Dodaj do ulubionych

Egzystencjalnie

17.03.08, 15:41
Przeczytałem właśnie opis pewnej osoby, która napisała książkę:
"Ze stu rzeczy do zrealizowania w życiu doszedł już do punktu
szóstego" ..i trzasnął mnie piorun w głowę.
Bo samemu cieżko mi powiedzieć na którym punkcie stanąłem, sama
lista zginęła mi chyba podczas przeprowadzkismile

A jak jest u Was?

eM.
___
Here: every eye is a mirror
Here: every act is a crime
Obserwuj wątek
    • pomysl.po.wypiciu Re: Egzystencjalnie 17.03.08, 15:42
      takie listy tylko stresuja
      tak wiecnigdy takiej nie stworzylem
    • menk.a Re: Egzystencjalnie 17.03.08, 16:03
      Nie mam takich planów. 100 czy iluś rzeczy. Na razie ciąży mi to
      singlostwo. Pozbyłabym się tego chetnie. Ktoś chce? ;PP
    • sorrento_8 Re: Egzystencjalnie 17.03.08, 16:50
      Było wyobrażenie jak będzie wyglądać moje życie w wieku lat 30, nie
      lista, jakby tak na to spojrzeć jestem gdzieś na początku listy,
      pomiędzy 1 a 2.
      • kalina_k Re: Egzystencjalnie 17.03.08, 20:23
        Najdalej planowałam gdy zaczynałam studia. Chciałam je skończyć w
        terminie 5-letnim smile To był jakiś świadomy plan, bo w przypadku
        szkoły podst. i LO tak się samo ułożyło.
        Ale np. mój plan dnia był taki - mieć świetny tydzień. Zaczęłam
        fajnie od dzień dobry z b. miłych przystojnym sąsiadem z drugiej
        części bloku i na tym jego uroda skończyła się. Czuję się podle, a
        tu jeszcze 4 dni do efektywnego przeżycia. W tym tygodniu smile
    • mort_subite Re: Egzystencjalnie 17.03.08, 20:45
      Chyba nigdy w życiu sobie takich "to do lists" nie robiłem. Albo robiłem, tylko
      wyparłem to z pamięci ;-P
      Jedyne cele, jakie mógłbym sobie jakośtam przypisać, to te, które - według
      legendy - powinien osiągnąć każdy mężczyzna: spłodzić syna, zbudować dom,
      posadzić drzewo. Stopień realizacji - zero. Ewentualnej matki dla syna chyba
      jeszcze nie poznałem. Dom, przy dzisiejszych cenach gruntu i materiałów
      budowlanych, to miraż wink
      Nawet za cholerną sadzonkę się zabrać nie mogę... wink
      Lipa, mociumpanie.
      tongue_out
      • czarny.onyks Re: Egzystencjalnie 18.03.08, 10:36
        taka małą lipkę zawsze sobie możesz posadzić na balkonie;P
        • mort_subite Re: Egzystencjalnie 18.03.08, 10:57
          Jak znam życie, to kot by mi ją pewnie obżarł, pchlarz jeden.. wink
          • czarny.onyks Re: Egzystencjalnie 18.03.08, 11:40
            i jak tu wpuścić kobietę na terytorium takiego kota;DDD
            zagryzł by konkurncje;P
            • mort_subite Re: Egzystencjalnie 18.03.08, 13:52
              czarny.onyks napisała:

              > i jak tu wpuścić kobietę na terytorium takiego kota;DDD
              > zagryzł by konkurncje;P

              Tylko gdyby próbowała wyjadać mu karmę z miski z korzystać z kociej
              kuwety... ;-P
              Jak śpię, kocisko zawsze przytula się z mojej prawej strony (gdy
              leżę na wznak). Lewa pozostaje wolna. Dziewczę gotowe zająć miejsce
              po mojej łóżkowej lewicy byłoby chyba w miarę bezpieczne... wink
    • dwajezyki Re: Egzystencjalnie 17.03.08, 22:20
      Pomarudzę smile Z rzeczy istotnych jest prawie wszystko, miłość?
      Nie ma, null, fonetyczne zero. Nie kocham i nie jestem kochana,
      i wcale mi się to nie podoba...
    • eclectric Re: Egzystencjalnie 17.03.08, 22:48
      ja mam jakieś takie podejrzenie, że ci z listami wychodzą na tym
      lepiej niż ci bez list (albo ci co zapomnieli, co na nich było) smile

      czy brak listy to nie obawa przed porażką ?
      • mort_subite Re: Egzystencjalnie 18.03.08, 11:02
        eclectric napisał:

        > ja mam jakieś takie podejrzenie, że ci z listami wychodzą na tym
        > lepiej niż ci bez list (albo ci co zapomnieli, co na nich było) smile

        Tylko podejrzenie, nie "przekonanie graniczące z pewnością"? ;-P

        > czy brak listy to nie obawa przed porażką ?

        O, bez dwóch zdań. Nie wiem, jak to się przedstawia u
        innych, "nielistowych", ale moje życie to jedna wielka obawa przed
        porażką. Na tyle wielka, że robiąc listę musiałbym ze dwie wielkie
        życiowe klęski na niej ująć, żeby nie mieć poczucia zupełnego
        oderwania rzeczonej listy od rzeczywistości.
        tongue_out
        • eclectric Re: Egzystencjalnie 19.03.08, 00:46
          no, blisko graniczące smile

          to tak jak w supermarkecie.
          ci z listą biorą to co im potrzebne i wracają. ci bez listy snują
          się od półki do półki zwabieni czymś co przyciągnęło wzrok,
          następnie usiłujący sobie przypomnieć po co właściwie tu przyszli,
          ostatecznie kręcac zawiłe esy-floresy wychodzą z połowa rzeczy,
          których w ogóle nie potrzebowali...
          nie że snucie jest złe samo w sobie, snuj to czasem dobra rzecz.

          tyle że lepiej szybciej wrócić do domu i z kupionych składników
          zrobić np. szarlotkę.

          smile

    • niemoge Re: Egzystencjalnie 17.03.08, 22:59
      ja bardzo lubię listy w kalendarzu, (nie wiem skąd, ale zazwyczaj
      wychodzi mi tak z 20 punktów) i od samego rana jadę bez
      zastanawiania "co to ja miałam zrobić" po punktach, pracuje mi się
      znacznie szybciej, jestem zadowolona jak tylko 5 punktów przechodzi
      na następny dzień

      pozdrawiam
      drętwa ania
      /szukająca pracownika zresztą, więc wszystko mi się kojarzy z pracą/
      • mruff Re: Egzystencjalnie 18.03.08, 07:11
        Mam taką listę ale w głowie. Te punkty/cele wyznaczają mi kierunek.
        Zauważyłam,że wszystkie punkty są do zrobienia, tzn mnie się udaje
        tylko z przesunięciem czasowymsmile
        Teraz usilnie dąże do zakupu M, bo taki był plan kiedy postanowiłam
        przeprowadzić się z jednego miasta do drugiego.
        Gdzieś tam daleko jednym z punktów jest trekking w Himalajachsmile
        • chinsk.i.smok Re: Egzystencjalnie 18.03.08, 09:19
          > Gdzieś tam daleko jednym z punktów jest trekking w Himalajachsmile

          Ja z kolei snuję plany o Patagonii
          i to na razie są jedyne plany

          Reszta niech się dzieje
          • jedzoslaw Re: Egzystencjalnie 18.03.08, 09:54
            Dla mnie nie ma sensu robić takich list. Albo cele spełniają się z opóźnieniem,
            albo w ogóle się nie spełniają, albo potrzeba ich realizacji mi przechodzi. Im
            jestem starszy, tym bardziej skłaniam się ku tezie, że lepiej nie planować,
            chociaż jeszcze 3-4 lata temu byłoby to dla mnie nie do pomyślenia.
            • mruff Re: Egzystencjalnie 18.03.08, 13:43
              jedzoslaw napisał:

              > Im jestem starszy, tym bardziej skłaniam się ku tezie, że lepiej
              nie planować,

              Może i nie planować, ale wytyczać CELE. Iść ku nim. Coś powinno nam
              wytyczać kierunek i lepiej żeby nie było to przypadkowe piórki
              zawiane przez wiatr...
    • lacido Re: Egzystencjalnie 18.03.08, 15:37
      tylko jest pewien problem.Jak sie zrealizuje wszystkie punkty to co dalej? A jak
      sie nie zrealizuje to cz-k umiera niespełniony czy jak?
      • condziu Re: Egzystencjalnie 18.03.08, 17:16
        Dokładnie tak.
        • lacido Re: Egzystencjalnie 18.03.08, 23:34
          no to h..jnia z grzybnią ;///
    • boruta_wwa Re: Egzystencjalnie 18.03.08, 20:37
      ehh jak się człowiek czuje lekko, bo nigdy nie miał żadnej listy na
      nowy rok, nie mówiąc juz o życiu :o
      b.
      • mort_subite Re: Egzystencjalnie 19.03.08, 00:21
        Zdekonspirowałeś w ten sposób swoją obawę przed porażką ;-P
        • mruff Re: Egzystencjalnie 19.03.08, 07:45
          "myśl o rzeczach wielkich-to pozwoli zrealizować ci kilka małych"
          autora nie pamiętam
        • lacido Re: Egzystencjalnie 19.03.08, 08:30
          a to niby dlaczego? bo nie ma o sobie wykreślać na liście?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka