05.05, 11:08
        Może być grzeczną w dzień, a niegrzeczną w nocy?;PP
      • pulsarkowy Re: grzeczne dziewczynki 18.05.05, 11:11
        tutusiam napisała:

        > a czy to coś złego?
        > może nie szata zdobi człowieka. na pozóor jesteśmy zupełnie inni...

        a czy ja napisalem ze to cos zlego???
        moze to zle, moze dobrze. w sumie to jest sprawa "grzecznych dziewczynek" wink
        natomiast zainteresowala mnie geneza zjawiska.

        poza tym - co do "na pozor inni" - dosc latwo jest na imprezie odroznic
        dziewczyne (celowo nie mowie facet, bo jakos mniej uwage zwracalem ;P)
        ktora "po prostu" sie bawi od tej ktora "zerwala sie ze smyczy". to sie po
        prostu rzuca w oczy.

        wink
        • beate1 Re: grzeczne dziewczynki 18.05.05, 12:24
          pulsarkowy napisał:


          dosc latwo jest na imprezie odroznic
          > dziewczyne (celowo nie mowie facet, bo jakos mniej uwage zwracalem ;P)
          > ktora "po prostu" sie bawi od tej ktora "zerwala sie ze smyczy". to sie po
          > prostu rzuca w oczy.

          Czy jest możliwe, żeby studiując być jeszcze na smyczy?

          P.S. Część facetów na imprezie też można podzielić na skrajne grupy:
          --takich, którzy co 40 minut, góra co godzinę, podchodzą do baru z inną
          dziewczyną przylepioną (dosłownie) do męskiego ramienia i z wymalowaną na
          twarzy dozgonną wdzięcznością za drinka oraz/lub wyrazem triumfu pt. ale man
          --takich, którzy wykonują dziwne ruchy ręką za plecami stojącej bokiem do nich
          dziewczyny, zanim ją obejmą
          • pulsarkowy Re: grzeczne dziewczynki 19.05.05, 00:41
            beate1 napisała:

            > Czy jest możliwe, żeby studiując być jeszcze na smyczy?
            >
            > P.S. Część facetów na imprezie też można podzielić na skrajne grupy:
            > --takich, którzy co 40 minut, góra co godzinę, podchodzą do baru z inną
            > dziewczyną przylepioną (dosłownie) do męskiego ramienia i z wymalowaną na
            > twarzy dozgonną wdzięcznością za drinka oraz/lub wyrazem triumfu pt. ale man
            > --takich, którzy wykonują dziwne ruchy ręką za plecami stojącej bokiem do
            nich
            > dziewczyny, zanim ją obejmą

            1. jak sie okazuje bedac na studiach mozna jeszcze byc "na smyczy" wink

            2. co do facetow tez prawda. inna sprawa, ze facet rzekomo ma nature zdobywcy,
            ale wiekszasc to lenie, i dlatego - poki nie szukaja zony tylko "podrywki" -
            czesto wlasnie wybieraja te przy ktorych nie musza sie wysilac bo wystarczy im
            postawic drinka i powiedziec mile slow, zeby sie "przylepila do ramienia" wink
            • beate1 Re: grzeczne dziewczynki 19.05.05, 00:44
              Cały problem w tym, żeby trafił swój na swego wink
    • botwine Re: grzeczne dziewczynki 18.05.05, 14:01
      Eeee... Pulsarkowy, a Ty po kiego tam chadzasz? wink w celu obserwacyji? wink
      • pulsarkowy Re: grzeczne dziewczynki 19.05.05, 00:43
        botwine napisała:

        > Eeee... Pulsarkowy, a Ty po kiego tam chadzasz? wink w celu obserwacyji? wink

        to jest obserwacja ogolna - aczkolwiek w lokalu w ktorym to zaobserwowalem
        bywam czesto w dzien/po poludniu kiedy dziala jako normalna
        knajpa/pub/restauracja, i mozna sympatycznie posiedziec oraz pogadac z fajnymi
        ludzmi. natomiast wieczorami oraz nocami miesce to przemienia sie w klasyczny
        klub no i sila rozpedu (teraz sa juwenalia/kozienalia u nas i czesto koncerty
        koncza sie bardzo pozno) czasem tam trafiam po drodze do domq smile
    • zapalniczka Re: grzeczne dziewczynki 18.05.05, 21:32
      "jak cie widza tak cie pisza" sie nie sprawdza... czasem milutkie okazuja sie
      zmijami, a grozni - potulnymi barankami... pozory myla...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka