Gość: klient
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.09.07, 17:51
Kredyt na dowód w PKO BP
Rzeczpospolita
W największym polskim banku szykuje się rewolucja. Już we wrześniu
PKO BP zacznie pożyczać pieniądze bez zaświadczenia o dochodach i
bez żadnych zabezpieczeń. Także tym, którzy nie są jego klientami.
Żeby dostać od PKO BP pieniądze, już wkrótce wystarczy dowód
osobisty oraz informacja o wynagrodzeniu. Sami będziemy podawać, ile
zarabiamy, nie trzeba będzie przynosić specjalnego zaświadczenia z
pracy. Bank nie będzie również wymagał żadnych zabezpieczeń, choć do
tej pory jego klienci musieli podpisać weksel. Oczywiście PKO BP
będzie sprawdzał, swoich potencjalnych klientów w Biurze Informacji
Kredytowej.
Szybki, łatwy, zrozumiały
- Zależy nam na tym, żeby nasz kredyt był szybko i łatwo dostępny, a
dodatkowo, żeby jego warunki były zrozumiałe dla klientów -
wyjaśnia "Rz" wiceprezes PKO BP Robert Działak. Dlatego umowa
kredytowa będzie zajmowała tylko dwie kartki. Podobnie jak Pekao SA
czy BPH także PKO BP zamierza promować swój produkt, przedstawiając
wysokość rat. - Do tej pory rozmawialiśmy z klientem przede
wszystkim o oprocentowaniu - mówi Robert Działak.
Nowością jest także rozszerzenie przez bank grupy docelowej
klientów. Dotychczas PKO BP swojej pożyczki gotówkowej nie
proponował osobom o niskich zarobkach. Teraz ma to się zmienić. -
Średnia wartość kredytu wynosi obecnie około 8 tysięcy złotych,
chcemy, żeby się obniżyła do 3 - 4 tysięcy - wyjaśnia wiceprezes
banku.
Pożyczanie na dowód osobisty niewątpliwie wiąże się ze zwiększonym
ryzykiem. PKO BP nie ukrywa, że aby zrekompensować to ryzyko, będzie
zmuszony podnieść oprocentowanie. Podobnie jak inne instytucje także
największy polski bank detaliczny planuje sprzedawać razem z tymi
kredytami ubezpieczenia. Gdy uzna, że pożyczka dla jakiegoś klienta
wiąże się z ekstraryzykiem, będzie on miał do wyboru albo zakup
polisy, albo podwyższone oprocentowanie.
Liczą na emerytów
- To jest niezwykle lukratywna część rynku bankowego. Wystarczy
spojrzeć na rentowność takich instytucji jak choćby AIG Bank czy
Euro Bank, które wyspecjalizowały się w pożyczaniu pieniędzy także
osobom o niskich dochodach - mówi Marek Juraś, analityk z DM BZ WBK.
Marta Jeżewska z Domu Inwestycyjnego BRE Banku dodaje, że ten
produkt na pewno przyciągnie do największego polskiego banku nowych
klientów i być może spowoduje również, że osoby, które już
korzystają z usług PKO BP, zainteresują się nowym kredytem. Mowa na
przykład o emerytach. Wielu z nich ma bowiem od lat konta w tym
banku, ale pieniądze pożycza m.in. w Euro Banku, który już
niejednokrotnie reklamował, że chętnie udziela kredytów właśnie
emerytom i rencistom. Tymczasem w PKO BP ci ludzie mogli po prostu
pieniędzy nie dostać ze względu na zbyt niskie dochody.
Element strategii
Poluzowanie kryteriów oceny potencjalnych klientów jest częścią
strategii spółki przygotowanej w pierwszym półroczu tego roku.
Wynika z niej, że zdecydowana większość dochodów PKO BP ma wkrótce
pochodzić z obsługi klientów indywidualnych. - Najwięcej pieniędzy
mają przynosić karty kredytowe, kredyty hipoteczne, fundusze
inwestycyjne oraz pożyczki gotówkowe i ratalne - przekonywał
akcjonariuszy na ostatnim walnym zgromadzeniu Rafał Juszczak, prezes
banku.
Do listy banków, którzy oferują już tego typu pożyczki, dołączył w
wakacje ING Bank Śląski. Z kolei na początku roku Deutsche Bank PBC
stworzył specjalną sieć oddziałów o nazwie db kredyt,
wyspecjalizowaną w pożyczaniu pieniędzy. Wczoraj Bank Ochrony
Środowiska poinformował, że 1 września wprowadzi na rynek nową
pożyczkę gotówkową.
ELIZA WIĘCŁAW
PKO BP wkracza na dochodowy rynek
Poluzowanie kryteriów oceny potencjalnych klientów jest częścią
strategii spółki przygotowanej w pierwszym półroczu tego roku.
Wynika z niej, że zdecydowana większość dochodów PKO BP ma wkrótce
pochodzić z obsługi klientów indywidualnych.
Pożyczki atrakcyjne dla banków
Obszar kredytów konsumenckich jest i będzie atrakcyjny dla banków.
Mimo dynamicznego rozwoju rynku bankowego nasycenie tymi kredytami
jest jeszcze relatywnie niskie. Jednak pożyczając pieniądze grupie
osób z niższym wynagrodzeniem, banki muszą się liczyć z większym
ryzykiem. Portfel kredytów może się okazać jakościowo gorszy. Wydaje
się jednak, że naturalną koleją rzeczy jest stopniowe
przygotowywanie przez banki produktów dla klientów, którzy są
bardziej ryzykowni. W takich wypadkach bank może żądać wyższej marży.