11.01.08, 12:28
ach zjadlbym sobie
w koncu karnawal
ktos moze robi? wprosze sie na konsumpcje ;]
Obserwuj wątek
    • sanyu Re: faworki 11.01.08, 12:34
      ja też się wproszę niezwykle chętnie tongue_out
      marzę o faworkach i pączuszkach..mniam...
    • condziu Re: faworki 11.01.08, 12:38
      31 stycznia szykuje się wielkie obżarstwo smile
      • altu Re: faworki 11.01.08, 12:46
        czyżby tłusty czwartek?
        coś wcześnie w tym roku..
        • condziu Re: faworki 11.01.08, 13:02
          Oj tak ... ostatni dzień karnawału wypada w styczniu, później już tylko będzie
          słychać gorzkie żale.
    • 9b9 Re: faworki 11.01.08, 12:49
      A ja się odchudzam. Dziękuję bardzo, zjem jabłuszko (paskudne o tej
      porze roku).
      • margie Re: faworki 11.01.08, 13:36
        na Hali Banacha na targowisku dostaniesz pyszne ligolesmile) Polecamsmile
      • mort_subite Re: faworki 11.01.08, 15:27
        "Odchudzam się" to takie brzydkie sformułowanie. Ja mówię, że
        zmieniłem przyzwyczajenia żywieniowe. Na początku nie było łatwo,
        bo - jak mawiają starzy Anglicy - "old habits die hard", ale po
        jakimś czasie powtarzania tego, niczym mantry, faktycznie je
        zmieniłem. Teraz już sobie nie wyobrażam - jeszcze rok temu
        codziennej - drożdżówki do porannej kawy (po obfitym śniadaniu
        zjedzonym w domu!), zestawu z Big Macem na obiad czy wciągania
        porcji parówek na kolację o 23ej. Na śniadanie zjem nie więcej, niż
        kromkę razowca z jakimś pleśniakiem, w pracy - zamiast drożdżówek
        etc. - codziennie jabłko, banan, jakiś cytrus lub marchewka. II
        śniadanie to mały kefir lub surówka plus maca. Zamiast snickersów -
        ongiś stanowiących żelazny składnik mojej diety - suszone morele,
        śliwki lub ananasy. Mniej kalorii, sporo witamin i składników
        mineralnych. Nie znaczy to, że mam jakiegoś hysia i odżywiam się
        absolutnie w 100% zdrowo i dietetycznie wink Cierpię m.in. na
        nieuleczalną słabość do kebabu z Mak Kwaka (Szczecinianie wiedzą co
        to za lokale) i co parę dni muszę sobie jakiegoś wciągnąć, ale już
        bez frytek czy pieczywa, tylko z samą surówką. Pizzą, przyzwoitym
        makaronem albo jakimś mięskiem w wersji "pięć smaków" z ryżem też
        nie pogardzę. Za porcję dobrych ruskich pierogów mogę zabić wink Za
        schabowego i bigos - okaleczyć, ale tak porządnie wink
        Szczęśliwie w ogóle mnie nie ciągnie do pączków i przyległości (to
        taki wtręt, żeby moje wynurzenia miały choć trochę wspólnego z
        główną linią wątku ;-P). Czasem piekę ciasto (umiem robić tylko
        jedno, ale naprawdę bardzo dobre ;-P), ale w zasadzie wyłącznie na
        potrzeby bliźnich.
        Przepraszam za to uzewnętrznianie się, ale nie chce mi się pracować
        i - będąc w cokolwiek ekshibicjonistycznym nastroju - tak sobie
        klepię, żeby czas szybciej mijał ;-P
        Miłego weekendu.
        • mumuja Re: faworki 11.01.08, 18:36
          nonono... to się nazywa inspirujący głos w sprawie!
          • altu Re: faworki 11.01.08, 19:06
            ja zrobiłam naleśniki.
            takie nieco oszukane.
            ale bardzo głodna byłam, więc byle dla sztuki.
            w brzuszku ciepło i ciasno wink
            czyli dobrze jest..

            teraz tylko grzane piwko, i mogę zacząć piątkowy relaksik wink
        • 9b9 Re: faworki 11.01.08, 20:45
          mort_subite napisał:
          kupę literek.

          Niech Ci będzie: mam zamaiar utrzymać obecną masę. Wraz z sezonem rowerowym 5 kg. samo spadnie.
    • yes22 Re: faworki 11.01.08, 13:46
      Za późno, miałam pyszne w zeszłym tygodniu...
      • menk.a Re: faworki 11.01.08, 13:54
        Oj zżarłabym tak kilka...wink
        • chinski.smok błagam, nie... 11.01.08, 14:25
          zeżarłabym dzisiaj konia z kopytami!

          ...oj, nie ułatwiacie Wy programu trzymania linii...
          • menk.a Re: błagam, nie... 11.01.08, 15:08
            A ja nie wiem jakim cudem, ale kiecka jakaś taka na mnie luźniejsza.
            A żadnego dietowania nie było i nie ma. Umieram czy co?;D
    • mumuja Re: faworki 11.01.08, 15:00
      wpadaj więc, hehehe smile
      • pomysl.po.wypiciu Re: faworki 11.01.08, 15:02
        to moze za tydzien
        • mumuja Re: faworki 11.01.08, 15:28
          lepiej za dwa smile kurs mam
          • candycandy Re: faworki 12.01.08, 15:05
            moze byc za tydzien w nd faworki, za dwa w nd paczkiwink) - tylko kto
            sie podejmuje wykonania?:
    • pomysl.po.wypiciu Re: faworki 17.01.08, 17:32
      no dobra
      gdzie w warszawie sprzedaja DOBRE faworki
      • candycandy Re: faworki kupne??? 17.01.08, 17:39
        to pojscie na latwizne;P

        z reszta ja najbardziej lubie takie swiezo po usmazeniu, wrecz
        gorace. i bez cukru pudruwink
        • pomysl.po.wypiciu swietnie 18.01.08, 08:13
          to kiedy smazysz? zjawie sie z wielka checia ;D
          • candycandy Re: swietnie 18.01.08, 22:47
            jeszcze jakies zyczenia?:

            kto zapodal watek faworkowy, ten go realizuje czyli... zaczynij od
            przeczytania przepisu, Pomysl;P
    • notoryczny.spioch ciepłe, pachące, 19.01.08, 15:50
      posypane pierzynką z cukru pudru smile)
      Chętnie się podzielę...
      • candycandy Re: ciepłe, pachące, 19.01.08, 16:28
        Spiochu, dawaj adres!! kiedy mozna przybyc z zapowiedziana wizyta?-
        jutro?wink
        • notoryczny.spioch wyszły niestety :) 20.01.08, 17:50
          Chyba smakowały wczorajszym gościom, bo nie zostały ani okruszki smile)
          Candy następnym razem smile)
          • candycandy Re: wyszły niestety :) 20.01.08, 23:23
            nieladnie, Spiochu!crying najpierw kusi, potem pisze wyszly;PP
            • pomysl.po.wypiciu Re: wyszły niestety :) 20.01.08, 23:33
              mysle ze nie ma czego zalowac
              jezeli same juz chodzily to nie mogly byc one najswiezsze wink
              • notoryczny.spioch Re: wyszły niestety :) 22.01.08, 19:52
                Candy, kto późno przychodzi... czy jakoś tak smile)
                Pomysl, podniosłabym rękawicę, ale następny weekend na nartach a nie w kuchni smile)
                pozdrawiam
                • pomysl.po.wypiciu Re: wyszły niestety :) 22.01.08, 21:00
                  narty?? chyba wodne (:
                  • notoryczny.spioch Re: wyszły niestety :) 22.01.08, 21:10
                    tongue_out
    • aretah Re: faworki 19.01.08, 19:23
      Wyszły nie rewelacyjne, aczkolwiek zjadliwe.
      Tylko ten zapach tłuszczu w całym domu. Fuj.
      Wietrzyć, wietrzyć...
    • mumuja dla wszystkich, którzy pragną ulżyć Pomyślowi: 26.01.08, 16:10
      kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,51400,3175608.html
      • candycandy Re: dla wszystkich, którzy pragną ulżyć Pomyślowi 26.01.08, 16:11
        a Pomyslowi, co? kuchenka wybuchla i raczki pourywalo?;P za nim
        chodza faworki, niech smazy i czestujewink
      • pomysl.po.wypiciu och tak :D 26.01.08, 16:12
        kochana mumi smile
        jakby ktos potrzebowal pomoc to moge przyniesc wodke bo zdaje sie ze
        alko jest potrzebny do produkcji
        • candycandy Re: nie wodka 26.01.08, 16:17
          tylko czysty spiryt!;P zakasuj Pomysl rekawki, popraw okulary,
          czytaj dokladnie przepis i smaz!
          a w gole to faworkow to chyba slodkie owocowe pasuje... hmmm....
          dobrze, ze teraz panuje wolnosc doboru wina do potrawy i mozna te
          faworki jakims kir royal'em popijac;P
          • aretah Re: nie wodka 26.01.08, 17:23
            moze byc tez zwykły ocet, nie trzeba az tak marnowac alkoholu
            • candycandy Re: nie wodka 26.01.08, 18:25
              po spirycie sa lepsze babelki w ciesciesmile
        • mumuja Re: och tak :D 26.01.08, 16:25
          gdyby nie to, ze jestem tu, a nie tam, chętnie bym cos kreatywnie posmażyła,
          zamiast robic to, co muszę zrobić smile

          a poza tym w przepisie jest potrzebny mąż do ubijania, to nie jest tak, ze
          przynosić wódę, i to mnie ma zadowolić, pomóc??? Pomyśl!
    • altu Re: faworki 05.02.08, 19:38
      no.. zmobilizowałam się.. i są.
      pączki angielskie. lub też mini pączki.
      lub coś, co po prostu wyszło.
      zjadliwe. mało słodkie.
      i w ilości dwóch michwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka