razowiec1 28.03.07, 20:35 Jutro sie bronie! I prosze trzymac za mnie kciuki. Bardzo prosze, bo trzymam to w wielkiej tajemnicy i nikt nie trzyma Bredze juz z nerwow, ale mam nadzieje,ze mnie zrozumieliscie pozdrawiam! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czarny.onyks trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!! 28.03.07, 20:41 znam ten stres i zobaczysz..bedzie dobrze, a raczej bardzo dobrze)))) Odpowiedz Link
sudione przeczucie 28.03.07, 22:40 Hmmmm. Mam dziwne przeczucie, że jednak nie zdasz, bo zamiast się uczyć na obronę, to popisujesz na jakiś forach dla singli. A tak poważnie to trzymam kciuki. Odpowiedz Link
feliciae Re: a ja 29.03.07, 15:29 Chciałam powiedzieć, ze też trzymałam, więc daj znać niecierpliwym i wieści pragnącym, jak było. Odpowiedz Link
razowiec1 Re: a ja 29.03.07, 23:37 chciałam bardzo wszystkim powyższym podziękować za te kciuki Sie zdało bez problemu i sama nie wiem, dlaczego ja się tak stresowałam Ale zdziwienie i radość rodziców - bezcenne (szkoda,ze nie mogłam ich wtedy zobaczyc hihi ) pozdrawiam barrrdzo cieplutko! Odpowiedz Link
weekenda Re: a ja 30.03.07, 09:33 kongratulejszyn!!! to masz kolejny etap za sobą! DD ja do dzisiaj pamietam jak moja Mama płakała ze szczęścia po moim telefonie, że zdałam i że mam to za sobą! jedno z najpiękniejszych uczuć jakie pamiętam! Odpowiedz Link
feliciae Re: a ja 30.03.07, 10:08 weekenda napisała: >ja do dzisiaj pamietam jak moja Mama płakała ze szczęścia po moim telefonie, że zdałam i że mam to za sobą! jedno z najpiękniejszych uczuć jakie pamiętam! Pięknie napisane. Moi rodzice byli dumni i szczęśliwi, jak dostałam się na studia, nawet zabrali mnie na elegancki obiad do najlepszej restauracji w mieście. Dziękuję, że mi to przypomniałaś. Tak... przepiękne uczucie... Pewne chwile zostają w sercu na zawsze... tym bardziej, że nigdy nie wiemy, co dalej nam życie przyniesie. Cudownie, kiedy możemy uszczęśliwić nie tylko siebie, ale właśnie tych nam najbliższych ludzi.... No i się zamyśliłam... A jak się obroniłam, nie było już tych emocji, mama uważała, że to rzecz najbardziej oczywista w świecie i że przecież inaczej być nie mogło. Ale co ja przeszłam, to moje)). Odpowiedz Link
razowiec1 Re: a ja 30.03.07, 13:55 dla moich rodzicow to byla niesamowita radosc i ulga no dobra, przyznam sie - studia skonczylam 3 lata temu, ale z lenistwa (?) i nadmiaru innych zajec obrone odkladalam i odkladalam w nieskonczonosc ale nic to - nareszcie sie udalo tylko co teraz? straszna pustke czuje Odpowiedz Link
weekenda Re: a ja 30.03.07, 19:49 nie Ty pierwsza i nie ostatnia, która broni sięw jakiś czas po skończeniu uczelni. Ja broniłam się po roku od skończenia. I co? i nic. bywa. A co teraz? schowasz dyplom do szuflady aby go wyjąć w odpowiednim momencie. Po to jest. A życie potoczy się i tak jak ma się potoczyć Zawsze możesz się wziąć za jakąś podyplomówkę ;D Odpowiedz Link