Dodaj do ulubionych

Lato, a single męscy...

16.07.07, 13:28
I mamy wreszcie lato. Prawdziwe. Na ulicach mnóstwo interesujących osób płci
przeciwnej w bardziej niż zwykle zwiewnej i skąpej odzieży. Niestety, singiel
może sobie tylko popatrzeć...
Jest to trochę smutne.
Obserwuj wątek
    • dobrotka06 Re: Lato, a single męscy... 16.07.07, 14:04
      Nio, a ja właśnie myślałam, że to single teraz mają używanie... Tyle piękności
      do wyboru smile
      • jedzoslaw Re: Lato, a single męscy... 16.07.07, 15:42
        dobrotka06 napisała:

        > Nio, a ja właśnie myślałam, że to single teraz mają używanie... Tyle piękności
        > do wyboru smile

        Ech, stereotyp...
    • glos_z_offu Re: Lato, a single męscy... 16.07.07, 16:51
      Jedzosław, chciałbyś dotknąć? Przelecieć? smile
      W czym problem? smile

      Też jestem w przezroczystej, białej sukience. Włożona pierwszy raz - kurczę,
      dziwnie jakoś, teraz zapominam, że ją noszę... Też tak spróbuj wink
      Dwa, zimą nikogo interesującego? Jędzo, czy Ty patrzysz w ogóle na twarze?! smile
    • raknor Re: Lato, a single męscy... 16.07.07, 19:45
      Dokładnie pomarzyć to może "sparowany" a wolny ma większe możliwości big_grin
      Ehhh jak ja lubię lato, tylko nie taką duchotę jak dziś.
      • jedzoslaw Re: Lato, a single męscy... 17.07.07, 19:30
        Głosie, wulgaryzujesz cynicznie cały problem smile To po pierwsze. Po drugie:
        patrzę na twarze również, albo właściwie przede wszystkim. Ale tzw. reszta
        przydaje tylko dodatkowego uroku. Jeden walor (twarz) nie wyklucza istnienia
        innych, które w połączeniu z tym pierwszym walorem tworzą nową jakość- jeszcze
        piękniejszą. Stąd latem jest ku temu większa sposobność. Po trzecie, "Jedzo", a
        nie "Jędzo" smile
        Rankor, mnie jednak wydaje się, że nie do końca jest tak, jak piszesz. Sparowani
        mogą tylko pomarzyć, to prawda. Ale zawsze mogą za chwilę popatrzeć na swoją
        wybrankę i stwierdzić, że jednak kogoś mają i nawet jeśli ten ktoś ustępuje pod
        względem uroku tym, które spotkał na ulicy, to przecież nie jest tak, że
        wybranka jest całkowicie mu obojętna i że wolałby tą inną. Nikt przecież nie
        jest z nikim na siłę i wybranka zawsze będzie biła na głowę tę napotkaną na
        ulicy. Również w tych związkach, które znam kobiety zazwyczaj patrzą liberalnie
        na to, ze ich facet ogląda się za innymi- wie przecież dobrze, ze to wcale nie
        oznacza ewentualnej zdrady. Dlatego "sparowany" może się oglądać za innymi, bo
        nikt mu nie zabroni. Robiąc to, nie raczej uraża partnerki. A rozglądając się
        nie potrzeby tzw. marzenia, bo przecież owo "marzenie" już spełnił: ma kogoś i
        chce z tym kimś być. Gdyby nie chciał, to by nie był. Patrząc na inne nie myśli
        zazwyczaj o "skoku w bok", ale po prostu dla tzw. "urozmaicenia" dotychczasowego
        z kimś pożycia. Wolny ma tylko tę możliwość dodatkową, że może kogoś poderwać.
        Jeśli jednak podrywanie nie jest jego najmocniejszą stroną to niestety pozostaje
        mu tylko patrzenie i marzenia o związku. Oczywiście, są i tacy, którzy o związku
        nie myślą, tylko o tzw. jednorazowym zaliczeniu. Ja jednak należę do tej
        pierwszej grupy.
        • glos_z_offu Re: Lato, a single męscy... 17.07.07, 21:13
          jedzoslaw napisał:

          > Głosie, wulgaryzujesz cynicznie cały problem smile

          Cynicznie Cię podpuszczam, jeżeli już. O, uśmiechnąłeś się. To dobrze smile
          Jeśli Cię przypili, zaczniesz działać ;-P


          To po pierwsze. Po drugie:
          > patrzę na twarze również, albo właściwie przede wszystkim. Ale tzw. reszta
          > przydaje tylko dodatkowego uroku. Jeden walor (twarz) nie wyklucza istnienia
          > innych, które w połączeniu z tym pierwszym walorem tworzą nową jakość- jeszcze
          > piękniejszą. Stąd latem jest ku temu większa sposobność.

          Ładnie napisałeś. Jak o kwiatach. Kupuję. Post pierwszy, a może pierwotny
          prowokował do odpowiedzi jak wyżej, nie omieszkałam smile



          Po trzecie, "Jedzo", a
          > nie "Jędzo" smile

          Wiem.

          > Rankor, mnie jednak wydaje się, że nie do końca jest tak, jak piszesz. Sparowan
          > i
          > mogą tylko pomarzyć, to prawda. Ale zawsze mogą za chwilę popatrzeć na swoją
          > wybrankę i stwierdzić, że jednak kogoś mają i nawet jeśli ten ktoś ustępuje pod
          > względem uroku tym, które spotkał na ulicy, to przecież nie jest tak, że
          > wybranka jest całkowicie mu obojętna i że wolałby tą inną. Nikt przecież nie
          > jest z nikim na siłę i wybranka zawsze będzie biła na głowę tę napotkaną na
          > ulicy. Również w tych związkach, które znam kobiety zazwyczaj patrzą liberalnie
          > na to, ze ich facet ogląda się za innymi- wie przecież dobrze, ze to wcale nie
          > oznacza ewentualnej zdrady.

          Poważnie?
          Mnie tam wtedy jest przykro. Dorosłemu facetowi nie lata głowa na prawo i lewo,
          gdy jest z Nią. A gdy nie jest? To patrzy dyskretnie. A przynajmniej chcę w to
          wierzyć smile

          Dalej jakoś nagmatwałeś, wiec - sorry smile - pocięłam.
          Analogicznie: kobieta patrzy na innych dla urozmaicenia stałego związku? Ciekawa
          hipoteza... Patrzy się, bo się ma oczy. I świat jest jednak dość ciekawy.
          Różnorodny.
    • singielka_1976 Re: Lato, a single męscy... 17.07.07, 22:52
      To niechaj singiel nie patrzy a działa smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka