Dodaj do ulubionych

witajcie:)

09.11.07, 10:51
nie jestem juz singlem ale kiedys bylam i zastanawiam sie nad tym, ze nie
potrafimy docenic tego co mamy...
Bylam singlem to chcialam miec meza, mam meza to zazdroszcze singlom wolnosci,
ze moga sobie flirtowac do woli, umawiac sie z kim chca na randki itd
Obserwuj wątek
    • ravenheart1 Re: witajcie:) 09.11.07, 11:40
      Najgorsze że takie stany pośrednie nie istnieją smile
      Ja też chciałbym być z kimś albo być samemu wtedy kiedy mam na to ochotę wink
      • phimamdosc Re: witajcie:) 09.11.07, 12:00
        ravenheart1 napisał:

        > Ja też chciałbym być z kimś albo być samemu wtedy kiedy mam na to
        ochotę wink

        w sumie ogólnie patrząc to nietrudne wink
        ważne jest, żeby nie 'po łebkach' i z byle kim.
      • puzzle33 Re: witajcie:) 09.11.07, 16:53
        Wertowałam dziś anonse na Sympatii, jest sporo amatorów na baaardzo
        luźne związki, chyba więcej niż pchających się do zmiany stanu
        cywilnego. Dużo facetów opowaiada się za weekendem, wczasami i ...
        spokój. Mogę dysponować zafałszowaną wiedzą, bo wybrana baza
        zawierała głównie rozwodników.
        Gdyby dobrze poszperć, jest szansa znaleźć współudziałowca w
        pośrednim stanie.
    • phimamdosc Re: witajcie:) 09.11.07, 12:04
      no cóż, znam ból smile
      przestałam mieć męża, weszłam w świat singli.
      i było naprawdę dobrze.
      odnalazłam się.

      u Ciebie jeszcze syndrom 'wszędzie lepiej, gdzie nas nie ma' smile
      znajdź dobre strony tego, co masz teraz
      życzę Ci wielu pomysłów i zaangażowania 'mężowskiego' smile
      • schachistka Re: witajcie:) 09.11.07, 16:13
        doceniam to co mam, wiem ze mam bardzo dobrego i kochajacego meza i tez go
        bardzo kochamsmile
        Na poczatku jednak dziwnie sie czulam jako mezatka i nie potrafilam sie odnalezc
        w roli zonywink Nie umialam rozmawiac z facetami... i odkrylam ze wczesniej to
        uwielbialam prowokowac i to mnie najbardziej bawilo w rozmowach a jako mezatka
        to przeciez nie wypada...?
        • puzzle33 Re: witajcie:) 09.11.07, 16:56
          schachistka napisała:

          > odkrylam ze wczesniej to
          > uwielbialam prowokowac i to mnie najbardziej bawilo w rozmowach a
          > jako mezatka
          > to przeciez nie wypada...?
          Flirt to rodzaj zabawy towarzyskiej. Nie sądzę, aby ktoś się nią
          gorszył, chyba jedynie chorobliwie zazdrosny partner.
    • kajak3 Re: witajcie:) 09.11.07, 12:24
      chyba zacznę zazdrościć sama sobie albo popadne w samozachwytsmile
      • schachistka Re: witajcie:) 09.11.07, 16:21
        tak, wlasnie chcialam zwrocic uwage singli, zeby docenili plusy wynikajace z
        bycia singlemwink
        Kazdy czas ma swoje prawa, jest czas na szalenstwa i czas na stabilizacje,
        rodzine itp
        Wazne zeby wykorzystac czas wolnosci, wyszalec sie bo byc moze potem nie
        bedziemy mieli juz zbyt wielu okazjiwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka