pozwalam sobie zapodać Wam moją listę dobrych i złych stron bycia
singlem.pl

piszę, bo mam wielka potrzebę podzielenia się tym nowym dla mnie
stanem
+ można urządzić sobie domek po swojemu, bez żadnych kompromisów,
przepychanek, problemów... poustawiać ulubione maskotki w głównych
miejscach chawiry, trzmać tyle płyt ile się tylko podoba...
+ można poustawiac sobie kanały w telewizorku tak jak się lubi
+ można słuchać głośno muzyki i nie zmywać naczyń przez kilka dni
+ nikt nie marudzi: dla ciebie to komputer/rower jest najważniejszy
+ mozna zaprosić koleżankę na wódkę lub sex
+ nie trzeba się nikomu tłumaczyć gdzie się było i z kim
- nie ma się nikomu tłumaczyć gdzie się było i z kim
- wraca się niezmiennie do pustego mieszkania i nie ma nawet komu
napisać smsa, że zostaje się dłużej w pracy
- spacery czy jazda rowerem w weekendy w miejscach publicznych to
pierdolony koszmar gdy wszyscy rodzinnie spacerują i pilnuja swoich
głupich dzieci
- samotne wieczory są czasem tak smutne, że chce się wyć
- nie ma komu opowiedzieć co się zdarzyło w pracy i jakich
niebezpiecznych sytuacji uniknęło się na rowerze
- nie ma z kim dzielić radości, smutku, problemów, pomysłów, czesto
nie ma po prostu do kogo otworzyć buzi
b.