Dodaj do ulubionych

plusy i minusy

11.03.08, 22:34
pozwalam sobie zapodać Wam moją listę dobrych i złych stron bycia
singlem.pl wink
piszę, bo mam wielka potrzebę podzielenia się tym nowym dla mnie
stanem smile

+ można urządzić sobie domek po swojemu, bez żadnych kompromisów,
przepychanek, problemów... poustawiać ulubione maskotki w głównych
miejscach chawiry, trzmać tyle płyt ile się tylko podoba...

+ można poustawiac sobie kanały w telewizorku tak jak się lubi

+ można słuchać głośno muzyki i nie zmywać naczyń przez kilka dni

+ nikt nie marudzi: dla ciebie to komputer/rower jest najważniejszy

+ mozna zaprosić koleżankę na wódkę lub sex

+ nie trzeba się nikomu tłumaczyć gdzie się było i z kim

- nie ma się nikomu tłumaczyć gdzie się było i z kim

- wraca się niezmiennie do pustego mieszkania i nie ma nawet komu
napisać smsa, że zostaje się dłużej w pracy

- spacery czy jazda rowerem w weekendy w miejscach publicznych to
pierdolony koszmar gdy wszyscy rodzinnie spacerują i pilnuja swoich
głupich dzieci

- samotne wieczory są czasem tak smutne, że chce się wyć

- nie ma komu opowiedzieć co się zdarzyło w pracy i jakich
niebezpiecznych sytuacji uniknęło się na rowerze

- nie ma z kim dzielić radości, smutku, problemów, pomysłów, czesto
nie ma po prostu do kogo otworzyć buzi sad

b.
Obserwuj wątek
    • anilka75 Re: plusy i minusy 11.03.08, 23:29
      To tak jak z tą szklanką - do połowy pustą lub pełną. Plus może być
      minusem i odwrotnie, zależy z której strony się patrzy.
      To dodam:
      + w łóżku jest dużo miejsca i można się wygodnie ułożyć
      - w łóżku jest cholernie za dużo miejsca

      + można oglądać w TV co się chce i nie trzeba walczyć z Eurosportem
      - nie ma z kim obejrzeć filmu w TV a jak to jest komedia romantyczna
      to juz w ogóle masakra

      + nie trzeba uprzedzać kiedy się skądś wraca
      - nikt się o ciebie nie martwi i nie pyta kiedy wracasz

      + w sobotę można wylegiwać się do późna i nikt cię nie obudzi
      łażeniem po kuchni
      - poranną kawę musisz zrobić sama, bo nikt ci nie poda jej do łóżka

      Można tak w nieskończoność, tylko po co? Lepiej doceniać stan obecny
      i korzystać z niego tu i teraz, bo nie wiadomo kiedy może się
      zmienić wink
    • mmilky11 Re: plusy i minusy 11.03.08, 23:36
      sa plusy dodatnie i ujemne minusy singlostwa...
    • 9b9 Re: plusy i minusy 12.03.08, 08:38
      > - wraca się niezmiennie do pustego mieszkania i nie ma nawet komu
      > napisać smsa, że zostaje się dłużej w pracy

      A'propos smsów. Kiedyś ułożyłem taką teorię:
      Samotność zaczyna się wtedy, gdy przez cały dzień nikt do Ciebie nie
      napisał maila, smsa, nie zagadał na skypie, nie zadzwonił. Natomiast
      prawdziwa samotność zaczyna się wtedy, gdy siedzisz wieczorem i nie
      masz do kogo smsa wysłać.
      • chinsk.i.smok Re: plusy i minusy 12.03.08, 08:55
        Bardzo ładna teoria.
      • mort_subite Re: plusy i minusy 12.03.08, 09:08
        9b9 napisał:

        > Samotność zaczyna się wtedy, gdy przez cały dzień nikt do Ciebie
        nie
        > napisał maila, smsa, nie zagadał na skypie, nie zadzwonił.
        Natomiast
        > prawdziwa samotność zaczyna się wtedy, gdy siedzisz wieczorem i
        nie
        > masz do kogo smsa wysłać.

        Coś w tym jest...
        W sumie, to poniekąd kamień spadł mi z serca, bo - mimo mojego
        raczej niezbyt łatwego charakteru - ciągle jakoś ważni dla mnie
        ludzie utrzymują ze mną łączność i pozytywnie reagują, kiedy to ja z
        nimi szukam kontaktu.
        smile
        • effi23 Re: plusy i minusy 12.03.08, 10:02
          Najgorszy jest ten strach, gdy budzisz sie w pustym łóżku o
          trzeciej w nocy, za późno by coś robić za wcześnie żeby wstać i
          myślisz o życiu, które przepływa samotnie przez palce, i o tym że
          nikt nie da ci gwarancji "że każda potwora znajdzie swego amatora".
          Wszystko wydaje się wtedy beznadziejne, smutne, czarne myśli kłębią
          sie w głowie i widzisz jak za trzydziesci lat znajdują cie po dwoch
          tygodniach nadjedzonego przez owczarki niemieckiesmile
          Na szczescie w koncu zasypiasz i rano zycie wraca do swojego
          przecietnego poziomu szarosci. Wniosek z tego plynie jeden...
          Nalezy klasc sie pozno spac, zeby eliminowac prawdopodobienstwo
          budzenia sie o trzeciej w nocysmile
          • mruff Re: plusy i minusy 12.03.08, 11:12
            Teraz gdy ktoś robi mi w sobotę jajecznicę
            idzie po świeże bułki i wraca z kwiatkiem
            kiedy pisze miłe smsy
            kiedy przytula mnie na dobranoc, tak cieple i czule
            itd
            to myślę sobie jak KUVA mogłam przetrwać 1,5 roku samotnych
            śniadań...milczącego telefonu... nieprzespanych nocy spędzonych na
            rozmowie z księżycem...
            Nie wiem, nie wiem skąd tyle siły było
            Będąc sama oszukiwałam siebie, że jest fajnie być samemu-wymieniałam
            podobne plusy do Waszych
            Dopiero teraz widzę jak spieprzone jest bycie samemu
            Teraz jak myślę o tym czasie samotności to wyć mi się chce
            • fleshless właściwie to jesteś okrutna 12.03.08, 12:51
              ;P
            • niemoge Re: plusy i minusy 12.03.08, 21:55
              teraz gdy ktoś robi mi w sobotę i niedzielę śniadanie, idzie po
              świeże bułki i wraca z kwiatkiem, colą i tym co lubię, budzi mnie
              miłym smsem, czeka z obiadem, odprowadza auto do garażu, kiedy
              przytula mnie na dobranoc, łazi za mną jak pies przez cały dzień,
              myje naczynia, wpatruje się w moje reakcje

              to myślę sobie po co mi KUVA robot wielofunkcyjny, mdli mnie od
              słodyczy
              • mort_subite Re: plusy i minusy 12.03.08, 22:09
                niemoge napisała:

                > teraz gdy ktoś robi mi w sobotę i niedzielę śniadanie, idzie po
                > świeże bułki i wraca z kwiatkiem, colą i tym co lubię, budzi mnie
                > miłym smsem, czeka z obiadem, odprowadza auto do garażu, kiedy
                > przytula mnie na dobranoc, łazi za mną jak pies przez cały dzień,
                > myje naczynia, wpatruje się w moje reakcje

                Jezu, pierdolca z kimś takim idzie dostać. Czy przy takiej osobie można choć
                samodzielnie oddychać?

                > to myślę sobie po co mi KUVA robot wielofunkcyjny, mdli mnie od
                > słodyczy

                Masz odporny żołądek, skoro Cię tylko mdli.
              • mojave777 Re: plusy i minusy 13.03.08, 09:30
                > teraz gdy ktoś robi mi w sobotę i niedzielę śniadanie, idzie po
                > świeże bułki i wraca z kwiatkiem, colą i tym co lubię, budzi mnie
                > miłym smsem, czeka z obiadem, odprowadza auto do garażu, kiedy
                > przytula mnie na dobranoc, łazi za mną jak pies przez cały dzień,
                > myje naczynia, wpatruje się w moje reakcje
                >
                > to myślę sobie po co mi KUVA robot wielofunkcyjny, mdli mnie od
                > słodyczy

                Na szczęscie są też na świecie modele, które nie potrafią skutecznie
                posprzątać w kuchni, zachwycają się kotletami zawijanymi a gdy kupią
                kwiaty to koniecznie w niewłaściwym sreberkusmile

                eM.


                ___
                Here: every eye is a mirror
                Here: every act is a crime
              • 9b9 Re: plusy i minusy 13.03.08, 22:30
                niemoge napisała:

                Wez wylacz w tym robocie opcje "pierdola" i bedzie git.
            • mojave777 Re: plusy i minusy 13.03.08, 09:28
              > Teraz gdy ktoś robi mi w sobotę jajecznicę
              > idzie po świeże bułki i wraca z kwiatkiem
              > kiedy pisze miłe smsy
              > kiedy przytula mnie na dobranoc, tak cieple i czule
              > itd
              > to myślę sobie jak KUVA mogłam przetrwać 1,5 roku samotnych
              > śniadań...milczącego telefonu... nieprzespanych nocy spędzonych na
              > rozmowie z księżycem...
              > Nie wiem, nie wiem skąd tyle siły było
              > Będąc sama oszukiwałam siebie, że jest fajnie być samemu-
              wymieniałam
              > podobne plusy do Waszych
              > Dopiero teraz widzę jak spieprzone jest bycie samemu
              > Teraz jak myślę o tym czasie samotności to wyć mi się chce

              Mruff zaprezentowała tutaj klasyczny przykład tego, jak cudownie
              punkt widzenia zmienia się w zależnośći od punktu siedzenia.
              Sam często się łapię na tym, że będąc Singlem wspominam związki
              raczej w charakterze wad i tych rzeczy, które nie wypaliły ( coby
              podkreślić jak rzekomo cudownie jest mi samemu ) a gdy jestem w
              związku wyjątkowo szybko w mej głowie pojawiają się myśli, jak wiele
              czasu zmarnowałem będąc samemu - co ciekawe bardzo szybko nie
              potrafię zrozumieć " o co tym Singlom tak naprawdę chodzi". Pewnie w
              wersji ekstremalnej będę pisał o "tych Singlach" jak o dzieciach,
              które wkurzają Singla-Cyklistęsmile

              Pewnie sami znacie takie sytuacje, gdy ktoś kto zawsze klepał biedę
              nagle dorabia się dużych pieniędzy i już nie potrafi zrozumieć, że
              znajomych nie stać na dwa wyjazdy do Egiptu rocznie....To jest
              dokładnie taka sama sytuacja..

              eM.


              ___
              Here: every eye is a mirror
              Here: every act is a crime
          • mort_subite Re: plusy i minusy 12.03.08, 22:14
            effi23 napisała: dużo depresyjnych wyrazów

            Zmęcz się fizycznie przed snem. Będzie Ci się lepiej spało.
            Znajdź sobie jakieś zajęcie, któremu będziesz mogła i chciała się poświęcić.
            Może odkryjesz, że satysfakcjonujące życie niekoniecznie musi wiązać się z
            obecnością kolejnej odsłony "tego jedynego". Żyje się przede wszystkim dla
            siebie, nie dla innych.
            • dwajezyki Re: plusy i minusy 12.03.08, 22:55
              Pewnie! Po powrocie z pracy siadasz sam z sobą
              i opowiadasz, co Ci się dziś zdarzyło.
              • niemoge Re: plusy i minusy 12.03.08, 23:05
                jest też opcja, że facet nie będzie miał ochoty słuchać pracowych
                opowieści
                • dwajezyki Re: plusy i minusy 12.03.08, 23:12
                  otóż to.

                  i...można opowiadać o śmiesznych rzeczach, całkiem serio żal
                  mi dziś, że nie opowiem jakiemuś jemu o prześmiesznym szkoleniu,
                  o nowopoznanych ludziach, o teście, który dobrze mi poszedł. dobrej nocy, niemoge.
                • puzzle33 Re: plusy i minusy 13.03.08, 08:41
                  ...ani w ogóle niczego.
              • mort_subite Re: plusy i minusy 12.03.08, 23:15
                dwajezyki napisała:

                > Pewnie! Po powrocie z pracy siadasz sam z sobą
                > i opowiadasz, co Ci się dziś zdarzyło.

                Nie każdy odczuwa potrzebę opowiadania (komukolwiek) o tym, co się tego dnia
                wydarzyło. Ja, na ten przykład - nie bardzo. Wracam do domu o różnych porach,
                ale z reguły dość późno, zazwyczaj zmęczony psychicznie (pracą) i fizycznie
                (ćwiczenia). Moje potrzeby ograniczają się do kubka herbaty, gorącego prysznica,
                ciszy i spokoju (te dwa ostatnie dobra mogą być bardzo deficytowe, gdy nie
                mieszka się samemu). I jest mi z tym dobrze. Na tyle, że nie rozmyślam o
                marności swej egzystencji i otaczającej mnie pustce, być może również dlatego,
                że nie uważam swej egzystencji za marną ani nie dostrzegam wokół siebie pustki.
                Przestrzeń - i owszem. Ale nie pustkę.
                A w nocy śpię, jak zabity.
                PS. Ja to ja. Jestem świadom tego, że wszyscy ludzie są specyficzni na swój
                własny, indywidualny sposób i mój tryb życia nie musi każdemu odpowiadać.
                Natomiast uważam, że jeśli komuś jest źle, to niech spróbuje choć trochę zmienić
                swoje życie. Trochę. W jednym czy drugim aspekcie. To może okazać się
                wystarczająco dużo.
                • dwajezyki Re: plusy i minusy 12.03.08, 23:22
                  Szanuję Twoje poglądy, mort, chociaż zapomniałeś dodać o jodze smile)
                  Istnieją też ludzie porozumiewający się z innymi raz w tygodniu przy
                  pomocą jakichś szyfrów, też szanuję. Jak najbardziej. I szanuję swoją
                  potrzebę kontaktu i bliskości. I seksu nawet smile) I owszem, dużo
                  już mam, ale brakuje mi _kogoś_ i nie będę twierdzić, że to źle,
                  że coś takiego odczuwam. Nie jestem pustelnikiem...
                  • dwajezyki Re: plusy i minusy 12.03.08, 23:29
                    cholera...przypomniała mi się scena z "Grand bleu", gdy Johanna
                    wrzeczy zapłakana do swojego nurka, że ona tu jest, żeby ją kurwa w końcu zauważył. i wtedy, i teraz się z nią utożsamiam. są ludzie,
                    którzy nie powinni zbliżać się do innych, bo swoim pojawieniem się
                    sieją straszny zamęt. ten od skrzypiec z "Serce jak lód" też był
                    taki. tamten (chociaż) kochał delfiny, ten drugi za przeproszeniem
                    pieścił skrzypce smile ja potrzebuję do pełni swojego patoooos czło-
                    wieczeństwa bliskości. całkiem możliwe, że chodzi o płeć. nie wiem.
                    to znaczy, że jako facet mogłabym podpisać się pod Twoimi słowami.

                    Oby nie...
                  • mort_subite Re: plusy i minusy 12.03.08, 23:32
                    Stąd się nie upieram, że moje podejście do samego siebie i życia, jakie
                    prowadzę, jest uniwersalne. Niemniej, jeśli komuś nie jest z samym sobą za
                    dobrze (patrz: post Effi) a zarazem jakieś pożądane a gwałtowne
                    przewartościowania (tu: spotkanie miłości swego życia na) raczej nie wchodzą w
                    grę (a przynajmniej nie na zawołanie), to warto się rozejrzeć wokół siebie i
                    zamiast smętnie rozmyślać, znaleźć sobie jakieś ciekawe zajęcie.
                    • dwajezyki Re: plusy i minusy 13.03.08, 08:23
                      Effi zacytowała kwestię z pewnego filmu/książki też...
                      Niezbyt wysokich lotów, ale zabawny film.

                      Miłego dnia.
          • boruta_wwa Re: plusy i minusy 13.03.08, 20:08
            effi23 napisała:
            >Nalezy klasc sie pozno spac, zeby eliminowac prawdopodobienstwo
            > budzenia sie o trzeciej w nocysmile

            he he, tak właśnie robię wink
            b.

            "...przed chwilą o tym śniłem,
            że na jakims dworcu wszystko zostawiłem
            niewiadomy niepokój obudził mnie
            dlatego teraz siedzę i piszę
            ale zadne słowa tego nie opiszą
            co poczuć może człowiek ciemną jesienną nocą..."
            Kult
    • puzzle33 Re: plusy i minusy 12.03.08, 11:31
      Samotność to szansa na zaistnienie jako niezależna osoba, jest
      niemalże tożsama z wolnością.
      Życie w złym związku, a takich jest sporo, jest nieporównywalnie
      gorsze od samotności. Samotność rozrasta się wtedy do rozmiarów
      więzienia.
      • chinsk.i.smok Re: plusy i minusy 12.03.08, 11:46
        puzzle33 napisała:

        > Samotność to szansa na zaistnienie jako niezależna osoba, jest
        > niemalże tożsama z wolnością.

        Aż tak kategorycznie bym tego nie formułowała, ale zdarzyło mi się w
        życiu, że nagle zostałyśmy dwie: ja i pustka.
        I tak naprawdę wtedy zaczęłam w ogóle zastanawiać się, czego chcę JA.
        A nie, czego chcą inni. I dokąd zabrnęłam JA. I czy to w ogole jest
        MOJE życie.
        Takie momenty (no, miesiące) mogą być uzdrawiające.
        Byle nie przesadzać z tym uzdrawianiem....
      • mruff Re: plusy i minusy 12.03.08, 11:57
        puzzle33 napisała:

        > Życie w złym związku, a takich jest sporo, jest nieporównywalnie
        > gorsze od samotności.

        Też tak sobie wmawiałam. Tylko dlaczego ze słowem związek przychodzi
        nam na myśl zły związek?

        Są przecież szczęśliwe pary. A szczęsliwy związek to nie tylko miód
        i orzeszki.
        Raz pod górę, raz z górki.A w pojedynkę najczęściej jest pod górkę.
        Żyć we 2 jest łatwiej, przyjemniej...
        • puzzle33 Re: plusy i minusy 12.03.08, 12:32
          mruff napisała:

          > puzzle33 napisała:
          >
          > > Życie w złym związku, a takich jest sporo, jest nieporównywalnie
          > > gorsze od samotności.
          >
          > Też tak sobie wmawiałam. Tylko dlaczego ze słowem związek
          przychodzi
          > nam na myśl zły związek?
          Wyraziste przykłady łatwiej dostrzec. Szczęśliwi na ogół nie są tak
          widoczni.smile Poza tym ja mam swoje nieciekawe doświadczenie.
    • menk.a Re: plusy i minusy 12.03.08, 12:12
      Bycie samemu a bycie samotnym to 2 zupełnie różne stany ducha. Ten
      drugi jest daleko bardziej dotkliwym.
    • monalajza Re: plusy i minusy 12.03.08, 22:42
      <<- spacery czy jazda rowerem w weekendy w miejscach publicznych to
      pierdolony koszmar gdy wszyscy rodzinnie spacerują i pilnuja swoich
      głupich dzieci>>


      big_grinDDD
    • lacido Re: plusy i minusy 12.03.08, 23:21
      wiesz co Ci powiem
      te plusy bycia singlem można mieć również wtedy kiedy sie jest z kimś smile, te
      kanały mnie rozwaliły - też mi problem, pełny zlew - dopóki jest na czym jeść
      nie jest źle smile że już o wódce i seksie nie wspomnę <lol>
    • mort_subite Re: plusy i minusy 12.03.08, 23:21
      boruta_wwa napisał:

      > (...)
      > - spacery czy jazda rowerem w weekendy w miejscach publicznych to
      > pierdolony koszmar gdy wszyscy rodzinnie spacerują i pilnuja swoich
      > głupich dzieci
      > (...)

      Co do pozostałych +/- to w ogólnych zarysach zgoda, ale nie pojmuję, dlaczego
      akurat to ma być minus bycia singlem?
      • lacido Re: plusy i minusy 12.03.08, 23:25
        no minusem jest to że dzieci są głupie smile))
        • mort_subite Re: plusy i minusy 12.03.08, 23:31
          lacido napisała:

          > no minusem jest to że dzieci są głupie smile))

          Przysiągłbym, że pozostaną głupie niezależnie od tego, czy obserwator jest
          sparowany, czy też nie. No chyba, że to dzieci obserwatora. Wtedy są bardzo
          mądre, tylko - być może - źle rozumiane przez otoczenie... ;-P
          • lacido Re: plusy i minusy 12.03.08, 23:37
            no myślę, że jego minus jest bez znaczenia dla IQ obcych dzieciaków smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka