25.08.12, 18:17
Weszłam na to forum kilka dni temu. Czytałam wątek dziewczyny, która w wieku 32 lat czuje się przegrana, bo jest sama. Czytałam i płakałam... Jestem singielką spragnioną bliskości i czułości. Może nie mam rozbudzonego instynktu macierzyńskiego, ale czuję tak straszną pustkę w środku...i tak żyłam z nadzieją, że ktoś ją wypełni... Ktoś, czyli ten szczególny mężczyzna.... Zewsząd słyszę, że miłość przychodzi wtedy kiedy przestajesz jej szukać, tylko tak się pechowo składa, że takie dobre rady słyszę od osób, które są w związkach...więc co one mogą wiedzieć o singlowaniu...?

I dziś się zbuntowałam. Tak, być może będę sama do końca życia - zostało mi jeszcze jakieś 35 lat - mnóstwo czasu Być może będę sama. Nawet jak się na to nie zgodzę - to nie zmieni mojej sytuacji, bo tu muszą wystąpić zbieżne chęci i dobre intencje przynajmniej 2 osób.

I dziś, tj 25 sierpnia 2012 roku postanowiłam zacząć nowe życie - bez czekania na Pana Idealnego, za to życie z poszukiwaniem siebie, poznawaniem samej siebie. Teraz akurat jestem w ferworze walki - sprzątam, piorę, prasuję, ale wieczór zamierzam spędzić w najlepszym towarzystwie - swoim. Zrobić sobie ładną kolację, wypić lampkę wina i obejrzeć jakiś dobry film...To dla mnie całkowita nowość - bo przecież ładne kolacje robi się tylko w towarzystwie....

Kto zamierza dziś zawalczyć o siebie razem ze mną?smile
Obserwuj wątek
    • krokodylek1307 Re: Veto! 31.08.12, 11:15
      smile Może Jasmile
      Choć tak czasem mam smile
      Gorzej jak to się zamienia w monotonie .....
      I czegoś brak..
      Lecz dalej brnę w tym życiu z nadzieją na tą JEDYNĄsmile
      Pozdrowienia i POWODZONKAsmile
    • nom73 Re: Veto! 01.09.12, 23:06
      maeve79 napisała:

      > Kto zamierza dziś zawalczyć o siebie razem ze mną?smile

      Brawo, tak trzymaj. smile
      Nikt i nic szczęścia Ci nie da, tylko Ty sama masz na to wpływ.
    • warm_and_fuzzy_logic Re: Veto! 02.09.12, 04:27
      I bardzo sensownie dzialasz. Tez tak mialem, doszeldem do wniosku ze nie moge byc w zwiazku wbrew swoim pragnieniom, a te akurat byly rozbiezne z pragnieniami moich partnerek ktorym sie marzyla rodzina (stwierdzilem ze ja sie do tego nie nadaje). No i poszedlem sobie przez zycie sam, pogodzony z losem podobnie jak ty.
      Na razie dobrze jest wink

      Powodzenia!
    • nanoko Re: Veto! 04.09.12, 08:29
      Mam wrażenie, że czytałyśmy ten sam wątek. Też trafiłam na post 32-latki, która jest nieprawdopodobnie samotna, przychodzi po pracy do czterech pustych ścian, nie wie co ma ze sobą zrobić i chce jej się tylko płakać. Chociaż brzmi to żałośnie, mogłabym się pod jej słowami podpisać. Codziennie rano wstaję, idę do pracy, spełniam się zawodowo, ale po godzinie 16:00, kiedy wracam do domu wiem, że nikt tam na mnie nie czeka, a resztę dnia spędzę w nim sama. Dla urozmaicenia mogę co najwyżej posprzątać, bo samotne spacery przestały już sprawiać mi przyjemność.
      Przeczytałam Twój "manifest" i oczywiście życzę Ci, abyś wytrwała w swoich postanowieniach i żeby przyczyniły się one do Twojego lepszego samopoczucia i większej radości z życia, ale... mam wrażenie, że tak naprawdę to oszukiwanie samej siebie. Wydaje mi się, że przez kilka pierwszych dni będziesz się cieszyć z tych ładnych kolacji, ze swojego doborowego towarzystwa, z oglądanych filmów, które sama sobie wybierzesz , ale... czy tak naprawdę, nie jest to ta sama codzienność, którą przeżywałaś wcześniej?
      Ja przychodzę z pracy, samotnie jem obiad, samotnie oglądam telewizję, słucham muzyki którą lubię, czytam książki które mnie interesują, ale nie da się ukryć, że w dalszym ciągu robię to wszystko SAMA... I choćbym nie wiem jak sama przed sobą udowadniała, że dobrze się bawię, to prędzej, czy później, powróci pragnienie porozmawiania z kimś podczas tego obiadu, czy przytulenia się do kogoś w trakcie oglądanego filmu... Te rzeczy wykonywane w samotności po prostu mnie nie cieszą. Pierwszą połowę życia przeżyłam samotnie. Tą drugą chciałabym wreszcie móc dzielić z kimś bliskim...
      • maeve79 Re: Veto! 05.09.12, 22:12
        To bardzo brzydko zaczynać wypowiedź od 'ale', choć to wydaje mi się być najkrótszą drogą do wyjaśnienia mojej motywacjiwink Ja nie zamierzam afirmować życia w pojedynkę. Chciałbym jeść kolację we dwójkę. Wspólnie coś ugotować (sama gotuję raczej kiepsko - choć ostatnio się rozwijam), żartować, śmiać się, a może pomilczeć, a później wspólnie oglądać jakiś durny film, abo czytać książki będąc do siebie przytulonymi. Super wizja, tylko, że chwilowo - wracam do pustego domu. Ostatnio złapałam się na tym, ze mam poczucie, że jak wrócę do domu to już nic mnie tam nie spotka. I nie mam na to zgody.

        Oczywiście mogę się buntować, mogę się nie zgadzać, tylko, że mój sprzeciw wobec obecnej sytuacji w niczym mi nie pomoże. Bo co? - bo ja się nie zgodzę na bycie samą i będę taka obrażona i cierpiąca to w końcu ktoś się nade mną zlituje i przyjdzie na tą kolację i przytulanie? - nie sądzęwink I mój manifest to wyraz braku zgody na zamartwianie się z tego powodu. Na jedzenie byle czego, byle jak, na chodzenie przez cały dzień w pidżamach.

        Było mi tak źle, że ususzyłam wszystkie kwiaty na balkonie, a po mieszkaniu buszowały koty z kurzu. W sobotę się z nimi rozprawiłam i nawet kupiłam sobie kwiaty do wazonu. Czy wolałabym je dostać od ukochanego mężczyzny? - wolałabym. Ale wieczorem kiedy zapaliłam świece, zrobiłam sobie pyszną kolację, do której wypiłam lampkę wina - tak, jakby na tej kolacji był ze mną ktoś naprawdę ważny poczułam się lepiej. I poniekąd był ktoś ważny dla mnie - jasmile
        • fran7 Re: Veto! 06.09.12, 13:34
          maeve79

          Niestety w ostatnim czasie mam podobnie i też próbuję zrobić coś dla siebie, zacząłem od zmiany myślenia i próby olania tego że ktoś inny (dziewczyna w której sie zakochałem) mnie ignoruje. Co do szukania miłości to w moim przypadku czy szukam czym nie to efekt jest mniej więcej ten sam... więc doskonale kumam co masz na myśli
          Przychodzi moment, że skoro nie wychodzi to może faktycznie lepiej nie szukać.. i narażać się na ból i cierpienie.

          Pozdrawiam i powodzenia
          • maeve79 Re: Veto! 06.09.12, 19:01
            Cóż...ja zaczęłam od tego, że wylogowałam się z Sympatiiwink

            Nie chcę się przechwalać, mało jest dziedzin, w których czuję się ekspertem, ale w kwestii bycia singlem - jestem ekspertemsmile Sprawdziłam i eDarling, i Cafe i Sympatię. I starałam się podchodzić do tego na luzie, nie oceniać ludzi, po prostu poznawać nowych facetów...jak mówi mój znajomy - matematyk - 'dać szansę statystyce'smile No i dałam szansę tej statystyce, aby ostatecznie ogłosić - sama przed sobą bezsilność w tej kwestiismile

            Tak bardzo się starałam, tak bardzo chciałam poznać kogoś 'z kim spędzę resztę życia', tak bardzo starałam się dostroić do tej drugiej strony, że prawie pourywałam wszystkie 'pokrętła'wink Więc teraz - po prostu żyję sama, takim życiem jakie widziałam w swoich marzeniach o życiu we dwoje. Mam taki niecny plan, żeby więcej wychodzić do ludzi - zapisać się na jakiś kurs gotowania, pójść na jakiś koncert, umówić się na scrable ze znajomymi, których wiecznie 'spuszczam po brzytwie'... Trudno mi to przewalczyć z samą sobą, ale próbuję. I nie po to, żeby zmienić tereny łowieckie - po to, żeby żyć, tak jak zawsze chciałam...

            Ostatnio dostałam od mojej bratanicy laurkę...'Serce, które jest chore na ospę"... Sama to narysowała, sama wymyśliła... skąd ona, wie, że moje serce jest chore na ospę? W każdym bądź razie - trochę po tej laurce, a trochę po burzliwym okresie poszukiwań postanowiłam dać odpocząć mojemu sercu. I dziś też zjem ładną kolację...A jutro...? - może jutro gdzieś wyjdę...smile

            • fran7 Re: Veto! 06.09.12, 20:14
              No proszę.. sympatia, może kiedyś nawet się na siebie natknęliśmy.. wink

              Statystyka to wredna s..a, lepiej jej nie ufać bo ona w tej materii kompletnie nie działa a na pewno nie pomoże. Każdy tego rodzaju portal z kolei to jak ogromny supermarket/zoo tyle że z ludźmi w którym relacje działają na specyficznej i siłą rzeczy nieco wymuszonej zasadzie: zagadasz, ktoś odpisze lub na odwrót, pytanie-odpowiedź i tak jak jakiś czas.. sztuczne to, mało naturalne i zupełnie nieklimatyczne.

              Niemniej poznałem tam kilka naprawdę fajnych osób i trudno odmówić tym portalom racji bytu... nie mniej nie chcę już kolejnej koleżanki, ile można? Coraz bardziej nabieram przekonania że tylko życie we dwójkę zyskuje barwy..

              Wychodź do ludzi jak najwięcej, też próbuję tą koncepcję wdrożyć z życie.. tylko chwilowo jego proza nieco mnie przytłacza.

              Jutro to ja jadę za miasto..smile

              Smacznego
    • orosadm Re: Veto! 19.09.12, 19:21
      maeve79 napisała:
      > I dziś, tj 25 sierpnia 2012 roku postanowiłam zacząć nowe życie - bez czekania
      > na Pana Idealnego, za to życie z poszukiwaniem siebie, poznawaniem samej siebie

      ciekaw jestem ilu naprawdę wartościowych facetów odrzuciłaś, zanim do tego doszłaś. Tylko dlatego, że mieli jedną drobniutką wadę? Jak spowiedź, to do końca

      oros
      • noajdde Re: Veto! 19.09.12, 20:32
        Wydaje mi się, że kobiety o dziwo (sam nie wiem czy o dziwo) z wiekiem mają coraz większe wymagania. W ten sposób skazują siebie (może celowo) na dalszą samotność.
      • maeve79 Re: Veto! 19.09.12, 21:42
        No...to będzie żenujące - uprzedzam...smile

        Mam szerokie ramy - jak kogoś poznaję to staram się Go nie oceniać. Tylko oglądam, doświadczam, przyjmuję, że skoro ktoś tak postępuje to widocznie jest w tym jakaś logika, której ja być może (jeszcze) nie dostrzegam. Jedyne, czego oczekiwałam to lojalność - jeśli poznajemy siebie, jeśli spędzamy ze sobą czas i chcemy zobaczyć co z tego wyjdzie - to poświęcamy ten czas sobie, czyli nie spotykamy się równolegle z innymi mężczyznami (ja)/kobietami (on) i jesteśmy ze sobą szczerzy. Okazało się, że to za dużo. Tak było w dwóch ostatnich przypadkach.

        Trochę mi smutno jak to napisałam. Nie wiem, czy to od szampana (ja też czasami piję samotnie wino, ale dziś się skończyło, więc jest szampan), czy od tej smutnej refleksji.

        I nie staram się siebie wybielić. Naprawdę tak miałam i chyba naprawdę jakoś dziwnie nie przystaję do świata. Dlatego odpuściłam. I staram się robić to wszystko co miałam robić z NIM, tyle, że sama. I nie jest kolorowo, ale jest lepiej niż kiedy nurzałam się w smutku nad tym, że jestem sama. No i jem ładne kolacje. Na razie więcej osiągnięć brak - tzn. nadal tylko gadam, że muszę zacząć wychodzić w nowe miejsca, ale nadal zawsze coś mi przeszkadza, żeby zrobić to akurat dziś i jestem zmuszona odłożyć to na jutrosmile
    • noajdde Re: Veto! 19.09.12, 20:26
      Od lat sam ze sobą wypijam wino, jeżdżę na wakacje, w góry czy na narty. I nie zawsze czuję się z tym dobrze.
    • czarny.onyks Re: Veto! 20.09.12, 13:51
      też walczyłam...tez przestawałam szukać....

      samotność można zaakceptować...może nawet czasem polubić....
      ale tak naprawdę życie bez miłości jest niczym....
      pojawia się pustka...można ją wypełniać na różne sposoby...część z nas jest w tym ekspertami...

      sympatia...taaa.....
      ostatnio napisał do mnie ksiądz...
      • maeve79 Re: Veto! 20.09.12, 16:54
        > ale tak naprawdę życie bez miłości jest niczym....

        z tym staram się nie zgodzićsmile to wielkie szczęście (albo przekleństwo) kochać i być kochanym, ale - jak widać - nie każdemu się zdarza... Kiedyś chodziłam nawet regularnie do wróżki - a wszystko, żeby ktoś mi obiecał (za niemałe pieniądze), że wszystko będzie dobrze, że poznam tego jedynego big_grin I nie mogę powiedzieć, że wychodziłam z tych spotkań rozczarowana, bo nie big_grin Za każdym razem - stał przy mnie jakiś mężczyzna.

        Teraz postanowiłam już nie czekać z życiem na poznanie mężczyzny mojego życia. Mam 33 lata i do tej pory chwile kiedy byłam sama spędzałam albo w wyczekiwaniu na poznanie 'Mr Biga", albo wspominałam przeszłość, nie było mnie na tu i teraz, uświadomiłam sobie, że ten czas traktowałam jako czas zmarnowany. Tymczasem uświadomiłam sobie, że życie to nie jest próba - nie będę mogła później powtórzyć na żywo najważniejszych momentów. Życie to premiera. I najważniejsze jest to, co jest teraz, bo tego już nie powtórzę. Nie myślę już obsesyjnie 'co jeśli zawsze będę sama?'. Być może będę, bo to rzeczywiście trudno poznać człowieka, z którym chciałoby się przejść później przez całe życie. Rozglądam się wśród znajomych mi par...i szczerze mówiąc - ja żadnej z nich nie zazdroszczę, z żadną z tych kobiet nie chciałabym się zamienić...i to jest smutne.

        Czy zdarza mi się obudzić w środku nocy z płaczem, bo śnił mi się ON? - zdarza. Czy zdarza mi się, że w ciągu dnia nagle coś mi się przypomni i w oczach pojawią się łzy, a świat przygląda się im ze zdziwieniem i zażenowaniem? - zdarza. Czy zdarza mi się zjeść zupkę chińską, której nie zaserwowałabym żadnemu ludzkiemu stworzeniu, bo wiem ile w niej jest świństw (ale dla siebie można)? - zdarza. Ale zdarza mi się też zapalić dla siebie świeczki, kupić żywe kwiaty do wazonu, wypić lampkę wina wieczorem, czy dobrą kawę rano. A zdarza mi się to tylko dlatego, że tak postanowiłam, że postanowiłam żyć na tu i teraz, tak, jakbym ja była tu najważniejszasmile A ostatnio spotkało mnie nawet, że kiedy położyłam się do łóżka - uświadomiłam sobie, że się uśmiecham...To kwestia decyzji. I treningu, nawet jeśli czasem wydaje się to nie mieć sensu...nawet jeśli pogoda za oknem jest taka jak dziś, co czyni tę decyzję 100 x trudniejszą.
        • czarny.onyks Re: Veto! 20.09.12, 18:32
          dawaj namiary na wróżkę big_grin


          a poważnie....tak, zgadzam się, że trzeba żyć tu i teraz....bo nic dwa razy się nie zdarza, żaden dzień się nie powtórzy..

          ale samotne życie nie smakuje tak cudownie....a może to kwestia wmówienia sobie.....przeprogamowania się...

          a skąd jesteś Maeve?
          • maeve79 Re: Veto! 20.09.12, 18:41
            czarny.onyks napisała:

            > dawaj namiary na wróżkę big_grin

            wróżka jest rewelacyjna, a jak się bardzo wierzy to nawet można znaleźć potwierdzenie jej słów w rzeczywistości big_grin ale chyba dorosłam do tego, żeby odpuścić - i sobie i wróżce big_grin


            > ale samotne życie nie smakuje tak cudownie....a może to kwestia wmówienia sobie
            > .....przeprogamowania się...

            większość rzeczy sobie wmawiamy, tak jak np. to, że w związku jest zawsze cudownie. nie jest. jak jest fajnie i partnersko to wieczorem można się do kogoś przytulić i zasnąć w objęciach. ale cudownie nie jest... samotnie też nie jest cudownie, no i nie ma się do kogo przytulić, co jest całkiem do kitu... ale każdy z tych stanów ma swoje plusy i minusysmile

            > a skąd jesteś Maeve?

            z Wawysmile i w pierwszy weekend października maszeruję w 'biegnij warszawo' (tak, tak, wiem, że to bieg, ale ja jestem początkującym sportowcem i 10 km nie zrobię, więc póki co - maszerujęwink Ktoś biegnie/maszeruje ze mną?smile
            • a0921 Re: Veto! 20.09.12, 21:35
              ja moge smile

              a moze masz ochote w ten weekend gdzies wyjsc
              • maeve79 Re: Veto! 20.09.12, 22:36
                no! Czuć ducha walki w narodzie!smile i dobrze!!!smile

                więc po pierwsze - musisz się zarejestrować na www.biegnijwarszawo.pl, bo chętnych jest sporo, tak przynajmniej twierdzi mój kolega - sportowiec, który biegnie i to on mnie w to wkręciłsmile

                jeśli chodzi o spotkania z babeczkami - bardzo chętnie, choć nie w ten weekend, bo mam zaległości spore w pracy i muszę je nadrobić.

                ale generalnie, gdyby jednak okazało się, że są osoby, które miałyby ochotę przyłączyć się do mnie i już nie smucić się z tego powodu, że są niesparowane i razem ze mną popróbować nowych rzeczy - np. pouczyć się jeździć konno, chodzić na nordic walking, na lekcje tańca latino dla kobiet, albo do jakiejś fajnej szkoły gotowania lub też cokolwiek innego, czego nie miałam okazji spróbować - to ja BARDZO, BARDZO CHĘTNIEsmile
                • a0921 Re: Veto! 21.09.12, 21:05
                  no ja nie wiem czy dam rade bo na co dzien nie biegam smile

                  ale sie zapisze

                  a na scianke nie chcialabys sie zapisac tak mi chodzi po glowie ostatnio smile
                  • maeve79 Re: Veto! 22.09.12, 13:49
                    Nigdy się nie wspinałam i mam trochę słabe ręce, ale...w sumie chętnie spróbuję. Wyznaję filozofię, że zanim odpowiem, że coś mnie nie interesuje, albo że czegoś nie lubię - próbuję tego, żeby nie opowiadać bzdursmile Poza tym - zachwycają się tym tysiące (jeśli nie miliony) ludzi, więc coś w tym musi byćsmile

                    Chętnie spróbujęsmile

                • a0921 Re: Veto! 21.09.12, 21:16
                  na biegnij warszawo juz brak numerow startowych smile

                  sa jeszcze na maszeruje kibicuje smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka