Dodaj do ulubionych

trójkąt singli

12.07.07, 17:22
jeden ją kocha, drugi ją kocha, ona nie kocha żadnego. kochać nie potrafi
(małżeństwo zakończone zdradą), za to potrzebuje adoracji. dlatego dwa lata
zmienia kwiatki, to tu, to tam, zazwyczaj jednak wącha oba naraz. oni wiedzą
o tym, wiedzą że nie jest z żadnym z nich i nie tworzą pary, ale się godzą,
bo przecież kochają i liczą, że potrafi wybrać. sami próbowali nie kochać,
znienawidzieć i odejść i poszukać kogoś innego, ale kiedy jej ręka jest
blisko, łatwo znowu dać się uwieśc. czy to trójkąt singli?
Obserwuj wątek
    • chinski.smok Re: trójkąt singli 12.07.07, 18:37
      E...
      zwykły tam, banalny trójkąt.
      Skad to się wzięło, że musi być ich dwoje i on / ona trzecia?

      Po prostu jest Ich Troje.
      • miszpat Znaczy ich troje? 12.07.07, 18:46
        smile
        • anula36 Re: Znaczy ich troje? 12.07.07, 18:47
          i sepy miloscitongue_out
    • glos_z_offu Re: trójkąt singli 12.07.07, 20:14
      Nie. Księżniczka i dwóch giermków. Jeśli tak lubią-
      ich sprawa.
      • chinski.smok Re: trójkąt singli 12.07.07, 22:13
        Hmmm...
        ja bym to egoistycznie pociągnęła:
        Królewna, Rycerz i Smok.
        • glos_z_offu Re: trójkąt singli 12.07.07, 22:41
          Smoka za szkoda do figur triangularnych smile
          Ale jestem w trakcie oglądania takiego filmu.
          Wciąga, jest "duszny", ale czy warto..?
          • dusk76 Re: trójkąt singli 12.07.07, 22:58
            tak bardziej z tytułem filmu poprosimy....
            • glos_z_offu Re: trójkąt singli 12.07.07, 23:13
              A muszę? smile

              Rekonstrukcja, 2003, reż. Christoffer Boe, Dunia smile

              A specjalnie dla Smoka (i nie tylko) coś na dobranoc.

              download.yousendit.com/63468B3C2641F98E
              To teraz trochę jogi, nakremować ręce i hop do koja smile

              • bellisprimum Re: trójkąt singli 13.07.07, 10:01
                masz rekonstrukcję?? a skąd?? bo ja szukałam gdzieś i nie znalazłam...
                byłam kiedyś na tym w kinie daaaaawno temu i chciałam go zdobyć...
                będę wdzięczna wink
                • glos_z_offu Re: trójkąt singli 13.07.07, 20:56
                  A chyba z EMPiK-u. Sprawdzałam w sieciowym, teraz to towar wielce pożądany.
                  Jeśli powiesz, jak przesłać via yousendit.com, film będzie Twój. Próbowałam, ale
                  rozprasza się na kilka kawałków...no i nie wiem, co dalej. Bardziej chodzi o to
                  "jak", mniej o to, że plik duży. Albo share.? Nie znam się. Znajdź tylko sposób smile
              • chinski.smok Re: trójkąt singli 13.07.07, 18:14
                Aj, aj, aj....
                lubię to bardzo,
                dzięki głosie_z_offu....
                Dalej masz lipiec za oknem?

                Bo ja dziś wczesnym rankiem odbyłam spacer po Warszawie, nad którą wisialy
                nabrzmiałe deszczem chmury - strasznie lubię takie momenty. Kiedy w mieście
                czuć ozon i czeka się, aż lunie. Wtedy magiczny może być nawet supermaket.
                A potem mnie zlało, ale jak!
                A potem mokra poszłam do pracy.
                • glos_z_offu Re: trójkąt singli 13.07.07, 21:00
                  Najpierw przyłożę Fleshowi patelnią w łeb, aby nie marudził smile
                  Teraz: szarówka i zapalają się latarnie. Ogólnie to melancholia, ale wyjdę z
                  tego. Muszę. A. No i podejmuję sobie życiowe decyzje. Wyjechać dokądś tam. Nie
                  wyjechać.
            • glos_z_offu post skrypt 12.07.07, 23:47
              www.youtube.com/watch?v=jOJcAoSzvmA
              dobrej nocy każdemu i wszystkim
              • orlando.f Re: post skrypt 13.07.07, 01:58
                orlando nie śpi i rozmyśla: banalny to by był, gdyby było klasyczne 2+1 a tu
                mamy 1-dną poligamię i dwóch durniów.
                • anula36 Re: post skrypt 13.07.07, 08:42
                  i to jest powod zeby nie spac?
                • glos_z_offu Re: post skrypt 13.07.07, 20:52
                  Może jednak poliandrię? Mało klasyczną? Jestem za równouprawnieniem smile
    • margie Re: trójkąt singli 13.07.07, 12:43
      nie, to trojka do leczenia psychologicznego.
    • raknor Re: trójkąt singli 13.07.07, 18:46
      Ona, on i on, na przemian spotykają się, godzą itp = ja telenowel nie oglądam tongue_out
      • orlando.f Re: trójkąt singli 13.07.07, 20:19
        no właśnie! ontologiczna zagadka: czym kończą się telenowele, może ktoś wie, bo
        przecież z założenia to one są po to, żeby się w nieskończoność ciągnąć!
        • chinski.smok Re: trójkąt singli 13.07.07, 20:36
          ŁoMatko!
          telenowele kończą się zawsze hasłem "cdn"...
        • glos_z_offu Re: trójkąt singli 13.07.07, 21:06
          Wyobraź sobie, że ciachasz "to". Jednym ruchem. I pomyśl, jak panna cierpi. Bo
          tu raptem wyschło jedno ze źródeł, które adorowało, było na każde zawołanie i w
          dodatku miało swoje potrzeby, pragnienia włożyć do kieszeni.

          Jesteś w fan-clubie Gwiazdy. Jak się masz?
          • chinski.smok Re: trójkąt singli 13.07.07, 21:13
            Wiesz, pytanie wbrew pozorom jest poważne.
            Moja Babcia jest fanką seriali.
            Ja - tak się składa - stykam się z "Gwiazdami" na planie zawodowym.
            Jeden z bohaterów jednego z seriali zrobił "coming out" i przyznał się
            publicznie do innej orientacji. W serialu akurat miał się zaopiekować
            odzyskanym synem.
            Tekst Babci przy stole wigilijnym:

            - No i jak ten XX mógł powiedzieć, że jest gejem! Przecież on ma syna do
            wychowania....
            • glos_z_offu Re: trójkąt singli 13.07.07, 21:38
              Pogubiłam się...
              Jakie jest pytanie?
              Co będzie dalej?
              To samo. Czasem z wariacjami. Ona + On1 i Ona + On2 albo Ona + On1 a potem ... +
              On2.
              Nie wiem. Niech sypiają razem.
              • chinski.smok Re: trójkąt singli 13.07.07, 21:43
                To zagłębiaj się fabułę "Mody na sukces". Tam już wszyscy spali ze wszytkimi!
                Ale najważniejsze: WSZYSTKO POZOSTAJE W RODZINIE!
                • glos_z_offu Re: trójkąt singli 13.07.07, 23:26
                  Boże, człowieku, o czym do mnie i po jakiemu. Serial to bardziej mi się z
                  selerem kojarzy. Ja głosuję obiema nogami za związkami wyłącznymi, niepogmatwanymi.

                  W rodzinie mówisz? A to niedobrze. Chów wsobny = od groma chorób uwarunkowanych
                  genetycznie. Odpada smile

                  • glos_z_offu Re: trójkąt singli 13.07.07, 23:38
                    Chwilka...
                    Pytasz o Babcię? Bo dla niej postaci z serialu są niemal jak domownicy. Nie
                    pojmuję, ale staram się rozumieć. Bohaterzy masowej wyobraźni? O, jakoś tak.
                    Trochę współczuję, ale może inaczej Babci byłoby smutno. Gdyby ich nie miała.
                    Dobranoc, Smok. Zapowiada się długa fajna noc.
                    • chinski.smok Re: trójkąt singli 14.07.07, 16:19
                      Głosie,
                      dwugłos w sprawach wczorajszych:
                      1. Babcia. Tak, Babci mieszają się porządki i być może - poza anegdotą - nic to
                      nie znaczy. Poza tym, że świat zmierza w kierunku, w którym obie rzeczywistosći
                      się przenikają i ja to z zainteresowaniem obserwuję. Na poziomie Babci - to
                      tylko poplątanie aktora i bohatera serialowego i zlanie w całość. Ale my sami
                      też stukamy w klawiatury w różnych porach dnia i nocy i w różnych celach... I
                      na bardzo róznych poziomach zlewają nam się te fakty. Znajomi mojej znajomej
                      grają w WarCraft, czy co inne. Poważni faceci, żonaci, dzieciaci, pracę mają
                      sensowną. Spotkali się na posiedzeniu i w przerwie jeden do drugiego
                      powiada: "Ty, załatw mi jakoś sztabę srebra..." Niby nic, niby tylko zabawa i
                      zachowujemy dystans, ale jednak coś się zmienia i nasze emocje zaczynamy
                      lokować (logować!)po drugiej stronie monitora.

                      2. Wszystko w rodzinie: kolejny paradoks. W tym filmie tak dokładnie jest: już
                      kazdy byl z każdym i ma z nim / nią dzieci, ale serial ma za zadanie podkreślać
                      mit siły, jak tkwi w więzach krwi - i to jeszcze po amerykansku podrasowane
                      odpowiednio. I mojej Babci, choć ortodoksyjna katoliczka - jakoś to nie
                      przeszkadza. Emocjonuje się ich emocjami, przeżywa ich rozterki itede, niemal
                      się z ich uczuciami utożsamia - choć w życiu nizaakceptowałaby takich chorych
                      związków. I choć badania genetyczne dowodzą, że jak się ludzie parzą wewnątrz
                      familii, to na dobre to potomkom nie wychodzi - serial lansuje przeciwną, jak
                      się zdaje, tezę.
                      Ech... Amerykanie....
                      • glos_z_offu Re: trójkąt singli 14.07.07, 19:31
                        Smoku,

                        1. Rzeczywistość wirtualna. Może odpowiem za siebie, bo gry RPG jeszcze przede
                        mną albo nigdy nie przede mną a Internet służy mi coraz bardziej za przydatne
                        narzędzie. (Ha, chyba się zmieniam, dojrzewam). Mogę napisać list i puścić go
                        pocztą ślimaczą, ale ponieważ PP wlecze się doprawdy niemiłosiernie przedkładam
                        powierzanie swoich myśli elektronom, klikam w "wyślij" i nie zmieni się pora
                        roku, a adresat otrzyma zapis rozmowy, wewnętrznego monologu czy czego tam. List
                        odręczny o tyle ciekawszy, że widać ślady wahania, mniejszy-większy nacisk pióra
                        na kartkę. Moja ulubiona koleżanka naukowiec twierdzi, że sieć jest po prostu
                        przydatna. I ja jej wierzę. I biorę przykład.

                        2. TV. O tym medium wypowiadać mi się jest jeszcze trudniej. W telewizyjnej
                        wyborczej czytam o serialach, sezon piąty, dziewiąty, czterdziesty piąty.
                        Zdumienie. Poważny kolega z pracy śledzi z zaparciem wszystkie możliwe seriale.
                        Oszalał?
                        Wobec osób zaawansowanych wiekiem jestem bardziej wyrozumiała (pobłażliwa?),
                        podobnie jak rozumiem ich codzienne wyjście do kościoła. Bo niby dokąd mieliby
                        pójść?
                        Czy telewizja potrzebna jest ludziom młodym i stosunkowo młodym?
                        Próbowałam ostatnio wciągnąć się w oglądanie meczu piłki siatkowej PL-USA.
                        Porażka, moja. Bo najpierw zachwyt sprawnymi ciałami, ponad dwieście centymetrów
                        wzrostu u przystojnych facetów (wow!), a później przeczytałam ciekawy post
                        Gaudii. Że zamiast głowy piłka. Odetchnęłam z ulgą. Serio, dzięki Gaudia.

                        Masz zawodowy kontakt z Gwiazdami. Nie wiem, jak to wygląda z bliska. Z
                        oddalenia pasjonować się bardzo trudno. Chociaż aktora od coming-outu bardzo
                        lubię i przyznaję, że jest w stanie bardzo się podobać nie tylko panom.

                        Jeśli piszę bez sensu, a, to przepraszam, jestem pod wpływem. Antybiotyku smile
                        • chinski.smok Re: trójkąt singli 14.07.07, 22:30
                          Głosie Drogi
                          zgoda - jeśli internet jt tylko narzędziem, to OK. Też uważam, ze jest
                          niezwykle pożyteczny. Ale obserwuję, jak zmieniają się relacje między
                          rzeczywistościami - i żeby nie było: nie potępiam. Fascynuje mnie to.

                          Seriale - podobne zjawisko, tyle, że podaje nam się gwy wytwór i nie amym
                          możliwości ingerowania, kreowania własnego świata - choć i takie przypadki
                          bywały (np. głosowanie na zakończenie serialu czy filmu).

                          Gwiazdy - no tu się nie zgodzę. Akurat łatwiej jest podziwiać z daleka. Przez
                          ekran, albo na okładce. Z bliska to są ludzie, jak my wszyscy. To nie znaczy,
                          ze z bliska są mniej atrakcyjni - niektórzy są ciekawsi, inni mniej, jak nie-
                          Gwiazdy. Po prostu.
                          • glos_z_offu Re: trójkąt singli 14.07.07, 23:12
                            Jaką przyjmiemy definicję Gwiazdy?

                            W jednych z niedawnych numerów Wysokich Obcasów na okładce najprawdopodobniej
                            dwie siostry. Długowłose, ładne. 25-35. Zatkało mnie, gdy zdjęcie znów się
                            pojawiło, nie pozowane, w środku numeru. Jedna z pań mocno straciła na
                            atrakcyjności. Jednak mama, nie siostra. Od dawna nie patrzę na okładki, teraz
                            już wiem, dlaczego. Tu fotograf spieprzył sprawę.

                            Seriale odpadają, bo miarowe naciskanie guzika pilota w jednakowych interwałach
                            w ciągu tygodnia nie dla mnie. Ale taki film już tak. Bywa, że małe dzieło
                            sztuki. Czasem jeszcze większe. Taki Pieczka na okładce kolorowego pisma mam
                            nadzieję nie będzie. Hm, jednak jest i w "Ranczo". Kreacja. Jakoś tak jednak
                            jestem skłonna wyszukiwać sobie do oglądania nie masówkę, więc często moje
                            facynacje gwiazdami będą nazywać się z rzadka.
                            Gwiazdy piękne z oddalenia? Stawiam, że takie same. Zależy jak patrzeć,
                            intuicyjnie można trafnie zgadnąć z kim można byłoby porozmawiać, z kim
                            kompletnie nie...
          • raknor Re: trójkąt singli 14.07.07, 08:53
            Dokładnie jak jeden się odwróci to statu quo tak wygodny dla niej ulegnie zmianie.
            No i trzeba będzie coś zrobić, może przejściowa niedostępność okaże się dobrym
            rozwiązaniem, czasem warto pokazać że może nas nie być "pod ręką"
            • orlando.f Re: trójkąt singli 30.07.07, 20:18
              jak mnie nie będzie "pod ręką", to znajdzie sobie innego: trzeciego, nastęnego
              etc. Zresztą ja i tak jestem na odległość. Ona mieszka w dużym mieście, to dla
              niej nie problem kogoś sobie znaleźć: jak się jest w miarę atrakcyjnym można
              zmieniać partnerów do woli.
              odwrócenie się nawet jej nie zaboli...
              czy Waszym zdaniem isteniją ludzie, którzy nie potrafią być w związku? tj. w
              związku opartym na głębszych relacjach czy uczuciach. to jest dla mnie problem:
              uzależniam się od osoby, która tak właściwie nigdy nie spróbowała mnie kochać.
              • glos_z_offu Re: trójkąt singli 30.07.07, 20:30
                gdybym była psychologiem powiedziałabym:
                (słuchaj smile

                Uzależnia się Pan od ludzi, którzy ledwie na Pana spojrzą, którzy nie darzą
                cieplejszymi uczuciami, nie mówiąc już o daniu wyłączności. Wierności.

                (teraz będzie ciekawie, uważaj)

                Odtwarza Pan tym samym relację z jednym z rodziców, najprawdopodobniej z matką.

                (tu psycholog pyta)

                Proszę mi opowiedzieć o Pana relacjach z mamą.
                Pan siebie nie lubi, bo z jakichś powodów nie otrzymywał Pan takiej miłości,
                jaką powinny otrzymywać dzieci od rodziców. W obecnej sytuacji odtwarza Pan
                tamte historie.

                II.

                Orlando.f, po co Ci takie relacje z tą dziewczyną? Pytam serio.
                Dostajesz ewentualnie jakieś okruchy zainteresowania, sorry - ochłapy.
                Gonisz za mirażem.
                Przyczyny są najpewniej jak wyżej.
                • glos_z_offu A szerzej: 30.07.07, 20:42
                  psycholodzy kłapią dzióbkami, że dopóki nie uporządkuje
                  się relacji z rodzicem płci przeciwnej, dopóty nie jesteśmy
                  w stanie stworzyć zdrowego związku.
                  gdy miałam kiepskie kontakty z ojcem myślałam "ale bzdura",
                  teraz, gdy trochę im jeszcze brakuje do doskonałości, ale
                  są kumpelskie i mogę go radośnie klepnąć po plecach -
                  czuję, iż coś w tym może być.

                  Co Wy na to?














                  jak na lato big_grin
    • fleshless ależ 31.07.07, 09:18
      oni są romantyczni...
      normalnie milion razy bardziej niż Werter...

      mój Boże...

      kochają czy po prostu mają chcicę?


      a może ona jest walnięta i ich podkusza? może niepotrzebnie się uganiają za
      niemądrą i niedojrzałą kobitą?

      nie wiem czy to trójkąt, ale generalnie krzywawa sprawa
      • glos_z_offu Re: ależ 31.07.07, 10:04
        Nie moja działka, ale "towar niedostępny = pożądany"
        Można na to spojrzeć z punktu widzenia mechanizmów ekonomicznych, ale całkiem
        innych też. Przed chwilą spojrzałeś jak ksiądz. Niezłe smile
        • fleshless Re: ależ 31.07.07, 10:35
          no i Głosie sięgnęłaś po raz kolejny po swój ulubiony chwyt erystyczny:
          zamykasz kilkuzdaniową wypowiedź w jednym słowie - kluczu - symbolu, jaki Ci w
          danej w chili najlepiej odpowiada, nie zważając (albo właśnie zważając ;> ) na
          to, że w tym słowie jest jeszcze parę innych znaczeń i konotacji, które do
          "symbolizowanej" wypowiedzi mają się nijak (w sensie logicznym), ale mogą być
          wygodne z punktu widzenia "cwaniącego się" interlokutora ;P

          a chodzi o to że jednak trochę kwasiarska jest ta sytuacja opisana w pierwszym
          poście:

          oni się za nią uganiają (oczywiście z miłości), ona ma ich gdzieś - albo jest
          tak, że ona się nimi bawi (i wtedy ona jest be, a oni są frajerami), albo jest
          tak, że ona się nie może od nich opędzić (wtedy oni są frajerami, w dodatku
          nachalnymi)...


          glos_z_offu napisała:

          > Nie moja działka, ale "towar niedostępny = pożądany"
          myślę, że taki klucz tłumaczenia tej sytuacji jest raczej niezdatny, już prędzej
          bym się zwracał ku takiej analizie jak powyżej przedstawiłaś, choć nie
          przesadzałbym za bardzo z Freudem (Zygmuntem, rzecz jasna, nie Pinkiem wink

          myślę, że przyczyna jest wewnątrz - to jest jakiś rodzaj niedojrzałości, jakieś
          niskie poczucie własnej wartości, coś bardziej w tym stylu
          • glos_z_offu Re: ależ 31.07.07, 10:44
            o 20:30 30 lipca Anno Domini 2007 pisałam więcej, bez słów-wytrychów, ale jesteś
            rzepem i nim pozostań. Amen.

            Pas.
            • fleshless Re: ależ 31.07.07, 10:52
              jeśli chodzi o chwyt, to piłem do księdza ;P

              do tego Anno Domini coś tam też się odniosłem, czytaj uważniej ;P

              >jesteś
              > rzepem i nim pozostań. Amen.
              > Pas.

              a niech będzie, że ament ;]
            • aleola1 rzepem? 31.07.07, 11:18
              ze sie czepia?
              czy moze ze nie da sie od niego odplatac?
              a mzoe ze mimo ze ma takie kulki z igielkami to jeszce fioletowy kwiatek?
              albo ze fajnie moze sie nim rzuca?
              i jak rzep moze spojrzec jak ksiadz?
              i gdzie rzep nosi koloratke? pod kwiatkiem?
              • glos_z_offu oj, 31.07.07, 11:33
                no wiem, że się znacie.
                dyskusję przeniosłam na prv.

                uśmiechy.
                zoba, kolejnego reż. nie ma...
                • aleola1 Re: oj, 31.07.07, 11:35
                  glos_z_offu napisała:

                  > no wiem, że się znacie.
                  oj?

                  > dyskusję przeniosłam na prv.
                  oj!

                  >
                  > uśmiechy.

                  oooj...

                  > zoba, kolejnego reż. nie ma...
                  ojsad
              • fleshless może rzepą? 31.07.07, 11:34
                z rzepy jest dobra surówka - ściera się na tarce (z grubymi okami) i dodaje
                majonez (albo może cóś inne)

                ;-]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka