Dodaj do ulubionych

Biznes lubi PO

15.09.05, 19:20
A PO odwdzięczy się Biznesowi po wyborach.
Kosztem roboli czyli naszym.
Obserwuj wątek
    • Gość: ironlord Re: Biznes lubi PO IP: *.lodz.agora.pl 15.09.05, 19:33
      pierdu pierdu smierdu smierdu, tak w skrocie mozna opisac twoj komentarz
      • block-buster hirsch-zawsze czulem,ze jestes robolem 15.09.05, 19:44
        Bo stale jedynie belkoczesz...
        • Gość: bazyli Re: hirsch-zawsze czulem,ze jestes robolem IP: *.usr.onet.pl 16.09.05, 09:49
          > Bo stale jedynie belkoczesz...

          To się nazywa szacunek dla prostych ludzi pracy, tak wychwalanych i hołbionych w kampanii wyborczej PO. Wyszło szydło z worka...
          • Gość: kralik Re: hirsch-zawsze czulem,ze jestes robolem IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.09.05, 10:44
            Ej, ty bazyli, odmul sie czlowieczku pracy:)))
            • Gość: bazyli Re: hirsch-zawsze czulem,ze jestes robolem IP: *.usr.onet.pl 16.09.05, 11:13
              > Ej, ty bazyli, odmul sie czlowieczku pracy:)))

              A Ty sobie daj na wstrzymanie ;-)
          • miguell Do Hirsch'ów i Bazylich 16.09.05, 11:08
            Czy wiecie, że także możecie zostać przedsiębiorcami.
            Ujednolicenie i zmniejszenie podatków, ujednolicenie prawa zmniejszy
            administracje i obciążenia.
            Każdy dodatkowy grosz w Waszej kieszeni sprawi, że
            Zrobicie ramont - zatrudnicie paru fachowców
            Pozwolicie sobie na kolejnego malca- zatrudnicie niańkę
            Wymienicie Telewizor - któraś z polskich fabryk telewizorów będzie miała
            zwiększone obroty.
            Nie bójcie się zostać bardziej przedsiębiorczy, Platforma Was na siłę nie zmusi
            • Gość: bazyli Do Miguellów IP: *.usr.onet.pl 16.09.05, 11:21
              Dla człowieka, który zarabia 800 zł miesięcznie ujednolicenie i zmniejszenie podatków ma równie istotne znaczenie co prognoza pogody na Mauritiusie (właśnie wybrał się tam mój szef narzekający, jak to biznesmeni w Polsce mają źle)

              O tym, że mogę zostać przedsiębiorcą nie musisz mi przypominać. Właśnie zbankrutowałem, bo dyrektorowi banku (startuje z listy PO) spodobała się działka na której miałem warsztat. Wypowiedział kredyt i warsztat należy już do jego kolegi...
              • miguell Re: Do Miguellów 16.09.05, 11:32
                Mylisz się Bazyli.
                Rzeczywiście na początku to niewiele zmieni dla człowieka, który nie ma
                kwalifikacji ale obecny system gospodarczy jest bardziej liberalny pieniądze
                płyną tam gdzie są niższe podatki. Ostatnio dzięki zmnieszeniu CITów do Polski
                trafiło dużo inwestycji zagranicznych. Ja muszę płacić całkiem słono ludziom od
                remontu bo część zatrudniła się w nowo otawrtej firmie w naszym mieście a częśc
                wyjechała. Nie mogąc znaleźć ludzi muszę zacząć kusić ich większą kasą, jeżeli
                PO zmniejszy mi podatki i liczne przeszkody i podatki administracyjne (uwierz
                mi czasem są gorsze od podatków) to zacznę działać na większą skalę. Już
                obecnie płacę nie 800 a muszę około 2000.
                Przykro mi z powodu tego kredytu - nie mogłeś nic zrobić? Twoich wierzytelności
                nie chciał przejąc inny bank? Mam nadzieje że się odkujesz
                Pozdrawiam
              • Gość: kralik Re: Do Miguellów IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.09.05, 12:03
                Masz pecha bazyli, a to wszystko przez tych strasznych liberalow z PO:)))
              • vitek25 Nie licz na to że zrozumieją 16.09.05, 13:14
                Oni doskonale wiedzą, że ich program jest prostą realizacją zamówienia
                tzw. "biznesu" - po latach 90-ych tylko skonczony kretyn moze na serio wierzyc
                ze neoliberalizm to dobrodziejstwo dla wszystkich...
                tak wiec całe to pi...e PO o obywatelach to ordynarny cynizm...
                • miguell Re: Nie licz na to że zrozumieją 16.09.05, 13:36
                  Vitku, Vitku
                  Jaki Ty jesteś przenikliwy - przejrzałeś całe PO, więc teraz już wiesz, że dla
                  lamerów, pijaków i nierobów liberalizm jest po prostu fatalnym ustrojem - muszę
                  się przyznać jest!!! - nie dostają oni zasiłków, bezpłatnej służby zdrowia na
                  marskość wątroby i o 3 razy niższych stóp podatkowych.
                  Według Neoliberalizmu mają dostać równe szanse - tzw kupon edukacyjny a potem
                  sami są odpowiedzialni za swoje życie (okrutne :o).
                  Niestety nie mam o czym z Tobą dyskutować bo niewiele wiesz o ekonomii.
                  Polecam "Ekonomia-Zagadnienia" Kamerschen, McKenzie, z niej uczą się dzieci w
                  Stanach, Izraelu, Singapurze, Japonii... przykładów ekonomii na podstawie
                  historii... Szkoda, że Polacy nigdy tego nie dotkneli tylko biadolą że w Polsce
                  taka bieda a sprytni-obcy na nich zarabiają
                  Pozdrawiam
                  • Gość: bazyli Re: Nie licz na to że zrozumieją IP: *.usr.onet.pl 16.09.05, 15:33
                    Cały czas popełniasz ten sam błąd. Kto nie jest liberałem - ten napewno jest pijakiem, nierobem, lamerem, przeciwnikiem zagranicznego kapitału. To takie samo prymitywne uproszczenie, jak mówienie o przedsiębiorcach złodzieje, aferałowie. Życzę Ci, żeby nigdy Ci się noga nie podwinęła (choć z drugiej strony to bardzo pouczające przeżycie).
                    • miguell Re: Nie licz na to że zrozumieją 16.09.05, 15:45
                      Słuchaj Bazyli, czy gdzieś tak napisałem?
                      "Kto nie jest liberałem - ten napewno jest pijakiem, nierobem, lamerem"

                      Nie - Więc proszę nie przypisuj mi Tego, bo to nieuczciwe z Twojej strony
                      Nie raz byłem w niezłych tarapatach ale gdy człowiek ma jeszcze co jeść to
                      jakoś przeżyje

                      No głowa do góry
                      • Gość: bazyli Re: Nie licz na to że zrozumieją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 21:19
                        > Słuchaj Bazyli, czy gdzieś tak napisałem?
                        > "Kto nie jest liberałem - ten napewno jest pijakiem, nierobem, lamerem"

                        "Jaki Ty jesteś przenikliwy - przejrzałeś całe PO, więc teraz już wiesz, że dla
                        lamerów, pijaków i nierobów liberalizm jest po prostu fatalnym ustrojem - muszę
                        się przyznać jest!!!" Tylko dla nich liberalizm jest fatalnym ustrojem??? Ja nie jestem przeciw liberalizmowi, ale przeciwko większości jego polskich rzeczników - czyli pożal się Boże biznesmenów, którzy swoim pracownikom płacą 600 zł a sami np. rozbijają się najdroższymi samochadami.
                        Wydaje mi się, że w walce z egalitaryzmem zapędziliśmy się za daleko. Swoja drogą to ciekawe, że w krajach protestanckich stopień egalitaryzmu jest największy (Szwecja, Finlandia, Holandia, Dania) a w ultrakatolickiej Polsce solidaryzm jest w głębokim poważaniu. Ciekawe, co by na to powiedział dziasiaj Max Weber.
                  • vitek25 Re: Nie licz na to że zrozumieją 16.09.05, 15:55
                    no i o tym własnie mówię - sama esensja oszołomstwa niby-to-liberalnego,
                    prymitywna karykatura liberalizmu, pełna kultu kasy i pogardy dla ludzi oraz
                    chrzanienia o "lamerach, pijakach i nierobach" - nie ma większych lamerów i
                    nierobów niż banda oderwanych od życia parodii ludzkich: prezesków, menadżerów
                    itp karierowiczów bez kwalifikacji i klasy, ale za to z WADZĄ I KASĄ, na
                    których pracują inni - często za grosze i traktowani jak gó..o

                    ocenianie ludzi na podstawie kasy i kariery jest dowodem kosmicznego wprost
                    buractwa, wyniesionego przez takich własnie "orędowników liberalizmu" na
                    wyżyny...i na tym się PO wywienie, jak ludzie otrzeźwieją...a realizacja przez
                    Tuska i jego konglomerat karierowiczów dogmatu, który już kilka lat temu runał
                    z hukiem w Azji i Ameryce Południowej, ale w Polsce jeszcze charczy, będzie
                    sprzyjać temu otrzeźwieniu... oby nie za późno...

                    na szczęście sa jednak jeszcze ludzie, którzy "ideały" karierowiczów z PO,
                    czyli WAAAADZE i KAAAAASE , maja tam gdzie pan Tusk ma zasady!..

                    pozdrawiam
              • screwball Re: Do Miguellów 16.09.05, 14:47
                Gość portalu: bazyli napisał(a):

                > Dla człowieka, który zarabia 800 zł miesięcznie ujednolicenie i zmniejszenie
                po
                > datków ma równie istotne znaczenie co prognoza pogody na Mauritiusie (właśnie
                w
                > ybrał się tam mój szef narzekający, jak to biznesmeni w Polsce mają źle)

                --i dlatego pojechal na urlop zagranice, moze w pracy powinienes zajac sie
                praca a nie rozstrzasywaniem zagadnienia gdzie szef jedzie na waksy?

                > O tym, że mogę zostać przedsiębiorcą nie musisz mi przypominać. Właśnie
                zbankru
                > towałem, bo dyrektorowi banku (startuje z listy PO) spodobała się działka na
                kt
                > órej miałem warsztat. Wypowiedział kredyt i warsztat należy już do jego
                kolegi.

                --niebywale, wypowiedzial kredyt ot tak?? Jaki to byl bank?
                • Gość: bazyli Re: Do Miguellów IP: *.usr.onet.pl 16.09.05, 15:24
                  > moze w pracy powinienes zajac sie
                  > praca a nie rozstrzasywaniem zagadnienia gdzie szef jedzie na waksy?

                  Pewność siebie i przypisywanie innym nagannych zachowań - charakterystyczne dla zwolenników PO! Nie jestem w pracy, zresztą tam nie ma Internetu, bo szef oszczędza na wakacje ;-)

                  > --niebywale, wypowiedzial kredyt ot tak?? Jaki to byl bank?

                  BPH
                  • miguell Do Miguellów 16.09.05, 15:42
                    A czemu do mnie :(
                    Nie przypisywałem Ci żadnych złych zachowań, wręcz przeciwnie życze aby Ci się
                    jak najlepiej powodziło mając swój warsztat na pewno poznałeś jak ciężko w tym
                    kraju coś wypracować. Screwball trochę się zagalopował chyba.

                    Rozwarstwienie jakie jest w kraju też wynika z wysokich obciążen kosztów pracy.
                    Pracodawcom nie opłaca się zatrudniać ludzi a tych, których zatrudniają starają
                    się jak najniżej opłacać bo koszty brutto płacowe są dla nich tak 2 razy wyższe.

                    Ale nie uda się nam tego zmienić przez ustawy i płace minimalne bo to tylko
                    pogarsza sprawę, kapitał ucieka z Polski a miejsc pracy ubywa.

                    Uciekłem 3 lata temu z BPH do MBanku i sobie to całkiem chwalę. Stawiają
                    określone warunki ale gra jest czysta.
                    • Gość: bazyli Re: Do Miguellów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 21:25
                      > A czemu do mnie :(

                      To nie do Ciebie. Odpowiadałem na post screwballa. Za życzenia dziękuję! Ja również życzę Tobie wszystkiego dobrego!

                      > Uciekłem 3 lata temu z BPH do MBanku i sobie to całkiem chwalę. Stawiają
                      > określone warunki ale gra jest czysta.
                      Dzięki za radę! Może skorzystam, ale na razię mam alergię na polskie banki i kredyty ;-)
      • Gość: PRZEDSIĘBIORCA JA POPRĘ SAMOOBRONĘ ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 09:24
        Poczytajcie ich program!PO z Pis ściągają od nich rozwiązania i umieszczją w
        swym programie.
    • Gość: koleś Re: Biznes lubi PO IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.05, 19:53
      W Polsce nie ma roboli, są tylko właściciele i bogaci.Dlatego głosujemy na
      partie bogaczy i aferałów.
    • Gość: Damian Rokita ok. 30 tys.zł do przodu IP: *.crowley.pl 15.09.05, 19:55
      Taki Rokita jako poseł na tzw. "reformie" podatków PIT "zarobi" kilkadziesiąt
      tysięcy złotych. Czy zapewni on dodatkowe miejsca pracy?
      • Gość: daro Re: Rokita ok. 30 tys.zł do przodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 20:10
        Jasne, ze tak - w najprostszy mozliwy sposob: bedzie wiecej kupowal. Twoje
        pytanie jest na miare betonowego socjalisty bolszewika. Ludzie, ktorzy
        zarabiaja kase potrafia ja lepiej wydac niz panstwo - ZAWSZE!
        • Gość: lump Re: Rokita ok. 30 tys.zł do przodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 20:17
          a powiedz no ty co on takiego będzie więcej kupował.
          Prędzej kasę będzie upychał na kontach w rajach podatkowych, bo jak się skończy
          ich kadencja rządzenia no to obecne aferki będą pryszczem przy ich przękrętach.
          Nie zapominaj że jak ktoś w kogoś inwestuje (biznes w PO) to póżniej trzeba
          oddać z nawiązką, a oni przecież ze swoich pensji nie oddadzą, są za chytrzy.
          • Gość: artur8 Re: Rokita ok. 30 tys.zł do przodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 20:52
            po co komu kasa na koncie? butów sobie nie kupi ale będzie miał na koncie.
            paranoja, leczcie się ludzie
            • Gość: Przechodzień Re: Rokita ok. 30 tys.zł do przodu IP: *.icpnet.pl 15.09.05, 23:08
              Ależ misiu! Zastanów się ile on może wydać na jedzenie żywiąc się w Sejmie i na
              imprezach, i zniszczyć butów gdy go wszędzie wożą. Liberalny polityk dostaje w
              czasie kadencji tyle od "lobbystów", że ty i twoja rodzina przez całe życie
              tyle nie dostaniecie. Do tego diety i inne takie. On właśnie będzie odkładał na
              kontach i w rajach podatkowych, na czasy kiedy go już wywalą ... ach co ja
              gadam - kiedy odejdzie na własną prośbę. Jak myślisz - dlaczego liberały
              narobili takich długów? Żeby żyć z procentów od nich. Zachodni biznesmeni też
              lubią naszych liberałów, a zachodni politycy wręcz ich kochają za zmniejszenie
              u nich bezrobocia kosztem polskich najemnych i rolników.
              • Gość: Ksotuch Raj pod. - czy poseł ma tam zarejestrowaną dział.? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:25
                Pier..licie takie farmazony, że ręce opadają. Coś gdzieś jeden z drugim usłyszy
                i tak bredzi. A co do lobbystów i tego, że jak biznes włoży to chce wyjąć - nie
                mówię, że to jest czyste, ale ludzie, przecież tak jest na całym świecie! Co
                myślicie, że senatorowie w Stanach są święci. U nas na tamten układ byłyby same
                komisje śledcze, bo u nas wiele rzeczy jeszcze jest nowych, a potem wielkie
                oczy. Na całym świecie polityka to dziedzina najbardziej korupcjogenna ze
                wszystkich i do tego ta korupcja odbywa się tam najspokojniej i bez większych
                konsekwencji. A wy tutaj się podniecacie. Idźcie spać dzieci.
              • Gość: kralik Re: Rokita ok. 30 tys.zł do przodu IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.09.05, 10:53
                Przechodzien czlowieczku ty sam nie wiesz co bredzisz!!!
                jakie dlugi narobili liberalowie???
                Kiedy???
                O czym ty piepszysz glupolku malutki?
          • Gość: kralik Re: Rokita ok. 30 tys.zł do przodu IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.09.05, 10:51
            Co to za betony powychodzily dzisiaj na forum?
            Ludzie czy wy nie mozecie czasami uzyc glow do myslenia zamiest ptaszka?
        • Gość: bazyli Re: Rokita ok. 30 tys.zł do przodu IP: *.usr.onet.pl 16.09.05, 09:55
          > Jasne, ze tak - w najprostszy mozliwy sposob: bedzie wiecej kupowal.

          Jestem wzruszony dobrocią Rokity. Kupi więcej butów, bułek, skarpet i serka topionego. Prywatni właścicele natychmiast to odczują i nie wezmą nic dla siebie, trochę przeznaczą na inwestycje a największą część przeznaczą na podwyżki prostych pracowników. Ach jak pięknie! Utopia lansowana przez PO - szkoda, że tak wielu daje się na nią nabierać ;-(
          • Gość: 3x15 Taaaa.... Typowy ciemnogród IP: 62.29.160.* 16.09.05, 15:34
            Generalnie, zrozumcie ludziska, że najlepszym gospodarzem pieniędzy jest ich
            właściciel a nie państwo. Jeżeli PO obniży podatki (w co wątpię, ale puśćmy
            wodze wyobraźni), to wtedy właśnie najbogatsi będą gospodarzyć częścią
            pieniędzy, które do tej pory zabierało państwo. I niech to oni decydują co ma
            się z nimi stać. Do tej pory przedsiebiorcy płacili podatki, a państwo tą kasę
            marnowało i nie będę pisał jak, bo pisałbym cały dzień.
            Brednie o wyprowadzaniu kasy zamiast płacenia podatków, bunkrowaniu na
            zagranicznych kontach możecie sobie w bajeczki wsadzić. Takie rzeczy dzieją się
            właśnie dzisiaj, kiedy firmę trzeba rejestrować za granicą, a kasę odkładać w
            rajach podatkowych, bo w Polsce nie da się normalnie prowadzić biznesu i
            zarabiac wielkich pieniędzy.
            Ja chcę aby PO promowało wielkie przedsiębiorstwa i biznesmenów. To są grupy
            napędzające gospodarkę, a więc również grubość mojego portfela. I niech nie
            płacą podatków. Mnie interesuje ile mnie będą płacić a nie państwu.
            • Gość: Bart Re: Taaaa.... Typowy ciemnogród IP: *.bci.net.pl 16.09.05, 15:43
              Zgoda. Mylisz się jednak, mowiąc, że gospodarkę napędzają wielkie
              przedsiębiorstwa. Pierwszym i najważniejszym trybikiem są zagraniczne
              inwestycje, których powinno być jak najwięcej. To z kolei napędza powoli koło
              zamachowe gospodarki, jakim są małe i średnie firmy usługowe / produkcyjne /
              handlowe - i wtedy, gdy takie firmy mają zbyt na swoje usługi i produkty
              zaczynają również więcej płacić swoim pracownikom - bo mają z czego. Aby jednak
              wszystko działało zdrowo potrzebne jest odpowiednie prawo - przede wszystkim
              podatkowe i regulujące działalność gospodarczą i prawo pracy. Szansę na zmiany
              na lepsze tego prawa daje nam rząd PO. I mam nadzieję, że będzie ono miało
              szansę rządzić samo. Oby. Z PiS-em będzie znacznie trudniej. Nie wierzę, że
              wszyscy platformersi są kryształowo uczciwi (choć akurat pomawianie o prywate
              Rokity jest moim zdaniem niecelne), ale wiem, ż sporo wśród nich ludzi
              zwyczajnie kompetentnych i znających się na ekonomii. Zupełnie mnie nie
              obchodzi, ile kto nakradnie po drodze - bo tacy też się zdarzą - jeśli
              gospodarka Państwa będzie funkcjonowała należycie.
              Pozdrawiam
            • abaddon_696 Re: Taaaa.... Typowy ciemnogród 16.09.05, 16:12
              Gość portalu: 3x15 napisał(a):

              > Generalnie, zrozumcie ludziska, że najlepszym gospodarzem pieniędzy jest ich
              > właściciel a nie państwo.

              Bo ja wiem? Właściciel to człowiek i urzędas to też człowiek:)

              Jeżeli PO obniży podatki (w co wątpię, ale puśćmy
              > wodze wyobraźni), to wtedy właśnie najbogatsi będą gospodarzyć częścią
              > pieniędzy, które do tej pory zabierało państwo. I niech to oni decydują co ma
              > się z nimi stać. Do tej pory przedsiebiorcy płacili podatki, a państwo tą
              kasę
              > marnowało i nie będę pisał jak, bo pisałbym cały dzień.

              Dwa pytania:
              Czy tylko przedsiębiorcy płacą podatki?
              Czy obniżka podatków najbogatszym MUSI Z ZAŁOŻENIA pociągać ze sobą podwyżkę
              podatków biedniejszym?

              > Brednie o wyprowadzaniu kasy zamiast płacenia podatków, bunkrowaniu na
              > zagranicznych kontach możecie sobie w bajeczki wsadzić. Takie rzeczy dzieją
              się
              >
              > właśnie dzisiaj, kiedy firmę trzeba rejestrować za granicą, a kasę odkładać w
              > rajach podatkowych, bo w Polsce nie da się normalnie prowadzić biznesu i
              > zarabiac wielkich pieniędzy.

              Da, da. Panowie Kulczyk, Gudzowaty, Solorz, Fibak itd. nie zarabiają wg Ciebie
              wielkich pieniędzy?

              > Ja chcę aby PO promowało wielkie przedsiębiorstwa i biznesmenów. To są grupy
              > napędzające gospodarkę, a więc również grubość mojego portfela. I niech nie
              > płacą podatków. Mnie interesuje ile mnie będą płacić a nie państwu.

              Naprawdę myślisz, że jak oni zapłacą niższe podatki to Tobie podwyższą pensję?
              To jest szczyt naiwności.
              Pozdr.
          • mordal1 ta jaaaaaaasne Rokita cos kupi-taki sknera z niego 16.09.05, 17:55
            ze predziej orzelka na dupie se da namalowac niz wyda zbedniekase, jego
            zoneczka jezdzi autobusem bo jej mezus kaze oszczedzac i tylko na konto przel,
            zeby w razie czego za granice prysnacewa, po to zlodzieje i oszusci
            PIS jest miszczem buahahahahhah
      • Gość: P. 30 tys.zł R-ilu jest posłów a ilu przeds. gamoniu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:18
        Skończ już pisać o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia.
    • Gość: daro Re: Biznes lubi PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 20:13
      Tak najlepiej glosowac na betonowych socjalistow - oni najpierw produkuja kupe
      biedy, a pozniej moga sie pochylac z troska i zaduma nad losem ubogich -
      SOCJALISCI NIE MOGLIBY ZYC GDYBY NIE BYLO BEZROBOCIA I BIEDY. Socjalizm to g*,
      ktore zawsze prowadzi do zubozenia spoleczenstwa, bo socjalisci uwazaja, ze
      potrafia lepiej wydac kase niz ludzie, ktorzy ja zarobia. Wolisz zarabiac
      wiecej i sam decydowac na co chcesz wydawac kase czy zarabiac mniej i miec
      wszystko "za friko" od dobrych wujkow z rzadu, ktorzy oczywiscie wezma sobie za
      to sowita oplate jak i urzedasy, ktore beda posredniczyc w udostepnianiu
      tychze "bezplatych" uslug?
      • Gość: 123456 Re: Biznes lubi PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 20:39
        "SOCJALISCI NIE MOGLIBY ZYC GDYBY NIE BYLO BEZROBOCIA I BIEDY."

        KAPITALIŚCI NIE MOGLIBY ZYC GDYBY NIE BYLO BEZROBOCIA I BIEDY.
        Też pasuje? bo kto by zapi... za pareset złotych i bogacił innych, którzy
        potrafią to wykorzystać?
      • Gość: Pytek Re: Biznes lubi PO IP: *.icpnet.pl 15.09.05, 23:20
        To w Szwecji też jest bieda???
    • Gość: gospodarce hirsch - dla roboli nie ma miejsca we współczesnej IP: *.attu.pl 15.09.05, 20:36
      Jest miejsce dla ludzi, którzy coś potrafią i którzy do pracy używają mózgu.
      DLatego ja też będę głosował na PO.
      A robolom polecam Samoobronę. Obyście się tylko nie rozczarowali...
      • Gość: golec Re: hirsch - dla roboli nie ma miejsca we współcz IP: *.usr.onet.pl 16.09.05, 11:29
        hmm - dla roboli nie ma miejsca w Polsce. Co więc proponujesz, tym którym się w życiu nie powiodło? Przymusowa deportacja na Madagaskar a może "uśpienie". Wtedy nie będą Wam psuli statystyk...
        • Gość: 34_latek hirsch - sam jestes winien zes robolem zostal IP: *.netia.pl 16.09.05, 18:15
          Ja jestem klasa wyzsza srednia, bo za mlodu zamiast tluc latarnie i dlubac w
          nosie chodzilem do biblioteki i czytalem mlodego technika (nie kupowalem bo
          mnie stac nie bylo), a potem chodzilem w warszawie na perski nad wisle kolo
          spojni (tam jest teraz centrum olimpijskie) i szukalem w trawie elementow
          elektronicznych co handlarze elektroniki pogubili. Uczylem sie praktycznie przy
          kazdej nadarzajacej sie okacji. Sam do wszystkiego doszedlem, chociaz bylo
          ciezko.
          Uwazam ze tylko warunki rozwoju oferowane w programie PO ulatwia wszystkim
          osiagniecie chociaz czesci takiego sukcesu jak moj.

          Za chwile otworze nowa firme i zatrudnie kilku instalatorów. Oni też
          skorzystaja z tego ze mnie sie udalo. Potem jak zobacza ze prowadzenie biznesu
          jest latwe, wezma sprawy w swoje rece i czesc pracy zaczna robic sami na wlasny
          rachunek, bo beda to robic bardziej sprawnie i elastycznie.
          ITD, ITD.
          W miedzyczasie bedziemy tylko sie bac, ze znowu jakas banda rozszalalych
          gornikow wyciagnie lapy po nasze ciezko zarabiane pieniadze.
          Jesli tak bedzie - ja zamkne firme i wyjade za granice a moi pracownicy pojda
          na bruk - postaram sie jednak wyedukowac ich ze burdy i roszczenia bez konca
          prowadza donikad - moze byc tylko Argentyna i emerytury o realnej wartosci co
          miesiac dzielonej na 5.
    • Gość: artek8 Re: Biznes lubi PO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 20:50
      Tak, a biznesmen schowa sobie tą firmę do kieszeni!

      Bzdura, będzie miał potrzebę zatrudniania coraz większej ilości ludzi! Czy wy
      nie rozumiecie że im lepiej dla biznesu i gospodarki tym lepiej dla ogółu?! To
      oczywiste.
      • Gość: 123456 Re: Biznes lubi PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 21:06
        "Bzdura, będzie miał potrzebę zatrudniania coraz większej ilości ludzi! Czy wy
        > nie rozumiecie że im lepiej dla biznesu i gospodarki tym lepiej dla ogółu?!
        To oczywiste."

        Czy czasami potrafisz myśleć samodzielnie, a nie powielać liberalne dogmaty?

        Dam Ci przyład abyś zrozumiał, a nie powtarzał banały, ktore nie zawsze się
        sprawdzają!

        Ostatni przyklad:, czy fuzja pkosa z bph, która jest dobra dla biznesu jest
        dobra dla ogółu?
        Nie, bo:
        - parę tysięcy ludzi pójdzie na bruk,(a nie do pracy)
        - powstanie uasi-oligopol, który raczej nie podniesie konkurencyjności,
        - większy zysk "pofrunie" za granicę w formie dywidendy do spólki matki, a u
        nas zwięszy się bezrobocie, które będziemy zwalczać.... dopłatami, zwolnieniami
        podatkowymi dla nowych firm....., które zechcą zainwestować u nas.


        • Gość: godot1 Re: Biznes lubi PO IP: *.wcp.pl 15.09.05, 22:12
          mylisz silne strony z szansami. To pierwsze dotyczy charakterystyki samej fimy,
          drugie jest domeną otoczenia czyli PEST/STEP (polityczne,economiczne,
          sociologiczne,technologiczne). Ergo uwarunkowania Ekonomiczne/ew.Polityczne
          dotyczą uwarunkowań zewnętrznych i są związane z kondycją funkcjonowania firm.
          Natomiast kwestia synergi związanej z M&A(meger & acqusition) to kwestia
          związana z dynamiką pozycji strategicznej(entry modes strategies). Tak jak
          123456 uważam że poprawa ekonomicznych i politycznych warunkó funcjonowania
          przedsębiorstw przyniesie korzysci w postaci związanych z odprowadzeniem
          większych podatków, większych inwestycji oraz większej ilości miejsc pracy. A
          argumet ktory podnisłeś nijak się ma do sprawy bo:
          -BPH/Pekao to nie biznes tylko dwie firmy
          -tak naprawdę nie wiadomo czy na poziomie krajowym powstanie pewna synergia.
          Decyzja jest zalezna od firm matek więc nie wiemy czy merge jest opłacalny na
          poziomie krajowym (kanibalizacja rynków etc)
          A ponadto idąc dalej tym tropem zwiększanie rentowności jest niekorzystne
          nalezy przypomniec sobie o angli i niszczeniu maszyn. One tez zaepowały ludzi.
          W dłuższej perspektywie zwiększanie produktywnosci jest oplacalne bo to pociaga
          za soba wzrost PKB. Ta sama grupa ludzi jest w stanie wytworzyc wiecej. Jesli
          nie wierzysz - table na stronach OECD i Banku Swiatowego o konkurencyjnosci i
          jej determinantach. I nie podoba mi się stwierdzenie - czy potrafisz myslec
          samodzielnie a nie powielac liberalne dogmaty.
          pozdrawiam
          • Gość: 123456 Re: Biznes lubi PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:01
            Nie bardzo wiem, o co Ci chodzi?
            Na tym polega postęp, że coraz mniej ludzi potrzeba do wytworzenia określonej
            ilości dóbr. Ja o tym wiem. Niektórzy (liderzy amerykańskiej gospodarki)
            twierdzą, że w niedługiej przyszłości do pracy i wytworzenia całej światowej
            produkcji potrzeba bedzię tylko... 20% ludności! I jeżeli postęp technologiczny
            jest szybki to wrost Pkb nie musi powodować nowych miejsc pracy.(w Polsce
            dodajmy do tego "restrukturyzacje" i mamy bezrobocie jakie mamy)

            A co do liberalnych dogmatów,to jest nim także przez wszystkich uznawany wzrost
            PKB. Cieżko to sobie wyobrazić, ale niektórzy myślą inaczej. Że wzrost PKb nie
            musi i nie powinien być ostateczną miarą rozwoju ludzkości;).
            • Gość: godot1 Re: Biznes lubi PO IP: *.wcp.pl 16.09.05, 08:28
              Nie bardzo wiem, o co Ci chodzi?
              > Na tym polega postęp, że coraz mniej ludzi potrzeba do wytworzenia określonej
              > ilości dóbr. Ja o tym wiem. Niektórzy (liderzy amerykańskiej gospodarki)
              > twierdzą, że w niedługiej przyszłości do pracy i wytworzenia całej światowej
              > produkcji potrzeba bedzię tylko... 20% ludności! I jeżeli postęp
              technologiczny
              Kiedyś rolnictwo stanowiło 80% PKB. I rolnicy pewnie też mówili że 5% ludz może
              wytwarzać a reszta będzie bez pracy. Dzisiaj w rolnictwie pracuje (w EU)
              2%.Powstały nowe sektory. Struktura gospodarki się zmienia, to jest naturalną
              jej domeną. I tak powstaje postęp, nowe technologie, nowe sektory, w starych
              sektorach 'maszyny' zatępują ludzi.
              Co się tyczy libralnych dogmatu że PKB nie jest miarą rozwoju to rozumiem że
              miałeś na myśli zmianę paradygmatu. Ja rowniez uwazam ze nie jest idealnym
              rozwiązaniem ale najlepszym jaki istnieje. Ew mozna się odosić do metodologii
              UNDP i łąćżyć wskaźniki np. dostęp do edukacji, kulturay etc. Jeśli mówimy o
              wzroście gospodarczym i o miejscach pracy to przywoływanie PKB jest jak
              najbardziej na miejscu. Wady PKB jako miernika dobrobytu, dla ułatwienia
              -nie uwzględnia produkcji nierejestrowanej (tzw. "szara strefa" oraz produkcja
              gospodarstw domowych przeznaczana na własne potrzeby (np. praca gospodyń
              domowych))
              -nie uwzględnia wartości czasu wolnego (wypoczynku)
              -nie ujmuje tzw. efektów zewnętrznych produkcji (np. zanieczyszczenie
              środowiska)
              -nie uwzględnia różnic cen w poszczególnych krajach
              -nie odzwierciedla zróżnicowania dochodów w społeczeństwie (np. wysoki PKB w
              Kuwejcie nie przekłada się na dobrobyt wszystkich obywateli)
              jest tym większy im więcej wydaje się na zbrojenia, a zdaniem niektórych
              ekonomistów wydatki takie nie zaspokajają potrzeb społeczeństwa
              -nie uwzględnia liczebności społeczeństwa (dlatego pojawiło się pojęcie "PKB
              per capita", czyli PKB w przeliczeniu na osobę)

              Jeśli masz na myśli jakis miernik wzrostu i rozwoju, proszę powołaj się na
              jakąś kocepcję, ale nie krytykuj czegość dla samej krytyki
              • comrade Re: Biznes lubi PO 16.09.05, 10:00
                > -nie uwzględnia różnic cen w poszczególnych krajach

                Dlatego liczy sie PKB w ujeciu siły nabywczej.
              • Gość: 123456 Re: Biznes lubi PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 11:15
                Ja nie krytykuje dla samej krytyki,tylko staram się pokazać, że obraz
                przedstawiany w mediach i akademickich dyskusjach oraz regułach nie zawsze
                sprawdza się w praktyce.

                Tak samo jest ze wzrostem PKB

                "Jeśli mówimy o > wzroście gospodarczym i o miejscach pracy to przywoływanie
                PKB jest jak > najbardziej na miejscu."

                No właśnie niekoniecznie; jeżeli wzrost gospodarczy ma miejsce przede wszystkim
                dzięki zwiększeniu wydajności, nowym technologiom, i restrukturyzacji
                istniejących przedsiębiorstw, nie musi to skutkować zwiększeniem zatrudnienia.

                Politycy spłycają problem i jeżeli używają argumentu wzrostu Pkb jako sukcesu
                dla całego społeczeństwa to ja się z tym nie zgadzam. Generalizując twierdzą,
                że wzrost Pkb wpłynie na zmniejszenie bezrobocia, nowe inwestycje....

                Ale rzeczywistość Polski pokazuje zupełnie co innego.W praktyce wygląda to tak,
                że z jednej strony państwo (czyli my)przy użyciu pomocy publicznej dopłaca do
                likwidowania miejsc pracy, a z drugiej strony dopłaca,żeby te miejsca tworzyć
                (Mam na myśli inwestycje zagraniczne)

                Najlepiej to widać na przykładzie naszych hut. Mittal dostał "od nas" 2,4 mld
                po to również, aby obniżyć zatrudnienie o parę tysiecy pracownikow.Inna sprawa
                że został sprzedany za 1.4 mld a zysku w nastepnym roku pokazał 1,7 mld!!!

                A z drugiej strony nowe inwestycje i miejsca pracy (Man, Kobierzyce i inne)
                także są dotowane, zwalniane z podatku itp.

                Czyli de facto "my" płacimy podwójnie za to, że ktoś na tym zarabia.....
                ..a PKB rośnie...
                ..bezrobocie prawie nie maleje,
                ..młodzi ludzie wyjeżdzają za granicę....

                A co do Pkb jako czystego wskaźnika, mierzącego "rozwój ludzkości" trudno mi
                polemizować z tobą ,bo masz podejście czysto ekonomiczne i akademickie. Dlatego
                posłuże się cytatem z wywiadu ze znanym socjologiem:

                ".. Niech pan na przykład weźmie powszechny dziś w świecie sposób obliczania
                wydajności krajowej gospodarki, czyli PKB. Przecież PKB wciąż rośnie, a ludzie
                jakoś nie czują, że im się dużo lepiej żyje? Dlaczego?

                Bo wzrost trafia do kilku procent najbardziej zaradnych, którzy i tak byli
                najbogatsi?

                To jest jedna przyczyna. Ale sam wzrost PKB to w istocie rzeczy globalne
                megakłamstwo, jeśli się go przyjmuje za miernik ludzkiego dobrobytu. Bo PKB
                notuje ilość pieniędzy, które w obrębie jakieś gospodarki przeszły z ręki do
                ręki. Natomiast ogromnej sfery gospodarki moralnej, rodzinnej, sąsiedzkiej,
                środowiskowej – PKB nie uwzględnia. Kiedy siedzę samotnie w stołówce czy w
                barze i połykam fast fooda, to może nie jest mi specjalnie przyjemnie, ale
                spełniam jakiś społeczny obowiązek, bo rachunek, który zapłacę, wejdzie w skład
                PKB i zwiększy wskaźniki wzrostu gospodarczego. Natomiast jeżeli żona ugotuje
                mi obiad i zjemy go razem z dziećmi, to może nam będzie przyjemniej i zdrowiej,
                ale zachowamy się aspołecznie i agospodarczo, bo PKB tego nie odnotuje. Kiedy
                do cna rozpadną się rodziny i wszyscy wylądujemy w stołówkach czy fast foodach,
                to zapewne ubędzie nam szczęścia, a pewnie i człowieczeństwa, ale PKB wzrośnie.
                Kiedy sąsiad pomoże mi strzyc trawnik, a ja mu w zamian naprawię pergolę, to
                obaj odniesiemy podwójną korzyść – bo praca będzie zrobiona, a przy okazji
                lepiej poczujemy się w naszej okolicy. Ale PKB na tym straci, bo każdy z nas
                mógłby przecież wynająć fachowca, którego rachunek trafiłby do statystyk i
                zostałby opodatkowany. Podobnie, kiedy na starość będę niedołężny, będzie mi
                przyjemniej, jeżeli córka się mną zaopiekuje, niż gdybym miał trafić do jakiejś
                umieralni. Ale opieka za pieniądze rozdyma PKB, a opieka z serca to z punktu
                widzenia statystyk gospodarczych jest praca bezwartościowa.

                Zgoda, można bez trudu wyobrazić sobie taki model wzrostu gospodarczego
                opartego na rozwoju usług, w którym wszyscy coraz więcej pracują i więcej
                zarabiają świadcząc sobie wzajemnie usługi, a jednocześnie wszyscy na tym tracą
                pieniądze i jakość życia, bo z jednej strony coraz więcej wydają, a z drugiej
                pozbawiają się wielu prostych przyjemności, pozytywną więź emocjonalną z innymi
                zastępując zimnymi więziami ekonomicznymi. Ale czy to jest kłamstwo?

                To jest groźne kłamstwo. Przecież w istotnej mierze to, co nam się przedstawia
                jako gospodarczy i cywilizacyjny sukces, stanowi wyraz erozji społeczeństwa i
                rozkładu rodziny! Coś, co jest realną i bolesną, powszechnie odczuwaną stratą,
                ekonomia rynkowa przedstawia nam jako korzyść. W kłamstwo opartego na wymianie
                handlowej wzrostu gospodarczego pakuje się niedolę rozkładu więzi
                międzyludzkich lub zwykłe niewygody. Każdy by chciał pracować 500 m od domu.
                Chodzić do pracy pieszo, wpadać do domu na drugie śniadanie, po pracy uprawiać
                z dziećmi ogródek i razem gotować kolację. Ale z punktu widzenia PKB lepiej
                jest, jeżeli pracuje pan 50 km od domu. Wtedy masę czasu i pieniędzy
                pochłaniają dojazdy. Żywi się pan oczywiście na mieście. Na kolację zamawia pan
                pizzę, z dziećmi siedzi płatna opiekunka, ogródkiem musi się zajmować ogrodnik.
                A w dodatku chętnie bierze pan nadgodziny albo drugą pracę, bo wciąż brakuje
                panu na to wszystko pieniędzy. Może pan być nominalnie nieporównanie bogatszy,
                a faktycznie biedniejszy i dużo mniej szczęśliwy. Rządy chlubią się wzrostem
                PKB, ale nie mówią, w jakim stopniu wzrost PKB podnosi jakość życia, a w jakim
                ją niszczy. A przecież kiedy już wszystkie nasze potrzeby i pragnienia – od
                jedzenia po seks – zaspokoi rynek i kiedy całe nasze życie zostanie sprowadzone
                do zarabiania oraz wydawania pieniędzy, staniemy się najbardziej
                nieszczęśliwymi, najbardziej samotnymi i absurdalnymi stworzeniami na świecie.
                Możemy oczywiście skomercjalizować całą tę sferę życia, która tradycyjnie była
                oparta na relacjach moralnych, wspólnocie, samopomocy i ludzkiej
                samodzielności, ale jak wtedy będzie wyglądało życie?

                Sam pan to wymyślił, czy gdzieś to pan wyczytał?

                Trudno to gdzieś wyczytać. Najpierw to poczułem. Potem długo szukałem.
                Tradycyjna krytyka turbokapitalizmu opierała się na obnażaniu eskalacji
                pragnień napędzanych przez coraz bardziej wyrafinowany marketing i coraz
                potężniejszą reklamę. To kłamstwo jest znane od dawna. Współczesna gospodarka w
                coraz większym stopniu opiera się na tym, że wymyśla się nowe (albo pozornie
                nowe) produkty, a potem za pomocą potężnej propagandy rozbudza się nowe
                pragnienia, wtłaczając ludziom do głowy, że bez tych produktów nie będą
                szczęśliwi. Media żyjące z reklamy nie mogą nie brać udziału w wielkim
                kłamstwie konsumenckiej cywilizacji. To kłamstwo od kilkudziesięciu lat wpycha
                nas w coraz większą niedolę wciąż niezaspokojonych, sztucznie wywołanych
                pragnień. Ale najgorsze kłamstwo gospodarki opartej na reklamie jest takie, że
                cała wizja życia i sensu istnienia jest w tej propagandzie ograniczona do
                nowego szamponu, budyniu albo samochodu....."

                pozdrawiam

                • Gość: godot1 Re: Biznes lubi PO IP: *.wcp.pl 16.09.05, 14:01
                  z całym szacunkiem dla zygmunta baumana...ale radił bym się wczytać w ten
                  wywiad (bauman się nie zgadza z tym o czym napisałem). Tutaj bardziej pasuje
                  Naomi Klein, Naom chomsky, czy joshep stiglizt...ale co z tego wynika - nic. To
                  nie są teorię tylko lużne wywiady. Poczekajmy aż ktoś usystematyzuje tę wiedzę.
                  Ponieważ interesuje się kwesią MNS czytam często tematykę związaną z
                  globaliacją i krytyką. IMF na swojej stronie nawet podaje krytyke jaka
                  przeciwko tej instytucji jest skierowana. I odpowiada. Póki co coraz częście
                  mówi się o niedoskonałości PKB ale jest to na razie najlepszy dostępny miernik.
                  Wracając do baumana, Porter w badaniach nad konkurencyjnością narodów wymienia
                  czynniki które mogą leżeć u podstaw rozwoju narodów i tam hipotetyzuje m.in.
                  wymieniając "ogromnej sfery gospodarki moralnej, rodzinnej, sąsiedzkiej,
                  i środowiskowej". Lecz twierdzi że nie zostało to potwierdzone jednoznacznie
                  przez przykłady. I to na tyle.
                  Z Baumanem się zgadzam ale mając na myśli rozwoj. I nie mieszajmy podejscia
                  socjologicznego bo to obejmuje równiez wiezi miedzyludzkie, zadowolenie emocje
                  jak sam autor zaznacza. Jesli mowimy o bezrobociu -stopie ok. 19% - to nie
                  jest kwestia rozwoju ludzkiego tylko problemu gospodarczego mierzonego stopą
                  bezr. Idąc dalej ja uważam że istnieje korelacja między wzrostem PKB i
                  bezrobociem. Tyle tylko że dopiero wzrost powyżej 5% dajepozytywne efekty.
                  Druga sprawa to przekształcenia strukturalne Polskiej gospodarki. Dużo ludzi
                  pracowało w rolnictwie i relatywnie za dużo w przemyśle. To skutkuje
                  zwiększonym bezrobociem.
                  Dalej, pakiety osłonowe jak dobrze wiesz są skutkiem tego że firmy mają
                  przerost zatrudnienia (strukturalne przekształcenie gospodarki). Nie ma żadnego
                  przykładu mówiącego o tym że wzrost PKB zwiększa bezrobocie. Wystarczy spojrzeć
                  na dane krajów europy srodkowo-wschodniej od 90 roku.

                  Politycy spłycają problem i jeżeli używają argumentu wzrostu Pkb jako sukcesu
                  > dla całego społeczeństwa to ja się z tym nie zgadzam - i tu się jedynie
                  zgadzamUżywaj proszę argumentów uczciwiej
                  pozdrawiam
                  • Gość: 123456 Re: Biznes lubi PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 18:42
                    sorry ale ja nigdzie nie twierdzę, że:

                    " Nie ma żadnego przykładu mówiącego o tym że wzrost PKB zwiększa bezrobocie."

                    tylko, że nie zawsze wzrost Pkb oznacza zmniejszenie bezrobocia:)


            • Gość: kralik Re: Biznes lubi PO IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.09.05, 11:02
              Gość portalu: 123456 napisał(a):

              > Nie bardzo wiem, o co Ci chodzi?

              Nic dziwnego, bo nie umiesz myslec samodzielnie:)
        • Gość: Kosa Ale co ty człowieku o molochach zamiast o SMB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:28
          Masz 0 pojęcia o ekonomii i o tym co mówił przedmówca. Sam powielasz
          oszołomskie dogmaty. I sprawdź, co znaczy "liberalny" oszołomie.
    • Gość: Bialy Murzyn BCC - czy wy macie czyste sumienie?? IP: *.lipno.com.pl / 80.51.206.* 15.09.05, 21:43
      Jestem pracownikiem firmy ktorej glownym udzialowcem jest czlonek Busines Cente
      Club pan W. Z. z małopolski - niestety dazy ten pan tylko do przejecia firmy
      ktorej jest juz udzialowcem w ponad 70 % - to ewidentny przyklad tego jak kupic
      firme za jej wlasne pieniadze - ciagle doplaty do posiadanych akcji w celu
      wykonczenia pozostalych udzialowcow bez zadnych wyplat dywidendy!!! - tym
      bardziej ze bedac po studiach inż. zarabiam smieszne pieniadze - w pracy
      bardziej docenia sie donoscieli tzw "gumowe ucha" - jednym slowem dziekuje wam
      panom z BCC i pani Bochniarz ktora u Pospieszalskiego w programie powiedziala
      ze niewazne jaka praca ale nawet zeby za 600 zl byla dziekuje pani P. Henryko
      ale podejrzewam ze z tego by pani nawet 3 dni nie wyzyla:)
      • Gość: Przechodzień Re: BCC - czy wy macie czyste sumienie?? IP: *.icpnet.pl 15.09.05, 23:16
        600 PLN na trzy dni, ależ skąd. Tacy jak ona, to tyle zostawiają jednorazowo w
        knajpie. Może jej jeden but tyle kosztuje - bo drugi, drugie tyle. A najemnemu
        tyle poleca na cały miesiąc na życie i opłaty. Liberały nabiał sobie z ludzi
        robią!!!
        • Gość: golem_t Re: BCC - czy wy macie czyste sumienie?? IP: 195.116.43.* 16.09.05, 14:48
          Na pocieszenie Ceasarzowa Prywatyzacji jak wytropiło "Nie" od paru lat notuje
          straty w swoje firmie. Może są to tylko sztuczki ksiegowe ale jest szanca aby
          Panio B. poznała smak życia za 600 zł ;-)
    • Gość: ... niech robol zrozumie... IP: 64.124.166.* 15.09.05, 22:20
      ...że pomóc mu może tylko "bogaty" przedsiębiorca a nie państwo które potrafi
      tylko marnować pieniądze z podatków. Dlatego należy obniżać podatki,
      szczególnie małym i średnim firmom bo one zatruniają najwięcej ludzi
    • jozef6 Dopiero zobaczycie po wyborach 15.09.05, 23:10

      • Gość: Pytek Re: Dopiero zobaczycie po wyborach IP: *.icpnet.pl 15.09.05, 23:11
        TKM?
    • Gość: Ktoś Gdyby nie ten biznes, to byś nie żarł robolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:16
      Czy to tak ciężko zrozumieć, tępaki? Ale nie wy najpierw żebracie o robotę, a
      jak tylko ją dostaniecie, to się zaczyna: narzekanie, jęczenie, szef ch...,
      związki zawodowe itd. itp. Do roboty i zamknąć jadaki. Nie widzicie, jaką umowę
      podpisujecie? Nikt was nie zmusza. Jak nie pasuje to papa. Jest fura porządnych
      ludzi, którzy będą robić swoje za to, co im się zaproponuje i to bez łaski. Ale
      nie przyzwyczajenia z komuny, a teraz z ojca na syna - magiczne słowa DAĆ,
      ZAPEWNIĆ, ZAŁATWIĆ. Rzygać się chce.
      • Gość: ... Re: Gdyby nie ten biznes, to byś nie żarł robolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 03:06
        A mi się chce rzygać, gdy słyszę o tych wszystkich "biznesmenach". Kto tutaj
        robi uczciwy biznes, płaci podatki, nie wykorzystuje luk prawnych, nie
        zatrudnia na czarno? Który rodzimy przedsiębiorca nie żeruje na biedzie i
        bezrobociu, oferując żałosne wynagrodzenie i to nie tylko niewykwalifikowanym
        pracownikom, ale również specjalistom po doktoratach (sic!). Tutaj "zaradność"
        polega głównie na cwaniactwie i zdolności kombinowania, korupcji i układach.
        Cywilizacyjnie Polska to skansen...
        Rzygać się chce, gdy w naszej "kapitalistycznej" gospodarce baba sprzedająca
        gacie na bazarze ma dochody wielokrotnie większe niż nauczyciel, lekarz,
        inżynier... Tutaj nie ceni się wiedzy ani umiejętności fachowych. Nie umiesz
        kombinować - zarabiasz grosze, choćbyś był bardzo dobrym specjalistą.
        I jeszcze bardziej chce się rzygać, gdy słyszy się te liberalne brednie, że
        każdy może i powinien być przedsiębiorcą. Nonsens. Menedżerowie (mniejsi bądź
        więksi) są potrzebni, ale obecnie najbardziej powinno się cenić dobrych
        profesjonalistów! I tak jest w rowiniętych gospodarkach kapitalitycznych. Bo
        kto niby tworzy postęp cywilizacyjny, technologiczny, medyczny?
        Prawdę mówiąc trudno mieć nadzieję, że tutaj coś się zmieni i znormalnieje.
        Wpadamy w błędne koło, gdy najzdolniejsi uciekają za granice (bo kto będzie
        pracował za 1500 zł netto mając doktorat - posiadanie którego paradoksalnie
        zmiejsza szanse na znalezienie pracy, bo w Polsce przecież wykształceni ludzie
        nie są potrzebni... :/ ). Pozostają cwaniaki i całe rzesze wykorzystywanych
        przez nich ludzi.
        • Gość: Paweł Kierski Re: Gdyby nie ten biznes, to byś nie żarł robolu IP: 80.72.34.* 16.09.05, 09:18
          > Rzygać się chce, gdy w naszej "kapitalistycznej" gospodarce baba sprzedająca
          > gacie na bazarze ma dochody wielokrotnie większe niż nauczyciel, lekarz,
          > inżynier... Tutaj nie ceni się wiedzy ani umiejętności fachowych.

          Z tego wynika, że gacie są wielokrotnie bardziej potrzebne od wiedzy i
          umiejętności fachowych 8-) Albo system wynagradzania za przekazywanie wiedzy i
          umiejętności fachowych jest chory. Krótko - o pensji nauczyciela i lekarza
          (inżyniera - rzadziej), decyduje urzędnik. O dochodach baby z gaciami - nabywcy
          gaci. A może o dochodach nauczyciela i lekarza powinni decydować po prostu
          rodzice uczonych dzieci i pacjenci? A inżynier niewielkim nakładem środków może
          być swoim własnym szefem... byle biurokracja i podatki zanadto w tym nie
          przeszkadzały.
          • Gość: ... Re: Gdyby nie ten biznes, to byś nie żarł robolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 11:56
            > A może o dochodach nauczyciela i lekarza powinni decydować po prostu
            > rodzice uczonych dzieci i pacjenci?

            Przy upadku cywilizacyjnym tego kraju skończy się to sytuacją, jak
            w "kapitalistycznych" krajach Ameryki Łacińskiej. Większość rodziców nie będzie
            wysyłać dzieci do płatnej szkoły ani leczyć się u płatnego lekarza. Powstanie
            masa biedy i enklawy bogactwa. Nie tędy droga...

            > A inżynier niewielkim nakładem środków może być swoim własnym szefem... byle
            > biurokracja i podatki zanadto w tym nie przeszkadzały.

            No i znowu ta nonsensowna mantra liberałów... :/ Jaką firmę od podstaw może
            założyć człowiek świeżo po studiach technicznych? Co produkować? Przecież żeby
            stworzyć w dzisiejszych czasach nowe technologie potrzeba gigantycznych
            nakładów finansowych, kóre wyłożyć może albo państwo, albo wielki biznes. Ten
            drugi woli u nas jednak lokować działy "wyrobnictwa" a nie R&D. Nie każdego
            inżyniera ambicja kończy się na prowadzeniu małej firmy usługowej albo
            wykonywaniu pracy, krórą mógłby z powodzeniem wykonywać technik. Ci, którzy
            chceliby brać udział naprawdę ciekawych projektach muszą emigrować.
            • r306 bijecie piane mocium panie... 16.09.05, 13:41
              > Przy upadku cywilizacyjnym tego kraju skończy się to sytuacją, jak
              > w "kapitalistycznych" krajach Ameryki Łacińskiej. Większość rodziców nie
              > będzie wysyłać dzieci do płatnej szkoły ani leczyć się u płatnego lekarza.
              > Powstanie masa biedy i enklawy bogactwa. Nie tędy droga...
              Taaa, a ktoredy niby droga? Popadasz w dualizm tak charekterystyczny dla
              socjalistow - z jednej strony zazdroscisz niewyksztalconej babie sprzedajacej
              gacie jej zarobkow (napisalem "niewyksztalconej", bo do sprzedazy gaci
              wyksztalcenie ponadpodstawowe nie jest potrzebne), a z drugiej piszesz, ze
              trzeba dbac o wyksztalcenie calosci spoleczenstwa. Pytam PO CO, jesli to
              spoleczenstwo woli kupowac gacie na bazarze niz korzystac z
              wysokoprzetworzonych dobr, ze o chodzeniu do teatru nie wpomne?
              Nawet bladego pojecia nie masz jak rodzice i ich pociechy olewaja ponstwowe
              czyli darmowe szkolnictwo a jakie jednoczesnie gigantyczne pieniadze
              przeznaczaja na korepetycje i kursy. Zobacz ile powstalo prywatnych uczelni
              wyzszych! Ksztalca one teraz wiecej ludzi niz panstwowe placowki i doskonale na
              tym zarabiaja. Ksztalca gorzej? NIEEEE, bo tych korzy ksztalcili faktycznie
              zle, weryfikuje rynek - jesli absolwenci tych uczelni nie znajduja pracy, to
              szkola zyskuje zla renome i... pada.
              Identycznie z medycyna. Wydajemy jako spoleczenstwo od cholery prywatnej kasy
              (ok 200PLN na glowe) na lapowy i na "doleczanie sie", ale buntujemy sie gdy sie
              mowi o sprywatyzowaniu sluzby zdrowia i wprowadzeniu prywatnych ubezpieczen,
              ktore KOSZTOWALY BY NAS MNIEJ!!!
              To taka typowa logika Polaka - psa ogrodnika. On woli zyc w zludzeniu, ze cos
              ma za darmo, nie dostrzegajac, ze lozy na to gigantyczne podatki i jeszce
              doplaca.

              > No i znowu ta nonsensowna mantra liberałów... :/ Jaką firmę od podstaw może
              > założyć człowiek świeżo po studiach technicznych? Co produkować?
              Odpowiedz dales sobie sam!!! Ma produkowac GACIE! Bo na nie jest popyt!!!

              > Przecież żeby
              > stworzyć w dzisiejszych czasach nowe technologie potrzeba gigantycznych
              > nakładów finansowych, kóre wyłożyć może albo państwo, albo wielki biznes
              I znow ten charakterystyczny dualizm...
              Najpierw prywatni sa zli, ale... bez nich nie ma nakladow na badania.
              Panstwo da... A kurde - skad to panstwo wezmie??? Dlaczego socjalisci traktuja
              panstwo jak abstrakcyja skarbonke, w ktorej w czarodziejski sposob pojawiaja
              sie pieniadze?????? Fenomen socjologiczny....
              • Gość: .... Re: bijecie piane mocium panie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 14:41
                > trzeba dbac o wyksztalcenie calosci spoleczenstwa. Pytam PO CO, jesli to
                > spoleczenstwo woli kupowac gacie na bazarze niz korzystac z
                > wysokoprzetworzonych dobr, ze o chodzeniu do teatru nie wpomne?

                PO TO, żeby Polska była krajem ludzi świadomych, ceniących się, myślących
                perspektywicznie, świadoma mechanizmów społecznych i gospodarczych. Żeby nie
                była krajem ciemnej, taniej siły roboczej. Czy uważasz, że niewidzialna ręka
                rynku wszystko załatwi? Jeśli za wzór będzimy stawiać niewykształcnych
                handlarzy, a nie wysokiej klasy specjalistów, to jakie społeczeństwo zbudujemy?
                Pomyśl trochę nad tym.

                > tym zarabiaja. Ksztalca gorzej? NIEEEE, bo tych korzy ksztalcili faktycznie
                > zle, weryfikuje rynek - jesli absolwenci tych uczelni nie znajduja pracy, to
                > szkola zyskuje zla renome i... pada.

                Akurat mam przyjemność być wykładowcą w prywatnej szkole wyższej. I wiem coś o
                rynku takich szkół. Wyobraź sobie, że ludzi, którzy są tam, by się czegoś
                nauczyć jest garstka. Większość to synalkowie i córunie bogatych
                rodziców. "Dziatwa" ta przechodzi przez "studia" kupując wszelkie możliwe prace
                zaliczeniowe, dając w łapę itp. Ich odporność na wiedzę jest zaskakująca. Bo
                tutaj prywatna szkoła wyższa jest od tego, by dać dyplom, o ile się za to
                zapłaci. Wiedza jest nieistotna. Wszak tutaj nie ceni się wiedzy... Nie
                rozumiem, po co im w ogóle te dyplomy. Chyba edukacyjne kompleksy rodziców
                zmuszają ich do zdobycia "papieru". Paradoksalnie, lepiej mają się te szkoły
                prywatne, w których można taniej i bardziej "bezstresowo" dostać dyplom. Do
                plajty im daleko. Kompletnie wszystko na odwrót... Liberał zaraz powie, że to
                nic złego. Skoro jest popyt na dyplomy za kasę, nie za wiedzę, to OK. Wszystko
                niby zweryfikuje rynek... Ale czy to nie jest demoralizujące? Czy nie wskazuje
                to ludziom, że nie warto się rozwijać, uczyć, więcej rozumieć? Czy nie tworzy
                społeczeńswa ciemniaków, dla którego szczytem ambicji jest prowadzenie
                straganu? Czy takie społeczeństwo może być konkurencyjne? Ciekawe czemu
                większość państw Zachodu buduje teraz (za PAŃSTWOWE-podatnicze pięniądze)
                społeczeństwa oparte na wiedzy? Buduje, bo w tym jest przyszłość... czy to tak
                trudno zrozumieć naszym dziewiętnastowiecznym kapitalistom?

                > Odpowiedz dales sobie sam!!! Ma produkowac GACIE! Bo na nie jest popyt!!!

                I zbudujemy silną i konkurencyjną gospodarkę na produkcji gaci i krasnali
                ogrodowych. Przecież to idiotyzm. Rolą państwa jest wspieranie i kreowanie
                takiej działalności, która pozwoli konkurować nam w najnowoczśniejszych
                technologiach, bo na tym się zarabia na świecie. Zagraniczny kapitalista nie
                jest instytucją charytatywną. Jeśli się tu pojawia, to po to, żeby samemu
                zarobić, a nam zostają jakieś ochłapy z jego zysków.

                > Panstwo da... A kurde - skad to panstwo wezmie??? Dlaczego socjalisci
                traktuja
                > panstwo jak abstrakcyja skarbonke, w ktorej w czarodziejski sposob pojawiaja
                > sie pieniadze?????? Fenomen socjologiczny....

                No właśnie problemem tutaj jest kompletny brak solidaryzmu społecznego Polaków.
                Państwo weźmie z tego, co mu zapłacimy w formie podatków. I z tego ma obowiązek
                wspierać rozwój kraju, którego to rozwoju nie zapewnią kapitaliści, bo oni
                dbają tylko o prywatną korzyść, która nie przekłada się na korzyść (dobrobyt)
                ogółu, co najwyżej na abstrakcjne wskaźniki makroekonomiczne. Państwo ma tych
                kapitalistów kontrolować i powodować, by ich działalność była społecznie
                pożyteczna. Inaczej będziemy mieli drugą Brazylię, a nie drugą Japonię. Ale
                Polak nie zapłaci podatku, bo przecież tym samym zfinansuje sąsiada... zawiść i
                polskie piekiełko...
                • Gość: Wyrobnik Re: bijecie piane mocium panie... IP: 212.160.172.* 16.09.05, 15:25
                  Wow ale im extra nawciskałeś, jestem pod wrażeniem

                  "Zagraniczny kapitalista nie jest instytucją charytatywną. Jeśli się tu
                  pojawia, to po to, żeby samemu zarobić, a nam zostają jakieś ochłapy z jego
                  zysków."

                  Racja wywalić sku%#$** niech gdzie indziej budują fabryki, budynki i centra
                  handlowe i zatrudniają ludzi,

                  "Państwo weźmie z tego, co mu zapłacimy w formie podatków I z tego ma obowiązek
                  wspierać rozwój kraju",

                  EEE, a jak to jest? nam coś odda? czy tylko urzędasy będom wspierać jak dotąd
                  ten rozwój?

                  "Państwo ma tych kapitalistów kontrolować i powodować, by ich działalność była
                  społecznie pożyteczna"

                  UPS To cytat z Mein Kampf, - weź wytnij bo cie Redakcja namierzy
                  • Gość: .... Re: bijecie piane mocium panie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 16:33
                    > Racja wywalić sku%#$** niech gdzie indziej budują fabryki, budynki i centra
                    > handlowe i zatrudniają ludzi

                    Zatrudniają nie ludzi, tylko niewolników. I to przy kompletnej bezradności
                    Państwa, które nie potrafi karać ich za łamanie prawa. Pokaż mi prywatną firmę,
                    w której przestrzegano by prawa pracy? Nie wywalić ich, ale zmusić do działania
                    zgodnie z prawem.

                    > EEE, a jak to jest? nam coś odda? czy tylko urzędasy będom wspierać jak dotąd
                    > ten rozwój?

                    Wydatek zwóci się w postaci podniesienia poziomu cywilizacyjnego kraju.

                    UPS To cytat z Mein Kampf, - weź wytnij bo cie Redakcja namierzy

                    Całkiem słuszny cytat. Nie wszystkie tezy z Mein Kampf są do potępienia. W tej
                    akurat nie ma nic niezgodnego z prawem.
                    • Gość: WYROBNIK Re: bijecie piane mocium panie... IP: 212.160.172.* 16.09.05, 16:53
                      MR ..... zacny z Ciebie człowiek ale tu już walczysz z uporem godnym lepszej
                      sprawy.
                      1) Zatrudniają Ludzi, którzy nawet tam gdzie płace są niskie mają pracę.
                      Ja zarabiałem kiedyś 600 zł i nieważne było dla mnie kto mi te pieniądze daje
                      JOHN, JANEK, HANS... pracowałem uczciwie a zmusić do szacunku dla pracowników
                      można tylko wtedy kiedy tych pracowników jest relatywnie mało (czytaj gdy
                      obniży się podatki na tyle, że inwestorzy i kapitał zagraniczny będa odczuwały
                      brak siły roboczej)

                      2)Pompowaliśmy dotąd kasę Państwu i okazało się, że jest to czarna kieszeń
                      rodziny panującego, do cholery zmieńmy to jak pieniądze zostaną u mnie to
                      zgodnie z Regułą Maslowa sam sobie poziom (dwa razy skuteczniej - koszty
                      administracyjne Państwa) cywilizacyjny podniosę.

                      3)Ale nie powinno się kontrolować czyjejś przedsiębiorczości, inicjatyw, ryzyka.
                      III Rzesza była Państwem totalitarnym i chciała kontrolować wszystkie poziomy
                      życia. Ktoś mądrze powiedział, że socjalizm to taki ustrój gdzie za innych
                      myśli jedna osoba a kapitalizm to taki gdzie wszyscy muszą myśleć, czy jakoś
                      tak to było
                      Pozdrawiam
                • r306 Re: bijecie piane mocium panie... 16.09.05, 15:38
                  > PO TO, żeby Polska była krajem ludzi świadomych, ceniących się, myślących
                  > perspektywicznie, świadoma mechanizmów społecznych i gospodarczych. Żeby nie
                  > była krajem ciemnej, taniej siły roboczej. Czy uważasz, że niewidzialna ręka
                  > rynku wszystko załatwi?
                  Hehehehehe, o moj Boze ;) A kto wowczas bedzie zamiatal ulice mocium panie???
                  Zycie nie jest sprawiedliwe, a ulice zamiatac ktos musi. I za te prace ma
                  dostac tyle, ile za zamiatanie ulicy sie nalezy, czyli malo.
                  Czy niewidzialna reka rynku cos zalatwi... Przede wszystkim nie ma czegos
                  takiego jak niewidzalna reka rynku. Sa tylko ludzie z ich zmyslem
                  obserwacji. "Polski profesor" w latach 80 myl szyby na skrzyzowaniu miasta na
                  Zachodzie. Nie wykonywal swoje pracy, ale zarabial. Po prostu zaobserwowal, ze
                  tak bedzie dla niego lepiej i juz.
                  Jesli tendencja bedzie taka, ze na rynku pracy pojawia sie oferty na
                  wysokowykwalfikowanych pracownikow, to spokojna glowa - ludzie wyjda z siebie,
                  ale zdabeda potrzebne kwalfikacje.
                  Jako pedagog masz strasznie mala wiare w ludzi i ich mozliwosci - za grossz
                  pozytywizmu ;) Wspaniale, ze masz szerokie horyzonty, umiejetnosci analityczne,
                  tylko... tylko nie mozesz tworzyc systemu, ktory bedzie oduczal ludzi dbania o
                  wlasne dupsko. Byc moze Ty bedziesz sprawiedliwy w rozdzielaniu tych,
                  ermm "solidarnie zgromadzonych dobr", ale stworzony przez Ciebie system nie
                  wytrzyma presji tysiecy tych, ktorzy na tym "raju" beda chcieli tylko i
                  wylacznie zerowac.
                  Tyle lat prob wprowadzania idei socjalistycznych niczego nikogo nie nauczyly?

                  > Akurat mam przyjemność być wykładowcą w prywatnej szkole wyższej. I wiem coś
                  > o
                  > rynku takich szkół. Wyobraź sobie, że ludzi, którzy są tam, by się czegoś
                  > nauczyć jest garstka. Większość to synalkowie i córunie bogatych
                  > rodziców.
                  Hehe, alez baaaaaaaardzo dobrze!!! Tylko spojrz - ci bogaci wydaja na Ciebie
                  pieniadze i tworza TWOJE miejsce pracy. Jeszcze tego nie zauwazyles?
                  Sa odporni na wiedze? Alez oczywiscie! Oni przejma schede po rodzicach -
                  spokojnie, maja zapewniony byt. Ale zapewniam - cala reszta, ktora pojdzie na
                  studia aby zdobyc wyksztalcenie niezbedne do pozyskania przyszlej pracy trzy
                  razy zastanowi sie nad wyborem uczelni, ktora da im takie perspektywy.
                  To, ze ten rynek dopiero sie u nas dociera? Normalne - ile mamy pokolen tak
                  wyksztalconych ludzi? 5? I juz teraz rynek weryfikuje. Juz teraz widac, ze
                  ludzie z dyplomami renomowanych uczelni i kierynkow na bezrobocie nie cierpia a
                  tysiace ludzi "z dyplomem" jest bezrobotnych, bo pokonczylo
                  przyslowiowe "wojtowki" - czyli dyplomy maja, ale o wartosi papieru
                  toaletowego. Co zabawne, co bardziej populistyczni politycy tez probuja grac ta
                  karta, gloszac teze, ze mamy 40% wyksztalconych, bezrobotnych ludzi hehehe.
                  I co? I ja mam z tego powodu lac krokodyle lzy??? Ja sie zastanawialem nad
                  wyborem uczelni 4 lata liceum. Wybralem dobrze - nigdy nie bylem bezrobotny.
                  Tego tez sie ludzie musza nauczyc. NIE WYRECZYSZ ICH Z TEGO.

                  > Ciekawe czemu
                  > większość państw Zachodu buduje teraz (za PAŃSTWOWE-podatnicze pięniądze)
                  > społeczeństwa oparte na wiedzy? Buduje, bo w tym jest przyszłość... czy to
                  > tak trudno zrozumieć naszym dziewiętnastowiecznym kapitalistom?
                  :)))))))) Mit Misiek. Inwestuje sie jedynie w nowoczesne technologie w...
                  administracji. Chodzi o to, aby wyrabiac w ludziach nawyk korzystania z tych
                  rzeczy, bo z aparatem panstwowym ma do czynienia kazdy. Za administracja ida
                  prywatne firmy, rosnie rynek tych uslug. Samonapedzajacy sie mechanizm.
                  Nasi socjalisci z bozej laski nie potrafili nawet napisac dobrej ustawy o
                  prawie telekomunikacyjnym....

                  > I zbudujemy silną i konkurencyjną gospodarkę na produkcji gaci i krasnali
                  > ogrodowych.
                  Od tego zaczynaly polnocne stany Ameryki, od tego zaczynaly w XIX wieku Anglia,
                  Francja, Holandia (toczono nawet wojny, ktorych powodem byly tekstylia), cala
                  historia Lodzi, to gacie....
                  Zeby juz nie jechac tak historycznie - Chiny - stanely na nogi glownie dzieki
                  tekstyliom, Indie - to samo. Dopiero pozniej mogli zainwestowac jakies tam
                  pieniadze w technologie elektorniczne i to... tylko dzieki inwestycjom
                  swiatowych koncernow. Z wyrobnikow przeksztalcaja sie w producentow i kreatorow
                  rynkow. A Ty bys chcial co? Od razu pod Krakowem doline krzemowa zbudowac?
                  Jestem informatykiem, konkretnie programista - to sa lata, zanim ludzie jako
                  spoleczenstwo wyrobia sobie pewne nawyki i wiedze czym jest
                  pojecie "informacji", ze o jej przetwarzaniu nie wspomne...
                  Chcialbys pani Jadzi spod osemki ponstwowym dekretem wtloczyc do glowy 30 lat
                  zapoznienia???? Wolne zarty.

                  > No właśnie problemem tutaj jest kompletny brak solidaryzmu społecznego
                  > Polaków.
                  Pojecia Ci sie pomylily. Jako spoleczenstwo jestesmy bardzo solidarni wobec
                  biedy. Ale nie kaz mi byc solidarnym gdy widze, ze na rencie chorobowej z moich
                  podatkow zyje w mojej wsi 50% ludzi calkowicie zdrowych. Bo trzeba miec konskie
                  zdrowie zeby wytrzymac te dawki alkoholu.... Ja pierdziele taki solidaryzm. Nie
                  wierzysz? Polska w statystykach europejskich to.... najbardziej schorowany
                  kraj - nigdzie nie ma takiej armii rencistow...
                  • Gość: ..... Re: bijecie piane mocium panie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 16:19
                    > Hehehehehe, o moj Boze ;) A kto wowczas bedzie zamiatal ulice mocium panie???

                    A nie mogłyby roboty? ;) Tylko ktoś je musi skonstruować... A tak marnujemy
                    potencjał intelektualny społeczeństwa...

                    > "Polski profesor" w latach 80 myl szyby na skrzyzowaniu miasta na
                    > Zachodzie. Nie wykonywal swoje pracy, ale zarabial. Po prostu zaobserwowal,
                    ze
                    > tak bedzie dla niego lepiej i juz.

                    Jest jeszcze coś takiego jak godność, honor i szacunek dla własnego
                    wykształcenia... pojęcia niezrozumiałe dla kapitalistów.

                    > ermm "solidarnie zgromadzonych dobr", ale stworzony przez Ciebie system nie
                    > wytrzyma presji tysiecy tych, ktorzy na tym "raju" beda chcieli tylko i
                    > wylacznie zerowac.

                    Ja chcę wędkę dawać, nie rybę... Państwo ma wspierać rozwój, a nie tylko
                    wpuszczać kapitalistów, którzy może i coś tam zbudują, ale tylko po to, by
                    wykorzystać tanią siłę roboczą, a nie wzbogacać społeczeństwo.

                    > :)))))))) Mit Misiek. Inwestuje sie jedynie w nowoczesne technologie w...
                    > administracji. Chodzi o to, aby wyrabiac w ludziach nawyk korzystania z tych

                    ???? A rosnące nakłady (z bużetu!) na badania naukowe, bezpłatne szkolnictwo
                    wyższe... to co?

                    > Od tego zaczynaly polnocne stany Ameryki, od tego zaczynaly w XIX wieku
                    Anglia,

                    Heh, no i za 100 lat będzie u nas jak w Angli dzisiaj? Chodzi o to, by tę
                    ewolucję co najmniej przyspieszyć, jeśli nie w ogole obejść.

                    > A Ty bys chcial co? Od razu pod Krakowem doline krzemowa zbudowac?

                    A czemu nie? "Niedasię"? A Nokię jak stworzono?

                    > zdrowie zeby wytrzymac te dawki alkoholu.... Ja pierdziele taki solidaryzm.
                    Nie
                    >
                    > wierzysz? Polska w statystykach europejskich to.... najbardziej schorowany
                    > kraj - nigdzie nie ma takiej armii rencistow...

                    To, że są nieprawidłowości, to nie znaczy, że system jest zły. Wiem, wiem...
                    zaraz będzie, że to już przerabialiśmy w PRL-u. Tylko że jakoś w Skandynawii
                    mogą byś i wysokie podatki i jednocześnie mało przekrętów. Tylko ludzi trzeba
                    wychować.

                    • r306 Re: bijecie piane mocium panie... 16.09.05, 16:59
                      > A nie mogłyby roboty? ;) Tylko ktoś je musi skonstruować... A tak marnujemy
                      > potencjał intelektualny społeczeństwa...
                      Szklane domy mocium panie... wiesz ile lat ma ta demagogia? Jest jeszcze
                      starsza od literackiej wizji Zeromskiego ;)

                      > Jest jeszcze coś takiego jak godność, honor i szacunek dla własnego
                      > wykształcenia... pojęcia niezrozumiałe dla kapitalistów.
                      Nic bardziej blednego w takim pojmowaniu etosu pracy "u kapitalisty". Wirz mi -
                      ja sie bardzo cenie. Cenie swoja wiedze, wyksztalcenie - lecz swej wartosci nie
                      opieram na papierze dyplomu, ale rzeczywistym wkladzie, czyli pracy i
                      umiejetnosciach. Nie mam zadnego szacunku do wyksztalcenia, kore nie pozwala
                      zyc. Rownie dobrze musialbym glebokim szacunkiem i przywilejami otaczac pisarza-
                      grafomana, ktory lata cale przymiera glodem tworzac swe eposy....., ktorych
                      nikt nie chce czytac, czyli... kupic.

                      > Ja chcę wędkę dawać, nie rybę... Państwo ma wspierać rozwój, a nie tylko
                      > wpuszczać kapitalistów, którzy może i coś tam zbudują, ale tylko po to, by
                      > wykorzystać tanią siłę roboczą, a nie wzbogacać społeczeństwo
                      Znow to samo - tekst z "dawaniem wedki" jest... rownie stary jak wizja
                      szklanych domow.

                      > ???? A rosnące nakłady (z bużetu!) na badania naukowe, bezpłatne szkolnictwo
                      > wyższe... to co?
                      Nic, z regulu wlasnie to jest wlasnie NIC.
                      Jajprostrzy przyklad z brzegu - wpakowano niemale kwoty na projekt niebieskiego
                      lasera. I co? I nic. Jest nawet lepszy od stosowanych w czytnikach bedacych juz
                      w masowej produkcji, ale nie trafil na rynek. A wiesz dlaczego? Po finansowane
                      z kasy panstwa produkty maja zawse te sama wade: "potrzebne sa kolejne lata
                      badan nad technologia". Brak sprzezenia z przemyslem i rynkiem takich badan
                      powoduje, ze to projekty dla projektow. Nikt nie czuje presji czasu, potrzeb
                      rynku, pieniadze przeciez daje panstwo "na rozwoj"...
                      Podaj, jesli potrafisz, jakis kontrprzyklad. Tylko ostrzegam - niech to nie
                      beda przyklady typu NASA, bo sie obsmieje jak zajac w kapuscie :)

                      > Heh, no i za 100 lat będzie u nas jak w Angli dzisiaj? Chodzi o to, by tę
                      > ewolucję co najmniej przyspieszyć, jeśli nie w ogole obejść.
                      Kurcze, duzo sie naczytales tego Zeromskiego...
                      Powiem krotko - 100 lat nie jest potrzebne. Wystarczy jakies 30-40. Vide
                      Irlandia. Tylko zobacz jak tam sie szanuje, tych znienawidzonych przez Cibie
                      prywatnych inwestorow...

                      > A czemu nie? "Niedasię"? A Nokię jak stworzono?
                      No Intela tez stworzono, Motorolle (BTW blisko Krakowa zaczyna tez ona tworzyc
                      zalazek tej "krzemowej dolinki") itd. Tylko tym firmom panstwo pozwolilo
                      dzialac i sie rozwijac. I sie rozwinely. I takim chcemy by bylo nasze panstwo...

                      > To, że są nieprawidłowości, to nie znaczy, że system jest zły. Wiem, wiem...
                      > zaraz będzie, że to już przerabialiśmy w PRL-u.
                      ermmmmm mocium panie i to jak zesmy przerobili - co ple ple plenum to byla
                      gadka o wypaczeniach i bledach....

                      > Tylko że jakoś w Skandynawii
                      > mogą byś i wysokie podatki i jednocześnie mało przekrętów
                      Co Wy z ta Skandynawia?? Byles, widziales?
                      Dla rodowitego Szweda bycie bezrobotnym to WSTYD. Ale on tego nie wyniosl z
                      idei socjalizmu ale z kalwinskiej tradycji poszanowania pracy.
                      Nawet dla Szwedki, ktorej maz zarabia tyle, ze moglby utrzymac rodzine, punktem
                      honoru jest znalezienie pracy. Nawet nie dla pieniedzy - ale tylko praca
                      zawodowa daje szanse osobistego rozwoju.
                      Niestety ta piekna opera mydlana peka gdy do sowitego socjalu dorwaly sie
                      gromady tysiecy imigrantow, dla ktorych praca to zlo konieczne...
                      O Norwegii wogole nie mowmy, bo to inna bajka z zapachem ropy w tle, a i tak
                      wcale tak rozowo tam nie jest...
                      A tak swoja droga, tak sie wszyscy zapatruja na te Skandynawie... a czemu tam
                      ciagle brakuje lekarzy, iformatykow? Bo studia medyczne sa trudne i drogie????
                      No cos niesamowitego... A patrz - u nas ludzie na farmacji i stomatologii (te
                      kierunki juz mozna studiowac "wieczorowo" odplatnie w Polsce) ludzie placa i
                      studiuja i rypia az milo. Bo maja CEL!!!! Chca zdobyc wyksztalcenie ktore da im
                      prace i godziwe zycie!!! Czyli tak jak mowielem - gdy ludzie to zauwaza, to
                      stana na glowie, ale to wyksztalcenie zdobeda, nawet jesli bedzie tylko
                      prywatne i kosztowne.

                      > Tylko ludzi trzeba wychować.
                      Wychowanie ludzi to dziesieciolecia. W Pismie Swietym - 40 lat. Tak
                      stary "podrecznik" a juz wiedziano wowczas, ze wychowanie spoleczenstwa wymaga
                      zmiany pokolenia....
                      Mniej wiecej w tym samym czasie dokonuje sie wyrownanie ekonomiczne i skok
                      cywilizacyjny. Czyz nie zastanawia Cie ta korelacja? ;)

                      • abaddon_696 Re: bijecie piane mocium panie... 16.09.05, 21:54
                        Wybacz, że się znowu wtrącam, ale nie mogę się powstrzymać:)))

                        > Powiem krotko - 100 lat nie jest potrzebne. Wystarczy jakies 30-40. Vide
                        > Irlandia. Tylko zobacz jak tam sie szanuje, tych znienawidzonych przez Cibie
                        > prywatnych inwestorow...

                        Szanuje się firmy i dlatego zjechali z 50% CITu do poziomu 12,5%. Ale PITy są
                        tam wyższe niż u nas, górna stawka wynosi 42 proc. Nie wierzysz? Sprawdź sobie!

                        > O Norwegii wogole nie mowmy, bo to inna bajka z zapachem ropy w tle, a i tak
                        > wcale tak rozowo tam nie jest...

                        No pewnie, w Norwegii jak jest powódź to wszyscy biedacy zaczynają kraść w
                        sklepach, bo taka tam nędza jest:)))
                        A może Ty "róż" utożsamiasz z gejami? No to faktycznie bardziej "różowe" są w
                        tym wypadku Holandia, Belgia, Hiszpania i Kanada. Zwracam honor, Norwegia nie
                        jest najbardziej "różowa", co najwyżej najbogatsza, chlip...

                        > A tak swoja droga, tak sie wszyscy zapatruja na te Skandynawie... a czemu tam
                        > ciagle brakuje lekarzy, iformatykow?

                        No jasne, że brakuje. Ciekawe tylko, że eksperci ONZ jednoznacznie uznali
                        norweską służbę zdrowia za najlepszą na świecie...

                        Też życzę miłego weekendu:)
                        • r306 Re: bijecie piane mocium panie... 16.09.05, 23:19
                          > Szanuje się firmy i dlatego zjechali z 50% CITu do poziomu 12,5%. Ale PITy są
                          > tam wyższe niż u nas, górna stawka wynosi 42 proc. Nie wierzysz? Sprawdź sobie
                          Nie pisze o tym o czym nie wiem :) PIT owszem jest progresywny, z tym, ze jest
                          gigantyczna ilosc opdisow - edukacyjncyh, na lecznie itp. Sa bowiem dwie
                          metody - albo mamy cywilizowane spoleczenstwo i wiemy, ze odpisuje to co
                          wydaje, albo mamy ludzi wychowanych tak jak mamy i odpisy stanowia glownie
                          przedmiot naduzyc (przy czym tych naduzyc dokonuja.... ci, ktorzy faktycznie
                          cos moga "zainwestowac", ludzie z malymi dochodami - sorry, ale na ulgi
                          budowalane ich nie bylo zwyczajnie stac!).
                          Po prostu po naszych doswiadczeniach lepszy wydaje sie byc prosciutki w
                          prowadzeniu liniowy bez ulg i odpisow.

                          > No pewnie, w Norwegii jak jest powódź to wszyscy biedacy zaczynają kraść w
                          > sklepach, bo taka tam nędza jest:)))
                          W Norwegii przede wszystkim nie ma powodzi... A to jak sie zachowaja ludzie w
                          obliczu kleski tego typu jak powodz pod dowolna szerokoscia geograficzna lepiej
                          nie sprawdzaj - zawiedziesz sie srodze na czlowieczenstwie.

                          > No jasne, że brakuje. Ciekawe tylko, że eksperci ONZ jednoznacznie uznali
                          > norweską służbę zdrowia za najlepszą na świecie...
                          Tej ekspertyzy ludzie majacy troche stycznosci z norweska rzeczywistoscia
                          wlasnie nie rozumieja... Starsi ludzie bez zebow, bo ich nie styc na
                          stomatologa, wielomiesieczne oczekiwanie na zabiegi specjalistyczne...
                          Byc moze wynika to stad, ze ONZtowscy spece od tych analiz glownie siedza za
                          biurkami i posluguja sie tym co jest na papierze i w sondarzach - a na papierze
                          sluzba zdrwoia jest darmowa w Norwegii, a w sondarzach Norwegowie nie nazekaja
                          na swoje zdrowie - tak ten ludek polnocy ma, ze idzie do lekarza dopiero jak de
                          facto umiera.

            • Gość: Wyrobnik Gdzie my się cofamy? IP: 212.160.172.* 16.09.05, 14:18
              Gość portalu: ... napisał(a):
              "Większość rodziców nie będzie wysyłać dzieci do płatnej szkoły ani leczyć się
              u płatnego lekarza. Powstanie masa biedy i enklawy bogactwa. Nie tędy droga..."

              Dlatego po II wojnie nie poszliśmy drogą kapitalizmu tylko socjalizmu, Huraa

              "Jaką firmę od podstaw może założyć człowiek świeżo po studiach technicznych?"

              85 wszystkich firm to niewielkie firemki 1-osobowe lub małe spółki, mają one
              ogromną przewagę nad korporacjami bo są diabelnie elastyczne i posiadają
              najlepszy system motywacyjny. Nie da rady jak chcesz do czegoś dojść zaczynasz
              od małej firemki
              Czego i Tobie życzę
              • Gość: ...... Re: Gdzie my się cofamy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 14:59
                > 85 wszystkich firm to niewielkie firemki 1-osobowe lub małe spółki, mają one
                > ogromną przewagę nad korporacjami bo są diabelnie elastyczne i posiadają
                > najlepszy system motywacyjny. Nie da rady jak chcesz do czegoś dojść
                zaczynasz
                > od małej firemki

                Czy komputer, przed którym siedzisz, komórkę, którą masz w kieszeni, telewizor,
                samochód skonstruowano w jednoosobowych firemkach?
                • Gość: Wyrobnik Gdzie my się cofamy? IP: 212.160.172.* 16.09.05, 15:14
                  HaHa ale teraz to trafiłeś kulą w płot.

                  Czy wiesz co to jest Outsourcing. Duże Firmy często zlecają projekty firmom
                  małym bo są one elastyczne i mniej kosztowne.

                  W rozwiniętych gospodarkach 50 PKB pochodzi z usług, gdzie przeważają małe
                  firmy albo Średnie firmy zatrudniające Specjalistów.
                  Czy naprawdę tak żal Ci, że polski inżynier nie może od razu postawić sobie
                  fabryki komputerów, - kolego Twoje serce bije z lewej strony ale tak mocno że
                  zagłusza trochę zdrowy tok myślenia.
                  • Gość: ... Re: Gdzie my się cofamy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 15:45
                    > Czy wiesz co to jest Outsourcing. Duże Firmy często zlecają projekty firmom
                    > małym bo są one elastyczne i mniej kosztowne.

                    Taaaa... jak trzeba bazę danych zrobić. Przy poważniejszych projektach trzeba
                    mieć laboratoria, sprzęt i oprogramowanie za fortunę niedostępną dla małej
                    firmy.

                    > Czy naprawdę tak żal Ci, że polski inżynier nie może od razu postawić sobie
                    > fabryki komputerów, - kolego Twoje serce bije z lewej strony ale tak mocno że
                    > zagłusza trochę zdrowy tok myślenia.

                    Całe szczęście, że paru się udało, np. Rybickiemu z ADB. Ale tacy jak on to
                    wyjątki. I jakoś nie widać, by mu podobnych przybywało. To, że mam serce z
                    lewej stony oznacza, że uważam, że Państwo powinno brać czynny udział w
                    tworzeniu firm działających na rynku nowoczesnych technologii. Ba, nawet
                    zakładać państwowe firmy i konkurować z zachodnimi. Wolny rynek tego nie
                    zapewni. A nieudolność Państwa spowodowała, że zaprzepaszczono kilka naprawdę
                    niezłych technologii opracowanych w PAŃSTWOWYCH instytutach (np. technologię
                    hodowania kryształów GaN do niebieskich laserów). Można było, przy odpowiedniej
                    inicjatywie Państwa, zrobić na nich interes, a tak będziemy je kupować od
                    zachodnich i wschodnich kapitalistów. Nie jestem lewakiem, ale uważam, że w
                    naszej sytuacji Państwo powinno stosować intensywne zabiegi mające na celu
                    podniesienie poziomu naszego przemysłu, który po 1989 roztał lekkomyślnie
                    dopuszczony do zniszczenia przez zachodnich kapitalistów. I jeszcze nam
                    wmawiano, że był przestarzały i niekonkurencyjny. Ciekawe, że w czasach PRL-u
                    esportowano na zachód polskie wyroby takie, jak wieże z Diory, głośniki z
                    Tonsilu, komputery z Elwro, wózki z Melexu itd.
                    • Gość: WYROBNIK Re: Gdzie my się cofamy? IP: 212.160.172.* 16.09.05, 16:32
                      Nie wiem jak dyskutować z tym tokiem rozumowania. Zmierzasz bowiem do wniosku,
                      że Państwo powinno zakładać firmy, które będą konkurowały na wolnym rynku.
                      Z całym szacunkiem, nawet jak podasz mi kilka przykładów z Francji i KOREI, to
                      i tak mamy nadmiar etatyzmu w Gospodarce a wzór Dobrych Szkół Wyższych i
                      stwarzania warunków w pewnych sektorach daje o niebo lepsze efekty niż zabawy
                      urzędników nie swoimi pieniędzmi
    • Gość: eeeh Bogacenie się grzechem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:19
      No, przynajmniej według braci Kaczyńskich i pozostałej lewicy.
      Mamy za sobą 12 lat rządów socjalistów i efekty widać gołym okiem - zaradnemu
      wiatr w oczy a biednemu krzyżyk na drogę!
      • Gość: ooos Polska moda na bycie przeciętniakiem - rzygam tym! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:26
        jw.
        • Gość: ... Re: Polska moda na bycie przeciętniakiem - rzygam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 03:20
          Przeciętniak czyli "niezaradny", czyli niecwaniak, nieoszust, niekombinator,
          niełapownik? No to ja już wolę być tym przęciętniakiem, ale pozstanę
          cywilizowanym człowiekiem z zasadami moralnymi i sumieniem. I szkoda tylko, że
          niedługo pewnie wyjadę za granicę, bo ode mnie "przeciętniaka" nikt nie kupi na
          tutejszym rynku pracy moich umiejętności za godziwe wynagrodzenie.
    • Gość: jarl Re: Biznes lubi PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:25
      nie moge zrozumieć dlaczego ci panowie popieraja w istocie socjalistyczne
      programy a nie stawiają na UPR - może mi to ktoś wytłumaczy
      • podpantoflem Re: Biznes lubi PO 16.09.05, 11:59
        Z artykulu jasno wynika, ze gdy w 2001 PO nie mialo szans na rzadzenie, a za to
        grozily rzady SLD, biznes logicznie glosowal na UPR. Jednak w tej chwili, gdy PO
        ma ogromne poparcie i szanse wrecz na samodzielne rzady, biznes calkowicie
        rozsadnie glosuje na PO. Niech PO spelni chocby tylko 20% z tego, czego oczekuja
        przedsiebiorcy - bedzie to i tak lepsze niz oddanie glosu na UPR i wzmocnienie PiS.
    • Gość: Grzegorz Sondaż jest zniekształcony. Nie podano UPR i JKM . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 05:56
      Najbogatsi nie lubią UPR, JKM i PJKM gdyż zlikwidują koncesje, licencje, układy
      między politykami i bznesmenami. Ale większość małych i dużych przedsiębiorstw
      pragnie sprawiedliwości, wolnego rynku, niskich podatków, prostego i stabilnego
      prawa i minimalnej biurokracji.
      • Gość: Paweł Kierski Re: Sondaż jest zniekształcony. Nie podano UPR i IP: 80.72.34.* 16.09.05, 09:20
        Nie - skąd, UPR w ogóle nie zauważono: "Wśród przedsiębiorców próżno też
        szukać zwolenników LPR i - co już zaskakuje - UPR, która w ankietach
        przeprowadzanych przed poprzednimi wyborami gromadziła spory odsetek głosów."
        I najniżej literki "UPR" na obrazku. Widzisz to, co chcesz widzieć?
        • Gość: jarl Re: Sondaż jest zniekształcony. Nie podano UPR i IP: 212.160.192.* 16.09.05, 10:09
          wychodzi na to że UPR jak i LPR - z różnych powodow sa dużym zagrożeniem dla tzw
          Grupy Trzymającej Władzę - czarno widze przyszłosc - ogłupiały elektorat
          zajmujący sie głównie problemem komuch - solidaruch nie jest w stanie w ogóle
          myśleć - woli uwierzyć w złudzenie , obiecanki, raduje go jak wyglądający
          poważnie ludzie napieprzaja sie jak na bazarze. A z Korwina robia na błazna,
          eliminuja, blokują, ośmieszaja z Giertycha też juz robia Frankensteina / choc
          osobiście nie przepadam za LPR z innych powodów / - to tak wygląda = społka
          mediów, polityków,biznesmenów i sądownictwa doskonale sobie daje radę - w
          globalnej gospodarce o nic sie nie muszą martrwić =że wybuchnie rewolucja - no
          to co = przeprowadzka na Kajmany i nie bydło sie bije i zdycha. Czarno widzę.
          Czas sie stąd zabierać. Jedyne co mnie tu jeszcze trzyma to chora
          matka.Największym celem - zreszta łatwym juz do zrealizowania jest sprzedać
          swoją firme jakiemuś Niemcowi i czym prędzej się wynosić. Mam już dość.
          • Gość: rye Re: Sondaż jest zniekształcony. Nie podano UPR i IP: *.chello.pl 16.09.05, 10:46
            >>>>> nie moge zrozumieć dlaczego ci panowie popieraja w istocie socjalistyczne
            programy a nie stawiają na UPR - może mi to ktoś wytłumaczy <<<<<

            Bo UPR to partia prawdziwie liberalna. Tymczasem tzw. "liberałom" z PO zależy na
            czymś, co z wydaje się ideologicznie niespójne, lecz jest w rzeczywistości
            gwarantem istnienia wielkiego biznesu - a mianowicie silnym państwie. Państwie,
            które z podatków obywateli sfinansuje przedsiębiorcom bezpłatny aparat chroniący
            własność (policję), bezpłatną infrastrukturę (drogi, szkoły zapewniające
            kwalifikację zatrudnianym przez nich ludziom) oraz bezpłatną rewitalizację
            środowiska naturalnego. W gospodarce prawdziwie wolnorynkowej przedsiębiorcy
            (tak jak i obywatele) byliby skazani na ponoszenie tych kosztów we własnym
            zakresie. Brak państwa nie jest wcale korzystny dla kapitalistów - chodzi zaś o
            to, by było go jak najmniej w gospodarce, a w pozostałych rejonach ma ono być
            maksymalnie silne. Nie dziwi więc zerowe poparcie dla Korwina. Zanik państwa i
            gospodarka wolnorynkowa to śmierć dla kapitalizmu.
            • ubik007 PiS powstrzyma liberałów 16.09.05, 11:10
            • podpantoflem Re: Sondaż jest zniekształcony. Nie podano UPR i 16.09.05, 11:51
              Mylisz sie. W mojej ocenie biznesmeni, jako ludzie myslacy do bolu
              pragmatycznie, wola oddac glos na PO, ktore ma wprawdzie program o wiele mniej
              liberalny niz UPR, ale za to bardziej liberalny niz reszta ugrupowan, niz
              marnowac swoje glosy na UPR, o ktorej wiadomo, ze i tak nawet nie wejdzie do
              Sejmu, o stworzeniu rzadu juz w ogole nie mowiac. Lepiej wiec, aby to PO, a nie
              socjalistyczne PiS-y, LPR-y czy kolesiowskie SLD, dostalo jak najwieksze
              popracie, bo wtedy jest realna szansa na uczynienie choc malego kroku na drodze
              do gospodarki prawdziwie liberalnej.
              • Gość: jarl Re: Sondaż jest zniekształcony. Nie podano UPR i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 15:32
                w porządku - tylko czy PO bedzie realizowała program liberalny - jak sie go
                czyta to nie jest to takie oczywiste - a do tego koalicjant piS już jest
                socjalistyczny do bólu. Zgadzam sie natomiast z tym że głosowanie na UpR może
                być marnotrawieniem głosu. Dlatego też szans dla biznesu, klasy średniej i ludzi
                chcących uczciwie pracować nie widzę - cały czas miliony ludzi bea krzyczeć daj
                bo mi sie należy a co ty dałeś - bardzo niepopularne pytanie bedzie dalej w pustce.
                • fromagreatheight Re: Sondaż jest zniekształcony. Nie podano UPR i 16.09.05, 16:03
                  Ja nie słyszę sloganów "daj, bo mi się należy". Za to słyszę "dajcie mi równe
                  szanse, bo takie mi się należą". Liberalizm ich ludziom nie da, bo oznacza to
                  jego koniec.
                  • Gość: jarl Re: Sondaż jest zniekształcony. Nie podano UPR i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 18:40
                    zaden izm nie da równych szans - to jeden ze znanych kłamliwych chwytów różnych
                    ideologów, kolejne zludzenie - na któym zresztą opiera sie demokracja
                    • fromagreatheight Re: Sondaż jest zniekształcony. Nie podano UPR i 16.09.05, 18:49
                      To może powiedzcie (liberałowie) to ludziom otwarcie. Powiem więcej -
                      zasankcjonujcie to konstytucyjnie. Powrócimy do gospodarki
                      folwarczno-pańszczyźnianej.
    • robertpk a ty kogoś lubisz ? 16.09.05, 11:22
      ..oprócz siebie ?

      straszny z ciebie robol - siedzisz przy czyimś komputerze i wypisujesz jakieś
      bzdety.

      ja siedzę u siebie mogę pisać co chcę i ile chce - mniej zarobię ale to mój
      biznes i moja sprawa.

      Państwo jest mi potrzebne tylko do tego żeby były dobre drogi sprawny wymiar
      sprawiedliwości, armia i dobre szkoły.

      Wiecej państwa to tylko więcej złodziejstwa i mniej kasy dla mnie i moich
      pracowników.

      Dlatego mnie podoba sie PO.
      • Gość: Darek Re: a ty kogoś lubisz ? IP: *.mim.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 12:21
        +++ i mniej kasy dla mnie i moich
        pracowników. +++

        Potwierdziłeś tylko powyższą tezę o roli państwa w gospodarce według PO. Nie
        zapominaj również, że mniej kasy dla Twoich pracowników, to więcej kasy dla
        Ciebie. Oh, na pewno nie zapomniałeś :-D
        • robertpk Re: a ty kogoś lubisz ? 16.09.05, 13:16
          tak potwierdziłem czego oczekuję od PO

          mniej Państwa gdzie się tylko da

          częsć moich pracowników ma więcej kasy niż ja
          - dziwne ?
          pewnie dla ciebie tak
          - ale nie prowadzę sortowni używanych ciuchów gdzie ludziom się płaci po parę
          stówek.

          co do tekstu " mniej kasy dla Twoich pracowników, to więcej kasy dla
          Ciebie"
          cienki jesteś wiesz, cieniusienki - i nie wiesz o co tak naprwadę chodzi
          ludziom którzy coś sami osiągnęli .
          Nie zaprzeczam oczywiście, że są osobniki i całe środowiska którym chodzi tylko
          o kasę, ale myślę, że jest ich odsetek wśród pracodawców niższy niż wśród
          pracobiorców.
          Bo oni częściej pieniądze już mają a poza tym coś stworzyli i chcą by to "coś"
          sie rozwijało, a pracobiorcy mają to najczęściej głęboko w ....
      • abaddon_696 Re: a ty kogoś lubisz ? 16.09.05, 16:20
        > Wiecej państwa to tylko więcej złodziejstwa i mniej kasy dla mnie i moich
        > pracowników.
        >
        > Dlatego mnie podoba sie PO.

        Hihihihi, tylko że PO zakłada, że po ich reformach wpływy do budżetu WZROSNĄ a
        nie zmaleją...
    • podpantoflem Re: Biznes lubi PO 16.09.05, 12:04
      Glosowanie w tych wyborach na UPR jest jednoczesnie wzmocnieniem roli PiS w
      przyszlym rzadzie. Tak wiec dopoki Platforma bedzie miala szanse na rzadzenie,
      UPR bedzie zmarginalizowane. Mysle, ze kazdy rozsadnie myslacy zwolennik
      liberalizmu bedzie glosowal wlasnie na PO.
    • r306 Jak zaszkodzic PO... 16.09.05, 12:26
      ...powiedziec, ze popieraja ja ludzie biznesu i ludzie sukcesu.
      Zaszczepiona przez komune milosc do bylejakosci i "rownosci" plus naturalna dla
      ludzi zawisc (w Polsce zwielokrotniona spodleniem 50 lat "komuny") daja wowczas
      idalny oddziek widoczny na tym forum az nadto...

      Na tych wlasnie niskich pobudkach zeruje cala kampania wyborcza PiSu...

      Wierze jednak, ze ludzi, ktorzy juz nauczyli sie sami dbac o sibie, jest w
      Polsce co raz wiecej i pojda do wyborow, bo wiedza, ze ich glos jest wazny. A
      malkontencji i "wiecznie przegrani i wykorzytywani" zostana w domu ze swym
      piwem i pilotem od TV w dloni, a ogladajac studio wyborcze zapluja sie
      tekstami "znow zlodzieje beda u wladzy".
      Do tych ludzi nawet nie dociera prosta zasada, ze jak sie nie chce miec zlodzie
      i u wladzy, to trzeba ruszyc dupe i isc do wyborow... Tacy ludzie i taka ich
      logika... Co tu wiecej komentowac?
      • abaddon_696 Re: Jak zaszkodzic PO... 16.09.05, 16:03
        > ...powiedziec, ze popieraja ja ludzie biznesu i ludzie sukcesu.

        Jak sukces dla Ciebie sprowadza się do pieniędzy, w dodatku baaaardzo rzadko
        uczciwie zarobionych - to najszczersze współczucia.
        • r306 Re: Jak zaszkodzic PO... 16.09.05, 16:23
          No widzisz - udzerz w stol a nozyce sie odezwa.
          I juz kolejny frustrat, "ktoremu sie nie udalo" sie odezwal.
          To ciekawe, ze ludzie bez kasy i zgorzkniali zawsze powtarzaja te sama
          mantre, "ze pieniadze wcale nie oznaczaja sukcesu" i maja w pokazowej pogardzie
          ludzi, dla ktorych pieniadze i ich zarabianie jest wazne.

          Misiu, gdybys tylko UMIAL, to bys te kase zarabial. To ze nie umiesz, to
          jeszcze nie znaczy, ze masz obrazac ludzi, ktorzy ja maja. Wspolczuc mi nie
          musisz. Nie ma do tego powodow.

          Zas jesli jestes takim prawowitym obywatelem, za jakiego sie uwazasz w swej
          pysze, to musisz wiedziec, ze jesli wiesz o jakisms przestepstwie, tu
          gospodarczym, to jako prawy obywatel powinienes zlozyc doniesienie do
          prokuratury.
          Jesli tego nie zrobiles, to racz zamknac jadaczke i nie nazywaj ludzi
          zlodziejami i oszustami.
          • abaddon_696 Re: Jak zaszkodzic PO... 16.09.05, 16:28
            Poziom Twoich wypowiedzi sugeruje, że to Ty jesteś sfrustrowany. Pytanie tylko,
            czy winny jest temu ptaszek czy ptasi móźdżek.
            • r306 Re: Jak zaszkodzic PO... 16.09.05, 17:07
              Hehehehe prosze, stanowisz najpelszy przyklad jak brak arumentow i kontretow
              sprowadza ludzi do poziomu... genitaliow.
              Milego weekendu :)
    • Gość: rafał Wredne skur....e już czują kasę w powietrzu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 13:15
      Ich marzenia o podatku liniowym stają się powoli realne. A hołota (według nich oczywiście) niech zapier...a za 600 zł i całuje w rękę swojego wielmożnego pana...Ehhhhh, to się kiedyś dla nich źle skończy....
      • Gość: beholder Re: Wredne skur....e już czują kasę w powietrzu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 14:19
        Zarabiam 1000 PLN brutto (czyli 717 netto) I wolałbym mniejszy ZUS i podatki i
        inne p...lone obciążenia, żeby z tego 1000 dostawać 900 pracodawcę żeby to
        kosztowało 1100 a nie 1500 PLN. Takie są realia. A jak wreszcie poleci w dół
        bezrobocie, to już nie będzie zapychania za 850 zeta, bo powiesz szefowi #$%
        szukam lepszej roboty. Pod warunkiem ze bedziesz miec kwalifikacje...
        • Gość: rafał Re: Wredne skur....e już czują kasę w powietrzu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 14:40
          Nie wierzę że liniowy zlikwiduje bezrobocie. Na Słowacji ten podatek obowiązuje już parę lat a bezrobocie jakie tam było takie jest nadal.
          • abaddon_696 Re: Wredne skur....e już czują kasę w powietrzu.. 16.09.05, 16:26
            > Nie wierzę że liniowy zlikwiduje bezrobocie. Na Słowacji ten podatek
            obowiązuje
            > już parę lat a bezrobocie jakie tam było takie jest nadal.

            Oczywiście, że nie zlikwiduje. Są ważniejsze rzeczy typu koszty pracy, prawo,
            płace, biurokracja... Nie mówiąc już o tym, że liniowy nie oznacza "niski".
    • Gość: Kamis Powinni głosować na Bochniarz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.05, 14:38
      Uważam, że przedsiębiorcy powinni głosowac na Bochniarz w wyborach
      prezydenckich - ona gwarnatuje działania na rzecz zniesienia obciążeń, jakimi
      są objęte płace dla pracowników - to oznacza, że 1. będzie można zatrudnić
      więcej osób za te same pieniądze, 2. będzie można dać podwyżki pracownikom i
      zachęcić ich do pozostania w firmie, 3. będzie można skończyć z
      gimnastykowaniem się z umowami łączonymi UP+zlecenie - przez co i nasze
      rozliczanie będzie łatwiejsze i pracownicy będą bardziej zadowoleni. Uważam, że
      takie kroki są konieczne i skorzystają na tym: 1. przedsiębiorcy (mniejsze
      wydatki, więcej pracowników, 2. pracownicy (większe zarobki i uczciwe umowy),
      3. bezrobotni (miejsca pracy).
    • Gość: prawnik Re: Biznes lubi PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 14:52
      BCC-co i kto to jest?Jaki to autorytet.Niedawno na łapkach nosili Millera a
      teraz w drugą stronę?Upokarzające!Kogo skupia BCC?No bo to taka prestiżowa
      organizacja!
    • screwball Czytajac 16.09.05, 14:56
      niektore wydaje mi sie ze slysze rechot Lenina zza grobu.
      Niektorzy forumowicze tak sie przyzwyczaili do liczenia cudzej kasy, ze juz im
      rozum odebralo. Jesli "bogaty" bedzie placil taka stawke jak "biedny", to tak
      naprawde odzyska swoje pieniadze, ktore teraz bezprawnie mu sie zabiera
      progresja w imie "sprawiedliwosci spolecznej". Zaden "biedny" mu swojej kasy
      nie da. Matematyka jest najsprawiedliwsza - choc czasem prawda bywa bolesna.
      • abaddon_696 Re: Czytajac 16.09.05, 16:18
        > Niektorzy forumowicze tak sie przyzwyczaili do liczenia cudzej kasy, ze juz
        im
        > rozum odebralo. Jesli "bogaty" bedzie placil taka stawke jak "biedny", to tak
        > naprawde odzyska swoje pieniadze, ktore teraz bezprawnie mu sie zabiera
        > progresja w imie "sprawiedliwosci spolecznej". Zaden "biedny" mu swojej kasy
        > nie da. Matematyka jest najsprawiedliwsza - choc czasem prawda bywa bolesna.

        Nieprawda. Przy podatku liniowym (prawdziwym, bez kwoty wolnej) system
        podatkowy JEST REGRESYWNY - biedni oddają proporcjonalnie więcej na podatki. Bo
        podatek od osób fizycznych to jedno, a akcyza, VAT itp to drugie. A taki VAT
        jest regresywny - podatek od towaru zawsze proporcjonalnie zabierze
        biedniejszemu więcej niż bogatszemu.
        • r306 Re: Czytajac 16.09.05, 16:26
          Buahahahaaha usmialem sie ;)
          To ja mam dla Ciebie najbardziej sprawiedliwy podatek na swiecie - POGLOWNY.
          Kady placi stala i te sama kwote. Bo zycie kazdego z nas jest tyle samo warte
          mocium panie.
        • screwball Re: Czytajac 16.09.05, 16:44
          abaddon_696 napisał:

          > Nieprawda. Przy podatku liniowym (prawdziwym, bez kwoty wolnej) system
          > podatkowy JEST REGRESYWNY - biedni oddają proporcjonalnie więcej na podatki.
          Bo
          >
          > podatek od osób fizycznych to jedno, a akcyza, VAT itp to drugie. A taki VAT
          > jest regresywny - podatek od towaru zawsze proporcjonalnie zabierze
          > biedniejszemu więcej niż bogatszemu.

          --dopoki "kulak" i "robol" wydaja kase, to placa tyle samo podatkow posrednich,
          jesli zas "kulak" ma cos ponad konsumpcje, to i tak samych pieniedzy
          nie "konsumuje", ma z nich pozytek dopiero wtedy, kiedy je wyda, a wtedy musi
          zaplacic podatki posrednie.
          • Gość: durnowaty Re: Czytajac IP: *.athenasoft.com.pl 16.09.05, 16:48
            PO mówi 3 x 15%, ale wspomina że wszyscy prowadzący działalność będą też płacić
            CIT Czyli co najpierw CIT a potem PIT ? Dwa razy podatki za to co się robi ?
            Czy jakiś mądrala wie co mają na myśli ?
            • Gość: sopel Re: Czytajac IP: *.netia.pl 16.09.05, 18:36
              Dla dzialalnosci gospodarczej jednoosobowej CIT=PIT, przy spolkach
              wieloosobowych spolka prowadzaca dzialalnosc po odliczeniu wszystkich kosztów -
              w tym pensji udzialowcow placi od zakumulowanego kapitalu CIT. Z zysku netto
              firmy po opodatkowaniu wyplacana moze byc dywidenda, ktora nie podlega juz
              PITowi (obecnie tak nie jest). Cala arytmetyka jest piekna bo niezaleznie czy
              kapuste dostaniesz jako pensja, czy jako dywidende to 15% skonsumowanej kapusty
              dostalo panstwo. I nie ma problemu ze dostajac cos juz nieopodatkowanego PITem
              podstawa opodatkowania wchodzi w nowy prog podatkowy...
    • Gość: tyson Re: hirsch robol na necie-powodzi się co?? IP: 212.160.138.* 16.09.05, 15:15

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka