.....niecałe dwa tyg. temu zaczełam nową pracę i pechowo załapuję się na
majowy pikinik integracyjny, o zgrozo, z osobą towarzyszącą i dziećmi. Jak
się słusznie domyślacie osoby towarzysząćej brak, dzieci tym bardziej (chyba,
e brat mi pożyczy, ale wątpie). W starej firmie jak już były imprezy to tylko
pracowników- osób towarzyszącyc nigdy nie było.
Oczywiście od razu wyszło, że z działu tylko ja sztuk 1. Niby się nie
przejmuję, ALE nie bardzo wiem jak się zachowąć i tyle. Żeteż załapałam się
na ten pikinik