zdzichu-nr1
24.07.03, 21:06
Popularnością cieszą się obecnie bezpieczne karty internetowe, które samemu
ładuje się gotówką on-line i takoż samo rozładowuje. Można też sobie na nich
czasowo podnieść limit, gdy ma być większa transakcja.
Niestety, jak się okazuje nie zawsze można w necie taką kartą zapłacić.
Doświadczyłem tego kupując sobie wycieczkę za 1700 euro; po paru dniach
zadzwonili z Niemiec że mokra d*** i mam zrobić przelew (a wylot pojutrze!).
Na szczęście multibank stanął na wysokości zadania i zrobiłem ten przelew
przez telefon natychmiast. Wiem z innych forów, że podobne przygody dzieją
się przy zakupie biletów lotniczych ryinair czy easyjeta - generalnie serwisy
tych linii w necie "łykają" tylko wypukłe karty kredytowe.
No, ale karta internetowa jest chyba też poniekąd kredytowa??? Przecież
pieniądze nie są na niej de facto strącane w chwili transakcji, tylko
trafiają do "depozytu". Dopiero gdy nadejdzie autoryzacja, pieniądze
przechodzą na czyjeś konto, inaczej wrócą po 2 tyg. do nas (też tego
doświadczyłem).
Jak zatem jest z tymi kartami?