condziu "Latawce" 14.01.08, 14:46 "LATAWCE" - film dokumentalny Beaty Dzianowicz, premiera 16 stycznia 2008 r., godzina 19.30 w Kinie LUNA w Warszawie. Wcześniej współproducent filmu "Kamienna Cisza". Pozwolę sobie zacytowac news Kasi Javaheri z grupy Afaganistan: "Latawce" miały prosty punkt wyjścia: kamery + młodzież + Afganistan. Mało kto wierzył, że się uda. KAMERY?! Przecież tam nie ma prądu! Przecież przed chwilą nie wolno tam było utrwalać wizerunku człowieka. A ten kurz?! Przecież kamery popsują się po trzech dniach a najbliższy serwis to pewnie w Moskwie, nie? No chyba, że nie będzie problemu, bo pierwszego dnia je ukradną, bo tam chyba kradną, nie? No i ten AFGANISTAN! O Afganistanie wszyscy wszystko wiedzą, bo raz w tygodniu można zobaczyć go w Wiadomościach, bo albo coś wybuchło, albo wojska polskie, albo talibowie, kogoś porwano, kogoś uwolniono raz na dwa tygodnie news jak malowanie. No to, czy w tym Afganistanie jest coś ciekawego? Odpowiedz Link
monalajza Re: Film, na ktory sie wybiore.. 14.01.08, 22:44 across the universe muzyka genialna! Odpowiedz Link
altu Re: Film, na ktory sie wybiore.. 21.01.08, 09:51 kinoteka.pl/film.php?id_film=460 Butelki zwrotne. czeska komedia. śmieszna do łez, a w momencie do łez wzruszająca. kilka prawd o życiu, kilka mądrości ludowych. i ludzie - tacy jak wszędzie.. cały film łatwo przenieść na własne podwórko i powiedzieć, że to film o mnie tęsknota za bliskością, namiętnością.. i pęd za marzeniami kilka słów - a tak łatwo się rozminąć.. polecam Odpowiedz Link
emzecik Re: ciekawe 21.01.08, 20:38 pomysl.po.wypiciu napisał: > hmm masz juz 65 lat? więcej Odpowiedz Link
altu Motyl i skafander 28.01.08, 15:43 kinoteka.pl/film.php?id_film=457 film dziwny. w trudnym okresie go obejrzałam. i może dlatego rzutuje to jakoś na percepcję.. co prawda - po opisie w kinotece, po recenzjach oraz wielkich plakatach z cytatami z książki (w holu Kinoteki) - spodziewałam się czegoś innego, czegoś bardziej, czegoś więcej.. bardziej gra wyobraźni, niż faktycznie przedstawienie tych uczuć.. Odpowiedz Link
puchacz_nocny Re: Motyl i skafander 29.01.08, 13:25 Słyszałam dobrą opinię o tym filmie od siostry, była i jej się podobał. Choć nie jest taki typowy i przewidywalny. Ja się chętnie wybiorę na Lejdis, czytam teraz stronkę lovetrap.pl i zatęskniło mi sie do takich inteligentnych, babskich klimatów Testosteron był ciekawy, a z traillerów wnoszę, że Lejdis mu conajmniej nie ustępuje Odpowiedz Link
dwajezyki Re: Film, na ktory sie wybiore.. 21.02.08, 15:53 "Podróż czerwonego balonika". I kawa w Muranowie. Taki plan Podobno film o uroku prostych rzeczy. Niech będzie. Odpowiedz Link
altu Lejdis 21.02.08, 19:33 Lejdis - czyli cztery ciała z jedną duszą. kinoteka.pl/film.php?id_film=467 rzecz o babskiej przyjaźni, i zemście na facetach. i o przewrotnościach losu, że mało kiedy jest tak, jak się pragnie. szczegółów nie zdradzam. film o płytkiej fabule, jednak niektóre sceny i teksty są niezłe. raczej film śmieszny, ale i momenty wzruszenia zawiera. Odpowiedz Link
mort_subite To nie jest kraj dla starych ludzi 22.02.08, 09:29 Najnowszy obraz braci Cohen. Film obejrzałem dwa dni temu, z zainteresowaniem, ale sumie ciągle nie mam skrystalizowanej opinii na jego temat. Nie to, że zostawił mnie zupełnie obojętnym, wizyta w kinie nie była stratą czasu. Niemniej nie zrobił aż takiego wrażenia, jak swego czasu "Fargo", a przyznać muszę, że na zbliżoną siłę oddziaływania liczyłem, choć w sumie ma w sobie coś z klimatu poprzednika - mimo, że nie rozgrywa się na śnieżnej, mroźnej Północy, tylko rzut beretem od meksykańskiej granicy. Dużo przemocy. Ciekawa postać psychopatycznego mordercy - mimo raczej nieciekawej powierzchowności i takichż zachowań, wzbudził we mnie... no, moze nie sympatię, ale podziw. Za specyficznie rozumianą konsekwencję, wierność swoim - chorym, bo chorym, ale jednak - zasadom. Naprawdę ciekawa rola. Ergo - warto obejrzeć i spróbować samemu ocenić. Z tym, że jeśli ktoś poszukuje w kinie optymizmu i budujących zakończeń, to może się trochę rozczarować. Odpowiedz Link
candycandy Re: do Mort 23.02.08, 13:45 Mort, czy To nie jest kraj... jest podobne w klimacie do Prostego planu? jesli PP widziales. bo ja wlasnie mam klimaty na krwawe historie i dlatego na szczycie listy jest wspomniany: - To nie jest kraj dla starych ludzi - oraz Az poleje sie krew (tu m.in. bardzo kusi mnie Daniel Day Lewis, kt. dal niezla probke swoich mozliwosci jako czarny charakter w Gangach NY) Odpowiedz Link
mort_subite Re: do Mort 23.02.08, 14:00 Niestety nie widziałem "Prostego planu", więc nie mam punktu odniesienia. Ale jeśli masz "smak" na odrobinę brutalności, to "To nie jest kraj..." powinien Ci podpasować. Należy mieć jednak na względzie, że Cohenowie to nie Tarantino. Tu nie ma krwawej teatralności, wszystko jest bardzo na serio. Trochę szkoda, że "To nie jest kraj..." nie jest autorskim filmem braci Cohen, ale stanowi adaptację powieści (ponoć ciekawszą, niż literacki pierwowzór). Stąd nie jest do końca "cohenowski" w klimacie, co może być przyczyną, dla której nie ma aż takiej siły oddziaływania, jak "Fargo". Niemniej uważam, że warto obejrzeć. Odpowiedz Link
dwajezyki "Do Ciebie, człowieku" 24.02.08, 18:33 Przeprosiłam się po dłuższym czasie ze swoim ulubionym kinem studyjnym * - o dziwo jest, ciagle wyświetla filmy, jest i pyszne ciastko marchewkowe i parzą mate. "Do Ciebie, człowieku" jest nostalgiczną komedią, pokazującą urok codziennych zdarzeń w lekko tylko skrzywionym zwierciadle. Jeśli ktoś lubi czeskie klimaty, to koniecznie trzeba zobaczyć. Ze zwiastunów wrażenie zrobił nie mający jeszcze premiery "Control", a bardzo czekać będę na ten: www.filmweb.pl/Once,2006,o+filmie,Film,id=391528 Donoszę też, że sporo ludzi chodzi na seanse solo, więc nie ma się czego bać * Muranów/Warszawa Odpowiedz Link
kalina_k "Moje życie beze mnie" 24.02.08, 18:41 obejrzałam właśnie na płytce z dziennika "Polska". Pewnie w niektórych kioskach jest jeszcze do dostania. Świetny film. Polecam, gdyby trzeba ustawić się do pionu. Pięknie opowiedziana historia, momentami przypomina film dokumentalny, a w tle świetna muzyka. Odpowiedz Link
kalina_k Re: "Moje życie beze mnie" 24.02.08, 18:43 jak napisałam, to zobaczył wpis Ann troszkę powyzej. Tym bardziej wiarygodne, że naprawdę warto ten film zobaczyć Odpowiedz Link
dwajezyki Re: "Moje życie beze mnie" 24.02.08, 18:50 Nie zasługuję... W pierwszej scenie Ann stoi w dżinsach i koszulce, która coraz bardziej nasiąka wodą, myślę, że panom będzie się podobać A na palcu stopy ma pierścionek, kurczę, sam seks. Pozdrowienia, Kalino. Odpowiedz Link
kalina_k Re: "Moje życie beze mnie" 24.02.08, 18:56 jest taka scena w pralnii gdy Ann poznała Lee. Dał jej swoją kurtkę, a do prania włożył gdy spała ksiązkę, którą czytał z wpisanym na tytułowej stronie OŁÓWKIEM (a przynajmniej taką mam nadzieję) numerem telefonu. Ach, gdyby tak w życiu (moim, bo w innych może tak bywa) się zdarzyło. dwajezyki napisała: > Nie zasługuję... > > > > W pierwszej scenie Ann stoi w dżinsach i koszulce, która coraz bardziej nasiąka > wodą, myślę, że panom będzie się podobać > A na palcu stopy ma pierścionek, kurczę, sam seks. > Pozdrowienia, Kalino. Odpowiedz Link
dwajezyki Re: "Moje życie beze mnie" 24.02.08, 19:02 Marzenia się spełniają. A ja szukałam bezskutecznie melodii, która była wtedy tłem... Odpowiedz Link
dwajezyki CONTROL 11.03.08, 11:38 obejrzałam i jestem delikatnie mówiąc zdegustowana... zdolny, ale słaby chłopiec, bo nie mężczyzna nie potrafi wybrać: żona (jak mama) czy kochanka (interesująca), miota się, płacze, a potem skacze na sznur. zbanalizowałam, jasne. nie umiałam wczuć się w jego smutek pomieszany dodatkowo z epilepsją. lekarstwa brał, gdy mu się brać chciało. generalnie nie wiedział, czego chce, a ja (kobiety?) takich panów nie chcą. może łatwiej byłoby wniknąć w jego duszę w listopadzie, ale teraz? Gdy ptaszki kumkają, a żaby się drą? Ian Curtis, talent niezaprzeczalny, ale bez błysku w oczach, ponury do bólu. szkoda mi go. iść można, ale jak skwitowała grupka licealistów wchodząc do kina i zaraz z niego wybywając: - E, idziemy, jakieś smuty. Odpowiedz Link
singielka_1976 Re: Film, na ktory sie wybiore.. 19.03.08, 17:15 Korzystając z urlopu obejrzałam: LEJDIS i ROZMOWY NOCĄ-filmy lekkie, łatwe i przyjemne, choć ten pierwszy daje do myślenia. Odpowiedz Link
dwajezyki ONCE 26.03.08, 21:19 Muzyka i miasto (Dublin). Czesko-irlandzka mieszanka podobna nieco do Bueny Visty albo Życie jest muzyką, albo Lisbon Story. Ogromnie ogrzewa serce, chociaż end nie jest...nie będę psuć. Z osobistych powodów zwróciłam uwagę na malowniczą plażę nad Morzem Irlandzkim, znam ją od angielskiej strony, równie chwyta za serce (pod koniec filmu). Ja polecam, oczywiście. Odpowiedz Link
sorrento_8 Re: ONCE 13.05.08, 19:06 U mnie na prowincji dopiero zaczeli grać. Ciepły, subtelny, wzruszający i rewelacyjna muzyka. Odpowiedz Link
mort_subite Sweeney Todd 27.03.08, 12:34 Mrocznie, krwawo i śpiewająco. Ekranizacja znanego musicalu, od dawna święcącego tryumfy w świecie anglojęzycznym. Aktorzy faktycznie w dużej mierze śpiewają swoje partie - jeśli kogoś obrusza taka forma ekranowej ekspresji, to niech omija ten film szerokim łukiem. Jak komuś to nie przeszkadza - ma do obejrzenia ciekawą historię londyńskiego golibrody, który - szukając pomsty - chętnie korzysta ze swej wiernej brzytwy. Klimat - typowo burtonowski. Świat szary, bury i ponury. Jeno krew wyrazista, choć ciemnoczerwona. Całkiem smakowite kino, choć raczej dla fanów specyficznej estetyki, cechującej filmy Tima Burtona. No i oczywiście dla ciekawych wokalnych talentów Johnny'ego Deppa PS. W przewidywalnej przyszłości nie skuszę się na angielskie meat pie Nie to, że normalnie bym się skusił; w 2003r jadłem i na dekadę lub dwie zaspokoiolem swoją meat-pie'ową żądzę. Po prostu teraz moja niechęć do tego wykwintnego specjału angielskiej kuchni ma niejako dodatkową przyczynę... Odpowiedz Link
altu Ogród Luizy 28.04.08, 10:26 kinoteka.pl/film.php?id_film=512 ciepła komedia romantyczo-gangsterska. dawno w kinie polskim nie było czegoś podobnego. super gra głównej bohaterki (Patrycja Soliman), wróżę jej widoki w przyszłości.. super sceny, teksty i sytuacje. polecam Odpowiedz Link
singielka_1976 Re: Ogród Luizy 02.05.08, 09:25 Podpisuję się pod tym, mnie ten film też się bardzo podoabał. Odpowiedz Link
fresh_active Re: Ogród Luizy 13.05.08, 23:22 również sie podpisuję. porównanie rozmów ludzi z jedzeniem w mcdonaldzie jest w deche. Odpowiedz Link
altu Sen Kasandry 28.04.08, 10:29 kinoteka.pl/film.php?id_film=522 wg scenariusza i reżyserii W.Allena (nb tytuł nijak ma się do treści). film bardzo w stylu Woody'ego. szybka akcja albo przynudzanie. ze skrajności w skrajność. nie ma szarości. nie wiem, dlaczego, ale jakoś tak wszystko dla mnie było przewidywalne, schematyczne, szblonowe. aż nuudne.. Odpowiedz Link
singielka_1976 Re: Film, na ktory sie wybiore..FUTRO 01.05.08, 17:34 Taki sobie film. Spodziewałam się czegoś lepszego. Odpowiedz Link
candycandy FUTRO 01.05.08, 22:10 o! a ja uwazam, ze film warto zobaczyc. to calkiem ciekawy obraz wspolczesnej polskiej dulszczyzny. moze realizacja nie wyszla rezyserowi w 100%, niektore watki sa troche zbedne (np.postac sasiada-bylego wojskowego), niektore swietne i "swiezo" sportretowane (matka&zona-bizneswoman utrzyymujaca cala rodzine), ale generalnie film na pewno interesujacy w gronie polskich debiutow. Odpowiedz Link
candycandy El Orfanato czyli Sierociniec 02.05.08, 16:29 nic nie poradze, niektorzy po prostu lubia sie bac w kinie;P no i mam cicha nadzieje, ze horror made by mexico i espana okaze sie o niebo lepszym od produkcji w stylu jeeper-creeper (to cos niestety zaliczylam na wlasna odpowiedzialnosc musialam miec pomrcznosc jasna do n-tej potegi, nie ma innego wytlumaczenia czy mechaniczna masakra pila teksanska;PPP ale to dopiero w przyszly weekend, chyba. w ten zobacze nowego woody allena czyli sen kasandry lub 8czesci prawdy lub... Odpowiedz Link
singielka_1976 Re: Film, na ktory sie wybiore...."Nie kłam 02.05.08, 16:51 kochanie"-film lekki, łatwy i przyjemny. O ile się nie mylę to jest to debiut na wielkim ekanie Marty Żmudy Trzebiatowskiej i Magdy Schejbal-zresztą bardzo udany. Odpowiedz Link
candycandy Re: Film, na ktory sie wybiore...."Nie kłam 02.05.08, 17:31 tja... a dla mnie film z kategorii lekki i przyjemny to np. die hard 4.0)) ale bez komentarza tylko z 1 sprostowaniem - Schejbal to miala debiut na kinowym ekranie juz dawno; w Superprodukcji 2003, a nawet wczesniej bo w Glosniej od bomb 2000. Odpowiedz Link
singielka_1976 Re: Film, na ktory sie wybiore..Skorumpowani 03.05.08, 21:45 Film akcji. Treść niezbyt wysokich lotów ale nie liczyłam na wyrafinowany scenariusz. Bardzo dobra muzyka i....było na kim oko zawiesić , przystojne te ciacha . Odpowiedz Link
singielka_1976 Re: Film,na ktory sie wybiore..WYCIeCZKOWICZe 06.05.08, 22:32 Film bardziej dla Panów bo jest na kim oko zawiescić, wszak nie od dziś wiadomo, że Czeszki są atrakcyjne. Treść -bez rewelacji. Odpowiedz Link
mojave777 Re: Film,na ktory sie wybiore..WYCIeCZKOWICZe 14.05.08, 10:27 > Film bardziej dla Panów bo jest na kim oko zawiescić, wszak nie od > dziś wiadomo, że Czeszki są atrakcyjne. > Treść -bez rewelacji. A z tą treścią to się pokłóce. Bo jest to świetna i miejscami ogromnie śmieszna komedia. I po raz kolejny udało się Czechom pokazać typowe swoje wady i przywary w sposób błyskotliwy i nigdy nie zbliżąjąycym się do banału czy też siermiężnych dowcipów.. eM. ___ Here: every eye is a mirror Here: every act is a crime Odpowiedz Link
altu Niedźwiadek 02.06.08, 10:27 szkoda, że nie widziałam Wycieczkowiczów.. ot, przeleciał za szybko.. z czeskiego kina: kinoteka.pl/film.php?id_film=530 o tym, że czasami lepsze od bycia w związku jest bycie singlem. a droga do szczęścia nie zawsze jest prosta i usłana różami.. i o tym, że przyjaźń ważną rzeczą jest. i jak należy o nią dbać.. mimo wszystko.. miły i ciepły film.. Odpowiedz Link
mort_subite Nowy "Indiana Jones", 02.06.08, 22:44 żeby nie było, że tu sami miłośnicy sztuki wysokiej pisują ;-P Ech, no nie jest za różowo. Trochę scenarzystów poniosło, co niekoniecznie przysłużyło się filmowi. Raz - jak można było Indy'ego zrobić agentem wywiadu? I to jeszcze działającym jako podwójny agent w zimnowojennym Berlinie? Nie, film nie jest o akcjach w stolicy Germanii, niemniej w jego toku pojawiają się nawiązania do szpiegowskiej przeszłości Henry'ego Jonesa Juniora. W ogóle, ale to w ogóle nie pasującej do charakteru tej postaci. Człowieka, który to wymyślił, powinno się spuścić z Niagary w beczce. Ponabijanej sterczącymi do wewnątrz gwoździami. Finał też jest cokolwiek przegięty, niekoniecznie we właściwą stronę. Wiem, że od pierwszego filmu historie o Indiana Jonesie są cokolwiek na bakier z logiką i tzw. zdrowym rozsądkiem, ale w ostatniej odsłonie naprawdę przeszarżowano. Nie opisuję, co i jak, żeby nie psuć bliźnim przyjemności z oglądania... ...jako że film jak najbardziej daje się obejrzeć i to nie bez przyjemności właśnie. Bo nowy "Indiana..." to - na szczęście! - nie "Die Hard 4", w którym zamordowano fajnego bohatera, podstawiając w jego miejsce pozbawionego wdzięku, bezpłciowego typka wymachującego pistoletem. Opisane powyżej niedostatki filmu kłują, ale mają przeciwwagę w scenach typowo, do bólu wręcz indianajonesowych - taki np. szermierczy pojedynek na dwóch jadących obok siebie samochodach-amfibiach już jest (IMHO oczywiście) klasykiem. Nie zawodzi Harrison Ford - co zrozumiałe, mocno posunięty w latach, ale nadal z szelmowskim błyskiem w oku, nieśmiertelnym kapeluszem fedora na głowie, w skórzanej kurtce na grzbiecie i z pejczem w dłoni. I tak samo, jak w przeszłości, popada z jednych tarapatów w drugie, po czym z wdziękiem się z nich wykaraskuje, choć są chwile, kiedy aby przeżyć, musi skorzystać z węża. Nie, nie strażackiego ani ogrodowego. Takiego żywego, całkiem słusznych gabarytów. A jak miłośnicy serii pamiętają - dr Jones węży się boi... Odpowiedz Link
altu Kochanice Króla 28.06.08, 20:20 kinoteka.pl/film.php?id_film=535 czyli film o tym, jak zdobyć serce króla, a przede wszystkim koronę, uwielbienie tłumów i władzę. także władzę nad królem. kino niezbyt ambitne. ale daje do myślenia. historii monarchii Anglii nie znam zbyt dobrze ale jakoś tak zeby od razu było powiedziane o co chodzi, to nie.. czyli że cała fabuła może dotyczyć każdego innego monarchy. w sumie - jak sobie pomyślę, ile człowiek może poświęcić (honoru, ciała, własnych zasad i wiary) tylko dla tego, by być kimś, kimś znaczącym, kimś z pozycją - to mnie trochę to przeraża. najgorsze jest chyba to, że to przede wszystkim rodzice handlują swoimi dziećmi, żeby tylko ich status społeczny był o oczko wyżej.. cieszę się, a przynajmniej mam nadzieję, że w dzisiejszych czasach jest już nieco inaczej. :0 oprócz fabuły - wspaniałe wnętrza, cudne stroje z epoki, dwa porody (sic!), ukryte miłostki. a w tym wszystkim Scarlett J. przy Natalie P. wyglądała jak pomywaczka. Odpowiedz Link
sorrento_8 Re: Kochanice Króla 29.06.08, 10:13 Film o namiętności, żądzy władzy i zawiści nawet wśród najbliższych osób. Raczej dramat kostiumowy niż film historyczny. Moim zdaniem świetna rola N. Portman i K. Scott Thomas. Odpowiedz Link
altu Re: Kochanice Króla 29.06.08, 13:58 a teraz - ma wejść do kin (z zapowiedzi przed seansem) Dutchess czyli wielki świat w tamtej epoce mam nadzieję, że będzie warto. dla tych strojów i widoków bo historii z takich filmów to sie raczej czlowiek nie nauczy. podobno na HBO leci serial historyczny o rodzinie Tudorów, i tam można nieco historii łyknąć szkoda, ze nie mam możliwości chociażby podejrzenia ale takie cuś z historią w tle - lubię :0 Odpowiedz Link
sorrento_8 Re: Kochanice Króla 29.06.08, 16:35 altu napisała: > a teraz - ma wejść do kin (z zapowiedzi przed seansem) Dutchess > czyli wielki świat w tamtej epoce > mam nadzieję, że będzie warto. dla tych strojów i widoków U mnie tego nie zapowiadali . Z zapowiedzi zaciekawiła mnie Elegia (mimo, że nie przepadam za P. Cruz) - polska premiera na początku września. > podobno na HBO leci serial historyczny o rodzinie Tudorów, i tam można nieco hi > storii łyknąć szkoda, ze nie mam możliwości chociażby podejrzenia Też o nim słyszałam, ale nie widziałam, będę szukać tego serialu wśród znajomych, jakby co odezwę się na @. Odpowiedz Link
altu Re: Kochanice Króla 29.06.08, 20:38 znalazłam źródło Tudorów. tyle że w oryginale.. moja bratówka ma. postaram się pożyczyć i prześlę a Elegia - też zapowiadali (tyle że moja pamięć krótka jest), i ja na to idę obowiązkowo lubię Penelope, a i fabuła zapowiada się interesująco.. Odpowiedz Link
altu 2 dni w Paryżu 21.07.08, 12:21 kinoteka.pl/film.php?id_film=532 hm.. film wywołujący mieszane odczucia.. na pewno nie ma w nim tyle testosteronu, ile plakaty obiecują najważniejsze jest przesłanie końcowe - że czasami się szuka tej wielkiej miłości, ale tak naprawdę, to jak przychodzi, to się jej nie zauważa, tylko próbuje się szukać dalej, myśląc, że gdzieś indziej jest coś lepszego, innego. lepsze bo nieznane? film dał do myślenia jako zapełniacz popołudnia - może być Odpowiedz Link
altu Angielska robota 01.08.08, 09:51 kinoteka.pl/film_zapowiedzi.php?id_film=557 polecam. fajnie skomponowany film. majstersztyk.. niby wszystko przewidywalne, aż do bólu.. ale jednak nie do końca.. obłuda ludzka, korupcja, chęć lepszego życia, bronienie swojego tyłka za wszelką cenę, łzy po przyjacielu, kipiące feromony, gonitwa z czasem i brak five'a to wszystko wstrząśnięte. i zmieszane też zaskakujące tłumaczenie tekstu, które omija parę słów, jakby to miało spowodować obrazę osoby, której te słowa dotyczą (wyhaczyłam 4 razy). plus angielska flegma w kinie akcji - coś, co warto zobaczyć Odpowiedz Link
fresh_active La Zona 02.08.08, 10:46 o biednych i bogatych, o uczciwych i skorumpowanych, o tym że najważniejsze są pieniądze i o tym, że z tego powodu życie jest do dupy. mocny film, polecam!! Odpowiedz Link
eclectric C.R.A.Z.Y. 07.08.08, 16:43 Był ktoś na tym? Warto ? Mam ochotę na jakies przyzwoite kino dziś, a to brzmi nieźle... Odpowiedz Link