artur128
23.05.07, 22:12
Kochani
Jestem teraz sam i czuje sie z tym źle..Nawet czasami myslę o tym żeby
skonczyc ze sobą. Ale nie zawsze tak było, kiedys miałem dziewczynę i czułem
sie szczesliwy. Było, mineło.. Od tego czasu czuje jakbym znalazł sie w
jakiejś petli, która jak sznur zaciska mi sie na gardle.. Im bardziej czuje
sie samotny tym bardziej jestem w złym nastroju nie chce mi sie nigdzie
wyjsc, a im bardziej nie mam kogos bliskiego tym bardziej czuje sie samotny
itd... i petla się zamyka. Nie wiem jak z niej wyjsć. Nie wiem czy wy
doświadczacie/doświadczaliście czegos podobnego, a jesli udało wam sie z tym
poradzic to jak ??