Podatki: 50 proc. przegrywa

IP: *.elisa-laajakaista.fi 07.10.04, 20:11
mam prosbe do Gazety. pokazcie wreszcie procenty stawek podatkowych i progi w
kilku krajach UE. 50% podatek jest jak najbardziej OK, ale prog zastosowania
musi byc odpowiedni do zarobkow.
    • Gość: F... Re: Podatki: 50 proc. przegrywa IP: *.icpnet.pl 07.10.04, 20:23
      To ty już sobie siedź w tej finlandii i tam popieraj głupie pomysły
      wprowadzenia podatków 50%-owych.Gospodarkę nakręcają
      bogaci,kreatywni,przedsiębiorczy ludzie,a nie sprzątaczki,robole i reszta
      nieudaczników.Gdzie walka o polski kapitał Panowie osły.
      • Gość: wolf Re: Podatki: 50 proc. przegrywa IP: *.Rozanka.WROC.PL / *.rozanka.wroc.pl 07.10.04, 20:33
        Tak jest, dość pchania złodziejskich, czerwonych łap do kieszeni obywatela.
        Choć na razie nie grozi mi płacenie 50% (i pewnie nigdy nie zagrozi) jestem
        przeciw wysokim podatkom - pracowici i zdolni ludzie nie powinni być
        dyskryminowani. (Pewnie jakiś bolszewik zaraz powie, że uczciwie nie mozna
        dojść do takich zarobków - ale od sprawdzenia tego są sądy i prokuratura, po to
        je wszyscy utrzymujemy). Progi podatkowe to dalszy ciąg komunistycznego kultu
        nieróbstwa, to złodziejstwo dokonywane w majestacie prawa. Pozdrawiam
        wszystkich zwolenników podatku liniowego, np. 15%, a zwolennikom progów życzę
        70% (z czego pewnie z 50% pójdzie na nowe dacze dla czerwonych, prezesów
        NFZ, "państwowych" agencji i innych pasożytów).
      • wasniewski Re: Podatki: 50 proc. przegrywa 07.10.04, 21:16
        Gospodarkę nakręcają
        > bogaci,kreatywni,przedsiębiorczy ludzie,a nie sprzątaczki,robole i reszta
        > nieudaczników.
        Chciałbym zauważyć, że chodzi tutaj o podatek od dochodów. Bogaci ludzie wbrew
        tej opini nie mają większego wpływu na rozwój gospodarki w Polsce, bo swe
        dochody wydają w znakomitej większości na towary produkowane za granicą.
        Właśnie sprzątaczki, robole i reszta nieudaczników ma znakomity wpływ na
        wielkośc PKB, bo w swej masie mają największy wpływ na wielkość popytu na
        towary produkowane w Polsce.
        • ziggystardust Re: Podatki: 50 proc. przegrywa 07.10.04, 21:41
          > Chciałbym zauważyć, że chodzi tutaj o podatek od dochodów. Bogaci ludzie wbrew
          > tej opini nie mają większego wpływu na rozwój gospodarki w Polsce, bo swe
          > dochody wydają w znakomitej większości na towary produkowane za granicą.
          To bardzo ciekawe, masz jakieś dane statystyczne na potwierdzenie tej fajowej
          teorii, czy tylko tak sobie napisałeś, bo fajnie brzmi?
          Bo mi się wydaje, że sprzątaczki, robole i reszta nieudaczników kupuje "TESCO
          korzystny zakup", "Leaderprice" czy inny szajs w francuskich/angielskich
          hipermarketach, które większość zysków wyprowadzają za granicę.
          • wasniewski Re: Podatki: 50 proc. przegrywa 07.10.04, 22:17
            W tych hipermarketach wiekszość towarów jest wyprodukowanych w Polsce, dające
            zatrudnienie polskim pracownikom. Ludzie biedni zdecydowaną część swych
            dochodów wydają na podstawowe swoje potrzeby, które produkowane są w kraju.
            Bogaci na towary krajowe wydają jedynie kilka procent, zresztą jak miałem
            możność zaobserwować mają obrzydzenie do produktów krajowych wolą włoski czy
            francuzki szajs, choćby dlatego by wyróżnić się od reszty pospólstwa. Niestety
            nie mam na poparcie tej tezy danych statystycznych, ani socjologicznych bo
            chyba badań takich nikt nie prowadzi jedynie własne obserwacje.
            • ziggystardust Re: Podatki: 50 proc. przegrywa 07.10.04, 23:54
              > W tych hipermarketach wiekszość towarów jest wyprodukowanych w Polsce, dające
              > zatrudnienie polskim pracownikom. Ludzie biedni zdecydowaną część swych
              > dochodów wydają na podstawowe swoje potrzeby, które produkowane są w kraju.
              Chyba jednak w Chinach - gacie, koszulki, środki czystości, środki higieniczne
              itp itd. Chleb i ziemniaki - owszem, ale na tym się państwo nie wzbogaci.
              • Gość: Filip Re: Podatki: 50 proc. przegrywa IP: *.acnielsen.pl 08.10.04, 11:47
                Panowie - wydatki konsumpcyjne o jakich mowicie nie sa az tak istotne - istotne
                jest posiadanie nadwyzek/oszczednosci, ktore wracaja na rynek w postaci
                inwestycji - i niestety podnoszac podatki zmniejszamy kwoty mozliwe do
                zainwestowania, a zwiekszamy redystrybucje panstwa, czyli niestety wydawanie w
                najczesciej bezsensowny sposob
                • Gość: MISI inwestycje państwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 17:46
                  > Panowie - wydatki konsumpcyjne o jakich mowicie nie sa az tak istotne - istotne
                  > jest posiadanie nadwyzek/oszczednosci, ktore wracaja na rynek w postaci
                  > inwestycji - i niestety podnoszac podatki zmniejszamy kwoty mozliwe do
                  > zainwestowania, a zwiekszamy redystrybucje panstwa, czyli niestety wydawanie w
                  > najczesciej bezsensowny sposob

                  Generalnie to prawda, ale zdarzają się wyjątki. Są takie rodzaje inwestycji,
                  których żaden rozsądny inwestor się nie podejmie, bo zyski pojawiają się dopiero
                  po kilkunastu latach i dlatego ryzyko jest zbyt duże. Dobry przykład to
                  technologia rakietowa. Ileś rakiet musi wybuchnąć na rampie startowej zanim
                  technologia osiągnie odpowiedni poziom bezpieczeństwa. Dziś to jest wielki
                  biznes, ale bez bezsensownych inwestycji państwa nigdy by się nie rozwinął.

                  Inne zagadnienie to infrastruktura publiczna, czyli inwestycje z których są
                  korzyści większe od kosztów, ale są one rozproszone między wielu beneficjentów i
                  często opłaty są nieściągalne. Np. z posprzątania miejscowości turystycznej
                  skorzysta większość jej mieszkańców, ale nie da się takiej działalności
                  zrealizować za pomocą mechanizmów rynkowych.

                  Oczywiście, napędzanie deficytu żeby płacić za socjal to żadna inwestycja, tylko
                  konsumowanie podatków, które państwo dopiero ściągnie.
          • Gość: MISI wasza lichwiarska propaganda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 22:24
            Im większe dochody tym bardziej się opłaca stosować offshoring podatkowy.
            Kulczyk, wasz pracowity Polak, płaci podatki w Danii. W pewnym momencie taki
            "pracuś" napędza nie popyt krajowy, ale na przykład napędza ceny na rynku
            nieruchomości na Majorce lub kupuje klub piłkarski w Anglii albo trzeciego
            Maybacha.

            Najgorsze jest to, że wy, którzy tutaj tak energicznie bronicie interesów
            "gnębionej" elity zarobkowej, nigdy nie będziecie w najwyższym przedziale
            podatkowym. Wy też jesteście beneficjentami redystrybucji dochodów z góry na dół.

            Jakbyście nie wiedzieli to w USA od 2WS najwyższa stawka była 95%, bo uznali że
            nie jest sprawiedliwe żeby właściciele fabryk zbrojeniowych wzbogacili na
            trupach poborowych. I podkreślam, że nie miała żadnego znaczenia pracowitość lub
            legalność dochodów lecz _społeczna_ _sprawiedliwość_.

            Cała sztuka polega na tym żeby próg przedziału był odpowiednio wysoki. Możemy
            dyskutować, jak wysoki on powinien być i co nazywa się sprawiedliwością.

            Prof. Stiglitz podaje następujacy przykład: Czy CEO firmy będzie mniej
            pracowity, jeżeli jego dochody netto w wyniku opodatkowania spadną z 50 mln. do
            45mln? Czy pójdzie do rady nadzorczej i zakomunikuje, że w takiej sytuacji nie
            opłaca mu się pracować po godzinach?
            • ziggystardust Re: wasza lichwiarska propaganda 07.10.04, 23:59
              Gość portalu: MISI napisał(a):

              > Najgorsze jest to, że wy, którzy tutaj tak energicznie bronicie interesów
              > "gnębionej" elity zarobkowej, nigdy nie będziecie w najwyższym przedziale
              > podatkowym. Wy też jesteście beneficjentami redystrybucji dochodów z góry na
              > dół.
              Tak, tak - jasne, same benefity. "Darmowe" wyższe wykształcenie, "darmowa"
              służba zdrowia...
              >
              > Jakbyście nie wiedzieli to w USA od 2WS najwyższa stawka była 95%, bo uznali że
              > nie jest sprawiedliwe żeby właściciele fabryk zbrojeniowych wzbogacili na
              > trupach poborowych. I podkreślam, że nie miała żadnego znaczenia pracowitość lu
              > b
              > legalność dochodów lecz _społeczna_ _sprawiedliwość_.
              Porównywanie sytuacji w Polsce, do sytuacji kraju dźwigającego się po Światowej
              Wojnie jest trochę nie na miejscu.

              • Gość: Ojej Re: wasza lichwiarska propaganda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 13:49
                I w ogóle co to jest sprawiedliwość społeczna? Dużo się uczyłem, w czasie gdy
                inni zarabiali kasę ja nie miałem nic. A dziś mam za karę płacić wyższe podatki?
                Bzdura.
                • Gość: MISI Re: wasza lichwiarska propaganda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:13
                  > Dużo się uczyłem, w czasie gdy
                  > inni zarabiali kasę ja nie miałem nic. A dziś mam za karę płacić wyższe podatki
                  > ?
                  > Bzdura.

                  ehhh... uczył się Pan dla siebie, ale jeżeli studiował Pan na studiach dziennych
                  na państwowej uczelni, to dostał Pan od budżetu prezent wielkości 20 tys.
                  złotych, bo tyle wynosi przeciętne skumulowane czesne za 5 lat studiów.
                  • Gość: Zenon Re: wasza lichwiarska propaganda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 23:17
                    Ejze Szanowny Panie: od panstwa, czy od moich - juz niestety sp. - rodzicow
                    placacych przez dziesiatki lat podatki? Budzet to nie instytucja charytatywna
                    pozyskujaca dochody z wlasnej dzialalnosci gospodarczej lecz suma podatkow - w
                    tym m.in. osobistych (w tym od moich rodzicieli) i od firm.
                    • Gość: MISI wybór modelu:surowy kapitalizm czy równe szanse. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 21:59
                      Tak, z podatków.

                      I bardzo dobrze, bo dzięki temu następuje wyrównanie szans jakie ma Pan, ja i
                      syn prezesa Kulczyka oraz prezesa Wróbla z Orlenu.

                      Myślę, że się zgodzimy, że wyższe wykształcenie daje szansę (ale nie gwarancję)
                      lepiej płatnej pracy. Każdy z nas ma nieduże okno wiekowe (19 - 26 lat) w
                      którym możemy studiować. Przed i po jest bardzo trudno.

                      Niech całkowity koszt studiów wynosi 20 tys. złotych. W modelu wolnorynkowym
                      mamy następujące możliwości sfinansowania studiów dziennych:
                      1) bogaci rodzice
                      2) kredyt

                      Kredyt jest spłacany z płac przez kilka lat po ukończeniu studiów, czyli jest
                      to inwestycja długoterminowa. Problem pojawia się w sytuacji, gdy na rynku
                      obowiązują wysokie stopy procentowe ( patrz Balcerowicz i polityka NBP).
                      Kredyt jest wówczas drogi i ograniczona jest też ilość osób, które uzyskają
                      kredyt. Osoby te nie będą studiować i "okno edukacyjne" zamknie się dla nich
                      zanim stopy procentowe spadną.

                      Tak więc wszystko sprowadza się do alternatywy: podatki albo wyższe
                      wykształcenie tylko dla bogatych jedynaków.

                      (nawet nie poruszyłem zagadnienia wpływu kosztu kredytu na długość studiów <=>
                      jakość wykształcenia).
              • Gość: MISI podatki USA, jak było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:39
                > Porównywanie sytuacji w Polsce, do sytuacji kraju dźwigającego się po Światowej
                > Wojnie jest trochę nie na miejscu.

                Podałem przykład USA, bo wszyscy tutaj uważają USA za ideał. No cóż, ten ideał
                był bardziej BOLSZEWICKI od trzeciej RP, tylko o tym nie wiedział.

                USA nie dźwigały się z żadnych zniszczeń wojennych, tylko właśnie produkcja
                zbrojeniowa wydźwignęła USA z głębokiego kryzysu. Po pierwsze możliwe było
                zatrudnienie wszystkich dotychczas bezrobotnych, a po drugie w wynku tegoż
                zatrudnienia wzrosła siła nabywcza najmniej zarabiających i popyt na podstawowe,
                nie-luksusowe produkty. To jest tak zwany keynsizm wojenny.

                I nie chodzi mi wcale o porównanie do dzisiejszej sytuacji Polski, tylko o
                pokazanie, że horrendalnie wysokie najwyższe podatki wcale nie przeszkodziły w
                USA w powojennym rozwoju. Dopiero w roku 1964 najwyższa stopa została obniżona z
                95% do 77%. W roku 1982 do 50%. Pod koniec Reagana wynosiła 28%, a Bush Senior
                podniósł ją do 31%. Clinton w 1993 podniósł do 40% i nie zatrzymało to booomu
                późnych lat 90tych.

                Najciekawsze w tym przeglądzie jest to, że USA najbardziej dynamicznie się
                rozwijały w czasach, gdy miały bardzo wysokie górne stawki podatkowe. Nie ma
                absolutnie żadnej korelacji między górnymi stawkami a rozwojem gospodarki.

                Oczywiście, ktoś powie, że mieli zupełnie inne progi niż my. Zapraszam więc do
                dyskusji jakie progi powinny odpowiadać poszczególnym stawkom.
            • Gość: Antysocjał Re: wasza lichwiarska propaganda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 02:58
              Głupoty opowiadasz takie, że głowa boli, MISI. Chyba naczytałeś się Chomskiego,
              ATTACKu czy innych socjalistycznych cymbałów. I nie gadaj, że jesteśmy
              beneficjentami redystrybucji, bo ja właśnie jestem w trzecim progu i prawie
              połowę pensji oddaję już na dzieńdobry fiskusowi. Jeśli doliczyć akcyzkę i vatę
              płaconą od paliwa i towarów, to wychodzi na to, że miesięcznie oddaję państwu
              samochód klasy Skody Fabii. NO I CO JA Z TEGO MAM????!

              A teraz słucham ciebie i twoich mundrych tez!
              • Gość: MISI notariusze i inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 16:31
                > Głupoty opowiadasz takie, że głowa boli, MISI. Chyba naczytałeś się Chomskiego,
                > ATTACKu czy innych socjalistycznych cymbałów.

                Nie wiem co to "attack", wiem kto to Chomsky, ale mam inne wzory, i nie są one
                "socjalistyczne" w PRLowskim tego słowa znaczeniu. Zdecydowanie uważam, że można
                przegiąć też w drugą, anty-PRLowską stronę. Można stworzyć regresywny system, w
                którym wszyscy płacą równo, ale tylko nieliczni korzystają.

                > I nie gadaj, że jesteśmy
                > beneficjentami redystrybucji, bo ja właśnie jestem w trzecim progu i prawie
                > połowę pensji oddaję już na dzieńdobry fiskusowi.

                Nie możliwe. Część pensji oddawana fiskusowi asymptotycznie dąży do najwyższej
                stawki, czyli 40%, ale jej nigdy nie przekracza.

                > NO I CO JA Z TEGO MAM????!
                Nie wliczam tu innych składek pozabudżetowych, bo finansują one jasno określone
                cele i każdy może sobie odpowiedzieć co ma z tych składek.

                > Jeśli doliczyć akcyzkę i vatę
                > płaconą od paliwa i towarów, to wychodzi na to, że miesięcznie oddaję państwu
                > samochód klasy Skody Fabii. NO I CO JA Z TEGO MAM????!

                Właściciel samochodu powinien sobie zdawać sprawę z tego, że jego własność jest
                użyteczna tylko w połączeniu z drogami. Drogi są finansowane z podatków. Im
                więcej dróg, większa infrastruktura, tym większe koszty utrzymania i konserwacji
                takiej infrastruktury. Drogi się same nie naprawią i nie odśnieżą.

                Właściciel firmy powinien pamiętać, że jego firma korzysta z infrastuktury
                publicznej sfinansowanej z podatków. Towary przedsiębiorcy nigdzie nie dotrą
                jeżeli drogi nie istnieją. Firma korzysta z dróg (zużywa je) bardziej niż jej
                pracownik.

                Firma korzysta z ochrony systemu prawnego finansowanego z podatków i może
                zaskarżyć nieuczciwych kontrahentów. Korzysta z ochrony policji o wiele bardziej
                niż jego pracownik.

                Dla klaryfikacji:

                Osobiście zarezerwowałbym najwyższą próg dla przychodów, jakie osiąga się w
                dziedzicznych zawodach monopolistycznych, takich jak notariusze. W tych zawodach
                izba nie ma żadnej konkurencji, tylko jest feudalny podział stref wyzysku.
                Najlepsza fucha to notariat w centrum Warszawy, gdzie każda sprzedaż
                nieruchomości oznacza odpalenie Jaśnie Panu Notariuszowi grubych tysięcy dolarów.

                W takim zawodzie 20 tysięcy miesięcznie (dane z GW) to małe piwo.

                >>>Sąd Najwyższy orzekł, że przepis Kodeksu etyki zawodowej notariusza, na
                podstawie którego notariusze byli obligowani do pobierania maksymalnej taksy
                notarialnej, jest sprzeczny z prawem i w sposób oczywisty skierowany przeciwko
                interesom klientów. To nie jest martwy zapis, jak stwierdził sąd okręgowy, gdyż
                na jego podstawie u notariuszy przeprowadzane były kontrole, których celem było
                sprawdzenie, czy nie pobierają oni stawek niższych niż maksymalne – podnosił SN.
                Zdaniem sądu, taki zapis to nieprzypadkowy lapsus językowy – Krajowa Rada
                Notarialna i Okręgowa Rada Notarialna w Poznaniu już wcześniej nieprawidłowo
                interpretowały obowiązujące prawo, co dwukrotnie stwierdził SN.<<<<

                I jeszcze takie przypadki:

                >>>> prezes walczykowski (człowiek mistrza kulczyka). Rządził krótko, bo tylko
                17 dni. Za to bardzo intensywnie, bo mówi się, że za te 17 dni pracy dostanie
                700.000 zł odprawy. Wychodzi 41.176,47 złotych dziennie. <<<<<

                Jak dla mnie stawka 95% w takich przypadkach nie jest wcale krzywdząca.
    • Gość: Bacz Bolszewicy z Samoobrony za podatkiem 50% IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.04, 20:52
      Rolników trzeba objąć PIT-ami wtedy przejdą im czerwone
      myśli szczególnie obszarnikom od Leppera.
      • wasniewski Re: Bolszewicy z Samoobrony za podatkiem 50% 07.10.04, 21:37
        Posłowie odrzucili pomysł zwiększenia kwoty rocznych dochodów zwolnionych z
        opodatkowania z 2790 zł do blisko 10 tys. zł. - To kosztowałoby budżet 21 mld
        zł. Dochody z podwyższenia podatku najbogatszym w żadnym razie nie pokryją
        takich ubytków budżetu - przekonywał skutecznie komisję wiceminister finansów
        Jarosław Neneman.

        Obliczenia wiceministra finansów to kompletna bzdura, mówi jedynie o wydatkach,
        a nic o korzyściach. Straty z powodu zwiększenia darowizn do 6% są zdecydowanie
        większe niż wg. projektu Leppera. W dodatku ani słowa o zwiększeniu popytu z
        powodu powiększenia się dochodów uboższej części społeczeństwa. Ale kruk
        krukowi oka nie wykole. Nie jestem zwolennikem Leppera, ale akurat w tym
        miejscu ma zdecydowanie rację. Bolszewicy z SLD dotują na wszelkie sposoby
        przedsiębiorców, co jest kompletną paranoją. Polska ma czołowe miejsce w
        Europie w dotowaniu przedsiebiorców, co praktycznie zlikwidowało działanie
        wolnego rynku. Nie jestem ekonomistą, więc prztoczę cytat prof. Rifkina
        „Kapitalizm to system, który jak żaden inny wyzwala ludzką energię,
        pomysłowość, zapobiegliwość. Ale kapitalizm ma też słabą stronę * tworzy
        wielkie bogactwo, lecz nie potrafi go dzielić. Bo pierwszym celem zarządu
        każdego przedsiębiorstwa jest zmniejszanie kosztów, które sprzyjają zwiększeniu
        dochodów akcjonariuszy. Zmniejszanie kosztów to przede wszystkim mniejsze
        koszty pracy. Mniej pracowników, niższe płace i mniejsze zakupy, co z kolei
        oznacza niższe dochody innych przedsiębiorców i ich pracowników. Nikomu jeszcze
        nie udało się skutecznie przekonać kapitalistów, że ich „koszty pracy” to „siła
        nabywcza”, bo pracownicy są także konsumentami i inwestorami. Im bardziej
        kapitaliści ograniczą koszty, tym mniejszy będzie popyt na ich własną
        produkcję. To oczywiste, ale takie myślenie nigdy się nie przyjmie na
        posiedzeniu zarządu żadnej korporacji. Kapitaliści sami nie rozwiążą tego
        dylematu. Muszą im w tym pomóc związkowcy i politycy”
        • Gość: Geralt Re: Bolszewicy z Samoobrony za podatkiem 50% IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 07.10.04, 21:54
          Ale glupoty ;)... A czemu to ten profesor ma racje a nie 1000 innych. Kazdy
          potrai znalezc jakiegos profesora ktory cos twierdzi i najlepiej jak wyrwie
          wypowiedz z kontekstu;)...
          • wasniewski Re: Bolszewicy z Samoobrony za podatkiem 50% 07.10.04, 22:43
            Trudno dyskutować z kimś dla kogo inne poglądy to głupoty. Chciałem tylko podać
            jaka wielkość PKB jest spowodowana spożyciem (pod ręką mam jedynie dane z
            2002r., ale chodzi tu o rząd wielkości) w 2002r spożycie stanowiło 81%, a
            akumulacja 19%. Eksport tak często podawany jako lokomotywa wzrostu, a
            właściwie handel zagraniczny jest jedynie głównym hamulcowym w PKB, bo ujemne
            saldo pomniejsza popyt krajowy. Może nie znam argumentów wg. których popyt jest
            bez znaczenia, a PKB jest stymulowane głównie przez eksport czy akumulację.
          • Gość: nie Geralt łatwiej nazwać głupcem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 23:08
            ... niż samemu sprawdzić.

            Mr. Rifkin holds a degree in economics from the Wharton School of the University
            of Pennsylvania, and a degree in international affairs from the Fletcher School
            of Law and Diplomacy at Tufts University. Rifkin is an advisor to heads of
            state and government officials around the world and speaks frequently before
            business, labor and civic forums. Mr. Rifkin currently serves as an advisor to
            Romano Prodi, President of the European Commission, the governing body of the
            European Union. He has also lectured at more than 500 universities in some 20
            countries in the past 30 years. Since 1994, Mr. Rifkin has been a fellow at the
            Wharton School’s Executive Education Program, where he lectures to CEOs and
            senior corporate management from around the world on new trends in science and
            technology and their impacts on the global economy, society and the environment.
            • Gość: KR$ Re: łatwiej nazwać głupcem ... IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 07.10.04, 23:19
              Widac Rifkina nie chca sluchac w USa i przez to szkodzi glownie w UE ktorej
              kondycja ekonomiczna jaka jest po paru latach jego 'doradzania' kazdy widzi...
              • Gość: USA Dla tego USA obniza podatki i rosnie w tempie 2 X IP: 66.52.237.* 08.10.04, 08:36
                szybszym niz durna opodatkowana socjalistyczna Europa.
            • ziggystardust Re: łatwiej nazwać głupcem ... 08.10.04, 00:01
              Ha ha ha.
              Też to czytałem. Tylko co innego miał koleś napisać na swojej stronie? Że jest
              Kołodką europejskiej ekonomii ?
        • Gość: olo Re: Bolszewicy z Samoobrony za podatkiem 50% IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 22:31
          wasniewski napisał:

          Bolszewicy z SLD dotują na wszelkie sposoby
          > przedsiębiorców, co jest kompletną paranoją. Polska ma czołowe miejsce w
          > Europie w dotowaniu przedsiebiorców, co praktycznie zlikwidowało działanie
          > wolnego rynku. Nie jestem ekonomistą, więc prztoczę cytat prof. Rifkina
          > „Kapitalizm to system, który jak żaden inny wyzwala ludzką energię,
          > pomysłowość, zapobiegliwość. Ale kapitalizm ma też słabą stronę * tworzy
          > wielkie bogactwo, lecz nie potrafi go dzielić. Bo pierwszym celem zarządu
          > każdego przedsiębiorstwa jest zmniejszanie kosztów, które sprzyjają
          zwiększeniu
          >
          > dochodów akcjonariuszy. Zmniejszanie kosztów to przede wszystkim mniejsze
          > koszty pracy. Mniej pracowników, niższe płace i mniejsze zakupy, co z kolei
          > oznacza niższe dochody innych przedsiębiorców i ich pracowników. Nikomu
          jeszcze
          >
          > nie udało się skutecznie przekonać kapitalistów, że ich „koszty pracyR
          > 21; to „siła
          > nabywcza”, bo pracownicy są także konsumentami i inwestorami. Im bardziej
          >
          > kapitaliści ograniczą koszty, tym mniejszy będzie popyt na ich własną
          > produkcję. To oczywiste, ale takie myślenie nigdy się nie przyjmie na
          > posiedzeniu zarządu żadnej korporacji. Kapitaliści sami nie rozwiążą tego
          > dylematu. Muszą im w tym pomóc związkowcy i politycy”


          Od pietnastu lat gospodarzę na swoim z kilkunastoma pracownikami i jakoś nie
          widzę aby Bolszewicy mnie dotowali.
          Okradają -owszem.
          Zaczynałem działalność sam a teraz mam pracowników. Zatrudniam ich tylu -ilu mi
          potrzeba, żebym realizował swoje plany. W latach 2001/2002 aby przetrwać
          musiałem zwolnić kilka osób. Pozostałych uratowałem. Nie sprawdza się więc
          teoria o redukcji kosztów bo musiałbym ich zwalniać od początku, co było jak
          wiadomo niewykonalne dla prowadzącego działalność jednoosobowo.
          Tak więc kapitaliści tacy jak ja czasami zatrudniają też pracowników (jak
          Bolszewicy pozwolą trochę odetchnąć i mieć nadzieję).
          Ja mam jeszcze resztki nadziei, ale nie wiem na jak długo jej wystarczy.
          Czuje się osaczony, zmęczony i upokorzony ciągłą wojną, którą codziennie
          wypowiada mi moje Państwo PL. Przez wzgląd na swoją rodzinę i pracowników -
          jakoś to jeszcze ciągnę.
          Młodzi kandydaci na przedsiębiorców mają to wszystko niestety głęboko w dupie.
          I tak, niedługo możemy zostać bez tzw. klasy średniej.
          Społeczeństwo "roboli" nie mających wpływu na swoje państwo i swoją przyszłość.
          To nas czeka jak nie przestaniemy gnoić ludzi mających jeszcze nadzieję -jak ja.
          • Gość: olo Re: Bolszewicy z Samoobrony za podatkiem 50% IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 22:41
            I jeszcze parę słów.
            Jak mówimy o 50% podatkach zaczynających się od dochodu kilkunastu tysięcy
            złotych miesięcznie -to nie wciskajmy kitu, że chodzi o trzeciego Maybacha
            tylko raczej trzeba oddać połowę pieniędzy na skromny domek, czy mieszkanie dla
            dzieci, albo trochę przykroić plany rozwoju firmy.
            A tych dóbr nie kupujemy w Afryce tylko w Kraju. Z rozwojem firm związane jest
            zatrudnienie.
            O co więc ten cały szum.
            Biznes o wielkich dochodach (idących w miliony Euro rocznie) opodatkuje się i
            tak tam gdzie w Unii będą najlepsze warunki.
            • Gość: MISI Maybachy i inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 16:58
              Proszę Pana,

              stosuje Pan inną logikę ode mnie. Nie uważam, że ludzi zarabiających kilkanaście
              tysięcy stać na Maybacha, tylko że tacy których stać na trzeciego Maybacha
              powinni płacić duży ( niekoniecznie akurat 50 ) procent. To wszystko kwestia
              ustalenia odpowiednich progów podatkowych.

              I żeby nie było wątpliwości, to chodzi mi o horrendalne przypadki typu prezesa
              Wróbla, czyli 22 złote na minutę.

              I zwracam uwagę, że reinwestowanie przychodów firmy nijak się ma do podatków
              dochodowych.
          • Gość: USA Tak sie niszy przedsiebiorczosc i przyszlosc Polsk IP: 66.52.237.* 08.10.04, 08:40
            Ani o Rifkinie ani o tym podrzednym uniwersytecie nigdy nie slyszalem choc zyje
            tu od 20 lat. Czy fakty nie przemawiaja za siebie. USA przez dwie ostatnie
            dekady roscie w tepie 2.5 raza wiekszym niz stara rozpadajaca sie z pruchna
            Europa.
          • Gość: basia Re: Bolszewicy z Samoobrony za podatkiem 50% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 11:27
            To co Pan napisał to sama prawda. Dokładnie tak samo funkcjonujemy razem z
            mężem prowadząc działalność gospodarczą od 1991 roku. Codziennie zastanawiamy
            się co dalej ?, co dziś wymyślą niedobitki bolszewickie. Coraz częściej
            pojawiają sie myśli, żeby to wszystko zlikwidować, sprzedać a napewno
            zmniejszyć firmę żeby i ryzyko było mniejsze, 2-3 pracowników zamiast 10, a i
            zyski będą wówczas większe, nam to wystarczy, ale 7-8 pracowników straci
            pracę.Wwydaje mi się coraz częściej, że to nie wynika z głupoty, jest to celowe
            działanie. Dla bolszewika każdy właściciel to wróg klasowy, a z wrogiem trzeba
            walczyć. Myślę, że nie ma co przedstawiać tu różne koncepcje ekonomiczne, to
            nie jest dyskysja na argumenty, to jest walka klasowa, walka o przywrócenie
            dyktatury proletariatu i sojuszu robotniczo-chłopskiego. Chciałabym sie mylić.
    • Gość: Realista Ani Balcerowicz, ani jego koledzy z RPP nie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.04, 22:36
      stworzą ze swoich pensji ani jednego miejsca pracy.Co najwyżej wyjadą na
      wakacje do jeszcze bardziej egzotycznego kraju albo kupią jeszcze droższy
      samochód (nie nasz ;-)).Podobnie czlonkowie KRRiTV, ministrowie,
      posłowie,dziennikarze TV i wysokonakladowej prasy, prezesi banków itp.bardzo
      wysoko opłacani(za wysoko!) pracownicy najemni.Prawdziwi przedsiębiorcy mają
      CIT 19%!
      • Gość: olo Re: Ani Balcerowicz, ani jego koledzy z RPP nie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 22:56
        Gość portalu: Realista napisał(a):

        > stworzą ze swoich pensji ani jednego miejsca pracy.Co najwyżej wyjadą na
        > wakacje do jeszcze bardziej egzotycznego kraju albo kupią jeszcze droższy
        > samochód (nie nasz ;-)).Podobnie czlonkowie KRRiTV, ministrowie,
        > posłowie,dziennikarze TV i wysokonakladowej prasy, prezesi banków itp.bardzo
        > wysoko opłacani(za wysoko!) pracownicy najemni.Prawdziwi przedsiębiorcy mają
        > CIT 19%!


        Żadna firma nie płaci pracownikowi najemnemu więcej niż musi (chyba, że
        państwowa -ale to już inny problem).
        Może Pan rozpoznaje z daleka "prawdziwego przedsiębiorcę"??
        Zaręczam, że z formalnego punktu widzenia nie jest to takie łatwe.
        Zazdrość i zawiść są złymi doradcami.
        Coś jeszcze powiem. Kiedy zdecydowałem się założyć firmę (żeby robić to co
        lubię i zarobić na życie) były takie czasy, że wypadało się wykazać i pochwalić
        potem swoimi dochodami. Teraz nawet największy szczęściaż nie pochwali się za
        Boga dobrze prosperującą firmą i dochodami. Aż taki głupi nie jest.
        Wszędzie pełno sprawiedliwych społecznie zawistników z pomysłami na nowe
        podatki i domiary.


      • Gość: basia Re: Ani Balcerowicz, ani jego koledzy z RPP nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 11:40
        Ci, których Pan wymienił są opłacani akurat z naszych podatków.
        a p.Kulczyk akurat jeżeli płaci podatki to napewno nie w Polsce i nie od
        dochodów.
    • Gość: Realista Ministrowie i posłowie bronią swoich prywatnych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.04, 22:38
      interesów - to oni m.in. płaciliby ten podatek!!!
      • wasniewski Re: Ministrowie i posłowie bronią swoich prywatny 07.10.04, 22:49
        Nic dodać, nic ująć.
      • Gość: USA Podatkuje sie by zniechecic , widac w Polscse je- IP: 66.52.237.* 08.10.04, 08:28
        st za duzo pracy i trzeba zniechecic do jej tworzenia. Ot durna post
        komunistyczna, czerwona urownilowka ktorej 60 lat doprowadzilo do ruiny
        ekonomie PRLu. Widac to za krotko by zawisc zazdrosc i Janoisikowe myslenie
        wymarlo.
    • Gość: Mariusz Tak,tak w Polsce co drugi to lekarz a co trzeci... IP: *.xdsl.is 07.10.04, 23:50
      Tak,tak w Polsce co drugi to lekarz a co trzeci to ekonomista.Tylko ciekawe
      czemu tak nisko stoimy jesli mysl ekonomiczna w narodzie jest na tak wysokim
      poziomie.A po przeczytaniu niektorych wypowiedzi tutaj na forum,to moge
      zaryzykowac stwierdzenie, ze im ktos mniej wie o ekonomi, tym wiecej zabiera
      glos na ten temat. Oby tak dalej!!!
      • ziggystardust Re: Tak,tak w Polsce co drugi to lekarz a co trze 08.10.04, 00:05
        Gość portalu: Mariusz napisał(a):

        > Tak,tak w Polsce co drugi to lekarz a co trzeci to ekonomista.

        A co czwarty to wszechwiedzący malkontent, który gada żeby gadać, żeby nie było
        , że nie ma nic do powiedzenia.

        > czemu tak nisko stoimy jesli mysl ekonomiczna w narodzie jest na tak wysokim
        > poziomie.A po przeczytaniu niektorych wypowiedzi tutaj na forum,to moge
        > zaryzykowac stwierdzenie, ze im ktos mniej wie o ekonomi, tym wiecej zabiera
        > glos na ten temat. Oby tak dalej!!!
        Jakieś konstruktywne uwagi masz, czy po prostu podnieca Cie czytanie własnych
        uszczypliwych uwag o niczym ?
    • Gość: Zooom Krzywa Laffera sie klania IP: *.aster.pl 08.10.04, 00:57
      Zwiekszenie wysokosci podatkow powyzej
      pewnego poziomu oznacza zmniejszenie dochodow budzetu panstwa.

      Pamietacie jak zmniejszenie akcyzy na alkohol zwiekszylo
      wplywy do budzetu?
      A zmniejszenie podatku dla najlepiej zarabiajacych w USA
      - zwiekszylo wplywy do budzetu od tej grupy.

      Zreszta prosto to wytlumaczyc - gdy powiedzmy zarabiam
      500 tys. zlotych rozcznie i mam zaplacic 250 tys. podatku
      to oplaca mi sie "zaplacic" 150 tys. zeby tego podatku uniknac
      - zakladam firme w raju podatkowym, daje prace ksiegowym.
      Jezeli podatego od 500 tys. wynosi 145, to juz wole go zaplacic
      panstwu, bo otwieranie firmy np. w Estoni jest zbyt kosztowne.

      Jezeli chcemy osiagnac wieksze wplywy z podatkow od osob
      najlepiej zarabiajacych - nalezy im obnizyc stawke podatkowa!

      Jezeli chodzi o rowny podzial dochodu, to byl
      taki facet ktory napisal ksiazke pt. Kapital
      i wszystko dokladnie opisal. Jest jeszcze kilka
      sprawiedliwych rajow na swiecie, ktore serdecznie
      wszystkim zainteresowanym polecam.

      :-)
      • wasniewski Re: Krzywa Laffera sie klania 08.10.04, 09:37
        Genialny komentarz. Tylko po co ten trud w zakładaniu firmy w raju podatkowym
        jak po załozeniu firmy w Polsce płaci się podatek liniowy 19%.
        • Gość: basia Re: Krzywa Laffera sie klania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 12:03
          Z dyskusji tej wynika, że pojęcie przedsiębiorrca jest bardzo szerokie i
          często nadużywane w stosunku do bardzo wielu prowadzących mikro firmy. Ale z
          tej dyskusji mozna dowiedzieć się także, żę ta grupa, pionierzy klasy
          średniej, nie myślą tylko o jak największych zyskach tylko dla siebie. Dobro
          państwa polskiego, jego rozwój gospodarczy, poczucie sprawiedliwości (nie
          bolszewickie) tym tez sie kierują w swoich opiniach.
    • Gość: USA Komuna u wladzy, podatkuje tych co daja prace i IP: 66.52.237.* 08.10.04, 08:11
      buduja przyszlosc kraju. Jle to pokolen zajmie nim zawisc przegra z rozsadkiem.
    • Gość: USA Ameryka nie byla by najbogatsza gdyby podatkowano IP: 66.52.237.* 08.10.04, 08:16
      jak w Polsce. Potega Bila Gatesa, Rocefelera, Forda i innych nie odbila by sie
      od dna.
    • Gość: USA USA ucieka Europie bo klimat dla bogatych jest ko- IP: 66.52.237.* 08.10.04, 08:18
      zystny. Rozwoj Usa jest co najmniej 2 razy wiekszy przez ostatnie dwie dekady.
      A wy tam sie podatkujcie i czekajcie na zbawienie zanim was goscie z za
      Atlantyku zjedza na sniadanie.
      • Gość: Maruti Prosze nie klamac IP: *.crowley.pl 08.10.04, 10:27
        W latach 80-tych Europa rozwijała się lepiej niż USA. Natomiast w latach 90-
        tych w Stanach był szybszy (od 1992 do 2000). W latach 1981-2001 USA rozwijała
        się w sumie 1,3 raza szybciej... a rozwoj PKB per capita był de facto w Europie
        wyzszy :) i to pomimo manipulacji USA w swoje wskazniki wzrostu (co jest faktem
        dosyc powszechnie znanym)...

        A ludzie maja swoje mity i sie ich trzymaja kurczowo.
        • Gość: MISI Krytyka wskaznikow wzrostu , popieram IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 16:46
          Bill Gross, dyrektor zarządzajacy PIMCO, który dla swoich klientów inwestuje
          raptem 400 miliardów dolarów, czyli troche więcej niż skumulowana wartość
          wszystkich spryciarzy piszących na tym forum ma tyle do powiedzenia na temat
          amerykanskiej zabawy wskaźnikami inflacji i realnego wzrostu.

          www.pimco.com/LeftNav/Late+Breaking+Commentary/IO/2004/IO_Oct_2004.htm
          High productivity? Nonsense, in part – statistical, hedonically created
          nonsense. My sense is that the CPI is really 1% higher than official figures and
          that real GDP is 1% less.
    • Gość: USA Dzielcie po rownemu ta cienka zupke i patrzcie jak IP: 66.52.237.* 08.10.04, 08:20
      za oceanem rosna fortuny ktore was wkrotce wykupia z wasza ostatnia para portek
    • Gość: Tomasz Lisak-to ten od "definicji ciężarówki"? IP: 195.20.110.* 08.10.04, 09:57
      Ja bym go omijał SZEROKIM ŁUKIEM.
      Pozdrawiam,
      Tomasz
      • Gość: HA AH AH Re: Lisak-to ten od "definicji ciężarówki"? IP: *.eranet.pl 08.10.04, 12:58
        GUPI GUPI GUPI.
        Za tą stawkę 50% i tak zapłacą biedacy, robole i inni. Pamiętajcie że to ile
        zarabia robol zależy od tego co płaci stawkę 50%. Jeżeli mu podniesiemy a
        biednym obniżymy to ten bogatry proszę ja was obniży pensję biedny a podniesie
        sobie zyski. Po opodatkowaniu wyjdzie na swoje a całe kombinacje na nic się
        zdadzą.
        GUPI GUPI GUPI
    • Gość: IQ 187 Re: Podatki: 50 proc. przegrywa IP: 212.33.86.* 08.10.04, 15:10
      Politycy, którzy są za wysokimi podatkamito:
      idioci,kretyni,debile,imbecyle,głupcy,durnie,barany,bęcwały,cymbały,głąby,tępaki,ciołki,jełopy,trepy,cepy,tłuki,tłumoki,matoły,zakupte pały, ciemne masy itp.
      • woyytek Re: Podatki: 50 proc. przegrywa 08.10.04, 16:09
        swieta racja.
        na cgi.europe.yahoo.com/fr/impots/sim.html
        jest symulator podatku dochodowego we Francji.
        Rodzina zarabiajaca 100.000 euro rocznie z 3 dzieci
        placi 9670 euro podatku. Czyli okolo 9.7%
Inne wątki na temat:
Pełna wersja