27.07.05, 03:15

nie widziałem bardziej bzdurnego wątku....Czy ktoś może mi dziś(środa)
przypomnieć, że mam zadzwonić do Moskwy w sprawie eksportu? Przed południem
poproszę smile Aż tak bardzo załamałem? Pozdrówka...
Obserwuj wątek
    • emzecik Re: Nigdy... 27.07.05, 04:44
      przypominam, masz zadzwonić do Moskwy w sprawie eksportu big_grin
      • herezja Re: Nigdy... 27.07.05, 08:32
        Przy okazji można by wyeksportować do Moskwy parę zbędnych rzeczy smile
    • pulsarkowy Re: Nigdy... 27.07.05, 09:22
      dzwon do moskwy w sprawie eksportu... mozesz wyeksportowac taka jedna co ci
      zawrocila w glowie....tongue_out
      • heart_of_ice Re: Nigdy... 27.07.05, 10:22
        minela godzinka, wiec i ja przypominamsmile
        dzwon do tej Moskwy juz!!smile)

        Pauli
        --
        Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - zwyjątkiem pokusy.

        EKGW
    • kurczak1 Re: Nigdy... 27.07.05, 10:47
      jarkoni Moskwa!
      • jarkoni Re: Nigdy... 27.07.05, 11:30
        no dzięki wielkie, już zadzwoniłem... A i przy okazji wspomnianą osóbkę też tam
        wyekspediowałem...>
        • herezja Re: Nigdy... 27.07.05, 12:23
          Biedni Rosjanie smile
        • cytryna15 Re: Nigdy... 27.07.05, 12:39
          I świetnie zrobiłeś. Trochę mnie tu nie było i nadrabiając szybkim luckiem
          zaległości trafiłam na ten Twój nieszczęsny post o ukochanej. Jak to
          przeczytałam to zdębiałam. Jak ludzie nie mają prawdziwych problemów w życiu,
          to sobie coś sami wykombinują. No, jesteś fantastyczny smile) (Krzysiek znowu by
          mnie zbeształ, że sama nic nie piszę, a innych krytykuję, ale co mi tam...) A
          tak serio to rozumiem, że zamieściłeś tutaj tego posta, bo ona tutaj pisuje i
          wykombinowałeś sobie, że może „wyrwiesz” ją tutaj jako piękny nieznajomy?
          • jarkoni Re: Nigdy... 29.07.05, 01:53
            cytrynko miła, ja ją znam i fakt, ona tu pisuje, ale nie wyrwę jej, już jej nie
            chcę..A Krzysiek, jeśli mówimy o tej samej osobie, to już trochę jej dowalił...
            • cytryna15 Re: Nigdy... 29.07.05, 08:57
              jarkoni napisał:

              > cytrynko miła, ja ją znam i fakt, ona tu pisuje, ale nie wyrwę jej, już jej
              nie
              >
              > chcę..A Krzysiek, jeśli mówimy o tej samej osobie, to już trochę jej
              dowalił...
              Mój Drogi,

              O Krzysiu nic nie będę pisać, bo jest nieobecny...
              Coś zmieniło jak widzę. smile) To chyba dobrze, ale ja nie jestem odpowiednią
              osobą do udzielania złotych porad. W tym wczesniejszym wątku ktoś napisał
              posta, nad którym powinieneś się zastanowić. smile)) W końcu świat jest pełen
              pieknych, interesujących i pełnych ciepła kobiet, które docenią Twoją miłość. :-
              )) Przepraszam cię za tamten post, zbagatelizowałam Twój problem, ale mnie
              ostatnio dręczą problemy hmmm nazwijmy trochę innego rodzaju.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka