bacha67
07.07.06, 17:20
Bardzo prosze o pomoc.Wiem że forum nie dotyczy tej sprawy, ale moze Ktoś
życzliwy z Państwa orientuje się w sprawach zasiłku i bedzie mi mógł pomóc.
Złożyłam dziś wniosek o zasiłek rodzinny i dotatek zwiazany z rozpoczenciem
roku szkolnego.
Niestety urzędnik po obliczeniu mojego dochodu stwierdził, że mi się te
pieniazki nie należą.
Wychowuję syna sama od 16 lat, zawsze pobierałam na niego zasiłek.
Mój dochód z PIT 37 za rok 2005 to tylko 219 zł (moje stypendium), poza tym
pan doliczył zaliczkę alimentacyjną z czterech miesięcy po 300 zł to jest
1200 zł , stypendium na syna 286 i moją obecną pensję 970 zł.
Dodam że zaczełam pracować dopiero od 10.05 2006 roku.
Dlaczego nie należy mi się zasiłek ?
jak to jest wszystko liczone?
Przecież mój dochód z poprzedniego roku był minimalny, a od niedawna dopiero
pracuję.
Proszę o pmoc, czy rzeczywiście mi się nic nie należy?
biorąc moją pensję na dwie osoby nie przekraczam 504 zł. A pozostałe
miesiące od stycznia do maja , gdzie nie pracowałam dlaczego nie są brane
pod uwagę?
Słyszałam że taki zasiłek powinien byc przyznany warunkowo w oparciu o
art.5 ustw. 3, ponieważ był pobierany w ubiegłym roku, a mój dochód w
rodzinie to około 547 zł.
Bedę chciała odwołac się od decyzji urzedu i prosic o przyznanie takiego
zasiłku.Jednak musze mieć pewnośc czy rzeczywiście mam rację.
z poważaniem Barbara