emerytka2006
07.06.06, 14:48
... wydałam 230 zł na drobne sprawunki (nie napiszę jaki to % mojej
emerytury - dodam tylko, że dosyć spory).
Niby dużo, ale przecież trzeba jakoś żyć.
Z tego co zauważyłam coraz więcej ludzi narzeka na niską siłę nabywczą
własnych pensyj i emerytur (np. jeszcze 5 lat temu mogłam sobie pozwolić na
zakup większej ilości produktów: teraz prawie zrezygnowałam z zakupu
słodyczy, owocóq i drogich win).
Jak to jest u Was? Też odczuwacie złość na widok banknotów wypadających z
waszego portfela niczym liście z rzeszowskich drzewek w październiku?