08.09.07, 19:21
Pogoda nie rozpieszcza. Postanowilem wiec wybrac sie dzisiaj w moim rodzinnym miescie na maly spacer po sklepach. I tak po dwoch godzinach wrocilem do domu z kompletem nowych bialych sznurowek za 2zl. Rzecz jasna, do butow. Nie udalo mi sie kupic nic wiecej, czy raczej doszedlem do wniosku, ze niczego wiecej nie potrzebuje. To chyba nie jest dla mnie sposob na poprawe samopoczucia. Czy jest jakis drobiazg, ktory ostatnio sobie kupiliscie, ktory choc na chwile stal sie powodem do radosci?
Obserwuj wątek
    • cicade Re: Zakupy 08.09.07, 19:32
      zawsze cieszą książki, filmy, ekskluzywne
      materiały do pisania (dobry ołówek automatyczny
      albo fajny atrament do pióra)...
      • cicade ps 08.09.07, 19:34
        nowe sznurki do mopa, nowy kij do mopa,
        komplet ściereczek (ale to takie "chore
        hobby", sprzątanie)
        • samotnosci_kres Re: ps 08.09.07, 20:07
          Ja czasami tez lubie sprzatac. Najbardziej jednak lubie ukladac i rozkladac. W pudla, pudeleczka, na polki, w szuflady i szafki, do puszek i pojemnikow...
          • olka_manolka Re: ps 08.09.07, 20:17
            czasami... chwilowo można poprawić sobie samopoczucie kupując sobie coś fajnego,
            ja właśnie wczoraj wybrałam się na zakupy i kupiłam fajną książkę i piękne
            "szpilki, ale dzisiaj wieczorem podły nastrój wrócił...niestety! sad
            • samotnosci_kres Re: ps 08.09.07, 21:19
              Ha, ale jednak na chwile podzialalo. Teraz tylko musisz zalozyc te szpile i znowu bedzie lepiej wink
            • cicade Re: ps 08.09.07, 21:21
              zakładaj te szpilki i sobie pochodź po domu.
              poszłam przed chwilą do nocnego i kupiłam
              sobie przyprawy x 4. no i dobrze.
              i ELLE. będę oglądać obrazki i czytać
              pop.

              i przyswoiłam sobie nieswoją (domownika jednego)
              bluzę. ładna. jak znalazł na jesieńsmile
              mogła nie leżeć na widokusmile
              • cicade no i 08.09.07, 21:29
                chciałam sobie kupić sznurki do mopa,
                nie mielismile muszę cierpliwie poczekać
                do poniedziałku.

                nowe ubrania, a szczególnie buty cieszą.
                mam ulubioną firmę, krakowska, z butami
                i torbami. buty ze skóry juchtowej.
                niepowtarzalne.
                • samotnosci_kres Re: no i 08.09.07, 21:37
                  Co rozumiesz przez "niepowtarzalne buty"? Czy to oznacza, ze trudno skompletowac pare?
                  Na ile srednio wystarczaja Ci takie sznurki?
                  • cicade przestają mi się podobać, 08.09.07, 21:55
                    jak już trochę szarzeją. zmieniam raz na parę
                    miesięcy, ale zmieniałabym chętnie raz w m-cu.
                    to o sznurkach.

                    smile)) o butach. nie, po prostu małe prawdopodobieństwo,
                    że inna dama będzie miała podobną torbę/buty. lubię
                    sobie wyszukiwać takie "smaczki"

                    P.S. w Jedynce jest cały cykl o 11.XI. Ktoś ogląda?
                    Z Discovery coś już widziałam. Bo może to tak głupio
                    pić teraz wino i nie interesować się światem.

                    A jeśli chodzi o ściereczki to wyrzucałabym co 3 dzień.
                    Wyrzucam rzadziej;-(

                    Znasz J.Czainę-Brach? Napisała fajny esej o ścierce do
                    podłogi (zresztą o innych ciekawych przedmiotach też).
                    I napisała: to ciekawe, jak ta ziemia ciągle nas
                    przysypuje. Sprzątamy, sprzatamy, a ona ciągle się sypie....
                    • cicade 11.IX. 08.09.07, 21:55
          • cicade poważnie?:-) 08.09.07, 21:19
            ja szczególny sentyment żywię do mycia podłóg
            i nie daj Boże, jak jakiś drań będzie chciał
            się po takiej podłodze świeżo umytej przespacerowaćsmile

            kiedyś wymyśliłam, że sprzątanie vel porządkowanie
            to nic innego jak przyporządkowanie jakichś danych
            xyz zbiorom ABCDE...
            z tego wniosek, że najporządniej winno być u umysłów
            ścisłychsmile u mnie najczęściej artystyczny bałagan,
            ale podłoga ma być czyściutka...
            • samotnosci_kres Re: poważnie?:-) 08.09.07, 21:22
              Cos w tym jest wink W koncu skonczylem mat-fiz a teraz jestem inzynierem. Ale w pokoju wyrzucilem dywan. Podloga jest ciagle brudna od smaru i oleju z rowerow wink
              • cicade Re: poważnie?:-) 08.09.07, 21:25
                I masz szyld "NAPRAWIAM ROWERY"?
                Szkoda tej podłogi trochę...No bo
                będziesz chciał zaprosić dziewczynę
                do domu, a ona się potknie na smarze
                i wybije zęby...
                Zmywalny taki smar?

                Od czego jesteś inż.? Bo można być
                od różnych rzeczy. Moja matka jest
                od żywności. Inż.techn(olog), dziwne, nie?
                • samotnosci_kres Re: poważnie?:-) 08.09.07, 21:34
                  W zasadzie to moglbym miec taki szyld. Zainwestowalem w dwie szuflady sprzetu - to moje hobby. Wczoraj odpowietrzalem sobie hamulec hydrauliczny, cos nie wyszlo i zapaskudzilem cala podloge plynem DOT4 - straszne swinstwo, zmylo sie ale slad juz zostanie wink
                  Ale to w domu rodzinnym, we Wroclawiu mieszkam w wynajmowanym... raczej sobie tak nie pozwalam.
                  Jestem inzynierem konstruktorem, konstruuje, czyli rysuje rozne maszyny.
                  • cicade Wrocław... 08.09.07, 21:58
                    ładne miasto, ponad 220 mostów.

                    A ja posklejałam wczoraj palce "kropelką".
                    I cały wieczór śpiwał mi ten klej w głowie
                    "co kropelka sklei, sklei...smile" nie wiem,
                    co było dalej. Zafascynowało mnie zdanie:
                    w 10 sek. skleja palce i powieki.

                    Jakie maszyny rysujesz?
                    • samotnosci_kres Re: Wrocław... 08.09.07, 22:07
                      Ja to zupelnie nie wiem dlaczego, ale za kazdym razem jak siegam po kropelke to sie upaprze. Najgorzej jak probuje potem wytrzec to papierowym recznikiem. Przykleja mi sie do palcow i jest juz w ogole babranina...
                      Projektowalem juz w swojej karierze suwnice, kontenery, stojaki, lodowki a teraz przyszedl czas na przenosniki. W zasadzie to wydaje mi sie, ze moglbym projektowac wszystko. To fajna zabawa, zwlaszcza jak nie ma zbyt duzych ograniczen co do kosztow...
                      • cicade po tej "kropelce" straciłam wczoraj 08.09.07, 22:18
                        czucie w opuszkach palców. kiepska sprawa,
                        nagle nie mieć czucia. taki wirtuoz jakiegoś
                        instrumentu na pewno nie skleja nicsmile

                        ej, trzeba mieć wyobraźnię przestrzenną, więc
                        to projektowanie wcale pewnie nie takie proste.
                        raz "zaprojektowałam" meble, ale obok siedział
                        stolarz i malował jakies obrazki.

                        projektuje się na sztalugach czy na stole (chodzi
                        mi o podłoże)?
                        • samotnosci_kres Re: po tej "kropelce" straciłam wczoraj 08.09.07, 22:32
                          Ani jedno ani drugie. Projektuje sie na komputerze, jak wszystko w dzisiejszych czasach. Rysuje modele przestrzenne. To nie takie trudne kiedy mozesz ogladnac cos z kazdej strony.
                          Ja to lubie to uczucie odretwienia. Kiedy budze sie w nocy, bo spalem trzymajac glowe na wlasnej rece. Nie wiem czy to normalne wink
                          • cicade Re: po tej "kropelce" straciłam wczoraj 08.09.07, 23:03
                            Lubię fotografować śpiących ludzi. Nic zdrożnego,
                            ot twarz śpiącego człowieka. I mam takie jedno
                            zdjęcie: Człowiek Śpi Podkładając Pod Policzek
                            Dłoń...
                            smile
                • insomnia26 Re: poważnie?:-) 08.09.07, 21:55
                  >Moja matka jest
                  > od żywności. Inż.techn(olog), dziwne, nie?

                  Nie takie dziwne smile Mgr inż. biotechnolog smile
                  • cicade Ty? Miło mi, 08.09.07, 22:00
                    jestem Cykadą. Brzęczę. Najczęściej nocamismile
                    Nie mam żadnego tytułu "magazyniera" przed nazwiskiem.

                    Co robi biotechnolog?
                    • insomnia26 Re: Ty? Miło mi, 08.09.07, 22:21
                      > Co robi biotechnolog?

                      Oj dużosmile
                      Może zajmować się wzbogacaniem żywności w przeciwutleniacze, izolowaniem różnych szczepów np. probiotycznych (takie w jogurtach czy ostatnio w czekoladzie- tak, to u mnie na uczelnismile), działać na rzecz ochrony środowiska, czy tak jak u mnie w instytucie- interesować sie piwem czy winem smile
                      To w wielkim, wielkim skrócie...

                      A jak to w praktyce.. hmm... jakieś firmy farmaceutyczne, spożywcze wszelkiego rodzaju w zaleznosci od specjalizacji..
                      • samotnosci_kres Re: Ty? Miło mi, 08.09.07, 22:34
                        A wiec to przez WAS te przeciwutleniacze w bulkach! wink
                        • insomnia26 Re: Ty? Miło mi, 08.09.07, 22:39
                          Hehe..
                          www.biotechnolog.pl/news-165.htm
                          Teraz zamiast jogurciku - cekoladka smile
            • barimbowa Re: poważnie?:-) 08.09.07, 21:59
              a mozna u Ciebie w butach chodzić? wink

              To do Cicade oczywiście - bo nie wiem jak się podepnie smile
              • cicade Można:-) 08.09.07, 22:02
                Nie wolno tylko łazić po przed chwilą
                umytej podłodze. Taki nawyk groźnej pani
                woźnejwink
                • barimbowa Re: Można:-) 08.09.07, 22:07
                  smile
                  • barimbowa A takie dwa w jednym? 08.09.07, 22:34
                    www.wujekmarek.pl/img/nogi.jpg smile
                    • samotnosci_kres Re: A takie dwa w jednym? 08.09.07, 22:35
                      Jedno to mycie podlogi, a drugie?
                      • barimbowa Re: A takie dwa w jednym? 08.09.07, 22:49
                        Nie marzną Ci stopy od chodzenia na boso smile
                      • barimbowa Re: A takie dwa w jednym? 08.09.07, 22:51
                        nie dla mnie - po domu biegam w skarpetach jak już mi zimno. A podłogi myję takim jednym ustrojstwem.
                        • cicade Re: A takie dwa w jednym? 08.09.07, 23:05
                          pogrzewana podłoga...
                          kali chcieć mieć podgrzewaną podłogę...
                          • cicade a propos rys na podłodze 08.09.07, 23:07
                            nie mam nowoczesnej podłogi. zwykła,
                            ładna, polakierowana klepka. dość niedawno.
                            i nie ma ryssmile
                            ale z przerażeniem patrzyłam na podłogę
                            w domu, gdzie małemu dziecku pozwalają
                            jeździć po saloniewink rowerkiem.
                            pozwolić-nie pozwolić?
                            • barimbowa Re: a propos rys na podłodze 08.09.07, 23:17
                              Ja bym pozwoliła - pona swego dzieciństwa gdzie pełno było "nie wolno" i "nie można".
                              Mój przeszły zawsze wspominał z rorzewnieniem jazdy na rowerku po pokoju - stare budownictwo, dywany... jego pokój miał 25 metrów kw. wink Więc choćby dla takich wspomnień...

                              A podłoga u mnie normalno - nowoczesna czyli panele. Rys na razie nie ma i zresztą... powoli się oduczam tego oglądania.
                              • cicade Re: a propos rys na podłodze 08.09.07, 23:19
                                ale on PO DYWANIE pomykałsmile
                                • barimbowa Re: a propos rys na podłodze 08.09.07, 23:29
                                  Uściślam - przepraszam wink Dywan był na środku - po dywanie nie można było bo kółka brudziły wink Więc po deskach jeździł wink
                                  Nie lubię wszelkiego niewolnictwa we wnętrzach - wnętrze ma byc do mieszkania i ma mi być w nim dobrze a nie do pokazywania gościom smile Dlatego tak wstydzę się tych resztek tresury wink)) Więc teraz - skoro juz maja taką podlogę - trudno się mówi smile
                                  • cicade ja też tak myślę... 08.09.07, 23:32
                                    majhołmismajkasl, ale to znaczy tyle,
                                    że rzadko kogoś tu zapraszam. MOJEsmile

                                    a poważniej: można, ale potem dość blisko
                                    do wychowania całkiem bezstresowego.
                                    dziecko ma znać granice. żadnych rowerków
                                    w domu, a po dobranocce spać.
                                    I ŻADNYCH FILMÓW DLA DOROSŁYCHsmile
                                    • barimbowa Re: ja też tak myślę... 08.09.07, 23:42
                                      Ja nie lubię nie zapowiedzianych wizyt. I umiem juz powiedzieć - nie dziś, dziś chcę być sama.

                                      Co do dzieci - często powtarzam że teorią lecę - a ta jak wiadomo dość daleka od praktyki. Nie znam się na dzieciach, nie posiadam i ten stan mi odpowiada.
                                      Błąd polega chyba na tym że - albo dla spokoju się dziecku ulega albo miota się pomiedzy zakazami, nakazami a chęcia stworzenia lepszych warunków... Nie wiem.
                                      • cicade Re: ja też tak myślę... 09.09.07, 01:14
                                        mnie z nóg zwaliło, gdy usłyszałam,
                                        że "kilkuletnie dziecko musi jechać
                                        na wakacje zagranicę", a na moje "musi?",
                                        "teraz są inne czasy, inne dzieci".

                                        więc z tym "mnie było gorzej, moje dziecko
                                        ma mieć wszystko" to ja się nie zgadzam.
                                        bo to tak jakbyś wynagradzała coś sobie.

                                        dobra, czas spać -

                                        Benjamin Spock, r.2007smile
                                        • barimbowa Re: ja też tak myślę... 09.09.07, 02:04
                                          ale to prawda stara jak swiat - daje się dziecku to czego się samemu nie miało...
                                          Dobranoc smile
              • sorrento_8 Re: poważnie?:-) 08.09.07, 22:02
                barimbowa napisała:

                > a mozna u Ciebie w butach chodzić? wink

                u mnie mozna smile
                chociaż na miałam hopla na punkcie podłogi, był tez hopl na punkcie
                okien, a teraz chyba szukam nowego hopla smile

                >
                > To do Cicade oczywiście - bo nie wiem jak się podepnie smile
                • cicade Po oknach... 08.09.07, 22:04
                  nie wolno było chodzić? A jeśli
                  ktoś sobie ubzdurał, że jest Muchą?

                  Lubisz myć? Ten zapach "po".
                  • sorrento_8 Re: Po oknach... 08.09.07, 22:08
                    cicade napisała:

                    > nie wolno było chodzić? A jeśli
                    > ktoś sobie ubzdurał, że jest Muchą?
                    >
                    > Lubisz myć? Ten zapach "po".

                    Próbowałam ptaki przekonać, że skoro umyte, to niech swoje potrzeby
                    załatwiają gdzie indziej smile
                    Lubię myć, sprzątanie mnie odpręża, dziwne, prawda?
                    a lubię ten błysk "po"
                    tak samo jak lubię błysk kieliszków do wina świeżo umytych i
                    wytartych do sucha, czekających na gościa smile
                • barimbowa Re: poważnie?:-) 08.09.07, 22:10
                  U mnie też ale przyznam sie do czegoś... bardzo sie tego wstydzę ale potem oglądam podłogę czy nie porysowali smile)) A jak porysowali to myslę sobie - trudno. I nie wiem po co ją tak oglądam - taki nawyk po mieszkaniu u teściów smile
                  • cicade wybacz skojarzenie: 08.09.07, 23:26
                    oglądasz ją tak, jak ktoś słuchający
                    torów, czy pociąg się nie zbliża?
                    • barimbowa Re: wybacz skojarzenie: 08.09.07, 23:34
                      Nie wink Nawet nie wkładam szkła kontaktowego (tak, noszę tylko jedno choć oczy posiadam - sztuk dwie). Po pierwsze - widać rysy od razu bo nie mam nigdzie drzwi i światła dużo. Po drugie - w ramach terapii poprzestaję teraz tylko na tym; do niedawna kucałam i oglądałam. Ale i tak u mnie goście chodzą/siedzą w butach.
    • goska_32 Re: Zakupy 08.09.07, 21:53
      Mi zawsze poprawia humor buszowanie między półkami w księgarni...
      Mogłabym spędzać tam całe dnie... Wczoraj również poprawiłam sobie
      humorek nową książkąwink
      • cicade Tytuły! 08.09.07, 22:03
        olka_manolka, też napisz tytuł
      • olka_manolka Re: Zakupy 08.09.07, 22:33
        to tak jak ja, jak wchodzę do księgarni to muszę wiedzieć, że mam duuuuuuuuużo
        czasu! i wtedy jest fajnie! chodzę, szperam i wybieram (niestety nie zawsze coś
        fajnego)
      • barimbowa Re: Zakupy 08.09.07, 23:53
        Nity, nitownica, mata do embossingu, wytłaczak, papiery ozdobne, serwetki... - zakupy sprzed godziny. W poniedziałek ruszam po wyprawki dla kotów. Juz się cieszę. ksiażki? W Merlinowej przechowalni troche ich sie zebrało - do konca roku może kupię. No i płyta dziś przyszła...
    • sorrento_8 Re: Zakupy 08.09.07, 22:05
      drobnostki - płyta, książka, błyszczyk, którego tak później nie
      używam
      ostatnio poprawiłam sobie humor kupując u Pani pod sklepem jesienne
      astry za całe 2.50 PLN smile
    • zimny_zenek_z_pobierowa Re: Zakupy 08.09.07, 22:24
      Cohiba Esplenditos i tyle w temacie dzisiejszych zakupów.
    • olka_manolka Re: Tytuły 08.09.07, 22:27
      "Bez mojej zgody" całkiem fajnie się zaczęła... a szpileczki też sobie założę i
      będzie lepiej smile)
    • gosiak_75 Re: Zakupy 08.09.07, 22:41
      wczoraj jak wróciłam od dentysty to nie mogłam się oderwać od
      lusterka, jak mi się podobały moje ząbki bez kamienia i
      wypolerowane, jeszcze parę wizyt będę się szeroko uśmiechać wink
      a poza tym powodem do radości jest:
      -płyta
      -książka
      -kolejny słoń do kolekcji (zaraz zabraknie miejsca na półce)
      -ostatnio zaszalałam z kosmetykami, nowy drogi! tusz do rzęs, równie
      drogie cienie do oczu i błyszczyk, taka mała inwestycja hihihiwink
      • cicade Re: Zakupy 08.09.07, 23:10
        Życzę udanych "łowów"smile

        a ja kocham kremy, mają mieć białe opakowania
        i troszkę niebieskiego. takie sterylnesmile
        i uparłam się, aby tusz do rzęs też kupować
        w aptece. a szminka do ust (teraz nie używam)
        ma mieć kliniczną nazwę (clinique), ot, zboczenie.
        • samotnosci_kres Re: Zakupy 08.09.07, 23:26
          Sam juz nie wiem. To moze i ja sie zaczne malowac?
          • cicade Re: Zakupy 08.09.07, 23:29
            Poderwiesz. Ale panasmile
            Dziewczyny przyciąga zapach dobrej
            wody toaletowej. Wiem, co mówięsmile

            Ciekawie mówisz o swojej pracy i hobby -
            pierwszy atut już jest.
    • cafe_girl Jest taki jeden drobiazg.. 09.09.07, 17:24
      kurs na prawo jazdy wink

      a spacer po sklepach nigdy nie poprawia mi humoru - wręcz przeciwnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka