czarny.onyks 04.06.06, 21:20 jak ich czasem trudno kochać;// Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zlosnik5 Re: Toksyczni ludzie 04.06.06, 21:44 ważne że się da a nieważne ile wysiłku w to należy wpakować.. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Toksyczni ludzie 04.06.06, 21:45 czasem myślę sobie czy jeszcze się da..... Odpowiedz Link
zlosnik5 Re: Toksyczni ludzie 06.06.06, 17:59 zawsze sie da..co nas nie zabje to nas wzmocni..dlatego trza być twardym a nie miętkim Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Toksyczni ludzie 04.06.06, 21:50 chciałabym, by to był tytuł a nie rzeczywistośc i emocje, które wokół szaleją.... Odpowiedz Link
fleshless Re: Toksyczni ludzie 04.06.06, 21:52 trzy, czte ry: Toksyczni ludzie chodzą po leee sieee Toksyczni ludzie zbierają gałąąąą zkiii... Toksyczne myśli, toksyyyyy czneeeee zwiąąąąąąąąąąąąąąąąąąąa zki... Odpowiedz Link
singielka_1976 Re: Toksyczni ludzie 04.06.06, 22:02 Po raz trzeci tego wieczoru wybuchnęlam gromkim smiechem po przeczytaniu postu autorstwa Fleshless'a ;-DDDDDD Odpowiedz Link
fleshless Re: Toksyczni ludzie 04.06.06, 22:14 singielka_1976 napisała: > Po raz trzeci tego wieczoru wybuchnęlam gromkim smiechem po przeczytaniu postu > autorstwa Fleshless'a ;-DDDDDD No zaraz się chyba zaczerwienię )) Odpowiedz Link
fleshless Re: fajnie, ze Wam tak wesoło 04.06.06, 22:11 czarny.onyks napisała: > mnie kurwa nie > To ja wracam spode prysznica... Mam zamiar wymyślić jakiś refren... Zaglądam... Zerkam... Ta "kurwa" to tak na żarty? Czy to taka poważna "kurwa jego mać"? No co ja mam poradzić na to? To już sobie zanucić nie można? ;P Odpowiedz Link
singielka_1976 Re: fajnie, ze Wam tak wesoło 04.06.06, 22:18 Hmmmm ten prysznic.....ach nic już więcej nie powiem Ale co fakt to fakt, że wlaśnie w lazience -mówiąc najogólniej- najlepsze pomysly wpadają do glowy Odpowiedz Link
fleshless Re: fajnie, ze Wam tak wesoło 04.06.06, 22:35 No jeżeli mówimy o łazience w najogólniejszym sensie, no to ja lubię tam sobie czytać A pode prysznicem się skupiam przede wszystkim na tym, żeby mi piana do oczu nie naleciała... Bo potem scypie... A w ogóle to co "Hmmmm ten prysznic?" ;> Ale może na razie lepiej sza... Bo burę można dostać... Odpowiedz Link
singielka_1976 :-DDDDDDDDDDDDDDD 04.06.06, 22:39 fleshless napisał: > No jeżeli mówimy o łazience w najogólniejszym sensie, no to ja lubię tam sobie > czytać Tę czynność znaczy czytanie najczęściej wykonuję gdzie indziej >A pode prysznicem się skupiam przede wszystkim na tym, żeby mi piana > do oczu nie naleciała... Bo potem scypie... To racja, ja na szczęście mam wannę a raczej wanienkę bo nieco malawa jest hihi >A w ogóle to co "Hmmmm ten prysznic> ?" ;> > Ale może na razie lepiej sza... Bo burę można dostać... Boisz się Onyksowej czy mnie ? Z mojej strony bura Ci nie grozi, bynajmniej nie dziś )) > Odpowiedz Link
fleshless Re: :-DDDDDDDDDDDDDDD 04.06.06, 22:50 "- Ja nikogo się nie boję! Choćby Onyksowa ()... to dostoję! Wilki?... Ja ich całą zgraję Pozabijam i pokraję! Te hieny, te lamparty To są dla mnie czyste żarty!" Że tak sie posłużę słowem poetki... A wracając do łazienki... To bym se poleżał, we pianie... we aromatach... działają tak kojąco na nerwy... Odpowiedz Link
fleshless Re: :-DDDDDDDDDDDDDDD 04.06.06, 22:51 A zapomniałem dodać, że niestety nie mam wanny.. ;-] Odpowiedz Link
singielka_1976 Re: :-DDDDDDDDDDDDDDD 04.06.06, 23:00 Ale zapewne masz sporo innych zalet ;-PPPP Odpowiedz Link
fleshless Re: :-DDDDDDDDDDDDDDD 04.06.06, 23:07 singielka_1976 napisała: > Ale zapewne masz sporo innych zalet ;-PPPP Oprócz braku wanny? No ba! Pewnie, że mam! ;PP Odpowiedz Link
singielka_1976 Re: :-DDDDDDDDDDDDDDD 04.06.06, 23:17 fleshless napisał: > > Oprócz braku wanny? No ba! Pewnie, że mam! ;PP Hmm ciekawe jakież to jeszcze zalety posiadasz? Odpowiedz Link
fleshless Re: :-DDDDDDDDDDDDDDD 04.06.06, 23:27 singielka_1976 napisała: > Hmm ciekawe jakież to jeszcze zalety posiadasz? > No i co ja mam zrobić z takim pytaniem? ;> ;P No jakieś tam mam, chyba trochę mam... Parę wad też, niektóre lepsze od zalet ;P Odpowiedz Link
singielka_1976 Re: :-DDDDDDDDDDDDDDD 04.06.06, 23:01 Ale Cie na rmowanki wzięlo ))) o tej porze no no Odpowiedz Link
fleshless Re: :-DDDDDDDDDDDDDDD 04.06.06, 23:12 Spiritus flat ubi vult, że się tak posłużę Kopalińskim ;-] Odpowiedz Link
fleshless Re: :-DDDDDDDDDDDDDDD 04.06.06, 23:24 singielka_1976 napisała: > Na takie dictum mnie zamurowalo No przeca nie będę się chwalił, że znam łacinę (bo nie znam, ale chyba mam jakieś perwersyjne(?!) zamiłowanie do paremii), tylko się uczciwie przyznaję ;P Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: fajnie, ze Wam tak wesoło 05.06.06, 21:26 sorki.... trochę mnie poniosło zdecydowanie ta k#@$% nie do Ciebie była fleshless Odpowiedz Link
fleshless Re: fajnie, ze Wam tak wesoło 05.06.06, 23:29 Wiem... Mam nadzieję, że dziś humor lepszy nieco Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: fajnie, ze Wam tak wesoło 05.06.06, 23:37 chyba tak ja nie znosze miec złego humoru;P eksploduję i z reguły przechodzi;D po prostu czasem trzeba pogodzić się z tym, ze niektórzy Cię nie zrozumieją że będą ranić... ale i tak ich kochać... Odpowiedz Link
fleshless Re: fajnie, ze Wam tak wesoło 06.06.06, 00:04 czarny.onyks napisała: > eksploduję i z reguły przechodzi;D Łee... To wszystko w normie > > po prostu czasem trzeba pogodzić się z tym, ze niektórzy Cię nie zrozumieją > że będą ranić... To nie zawsze jest takie proste > ale i tak ich kochać... To też, chyba, że z dystansu, wtedy chyba łatwiej okiełznać tą ciemniejszą stronę mocy... Ale co ja tam wiem Odpowiedz Link
aster1 Re: fajnie, ze Wam tak wesoło 04.06.06, 23:19 W summie mi tez wesolo, ja tam nie lubie nic toksycznego Wole truc sie sam niz jesli ktos mialby mnie truc. Odpowiedz Link
altu Re: Toksyczni ludzie 05.06.06, 08:06 można kochać.. można z nimi być.. tyle, że człowiek przy nich się wypala.. potrzebny dystans, wiele samozaparcia.. i sporadyczne kontakty.. a już byc w toksycznym związku, to nic zdrowego.. ja uciekłam.. dużo za późno. ale sie udało.. Odpowiedz Link
sudione Toksyczne myślenie!!! 06.06.06, 00:53 czarny.onyks napisał(a): z niektórymi się jest całe życie... Nie mogę tego nigdy zrozumieć. Ktoś mi bliski przeżył całe życie z toksycznym partnerem, zresztą prawie cała moja rodzina powinna chyba iść na toksygologię i z tego właśnie doświadczenia wiem, że gra nie jest warta świeczki. Nie jest warta niczego!!! Uważam i uważałem, że tutaj nie są winni toksyczni partnerzy. Winne jest tylko i wyłącznie toksyczne myślenie ludzi, którzy się w coś takiego pchają i nie ma przebacz!!! P.S. Jeszcze jedno słowo na koniec ku przestrodze. Wszystkie kobiety które znam i znałem, a przeważnie były to kobiety zadręczone przez toksycznych mężczyzn zostały wrakami - psychicznymi i fizycznymi. Lekarstwo jest jedno. Pełny odwyk!!! Bez względu na sytuację rodzinną, religijną, czy inną!!! Warto upaść, żeby wstać i żyć. Tak po prostu. Odpowiedz Link
hispana Re: Toksyczne myślenie!!! 06.06.06, 11:38 zgadzam sie - rok odtrucia wystarczy, zeby podniesc sie z ziemi i na nowo odkryc zycie, czasem zdarza sie wczesniej, ale z doswiadczenia wiem, ze psychika prostuje sie ok. roku... lepiej byc samemu, naprawde... i po pierwszych objawach toksycznosci wiac gdzie pieprz rosnie zabawne jest to ze z dystansu czasowego wcale nie widzi sie tej milosci, ktora byla, bo w toksycznosci nie ma miejsca dla milosci, tylko jest walka... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Toksyczne myślenie!!! 06.06.06, 19:57 oj, od razu zaznaczam nie jestem typem kobiety, która da się zadręczyć przez partnera!! żadna przemoc nie wchodzi w grę tylko, że tu nie chodzi o partnera, ale o rodzinę.... a tą się kocha mimo wszystko.. Odpowiedz Link
fleshless Re: Toksyczne myślenie!!! 06.06.06, 22:46 Kocha się, albo ma się z tym problem... To nie jest takie proste... ;P Odpowiedz Link
singielka_1976 Re: Toksyczne myślenie!!! 06.06.06, 23:01 A już myślalam, że masz dziś od forum wolne Odpowiedz Link
fleshless Re: Toksyczne myślenie!!! 06.06.06, 23:07 Łoj tam zaraz wolne... choć nie powiem, usilnie usiłuję opanować ponownie sztukę synchronizacji prawego ilewego oka, co by nie widzieć dwóch forów na raz... No tak się złożyło, że mój przyszły szwagier mnie wyciągnął, namówił... Nie mogłem powiedzieć "nie"... Odpowiedz Link