dwajezyki 12.12.07, 15:06 czeka się na miłość? bo już czasem nie mam siły... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
9b9 Re: Jak długo 12.12.07, 15:15 Mój rekord to 17 i pół roku. Pierwsze 17 i pół roku mojego życia. Odpowiedz Link
osiolek113 Ale chodzi o czekanie... 12.12.07, 15:20 ...na zakochanie się samemu, czy na zostanie obiektem czyjejś miłości? W pierwszym przypadku mój rekord wynosi niecałe 17 lat, w drugim 24 i pół. Odpowiedz Link
9b9 Re: Ale chodzi o czekanie... 12.12.07, 15:23 Po mojemu do miłości potrzeba dwojga (dwóch jak kto woli). Zatem pierwszy przypadek odpada. Odpowiedz Link
dwajezyki Re: Ale chodzi o czekanie... 12.12.07, 15:24 Mam poczucie zawieszenia w próżni od jakiegoś czasu. To co robię jest skierowane w Nigdzie. Potrzebuję znaleźć się w My. Śmieszne, prawda? Na myśl, że mam czekać kolejne miesiące robi mi się zimno. Odpowiedz Link
ola_dom nie myśl, 12.12.07, 15:31 jeżyku, bo to właśnie wykańcza. Bieżąca chwila jest zawsze możliwa do zniesienia - przestajemy dawać radę, jak zaczynamy martwić się o przyszłość i rozpamiętywać przeszłość. Gdybym jakiś czas temu wiedziała, że to TAK długo - oszalałbym pewnie albo przynajmniej wpadła w ciężką depresję. A tak żyję i wciąż czekam. Jakoś się da wytrzymać. Jakoś... Odpowiedz Link
dwajezyki Re: nie myśl, 12.12.07, 15:54 ale człowiek przestaje mieć chęć na bieżąco... Odpowiedz Link
dwajezyki Re: Ale chodzi o czekanie... 12.12.07, 16:01 Odwzajemniasz? No wiem, bezczelne pytanie. Odpowiedz Link
sanyu Re: Jak długo 12.12.07, 15:43 na miłość czy na zauroczenie? bo w wieku 17 lat to chyba to drugie tylko wchodzi w grę, przynajmniej u mnie tak było. Miłość jest wtedy kiedy wiesz że zrobisz dla drugiej osoby wszystko i jeszcze trochę, że pójdziesz z nia na koniec świata i krok dalej. I kiedy masz pewnosć, że on/ona zrobi to samo dla ciebie. Ja nie wiem ile sie czeka, ale napewno wiecej niz 27 lat Odpowiedz Link
raknor Re: Jak długo 12.12.07, 15:44 Kurde czyli najbliższe dwa lata mogę sobie odpuścić ... Odpowiedz Link
ratzfatz nie, to jest choroba n/t 12.12.07, 15:53 sanyu napisała: > na miłość czy na zauroczenie? > bo w wieku 17 lat to chyba to drugie tylko > wchodzi w grę, przynajmniej u mnie tak było. > Miłość jest wtedy kiedy wiesz że > zrobisz dla drugiej osoby wszystko > i jeszcze trochę, że pójdziesz z nia na koniec świata > i krok dalej. I kiedy masz pewnosć, że on/ona zrobi to samo > dla ciebie. > Ja nie wiem ile sie czeka, ale napewno wiecej niz 27 lat > Odpowiedz Link
dwajezyki Re: Jak długo 12.12.07, 15:56 gdzie Ty Kajus, tam ja Kaja nie, zauroczenie/szybki numerek odpada, chciałoby się jeszcze więcej p.s. o, jest nowa opcja: edytuj Odpowiedz Link
sorrento_8 Re: Jak długo 12.12.07, 19:34 za długo, skoro człowiek o tym myśli i się zastanawia kiedy i czy kiedykolwiek. Odpowiedz Link
rybaczka Re: Jak długo 16.12.07, 06:15 dlugo...no i wpadam w dol...przysypcie mnie piachem, bo juz nie mam sily.. Odpowiedz Link
osiolek113 Re: Jak długo 16.12.07, 08:22 E tam piachem. Rybaczka, ty zamiast się zakopywać na plaży, weź wędkę, zarzuć i łap jakiegoś szczupaka! Odpowiedz Link
rybaczka Re: Jak długo 19.12.07, 06:08 no tak ...tylko ze teraz to chyba tylko karpie lapia...ale lepszt rydz niz nic...) Odpowiedz Link
tapatik Re: Jak długo 19.12.07, 11:24 rybaczka napisała: > dlugo...no i wpadam w dol...przysypcie mnie piachem, bo juz nie mam > sily.. Myślisz, że jak Cię przysypiemy piachem to będziesz mieć siły? Odpowiedz Link
singielka_1976 Re: Jak długo 16.12.07, 10:17 Im dłużej się na coś czeka, tym bardziej się to potem docenia. Odpowiedz Link
piotr2284 Re: Jak długo 16.12.07, 18:59 Może lepiej nie czekać... tylko pogodzić się z samotnością. Ale jednocześnie zachować w sobie trochę nadziei, że kiedyś się znajdzie miłość. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Jak długo 16.12.07, 21:00 a może właśnie nie godzić się na samotność tylko zejść na ziemię i przestać szukać ideałów? pójść czasem na kompromis zaakceptować pewne rzeczy, niedostatki u partnera... każdy ma przecież jakieś wady... i dać szansę drugiej osobie? Odpowiedz Link
rybaczka Re: Jak długo 19.12.07, 06:13 ja sie juz chyba pogodzilam..ale czasami jest ciezko... staram sie nie myslec o tym gdzie i kiedy popelnilam jakis blad, ktory tak zawazyl na mojej samotnosci. Odpowiedz Link
mojave777 Re: Jak długo 17.12.07, 09:36 > czeka się na miłość? > bo już czasem nie mam siły... Nie czeka się. Stwarza się jej po prostu idealne warunki. Sztuczkami, których nie powstydziliby się hakerzy sprawia, że Miłość plułaby sobie w brodę przez wiele lat, gdyby nie skorzystała z takiego zaproszenia. A jak już przyjdzie, to za łeb i nie pozwolić uciec. Czasem można wypuśćić na miasto, ale koniecznie na łańcuchu. Doktor Dmuchawe ___ Here: every eye is a mirror Here: every act is a crime Odpowiedz Link
dwajezyki Złapać ją za nogę i trzymać? 17.12.07, 10:00 Chuchać na nią i pieścić? Tłumaczyć tak długo, aż mnie zrozumie? Często kłaść do łóżka (lecz nie tylko)? ZAPISANE. Postaram się wykonać. Odpowiedz Link
mojave777 Re: Złapać ją za nogę i trzymać? 17.12.07, 11:26 Wykręcić rękę i kajdankami połączyć z kaloryferem. Nie dać uciec. Ale Miłość ( jako uczucie) a nie Obiekt Miłości ( jako faceta z krwi, kości i eteru) eM. ___ Here: every eye is a mirror Here: every act is a crime Odpowiedz Link
dwajezyki Re: Złapać ją za nogę i trzymać? 17.12.07, 11:28 Wiem przecie Potrzymasz za mnie i Miłość kciuki? Proszę Odpowiedz Link
raknor Re: Złapać ją za nogę i trzymać? 17.12.07, 11:34 ja potrzymam gdyby kolega nie mógł Odpowiedz Link
miszpat Re: Jak długo 17.12.07, 11:51 dwajezyki napisała: > czeka się na miłość? > bo już czasem nie mam siły... Ona przychodzi" w siódmym życiu Aniu. Odpowiedz Link
lacido Re: Jak długo 17.12.07, 14:43 czekanie tak Cię męczy? Za to jak sie doczekasz to....... będzie bajka PP Odpowiedz Link
mala_wredna Re: Jak długo 18.12.07, 11:32 nie znasz dnia ani godziny moze to już dziś może jutro a moze za jakiś czas Odpowiedz Link
matysia_k Re: Jak długo 19.12.07, 10:47 Gdy sie rozstawałam w okolicach swiat Wielkiejnocy tak sobie zakladałam,ze na Boze NArodzenie bede juz szczesliwie zakochana i z kims w jednym gnizadku..A tu co? SZaro, buro, choinka samotnie blyszczy i nic nie zapoiwada happy endu. Odpowiedz Link
tynia JAK się czeka? 19.12.07, 11:03 Ja bym z tego pytania usunęła słowo "długo". Wg mnie najważniejsze co się robi z czasem, który ma się do spędzenia w pojedynkę - czy się go wykorzystuje na pracę nad sobą, nad przyjaźniami, na rozwijanie zainteresowań, na książki, podróże czy na niekonstruktywne stękanie i liczenie sobie fałdek na brzuchu (ewidentnej przyczyny samotności). Miłość jak ma przyjść to przyjdzie w stosownym dla niej momencie. A jak nie to też dobrze - w najgorszym wypadku ma się dobre, satysfakcjonujące, głębokie, pełne życie. To mało? Na smutek pt "to straszne, że tak długo jestem sama" znalazłam złotą radę - pobyć w kraju, w którym ludzie mieszkają na ulicach, tak wprost na chodniku. Albo wersja rodzima - wizyta w hospicjum. Wszystko nabiera innych proporcji. Optymizmu sobie i Wam życzę. Odpowiedz Link