Dodaj do ulubionych

Czy warto miec karte kredytowa???

19.09.06, 22:06
Zastanawiam sie jakie sa minusy i plusy posiadania karty.
Czy warto ja miec jezeli nie mam zamiaru jej uzywac na codzien tylko
sporadycznie tzn w naglch wypadkach,kilka razy w roku.


Obserwuj wątek
    • Gość: :)))) Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.acn.waw.pl 19.09.06, 22:51
      Same minusy. Nie pakuj się w to. Kupuj wszystko tylko za gotówkę a pieniądze trzymaj (tylko w twardej
      walucie) w "banku ziemskim". Za chwilę, jak tylko pozbędą się Balcerowicza, moje rady będą na wagę
      złota!!!!
      • takasobiekobietka Re: Czy warto miec karte kredytowa??? 19.09.06, 22:54
        Nie mam zamiaru jej uzywac,tylko ewentualnie w naglych wypadkach np rezerwacja
        hotelu itp stad moje pytanie.
        Czy mozesz podac kilka tych minusow?
        • Gość: bankowiec Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.madcomputers.pl 19.09.06, 23:13
          z kartą kredytową jest jak z kołem zapasowym.nawet jeśli miałbyś jej nigdy nie
          użyć to miej ją ze sobą. szczególnie w czasie podróży.
        • Gość: tomcio Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.devs.futuro.pl 19.09.06, 23:14
          Ja mam kartę kredytową od jakiegoś czasu, regularnie zadłużoną (ale na stałym
          poziomie). Miesięcznie kosztuje to mnie maksymalnie 30-40zł, a nie muszę nosić
          dużej gotówki przy sobie. Wszystkie większe zakupy kartą kredytową.
          Jednak mam to szczęście, że NIGDY nie pożyczam pieniędzy, karta kredytowa też
          zawsze ma pokrycie na koncie. Dla mnie to po prostu wygoda. Do sporadycznego
          korzystania kilka razy w roku to bez sensu... Jak już posiadać, to korzystać...
          • Gość: jestem i pytam Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 11:41
            dobrze, a powiedz mi, skoro nie potrzebujesz pożyczać, to po cholere Ci karta
            kredytowa? wysokooprocentowana w dodatku ? po diabła się zadłużać, kiedy nie
            trzeba? przecież są karty płatnicze - rozliczenie z roru masz od razu, gotówka
            bez prowizji.
            a nawet jeśli Ci trzeba limitu do zadłużania się, to przecież można uruchomić
            linię debetową w koncie. mniej oprocentowana niż karta.
            czy czasem banki na siłę nie kreują modelu współczesnego człowieka konsumującego
            bez umiaru i pożyczającego nawet, kiedy nie ma takiej konieczności ? oczywiście
            brzuchaci bankowcy mają w tym cel, bo się pasą z wysokiego procentu. a konsument ?
            • de.bill Re: Czy warto miec karte kredytowa??? 20.09.06, 20:31
              Jakbys nie wiedzial to karta kredytowa jest po to zeby na niej zarabiac.
              Tylko trzeba uzywac z glowa - zebys zarabial ty na banku, a nie bank na tobie ;)
              Teraz sie skup i policz:
              - wydaje miesiecznie 2-3 tys $
              - place np American Express, mam 51 dni rozliczeniowych
              - w miedzyczasie owe 2-3 tys $ spokojnie sobie lezy na koncie z stopa >5%
              - za uzywanie karty American Express daje mi bonus (5% za zakupy 'codzienne' typu warzywniak, paliwo etc. 1% za inne). Kilkadziesiat (czasami >$100 miesiecznie)
              - wydanie i uzytkowanie karty nie kosztuje mnie NIC
              - przykladowo, American Express oferuje mi: dodatkowe gwarancje na zakupiony towar (2x przedluza okres gwarancyjny producenta - max 5 lat); jesli towar mi sie nie spodoba, a sprzedawca nie bedzie chcial przyjac z powrotem to Amex odda mi $ za zakup (do $300 jednorazowo, max $1000 w ciagu roku); wypozyczajac samochod i placac tylko Amexem dostaje PELNE ubezpieczenie gratis (co najmniej $20/dzien), lecac samolotem mam ubezpiecznie od wyjsca z domu do powrotu do domu; stale zlecenia (np. komorka) jest oplacana z karty (nie musze myslec nad placeniem rachunkow); VIP bilety na przedstawienia (shows), concierge pod tel o kazdej porze dna i nocy. I jeszcze kilka innych rownie przyjemnych/pozytecznych rzeczy.

              I teraz sobie wyobraz ze splacam ww 2-3 tys $ na czas.
              Zadnych odsetek, zadnych oplat.
              Same plusy i czysty dochod ;)
              A w skali roku, samych 'cash-back' zbiera sie kilkaset $, nie mowiac od $ z odsetek.
              Za to ze uzywasz karty ;)
              Ja tam bardzo sie ciesze z posiadania i uzytkowania kart kredytowych.
              I dziekuje Amexowi za np. upgrade do corocznych wakacji ;)
              Myslec trzeba, myslec ;)
              Pozdrawiam
              • d_arek_d Re: Czy warto miec karte kredytowa??? 21.09.06, 03:35
                de.bill napisał:

                > Jakbys nie wiedzial to karta kredytowa jest po to zeby na niej zarabiac.
                > Tylko trzeba uzywac z glowa - zebys zarabial ty na banku, a nie bank na
                tobie ;
                > )
                > Teraz sie skup i policz:

                Fajnie, że objaśniłeś warunki bycia posiadaczem kart kredytowych w USA. Teraz
                się skup i posłuchaj: w tym wypadku pyta osoba mieszkająca w Polsce. Czy jesteś
                pewien, że ultrakonkurencyjne benefity z posiadania kart kretytowych w USA
                przekładają się na polskie realia? Wiesz, w Polsce podobno płaci się bankowi za
                sam fakt noszenia w kieszeni ich plastiku. Słyszałeś o tym? ;) Niektóre banki
                (Inteligo for example) zaczynają naliczać procenty od drugiego dnia po
                transakcji. Słyszałeś o tym? ;) Większość superatrakcyjnych warunków to tylko
                lep marketingowy, który funkcjonuje średnio 3 miesiące od otwarcia konta
                kredytowego w danym banku, a potem wszystko wraca do tzw. normy. Czy słyszałeś
                o tym wszystkim? ;) I bardzo często właścicielami banków tych są te same
                instytucje, które dają tak cudne warunki w USA. Słyszałeś o tym?:( Tak więc,
                drogi przyjacielu, obawiam się, że Twe wywody na nic się zdadzą pytającemu.
                Zgadzasz się ze mną?
                • Gość: Waldek Karta przeszkadza przy kredytach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 07:28
                  Moja karta w małym stopniu, ale jednak ułatwiała mi życie. Do czasu aż chciałem
                  wziąć kredyt na mieszkanie. Wtedy okazało się, że karta osłabia moją zdolność
                  kredytowa. Okazało się, że żeby wziąć kredyt na sumę którą potrzebuje musze
                  zlikwidować kartę.
                • Gość: Marek Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 15:14
                  Wiesz, że dzwonią, ale nie wiesz, w którym kościele. Naliczanie odsetek od drugiego dnia po transakcji albo od max 51. dnia nie zależy od banku, tylko od typu karty. Z pierwszą wersją masz do czynienia w przypadku kart płaskich (np. Visa Elektron), z drugą - w przypadku kart wypukłych (Visa, Mastercard). Kartę wypukłą jak najbardziej opłaca się używać, jeżeli używasz karty i spłacasz zadłużenie terminowo, kosztuje ona 0zł. Może nie w każdym banku, ale bez problemu da się znaleźć. Zresztą, jeżeli nie kosztuje 0zł, to i tak wyniesie dużo taniej, niż debet. Wiem, bo mam dwie wypukłe karty kredytowe i debet też mam. I chcieli mi też kiedyś wcisnąć płaską kartę, ale po dokładnym przeczytaniu umowy nie reflektowałem.
                  • d_arek_d Re: Czy warto miec karte kredytowa??? 21.09.06, 19:34
                    Gość portalu: Marek napisał(a):

                    > Wiesz, że dzwonią, ale nie wiesz, w którym kościele. Naliczanie odsetek od
                    drug
                    > iego dnia po transakcji albo od max 51. dnia nie zależy od banku, tylko od
                    typu
                    > karty. Z pierwszą wersją masz do czynienia w przypadku kart płaskich (np. Visa
                    > Elektron), z drugą - w przypadku kart wypukłych (Visa, Mastercard). Kartę wypu
                    > kłą jak najbardziej opłaca się używać, jeżeli używasz karty i spłacasz
                    zadłużen
                    > ie terminowo, kosztuje ona 0zł. Może nie w każdym banku, ale bez problemu da
                    si
                    > ę znaleźć. Zresztą, jeżeli nie kosztuje 0zł, to i tak wyniesie dużo taniej,
                    niż
                    > debet. Wiem, bo mam dwie wypukłe karty kredytowe i debet też mam. I chcieli mi
                    > też kiedyś wcisnąć płaską kartę, ale po dokładnym przeczytaniu umowy nie refle
                    > ktowałem.

                    Miałem kiedyś Visę Electron. Nie naliczała od drugiego dnia. Poza tym w ogóle
                    nie zrozumiałeś intencji mojego postu. Powtórzę więc wyraźniej: nie ma sensu
                    wyliczanie zalwt karty kredytowej przez kogoś korzystającego z niej w USA dla
                    kogoś mieszkającego w Polsce. Tiepier poniał?
                    • Gość: Marek Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 19:46
                      Zawsze może zdarzyć się jakieś odstępstwo od normy, a czymś takim jest płaska karta, na której odsetki naliczane są dopiero po jakimś okresie czasu. Może lepiej bym poniał, gdybyś to wcześniej napisał, zamiast sugerować coś zupełnie przeciwnego - że niby normą jest naliczanie odsetek zaraz po transakcji, nie zaznaczając, że dotyczy to tylko kart płaskich, a i to, jak widać, nie wszystkich.

                      Zgadzam się, że nie ma co pisać o zasadach dotyczących kart w USA, jeżeli dyskusja ma dotyczy polski, tylko że to co ty napisałeś też nijak się ma do naszej polskiej rzeczywistości.
                  • Gość: kaqkaba Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: 194.150.166.* 25.09.06, 15:17
                    > Naliczanie odsetek od drug
                    > iego dnia po transakcji albo od max 51. dnia nie zależy od banku, tylko od typu
                    > karty.
                    To by się nawet zgadzało.
                    > Z pierwszą wersją masz do czynienia w przypadku kart płaskich (np. Visa
                    > Elektron), z drugą - w przypadku kart wypukłych (Visa, Mastercard).
                    Karty debetowe/ płatnicze (Electron, Maestro) są zawsze płaskie.
                    Karty kredytowe (Visa, MasterCard) są albo płaskie albo wypukłe. Płaskie
                    wymagają każdorazowej autoryzacji transakcji drogą elektroniczną, wypukłe nie
                    koniecznie.
                    > też kiedyś wcisnąć płaską kartę, ale po dokładnym przeczytaniu umowy nie refle
                    > ktowałem.
                    No właśnie. Moment naiczanie odsetek zależy od umowy lub regulaminu.
                    W przypadku kart kredytowych po zakończeniu okresu rozliczeniowego (miesiąca)
                    mamy kilkanaście dni czasami nieco dłużej na spłatę zadłużenia bez naliczania
                    odsetek (grace period). Jeżeli nie spłacimy to bank zaczyna naliczć nam odsetki
                    od zadłużenia.
                • de.bill Re: Czy warto miec karte kredytowa??? 21.09.06, 21:24
                  > Fajnie, że objaśniłeś warunki bycia posiadaczem kart kredytowych w USA. Teraz

                  Po:

                  1-

                  > Zgadzasz się ze mną?

                  Nie, nie zgadzam sie z toba. Karta kredytowa, jak sama nazwa wskazuje, to forma kredytu. Fakt, drogiego, ale myslacy ludzie uzywaja kredytow po to, zeby pomnazac pieniazki, a nie przejadac. Pomijam wypadki losowe gdzie ktos MUSI zaciagnac kredyt na podstawowe potrzeby zyciowe.

                  > się skup i posłuchaj: w tym wypadku pyta osoba mieszkająca w Polsce.

                  2 - nigdzie nikt (ani takasobiekobietka, ani Gość, czyli osoby pytajace bezposrednio przede mna) sie nie zdeklarowal ze jest z Polski albo ze wymagaja informacji dotyczacej rynku wylacznie polskiego

                  3 - tak naprawde napisalem tego posta, bo niedobrze mi sie robi jak widze jak w Polsce kazdy kazdego kantuje: poczawszy od rzadu, przez np. banki, a skonczywszy na 'zyczliwych' sasiadach (co zreszta czesciowo widac po Twoim poscie).

                  4 - co najgorsze, rzad wciska kit, ze stan ktory jest to juz w ogole szczyt szczescia, dobrobytu i ogolna idylla. Ze nie ma co poprawiac bo juz jest wspaniale i lepiej nie bedzie

                  5 - wyobraz sobie, ze istnieje inny swiat. Ktory nie jest calkiem piekny czy idealny (pisze nie tylko o USA, ale doswiadczenia rowniez z Irlandii, Wielkiej Brytanii czy Niemiec - zeby bylo bardziej reprezentatywnie), ale LEPSZY od polskiego pokomunistycznego bagienka. Tam przynajmniej masz szanse na normalne zycie i wiesz, ze jak sie uprzesz i bedziesz pracowac to czegos sie dorobisz, a nie tylko garba.

                  6 - strasznie sie spieniles piszac posta. Po co? Zazdroscisz ze inni maja lepiej? To zrob cos z tym. Np. wyjedz.

                  7 - jak nie wiesz o czym piszesz (np. 'podobno płaci się bankowi') to nie pisz nic w tym temacie
          • Gość: Grace period Nie w twoim przypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 12:39
            > Ja mam kartę kredytową od jakiegoś czasu, regularnie zadłużoną (ale na stałym
            > poziomie).

            Skoro masz regularne zadłużenie na stałym poziomie, to przy karcie płacisz odsetki pewnie dwukrotnie wyższe, niż przy stałym zadłużeniu w kredycie odnawialnym w ROR.

            Karta kredytowa - tak, ale tylko i wyłącznie jeżeli zawsze spłaca się ją w całości i w teminie.
          • Gość: asdf Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.isinfo.pl 20.09.06, 13:13
            Czyli zupelnie niepotrzebnie pozyczasz pieniadze ktorych nie potrzebujesz.
            Wyrzycasz co miesiac 30-40zl do kosza - nie lepiej kupic cos za to miesiac ?

            Tez nie nosze gotowki przy sobie. Za wszystko place zwykla karta platnicza do
            konta na ktorym mam zawsze pokrycie na zakupu. I tyle. Do sporadycznego
            korzystania mam debet na koncie. Jak na razie nigdy jeszcze nie udalo mi sie z
            niego skorzystac.
        • mike-great Bez karty w USA nie zapłacisz za hotel 20.09.06, 20:13
          Bez karty w USA nie zapłacisz za hotel. Albo to będzie hotel pod psem. Albo przyjedzie cię skontrolować policja.

          takasobiekobietka napisała:

          > Nie mam zamiaru jej uzywac,tylko ewentualnie w naglych wypadkach np rezerwacja
          > hotelu itp stad moje pytanie.
          > Czy mozesz podac kilka tych minusow?
          • Gość: podróżnik Re: Bez karty w USA nie zapłacisz za hotel IP: 65.57.245.* 21.09.06, 05:22
            Tak, ale możesz to równie dobrze zrobić używając karty debetowej, a nie
            kredytowej. Najlepiej Visa, Mastercard - w lepszych hotelach podobno mogą nawet
            zaakceptować płatność przy użyciu Maestro z polski (dopytywałem się o to, ale
            sam nie próbowałem).

            Karta kredytowa (w przeciwieństwie do debetowej) jest ważna dla amerykanów bo
            jej używanie z czasem wyrabia im historię (a zatem zdolność) kredytową.
            • mike-great W PL karta kredytowa też wyrabia historię kredytów 21.09.06, 07:29
              W PL karta kredytowa też wyrabia historię kredytów - ludzie często o tym zapominają, a w BIK masz SUMĘ WSZYSTKICH LIMITÓW WSZYSTKICH KART KREDYTOWYCH, co może być czasem więcej niż np. kredyt hipoteczny.
            • Gość: redoc Re: Bez karty w USA nie zapłacisz za hotel IP: *.chello.pl 21.09.06, 14:28
              mozesz sobie placic debetowa w usa za wszystko.. ale nie polska debetowa. w
              Polsce karty debetowe sa typu visa electron - czyli plaskie, w stanach debit
              card to visa classic. dopiero karty kredytowe w PL sa visa classic (wiem ze
              zdazaja sie wyjatki ale to i tak dopiero od kilkunastu miesiecy)
      • Gość: jj Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 23:18
        nie nabijaj się z kobiety :-) Oczywiście że warto miec. Tylko ustal sobie limit
        nie przekraczającvy twoich możliwości i zawsze regularnie spłacaj. Nigdy nie
        rób długów na karcie. Oprocentowanie jest bardzo wysokie. jeśli regularnie
        spłacasz to kosztuje cię ta karta od 30 zł w górę na rok.
        • Gość: clarq Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.chello.pl 19.09.06, 23:21
          To bank ustali już limit bo większego nie da. Tak jest w moim przypadku, bo
          całą zdolność kredytową mam w Karcie Kredytowej i to bank o tym decyduje czy
          podniesie limit czy nie.
          • Gość: t Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.chello.pl 20.09.06, 00:13
            Bank decyduje czy podniesie, ale Ty możesz zdecydować czy obniżyć. Bamki często ustalają limity dosyćwysoko, świetnie wygląda duży limit na karcie, ale czase lepiej mieć mniejszy i móc go w terminie spłacić.
            • Gość: clarq Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.chello.pl 20.09.06, 10:33
              ale KK pozwala nie spłacać całości, wystarcze 5% + całe odsetki i opłaty. Więc
              duży limit jest dobry. Poza tym często masz tzw. autoryzacje (hotel,samolot,
              wynajęcie auta), które nie są później transakcjami a tylko zabezpieczeniem i
              wtedy limit powinien być wysoki.
              • jjr44 człowieku nie rób tego!!!! 20.09.06, 19:37
                \Bank pozwala ci spłacac po 5% czyli daje ci kredyt ale ten kredyt jest na
                jakieś dwadzieścia parę procent!!! Jak chcesz korzystac z kredytu to weź sobie
                debet w koncie (w mbanku to koło 15%) ale nigdy na karcie!!!!
                Jeszcze mi napisz że wyciągasz gotówkę z karty kredytowej - równie opłacalny
                interes.
                • Gość: original hmm karta - plusy IP: *.chello.pl 20.09.06, 20:38
                  w tym samym mBanku zobacz oferte kart kredytowych i ich oprocentowania. wtedy
                  sie wypowiadaj.

                  swego czasu mialem karte kredytowa, chwilowo nie mam, gdyz na razie nie
                  potrzebuje. jej plusy sa glownie dla osob bez stalego dochodu, (ale dla
                  pracujacych!!!) np. dla robiacych na zlecenia: jesli kasa splywa ci
                  niekoniecznie 1 kazdego miesiaca - kk sie przydaje. ponadto w wielu bankach
                  trzeba miec rachunek np pol roku zeby dostac limit w koncie lub/oraz stale
                  comiesieczne wplywy. latwiej moze byc wtedy o karte. podobnie - za limit
                  ostatnio kilka bankow zaczelo sobie ladnie liczyc... taniej wyszla mi karta...

                  dla tych, ktorzy zarabiaja i potrzebuja karty np do platnosci w internecie - nie
                  warto ryzykowac z tradycyjna visa. na szczescie pojawia sie wiele nowych
                  rozwiazan. przykladowo - ing eVisa. karta tylko do uzytku w internecie i
                  terminalach platniczych - nie da sie nia wyplacic kasy z bankomatu. ponadto nie
                  jest to karta kredytowa - trzeba wczesniej wplacic kaske na jej rachunek. ale ma
                  logo VISA i za pomoca jej numeru mozna robic zakupy w sieci (visa
                  electron-raczej nie mozna). dobra. jak ktos ma jakies pytania o cokolwiek z tych
                  tematow - niech pyta.
                  • Gość: jj Re: karta - plusy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 21:11
                    jakie oprocentowanie? Przecież mówię że tylko osioł zaciąga dług na karcie.
                    Normalny człowiek spłaca ja w terminie i wtedy żadne oprocentowanie nie ma
                    znaczenia. Po prostu nigdy tych odsetek nie płacisz. Płacisz stałą roczną
                    opłatę i ew. ubezpieczenie i nic wiecej!.
                    KK wcale nie jest dla osób o niestałych dochodach. To jest w ich sytuacji
                    bardzo drogi kredyt. Lepiej miec wtedy debet na koncie - taniej.
                    • bibbi5 chodzi o to, żeby plusy przewyższały minusy 20.09.06, 21:29
                      ale niestety, w przypadku karty kredytowej tak nie jest, wiem to
                    • Gość: original hmm Re: karta - plusy IP: *.chello.pl 20.09.06, 21:32
                      "Jak chcesz korzystac z kredytu to weź sobie
                      debet w koncie (w mbanku to koło 15%) ale nigdy na karcie!!!!"

                      wiec odpowiadam - zobacz oprocentowanie kart. czytamy ze zrozumieniem...
                      • Gość: jj nawet w mbank karta jest droższa niż debet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 06:24
                        j.w. Wydaje mi sie ze mylisz uzgodniony debet w koncie z kredytem na karcie.
                        nawet w mbanku to jest jak 9,5 - 13,5% a 15-19%
                        ta niby karta debetowa w mbanku zapewnia ci dostęp do kredytu. To nie jest to
                        samo co kredyt na karcie kredytowej. W rzeczywistości korzystasz z kredytu
                        odnawialnego na twoim koncie.
                    • Gość: original hmm czytamy ze zrozumieniem - lekcja 2 IP: *.chello.pl 20.09.06, 21:33
                      "KK wcale nie jest dla osób o niestałych dochodach. To jest w ich sytuacji
                      bardzo drogi kredyt. Lepiej miec wtedy debet na koncie - taniej."

                      sa banki gdzie latwiej dostac karte niz debet. dotarlo?
                      • Gość: jj no nie rozśmieszaj mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 06:06
                        no i co z tego? jak sie jest w takiej sytuacji że bank nie chce ci da debetu to
                        branie karty po to żeby na nie robic długi to jest idiotyzm. Jeszcze raz piszę:
                        jak ktoś myśli że karta nazywa sie kredytowa bo służy do pożyczania pieniędzy
                        to jest idiotą. Dotarło?
                • Gość: clarq Re: człowieku nie rób tego!!!! IP: *.chello.pl 21.09.06, 00:15
                  nie wypłacam. raz w życiu mi się zdażyło, ale to była konieczność. czasami tak
                  jest, że musisz mieć gotówke i nie masz innej możliwości.
        • Gość: takasobieprostakob nie warto IP: *.aster.pl 20.09.06, 15:07
          zjedza cie prowizje za wydanie i uzwyanie.
          • jjr44 z całym szacunkiem nie wiesz co piszesz. 20.09.06, 19:41
            jakie prowizje? płacisz raz w roku za używanie karty - ze 40zł (chyba że masz
            ambicję posiada złotej karty to może byc i parę stów). jak spłacasz regularnie
            to nic wiecej nie płacisz. Chyba że jesteś blondynką i nie spłacasz regularnie,
            zapominasz o terminach, wyciągasz pieniądze z bankomatu. wtedy wyjdzie ci dużo
            kasy (w city za spóźnienie albo przekroczenie limitu to jest chyba 50 zł a
            oprocentowanie długów zdrowo ponad 20%)
          • Gość: roo Re: nie warto IP: *.aster.pl 20.09.06, 21:52
            Tak sobie czytam i nie wierzę...

            Karty są trochę jak np. zapałki, noże, samochody czy filmy dla dorosłych itp. -
            czyli dla tych co wiedzą jak działają (plusy i minusy), jak ich używać i kiedy.
            Generalnie niewiedza szkodzi, jak w każdym wypadku, i trochę śmieszą mnie posty
            typu "jak zapomnisz spłacić to kaplica"... (Jak zapomnisz zatankować samochód
            to też jest szansa że staniesz w lesie).

            Ja mam dwie karty (każda z inną datą rozliczenia) i chwalę sobie bo:
            - lepszy cash flow (czemu mam płacić dziś jak za miesiąc?),
            - pieniążki sobie leżą i rosną (wolno ale zawsze),
            - kosztuje to niewiele - (ok. 2-3 zł/mies.),
            - samo się spłaca (karta i konto w tym samym banku) - wystarczy pamiętać żeby
            były środki na koncie, przelew za darmo. W takim wypadku jest też pełna
            kontrola wydatków w sieci(co, gdzie i za ile)

            Do rozliczeń wystarczy kartka i długopis albo jeszcze lepiej excel.

            Sama wygoda...

    • Gość: clarq Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.chello.pl 19.09.06, 23:14
      Używaj na codzień to proste i wygodne. Pieniądze procentują w banku, a ty przez
      cały miesiąc kupujesz na karte bez prowizji. na koniec miesiące
      dostajesz "wyciąg" z karty i wtedy spłacasz przelewem. następny miesiąc znowu
      kupujesz na karte. Ale bierz tylko karty wypukłe (nie baw się w płaskie typu
      visa electron czy mastercard electronic). Oczywiście cały czas mowimy o kartach
      kredytowych, a nie debetowych. Znasz różnice?

      Zalety:
      - dostęp do pieniędzy
      - brak problemów z resztą i drobnymi
      - dobra karta jest szybsza od gotówki.
      - powszechna akceptowalność.
      - dobre ubezpieczenia

      Wady:
      - brak
      • Gość: Pewex Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.cyberlex.pl 20.09.06, 09:05
        clarq napisał(a):
        Zalety:
        > - dostęp do pieniędzy
        > - brak problemów z resztą i drobnymi
        > - dobra karta jest szybsza od gotówki.
        > - powszechna akceptowalność.
        > - dobre ubezpieczenia

        Hmm no ciężko się nie zgodzić ale to samo oferuje każda karta płatnicza, więc zalety są jeszcze większe niż płatniczej którą niestety póki co posiadam tylko, ale brak podawania pinu to jest zaleta :)))) niesamowita i niewiarygodna :)))
        • Gość: clarq Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.chello.pl 20.09.06, 10:35
          ale to PIN nie zależy od tego czy kredytowa. ale od tego, że karty płaskie i
          chipowe potwierdza się pinem, a wypukłe bez czipa podpisem.

          Poza tym:
          - rezerwacje (hoteli, samolotów, samochodów), które nie zajmują twoich
          pieniedzy (na debetowej), a tylko blokują limit.
          - zazwyczaj brak opłat rocznych za karte.

          Polecam karte American Express Green.
          • Gość: kaqkaba Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: 194.150.166.* 25.09.06, 15:22
            Gość portalu: clarq napisał(a):

            > ale to PIN nie zależy od tego czy kredytowa. ale od tego, że karty płaskie i
            > chipowe potwierdza się pinem, a wypukłe bez czipa podpisem.
            Bzdura. Płatności z Visy Electron (karta płatnicza do konta) ptwierdzam
            podpisem. Płatność drugą kartą (też płska ale Visa kredytowa) potwierdzam
            PIN-em, acz czasmi proszą o podpis zamast PIN-u.
        • Gość: janek Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.isinfo.pl 20.09.06, 13:24
          sa tez plaskie karty platnicze ktore wymagaja potwierdzania podpisem. sam mam
          taka i sobie chwale.

          karta kredytowa natomiast to przede wszystkim koszty, koszty, koszty. nie masz
          czego załowac ze jej nie posiadasz. mialem kredytowke i jak dla mnie nie miala
          ona zadnych na tyle duzych zalet ktore by potwierdzaly wysokie koszty jej
          utrzyamania
          • jjr44 przesądy 20.09.06, 19:45
            jakie koszty? Mastercard który posiadam: 30zł na rok. I dzieki temu zawsze
            jestem w stanie zapłacic. I nie nosze ze sobą gotówki.
            oczywiście jeśli bierzesz kasę z bankomatu i płacisz tylko gotówką to do
            niczego ci karta.
          • Gość: hiolka Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 00:10
            > sa tez plaskie karty platnicze ktore wymagaja potwierdzania podpisem. sam mam
            > taka i sobie chwale.

            Do czasu, gdy ktos Ci ja ukradnie, a Ty tego w pore nie zauwazysz. Zwrociles
            uwage jak wielu kasjerow przyglada sie podpisom i porownuje je z karta?
            Niewielu...
      • Gość: asdf bzdura! IP: *.isinfo.pl 20.09.06, 13:18
        wady:
        - wysokie oprocentowanie
        - kosztowne ubezpieczenie
        - samo posiadanie tez kosztuje

        dobra karta platnicza ma wszystkie zalety kredytowej a jest o wiele tansza w
        uzytkowaniu.
        • jjr44 Re: bzdura! 20.09.06, 19:50
          Ubezpieczenie nie jest konieczne, oprocentowanie cię nie dotyczy jeśli kartę
          spłacasz, co to niby jest karta płatnicza i czym sie wg ciebie rózni od
          kredytowej? Mówisz o kartach bankomatowych? Nie wiesz człowieku o czym
          piszesz.
          • Gość: INŻYNIER Re: bzdura! IP: *.enviro-chemie.de 20.09.06, 19:54
            ubezpieczenie zabezpiecza się od tego że ktoś Ci gwizdnie kartę i zrobi
            zakupki ? jak ubezpieczysz nie stracisz tej kaski
            • jjr44 Re: bzdura! 20.09.06, 19:58
              No wiem ale jak ktoś jest taki cholernie oszczędny to może zrezygnowa - ja
              oczywiście mam ubezpieczoną kartę.
              • d_arek_d Re: bzdura! 21.09.06, 07:21
                No zobaczcie... A w Stanach bankom opłaca się:

                - nie liczyć żadnych opłat za posiadanie karty, choćby i złotej,
                - naliczać około 7% odsetek za zakupy,
                - nie liczyć dodatkowych opłat za używanie (jak kartę zgubi się, czy zostanie
                ukradziona i użyta, czy po prostu ktoś ukradnie dane i użyje, a jej właściciel
                zauważy nielegalne użycie dopiero na rachunku miesięcznym, wystarczy że to
                zgłosi, a rzeczona kwota zostaje najpierw zamrożona, a po wypełnieniu przez
                niego dostarczonego formularza - zdjęta z konta. Oczywiście karta z nowym
                numerem zostaje błyskawicznie i za darmo dostarczona dla klienta),
                - robić co chwilę promocje, za zakupiony w trakcie których towar można zacząć
                płacić po np. półtora roku (przez ten czas również bez oprocentowania),
                - przykłady można mnożyć.

                I robią to wszystkie banki, jak jeden mąż. I jakoś nie narzekają, że im się nie
                opłaca. A, w przeciwieństwie do Polski, instytucja bankructwa istnieje tam od
                zawsze. Ciekawe, co? A biedne nasze polskie kochaniunie banki nie mogą sobie
                pozwolić biedne nasze, na takie warunki, biedaczki.

                I, bidulki, żeby przetrwać muszą jeszcze często i gęsto stosować opłaty za
                transakcje i w ogóle obsługę konta (tu zbaczam już trochę w stronę RORu) przez
                Internet. A w innych krajach banki nie pobierają żadnych za to opłat
                (oczywiście za wyjątkiem zleceń niestandardowych typu transfer międzynarodowy).
                I żyją. I tyją. I rozwijają się. W Polsce na początku taka obsługa też była
                bezpłatna, ale teraz banki tłumaczą, że było to po to tylko, by zachęcić ludzi
                do obsługi kont przez Internet. No a w tak zwanej reszcie świata ta promocja
                trwa też od początku, ale końca jej nie widać. Bo i po co wprowadzać opłaty?
                Nie wystarczy, że pieniądze klienta leżą w banku i są przez ten bank obracane?

                Wygląda na to, że polskie banki robią przysługę klientom że w ogóle łaskawie
                pozwalają im na wpłacanie im pieniędzy do mnożenia na pożytek banków i
                akcjonariuszy! A przecież obsługa konta przez Internet to sprawa groszowa w
                porównaniu z okienkiem bankowym. Chodzi tylko o utrzymanie funkcjonalności
                oprogramowania, wykonywanie zautomatyzowanej księgowości, utrzymywanie
                funkcjonalności serwerowni. I wsio. I parę milionów klientów internetowych jest
                obsługiwanych.

                Ale nie w Polsce chyba! W Polsce te opłaty świadczą o tym, że po zalogowaniu
                danego klienta do systemu, na drugim "końcu" siada pracownik banku i wykonuje
                fizycznie zlecenia tego klienta. I stąd te opłaty. A głupawy klient sądzi, że
                to wszystko to tak automatycznie! A to jest tak, jak z tą genialną radziecką
                maszyną do obierania kartoszków (tą, z której podczas uroczystej prezentacji
                nagle dobiegł zdziwionych dygnitarzy głos: "Dajcie żyć! Błagam, wolniej te
                kartofle wrzucajcie! Już nie wyrabiam!").

                Normalnie uniosłem się, ale właśnie sobie przypomniałem i wyobraziłem jak
                jesteśmy oskubywani. Jest jedno wytłumaczenie tego stanu: brak konkurekcyjności
                instytucji bankowych, ich "dogadanie się" między sobą w imię dodatkowych zysków
                za friko. Bo gdyby konkurencja była zdrowa, to opłaty nie szłyby powolutku w
                górę, tylko chyba w kierunky odwrotnym... A może to ze mną coś nie tak?

                I jeszcze jedno: tym właśnie powinna zająć się ewentualna bankowa komisja
                sejmowa, a nie pierdołami. Ale to wołanie na puszczy. Pierdoły tylko pierdołami
                potrafią się zajmować. Punkt krytyczny społeczeństwa węgierskiego poznaliśmy.
                Jaki jest nasz?
                • kotek30 Re: bzdura! 21.09.06, 08:42
                  Czytam sobie, bo akurat zastanawiam się nad posiadaniem karty kredytowej. Twój
                  post jest chyba najbardziej trafny. Owszem, znalazłam banki, które wydają kartę
                  za darmo, po roku jednak wymagają już opłat (co najmniej 25 zł). Tylko jedna
                  karta na rynku jest całkowicie bezpłatna, wymaga się jednak od klienta robienia
                  nią przynajmniej pięciu zakupów miesięcznie (po roku). Niestety, bardzo trudno
                  ją otrzymać. Jeżeli spłaca się kredyt regularnie, to nie ma problemu (w żadnym
                  banku). A z innej beczki - jeżeli jednak w Stanach wygląda to inaczej, a się
                  opłaca, to znaczy, że banki polskie nas okradają. Wydaje się, że skoro w USA
                  niskie oprocentowanie i darmowość kart jeszcze pomnażają zyski zarówno banków,
                  jak i ich klientów, to może nasi bankowcy w końcu to zrozumieją i zastosują
                  podobną politykę.
                  • d_arek_d Re: bzdura! 21.09.06, 19:38
                    kotek30 napisała:

                    > Czytam sobie, bo akurat zastanawiam się nad posiadaniem karty kredytowej. Twój
                    > post jest chyba najbardziej trafny. Owszem, znalazłam banki, które wydają
                    kartę
                    > za darmo, po roku jednak wymagają już opłat (co najmniej 25 zł). Tylko jedna
                    > karta na rynku jest całkowicie bezpłatna, wymaga się jednak od klienta
                    robienia
                    > nią przynajmniej pięciu zakupów miesięcznie (po roku). Niestety, bardzo trudno
                    > ją otrzymać. Jeżeli spłaca się kredyt regularnie, to nie ma problemu (w żadnym
                    > banku). A z innej beczki - jeżeli jednak w Stanach wygląda to inaczej, a się
                    > opłaca, to znaczy, że banki polskie nas okradają. Wydaje się, że skoro w USA
                    > niskie oprocentowanie i darmowość kart jeszcze pomnażają zyski zarówno banków,
                    > jak i ich klientów, to może nasi bankowcy w końcu to zrozumieją i zastosują
                    > podobną politykę

                    Problem w tym, że u nas banki musiały się umówić by stosować tak słabe warunki.
                    W innym wypadku wolny rynek samoistnie spowodowałby, że co chwilę jakiś bank
                    dawałby korzystniejsze i korzystniejsze warunki. A jest wręcz odwrotnie.
                    Następna aferka...
                • Gość: jop Re: bzdura! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.06, 16:44
                  > Wygląda na to, że polskie banki robią przysługę klientom



                  poza nielicznymi, małymi,spółdzielczymi w Polsce nie ma polskich banków.
    • Gość: aniagran Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: 62.29.133.* 19.09.06, 23:26
      Wg mnie wszystko zależy od naszej silnej woli :) Znam to z autopsji. Jeśli z
      reguły jest sie osoba oszczędną, rozważną, ceniącą sobie każdy zarobiony grosz i
      potrafiącą nim zarządzać umiejetnie to karta kredytowa się przyda. Reszcie osób
      nie spełniających tych warunków zdecydowanie odradzam. Takich karta kusi, ciągle
      przypomina, że jak ci zabraknie zawsze możesz skorzystać, i pożyczyć całkiem
      niemało. Spłacanie- jest już mniej przyjemniejsze. Należy pamiętać, że jak
      pozyczysz- to kiedys i tak będziesz musiał oddać. Na czas oczywiście,a jeśli nie
      dasz rady całosci spłacić od razu - trzeba będzie dodatkowo płacić. A
      oprocentowanie z reguły jest znacznie większe niż na debecie na koncie.
    • Gość: Gość Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.security.pl 20.09.06, 00:16
      Jak najbardziej warto!
      Jeśli działasz "z głową", to za wszystko płącisz po wielu dniach od daty zapłaty
      (spłacając co miesiąc zadłużenie karty i nie płacąc odsetek).

      Od lat używam zaróno kart kredytowych, jak i debetowych. Doskonała sprawa, brak
      stresu i w Polsce i w innych krajach. Do tego, w dobrym banku z dostępem z
      Internetu możesz - nawet płacąć w innym kraju - błyskawicznie sprawdzić ile Cię
      to wyniosło i po jakim kursie przeliczono Twoje wydatki.

      W wielu przypadkach wypukła karta kredytowa jest wręcz niezbędna (np. rezerwacje
      hoteli, biletów lotniczych itd). Jeśli zdecydujesz się na kartę kredytową VISA,
      to dobrze mieć też płatniczą (debetową) MasterCard - lub odwrotnie. Rzecz jasna
      obie mogą być kredytowe - jeśli masz taką możliwość w Twoim banku/-ach.
    • Gość: rafał Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 00:18
      kartę kredytową warto mieć zawsze, ale jest duży minus- karty są najdroższym
      kredytem na rynku- rzecz jasna zależy jeszcze jaki bank się wybiera- niektóre
      mają oferty przyzwoite czyli taki które nie zabijają :) zawsze należy porównać
      oprocentowanie, opłatę za wydanie karty, za rozpatrzenie wniosku oraz miesięczną
      opłatę ( nie wszystkie banki mają takie opłaty )- karta przydaje się głównie w
      nagłych sytuacjach takich jak brak pieniędzy, konieczność zrobienia prezentu
      itd. osobiście polecam.... pozdrawiam.
      • Gość: z Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.chello.pl 20.09.06, 00:55
        karty kredytowe są świetną rzeczą dla osób o nieregularnych bądź nierównych
        dochodach. można wtedy chwilowe niedobory gotówki przerzucić na barki banku i
        darmowego kredytu

        zwykli ludzie żyjący z pensji często niestety ulegają pokusie darmowego
        kredytu, a potem płaczą. Bo kredyt jest owszem darmowy, ale do czasu. Jeśli po
        okresie karencji nie spłaci się CAŁEJ KWOTY ZADŁUŻENIA, to odsetki dobijają swą
        paskarską wysokością

        kartę kredytową trzeba mieć tak czy owak, bo jest potrzebna w podróży, do
        bukowania wielu usług w internecie, wypożyczenia samochodu itp. itd. Chyba, że
        ktoś żyje jak emeryt ze starego portfela, wtedy nie potrzebuje
      • Gość: azza Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.e-wro.net.pl 20.09.06, 00:58
        Smieszne troche te wasze wypowiedzi - banki robia ogromne pieniadze na kartach
        kredytowych, w USA jest to zyla zlota. U nas jeszcze nie ma takiego "klimatu"
        ale to tylko kwestia czasu.

        Karta kredytowa przydatna jest tylko gdy ktos duzo podrozuje po swiecie. W
        innych przypadkach zupelnie nie ma sensu - do wszytskich rzeczy ktore
        wymieniliscie wystarczy debetowa. Oczywiscie zalezy tez z ktorego banku, ja mam
        z Inteligo i nie dosc ze place za nia cos 99 groszy miesiecznie to dziala mi
        wszedzie - w internecie dzialala mi podczas wiekszosci transakcji wiec bilet
        przez internet rowniez moge kupic.

        Karty kredytowe, kredyty konsumpcyjne - to jest to czym zajmuja sie finansowi
        nieudacznicy.
        • smart_arse Re: Czy warto miec karte kredytowa??? 20.09.06, 07:02
          Azza kreujesz siebie na "znawce kart kredytowych" i finansowego udacznika a
          swoimi komentarzami dowodzisz, ze kompletnie nic na ten temat nie wiesz. Po
          pierwsze, przy tak duzej konkurencji na rynku a szczegolnie obecnosci bankow
          zachodnich mozna znalezc karte kredytowa, ktora ci podpasuje. Osobiscie
          polecam karty z 55 dniowym okresem platnosci a nie 45 dniowym (najlepiej
          American Express) i koniecznie z dolaczonym programem nagrod. Im wiecej
          uzywasz karty tym wiecej gromadzisz punktow, ktore sa przeliczane na bony
          uzywane pozniej na nowe zakupy. Po drugie, najlepiej jest trzymac wszystkie
          konta w jednym banku (kredyt na dom, karta kredytowa, etc) gdyz masz o wiele
          lepsza pozycje do wynegocjowania lepszych warunkow. Optymalny uklad jest taki,
          ze wszystkie twoje przychody (zarobki, inwestycje z gieldy, etc) ida
          automatycznie na splate twojego kredytu na dom a wszystkie zakupy (doslownie
          wszystkie !!!) sa robione karta kredytowa. Niczym innym nie musisz sie martwic
          poniewaz bank automatycznie potraca z twojego konta kredytowego na dom wszystko
          co musisz zaplacic aby "wyzerowac" karte kredytowa. Najwieksza zaleta tej
          opcji jest to, ze cale twoje dochody przez 55 (lub 45) dni lezaly nietkniete na
          twoim koncie i obnizaly oprocentowanie. Zeby tak sie dzialo oprocentowanie
          tego konta musi byc zmienne (jakiekolwiek w danej chwili bank oferuje) i nie
          mozna dac sie namowic bankowi na tzw. "bezpieczne zablokowanie procentow" na
          wypadek podniesienia stopy procentowej. Przy zmiennym oprocentowaniu twoje
          przychody obnizaja podstawe kredytu (oryginalna wartosc kredytu) i wlasnie
          wtedy co miesiac widzisz jak ona sie zmniejsza, gdyz placisz mniejsze odsetki.
          A ty w tym samym czasie mozesz prowadzic normalne zycie uzywajac tylko i
          wylacznie karte kredytowa. Takze Azza karta kredytowa jest dla ludzi, ktorzy
          wiedza co nalezy robic, zeby pieniadze pracowaly dla mnie a nie ja dla pieniedzy
          • Gość: Korekta Przyganiał kocioł garnkowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 12:43
            > Azza kreujesz siebie na "znawce kart kredytowych" i finansowego udacznika a
            > swoimi komentarzami dowodzisz, ze kompletnie nic na ten temat nie wiesz
            To samo można powiedzieć o tobie


            > Najwieksza zaleta tej opcji jest to, ze cale twoje dochody
            > przez 55 (lub 45) dni lezaly nietkniete na
            > twoim koncie i obnizaly oprocentowanie.

            Nie pisz bzdur. Te 45 dni to tylko przez jeden dzień w miesiącu.
            Okres na spłatę zadłużenia wynosi około 20, do 21 dni po zakończeniu "miesiąca" w którym płacisz kartą
            • smart_arse Re: Przyganiał kocioł garnkowi 21.09.06, 04:29
              Cos mi sie wydaje, ze masz powazne problemy z podstawowa matematyka. Jak to
              mozliwe, ze 45 dni jest tylko przez jeden dzien w miesiacu ?? Jakie 20 czy 21
              dni, o czym ty wogole piszesz ??? Mieszasz w tak prostych sprawach, ze az
              strach. Piszac o 45 dniach mialem na mysli okres od pierwszego dnia nowego
              cyklu na karcie kredytowej, do chwili potracenia calej zaplaty (obojetnie jak
              duzo bym nie wydal w ciagu 30 dni, czyli pelnego cyklu) dokladnie 45 dni
              pozniej. I wlasnie przez ten czas (45 dni) moje dochody lezaly nietkniete na
              moim koncie splaty domu i obnizaly podstawe oprocentowania codziennie, poniewaz
              w moim banku podstawa oprocentowania jest naliczana w stosunku dziennym a nie
              miesiecznym. I wlasnie to jest najwieksza zaleta tego systemu i uzywania karty
              kredytowej. W innym wypadku latalbym wszedzie z kilogramem bilonu lub
              banknotow, zeby robic zakupy - bez sensu.
        • Gość: magda Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.tpgi.com.au 20.09.06, 08:27
          nie trzeba podrozowac zeby poczuc korzysci plynace z posiadania karty. to latwo
          dostepny kredy nieoprocentowany przez pierwsze kilkadziesiat dni od
          skorzystania pieniedzy wiec moze byc smialo traktowany jak zrodlo kasy na
          czarna godzine.
        • jjr44 Kurioza 20.09.06, 19:57
          Ludzie naprawdę nie wiecie do czego służy karta kredytowa. Sam pomysł że można
          zaciagac kredyt na karcie to jest tak piramidalna głupota że nawet nie wiem jak
          to komentowac. No wtedy oczywiście to jest drogo - dwadzieścia parę procent.
          opłaty za przekroczenie limitu i za nieterminowe spłaty też są duże. Ale kto
          wam każe takie głupoty robic?

          płaskie karty niestety nie nadają się do płacenia w Internecie i w wielu
          miejscach nie są akceptowane.

          karty i kredyty są dla ludzi tylko trzeba wiedziec do czego służą. finansowi
          nieudacznicy i owszem nie mają karty bo po co? jak mają na czysto 500 PLN to
          mogą je przy sobie nosic.
    • Gość: Marcin z Chorążki Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 20.09.06, 00:56
      W moim przypadku nie warto.
      Wolę korzystać z karty debetowej lub gotówki, wówczas dużo łatwiej panować nad
      stanem konta. Wiadomo że najważniejszym celem wprowadzenia kart kredytowych
      jest zmniejszenie znaczenia samokontroli naszych finansów. Dużo łatwiej jest
      zdecydować się na zakup czegoś tam (co moglibyśmy kupić, ale przeżylibyśmy
      również nie kupując tego) wiedząc, że zapłacimy za to z przyszłej, a nie
      bierzącej pensji. Z reguły z tej przyszłej pensji zostało nam jeszcze do
      wydania dość dużo, a poza tym łatwiej nam uwieżyć że za ten miesiąc jakoś to
      będzie. Natomiast w danym miesiącu sytuacja może być mniej wesoła. Poza tym
      fizyczne przekazanie kasjerce gotówki jest bardziej odczuwalne niż prawie
      zupełnie bezbolesna transakcja elektroniczna, po której tylko zdaję sobie
      sprawę, że do 52 dni muszę przelać trochę większą kwotę. Poza tym transakcja
      kartowa wydawała się przyjemnością samą z siebie.
      Dopóki płaciłem kartą kredytową zaraz po wypłacie pensji większość otrzymanych
      środków przeznaczałem na spłatę karty, a wydatki kartowe bardzo często
      okazywały się nieprzemyślanymi. Rezygnacja z karty kredytowej sprawiła, że
      podczas analizowania wydatków żałuję znacznie mniej zakupów. W moim przypadku
      też nie sprawdziła się koncepcja "koła zapasowego". Mając kartę jako koło
      zapasowe łatwiej trwoniłem pieniądze, gdyż miałem świadomość, że jeśłi wydam
      więcej niż powinienem, zawsze będę mógł troszkę się zadłużyć.
      Proponuję test. Wystarczy podczas rozliczania wydatków kartą kredytową (np w
      chwili czytania miesięcznego wyciągu) zastanowić się, czy przy obecnym stanie
      finansów również na podobne wydatki bym się zdecydował.

      Drugą sprawą jest niekwestionowana zaleta posiadania w niektórych sytuacjach
      karty wypukłej. Niestety trudno znaleźć kartę embosowaną inną niż kredytową.
      • Gość: Kan Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.vc.shawcable.net 20.09.06, 06:13
        Oczywiscie ze warto. Mam od 30 lat i nie wiem jak sie obyc bez niej. A najlepiej
        taka ktora zbierp punkty. Jak sie czesto uzywa (ja place nawet za mala czarna)
        to punkty szybko sie zbieraja, Raz na rok uciulam darmowy wyjazd na Hawaje lub
        Meksyku.
        • antabus1 Re: Czy warto miec karte kredytowa??? 20.09.06, 10:03
          boże, znalazłem forum dla dzieci ;)? kawę pije na zeszyt (kredyt) a raz w roku
          leci na hawaje... czytasz co piszesz??? ;)))
      • Gość: dr_au Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.zax.pl 20.09.06, 14:20
        Mam kartę kredytową automatycznie spłacaną konta z hipoteczną linią kredytową,
        które może też zmniejszać bieżące zadłużenie z kredytu hipotecznego. Działa
        fajnie. Okres bezodsetkowy leci z karty, w ostatnim dniu terminu karta spłacana
        jest z konta. Jak wydałem więcej niż zarobiłem w danym miesiącu, różnica
        pokrywana jest z linii kredytowej, oprocentowanej jak kredyt hipoteczny. Daje to
        miłe poczucie stabilizacji finansowej i możliwość pokrywania z karty naprawdę
        sporych wydatków.

        Jednocześnie bardzo, ale to bardzo mobilizuje mnie do oszczędzania i uważania na
        każdy wydatek.

        Aczkolwiek trzeba uważać. W pierwszym roku posiadadania karty (jeższcze bez w.w.
        usług) coś sobie źle wyliczyłem okresy spłaty i jak wpadłem w zadłużenie na
        karcie, tak kilka miesięcy musiałem się z nego wygrzebywać, płacąc oczywiście
        bandyckie odsetki.
      • Gość: gekrepten Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 10:34
        Zgadzam się. Też wydawalam wiecej, gdy mialam karte kredytowa. Co z tego, ze pieniadze leza na koncie i procentuja, kiedy i tak co miesiac trzeba splacic prawie taka sama sume, jaka przyszla. Zaleta z nadzywzki pieniedzy na koncie dotyczy tylko pierwszego okresu rozliczeniowego.
    • Gość: magda Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.tpgi.com.au 20.09.06, 08:25
      warto. pamiataj ze kazda karta oferuje okres bez oprocentowania. ja mam karte
      na ktorej procent naliczany jest dopiero po 55 dniach od zakupu. czyli przez 55
      dni mam pozyczone pieniadze ktore mnie nic nie kosztuja. jesli jestes w ciagu
      55 dni splacic dlug to nic a nic cie to nie kosztuje. jedyna oplata to roczna
      oplata za uzywanie karty, ale to nie jest duza kwota.
      oczywiscie trzeba uwazac i nie szarzowac. potrzebne jest realne podejscie do
      sprawy. mam kolezanke ktora przez pomylke banku dostala karte z limitem 14,500
      dolarow i w ciagu pol roku wykorzystala 12tys... Same odsetki z tego to cos
      kolo 200$ na miesiac wiec katastrofa. trzeba pamietac, ze karta kredytowa to
      jak sama nazwa kredyt i trzeba go splacic.
      • Gość: Salmon Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.crowley.pl 20.09.06, 14:23
        i na takiej niewiedz banki zarabiaja.
        wiec tak:
        1) 55 dni bez kredytu to bajka. zalozmy ze cykl rozliczeniowy jest on 16 do 15.
        w tym czasie robisz zakupy. jesli bank daje 55 dni kredytu to znaczy ze do tego
        miesiaca dodaje ci 24 dni kredytu. jesli zakupy zrobisz 16 to masz faktycznie
        55 dni bez kredytu, ale jesli 15 to juz tylko 24 dni bez kredytu. tak wiec 55
        to czysto teroetyczna wielkosc (w dodatku zaklada ze miesiac ma 31 dni)

        2) odsetki. karta to abrdzo skomplikowany produkt - ale wiedza to tylko sosby
        ktore duzo o niej wiedza:) jesli nie splacisz zadluzenia w terminie to odsetki
        naliczaja ci sie "wstecz" - od dnia wykonania transakcji. diabelskie sa
        pramocje jakie keidys mial bank bph - karta kredytowa 116 dni bez odsetek. moze
        i tak, ale jesli nie splacilo sie choc czesci zadluzenia w terminie to odestki
        cofaly sie nawet te 116 dni wstecz i naliczaly. fajnie nie?:)

        3) oprocentowanie karne - zapomnij splacic karte w terminie - nie dosc ze jest
        oplata karna to jeszzce odsetki karne bardzo wysokie 9cofajace sie od daty
        wykonania transakcji)

        4) roczna oplata za wydanie karty - embosowane (wypukle) to zawsze ponad 50 zł.
        do tego oplaty miesieczne - np 2,5 za ubezpieczenie - nawet jak karty w danym
        miesiacu nie uzywasz. wtedy tez latwo to zapomniec splacic i juz leci kara.


        5) nie prawda ze bez KK zyje sie jak lesny dziadek - moza miec karte embosowana
        debetowa (np. visa classic w bph - podaje przyklad tego banku, bo w nim kiedys
        pracowalem).

        ja wybralem nie miec KK i nie zaluje.
        To jest dobre dla osob o dochodach powyzej sredniej, sumiennych, zakladajacych
        za co miesiac karta bedzie splacona w calosci, czesto kupujacych przez net,
        wyjezdzajacych za granice, wynajmujacych samochod. inne osoby jej nie
        potrzebuja. a ze banki twierdza inaczej...coz..one na tym zarabiaja.

        LUDZIE! banki zarabiaja wlasnie na KK wydanych dla osob malo zarabiajacych,
        ktore predzej czy pozniej sie na nich zadluza. klienci Private, Personal
        banking rzadko daja bankowi zarobic na karcie - bo ich wlasnie stac na splate
        calego ewentulanie zaciagnietego kredytu co miesiac.

        dobra, o kartach mozna by magsterke napisac. to wystarczy.
    • kropka9991 Re: Czy warto miec karte kredytowa??? 20.09.06, 08:38
      Jedna z zalet podnoszona na tym forum bywa mocno wątpliwa. W Polsce, owszem,
      karty wypukłe są bardziej przydatne, ale pojedź tylko do Niemiec albo nie daj
      Boże do Danii (ostatnie wakacje) to się mocno rozczarujesz. W bardzo wielu
      sklepach - nie akceptują kart w ogóle, jeśli już to tylko jakieś ichnie (logo
      VISA czy MCard nie robią na nich wrażenia). Trzeba iść do bankomatu i wypłacić
      gotówkę - oczywiście lepiej to zrobić z karty płatniczej płaskiej niż z
      kredytowej, zwykle wypukłej.
      Poza tym - operując niewielkimi kwotami miesięcznie, tak do 2-3 tys. zł
      wydatków, korzystanie z karty a potem przelewanie kwot raz na miesiąc to robota
      bez sensu.
      • Gość: karciarz pewnie ,ze warto.. IP: 193.201.167.* 20.09.06, 09:00
        dzięki temu ze mam kilka kart - nie mam problemu z rezerwacją lotu..obojętnie
        gdzie się znajduję. moge kupowac bez przeszkód przez internet.W trakcie podrózy
        zagranice nie muszę udowadniac ile mam kasy przy sobie bo pokazuję karty.Czasem
        nie zadziała Visa , czasem MasterCard wiec warto miec obie..Ogólnie nie
        narzekam .
        • Gość: gamma Re: pewnie ,ze warto.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 09:55
          dla mnie kompletnie nieopłacalne. Nie znoszę kredytów, a już kart kredytowych w
          szczególności. Oprocentowanie to po prostu lichwa a kwoty jakie może mi dać
          bank na kartę, mogę bez problemu pożyczyć od rodziny i oddawać w ratach bez
          odsetek. Ktoś tu napisał, że korzysta z kartyu a w tym czasie pieniądze mu
          procentują na koncie, ha ha. Ile tych procentów mu narośnie? - 0,01? Gdy
          tymczasem na karcie kred. - pewnie ponad 20% zabuli. Inna sprawa, że nie
          korzystam z możliwości rezerwacji lotów i tym podobnych bajerów, myślę, że
          karty kred. są może dobre ale dla ludzi bogatych (podobnie jak kredyty)
          • Gość: xxxx Re: pewnie ,ze warto.. IP: *.isinfo.pl 20.09.06, 13:32
            kiedys to sobie policzylem, zeby oprocentowanie na koncie pokrylo tylko koszt
            karty musialbym wydawac co miesiac prawie caly limit tej karty. zupelnie bez
            sensu. banki niezla wode z mozgu robia ludzim z tymi kartami.
          • ppo Re: pewnie ,ze warto.. 20.09.06, 22:44
            >mogę bez problemu pożyczyć od rodziny ...

            A jak ktoś nie ma rodziny? O sierotkach nie pomyślałeś?
    • Gość: mastercard Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: 193.109.212.* 20.09.06, 10:20
      nie wiem czyja to wina, czy banku czy łączy, ale kilka razy zdarzyło mi się, że
      moja karta nie została zaakceptowana - mimo tego, że nie ma na niej problemów
      ze spłacaniem w terminie zadłużenia albo brakiem limitu. baardzo nieprzyjmna
      sytuacja - szczególnie na stacji benzynowej... teraz korzystam z niej tylko gdy
      mam ... gotówkę w kieszeni albo kartę płatniczą - co w sumie jest bez sensu ;)
      • Gość: kilin Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 10:46
        Widze że przedstawiciele handlowi z banków robią sobie tu niezła reklame. Takie
        same teksty słysze przynajmniej raz w miesiącu jak mnie molestują. Zarabiam 700
        zł a kobieta w banku przekonuje mnie że to dla mnie świetny interes. Tylko nie
        wiem z czego bym spłacał zadłużenie a trzeba zrobic minimum zakupy za 300 zł bo
        ci jakąś surer opłate naliczą. Bez sensu. Nikt im tego gówna nie chciał brac to
        teraz dają karty ludziom nawet z takimi frajerskimi zarobkami jak ja mam. A jak
        nie będziesz robic zakópów na ta karte to będą cię molestowc telefonami 3 razy
        w tygodniu (citybank). Zdecydowanie odradzam. No może gdybym zarabiał 5000 to
        myslał bym inaczej ale cóż...
    • Gość: aga Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: 151.9.192.* 20.09.06, 11:27
      ja karty kredytowej na co dzien nie uzywam, jest jednak bardzo uzyteczna gdy
      wyjezdzam. zamiast nosic przy sobie gotowke- place karta.
    • Gość: asdf Zrezygnowalem. IP: *.isinfo.pl 20.09.06, 12:54
      Mialem karte kredytowa przez pewien czas i z niej zrezygnowalem. Oto dlaczego:
      - karta kosztuje - nawet jak z niej nie korzystasz bank kaze sobie placic za
      jej wydanie/odnowienie
      - "darmowy kredyt" nie dotyczy wyplat gotowki z bankomatu
      - operacje bezgotowkowe zalapuja sie na "darmowy kredyt", ale musisz placic za
      ubezpieczenie tego kredytu
      - wprowadza balagan w faktycznej wiedzy o stanie srodkow na koncie - na dobra
      sprawe nigdy nie wiesz jak faktycznie wyglada stan twojego konta z
      uwzglednieniem zadluzenia karty i najblizszych splat
      - oprocentowanie kredytu jest bardzo wysokie
      - poczucie bezpieczenstwa i/lub prestizu obiecywane przez bank jest tylko
      chwytem merketingowym - mielem karte i nie odczuwalem jakiegos szczegolnie
      wiekszego bezpieczenstwa ani prestizu - bo niby z czego ono mialo wynikac ? ze
      za wszystko zwiazane z korzystaniem z karty trzeba slono placic ?
      W sumie mimo bajerow obiecywanych przez bank placisz zawsze i za wszystko.

      Mialem i mam nadal zwykla "plaska" karte platnicza i jak dla mnie ma ona
      wszystkie funkcje karty kredytowej o wiele mniejszym kosztem:
      - sama karta i jej wznawianie jest za darmo
      - moge bezplatnie wypalcac gotowke z bankomatow (nie ze wszystkich, ale jednak)
      - moge placic bezgotowkowo i nie musze placic jakiegos ubezpieczenia
      od "darmowego kredytu"
      - mam porzadek na koncie bo karta platnicza wykorzystuje srodki bezposrednio z
      konta i nie da sie przegapic czegos i byc zmuszonym do wziecia niechcianego
      kredytu na zbujecki procent
      - jezeli potrzebujesz bezpieczenstwa zwiazanego z blizej niekreslona
      mozliwoscia wziecia gotowki na jakis nieprzewidywalny wydatek to popros bank o
      debet do konta. debet jest z reguly nizej oprocentowany niz kredyt na karcie i
      nie trzeba co roku placic za jego odnawianie.
      - ustaw rozsadne limity dzienne/miesieczne na karcie i nie bedzie tez wiekszego
      problemu w przypadku zgubieniu karty itp. bank i tak odpowiada za straty
      przekraczajace 150euro.

      Najlepiej o karcie kredytowej swiadczy moim zdaniem fakt w jaki banki traktuja
      posiadacza karty kredytowej w przypadku starania sie o jakis inny kredyt np.
      hipoteczny. Osobiscie to sprawdzalem i samo posiadanie karty kredytowej z
      limitem 5000 zmniejszalo moja zdolnosci kredytowa (bralem kredyt hipoteczny) o
      60 tys !!! Wyciag z konta (z debetem) bank chcial tylko z ostatnich 6 miesiecy,
      wyciagi z karty kredytowej - z ostanich 24 miesiecy !!!

      Nie polecam. Nie pakuj sie w to.
      • Gość: dzieciol Re: Zrezygnowalem. IP: 204.104.55.* 20.09.06, 13:48
        Coż, opłaty zależą od banku. Przykładowo w takim mBanku przy odpowiednio dużych
        obrotach na karcie nie ma żadnych opłat za wydanie/wznowienie.

        Tak jak piszą inni, ostatnim powodem żeby użyć karty jest zaciągniecie kredytu
        (a zwłaszcza gotówkowego porzez wypłatę w bankomacie), już lepiej mieć kredyt
        odnawialny w koncie osobistym.

        Są karty bez obowiązkowych ubezpieczeń, z podglądem do bieżących transakcji
        przez internet.
      • Gość: Gość Re: Zrezygnowalem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 13:53
        A ja mam kartę kredytową już kilka ładnych lat i jestem z niej bardzo
        zadowolona. Jeszcze nigdy nie płaciłam odsetek. Staram sie korzystać tylko z
        darmowego kredytu do 52 dni. Zadłużenie zawsze spłacam w całości. Za kartę
        płacę rocznie 45 zł.Gorąco polecam kartę kredytową ale tylko dla ludzi , którzy
        potrafią korzystać z niej rozsądnie.
      • Gość: gosc iza Re: Zrezygnowalem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 21:08
        A to dziwne bo kiedy ja bralam kredyt hipoteczny fakt posiadania karty
        kredytowej przez moja mame ktora jest wspolkredytobiorca dal nam wieksza
        zdolnosc kredytowa. Moze dlatego ze byla zawsze regularnie splacona
    • Gość: mcguirre Bezpieczeństwo. IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 20.09.06, 14:03
      Przede wszystkim bezpieczeństwo. Karta kredytowa jest lepiej zabezpieczona i
      kontrolowana przez bank. Możesz wykupić ubezpieczenie na wypadek kradzieży
      (groszowa sprawa) a w przypadku transakcji nietypowych bank (przynajmniej te
      przyzwoite) skontaktuje się z Tobą lub akceptantem czy faktycznie płcisz taka
      kwotę. Pieniądze na karcie to kasa banku a nie Twoja tak jak w przypadku
      debetówki więc bank musi o nią dbać. W przypadu debetówki guzik ich to
      obchodzi. Jeżeli nie zaciągasz kredytu i spłacasz regularnie jest to bardzo
      fajna sprawa.
      • Gość: Salmon Re: Bezpieczeństwo. IP: *.crowley.pl 20.09.06, 14:36
        to co piszesz ywnika z twojej wiedzy jako klienta, a nie pracownika banku.

        "Przede wszystkim bezpieczeństwo. Karta kredytowa jest lepiej zabezpieczona i
        kontrolowana przez bank"
        a wlasnie ze KK nie jest bazpieczna - jak ja zgubisz albo ktos ci jaukradnie to
        od razu moze zrobic zakupy przez net, mowimy o karcie embosowanej.

        "Możesz wykupić ubezpieczenie na wypadek kradzieży (groszowa sprawa)"
        takie ubezpieczenie dziala do paru dni wstecz. np. jesli ktos ci w poniedzialek
        ukradnie karte i narobi na nie zakupow, a ty zauwazysz to w piatek, to juz
        najczesciej po ptakach. ale ni emowie ze nam wszystkie KK - to ubezpieczenie
        trzeba sprawdzic dokladnie w banku w ktorym sie ma karte.

        "a w przypadku transakcji nietypowych bank (przynajmniej te przyzwoite)
        skontaktuje się z Tobą lub akceptantem czy faktycznie płcisz taka kwotę."
        zgadza sie, ale to dotyczy wszystkich kart - sa w banku specjalne sytemy
        komputerowe ktore analizuja dokonane transakcje. jak jest cos podejrzanego (np.
        emerytka robi nagle duze zakupy w sex shopie) to sie do klienta dzwoni i pyta
        czy faktycznie te zakupy zrobil.

        "Pieniądze na karcie to kasa banku a nie Twoja tak jak w przypadku debetówki
        więc bank musi o nią dbać. W przypadu debetówki guzik ich to obchodzi"
        bank dba o kazda swoja zlotowke :)

        "Jeżeli nie zaciągasz kredytu i spłacasz regularnie jest to bardzo fajna sprawa"
        zgadza sie:).
        • mcguirre Re: Bezpieczeństwo. 20.09.06, 14:56
          Dnośnie bezpieczeństwa. Masz określony czas na zgłoszenie kradzieży lub
          zgubienia karty. Jeżeli zgłoscisz w terminie to bank odpowiedzialnośc bierze na
          siebe a jeżeli ktoś orientuje się, że nie ma karty po pięciu dniach to
          faktycznie niech kart nie porywa się na karty. Po prostu ich nie potrzebuje bo
          ich nie używa.
        • krzysztof.cukier Re: Bezpieczeństwo. 21.09.06, 16:00
          Zgadza się, i co najciekawsze te systemy zabezpieczeń faktycznie działają.
          Ja miałem kiedyś 2 takie przypadki:
          - w sklepie na lotnisku w Rzymie kupiłem coś, wyszedłem ze sklepu, zobaczyłem
          coś na wystawie i kupiłem to. Czyli były 2 transakcje w tym samym skelpie w
          przeciągu powiedzmy 5 min. Wyszedłem ze sklepu a za mną leci sprzedawczyni że
          mój bank do mnie dzwoni :)
          - a drugi przypadek to jak rezerwowałem hotel za granicą przez internet i
          pomyliłem sie w dacie ważności karty. Transakcja została oczywiście odrzucona
          przez system, przyszedł mi mail ze stronki www że anulowali transakcję więc
          zacząłem wprowadzać rezerwację jeszcze raz, w tym momencie zadzwonił mój bank
          czy robiłem jakąś płatność w kraju gdzie był ten hotel i czy mogę potwierdzić
          co było powodem anulowania transakcji.
          Czyli systemy zabezpieczeń zadziałały :)
    • Gość: Aniek Dlaczego wypukła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 14:26
      Ktoś wyżej napisał, zeby brać wypukłą karte. Dlaczego? Jakie ma to znaczenie?
      Rozumiem, że mają wiekszy limin, ale co poza tym?
      • Gość: Salmon Re: Dlaczego wypukła? IP: *.crowley.pl 20.09.06, 14:41
        nie zawsze wiekszy limit.
        karta wypukla (embosowana) umozliwia zarezerwowanie biletu przez internet,
        kupno czegos, jest niezastapiona w przypadku wypozyczania samochodu (kaucja).
        ale tez jest mniej bezpieczna - jej zgubienie to ryzyko ze ktos ci jej od razu
        uzyje do swoich celow. ma to czywiscie krotkie nogi, ale potem masz zabawe z
        policja, prokuratura, sadem i pelno stresu.

        karta kredytowa plaska powstala (w 90%) dla plebsu (slowo uzyte trocje w
        przenosni) - nie oszukujmy sie.
        Bank nie chce podjac ryzyka zeby wydac im embosowana, a chce zarobic. wiec
        wyszedl kompromic - plaska KK :)
    • Gość: Gość Warto! Ale pamiętaj o paru niuansach... IP: *.aster.pl 20.09.06, 14:50
      1. Jeżeli już to "wypukła" - w wielu punktach, albo np. w taksowce są jeszcze
      tylko takie czytniki;
      2. Jadąc za granicę sprawdź czy karta będzie akceptowana - np. na szwajcarskich
      stacjach benzynowych, zwł. na prowincji, karty kredytowej polskiego banku nie
      przyjmą; płatniczą - jak najbardziej.

      A tak w ogóle karta kredytowa to nic innego jak linia kredytowa+plastikowy
      kartonik :-). Więc jeżeli umiesz zarządzać pieniędzmi, to karta jest wygodna +
      daje dodatkowe bezpieczeństwo wrazie jakichś oszustw itp. (pieniądze traci
      bank, a nie Ty). Jeżeli zaś pieniądze leją Ci się przez palce, to lepiej nie
      ryzykować :-)
    • hjuston Re: Czy warto miec karte kredytowa??? 20.09.06, 15:35
      warto, ale tylko taka ktora sie splaca od razu i z ktorej ty mozesz miec jakies
      bonusy (jakies punkty, mile lotnicze itd)

      houston.blox.pl
    • the.gypsy Re: Czy warto miec karte kredytowa??? 20.09.06, 15:46
      warto. tylko zebys nie szalala.
    • alamar1 Re: Czy warto miec karte kredytowa??? 20.09.06, 16:03
      Ja mam zwykłą kartę płatniczą - zwykle posiadam 1-2 tys. zł na koncie na bieżące
      wydatki i z nich opłacam to co muszę.

      Kredyty konsumpcyjne to głupota, kompletnie nieopłacalne - nie używam ich, wolę
      zabezpieczać sobie płynność finansową przez oszczędności.

      Płatności przez net - mam w mBanku kartę do tego typu płatności, gdy potrzebuję,
      to przelewam środki na kartę i płacę (a więc jest to super bezpieczne). inna
      sprawa, że pewnie sobie ją za jakiś czas odpuszczę, bo zwykle przelewy
      internetowe (albo mTransfer) załatwiają sprawę.

      Po co więc mi karta kredytowa? :)
    • Gość: gość stanowczo nie warto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl 20.09.06, 16:54
      mając kartę kredytową wydajemy więcej kasy niż mamy, a potem jesteśmy w dołku
      finansowym. Nie każdy zna granice rozsądku, a banki tylko na to czekają
      • Gość: Gutek Re: stanowczo nie warto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dyn.optonline.net 20.09.06, 17:45
        Zgadzam sie w 100%
      • Gość: expert Re: stanowczo nie warto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 17:54
        karta kredytowa to koń trojański!!!! absurdem jest jeszcze za to płacić. w
        normalych krajach, gdzie ludzie są swiadomi swych praw, bank m usi zaoferować
        jakis bonus, by ktoś zechciał jego karte miec w porfelu.to byłoby na tyle w
        temacie
        • Gość: I-m Re: stanowczo nie warto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 20.09.06, 18:52
          Wszystko zależy od Twoich potrzeb. Ja jako typowy przedstawiciel plebsu,
          aekonomiczny humanista, bardzo sobie chwalę korzystanie z karty. Zarabiam
          niewiele - mityczne 1200, a kartę traktuję jak środki na czarną godzinę. Nie mam
          oszczędności, więc nie mogę się nimi posiłkować, nie mam rodziny od której
          mógłbym cokolwiek pożyczyć.
          Od kiedy mam kartę żyje mi się spokojniej - jakaś nagła potrzeba - np. dentysta?
          (na tym nie oszczędzam), but mi się rozwalił? Idę, płacę, kupuję i nie
          denerwuję się. Wydam 500 złotych, spłacę to w całości, albo po 250 w dwa
          miesiące. Mówi się trudno.
          • Gość: INŻYNIER Zarabiaj na karcie kredytowej IP: *.enviro-chemie.de 20.09.06, 19:50
            wyobraź sobie że zarabiasz 5000 i wpłacasz wszystko na dobrą lokatę 30 dni (np.
            millebank 7% rocznie)
            wszystkie opłaty robisz kartą kredytową, wymaga gimnastyki ale wykonalne
            mając min 30 dni darmowego kredytu twoja lokata przyniesie Ci 29,10 zł
            karta kredytowa może byc bezpłatna ale lepiej ją ubezpieczyć za około 2 zł więc
            zarabiasz miesięcznie 27,00 zł
            coś pokręciłem ?
            • Gość: Wyliczenia Panie inż. weź kalkulator!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 21:02
              > wyobraź sobie że zarabiasz 5000 i wpłacasz wszystko na dobrą lokatę 30 dni (np.
              >
              > millebank 7% rocznie)
              > wszystkie opłaty robisz kartą kredytową, wymaga gimnastyki ale wykonalne
              > mając min 30 dni darmowego kredytu twoja lokata przyniesie Ci 29,10 zł

              Stek bzdur

              Lokata roczna, a kartę trzeba spłacać co miesiąc w całości. To pierwsza bzdura.
              Na koncie najwięcej będzie ok. 3,5% (w BPH jest 3,7%, ale konto bajecznie drogie)
              z 5000 3,5% da ci na miesiąc 14,58 zł
              Od tego bank potrąci ci belkowe = 2,85 zł
              czyli dostaniesz 11,73 zł
              Po odliczeniu ubezpieczenia, o którym wspominasz to już niecałe 10 zł/m-c
              Ubezpieczenie to ze 3 zł/m-c
              Odejmij 1 zł za przelew na spłatę karty
              Zostaje 7,73 zł
              Rocznie to da 92 zł

              Opłata roczna za kartę to zazwyczaj około 75 do 80 zł
              W kieszeni po roku zostanie kilkanaście złotych.

              A wystarczy raz spóźnić się ze spłatą o jeden dzień lub pomylić i spłacić i 20 groszy za mało i bank dowali ci karną, regulaminową opłatę za nieterminową spłatę w wysokości zwyczajowych 50 zł
              Do tego odsetki od 5 tys za 52 dni w wysokości 22%, czyli 159 zł
              Czyli jeden dzień spóźnienia będzie cię kosztował 209 zł.
              • ppo Re: Panie inż. weź kalkulator!!! 20.09.06, 22:26
                Tzw. "belkowe" jest tylko dla wkładów powyżej 100000pln. Nikt od 5000 nie
                sciągnie podatku.
                • Gość: ms Re: Panie inż. weź kalkulator!!! IP: 65.57.245.* 21.09.06, 05:45
                  Zmienialo sie cos? zdawalo mi sie ze banki (w polsce) automatycznie potrącają
                  belkowe od wszystkich zysków z lokat.

                  a jeśli masz na myśli kombinowanie oszustw podatkowych na 20 zl rocznie to znam
                  lepiej oplacalne i legalne zajęcia
                  • ppo Re: Panie inż. weź kalkulator!!! 21.09.06, 13:50
                    > Zmienialo sie cos? zdawalo mi sie ze banki (w polsce) automatycznie potrącają
                    > belkowe od wszystkich zysków z lokat.

                    No właśnie. ZDAWAŁO ci się.

                    > a jeśli masz na myśli kombinowanie oszustw podatkowych na 20 zl rocznie to
                    znam
                    > lepiej oplacalne i legalne zajęcia

                    Rozumiem, że to żart? Mało śmieszny, ale ten jeden raz ci wybaczam.
          • bibbi5 Re: stanowczo nie warto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.09.06, 21:27
            tym bardziej nie powinieneś jej mieć
    • Gość: bankrut Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.sdb.lublin.pl 20.09.06, 18:37
      O jaką kartę Ci naprawdę chodzi? O kartę płatniczą, czy kartę kredytową.
      Płatniczą zapłacisz do wysokoście tego, co masz na wolnym koncie w banku. Karta
      kredytowa to taka, którą możesz zapłacić do wysokości większej niż masz na
      koncie, ale pracodawca przeleje na Twoje konto pieniądze za pracę, wówczas bank
      sobie to, na co jeszcze nie miałeś pieniędzy odzyska. Mój bank proponował mi
      kredytową, ale odmówiłem. Nie lubię zaciągać długów. Zwłaszcza w banku. Ale
      dwie karty płatnicze mam. Praktycznie używam tylko jednej. Ta druga przydaje
      się tylko za granicą. Wygoda duża. Nie trzeba mieć w domu większej gotówki.
      Jedynie w małych sklepikach nie respektują kart. Ale już w dobrej, renomowanej
      restauracji kelner przychodzi z maszynką i płaci się kartą. Jedynie napiwku nie
      można dać kartą. Dlatego warto nosić parę groszy na tę okoliczność.
    • Gość: prolo Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.09.06, 19:41
      Potwierdzam to, co już ktoś napisał. KARTA KREDYTOWA TO POWAŻNY PROBLEM DLA OSÓB
      STARAJĄCYCH SIĘ O KREDYT. NAWET NIE UŻYWANA ZMNIEJSZA ZDOLNOŚĆ KREDYTOWĄ
      • Gość: majkel Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: 89.124.147.* 20.09.06, 20:58
        no normalnie stado debili pierwzy pisze ze w szwajcarii nie przyjmuja karty
        kredytowej z polskiego banku ale platnicza juz tak nie ma polskiej czy ruskiej
        karty sa karty z roznyh systemow VISA MC czy AMEX
        tak samo niby w niemczeh czy danii hyba ludzie te kraje to widzieliscie na
        pocztowce VISA kredytowka przehodzi wszedzie
        • Gość: majkel Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: 89.124.147.* 20.09.06, 20:59
          aha i wlasnie historia kredytowa jaka sobie wyrabiasz na karcie to jest to co
          potrzeba do wziecia kredytu wiekszego nie obniza a wrecz poprawia twoj wizerunek
          jako kogos kto kontroluje swoej wydaarki zadluzenie i tak dalej
          • Gość: gosc iza Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 21:13
            w dziwnych bankach kredyty hipoteczne bierzecie. To moze dlatego karta costam
            wam obniza, bo mnie naprawde pomogla kupic mieszkanie jesli mozna tak powiedziec
        • Gość: Gość Widać że nie masz pojęcia o czym piszesz IP: *.aster.pl 20.09.06, 21:53
          Spróbuj zapłacić na szwajcarskiej prowincji kartą kredytową polskiego banku -
          dowiesz się czy taka karta jest wiarygodna czy nie. Otóż nie jest.
      • Gość: mleko chude Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 20.09.06, 22:09
        Bzdury! Przynajmniej w USA, czy w Kanadzie
        posiadanie karty kredytowej (i regularne
        placenie rachunkow) wplywa DODATNIE na
        tzw. "credit score"!!
        • Gość: ms Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: 65.57.245.* 21.09.06, 05:50
          no tak ale wątek zaczął się od pytania z polskiego podwórka. Więc żadne bzdury

          w polsce system bankowy nie wdrożył takiego systemu kart kredytowych i historii
          kredytowych jak w USA.

          I możliwe, że to się tu nie przyjmie. Tak jak np. czeki, też typowo anglosaskie
          podejście do bankowości
    • Gość: joanna Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: *.gtconnect.net 20.09.06, 20:54
      Warto. Nie wiem jak jest w Polsce, ale w Kanadzie wszyscy maja karte - nawet
      jesli jest to malenki kredyt. Wielu operacji nie mozna dokonac bez karty
      (nawet jesli sie placi gotowka) - rezerwacja biletow, hotelu, zwykle zalozenie
      konta w wielu wypozyczalniach... Przypuszczam, ze bedzie tak w Polsce.

      Zaciaganie kredytu w banku - ulatwione, jesli ma sie juz kredyt (karte!). Po
      prostu - warto. Chocby po to, zeby w podbramkowej sytuacji pozyczyc od siebie,
      nie od przyjaciol.

      Oczywiscie warto ja splacac i nie miec dlugow.
      • Gość: ms Re: Czy warto miec karte kredytowa??? IP: 65.57.245.* 21.09.06, 05:53
        fakt jest taki, że w Polsce dopiero niedawno banki zaczęły wychodzić z
        propozycjami kart kredytowych dla szerokiego grona klientów

        może się to przyjmie szerzej tutaj, ale do takiego stopnia jak w Kanadzie nieprędko
      • amatil Re: Czy warto miec karte kredytowa??? 21.09.06, 08:07
        > Zaciaganie kredytu w banku - ulatwione, jesli ma sie juz kredyt (karte!). Po
        > prostu - warto. Chocby po to, zeby w podbramkowej sytuacji pozyczyc od siebie,

        W Polsce w większości przypadków posiadanie karty obniża zdolność kredytową,
        przynajmniej jeśli chodzi o kredyty hipoteczne. Porównanie z Kanadą bez sensu –
        to zdaje się ten kraj, w którym używa się czeków?

        Poza tym, jak ktoś będzie pożyczał tylko w sytuacji podbramkowej, to zabuli
        słono za nieużywanie karty jeśli tylko takie sytuacje się nie zdarzą.
    • Gość: Tyron Miej na uwadze jeden minus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 21:52
      Jeden minus, o ktorym malo kto pamieta:
      Ja mam AmEx'a z limitem 3 000PLN miesiecznie. Jak bralem kredyt hipoteczny bank obnizyl moja zdolnosc kredytowa o 30 000 PLN z racji posiadania tej karty!

    • ppo Pewnie, że tak. 20.09.06, 22:20
      Nie musisz odkładać pieniędzy "na czarną godzinę" (np. wysiądzie ci pralka,
      lodówka, telewizor, samochód) tylko masz na to kredyt. Kapitał możesz wtedy w
      całości inwestować, a nie zamrażać na koncie a'vista oprocentowanym poniżej
      inflacji (czytaj: ciułać nie wiadomo na co odmawiając sobie wszystkiego i w
      rezultacie i tak stracić). Poza tym w niektórych sytuacjach karta jest
      potrzebna jako potwierdzenie wiarygodności finansowej (np. wypożyczenie auta).
      Natomniast używanie jej jak karty płatniczej do codziennych zakupów to
      rzeczywiście bardzo kiepski pomysł (złodziejskie oprocentowanie- wydawanie nie
      swoich pieniędzy- w rezultacie pętla zadłużenia)
      Pozdrawiam :)
      • Gość: ms Re: Pewnie, że tak. IP: 65.57.245.* 21.09.06, 05:56
        warto zaznaczyć, że w Polsce nie ma takiego systemu wypożyczania samochodów na
        taką skalę jak to jest w USA
        • ppo Re: Pewnie, że tak. 21.09.06, 13:54
          > warto zaznaczyć, że w Polsce nie ma takiego systemu wypożyczania samochodów na
          > taką skalę jak to jest w USA

          Tzn. nie jest to tak popularne, bo jest relatywnie drogie. Zasady jednak są
          identyczne (karta embosowana jako potwierdzenie wiarygodności finansowej) bo
          działają te same firmy. Powiem nawet, że łatwiej jest to "obejść" w USA niż w
          Polsce.
    • jako_tako Re: Czy warto miec karte kredytowa??? 21.09.06, 11:57
      Nie da sie jej nie miec: nie kupisz biletu lotniczego, nie zarezerwujesz hotelu
      za granica, nie wynajmiesz auta, nie zrobisz zakupow w wiekszosci sklepow
      internetowych.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka