pracus5 10.03.07, 19:01 co facet myśli o 30-letniej dziewicy? może lepiej się w razie czego nie przyznawać?jak radzić sobie z brakiem seksu kiedy nie chce się z byle kim i byle jak? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ludzik_ten_sam podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 19:11 przeżywania seksu (jeśli jest się kobietą) trzeba się jednak nauczyć. dlaczego nie zacząć teraz? Odpowiedz Link
byleby Re: podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 19:50 ludzik_ten_sam napisała: > przeżywania seksu (jeśli jest się kobietą) trzeba się jednak nauczyć. dlaczego > nie zacząć teraz? ale ona napisała, że nie chce z byle kim i byle jak.A jeśli kogos sensownego nie ma pod ręką to jak zaczynac "teraz" ?? I chyba przesada z tą koniecznością uczenia się.Przychodzi z wiekiem Do Pracusia: rozsądniej się nie przyznawać Odpowiedz Link
ludzik_ten_sam Przychodzi z wiekiem? 10.03.07, 19:56 Orgazm w wieku 100 lat? Straszne Pracuś pisze, że podskakuje jej pokrywka już (słowa moje). Z czysto biologicznego punktu widzenia - nerwice etc. Serio serio. I z tym, z którym będzie pierwszy raz - jemu też nic a nic nie powiedzieć? Dlaczego? Odpowiedz Link
ludzik_ten_sam P.S. 10.03.07, 20:03 Seks bez partnera to też trochę możliwości. Wprost? No to Pracusiu - własne palce albo wibrator. Dobrego sobotniego wieczoru. Odpowiedz Link
zeppelia Re: podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 20:05 może za krótko żyję na tym świcie ale nie mieści mi się w ciasnym rozumku, żebym mając nawet tyle lat co ja, nie spotkała ani jednej "sensownej" sztuki. Pitolenie z tą sensownością i byle kim... [moje zdanie] Odpowiedz Link
ludzik_ten_sam Boi się? 10.03.07, 20:11 Mnie chodzi co innego po głowie: czy ruchów frykcyjnych trzeba się nauczyć czy to wrodzone? ) Taak, nie dotyczy pań. Pracusiu, ja "zaczęłam" później niż bym chciała. Bo mieszkał we mnie strach, przyznaję. Strasznie chciałam, ale jeszcze większy strach. Od pierwszego razu się nie umiera. Odpowiedz Link
ludzik_ten_sam Sepsa? A bo ja wiem..? 10.03.07, 21:41 To jak z tymi r. frykcyjnymi? Mów. Nie jesteś dziewczynką, od Ciebie się dowiem. Frapuje mnie to. Odpowiedz Link
rak.nieborak Re: Boi się? 10.03.07, 20:16 >Od pierwszego razu > się nie umiera. od braku seksu też (chyba) nie Odpowiedz Link
zeppelia Re: Boi się? 10.03.07, 20:22 umiera się a śmierć ta powolna, przyczajona. Kęs za kęsem, odgryza nasze jestestwo, pozostawiając w końcu zgarbionego starca o wykrzywionej twarzy, żywego trupa, który czeka na to, aż niezaspokojone ciało, w końcu wyda ostatnie tchnienie ;P Odpowiedz Link
herezja Re: Boi się? 14.03.07, 16:05 hi hi makabryczna wizja, lepiej jej nie rozpowszechniaj bo po Polsce przetoczy sie fala gwałtów na młodych mężczyznach Odpowiedz Link
rak.nieborak Re: podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 20:14 zeppelia napisała: > może za krótko żyję na tym świcie ale nie mieści mi się w ciasnym rozumku, żeby > m > mając nawet tyle lat co ja, nie spotkała ani jednej "sensownej" sztuki. > Pitolenie z tą sensownością i byle kim... [moje zdanie] przecież to tak samo jak ze "znalezieniem" męża jest Może się taka trudność z obiektywnego punktu widzenia nie mieścić w głowie, a z punktu widzenia tej osoby będzie to problem nie do przejścia. Trzeba się zastanowić skąd taki problem się bierze (braku odpowiedniej osoby). Odpowiedz Link
zeppelia Re: podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 20:27 oj toć to napisałam w końcu. Właśnie problem leży gdzie indziej... tylko gdzie? Nieumiejętność zaspokajania swoich biologicznych potrzeb, nieco rożni sie od nieumiejętności znalezienia sobie męża. Moim skromnym zdaniem. Odpowiedz Link
rak.nieborak Re: podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 20:29 > Nieumiejętność zaspokajania swoich biologicznych potrzeb, nieco rożni sie od > nieumiejętności znalezienia sobie męża. Moim skromnym zdaniem. a ja nie twierdze ze to "to samo", tylko ze to "tak samo" Odpowiedz Link
rak.nieborak Re: podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 20:40 (srak) no tak, jak napisałem z boku patrząc powiesz, że "co to kurde za problem dziewczyno", a z jej punktu widzenia będzie nie do przejścia Odpowiedz Link
zeppelia Re: podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 20:55 eeee to mega uproszczenie. Można odnieść do wszystkiego, nawet do kupowania bułek. Przeca każdy ma problemy na swoja miarę i to co dla mnie jest proste, dla kogoś może być nie do przejścia i odwrotnie. Tylko, że zasłanianie sie brakiem odpowiedniego człowieka, to tak jak odwlekanie decyzji odnośnie bycia rodzicem, do 50-tki. Nigdy nie jest dobry moment a potem jest za późno. Wszelkie odwlekania i znajdowanie przyczyn zastępczych, ma swoje źródło w lękach, trza tylko je określić, co ofkors najtrudniejsze, bo żeby określić, trzeba się najpierw przyznać, ze to na moim podwórku coś zalatuje a nie od sąsiada przywiewa. Odpowiedz Link
rak.nieborak Re: podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 21:13 Też tak myślę. Tylko, że na pewno dziewczynie nie pomogą teksty na forum typu "Na co ty czekasz". Pozostaje albo psycholog albo czekanie na kogoś, kto jej pomoże przełamać brak pewności siebie. Odpowiedz Link
byleby Re: podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 21:30 zeppelia napisała: > Wszelkie odwlekania i znajdowanie przyczyn zastępczych, ma swoje źródło w > lękach, trza tylko je określić, co ofkors najtrudniejsze, bo żeby określić, > trzeba się najpierw przyznać, ze to na moim podwórku coś zalatuje a nie od > sąsiada przywiewa. jasne,wiemy,że przedstawiona w teamcie wątku sytuacja to poważny problem dziewczyny,która ewidentnie ma jakieś tam zaburzenia,w sferze emocjonalnej itd,i w ogóle nie ma sie nad czym rozwodzić.I niech idzie do psychologa,ta dziewczyna.Po terapii od razu znajdzie partnera i wreszcie będzie taka jak inne.Normalniejsza bo z postów moich przedmówców wnioskuję że brak konkretnych doświadczeń seksualnych w pewnym wieku (niekoniecznie dziewictwo w typowym tego słowa znaczeniu)to jakaś jednostka chorobowa. no? Odpowiedz Link
ludzik_ten_sam skąd 10.03.07, 21:36 jednostką chorobową nie jest. ale może powodować nerwice. nie muszę pytać koleżanki z pracy, dlaczego często chichocze i czasem ma plamy na szyi...kurczę, głupio się o tym pisze. zresztą, dziewczyna sama pisze, że ten brak doświadczenia jej doskwiera. wyjść ma kilka. rak.nieborak mówi o psychologu i słusznie. przecież nie napisałaby, gdyby uznała, że dziewictwo nie jest jej problemem. amen. Odpowiedz Link
zeppelia Re: podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 21:40 mówiąc najogólniej :] Ja dopuszczam czystość, wynikającą z samoświadomości. Ale nijak mi to nie leży, że bez żadnych doświadczeń, człowiek ta samoświadomość zyskuje. chyba, ze jakies boskie oświecenie, objawienia istot wyższych itp... poza tym, zalezy czy mówimy o wieku 25 lat, czy 35. Jasne, że generalizuję ale inaczej sie nie da, wtedy cały wątek mógłby w ogóle nie powstać. Odpowiedz Link
ludzik_ten_sam Re: podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 21:46 zeppelia napisała: > mówiąc najogólniej :] > > Ja dopuszczam czystość, wynikającą z samoświadomości. Usłyszałam kiedyś fajne pytanie: czy seks jest "brudny"? I zdaje się, dziewczyna Pracuś jest rozdarta (przepraszam skojarzenia - nie jest : ciało chce, dusza/głowa czy jak to zwać mówi - CZEKAJ. Odpowiedz Link
rak.nieborak Re: podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 21:58 > bo z postów moich przedmówców wnioskuję że brak konkretnych doświadczeń > seksualnych w pewnym wieku (niekoniecznie dziewictwo w typowym tego słowa > znaczeniu)to jakaś jednostka chorobowa. > no? my tylko proponujemy się zastanowić z czego to wynika. Jak dziecko w przedszkolu wyraźnie unika innych dzieci to też się wypada nad tym zastanowić, nie? A nie bagatelizować, że to nie jest jednostka chorobowa :] Odpowiedz Link
byleby Re: podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 21:17 zeppelio droga wiesz sensowne sztuki i owszem,spotyka sie je za każdym rogiem,tyle że nie wystarczy-przykładowo-że ja uznam takową za sensowną,ona musi podobnie ocenić mnie.Krócej:do tanga bla bla bla... Albo (co kilka razy mi sie przydarzyło): sensowna wg moich kryteriów sztuka ma adekwatny do mojego problem z relacjami z płcią przeciwną.I już po ptokach.Bo w mojej naturze zupełnie nie leży walka o faceta. Albo.....można by mnożyć i mnożyć Nie mówiąc już o tym,że najczęściej sensowne sztuki w odpowiednim wieku są zwyczajnie zagospodarowane. owszem można z kimkolwiek,kartkę powiesić na plecach i na czole też napisać "szukam delikwenta".Albo męską prostytutkę,brrr. Ale w sumie jeśli chodzi tylko o to żeby "się nauczyć" to macie racje,Ty i ludzik,dla chcącego nic trudnego :p Odpowiedz Link
zeppelia Re: podejście trochę cyniczne: 10.03.07, 21:54 kurcze, żyję wśród ludzi, sporo ich znam. Wiem, ze ludzie są różni, różności, różnej stromości schody ich przerastają, jasne. Ale seks nie jest czymś "dla wybranych", jest zwyczajna czynnością i nie wiem po co go tak demonizujemy. Wiem, to nie takie proste, sama dochodziłam do tego całe życie, rozumiem to od niedawna i wiem, ze owe nierozumienie jest problemem, czymś nienaturalnym. Jednak unikanie doświadczeń, nie prowadzi do rozumienia, raczej w całkiem odwrotną stronę Odpowiedz Link
aron95 Re: podejście trochę cyniczne: 11.03.07, 09:28 Sex nie jest zwykłą czynnościa . Jest niezwykły . Trzeba chcieć , byc gotowym , wyluzowanym . ciało gotowe do sexu - mówi , pachnie, daje znaki . Gdy świat wiruje wokół wszystkie orkiestry świata dla nas grają , tracimy kontakt z rzeczywistością czujemy tylko rozkosz a po , padamy pólprzytomni - to jest sex . Sex w 5 min. - masz rację to zwykła czynność . Odpowiedz Link
zeppelia Re: podejście trochę cyniczne: 11.03.07, 09:37 Cóż za spójna wypowiedź. To jest, czy nie jest? :] Jest to całkiem zwyczajna czynność, dopóki nie nadamy jej głębszego znaczenia i nie odkrywasz tu ameryki, w zasadzie niczego nie odkrywasz. Są ludzie, którzy tych wszystkich doznań doświadczają, np wędrując po górach, słuchając koncertu, przeżywają euforię, odrywają się od rzeczywistości, czuja pełnię. Obawiam się, że to nie ma nic wspólnego z samym sexem a raczej z osobą, bliskością. Ja przynajmniej, nie z każdym jestem w stanie słuchać wszystkich orkiestr świata, czasami to zwyczajnie fajna zabawa. Odpowiedz Link
aron95 Re: podejście trochę cyniczne: 11.03.07, 10:05 zeppelia napisała: > Cóż za spójna wypowiedź. To jest, czy nie jest? :] > > Jest to całkiem zwyczajna czynność, dopóki nie nadamy jej głębszego znaczenia i > nie odkrywasz tu ameryki, w zasadzie niczego nie odkrywasz. > Są ludzie, którzy tych wszystkich doznań doświadczają, np wędrując po górach, > słuchając koncertu, przeżywają euforię, odrywają się od rzeczywistości, czuja > pełnię. > Obawiam się, że to nie ma nic wspólnego z samym sexem a raczej z osobą, bliskoś > cią. > Ja przynajmniej, nie z każdym jestem w stanie słuchać wszystkich orkiestr > świata, czasami to zwyczajnie fajna zabawa. > > Chodzę po górach jezdżę na nartach , bujam w przestworzach i cieszę się tym Ale sex jeśli mam tylko odpowiednią partnerkę jest całkiem innym przeżyciem i przeżywaniem Odpowiedz Link
zeppelia Re: podejście trochę cyniczne: 11.03.07, 10:11 czyli jesnak sam seź nie wystarcza.. istotne są własnie te dwa słówka- odpowiednia partnerka. Bez tego warunku, sex, to tylko sex. Odpowiedz Link
rak.nieborak Re: podejście trochę cyniczne: 11.03.07, 13:49 > Jednak unikanie doświadczeń, nie prowadzi do rozumienia, raczej w całkiem > odwrotną stronę aczkolwiek zdarzają się wyjątki od tej zasady, ponieważ doświadczenie nie jest jedynym sposobem zdobywania wiedzy Odpowiedz Link
zeppelia Re: podejście trochę cyniczne: 11.03.07, 13:52 mówię o wiedzy o sobie, tej niezbędnej, do określenia co dla mnie ważne. Podaj inne źródło takiej wiedzy, inne, niż własne doświadczenia. Odpowiedz Link
rak.nieborak Re: podejście trochę cyniczne: 11.03.07, 13:56 chociażby artykuł dotyczący jakiegoś problemu psychologicznego, z którego treści wyciągasz wnioski na temat własnej osoby. Wymieniać mogą jeszcze co najmniej dwie i pół godziny Odpowiedz Link
zeppelia Re: podejście trochę cyniczne: 11.03.07, 13:59 nie rozumiesz. Artykułem możes sobie tyłek wytrzeć, jeśli nie masz doświadczeń, które pewne zachowania pozwalają w ogóle u siebie obserwować. To wszystko o czym mówisz, może służyć jedynie uporządkowaniu tej wiedzy, źródłem są doświadczenia. <wie, że chce ją kopnąć i już namierza nogawkę, co by ja zawlec w ciemny kąt i sprać> Odpowiedz Link
rak.nieborak Re: podejście trochę cyniczne: 11.03.07, 14:11 w takim razie nie zgadzamy się po prostu co do definicji "źródła wiedzy" Odpowiedz Link
zeppelia Re: podejście trochę cyniczne: 11.03.07, 14:23 zginałbyś w wiosce Eskimosów, ześwirowałbyś, rozdarłbyś się na strzępy Odpowiedz Link
rak.nieborak Re: podejście trochę cyniczne: 11.03.07, 17:43 za to zyskuje nad niektórymi w świecie bardziej cywilizowanym Odpowiedz Link
zeppelia Re: podejście trochę cyniczne: 11.03.07, 17:46 widzę, że źle mnie zrozumiałeś i wcale mnie to nie dziwi, bo to właśnie miałam na myśli ;P Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: podejście trochę cyniczne: 11.03.07, 13:55 ale teoria nie zawsze sie zgadza z empiria Odpowiedz Link
rak.nieborak Re: podejście trochę cyniczne: 11.03.07, 13:57 ale ja nie twierdzę, że teoria jest jedynym źródłem wiedzy tylko "zaledwie" uzupełniającym Odpowiedz Link
avital84 Re: dziewica 10.03.07, 23:36 Mogę zapytać z jakich powodów wciąż jesteś dziewicą? Odpowiedz Link
mumuja Re: dziewica 11.03.07, 09:57 najważniejsze, co Ty sama o sobie sądzisz jako o 30-letniej dziewicy. Rozpowiadać o tym nie musisz. Ale wstydem to nie jest żadnym. Z brakiem seksu trudno sobie radzić - zostają półśrodki. Odpowiedz Link
jedzoslaw Re: dziewica 11.03.07, 14:05 Nie jest łatwo w dzisiejszym świecie przyznawać się do dziewictwa. Bycie w wieku dorosłym "po inicjacji" wydaje się dla większości ludzi tak zwyczajną i oczywistą rzeczą, że gdy ktoś pomimo wieku jeszcze "tego" nie robił (a nie jest mniejszością seksualną czy duchownym), to patrzy się na niego jak na Obcego. Wydaje się to tak dziwne jak np. nigdy nie jechać samochodem (jako pasażer), nigdy nie oglądać telewizji czy nigdy nie żuć gumy. A jednak "te" sprawy to rzeczy o wiele bardziej skomplikowane niż się wydaje i trzeba wykazać się wielką delikatnością w ich traktowaniu. Nie wolno wyśmiewać ani bagatelizować problemu dziewictwa (jeśli w ogóle uznamy dziewictwo za "problem"). Jest to sprawa osobista, ale nie ma jednego i oczywistego sposobu na jej "załatwienie". Generalnie nie trzeba o tym nie rozpowiadać, ale też i nie wstydzić się, gdy ktoś zaufany o to zapyta. Odpowiedz Link
jedzoslaw Re: dziewica 11.03.07, 14:25 I jeszcze jedno w kwestii tzw. autorytetów w dziedzinie psychologii. taki np. Freud uważał, że ludzie którzy nie potrafią zaspokajać swych potrzeb seksualnych są życiowo nieprzystosowani. Taka opinia może dobijać, ale dziś wiemy że Freud nie był nieomylny. Seksualność, jakkolwiek b.ważna dziedzina życia nie jest dziedziną , którą można tłumaczyć absolutnie wszystkie problemy ludzkości jak również nie wszystko, co jej dotyczy można łatwo ująć w ramy naukowych regułek. Dlatego czasem lepiej spojrzeć z przymrużonym okiem na to, co o braku seksu mówią specjaliści. Dziewictwo to nie anomalia sama w sobie, anomalią się staje dopiero wtedy, gdy jest anomalią wg Ciebie. Odpowiedz Link
pink.freud Re: dziewica 11.03.07, 14:49 Facet mysli sobie))) 30letnia-stara panna, czemu nikt jej nie chciał? bezdzietna-pewnie durna, nie da się z nia wytrzymać dziewica-kogo to obchodzi? Odpowiedz Link
ludzik_ten_sam Zatem: 11.03.07, 15:14 jesli usłyszę o 30 i + panach prawiczkach (są tacy) to co: mam umrzeć ze śmiechu? Odpowiedz Link
pink.freud Re: Zatem: 11.03.07, 15:18 A skąd ja mam wiedzieć co sobie myśli laska o 30letnich prawiczkach? Odpowiedz Link
ludzik_ten_sam Mam odpowiedzieć poważnie? 11.03.07, 15:21 Bałabym się, że taki pan będzie leżał jak kłoda i zwiałabym gubiąc buty. Odpowiedz Link
pink.freud Re: Mam odpowiedzieć poważnie? 11.03.07, 15:29 Hihi, pewnie sama lubisz leżeć jak kłoda. Czemu byś sobie na nim nie pojeździła?)) Odpowiedz Link
ludzik_ten_sam na kłodzie? :-)) 11.03.07, 15:45 Drzazgi ) Wręcz przeciwnie, ale pozycja na jeźdźca nie należy do ulubionych przez niektóe kobiety szczególnie jeśli raz się w trakcie zleciało Trauma, pinku. Odpowiedz Link
jedzoslaw Re: Mam odpowiedzieć poważnie? 12.03.07, 11:00 ludzik_ten_sam napisała: > Bałabym się, że taki pan będzie leżał jak kłoda i zwiałabym gubiąc buty. Tak myślisz? Po tak długim "poszczeniu" pan ten raczej będzie wiedział co i jak, zapominając o tzw. nieśmiałości. Odpowiedz Link
azulceleste A ja jestem zauroczona prawie 28-letnim... 12.03.07, 02:41 Prawiczkiem; tzn. już w sferze psychicznej nie-prawiczkiem, bo po długiej przyjaźni, moich kilkuletnich subtelnych podchodach (poznaliśmy się prawie 4 lata temu na studiach uzupełniających mgr) zdołałam go trochę "rozdziewiczyć", ale do pełnego zbliżenia jeszcze nie doszło... Chociaż on chciał i byliśmy na to przygotowani; Tak, na co dzień jest skryty, introwertyczny, oszczędny w okazywaniu emocji, tak go odbiera otoczenie. Dzięki temu, że się z nim zaprzyjaźniłam, poznałam jego inną twarz. Uważam, że to inteligentny facet, robi aplikację, dużo mi opowiada o dylematach związanych z jego drogą życiową... Nikt tak jak on nie interesuje się moimi wyborami życiowymi, nie rozmawia ze mną na te tematy... Nie chciałam go spłoszyć, przez co moje podchody trwały jakieć 3 lata... Starałam się być subtelna Opłaciło się; może innym dziewczynom w moim wieku (27/28, dzieli mnie z moim przyjacielem dokladnie 1 dzień) to by przeszkadzało, ale ja się poczułam przy pierwszym pocałunku wyjątkowo...Bo tyle na to czekałam i miałam nieodparte wrażenie, że on robi to po raz pierwszy. Podczas intymnych pieszczot dał się poznać jako bardzo czuły i delikatny kochanek Uwielbiam jego subtelną, nienarzucającą się urodę, jego niebieskie oczy, przechodzą mnie dreszcze, gdy na mnie patrzy i odgarnia mi z twarzy włosy... Wtedy mam ochotę spełnic jego najskrytsze marzenia. Zaimponował mi tym, że nie naciskał na pełne zbliżenie, gdy się trochę spięłam i w ostatnim momencie wycofałam; po prostu się do mnie przytulił, pocałował w czółko Odzyskałam wiarę w istnienie mężczyzn, którzy w łóżku są subtelni i delikatni... Brakowało mi tego... Mimo że mam teraz prace w innym mieście, nie chce, zeby to był koniec... Chce kupić pyszne Asti Spumante i truskawki i się z nim spotkać... I rozkoszować się czasem, gdy oboje jesteśmy młodzi i wszystko jeszcze przed nami. Niczego nie żałuję i nie jest dla mnie problemem, że on nie miał innych doświadczeń. Zresztą co to za debilne sforrmułowanie... Odpowiedz Link
ludzik_ten_sam ładne opowiadanie, 12.03.07, 07:33 ale on nie jest prawiczkiem. moim zdaniem nie. ale spumante niech kupi on - nie bądź mężczyzną w związku powodzenia Odpowiedz Link
fleshless Re: ładne opowiadanie, 12.03.07, 10:45 ludzik_ten_sam napisała: > ale spumante niech kupi on - nie bądź mężczyzną w związku powodzenia pozwól ludzikom żyć po swojemu, po co od razu łapać się za szufladki? ;> ma ochotę, niech kupi co chce, nie ma sensu doszukiwać się od razu jakichś znaczeń, albo dopisywać kategorii ;P Odpowiedz Link
ludzik_ten_sam Tak jest, Fleshu 12.03.07, 10:58 A to było o Tobie? A to przepraszam. Fakt, trzeba kupić wino. I pozmywać po kolacji I w ogóle - obchodzić się jak z jajkiem Odpowiedz Link
fleshless Re: Tak jest, Fleshu 12.03.07, 10:59 ludzik_ten_sam napisała: > A to było o Tobie? was? ;> Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu ludziku a skad wiesz 12.03.07, 11:16 co jest kobiece a co jest meskie co? to ze Ty masz wbity w glowe jakis kod kultury to nie znaczy ze kazdfy inny ma taki sam Odpowiedz Link
ludzik_ten_sam dobre pytanie 12.03.07, 11:22 wiem znikąd. ciągle będę się upierać, że najbardziej nieśmiały mężczyzna, gdy jest zainteresowany, jest w stanie poruszyć ziemię i niebo, aby zdobyć kobietę. można robić bardzo wiele, gdy się jest kobietą. mężczyzna, gdy jest dobrze wychowany, przyjmie to, ba, może nawet z wdzięcznością. i tyle. to teraz może porozmawiamy sobie o zniewieściałych mężczyznach, a? Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu Re: dobre pytanie 12.03.07, 11:26 za duzo romansow czytasz i ogladasz Odpowiedz Link
ludzik_ten_sam obserwuję życie, miłego dnia :-) 12.03.07, 11:29 a nie, jeszcze coś. miły Jedzosław napisał, że wyposzczony (nieśmiały) pan wie, co robić. bingo Odpowiedz Link
pomysl.po.wypiciu również życzę miłego dnia :-) 12.03.07, 11:33 powinnas powymieniac poglady z konradem on wie jak powinna zachowywac sie kobieta a Ty jak mezczyzna forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23941&w=58768371&a=58863068 Odpowiedz Link