Dodaj do ulubionych

Postanowione

07.02.08, 09:47
Walentynki ...kurde mam stresa poważnego w związku z powyższym dniem...chyba
zapadnę sie pod ziemie...patrzec na tych wszytskich zakochanych...teraz kiedy
jakby sens moje tu egzystencji jest nieznany ...fuck...fuck...fuck....
Obserwuj wątek
    • singielka_1976 Re: Postanowione 07.02.08, 09:55
      Polecam:z pracy prosto do domu a ominie Cię ten widok smile.
      • puzzle33 Re: Postanowione 07.02.08, 13:37
        Osobiście mnie to wali, a widok zakochanych par zawsze sprawiał mi
        przyjemność.
    • tanger.soto Re: Postanowione 07.02.08, 09:57
      krynia26 napisała:
      >>teraz kiedy
      > jakby sens moje tu egzystencji jest nieznany ...


      a tego nie zrozumiałam...

      wstęt do walnych tynków rozumiem.
      urządź sobie wewnetrzny konkurs na nazwę:

      walniętynki np lubię
    • sorrento_8 Re: Postanowione 07.02.08, 10:04
      Bez stresu, bardzo proszę.
      Tylko w tym dniu:
      -nie kupuj gazety
      -nie słuchaj radia
      -nie oglądaj TV
      -nie łaź po mieście
      i nawet nie zauważysz jaki to był dzień.
      • chinski.smok Re: Postanowione 07.02.08, 10:08
        Sorrento dobrze gada i jeszcze dodam, że:
        następnego dnia zobaczysz walające się po chodnikach i zbrukane
        serduszka czerwone i panów zmaiataczy udręczonych, i poczujesz się
        jak w nowy rok.
      • puzzle33 Re: Postanowione 07.02.08, 13:40
        Mnie jako rozwódkę nie opuszcza myśl: miłego złego początki.big_grin
    • czarnyaniolek Re: Postanowione 07.02.08, 10:06
      a może tak inaczej:

      to wspaniały dzień, by.. okazać sobie, że kocha się samego siebie smile)
      i swojego kota (psa/rybki/chomika)
      przecież to dzień miłości podobno, więc zrób sobie prezent..
      kup butelkę dobrego wina.. wypożycz dobry film lub kup książkę, na którą
      chorujesz od dłuższego czasu.. albo idź na zakupy i pozwól sobie na coś
      odlotowego smile)

      a przede wszystkim patrz na nich wszystkich i pomyśl.. może kochają kogoś.. może
      ktoś ich kocha.. cudownie.. ale ja kocham siebie i to jest najważniejsze..
      przecież bez tego nie umiałabym kochać innych..

      i uśmiechaj się do siebie.. i uśmiechaj się do innych.. ciepło..
      być może przekonasz się, jak inny będzie ten dzień smile)

      w.
      • tanger.soto Re: Postanowione 07.02.08, 10:10
        czarnyaniolek napisał:

        ale ja kocham siebie i to jest najważniejsze..

        nikt tego nie wie
        jak ja kocham siebie
        o sobie tylko śnię...
        • tanger.soto i znalazłam cały tekścik, bardzo go lubię: 07.02.08, 10:25
          Nikt tego nie wie, jak ja kocham siebie
          O sobie tylko śnie!

          Nieważne dziewczyny, nieważne przyczyny
          Ja po prostu kocham się
          Na nikogo nie czekam, tylko sobie przyrzekam
          Z sobą tylko być

          Nigdy się nie pokłócę, nigdy się nie porzucę
          Nie rozdzieli mnie nic
          Nigdy z sobą się nie kłócę, nigdy siebie nie porzucę

          Całe noce, całe dnie, ja po prostu kocham się
          Całe noce, całe dnie, ja po prostu, ja po prostu kocham się

          Każda dziewczyna ma swego chłopaka, a ja tylko siebie
          I najlepiej się mam, sam ze sobą na sam
          Ze sobą sam na sam
          Swoje włosy uczesze, jeszcze raz się pocieszę
          Całusa sobie dam!

          Nie rozdzieli mnie nic
          Tylko z sobą chce być, bo ja tylko siebie mam

          Nigdy z sobą się nie kłócę kłócę, nigdy siebie nie porzucę
          Całe noce, całe dnie, ja po prostu kocham się
          Całe noce i całe dnie, ja po prostu, ja poprostu kocham się

          Wszyscy udają, że kogoś szukają, znajdują tylko łzy
          Jakis czas się kochają, potem się porzucają
          Nie umią sami być

          A ja jestem sam i dobrze sie mam
          O sobie tylko śnie!
          Nieważne dziewczyny, nieważne przyczyny
          Ja prostu kocham się

          Nigdy z sobą się nie pokłócę, nigdy się nie porzucę
          Całe noce, całe dnie, ja po prostu kocham się
          Całe noce, całe dnie, ja po prostu, poprostu kocham się
      • pomysl.po.wypiciu Re: Postanowione 07.02.08, 11:52
        czarnyaniolek napisał:
        > a może tak inaczej:
        > to wspaniały dzień, by.. okazać sobie, że kocha się samego
        siebie smile)

        no ladnie, namawiasz do onanizmu ;P
        • 9b9 Re: Postanowione 07.02.08, 12:33
          A Twoim zdaniem w onaniźmie jest coś złego?
          Wolisz gwałcących w parkach/bramach po nocach?
          • pomysl.po.wypiciu Re: Postanowione 07.02.08, 17:47
            alez skad

            ale czyz nie lepszy jest seks? ;]
            • 9b9 Re: Postanowione 08.02.08, 11:52
              Władimir Iljicz Uljanow* twierdził, że teoria do praktyki ma się jak onanizm do miłości. O to Ci chodziło?
              Cholera, może to jednak cytat z Karola Marksa...

              *edukowanym już za demokracji znany wyłącznie jako Lenin
      • puzzle33 Re: Postanowione 07.02.08, 13:43
        czarnyaniolek napisał:

        > i uśmiechaj się do siebie.. i uśmiechaj się do innych.. ciepło..
        Byle szczerze...
        Precz z komercją!
    • pomysl.po.wypiciu Re: Postanowione 07.02.08, 10:06
      ale czym sie stesowac? czyims szczesciem? czy to nie jest zawisc? ;P
      • puzzle33 Re: Postanowione 07.02.08, 13:46
        Zawiścią byłoby przekonywanie ich, w co się pakują.big_grin
    • 9b9 Metoda jest prosta 07.02.08, 10:31
      Przyjmij, że walentynki to taka amerykańska głupota, normalnie halloween dla jeszcze większych idiotów. Od razu Ci będzie lepiej.











      Czy sygnaturka coś sobie życzy na 14?
      wink
      • krynia26 Re: Metoda jest prosta 07.02.08, 12:44
        zadna zawiść ani nic podobnego tylko po bardzo długim czasie to beda pierwsze
        walentynki spedzone same a co do traktowania tego dnia za amerykanski wymysl to
        nie pomorze bo sek w tym że na ulice wylegną zmasowane rzesze zakochanych i
        chyba wlepie wzrok w chodnik i w nadziei ze nie spotkam słupa po drodze dotrę do
        pracy a pozniej do domu...fuck...nie bede serfowac po necie itd...w tym
        szalenstwie jest metoda a jak juz nie dam rady to pojde do kina na kolejne
        romansidło ...rozmowy nocą..... i rozprawie sie ze soba smile)
        • chinski.smok Re: Metoda jest prosta 07.02.08, 13:04
          Eh.... kożelanko.
          Chyba się smucisz "programowo".

          Po prostu podnieś głowę i przeżyj ten idiotyczny dzień sama. I
          zapamiętaj, co przeżyłaś. Jak będzie smutno, to smutek też przeżyj.
          Jak gorzko - przeżyj, że gorzko.

          Chcesz znać tylko jedną stronę życia?
          • puzzle33 Re: Metoda jest prosta 07.02.08, 13:49
            chinski.smok napisała:

            > Chcesz znać tylko jedną stronę życia?
            Wyłącznie!!!...tylko coś się ciągle wypucza.
    • puzzle33 Re: Postanowione 07.02.08, 13:39
      krynia26 napisała:

      > zapadnę sie pod ziemie...patrzec na tych wszytskich
      zakochanych...teraz kiedy
      > jakby sens moje tu egzystencji jest nieznany ...
      Tu, czyli gdzie???
    • junonia_coenia Re: Postanowione 07.02.08, 14:02
      14 lutego czytuję gazety, siedzę w necie, chadzam do pracy, nie unikam widoku
      ludzi na ulicach, w końcu wracam do domu... a walentynek jakoś nie widzę/nie
      doświadczam. Cholerka, czy coś mnie omija? I czy zakochani w inne dni wyglądają
      mniej zachęcająco? No bo w końcu nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zakochać się
      jeszcze przed 14 i świętować ten dzień (jeśli ktoś go świętuje) z pełnymi
      uprawnieniami wink Czynny udział drugiej strony w procesie zakochiwania się nie
      jest wymagany, a sam stan podobno pozytywnie działa na organy wewnętrzne,
      redukuje zmarszczki, dostarcza sił witalnych, zmniejsza stresy życiowe. Na co
      więc czekać, jeśli jest potrzeba?
      • konstancja16 Re: Postanowione 07.02.08, 14:43
        malo ponetne swieto, zarowno dla singli jak i dla par.

        pozwole sobie przytoczyc jeden z moich ulubionych zartow
        walentynkowych: przychodzi mlodzieniec do kiosku i pyta 'czy sa
        kartki z napisem <dla jedynej>?' 'sa'. 'to poprosze dwanascie'.
    • mumuja Re: Postanowione 07.02.08, 15:36
      "święto" walentynek wciska się w przechodnia, wiele par wyłazi
      wtedy "świętować" do kawiarni, pizzerii, pubów, koncerty, niosąc w
      rękach czerwone serduszka oraz kwiaty. Tłum mnie zawsze drażni,
      zalew czerwieni i różu czternastego lutego również. Ale żeby się
      smucić akurat tego dnia? nadajesz mu niepotrzebny sens
    • grzespelc Re: Postanowione 07.02.08, 21:03
      Potraktuj to po prostu, jak urodziny kogos, kogo nie znasz. Inni niech sobie
      świętują, ty nie swiętujesz i tyle.
    • tapatik Olej walenie tynków. 08.02.08, 08:02
      Pomyśl raczej co będziesz czuła jak się zakochasz.
      • krynia26 Re: Olej walenie tynków. 08.02.08, 08:57
        odpływam na sma myśl...hehe
      • pomysl.po.wypiciu Re: Olej walenie tynków. 08.02.08, 09:59
        tapatik napisał:
        > Pomyśl raczej co będziesz czuła jak się zakochasz.

        czyzby slynna niestrawnosc zwana motylkami w brzuchu? wink
        • chinsk.i.smok :D n/t 08.02.08, 10:25
        • 9b9 Re: Olej walenie tynków. 08.02.08, 11:49
          Zgłębiałem kiedyś temat motylków u kobiet. Nie ma to nic wspólnego z miłością, się okazało.
          • altu Re: Olej walenie tynków. 08.02.08, 12:32
            hehehe wink
            no to wytłumacz smile
            • 9b9 Re: Olej walenie tynków. 08.02.08, 12:39
              W męskim języku to będzie tak: fizjologiczna reakcja na pobliskiego samca, którego chce się, hmmm..., poczuć. Nie wyklucza uczuć, chemii i feromonów, ale z reguły wystepuje samoistnie i mocno przed.
              Wersji dla kobiet nie podejmuję się sformułowaćsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka