Gość: PO:Podnosimy Opłat dziękuję wszystkim głosującym na PO!to wasza wina IP: 62.29.160.* 08.11.11, 09:15 wybierajcie dalej mniejsze zło/stablilizację/anty-Pis i inne tego typu kretyńskie brednie. tylko dlaczego cierpi z tego powodu cała reszta, bo wam kij w oko?! Odpowiedz Link Zgłoś
asmok6 Re: Rząd okłamuje Polaków, oto fakty: 08.11.11, 09:21 huston_mamy_problem napisała: > > > > > Oczywiscie, ze odsetki sa prawie zawsze wyzsze od inflacji... inaczej nik > t by n > > ie trzymal pieniedzy na koncie!!! Zastanowiles sie nad tym!! > > haha ale żeś błysnął intelektem :) to po co inwestować w cokolwiek? wszyscy > trzymali by kasę na lokatach bucu :) lokata nigdy nie jest lepiej oprocentowana > niż inflacja - nigdy . Trzymając pieniądze w banku zawsze się traci - na lokac > ie mniej - ale też sie traci. > On zamiast się z Tobą kłócić to powinien Ci dać namiary na termin WIBOR to jest w przenośni "cena pieniądza". A tak naprawdę oprocentowanie przy pożyczaniu pięniedzy między bankami. Więc dla banku jest opłacalne pożyczać ludziom pieniądze powyżej tego oprocentowania, bo sam może te pieniądze "ściągnąć" z zewnątrz i różnica zostaje dla niego. Za to lokalty są zawsze oprocentowane poniżej tego, bo wtedy te pieniądze bank może puścić w świat na procent taki jak wibor i znów różnica dla niego. Tym sposobem niezależnie od tego czy bank ma więcej kredytów czy więcej lokat - zawsze zarobi. I w takiej sytuacji WIBOR nie musi być niższy od inflacji. Może być wyższy bo kasa i tak płynie. Zyski z lokat są zyskami pewnymi ale za to niewielkimi, ledwie tuż ponad inflację, dlatego ludzie jednak inwestują pieniądze w inne rzeczy niż lokaty. Pieniądz kusi, na akcjach można zarobić więcej, na prawdziwej działalności gdzie obraca sie towarem a nei gotówką - jeszcze więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: Rząd okłamuje Polaków, oto fakty: IP: 222.128.41.* 08.11.11, 10:43 Widzisz to jest jasne dla Ciebie, dla kilku komentujacych wczesniej i dla mnie... ale gosc, ktory rzekomo ma dr., bedzie sie klocil, ze wie lepiej... Szkoda, ze w tym kraju uczy sie katechizmu, a nie ma w liceum podstaw ekonomii... skad takie chlopki jak huston (SIC!) maja to wiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Polskie realia są inne niż te przedstawiane IP: *.pzu.pl 08.11.11, 14:00 na Zachodnich uniwerkach. Dlatego też fachowiec po studiach na Zachodzie nie radzi sobie z finansami w naszej rzeczywistości. Jakiś czas temu, bodajże w roku 2004, na akademii ekonomicznej w Poznaniu przeprowadzono eksperyment. Polegał o n na inwestowaniu przez 3 zespoły wirtualnych pieniędzy w polską giełdę. Wygrywał zespól, który po roku osiągnąlnajlepszy wynik. Co do zespołów: pierwszy składał się ze studentów, drugi z polskich wykładowców uczelni a trzeci z wykładówców zachodnich uczelni będących na gościnnych występach. Wyniki były nasepujące: zespól studentów wygrał i osiągnął całkiem przyzwoity zysk, polscy wykładowcy wyszli na lekki plus a zachodni utopili pieniądze. Dlaczego? Otóż studenci zwracali uwagę na tzw. powiązania nieformalne, które marale z zagranicy totalnie ignorowali. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Kwiaty dla czarodzieja Vincenta! 08.11.11, 09:22 Tak trzymać, Vincent! Dymaj frajerów bez mydła aż trawę będą wpieprzać z głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Kwiaty dla czarodzieja Vincenta! 08.11.11, 09:27 hehe .. trawę z psimi "czekoladowymi ciasteczkami". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i Rząd znów dobiera się do zysków z lokat. Ostatn... IP: *.ibspan.waw.pl 08.11.11, 09:47 Trwa ofensywa na froncie "finansowych idiotów" - nie opłaca się tworzyć oszczędności. Miejmy nadzieję, że organy ustawodawcze ją zahamują. Funkcjonariusze finansów zapewne nie odpuszczą, ponieważ budżet musi finansować koszty obsługi długu (oraz potrzeby samych funkcjonariuszy). Oczywiście jest prawdą, że w ostatecznym rozrachunku to podatnicy muszą sfinansować debilną politykę w zakresie długu - nie po raz pierwszy. Wiadomo o tym od dawna - za głoszenie takiej prawdy funkcjonariusze wyrzucali z długu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spider Bez mydła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.11, 09:49 Ekipa Tuska jedzie równo. Chcieliście to macie, banda nieuświadomionych lemingów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajacek rudy juz 4 lata... IP: 77.252.233.* 08.11.11, 10:00 ...temu obiecywal ze zniesie belkowe.dlatego,na gnoja glosowalem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faktycznie Re: rudy juz 4 lata... IP: *.agora.pl 08.11.11, 11:15 Program wyborczy PLATFORMY OBYWATELSKIEJ; Warszawa 2007 Strona 28:Założenia podatku od dochodów osobistych: * Opodatkowanie dochodów osobistych stawką 15 proc.; * Utrzymanie kwoty wolnej od opodatkowania dla podatnika i każdego dziecka (ulga prorodzinna); * Zlikwidowanie opodatkowania odsetek (w następstwie zasady jednokrotnego opodatkowania dochodu i preferencji dla oszczędzania); Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: rudy juz 4 lata... IP: 31.61.108.* 08.11.11, 11:32 Fajny host. Niezadowolony pracownik agory?? No przecież to wy taki model liberalnej gospodarki promujecie wiec skąd to zdziwienie? Odpowiedz Link Zgłoś
mitko32 Re: rudy juz 4 lata... 08.11.11, 15:49 No przecież to wy taki model liberalnej gospodarki promujecie wiec skąd to zdziwienie? A co ma wspólnego nakładanie podatku z liberalną gospodarką? Odpowiedz Link Zgłoś
zjadaczkartofli Rząd znów dobiera się do zysków z lokat. Ostatn... 08.11.11, 10:05 No, brawo. Kiedyś obiecywali zniesienie podatku Belki i podatki 3x 15%. A dziś obiecują tylko powrót do 22% VATu, co i tak jest już w ustawie zapisane. To tak jakby pożyczyć od kogoś na miesiąc pieniądze a potem chwalić się puszyć że ma się zamiar dług oddać. A cięć w urzędach jak nie było, tak nie ma, problem z KRUSem znów chcą załatwiać na szybko metodą 'tymczasową' (taki 'tymczas' trwa już w tej sprawie od 20 lat). I tak dalej, byle tylko nic sensownego nie zrobić a przetrwać kolejny koniec roku bez 55% długu. Co może być w tym roku okupione znów wydawaniem gigantycznych pieniędzy na koszt podatnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zonia Re: Rząd znów dobiera się do zysków z lokat. Osta IP: *.isd-hcz.com.pl 08.11.11, 10:16 I bardzo dobrze niech jeszcze dołoży podatkiem do tych co mają w skarpetach, Niech mają to na co zasłużyli głosując na swoich oprawców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bps Rząd znów dobiera się do zysków z lokat. Ostatn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.11, 10:16 Polska nędza zarabia na lokatach po 200-300zł po pół roku czekania, zabierają z tego 19% belkowego, hańba.I jeszcze rząd się czai, żeby ludek go nie przechytrzył. Odpowiedz Link Zgłoś
needmoney Tylko ubeckie i mundurowe przywileje emerytalne są 08.11.11, 10:17 Tylko ubeckie i mundurowe przywileje emerytalne są w ubekistanie nienaruszalne reszta jest do ruszenia choćby nie wiem co ... Odpowiedz Link Zgłoś
representation1 I sędziowskie 100% pensji na emeryturce 08.11.11, 11:52 I zero składek na ZUS i OFE dla prawniczej ferajny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Avi Re: Rząd znów dobiera się do zysków z lokat. Osta IP: *.emitel.pl 08.11.11, 10:35 Czy wprowadzą czy nie to zobaczymy już raz straszyli. Po prosty trzeba korzystać póki są na szczęście oprocentowanie całkiem sensowne. Na antybelkach w getinie można wyjść na swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Rząd znów dobiera się do zysków z lokat. Ostatn... IP: 195.8.101.* 08.11.11, 10:36 I bardzo dobrze podwyższać podwyższać Polsce potrzebne sa stadiony, setki stadionów. Kolej dużych prędkości jest zbędna po co ją budowac. Budujmy stadiony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja_rz Rząd znów dobiera się do zysków z lokat. Ostatn... IP: *.asseco.pl 08.11.11, 10:42 No dobrze tylko dlaczego ktoś kto ciężko pracuje obraca pieniędzmi, zatrudnia ludzi, ma płacić podatek a ktoś wrzuca pieniądze na lokate bez żadnego ryzyka odbierać ma 100% odsetek??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw Rząd znów dobiera się do zysków z lokat. Ostatn... IP: 217.97.131.* 08.11.11, 10:42 A ja się z tym zgadzam, jak juz mają być podatki od odsetek to dla wszystkich, niech przepisy będą w końcu jasne i przejrzyste. Jestem zwolennikiem upraszczania zasad i eliminowania tzw. furtek na omijanie przepisów. Oczywiście wolałbym, żeby nie było podatków innych niż vat ale jak już są to niech będą zgodnie z jasnymi, przejrzystymi przepisami, bez luk i możliwości kombinowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pamiętliwy wyborca Rząd znów dobiera się do zysków z lokat. Ostatn... IP: *.agora.pl 08.11.11, 10:48 Program wyborczy PLATFORMY OBYWATELSKIEJ; Warszawa 2007 Strona 28:Założenia podatku od dochodów osobistych: * Opodatkowanie dochodów osobistych stawką 15 proc.; * Utrzymanie kwoty wolnej od opodatkowania dla podatnika i każdego dziecka (ulga prorodzinna); * Zlikwidowanie opodatkowania odsetek (w następstwie zasady jednokrotnego opodatkowania dochodu i preferencji dla oszczędzania); Odpowiedz Link Zgłoś
nieprawomyslny takie fajne te czasy.. 08.11.11, 10:53 ..fajny premier, oszołomy z opozycji w odwrocie... Nie rozumiem tych emocji, 1/4 uprawnionych do głosowania wybrało taki, a nie inny, promodernizacyjny rząd (który zresztą nie ukrywał, że chce się dobrać do lokat), zaś 1/2 zaakceptowała ten wybór, siedząc w domach. Zatem 3/4 dorosłych obywateli nie ma żadnego prawa lamentować, tylko grzecznie i z uśmiechem na ustach płacić rosnące podatki. A będzie jeszcze dużo do zapłacenia, bo koszty zaniechań minionych lat są pokaźne. Wypada więc żywić nadzieję, że naród poprze swojego przywódcę i wesprze jego wysiłki co łaska (skarbówki rzecz jasna). Odpowiedz Link Zgłoś
representation1 Czy odkupią i dokapitalizują oddziały banków? 08.11.11, 11:54 A ostatnio coraz więcej się mówi o konieczności odkupienia przez państwo oddziałów działających u nas banków zachodnich. Cienko przędą więc sprzedają. Tylko posadki dyrektorów bankowych oddziałów są zagrożone. Czy pod hasłem wzmacniania udziału polskiego kapitału w sektorze bankowych przejmie je rząd i dofinansuje pieniędzmi podatnika? Krzysiu Bielecki pod odejściu z PeKaO nie został na lodzie. Skończyła się milionowa gaża z banku, ale Donek wyciągnął doń pomocną dłoń. Innych kolegów też trzeba wspomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
olewca Czy jest furtka, by nie płacić za nic !!! 08.11.11, 12:17 Kur.. Polak potrafi!!! Po co placicie wogule podatki?? Po jakiego ciula placicie w sklepach?? KRADNIJCIE WSZYSTKO CO TYLKO SIE UDA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rossonero9 samiscie se ku... wybrali tych pachołow tylko mi 08.11.11, 12:45 nie beczec... do roboty odurzone pedały i transwestyci budowac zieloną wyspę by szylo sie lepi.. wszytskim ,part two Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwert A gdy już się skończy mozliwośc dojenia narodu IP: *.static.entel.pl 08.11.11, 12:59 ze wszystkiego co posiada (na żebraka bezdomnego cięzko nałożyć 80% podatku) - wtedy rozpocznie się nowa polska era ratowania budżetu: każdy obcokrajowiec, po opłaceniu własciwego podatku będzie mógł sobie wydymać dowolnego Polaka (prócz kobiet w ciąży i księży). no ale całe szczęście, że nie rzadzi pis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kro Rząd znów dobiera się do zysków z lokat. Ostatn... IP: *.tktelekom.pl 08.11.11, 13:30 Niech urząd sprawdzi wietnamczyków z Maximusa. Tam uciekają miliardy. Jak kupuję towar i proszę o paragon to wtedy dopiero jestem informowany, że będzie drożej o VAT. Ale oczywiście najlepiej udupić Polaka a nie zółtych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Rząd znów dobiera się do zysków z lokat. Osta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.11, 16:11 i ten VAT od Wietnamczyka Cię boli, ale ten sam VAT już w liczony w cenę nie? dlatego właśnie tak nas dymają na podatkach urzędasy z politykami... wystarczy podać ostateczną cenę i debil z drugim nie ma pytań... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldi_46 Rząd znów dobiera się do zysków z lokat. Ostatn... IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.11.11, 13:34 ten porąbany rząd niech się lepiej weżmie za lewe przywileje emerytalne prominentów a nie ludzi okrada . Odpowiedz Link Zgłoś
m-kow Świetny pomysł 08.11.11, 13:39 W kraju bez oszczędności, a więc i bez własnych kapitałów, gdzie "dynamiczny rozwój" ostatnich kilku lat jak w Grecji ( tylko Grecy mieli więcej czasu więc są głębiej w d... ) zbudowano "na kreskę", opodatkowywanie właśnie oszczędności jest po prostu genialne ekonomicznie. - "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Świetny pomysł 08.11.11, 14:48 Dokładnie tak :( Są podatki lepsze i gorsze. W kraju o tak niskim poziomie inwestycji krajowych opodatkowanie oszczędności, z których te inwestycje powinny być finansowane, jest skandalem. Nie chcę używać zbyt wielkich słów, ale to zakrawa na sabotaż przeciwko własnym obywatelom i własnemu społeczeństwu... S. Odpowiedz Link Zgłoś
m-kow Re: Świetny pomysł 08.11.11, 15:08 sammler napisał: > Dokładnie tak :( > > Są podatki lepsze i gorsze. W kraju o tak niskim poziomie inwestycji krajowych > opodatkowanie oszczędności, z których te inwestycje powinny być finansowane, je > st skandalem. Nie chcę używać zbyt wielkich słów, ale to zakrawa na sabotaż prz > eciwko własnym obywatelom i własnemu społeczeństwu... > > S. Pomijając "łagodny i liberalny" w naszym wypadku "„Nie ma takiego okrucieństwa, ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy” Jedno jest pewne będziemy żyć w ciekawych czasach :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawełS Re: Świetny pomysł IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 08.11.11, 15:35 Po pierwsze nie będą opodatkowane oszczędności tylko zyski z oszczędności, tak jak każdy normalny dochód. Po drugie ci co mają oszczędności należą do lepiej zarabiających, bardzo duża część społeczeństwa nie ma w ogóle oszczędności, a koszt utrzymania wspólnego państwa powinien być rozłożony według możliwości zniesienia większych obciążeń. Po trzecie inwestycje z budżetu w infrastrukturę są bardziej potrzebne niż inwestycje w apartamentowce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: df Re: Świetny pomysł IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 08.11.11, 15:49 hehehe jak to jest byc debilnym lemingiem PO ? Odpowiedz Link Zgłoś
m-kow Re: Świetny pomysł 08.11.11, 16:18 To jest tak, że trzeba posiąść umiejętność wytłumaczenia sobie, że pupa boli mnie od tego co mi robią ludzie, na których głosowałem, tylko od tego że na pewno usiadłem gdzieś na zimnym tylko nie pamiętam kiedy. I tyle. Wtedy można też sobie i innym próbować wytłumaczyć, że opodatkowanie "zysku z oszczędności" nie powinno skłaniać ludzi do mniejszego oszczędzania, mimo oszczędzania niższej opłacalność. Nawet mimo kompletnego upadku szkolnictwa wyższego w naszym kraju, nadal wierzę, że nawet 3 letnich licencjatów w jakimś uczyliszczu w Pułtusku na pierwszym semestrze ekonomii uczy się o tym, że podatek nałożony na oszczędności, przepraszam zyski z oszczędności jest jedną z najszkodliwszych rzeczy jaką wymyślili ministrowie finansów. I nie zależy to od tego, czy uchwala go bo rządzi SLD, PiS czy PO. Można by sobie nawet podyskutować, przedstawić właśnie nazwę "podatek od oszczędzania" a potem zobaczyć jak bohater z tego wybrnie. Można by powiedzieć, że te wydatki infrastrukturalne z dopłatami są prawdziwym El Dorado dla wszelkiej maści znajomych królika, którym udaje się budować kilometr drogi powiatowej nawet za 9 mln złotych, a kilometr autostrady w zasadzie nie ma górnego limitu. Można by powiedzieć jak to wszystko stanie w miejscu w 2013 roku kiedy niemiecki podatnik przestanie nam to wszystko fundować. Tyle, że to nie ma sensu kiedy dotrzemy do najgłębszej myśli autora, mianowicie że oszczędzają bogaci bo "normalni" nie mają co do gra włożyć, więc dobrze bogatym, że w dup_ę dostają, skoro wolą sobie apartament kupić z odłożonego :-) i tak nasz bohater będzie z tym żył, orał na umowie o dzieło za 1000 zł w kraju, który postanowił jakiś czas temu zaje...bać swój jedyny walor, mianowicie niskie koszty pracy, będzie patrzył na Q7 i Cayenny, tych co im rząd dowalił i opodatkował oszczędności. I za to kocham lemingów wszystkich partii, że są bezmyślnymi politycznymi kibolami, których można emocją wodzić za nos dokąd się tylko chce. Ale najdalej za półtora roku skończy się micha a wtedy telenowele oraz TzG nie będą już smakowały tak samo, i dopiero zrobi się zabawnie. - "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawełS Re: Świetny pomysł IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 08.11.11, 17:00 m-kow napisał: > Wtedy można też sobie i innym próbować wytłumaczyć, że opodatkowanie "zysku z oszczędności" nie powinno skłaniać ludzi do > mniejszego oszczędzania, mimo oszczędzania niższej opłacalność. Mniejsze opłacalność oszczędzania skłoni ludzi do większego wydawania i zwiększy atrakcyjność innych form inwestowania. > Tyle, że to nie ma sensu kiedy dotrzemy do najgłębszej myśli autora, mianowicie że oszczędzają bogaci bo "normalni > " nie mają co do gra włożyć, więc dobrze bogatym, że w dup_ę > dostają, skoro wolą sobie apartament kupić z odłożonego :-) W Polsce sytuacja bogatych jest bardzo komfortowa - Polska ma jedne z najniższych podatków dla najlepiej zarabiających w UE. W dupę to dostają mało zarabiający, bo w Polsce płaca minimalna jest jedna z najniższych w UE w porównaniu do średniej krajowej przy bardzo dużym rozwarstwieniu dochodów jak na UE i przy śmiesznie niskiej kwocie wolnej od podatku. > i tak nasz bohater będzie z tym żył, > orał na umowie o dzieło za 1000 zł w kraju, który postanowił jakiś czas temu za > je...bać swój jedyny walor, mianowicie niskie koszty pracy, będzie patrzył na Q > 7 i Cayenny, tych co im rząd dowalił i opodatkował oszczędności. Polska ma konkurować z Bangladeszem i szyć trampki Chińczykom? Niskie koszty pracy oznaczają słaby rynek wewnętrzny, a to dzięki silnemu rynkowi wewnętrznemu Polska utrzymuje wzrost gospodarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
m-kow Re: Świetny pomysł 08.11.11, 19:47 Gość portalu: PawełS napisał(a): > Mniejsze opłacalność oszczędzania skłoni ludzi do większego wydawania i zwiększ > y atrakcyjność innych form inwestowania. Zastanowiłeś się choć przez moment czy to prawda? Przecież gdyby tak było wszystkie rozsądne rządy świata walczyły by ze wszystkich sił z oszczędzaniem aby tylko zwiększyć wydatki bieżące. A tak nie jest. Czyjeś krajowe oszczędności są jednocześnie czyimś kredytem inwestycyjnym, a wszystko dzieje się ramach tej samej gospodarki. Inaczej, tak jak w Polsce łączy dług gospodarki ( obywateli, rządu i samorządów oraz przedsiębiorstw ) wobec nierezydentów ( czyli mniej więcej "zagranicy" ) wynosi 1 bln złotych! > W Polsce sytuacja bogatych jest bardzo komfortowa - Polska ma jedne z najniższy > ch podatków dla najlepiej zarabiających w UE. W dupę to dostają mało zarabiając > y, bo w Polsce płaca minimalna jest jedna z najniższych w UE w porównaniu do śr > edniej krajowej przy bardzo dużym rozwarstwieniu dochodów jak na UE i przy śmie > sznie niskiej kwocie wolnej od podatku. Zgodzę się jedynie z tym, że komfortowa jest sytuacja bogatych płacących CIT, czyli żyjących "firmą" i to taką dającą możliwość ukrycia osobistych wydatków w kosztach podatkowych. PIT'owców na pewno nie. W Polsce ludzi bogatych i bardzo bogatych jest mało, mniej niż na Zachodzie, a i tam ich wkład z podatków osobistych jest "mikry" w skali ogólnych dochodów państwa, mówi się o nich bo to medialnie i PR'owo nośny temat w segmencie "solidarnie dźwignijmy ciężary". Tyle, że jedyny na prawdę sprawiedliwy podatek to podatek pogłówny :-) > Polska ma konkurować z Bangladeszem i szyć trampki Chińczykom? Niskie koszty pr > acy oznaczają słaby rynek wewnętrzny, a to dzięki silnemu rynkowi wewnętrznemu > Polska utrzymuje wzrost gospodarczy. Tak, bo płaca jest pochodną wydajności i przychodu. Inaczej mamy Grecję, Hiszpanię i Włochy. Polska konsumpcja ostatnich lat nie pochodzi z zarobków, ona pochodzi z przyszłych zarobków zatrudnionego, z przyszłych zarobków jego dzieci, ale życie na kreskę i ponad stan kiedyś się kończy, i skończy się nasz nadmuchany rynek wewnętrzny, mamy szansę oglądać empirycznie taki krach właśnie teraz w Grecji. Przyjmuje się, że zatrudniający musi mieć ok. 500 zł renty z zatrudnionego. i żadna ustawa, szczególnie o płacy minimalnej tego nie zmieni. A niskie koszty pracy to akurat zwiększają dochód do dyspozycji, czyli zupełnie odwrotnie niż piszesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawełS Re: Świetny pomysł IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 08.11.11, 23:08 m-kow napisał: > Zastanowiłeś się choć przez moment czy to prawda? Przecież gdyby tak było wszystkie rozsądne rządy świata walczyły by ze wszystkich sił z > oszczędzaniem aby tylko zwiększyć wydatki bieżące. Oszczędzanie ma zalety i wady, a nie tylko zalety. > Zgodzę się jedynie z tym, że komfortowa jest sytuacja bogatych płacących CIT, czyli żyjących "firmą" i to taką dającą możliwość ukrycia osobistych wydatków w > kosztach podatkowych. PIT'owców na pewno nie. :) Jeśli w Polsce sytuacja najlepiej zarabiających nie jest komfortowa, to jaka określisz sytuację w Wielkiej Brytanii, gdzie najwyższa stawka PIT wynosi 50 %, a nie 32 % jak w Polsce, i to bez prawa do kwoty wolnej od podatku, wynoszącej około 1/4 średniej krajowej. > W Polsce ludzi bogatych i bardzo > bogatych jest mało, mniej niż na Zachodzie, Uwzględniając siłę nabywczą polscy dyrektorzy zarabiają więcej niż amerykańscy. > a i tam ich wkład z podatków osobistych jest "mikry" w skali ogólnych dochodów państwa, mówi się o nich bo to medialnie i PR'owo nośny temat w segmencie > "solidarnie dźwignijmy ciężary". Obniżenie i tak niskich podatków dla 5 % najlepiej zarabiających zmniejszyło dochody państwa o 10 mld. zł i to kilka lat temu. To jest bardzo dużo przy deficycie ok 40 mld. dzisiejszych złotych. > Tyle, że jedyny na prawdę sprawiedliwy podatek to podatek > pogłówny :-) Jest równy, ale nie jest sprawiedliwy. Tak samo jak nie jest sprawiedliwym, żeby każdy ponosił taki sam ciężar wspólnego wózka. > Polska konsumpcja ostatnich lat nie pochodzi z zarobków, ona pochodzi z przyszłych zarobków zatrudnionego, z przyszłych zarobków jego dzieci, ale życie na kreskę i ponad stan kiedyś się kończy, i skończy się nasz nadmuchany > rynek wewnętrzny, mamy szansę oglądać empirycznie taki krach > właśnie teraz w Grecji. Dlatego warto żeby tak wzrost był oparty na zdrowych podstawach, czyli godziwej płacy, a nie próbie konkurowania z Bangladeszem. Odpowiedz Link Zgłoś
m-kow Re: Świetny pomysł 09.11.11, 01:23 W GB najwyższa stawka 50%, która jest po prostu bandycka, zaczyna się od ok 750 tyś zł, w Polsce 32% zaczyna się od 85 tyś. Jest pewna różnica, prawda? 85 tysięcy zł to ok 17 tyś GBP. Przy 17K GBP w UK płacisz stawkę 20% :-))) Nie wspomnę już o poziomie "serwisu" jaki otrzymujesz za swoje podatki w UK czy w Niemczech w porównaniu do serwisu w PRL-bis... Podaj mi natychmiast proszę tę branże, gdzie polscy dyrektorzy zarabiają więcej od amerykańskich, i na czym polega ta różnica w sile nabywczej, bo akurat podstawowe życiowe potrzeby zaspokajasz w USA taniej niż Polsce. Aż by się prosiło spuentować Twój wniosek pytaniem o bankierów, ale to by była demagogia jednak :-) Ponadto wielu polskich top dyrektorów i managerów rozlicza się CIT em 19% w Polsce, a Ci najsprytniejsi 10% CIT em na Cyprze, świadczą usługi doradcze i zarządcze :-) i tyle zobaczysz z ich podatków... > Obniżenie i tak niskich podatków dla 5 % najlepiej zarabiających zmniejszyło do > chody państwa o 10 mld. zł i to kilka lat temu. To jest bardzo dużo przy deficy > cie ok 40 mld. dzisiejszych złotych. To niestety nieprawda, całość, powtarzam całość obniżki PIT zmniejszyła przychody budżetu o 8 mld złotych, więc podwyżka dla najbogatszych nie przyniesie raczej 10 mld :-) żadną miarą. Tu jest trochę szczegółów: podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/106068,cala_obnizka_pit_wroci_do_fiskusa.html Na marginesie wtedy ok. 300 tyś płatników progu 40% generowało ogólnie 1/4 całego wpływu z PIT! Jeszcze Ci mało tego sprawiedliwego ciągnięcia wózka ?!?!:-) Wreszcie płaca. Ona nie bierze się z ustaw. Wprowadzenie ustawy o nowej płacy minimalnej ( prócz tego że zlikwiduje część miejsc pracy ) spowoduje, że osoby dostające 800 zł dostaną propozycję przejścia "na pół etatu" za 650 zł i 150 zł pod stołem. Godziwych podstaw egzystencji, szczególnie dla młodych ludzi nie będziemy mieli ponieważ wzorem całej praktycznie Europy prócz Niemiec, pozbyliśmy się produkcji i kreacji, wierząc że po oddaniu tego niegodnego zajęcia Chińczykom skupimy się na usługach, serwisach i nowoczesnych technologiach. No i mamy usługi, głównie w centrach telemarketingu... - "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawełS Re: Świetny pomysł IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 09.11.11, 14:25 m-kow napisał: > W GB najwyższa stawka 50%, która jest po prostu bandycka, zaczyna się od ok 750 > tyś zł, w Polsce 32% zaczyna się od 85 tyś. Jest pewna różnica, prawda? 85 tysięcy zł to ok 17 tyś GBP. Przy 17K GBP w UK płacisz > stawkę 20% :-))) W Polsce za 800 tys. kupisz ok. 1,5 więcej niż w UK, a i tak stawka podatkowa będzie niższa o 1/3. Zresztą w UK zarabiając 1,5 średniej krajowej już się jest ponad 40 % progiem podatkowym, a w Polsce trzeba zarabiać 2 średnie krajowej, żeby być ponad progiem 32 %. > Nie wspomnę już o poziomie "serwisu" jaki otrzymujesz za swoje podatki w UK czy > w Niemczech w porównaniu do serwisu w PRL-bis... Jakie podatki, takie państwo. W starej UE podatki stanowią ok. 55 % PKB, w warcholskiej Polsce 45 %. Przy 55 % finanse publiczne byłyby większe o 140 mld. > Podaj mi natychmiast proszę tę branże, gdzie polscy dyrektorzy zarabiają więcej > od amerykańskich, mimo gorszej wydajności zarządzanych przez nich pracowników. Przypuszczam, że dotyczy to większości branż wyborcza.biz/biznes/1,101562,7435293,Polskich_prezesow_od_ich_pracownikow_dzieli_przepasc.html > i na czym polega ta różnica w sile nabywczej, bo akurat podstawowe życiowe potrzeby zaspokajasz w USA taniej niż > Polsce. Tańsze są co najwyżej dobra produkowane w USA i sprowadzane do Polski, albo droższe produkty importowane do obu krajów. Zdecydowanie droższe są usługi i mieszkania. Porównując PKB Polski przeliczony na $ według kursu z PKB z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej wynika, że w 2010 za 1 $ w Polsce można było kupić to co za 1,54 $ w USA. > To niestety nieprawda, całość, powtarzam całość obniżki PIT zmniejszyła przychody budżetu o 8 mld złotych, więc podwyżka dla najbogatszych nie przyniesie raczej 10 mld :-) żadną miarą. Tu jest > trochę szczegółów: podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/106068,cala_obnizka_pit_wroci_do_fiskusa.html To są szacunki z początku 2009, a tu szacunki po zakończeniu roku: biznes.newsweek.pl/nawet-11-mld-zl-mniej-z-pit-wplynie-do-budzetu,54582,1,1.html Z tego dla I progu będzie około 2 mld. Wprowadzając stawki, a przede wszystkim progi względem średniej krajowej, takie jak w cywilizowanych krajach, jak w UK, podwyżka dla podatków dla najlepiej zarabiających dałaby znacznie więcej niż 10 mld. zł. > Na marginesie wtedy ok. 300 tyś płatników progu 40% generowało ogólnie 1/4 całe > go wpływu z PIT! Jeszcze Ci mało tego sprawiedliwego ciągnięcia wózka ?!?!:-) To niestety nieprawda - od 200 tys. podatników było 20 % wpływu z PIT msp.money.pl/wiadomosci/podatkip/artykul/pit;2009;sprawdz;o;ile;mniejszy;podatek;zaplacisz,87,0,375895.html Jeszcze mało do poziomu cywilizowanych krajów Europy. > Wreszcie płaca. Ona nie bierze się z ustaw. Wprowadzenie ustawy o nowej płacy minimalnej ( prócz tego że zlikwiduje część miejsc pracy ) spowoduje, że osoby d > ostające 800 zł dostaną propozycję przejścia "na pół etatu" za 650 zł i 150 zł > pod stołem. Patologia zawsze występuje, ale to nie powód, żeby likwidować płacę minimalną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawełS Link IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 09.11.11, 14:56 A tu zapomniany link do obliczenia ile wynosi siła nabywcza złotówki: www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pl.html Odpowiedz Link Zgłoś
m-kow Re: Świetny pomysł 10.11.11, 17:59 Paweł, chodzi o to, że sama wiadomość o istnieniu w UK stawki 50% ( bandyckiej stawki 50% ) jeszcze niczego nie pokazuje. Ona zaczyna się od 750 tyś zł, kwoty dla większości Polaków niewyobrażalnej. Można to rozmydlać średnimi krajowymi, ale fakt jest taki, że przenosząc polskie zarobki do UK płaciłbyś niższe kwoty podatków ( z wyjątkiem kilku jak sądzę promili podatników PL ) Nie napisałeś mi w jakich obszarach rynku polscy dyrektorzy zarabiają więcej od amerykańskich, to kontrowersyjna teza i warto by ją jakoś podeprzeć. Zamiast tego dostałem artykuł, że polscy dyrektorzy zarabiają więcej od polskich pracowników. Z jednej strony to owoc, jak ja to nazywam "polskiej szkoły zarządzania" ( wężykiem, wężykiem ) gdzie osobnik wyciskający z ludzi metodami XIX wiecznymi ile tylko się da i mający mordę do wrzeszczenia od ucha do ucha oraz KP w dup.ie jest cenny ( choć o to powoli odchodzi w przeszłość na szczęscie ), a z drugiej strony gdybyś posłał tłumaczenie linku zarządowi np. Bank of America to poważnie by się zastanawiali czy wymieniona tam kwota B. Kotta to tygodniówka czy też nieszczęśnik musi się zadowalać takimi groszami na miesiąc :-) Podstawowe potrzeby życiowe, żarcie, ubrania, paliwo i dach nad głową( raczej najęty niż własny, bo podstawowe:-), takie minimum. Bez rozważań o siłach nabywczych, importowanych, made in USA i że na dwoje babka wróżyła. Ten podatkowy link PIT'owy który dotyczy niby obliczeń post factum ma w pierwszym zdaniu napisane, że "W tym roku do budżetu trafi 8 – 11 mld złotych mniej z PIT niż w roku ubiegłym – prognozują eksperci firmy doradczej Deloitte" :-) Cały PIT wahał się w ostatnich latach między trzydzieści a trzydzieści parę miliardów zł ( ok 15% przychodów budżetowych), nawet zakładając, zgadzając się na ubytek typu 10 mld, do jakiego poziomu trzeba by podnieść/podzielić wyższy próg żeby tylko z niego odzyskać 10 mld? 18,50,80 %? Oczywiście że ubożsi jednostkowo zyskali mniej, ale co na to poradzisz skoro oni mniej zarabiają?!? To co się wydarzy niewątpliwie to raczej powrót do poprzednich progów 20,30,40. No mrożenie progów też niezwykle odległe od cywilizowanej Europy. Oraz VAT 25%, akcyza w górę ( VAT i akcyza to 70 dochodów podatkowych :-) Więc może byś Paweł wrócił do ojczyzny wesprzeć polskich najuboższych swoją pracą i taxami na miejscu :-) choć oczywiście Twoja troska na odległość też ma swoje niebagatelne znaczenie :) Bez urazy. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Świetny pomysł 08.11.11, 17:09 Gość portalu: PawełS napisał(a): > Po pierwsze nie będą opodatkowane oszczędności tylko zyski z oszczędności, tak > jak każdy normalny dochód. Odsetki z depozytów (oszczędności) to nie są oszczędności? Po drugie, od jakich zysków? Wiesz co to jest zysk? Podatek Belki jest podatkiem ryczałtowym, jak to ktoś słusznie zauważył wyżej - podatkiem od inflacji, która stanowi główny składnik dochodu z odsetek (jakieś 75-90%)! > Po drugie ci co mają oszczędności należą do lepiej z > arabiających, bardzo duża część społeczeństwa nie ma w ogóle oszczędności, a ko > szt utrzymania wspólnego państwa powinien być rozłożony według możliwości znies > ienia większych obciążeń. Chyba nie zauważyłeś, że napisałem, że są podatki lepsze i gorsze. Czy ja napisałem, że podatków w ogóle nie chcę płacić? Nie chcę, by obowiązywały podatki złe! Dlatego jestem za jak najszybszym zniesieniem podatków obciążających dochód i pracę oraz sprzyjających oszczędzaniu. Bo jesteśmy gospodarką na dorobku o katastrofalnie niskim poziomie oszczędności własnych (krajowych). Jestem natomiast jak najbardziej za opodatkowaniem (i to progresywnym) konsumpcji (VAT) oraz majątku osobistego nie służącego inwestycjom (podatek katastralny). > Po trzecie inwestycje z budżetu w infrastrukturę są b > ardziej potrzebne niż inwestycje w apartamentowce. Jakie do cholery apartamentowce? S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawełS Re: Świetny pomysł IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 08.11.11, 17:22 sammler napisał: > Odsetki z depozytów (oszczędności) to nie są oszczędności? Mogą być jeśli zostaną na lokacie. > Po drugie, od jakich zysków? Z lokat > Wiesz co to jest zysk? Tak > Podatek Belki jest podatkiem ryczałtowym, :)) Ryczałt, to jest ustalona kwota, a nie % > Jakie do cholery apartamentowce? Takie wieżowce o podwyższonym standardzie. Oszczędzają głównie bogaci, a ci głównie wydają na prywatną konsumpcję dóbr luksusowych. Odpowiedz Link Zgłoś
m-kow Re: Świetny pomysł 08.11.11, 20:02 Gość portalu: PawełS napisał(a): > Oszczędzają głównie bogaci, a ci głównie wydają na prywatną konsumpcję dóbr >luksusowych. To oszczędzają, czy wydają? Co Cię uwiera w tym, że ludzie wydają swoje pieniądze na co mają ochotę? Masz jakiś uraz do dóbr luksusowych, też sobie kiedyś kupisz jakieś... Przyszło Ci do głowy, że te dobra luksusowe ktoś projektuje, ktoś produkuje ( czy buduje ), ktoś przewozi, ktoś reklamuje, sprzedaje, serwisuje... Rynek "dóbr luksusowych" to konkretne pieniądze i miejsca pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawełS Re: Świetny pomysł IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 08.11.11, 23:21 m-kow napisał: > To oszczędzają, czy wydają? Oszczędzają i wydają > Co Cię uwiera w tym, że ludzie wydają swoje pieniądze na co mają ochotę? Masz jakiś uraz do dóbr luksusowych, też sobie kiedyś kupisz jakieś... Przyszło Ci do głowy, że te dobra luksusowe ktoś projektuje, ktoś > produkuje ( czy buduje ), ktoś przewozi, ktoś reklamuje, sprzedaje, serwisuje. > Rynek "dóbr luksusowych" to konkretne pieniądze i miejsca pracy. Dla przykładu. Prezes dużej spółki giełdowej kupi sobie samochód za 500 tys., Kowalscy z tej samej spółki, za tą samą wspólną pracę z prezesem kupiliby co najmniej 10 samochodów. W którym przypadku powstanie więcej bogactw (dóbr)? W którym przypadku powstanie większy rynek utrzymywania samochodu? Poza tym biedniejsi staranniej dokonują zakupów promując wydajniejszych producentów i usługodawców. Odpowiedz Link Zgłoś
m-kow Re: Świetny pomysł 09.11.11, 00:19 Zapędziłeś się z tym ideologicznym przykładem dóbr luksusowych i teraz musisz rzeźbić :-) One są tak samo dobre jak wszystkie inne dobra, jak masmix czy 15 letni Passat w turbinie z Mustafa AutoHaus. Każdy robi ze swoimi pieniędzmi robi co chce, to jest fundament tego całego interesu. I on je wydaje na to, co mu przynosi największą satysfakcję. Mit o tym, że ubożsi dokonują rozsądniejszych i staranniejszych wyborów to często używana "podpórka" mająca uzasadnić jakąś ich efektywność zasługująca na transfer. Podczas gdy to oni właśnie obkupują się często według zasady "zastaw się a postaw się" utrzymując samochód, na który ich nie stać i który często nie jest im potrzebny, komórkę bez której mogliby żyć, pielgrzymują do Hurgady, byle uczestniczyć w iluzji konsumpcji nawet z Providenta, a wszystko to kosztem na przykład wykształcenia dzieci i innych ważnych rzeczy. Demagogiczne, co? Ale nie bardziej niż z prezesem giełdowej spółki. A, i nie ma czegoś takiego jak ta sama wspólna praca z prezesem... - "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawełS Re: Świetny pomysł IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 09.11.11, 14:52 > Zapędziłeś się z tym ideologicznym przykładem dóbr luksusowych i teraz musisz rzeźbić :-) > One są tak samo dobre jak wszystkie inne dobra, jak masmix czy 15 letni Passat > w turbinie z Mustafa AutoHaus. Podałem bardzo dobry przykład samochodów, że produkty luksusowe są mało efektywnym wydawaniem pieniędzy, które słabo pracują i tworzą mniejszy rynek. Potwierdza to też korelacja, że kraje o najwyższym poziomie życia to kraje o najniższym rozwarstwieniu dochodów mierzonym chociażby współczynnikiem Ginniego. W XIX wieku była masowa emigracja z Europy do Ameryki Południowej. Na początku XX wieku poziom życia w Argentynie był taki jak w Europie, która mimo dwóch wojen światowych zostawiła Amerykę Południową daleko w tyle, a to za sprawą tego, że w obawie przed komunizmem spełniono większość postulatów socjalistów i zwiększono płace najbiedniejszym. > Mit o tym, > że ubożsi dokonują rozsądniejszych i staranniejszych wyborów to często używana > "podpórka" mająca uzasadnić jakąś ich efektywność zasługująca na transfer. Podczas gdy to oni właśnie obkupują się często według zasady "zastaw się a postaw się" utrzymując samochód, na który ich nie stać i który często nie jest im potrzebny, komórkę bez której mogliby żyć, pielgrzymują do Hurgady, byle uczestniczyć w iluzji konsumpcji nawet z Providenta, a wszystko to kosztem na przykład wykształcenia dzieci i > innych ważnych rzeczy. Demagogiczne, co? Bzdurne. Nawet żyjąc na kredyt, co napędza gospodarkę, ubożsi mają mniejsze możliwości wydawania przy zbliżonych potrzebach, więc siłą rzeczy generalnie kupują tańsze (efektywniejsze) produkty i usługi. Zresztą im większe zarobki tym większą stratą jest poszukiwanie tańszego towaru, bo czas spędzony na poszukiwanie będzie więcej wart niż (ewentualna) oszczędność. > A, i nie ma czegoś takiego jak ta sama wspólna praca z prezesem... Płace dla pracowników są z tego co sprzedadzą razem jako firma, a nie każdy z osobna. Odpowiedz Link Zgłoś
m-kow Re: Świetny pomysł 09.11.11, 18:32 Podałeś przykład, na tym poprzestańmy może :-) Nie zapytam przez litość na czym polega efektywność wydawania WŁASNYCH pieniędzy przez prywatną osobę, i czemu dla niej ma być istotny parametr "słabego pracowania pieniędzy"? Na marginesie co to oznacza? Mnie korelacja [...] niczego też specjalnie nie potwierdza bo przykład jest ni pri czom jak mawiają Rosjanie, jedno co mi przychodzi do głowy to spostrzeżenie, że faktycznie w krajach o najniższym rozwarstwieniu dochodów to się samochodów za 500 tyś w zasadzie nie widuje, oj wcale :-) Ale gdynby się widywało, to może jednak tam coś innego tworzy rynek i bogactwo, nie ich brak, tych samochodów? Na przykład wydajność i efektywność pracy oraz niezły poziom zarządzania, sprawność aparatu państwowego zamiast jego rozległości? Tak tylko dywaguję... Tobie się myli poczucie przyzwoitości z rynkiem dóbr. Ale zaręczam Ci, że nie tylko w wysokorozwiniętych krajach o "dużej rozpiętości" ale nawet w krajach całkiem zwiniętych o "dużej rozpiętości" jest ktoś wdzięczny za to, że narkotykowy Boss jeździ Cadillaciem Escalade, pewnie też by nie zrozumieli Twojej troski o nich, o ile miałbyś w ogóle chwilę żeby ją zaprezentować oczywiście... Ale możesz napisać jeszcze raz, że bardzo to jest dobry przykład, spoko. >Bzdurne. Nawet żyjąc na kredyt, co napędza gospodarkę, ubożsi mają mniejsze moż > liwości wydawania przy zbliżonych potrzebach, więc siłą rzeczy generalnie kupuj > ą tańsze (efektywniejsze) produkty i usługi. Zresztą im większe zarobki tym wię > kszą stratą jest poszukiwanie tańszego towaru, bo czas spędzony na poszukiwanie > będzie więcej wart niż (ewentualna) oszczędność. Przykro mi, ale całe to zdanie to farmazon, powtórzony z poprzedniego postu. Masz niepowtarzalną szansę spojrzeć kilka lat wstecz i zobaczyć skutki napędzania gospodarki życiem na kredyt. Dziś włoskie obligacje 10 letnie przekroczyły 7% rocznie... Nie wspomnę po raz kolejny o Grecji i tym jak zaciśnie pasa. Masz okazję zobaczyć jak upada jeden z dogmatów "szkolnej" ekonomii o tym, że państwo nie może zbankrutować, a obligacje to lokata bezpieczna choć przynosząca mały, ale pewny zysk. Możesz zobaczyć jak wyglada amerykański rynek nieruchomości pełen ludzi próbujących spełnić swój sen o klasie średniej na kredyt. Dużo trudniej jest znaleźć opisy indywidulanych ludzkich tragedii z tym związanych to fakt, ale chcociaż w Polskiej prasie można poszukać artykułów o naszych kredytobiorcach, z kredytem po kilku latach spłacania wartym więcej niż na początku i wartym więcej niż mieszkanie. Na zupełnym marginesie to własnie Grecja była krajem, gdzie spełniono większość postulatów socjalistów i zwiększono płacę najbiedniejszym, a nieistniejące miejsca pracy "wykreowano" w sektorze publicznym, po części ze strachu przed zawsze silnym ruchem komunistycznym. I Ty nie zwracając na to uwagi piszesz mi po raz kolejny o kredycie jako recepcie na wzrost gospodarczy? Ja dyskutował bym z Tobą, że to nie działa w ten sposób i że nie da się zostać Niemcami przy pomocy emisji obligacji skarbowych nawet parę lat temu, kiedy nie było empirycznych przykładów do czego to prowadzi. Zrozum, że bolesne potkniecie bogatego na tzw. przez Ciebie nieefektywny wydatek powoduje najczęściej kiedy on też go uzna za nieefektywny, że przy siódmym dołku powie kolegom "Cha, wywaliłem bez sensu 100 tyś na ..." a panowie się zaśmieją, czasem z pewną dawką shadenfreude. Ci goście jak ich "przyciśniesz" i tak nie kupią 10 Fabii w miejsce Cayenna, nie kupią nawet jednej, Fabia ma swój rynek i Q7 ma swój, a jak im spróbujesz zabrać ze 400 tyś z tych 500 co je mają zamiar wydać na samochód, to opłaci im się założyć "conulting w zarządzaniu" w Larnace, płacić 10% procent tamtejszego CIT, auto wziąć w leasing na spółkę, a dla żony też firmową terenówkę "bo mamy dużo dokumentów do wożenia" i tyle zobaczysz jego income tax, zostanie Ci akcyza i VAT od benzyny. Tak jest skonstruowany świat ( i UE przy okazji ). Natomiast ludzie ubodzy ( nie biedni i nie bardzo biedni ) bardzo często,lewarują się i często bez opamiętania ( szczególnie w Polsce, gdzie nawet nieistniejącycm sukcesem życiowym trzeba walić po oczach, bo się aspiruje do tego co widać w kolorowych pismach i serialach, w połączeniu z brakiem elementarnej wiedzy ekonomicznej i prawnej, bo o to nikt nie zadbał przez ostatnie 20 lat ) i dla nich ta wtopa to często tragedia na resztę życia. Zresztą i oni zamienili by swoje auto za 15 tyś, na to za 500 tyś, taka jest ludzka natura... Tu jest rola państwa, żeby nie pozwolić im robić głupot i krzywdy sobie oraz dzieciakom, nie w kombinowaniu żeby prezes zarządu nie kupił sobie auta za 5 paczek, bo państwu nic do tego. Zwrotu wspólna praca z prezesem użyłeś w sensie mającym zaznaczyć, że tym ludziom należy się część prezesiego szmalu, żeby mogli ruszyć "gospodarkę" swoimi zakupami. Niestety w życiu tak nie ma, należy im się tyle ile ktoś chce im zapłacić. Z jednym się muszę zgodzić, beiedniejsi kupują tańsze towary, bo są biedniejsi. Z efektywnością nie ma to nic wspólnego, bo ta ekektywność co ma oznaczać niby? Jeśli mnie stać na szynkę przypominającą szynkę za 50 zł/kg to ją kupuję i nie truję się napompowanym ścierwem za dwie dychy, taki jest life brutalny, nie mam z tego powodu poczucia winy. Skoro ktoś woli wywalić 200 zł miesięcznie na telefon, 1500 na Hurgadę (zamiast posłać dzieciaka na angielski albo samemu skończyć jakiś kurs), i potem karmić siebie i dzieciaki gównem z Real'a (ale efektywnie ), to jego sprawa, jego pieniądze, jest idiotą, ale mu wolno. I nie mówię to o ludziach naprawdę biednych, Ci powinni mieć zapewnioną pomoc i socjal to jest sprawa bezdyskusyjna, od tego między innymi są podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad.ludwik02 Panie Macieju - prosze mówić we własnym imieniu, . IP: 78.8.106.* 08.11.11, 13:53 Panie Macieju - proszę mówić we własnym imieniu, tj. posiadaczy lokat, kapitałów, akcji, obligacji itd.itd. Zwyczajnego zjadacza chleba obchodzi, czy będzie miał pieniądze na podwyższone opłaty za gaz i paliwo, a w dalszej perspektywie: czy będzie miał co włożyć do garnka! No bo wiadomo przecież: rząd, politycy, businessmany i żurnaliści zawsze się wyżywią! Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Panie Macieju - prosze mówić we własnym imien 08.11.11, 14:55 Popełniasz wielki błąd, stawiając sprawę w ten sposób: my i oni. I tobie powinno zależeć, by zwykli Polacy gromadzili kapitały, z których byłyby finansowane inwestycje w polską gospodarkę, a w konsekwencji i twoje wynagrodzenie czy zasiłek. Może to kiedyś zrozumiesz... A dopóki swojego nastawienia nie zmienisz, rzeczywiście pozostanie ci się ciągle martwić o to, co do garnka włożyć... S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad.ludwik02 Re: Panie Macieju - prosze mówić we własnym imien IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.11.11, 17:17 Ja się nie martwie co do garnka włożyć teraz, tylko w tej świetlanej przyszłości jaką nam - ludziom pracy, czyli większości społeczeństwa, gotują ci Twoi rządzący ... Odpowiedz Link Zgłoś
fackir Niech się rząd odpierd.......... 08.11.11, 15:07 może niech sięgną do kasy Kościoła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: Niech się rząd odpierd.......... IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 08.11.11, 15:50 narod wybral katolicka partie wiec mozesz o tym zapomniec Odpowiedz Link Zgłoś