Dodaj do ulubionych

"Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" - ...

IP: 81.26.0.* 22.11.07, 13:36
W te wakacje zarobilem za granica ponad 10 000zl i zastanawiam sie co z nimi zrobic. nie chce ich skonsumowac chce raczej troszke na nich zarobic - gielda odpada bo nigdy nie wiadomo co sie stanie. chcialbym zainwestwac w jakis fundusz.moze ktos mi pomoze w co najlepiej wrzucic te pieniadz??
Obserwuj wątek
    • zzlotoustyy "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" - .. 23.11.07, 23:14
      Świetny artykuł. Kto jest sponsorem? Szkolne Kasy Oszczędnościowe?

      Autor nie robił chyba nigdy nic ze swoimi pieniędzmi? A może zbiera na zakup
      nieruchomości za gotówkę? Jak striptizerka z alternatywy 4? :D Bo jeśli ma
      kredyt hipoteczny, zapewne go nadpłaca. Gratuluję pomysłu. Na emeryturę też
      proponuję składać za jakieś 20 lat, już po spłacie kredytu. Najlepiej kupując
      obligacje...

      Kilka uwag:
      - elementarze ekonomi wspominają o portfelu inwestycji; niektórzy doradcy je
      czytali; pewnie doradzą podział ryzyka;
      - wszyscy "rozsądni" od lat opowiadają o krachu na rynku nieruchomości albo
      akcji; frajerzy i ryzykanci skasowali 150% na funduszach akcji w Chinach, 100%
      na nieruchomościach w Polsce, albo 70% na polskich funduszach akcji w ostatnie 2
      lata; są też Ci którzy "stracili" ostatnio 15% na nieruchomościch w stanach,
      wcześniej przycinając kilkadziesiąt procent; oczywiście "ostrożni" przewidzieli
      wszystkie 5 z ostatnich 2 korekt na GPW, ha, ha...
      - szczerze zazdroszczę kozackiej fantazji wszystkim "realizującym zyski" na
      stracie; ale skoro trzyma się w giełdzie wszystko, czasem trzeba kupić kurtkę na
      zimę z takich oszczędności, trudno...
      - podwyżka stóp procentowych którymi straszą bankierzy z Londynu (leciwi),
      pociąga za sobą zyskowność bezpiecznych form lokowania (patrz portfel inwestycji
      powyżej); niby drobiazg, ale argument o drogim kredycie jakoś blednie...
      - co ze zmianą wartości nieruchomości w całym bilansie? koniec wzrostów cen?
      jakoś dobre adresy w wa-wie nie chcą tanieć...
      - ryzyko z nieruchomościami? ok, jeśli banki w stanach chciały udzielać
      śmieciowych kredytów, to powinny to sobie skalkulować lepiej; kto chciał kupić
      cokolwiek w Londynie lub okolicach ostatnio, nie bardzo rozumie słowo "przecena"...

      I wreszcie liczby:

      wariant "freak" 400 tyś kredytu i 100 tyś oszczędności; 5% chf, 30 lat, r. równe
      - rata 2.200 zł (niebezpieczna)

      wariant "cool" 300 tyś, zero oszczędności (ewent. 3tyś rocznie na wycieczkę do
      egiptu, odłożone z pensji) 5% chf, 30 lat, r. równe
      - rata 1.600 zł (bezpieczna)

      zaraz, zaraz, gdzie ten wyrok śmierci? czyżby szło o 600 zł / m-c ?!?
      za to te okropne 100 tyś zł, to 4 lata rat w razie problemów; wariant
      "bezpieczny" to głowa w kuchence gazowej lub przygoda z BIK już po kilku
      miesiącach w razie problemów z pracą czy zdrowiem;

      a jeśli stopy pójdą w góre? ok, raty to 3.500 albo 2.600 zł (+5%); tylko skąd
      ten "roztropny" weźmie 1.000 zł extra? może pójdzie do szefa po podwyżkę; "świr"
      ma zapas na 2 lata. W sumie można nie brać kredytu w ogóle... czyli czytamy
      pierwszy akapit.

      Wybierajcie sami, najlepiej z dobrym doradcą...


      złotousty
      zzlotoustyy@gazeta.pl
      • tetlian Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" 06.01.08, 10:16
        Bierzesz kredyt, giełda leci w dół. I wtedy nie dość że masz straty na giełdzie,
        to jeszcze musisz spłacać kredyt.
        • Gość: K Zabezpieczenie niskiego wkładu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 05:50
          Witam,
          jeszcze jest taka kwestia, że w momencie gdy bierzemy kredyt hipoteczny na kwotę
          większą niż mniej więcej 80% wartości nieruchomości, wtedy płacimy dodatkowo
          wyższe oprocentowane od nadwyżki. W przykładzie z artykułu
          • Gość: k_urczak Re: Zabezpieczenie niskiego wkładu IP: 217.116.98.* 07.01.08, 11:29
            Moi drodzy,
            A gdzie widzieliście bank dający 400 tyś PLN na nieruchmość mającą
            wartość 300 tyś PLN. Maksymalnie będzie to 110% wartości, w tym 10%
            na koszta remotowe, z których w niktórych bankach trzeba się
            rozliczyć (faktury, zdjęcia, itp.). Wg. mnie, autor strasznie
            ściemnia. Poduszkę realizuje się poprzez wydłużenie okresu
            kredytowania do maksimum dostępnego dla klienta oraz zainwestowanie
            nadwyżki (to co byśmy normalnie płacili - najmniesza rata jaką udało
            nam się otrzymać). Oczywiście, że ryzyko ze zmianą koniuktury
            istnieje, jednak zawsze możemy zaprzestać inwestycji (no chyba, że
            wybierzemy rozwiązanie wymagające od nas regularnych wpłat przez X
            lat) albo zmniejszyć jej wkotę, a zacząć spłacać bardziej kredyt.
            Dużo szumu, mało rzetelnych informacji - ściema, a nie artykuł ...
            • arfer Re: Zabezpieczenie niskiego wkładu 15.01.08, 21:28
              Niekoniecznie. Cena traksakcyjna 400, wkład własny 100, kredyt 300
              lub brak wkładu, kredyt 400. Proste ?

              Artykuł dotyczy pewnego sensownego mechanizmu, i nie ma możliwości,
              by ów schemat sprowadzić do każdej indywidualnej sytuacji - każdy
              kredytobiorca ma inną sytuację finansową, a i kredyt, i owa
              inwestycja są TYLKO częścią jego finansów, o czym wiele osób
              zapomina. Gdzie tam jeszcze emerytura, zabezpieczenie życia,
              zdrowia, bieżące lokowanie nadwyżek itd. itp..
          • Gość: M Re: Zabezpieczenie niskiego wkładu IP: 87.204.6.* 07.01.08, 17:05
            Ubezpieczenie niskiego wkladu placi sie jednorazowo jako kwote np. 3,5% od
            nadwyzki nad 80%. Latwo policzyc ze bardziej oplaca sie je zaplacic a ten niski
            wklad wplacic np. na konto w Polbanku (5% pa).

            A teraz policzmy ... klient bierze 100zł kredytu oprocentowanego 7% w PLN i
            inwestuje 100 zł na 6% lokate. Zalozmy ze nie splaca kapitalu

            rok1: do splaty 100 zl, odsetki 7 zł, inwestycja 106 zl (bilans -1 zł)
            rok2: do splaty 100 zl, odsetki 7 zł, inwestycja 112,36zł (bilans -64 grosze)
            rok 3: do splaty 100 zł, odsetki 7 zł, inwestycja 119,10 zł (bilans -26 groszy)

            i tak dalej.

            Łatwo zauważyc że z każdym rokiem wychodzimy coraz bardziej na swoje - powód?
            Odsetki od kredytu sie nie kapitalizują, a od inwestycji owszem. Dobrym doradcom
            warto ufać, szerokim łukiem trzeba omijać wbijaczy
            • Gość: karol Re: Zabezpieczenie niskiego wkładu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.01.08, 22:16
              Twoja inwestycja przez 5 lat przynosi straty, nastepne 4 lata aby
              straty odrobic. Po 9 latach zaczynasz zarabiac. Zatem pomysl.
              • Gość: M Re: Zabezpieczenie niskiego wkładu IP: 87.204.6.* 08.01.08, 11:07
                No mysle mysle ...

                9 lat ... poczekajm mam 30, powiedzmy kolo 50 chcialbym z tego skorzystać ...
                ktoś gwarantuje mi że będę miał zyski przez 11 lat.... biorę!
          • arfer Re: Zabezpieczenie niskiego wkładu 15.01.08, 21:25
            Powiedzmy, że nie masz racji - ubezpieczenie niskiego wkładu
            własnego poprzez podwyższenie marży (a więc oprocentowania)
            obowiązuje wyłącznie w Nordei, co więcej - moim skromnym zdaniem to
            fajna formuła, klient nie musi dodatkowo na dzień dobry wykładać 2-3
            tysięcy zł z kieszeni, jeśli kredyt szybciej spłaci albo
            zrefinansuje, nie musi kopać się z TU o zwrot proporcjonalnie
            niewykorzystanej części składki (umowa ubezpieczenia, KC).

            Oczywiście, to jest jakiś koszt, ale pytanie - znów - czy owe 2-3
            dodatkowe tysiące przy kwocie kredytu 300-400 tys. są warte tego, by
            rezygnować z dalece większych zysków i możliwości ?

            Jeśli będzie się patrzeć na taki mechanizm z perspektywy wyłącznie -
            ile to mnie na początku kosztuje, jakie ryzyko ponoszę, to lepiej
            jak ktoś wyżej napisał - inwestować na lokatach (obligacje - a
            raczej - fundusze obligacji także potrafią przynieść sporą stratę) i
            zbierać 50 lat na wymarzone M2. Tyle, że już dla wnuków.
        • arfer Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" 15.01.08, 21:21
          A kto napisał, że inwestujesz "długoterminowo" wg polskich
          standardów, czyli na parę m-cy albo spłacasz część kredytu Z
          ZYSKÓW ??? Jeśli ktoś ma takie założenie, to teraz dostaje po dupie.
    • zzlotoustyy Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" 23.11.07, 23:23
      przyjrzyj się Noble Fund Mieszany; mały dobrze zarządzany, radzi sobie nieźle na
      spadkach; makro w polsce ok, będą wzrosty; ruchawka może potrwać i 3 m-ce, więc
      kupuj w transzach, np. co 2 tygodnie;

      www.fundi.pl/index.php?action=notowania_cmp
      porównaj sobie vs. wig od początku roku; to jest ok fundusz na rok do dwóch;
      • Gość: Magda Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" IP: *.toya.net.pl 06.01.08, 10:40
        Złotousty no to już wiemy nie tylko jaką profesję ,ale i instytucję
        reprezentujesz .Autor artykułu ma rację gdyż doradcy
        inwestycyjni/ubezpieczeniowi/kredytowi przechodzą podczas szkolenia
        regularne pranie mózgu , które nie wiem -naprawdę czy tylko na pokaz
        wypłukuje im z mózgów resztki logicznego rozumowania w wyniku czego
        podobnie usiłują wyprać mózg klienta namawiając go na inwestycje
        gwarantujące świetlaną przyszłość (ciekawe tylko komu , klientowi
        czy firmie ???) połączone z zablokowaniem na kilka a czasem wiele
        lat dostępu do środków ( ubezpieczenia na życie , fundusze
        inwestycyjne )a w przypadku ich wycofania kradzieżą ich części .A
        już radzenie komuś by zaiwestował kredyt , to coś więcej niż brak
        umiejętności przewidywania i etyki zawodowej (w finansach jak w
        medycynie primum non nocere )to polityka "i trupem można się
        pożywić "Pozdrawiam wszystkich , szczególnie wyznających
        zdroworozsądkowy pogląd ,iż pieniądze nie rosną na drzewach ani nie
        wydostają się spod ziemi,podobnie jak nie przyrastają na kontach
        znikąd .Jeśli ,to w okresach b.krótkiej koniunktury , by następnie
        długo i wielokrotnie zredukować swą wartość wobec wyjściowej Magda
        • arfer Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" 15.01.08, 21:31
          A teraz może odnieś się do postu Złotoustego, bo póki co trochę
          pobluzgałaś i napisałaś wielkie zero na temat.

          Masz prawo nie wierzyć, że takie rozwiązanie ma sens, nie masz prawa
          obrażać innych osób za odmienne poglądy.
      • Gość: Doradca Najbardziej doświadczony doradca w Polsce -buahaha IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.08, 13:26
        Ja też wiem, jaką firmę reprezentujesz. Napisz lepiej, że wolisz
        sprzedawać programy regularnego oszczędzania i napisz jaką część
        rocznej składki klienta dostaje twoja firma. Napisz też o płynności
        takiej inwestycji, tzn po ilu latach można z niej wyjść bez
        dodatkowych kosztów.
      • arfer Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" 15.01.08, 21:30
        Uśrednianie ceny to dobry pomysł, ale nie przesadzałbym z
        perspektywami wzrostów na polskiej giełdzie w bieżącym roku.
        Zdecydowanie lepiej można będzie zarobić za granicą.
    • Gość: myszek studencie nie ryzykuj - recesja nadchodzi IP: *.ds.pg.gda.pl 06.01.08, 11:04
      10.000zł to i dużo i mało. Możesz wziąc z tego trochę (500zł) i zainwestować w forexie i postawić na eur/usd (bo dolar ciągle spada). Podsobno złoto ma iść w górę to też można na nie postawić. Jak ci sie uda to z tych 500zł będziesz miał po roku może nawet 10.000zł, jak nie to stracisz wszystko (no risk no fun).
      Ja bym te pozostałe 9.500zł wrzucił na eMax Plus do mBanku bo to najpewniejszy zysk w tym niewpewnym roku.
      • Gość: adrian Re: studencie nie ryzykuj - recesja nadchodzi IP: *.171.22.242.crowley.pl 06.01.08, 12:23
        Na giełdzie, żeby jeden zarobił 100kPLN, dziesięciu traci po 10 kPLN.
        Tak było jest i bedzie. Ale jak 15 milionów "graczy" chce zarobić
        po 100 kPLN to skąd wziąc 150 mln frajerów, którzy sie na to złożą?
        Wygląda na to, że dopływ gotówki do GPW sie skończył i walory stoja
        w miejscu a nawet powoli dryfują na dół gdy ci, którzy maja nosa
        powoli zmykają na małych stratach zanim balonik eksploduje na dobre.

        • Gość: Tomek Re: studencie nie ryzykuj - recesja nadchodzi IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.01.08, 12:36
          Nie jest to prawda. Giełda nie ma sumy zerowej. Przykłady momentów, w których
          biorą udział pieniądze nie tylko między inwestorami giełdowymi: wypłata
          dywidend, wypuszczenie akcji przez firmę, skupowanie akcji przez firmę,
          przejęcie firmy, bankructwo firmy (z licytacją własności).
        • Gość: myszek Re: studencie nie ryzykuj - recesja nadchodzi IP: *.ds.pg.gda.pl 06.01.08, 14:02
          ale ja nie piszę o GPW tylko o giełdzie walutowej.
          • Gość: $ Re: studencie nie ryzykuj - recesja nadchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 22:06
            > ale ja nie piszę o GPW tylko o giełdzie walutowej.

            Nie ma 'giełdy walutowej". Jest rynek walutowy.
        • jan-w Re: studencie nie ryzykuj - recesja nadchodzi 06.01.08, 21:12
          Gość portalu: adrian napisał(a):

          > Na giełdzie, żeby jeden zarobił 100kPLN, dziesięciu traci po 10 kPLN.
          > Tak było jest i bedzie.

          Chyba żartujesz? Wartość akcji na giełdzie, to nie są stosy banknotów które
          przerzuca się z jednego pudełka do drugiego. Mogą wszystkie akcje drożeć i nie
          ma tu żadnych cudów. Mogą wszystkie tanieć i nie znaczy to że jakiś oszust
          spakował banknoty do walizki i wywiózł ;-)
          Wartość akcji to zapisy w komputerach. Problem się pojawia dopiero wtedy, jeżeli
          z powodu paniki, wszyscy chcą akcje zmieniać na gotówkę.
    • rmironko "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" - .. 06.01.08, 13:05
      Napisze pod własny nazwiskiem, mimo że rzadko to robie: to jest oferta dla
      samobujców, jak sie ktoś tak załatwi, to niech mi da znac, za 2-3 lata pól ceny
      dzisiejszej bedzie doskonałą ofertą
      • cwaniakpo Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" 06.01.08, 13:23
        Ja powiem tak: trzeba wiedzieć kiedy wejść i kiedy wyjść.
        Tak było u nas w 1994, 2001 i tak będzie w 2008 (co 7 lat).
        Ludzie po to wchodzą w giełdę by po 3 - 4latach zarobek wykorzystać na inwestycję docelową ( dom, mieszkanie, ziemia, itp. )
        Polska się buduje i tu zyski są inwestowaqne z giełdy bezpowrotnie.
        • Gość: robert Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" IP: *.aster.pl 06.01.08, 19:01
          a teraz przełóz na polski co oznaczaja te bzdury które napisałeś. Co
          należało zrobić w 1994 - wejść czy wyjść, a co w 2001 - wejść czy
          wyjść? To sie przyda aby było wiadomo co zrobić w 2008 roku he he.
          No i juz teraz czy za 10 miesięcy?
      • arfer Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" 15.01.08, 21:35
        A zatem - nie-samobUjco, nie wchodź w to.
    • bloody_rabbit Stopy procentowe a ceny akcji 06.01.08, 13:17
      "Okres wysokich stóp procentowych często pokrywa się ze spadkami cen akcji."

      To w ogóle jest znana reguła, że wzrost stopy procentowej prowadzi do spadków
      cen akcji.
    • hycwcyc "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" - .. 06.01.08, 14:24
      Ja specjalistą zadnym finansowym nie jestem. Zrobiłem jednak mały test:
      odwiedziłem kilka banków i doradców funduszowych i powiedziałem tak: Prosze
      pana/Pani, dostaliśmy z bratem nieruchomość w spadku, po sprzedaży będę miał
      jakieś 700kPLN. Chciałbym to jakos nieźle zainwestować. Jaki instrument Pan/Pani
      poleca?
      85% propozycji stanowiły fundusze, wszystkie stabilne i zrównowazone.
      pytam wiec, jaki zysk państwo prognozujecie w perspektywie 5 lat. No, i tu
      padały kwoty.
      Policzyłem, ile wyjdzie miesięcznie z takiego funduszu. Zpaytałem, czy daliby mi
      kredyt na taka ratę, jeżeli do ich funduszu włożę te 700kPLn jako zabezpieczenie.
      Wszystkie instytucje odmówiły. Z miejsca i bardzo wyraźnie. Czyli co? Klientowi
      bank ryzyko wciska, ale sam wie, że jest to ryzyko nie do przyjęcia... Dlatego
      uwazam, że wszystkie oferty na "kredyt ze skarbonką" sa co najmniej nieuczciwe...
      • Gość: q Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" IP: *.lanet.net.pl 06.01.08, 15:20
        Policz sobie wielkość kredytu, który musiałbyś wziąć, żeby płacić taką
        ratę - wyjdzie Ci 2-3x wyższa niż Twoje zdeponowane zabezpieczenie. To
        dosyć normalne, że bank wymaga zabezpieczenia zbliżonego do wartości
        kredytu, nie sądzisz? Ty byś chciał wziąć kredyt na 2M i dać w zamian
        jako zabezpieczenie 700k.
      • arfer Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" 15.01.08, 21:41
        Jeśli Cię dobrze rozumiem - chciałeś zaiwnestować owe 700k tak, by
        bank z tej samej grupy kapitałowej udzielił kredytu w zbliżonej /
        niższej wysokości i by zysk z inwestycji spłacał ratę. I dziwisz
        się, że banki nie chcą na to pójść ?

        A dlaczego miałyby ? Perspektywa zysku nie oznacza jego gwarancji.
        Zysk nie będzie przyrastał liniowo, może być tak,że w np. 30-letniej
        perspektywie pierwsze parę latek przypadnie na bessę, więc raty
        spłacać będziesz nie z zysków, ale z posiadanego kapitału, który
        zresztą maleje.

        Zainweresowanych kredytami jest tylu, a konkurencja póki co - dość
        umowna - że banki swobodnie mogą decydować, czy będą łaskawe
        udzielić Ci nietypowego kredytu, czy też nie. Wreszcie - najlepszym,
        najpewniejszym kredytobiorcą, który w dodatku doskonale daje zarobić
        jest Państwo (a Ty w formie podatków spłacasz owe długi), więc
        dlaczego bank miałby decydować się na zdecydowanie bardziej
        ryzykowny kredyt.

        Są w tej chwili możliwości uzyskania kredytu pod zastaw aktywów
        (choćby Metrobank), ale zawsze taki kredyt będzie zdecydowanie
        droższy od tradycyjnego hipotecznego. I LTV także będzie ograniczone.
    • Gość: asd wszyscy zyskuja! A ja dla odmiany napiszekto traci IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.01.08, 16:04
      bank zarobi, doradca zarobi, Ty zarobisz, a kto na tej operacji straci???
      Napisze w jaki sposob ten zlodziejski system, zwany KLAMLIWIE 'KAPITALIZMEM' wysysa ludziom dobra.

      Po pierwsze: w dobie papierowego pieniadza bez pokrycia banki zajmuja sie drukowaniem pieniadza!
      A jak to robia? Odp: udzielajac kredyt.
      Banki nie dzialaja tak jak sobie wyobraza zwykly czlowiek, tj. banku nie zaklada badzo bogaty Zyd, ktory przy udzielaniu pozyczki oddaje swoje pieniadze kredytobiorcy. Obecnie dzialalnosc bankowa wyglada tak - przychodzi bogaty Zyd, swoj wklad oddaje w depozyt do banku centralnego, po czym zgodnie z prawem moze udzielic kredytu w wysokosci 33 RAZY WIEKSZYM NIZ WLOZONY DEPOZYT!
      No ale jak tak moze pozyczac pieniadze, ktorych nie ma? Ano, po prostu dopisuje ludziom cyferki na kontach, mowiac wprost - drukuje pieniadze!
      Na calym procederze zykuje bank (bo pobiera procenty od pieniedzy ktorych nigdy nie mial), w mniejszym stopniu kredytobiorca (bo ma tani kredyt), natomiast reszta spoleczenstwa TRACI, bo rosnie inflacja.

      Oczywiscie nie kazdy moze zalozyc bank (ja tez chcialbym sobie podrukowac pieniadze, a co!), tak naprawde to prawie nikt nie moze, oprocz kolesiow bankierow (licencje uznaniowo przyznaje komisja)


      W taki wlasnie sposob jak powyzej ograbiono na przelomie 80/90 roku spoleczenstwo. Udzielano wtedy kredytow oprocentowanych na kilka procent przy inflacji rzedy kilkuset % rocznie. Kazdy kto wzial taki kredyt i kupil np. zloto i zakopal, po roku mogl go oddac sprzedajac z powrotem tylko czesc zlota (a reszta zostala mu sie w kieszeni)
      Nas oklamywano, ze inflacja byla spowodowana przez rozrzutny rzad PRL, a tymczasem inflacja byla spowodowana kredytami udzielanymi ludziom, ktorzy w krotkim czasie dorobili sie ogromych fortun, kosztem reszty spoleczenstwa!

      Oczywiscie normalny obywatel nie wiedzial o tym mechanizmie, inflacjogenne kredyty pobrali ludzi bardzo inteigentni lub poinformowani (sbcy, dzialacze partyjni, partie polityczne)
      • Gość: kapitalista Re: wszyscy zyskuja! A ja dla odmiany napiszekto IP: *.gdynia.mm.pl 06.01.08, 20:27
        No cóż, większych bzdur od twoich nie miałem okazji czytać. widać że daleko ci
        od podstawowych zagadnień ekonomii (ja oczywiście nie uważam by każdy był w
        stanie pojąć całościowo materiał z ekonomii). Jednak musisz sobie uświadomić
        pewne wskazówki:

        1. Pieniędzy banki sobie nie "drukują", jak już kreuje tylko NBP - TAK, o dziwo
        jest w tych słowach duża różnica

        2. Ilość pieniędzy jaką bank może zapożyczyć, udzielić klientowi jest
        uwarunkowana od a) posiadanych depozytów b) rezerw obowiązkowych c) i wielu
        innych rzeczy, w każdym razie idź do banku i zapytaj się czy jest możliwość
        udzielenia Tobie zwykłego kredytu na sumę 200 000 zł ? Nie ? No co Ty ? Przecież
        banki "drukują sobie pieniądze" - tak jak to sobie ująłeś. Poza tym po co
        zabezpieczenie hipoteki, hehe, przecież jak klient nie będzie spłacać kredytu to
        bank wypuści sobie nowe pieniążki, a co tam... straciliśmy ale klient będzie w
        BIK lub KNF (obowiązki przejęła po KNB) i na pewno już nie dostanie więcej kredytu.
        Banki drukują sobie pieniądze, a my patrzymy jak rośnie inflacja - ah tak, to co
        z podstawowym celem NBP zapyta "Twój Żyd"- hamowanie wzrostu inflacji poprzez
        odpowiednie instrumenty monetarne ?
        BTW, założyć bank możesz, powiem Ci jak: idziesz do banku, prosisz o kredyt 20
        mln zł, idziesz do KNF i mówisz że chcesz założyć bank, bo pragniesz drukować
        sobie pieniądze i pomagać gospodarce we wzroście inflacji (oczywiście to absurd).
        Ja rozumiem że przemawiają za tobą poglądy na kapitalizm Karola M. ale proszę,
        ocknij się, KOMUNIZM JUŻ POWOLI PRZECHODZI DO LAMUSA. Bez komentarza
        • Gość: asd Re: wszyscy zyskuja! A ja dla odmiany napiszekto IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.08, 00:45
          > 1. Pieniędzy banki sobie nie "drukują", jak już kreuje tylko NBP - TAK, o dziwo
          > jest w tych słowach duża różnica

          jaka roznica? To znaczy, ze jest roznica jak wydrukuje dolce na drukarce sasiada, zamiast na swojej?
          Roznica jest tez taka, ze ta cala mafia wprowadzila w obieg swoja nowomowe, teraz sie pieniedzy nie drukuje (bo to zle brzmi), tylko 'kreuje'...


          > BTW, założyć bank możesz, powiem Ci jak: idziesz do banku, prosisz o kredyt 20
          > mln zł, idziesz do KNF i mówisz że chcesz założyć bank, bo pragniesz drukować
          > sobie pieniądze i pomagać gospodarce we wzroście inflacji

          decyzja bedzie odmowna - i co teraz?


          > Ja rozumiem że przemawiają za tobą poglądy na kapitalizm Karola M. ale proszę,
          > ocknij się, KOMUNIZM JUŻ POWOLI PRZECHODZI DO LAMUSA. Bez komentarza

          eh, biedne dziecie obecnego systemu... Karol M. napisal swoje dzielo jeszcze zanim powstalo wiekszosc bankow centralnych - to jeszcze byly czasy prawdziwego kapitalizmu, kiedy ludzie poslugiwali sie twarda waluta, ktorej nie mozna bylo drukowac (a co najwyzej falszowac).
          Ten caly mafijny system bankow centralnych rozrosl sie dopiero w 20 wieku, wczesniej rynek sam tworzyl sobie pieniadz!


          > bank wypuści sobie nowe pieniążki, a co tam... straciliśmy ale klient będzie w
          > BIK lub KNF (obowiązki przejęła po KNB) i na pewno już nie dostanie więcej kred
          > ytu.
          > Banki drukują sobie pieniądze, a my patrzymy jak rośnie inflacja - ah tak, to c
          > o
          > z podstawowym celem NBP zapyta "Twój Żyd"- hamowanie wzrostu inflacji poprzez
          > odpowiednie instrumenty monetarne ?


          Stopy procentowe sluza ograniczaniu tego zlodziejskiego procederu, lepiej przeciez w spokoju okradac obywateli inflacja rzedy kilku procent, zamiast drukowac na potege i oczekiwac na rewolucje.

          W normalnym kraju przy wzroscie gospodarczym i stalej ilosci pieniadza jest deflacja (bo ludzie produkuja coraz wiecej dobr), u nas natomiast jest kilku-procentowa inflacja, ktora CO ROKU tlumaczy sie ptasia grypa, kiepskimi zniwamy, podwyzka cen ropy i innymi bzdurami. Na dodatek kiedy owa inflacja zaczyna sie robic niepokojaco wysoka, RPP stara sie jej przeciwdzialac zwiekszajac stopy procentowe (i tym samym zmniejszajac ilosc drukowanych pieniedzy w formie kredytow) - a tym samym przyznajac mi racje co do zrodla inflacji!!!
          • obrobka_skrawaniem Re: wszyscy zyskuja! A ja dla odmiany napiszekto 07.01.08, 16:54
            asd przeczytaj sobie o kreowaniu pieniadza bankowego, moze wtedy nie
            bedziesz wypisywac takich glupot.
            • Gość: asd Re: wszyscy zyskuja! A ja dla odmiany napiszekto IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.08, 18:43
              Twe liczne argumenty mnie powalily.

              Przekonales mnie.
              • obrobka_skrawaniem Re: wszyscy zyskuja! A ja dla odmiany napiszekto 21.01.08, 15:01
                Trudno podawac argumenty komus, kto w ogole nie wie o co chodzi.
                Podalam Ci slowo kluczowe: poczytaj sobie, zrozum, a potem mozesz
                dyskutowac.
      • bloody_rabbit Stary odłóż ten stuff co go palisz 07.01.08, 13:55
        bo Ci szkodzi na główkę.
    • Gość: Leszek "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" - .. IP: 193.130.144.* 06.01.08, 16:05
      Jezeli inwestujesz na gieldzie to Twoj zysk musi byc o tyle wiekszy
      zeby pokryc podatek od gieldy a to juz robi sie trudne.
      Osobiscie uwazam ze cena mieszkan spadnie o 20% w najblizsze dwa
      lata ale moja inwestycja w mieszkania jest dlugofalowa.
      Pytanie: czy ktos rozwazal jakies mozliwosci zmniejszenia tego
      podatku? Na przyklad jako osoba prywatna czy moglbym takie
      mieszkanie odprzedac swojej firmie (po roku zameldowania) i ta firma
      by inwestowala rowniez na gieldzie? - wtedy splaty kredytu sa
      uznawane za wydatek i placi sie podatek od roznicy zysku z gieldy i
      kredytu. Jak ktos ma duza wiedze na ten temat to prosilbym bardzo o
      kontakt. Z powazaniem, Leszek
    • Gość: goscUSA "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" - .. IP: *.socal.res.rr.com 06.01.08, 17:52
      nigdy tego nie robcie,pulapka
    • hanwon4 "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" - .. 06.01.08, 20:19
      Proszę,zapamietajcie jedno."doradca"finansowy to tylko osoba,która
      chce naciągnąć klienta bo ma z tego prowizję.Jestem tego najlepszym
      przykładem.Pracuje za granicą i nie jestem w stanie śledzić wyników
      finansowych funduszy,na które namówił mnie "doradca"Citibanku
      półtora roku temu.Od tamtej pory nie odezwał się ani razu pomimo,że
      rynek zmiania się kazdego dnia i przydałaby się jakaś
      dywersywfikacja żeby jak najmniej stracić.Co miesiac pobiera
      prowizję od mojej zainwestowanej kwoty i cieszy się,ze znalazł
      idiotę.Tak,jestem idiotą do kwadratu powierzajac pieniadze doradcy z
      Citibanku.Dlatego proszę,zanim zainwestujecie ciężko zarobione
      grosze dobrze się zastanówcie czy warto wierzyć polskim
      naciągaczom,zwanych dalej"doradcami".
      • jan-w Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" 06.01.08, 21:05
        hanwon4 napisał:
        > Co miesiac pobiera prowizję od mojej zainwestowanej kwoty i cieszy
        > się,ze znalazł idiotę.

        Doradca bankowy pobiera co miesiąc prowizję za twoje inwestycje? Coś źle
        interpretujesz.
        Kiedy inwestowałeś pieniądze zrobiono ci z pewnością profil inwestora, który
        zaakceptowałeś. Jeżeli nikt się z tobą nie kontaktuje, tak zapewne wynika z
        waszych ustaleń. Może nie zwróciłeś uwagi na zawartość tego co podpisałeś? A ty,
        kontaktujesz się z nim? Wiele osób (co wynika z ich profilu), woli mieć spokój.
      • Gość: aaa Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" IP: *.aster.pl 07.01.08, 01:24
        Należy odróżnić doradcę finansowego od doradcy inwestycyjnego. Doradca finansowy
        jedyne co może to pomóc wybrać najkorzystniejszy produkt na rynku i wytłumaczyć
        dlaczego akurat ten produkt, a nie inny. Gdyby zaczął mówić kiedy należy
        przerzucać aktywa np. z funduszy akcji na fundusze obligacji popełnił by
        przestępstwo zagrożone karą do 2 lat pozbawienia wolności. Takie rzeczy może
        jedynie robić doradca inwestycyjny.
        • arfer Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" 15.01.08, 21:47
          A w praktyce (niby decyzję podejmuje klient) wygląda to właśnie tak.
          I nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem - w naszych realiach jest
          licencja doradcy inwestycyjnego, a niżej - kompletnie nic. Jeśli
          prawnie zawód doradcy finansowego zostanie uregulowany, klienci będą
          bardziej chronieni. Teraz - to fikcja.
      • rarely CityBank 07.01.08, 16:27
        to najwiekszy przekret wszystko jest tak wymyslone zeby Cie skrojc oplaty
        prowizje karty kredytowe to lichwa
        • krzysztofsf Re: CityBank 07.01.08, 21:57
          rarely napisał:

          > to najwiekszy przekret wszystko jest tak wymyslone zeby Cie skrojc oplaty
          > prowizje karty kredytowe to lichwa

          Akurat na karte kredytowa nie narzekam
          Trzeba tylko wylaczyc ubezpieczenia i nie korzystac z niej za granica.
          • frankhestain Re: CityBank 11.01.08, 10:20
            krzysztofsf napisał:

            > rarely napisał:
            >
            > > to najwiekszy przekret wszystko jest tak wymyslone zeby Cie skrojc oplaty
            > > prowizje karty kredytowe to lichwa
            >
            > Akurat na karte kredytowa nie narzekam
            > Trzeba tylko wylaczyc ubezpieczenia i nie korzystac z niej za granica.
            >

            tak a najlepiej wogole nie uzywac:))))
    • Gość: gosc "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" - .. IP: *.socal.res.rr.com 06.01.08, 21:16
      prosze nie czytac asd bo pisze bzdury i sie z nim nie zgadzam ,jego
      nastepca ma racje a w szczegolnosci bank zatrzymuje rezerwe bankowa
      z depozytu np 10%(roznie to banki ustalaja)i 90% ma na pozyczke dla
      np asd, asd nastepnie kupuje za ten kredyt pralke a sprzedawca
      wplaca naleznosc za pralke (kredyt asd) do banku, bank ten
      zatrzymuje 10% na rezerwe bankowa a za reszte udziela kredytu.
      dzialanie na liczbach :kredyt 1000 zl udzielony dla asd , ten kupuje
      pralke za 1000 zl , sprzedawca wplaca utarg do banku ,bank
      zatrzymuje 100 zl i 900 zl udziela kredytu, ten kupuje za ten kredyt
      rower, sprzedawca znowu wplaca, bank zatrzymuje 90zl (rezerwa) i 810
      zl pozycza ponownie pany Y i tak dalej az do zera. teraz jezeli ktos
      chce to moze policzyc ile pieniedzy bank pozyczyl z jednego 1000
      zl , mysle ze mu wyjdzie okolo 8000tys zl.(okolo 8 razy a nie 33) to
      jest sie nazywa efektem mnoznikowym i jest normalna dzialnoscia
      banku, i to jest raczej podstawowa wiedza o funkcjonowaniu banku.
    • Gość: m. 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja fundu IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.08, 22:06
      6-7% kredyt, 8-9% zysk z funduszu, 4% prowizja funduszy (taka była we wszystkich
      akcyjnych, które jakiś czas temu przeglądałem).

      Czyli średnio w długim okresie straci się na takiej inwestycji 2% :)
      • Gość: M Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja IP: 87.204.6.* 07.01.08, 16:56
        Bzdury gadasz. Odsetki od kredytu się nie kapitalizują, a z funduszy i lokat
        owszem. Wystarczy wrzucić pieniądze nawet na identyczne oprocentowanie jak
        kredyt i w czasie jestes do przodu
        • Gość: m. Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.08, 18:23
          tylko problem, żeby znaleźć tak samo oprocentowane.

          jak masz średni zysk roczny na rynku akcji rzędu 8-9%, opłatę za zarządzanie
          funduszem w wysokości 4%, to zysk dla Ciebie ile procent jest?
          takie samo jest oprocentowanie?
          czy może nie zauważyłeś, że fundusze biorą opłatę za zarządzanie aktywami?

          "Wystarczy wrzucić pieniądze nawet na identyczne oprocentowanie jak
          kredyt i w czasie jestes do przodu"

          no tylko w tym przypadku nie masz takiego samego oprocentowania.

          no ale pewnie to bardzo proste jest dostać kredyt tak samo oprocentowany jak lokatę.
          • Gość: M Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.08, 22:03
            Chyba wlasnie powiedziales ze nie ma sensu inwestowac w fundusze :) okej no to
            zrob inaczej:

            kredyt w ING BSK: oprocentowanie WIBOR3M+0,7%
            konto osobiste w Noblebank: oprocentowanie WIBOR3M

            oczywiscie dochodzi Belka itp, ale i tak mimo wszystko mając 500 000 gotówki,
            lepiej kupic mieszkanie na kredyt a pieniądze zainwestować. Kto nie wierzy niech
            przeprowadzi symulację w excelu
            • Gość: m. Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.08, 20:14
              no ja osobiście nie bardzo widzę powód inwestowania w fundusze akcji jeżeli
              spodziewać mam się 8-9% zysku. skoro oni zabierają z tego 4%. można sobie
              inwestować w okresie, w którym się spodziewa wyższego zysku. bo przy takim
              spodziewanym zysku z rynku akcji to dla mnie nie ma sensu inwestowanie, jeżeli
              podobny zysk mogę mieć na lokacie.

              no a sam jak sądzisz, warto inwestować w fundusze akcji, jeżeli spodziewać mamy
              się 8-9% zysku z akcji a opłata za zarządzanie jest 4%?

              a oczywiście, że jesteś do przodu, bo odsetki są liczone w kredycie od malejącej
              kwoty, a w inwestycjach od rosnącej.

              przy Twoim liczeniu w Excelu - przy zakupie za gotówkę jak liczysz inwestowanie
              tych kwot, które w poszczególnych miesiącach masz zaoszczędzone na odsetkach?

              Jeżeli uwzględnisz inwestowanie tych kwot, dalej jesteś na plusie przy kredycie
              w stosunku do zakupu? :)

              a jakbyś jeszcze policzył wartość aktualną tych inwestycji, to by było już
              całkiem dobrze. I wtedy zobacz, która inwestycja ma większą wartość.

              Pozdrowienia :)
              • jan-w Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja 12.01.08, 20:40
                Roczna opłata za zarządzanie, jest już o te 4% pomniejszona. Ta opłata jest
                wliczona w bieżącą wycenę JU. Tak więc nikt nie odejmuje jej po raz drugi od
                8-9% zysku.
                • Gość: m. Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.08, 20:50
                  8-9% zysku jest na rynku akcji, a nie zysk samego funduszu.
                  • jan-w Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja 12.01.08, 22:29
                    8-9% zysku z akcji w 2007? Chyba coś mylisz. Co to nieszczęśliwe dane?
                    • Gość: m. Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.08, 22:37
                      czytałeś artykuł? to średni zysk na rynku akcji w historii.
                      • Gość: M Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja IP: 87.204.6.* 30.01.08, 12:14
                        10,5 średni wynik historyczny z indeksu S&P500 od 1926r, 13% z indeksu małych
                        spółek amerykańskich od 1926r

                        Do tego nalezy pamietac ze TFI mają za zadanie pobijać benchmarki - w Polsce
                        WIG20 pobija r/r 75% TFI.

                        I jeszcze trzeba pamietac ze poki co w Polsce oplaty za zarzadzanie są "chore" -
                        4% przy średniej światowej na poziomie 2,5% (zapraszam do odwiedzania stron
                        znanych firm inwestycyjnych)

                        To daje nam 8,5-11,5 netto jesli nie pobiją benchmarku i odpowiednio wiecej
                        jesli pobija.

                        Czytajac te posty dochodze do wniosku ze nie ma co na sile kogoś przekonywac -
                        zawsze bedzie rzesza ludzi trzymajacych swoje pieniadze na 1,5% w PKOBP albo
                        PKOSA ... moja babcia tak robi, moj tato tak robi ... nie krytykuje ich ale
                        prosze nie mowcie ze robia dobrze
              • Gość: m. Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.08, 22:44
                coś tu namieszałem przy udowadnianiu dlaczego kredyt z lokatą nie jest lepszy od samego zakupu, więc poprawiam i dam tylko obliczenie jak M. chciał przy założeniu stopy podstawowej 6% (stopa procentowa lokaty), a stopy kredytu 6,7%.

                poprawione:

                dla kredytu na 500 000 przy założeniu że oprocentowanie kredytu jest 6,7%, a zysk na lokacie jest 6%, kredyt jest spłacany w równych ratach, co roku na koniec każdego roku.

                wtedy rata kredytu jest 70 205 zł.
                po roku mamy 500 000 * (1+0,06) = 530 000, spłacamy 70 205 czyli mamy 459 795 na koniec pierwszego roku.

                dla następnych lat:

                rok 1: kwota z końca poprzedniego roku pomnożona * (1 + 0,06)= 530 000, po odjęciu raty kredytu kwota na koniec roku = 459 795
                rok 2: kwota z końca poprzedniego roku pomnożona * (1 + 0,06)= 487 383 po odjęciu raty kredytu kwota na koniec roku: 417 178
                rok 3: kwota z końca poprzedniego roku pomnożona * (1 + 0,06)= 442 209 po odjęciu raty kredytu kwota na koniec roku: 372 004
                rok 4: kwota z końca poprzedniego roku pomnożona * (1 + 0,06)= 394 324 po odjęciu raty kredytu kwota na koniec roku: 324 120
                rok 5: kwota z końca poprzedniego roku pomnożona * (1 + 0,06)= 343 567 po odjęciu raty kredytu kwota na koniec roku: 273 362
                rok 6: kwota z końca poprzedniego roku pomnożona * (1 + 0,06)= 289 764 po odjęciu raty kredytu kwota na koniec roku: 219 559
                rok 7: kwota z końca poprzedniego roku pomnożona * (1 + 0,06)= 232 733 po odjęciu raty kredytu kwota na koniec roku: 162 528
                rok 8: kwota z końca poprzedniego roku pomnożona * (1 + 0,06)= 172 279 po odjęciu raty kredytu kwota na koniec roku: 102 075
                rok 9: kwota z końca poprzedniego roku pomnożona * 1 + 0,06: 108 199 po odjęciu raty kredytu kwota na koniec roku: 37 994
                rok 10: kwota z końca poprzedniego roku pomnożona * (1 + 0,06)= 40 274 po odjęciu raty kredytu kwota na koniec roku: -29 931

                to po co tracić na takiej "inwestycji" 29 tys. zł?
            • arfer Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja 15.01.08, 21:54
              Zresztą przedmówca znów zrobił klasyczny błąd laika - zyski podawane
              np. w Rzeczpospolitej są zyskami z uwzględnieniem opłat za
              zarządzanie.

              Na przykładzie (zerojedynkowo, więc mniej więcej sam mechanizm) :

              fundusz zarabia dla Ciebie rocznie 15 %, za zarządzanie pobiera np.
              3 %, które są potrącane każdego dnia, którego odbywa się wycena. Ty
              realnie zarabiasz 12 % i taki wynik funduszu zobaczysz np. w mediach.
              • Gość: m. Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.08, 22:13
                w artykule podają 8-9% średniego rocznego zysku na rynku akcji, więc założyłem,
                że wartość akcji, w które inwestuje fundusz, o tyle wzrasta, a nie jednostka
                uczestnictwa o tyle wzrasta.

                jeżeli tego nie udowodniono nie widzę powodu, żeby zakładać, że fundusz zarobi w
                długim okresie więcej niż rynek akcji, czyli zakładam, że zarobi 8-9% bez
                uwzględnienia opłat, a nie, że o 8-9% wzrośnie wartość jednostek uczestnictwa.
                ale jak ktoś chce, niech uważa to za błąd laika, że nie wierzę, że jednostki
                funduszu nie wzrosną o tyle co akcje, tylko o tyle ile jest wzrost akcji na
                rynku minus opłata za zarządzanie.
                • arfer Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja 16.01.08, 23:11
                  Niekoniecznie, nawet skorelowane z indeksami akcyjnymi fundusze mają
                  za zadanie pobicie benchmarku - wypracowanie wyższej stopy zwrotu,
                  co najlepszym z powodzeniem się udaje - patrz Arka bądź Noble.

                  Jest także mnóstwo funduszy bądź - generalnie instrumentów, które
                  bezpośrednio z giełdą skorelowane nie są.

                  • jan-w Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja 16.01.08, 23:32
                    A nawet skorelowane ujemnie :-)
                  • Gość: m. Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.08, 20:03
                    "co najlepszym z powodzeniem się udaje - patrz Arka bądź Noble"

                    a co najgorszym z powodzeniem się nie udaje.

                    jak jest jakiś średni zwrot na rynku akcji, to jeżeli ktoś więcej niż średnia
                    zarobi, to kto inny mniej. a chyba znacząca ilość funduszy nie jest inwestowana
                    przez osoby czy instytucje, które nie potrafią zarządzać pieniędzmi.
                    ale jak ktoś potrafi wybrać najlepsze fundusze na przyszłość, to gratuluję.


                    no są inne instrumenty. i?

      • arfer Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja 15.01.08, 21:51
        Skoro w dowolny sposób używasz liczb, odejmij jeszcze opłatę za
        zarządzanie - np. 4 %, czasami opłatę za wyjście, a w U-L dodatkowe
        koszty zarządzania.

        Tyle, że to tak nie działa. Mylisz prowizję pobieraną jednorazowo ze
        stopą zwrotu. Zresztą - kto zaciąga kredyt długoterminowy w PLN z
        myślą łącznie go z inwestycją ???
        • Gość: m. Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.08, 22:19
          ok. pomyliłem nazwę - prowizję z opłatą za zarządzanie. Bo akurat miałem na
          myśli te fundusze, w których nie ma prowizji za wejście, tylko jest stała opłata
          4% za zarządzanie.

          a kto z czym łączy, to nie mam pojęcia - jedynie po przyjęciu danych z artykułu,
          uważam opisane tam inwestowanie za niekorzystne nawet bez brania pod uwagę ryzyka.
          • arfer Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja 16.01.08, 23:09
            Problemów jest kilka - po pierwsze relatywnie tani kredyt (a więc -
            raczej długoterminowy, w CHF, dłuższy okres spłaty uśrednia i cenę,
            i ryzyka, być może klient dodatkowo zyska na umocnieniu złotówki),
            dobrze poukładany portfel inwestycyjny (mający długoterminowo
            wypracować stopę zwrotu powiedzmy w rejonach 10+ %), po trzecie -
            najbardziej istotne, a najczęściej zapominane i pomijane już w
            trakcie - z założenia, jeśli nie używamy tych środków jako wkład
            własny, wiążemy je na dłuższy okres czasu po to, by kredyt stał się
            tańszy. Czyli po pierwszym straszliwie długim roku i przebieraniu
            nóżkami, kiedy te nasze wielkie zyski będziemy mogli wyjąć, nie
            wydajemy na nową plazmę, wycieczkę zagraniczną tudzież inne dobra
            konsumpcyjne (a raczej - nie wydajemy z tych konkretnych środków, bo
            nie taki ich cel).

            Jeśli do kredytu dołożymy dobre i dość tanie (grupówka w banku)
            ubezpieczenie na życie, a więc perspektywa obarczenia spadkobierców
            prezentem 400 tys. do spłaty nie dotyczy - jeszcze jedno ryzyko nam
            odpada.

            No i część kapitału lokujemy bardziej płynnie, by na wypadek zdarzeń
            losowych - zdrowie, finanse - z tej części mogła być obsługiwana
            spłata kredytu albo nawet - bieżące wydatki.
            • Gość: m. Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.08, 20:10
              jak ktoś umie znaleźć kredyt o znacznie niższym średnim oprocentowaniu na ileś
              lat, a inwestycję o znacznie wyższym oprocentowaniu niż to podano w artykule, to
              zarobi. tylko musi umieć to zrobić, a nie inwestować i zadłużać się przy
              warunkach podanych w artykule.

              to jak w różne co do płynności rzeczy lokujemy, to myślisz, że w sumie będzie
              zysk wyższy niż średni zysk w długim okresie wypracowany przez fundusz akcji?
              ciekawe jak. to pewnie już nieźle zarobiłeś.


              jednego nie zrozumiałem. czy mówisz, że z czasem maleje ryzyko walutowe?
              • cwaniakpo Re: 6-7% kredyt, 8-9% zysk funduszu, 4% prowizja 21.01.08, 20:08
                > jak ktoś umie znaleźć kredyt o znacznie niższym średnim oprocentowaniu na ileś
                > lat, a inwestycję o znacznie wyższym oprocentowaniu niż to podano w artykule, t
                > o
                > zarobi. tylko musi umieć to zrobić, a nie inwestować i zadłużać się przy
                > warunkach podanych w artykule.
                >
                > to jak w różne co do płynności rzeczy lokujemy, to myślisz, że w sumie będzie
                > zysk wyższy niż średni zysk w długim okresie wypracowany przez fundusz akcji?
                Powodzenia !

                "Dyrektor działu zarządzania aktywami IDM SA Robert Nejman powiedział PAP, że na rynku brakuje pieniędzy, by mógł on rosnąć. "Ewidentnie widać, że rynki się zwijają" - podkreślił.

                Zwrócił uwagę, że znaczna część inwestycji giełdowych pochodziła z kredytu. "Obecnie banki ograniczają akcję kredytową, zmniejsza się skłonność do ryzyka, a część inwestorów zamyka inwestycje poczynione na kredyt i zwraca pieniądze. Dalsze zmiany na rynku mogą być trudne do przewidzenia" - dodał.
    • Gość: żółtek co tam Stany! CHINY sie kręcą! IP: 77.223.227.* 07.01.08, 00:17
      co tam Stany! CHINY sie kręcą!
      • Gość: xyz xyz IP: *.icpnet.pl 07.01.08, 14:49
        a wogole to po co doradcy posrednicy etc?
        idziesz do bankow porownujesz negocjujesz wybierasz i masz kredyt.
        posrednicy nidgy nie sa obiektywni bo sa oni powiazani kapitalowo z
        bankami!
        a co do cen nieruchomosci ceny ida w dol, i nie jest to zadna
        korekta stabilizacja ani stagnacja tylko po prostu obnizka cen. dla
        przykaldu jeden z deweloperow w poznaniu obnizyl ceny o 10% do konca
        stycznia, bez nazwy jego by nie robic reklamy ;P.
        pozdr dla normalnych i kilka kublow zimnej wody dla nienormalnych,
        ktorzy nadal wierza w nieomylnosc wszelkiej masci doradcow
        posrednikow finansowych, i deweloperow wieszczacych dalszy wzrost
        cen nieruchomosci.
        szczegolne pozdr dla alfy i omegi naszego rynku mieszkan ,szefa
        tabeliofert... ROTFL
    • tomekjot "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" - .. 13.01.08, 12:31
      Tak- ni ma jak zainwestować cudze pieniądze- stracić a potem oddać.
    • lastkapec Re: "Weź więcej kredytu i zainwestuj w fundusze" 15.01.08, 20:03
      Z tak małą kwotą wchodzą w grę tylko pieniężne chociaż generują one bardzo małe zyski bądź alternatywne(bardziej te polecam), ponieważ można na nich więcej zarobić bez większego ryzyka.

      prasa i książki -40% ceny
      newshop.nexto.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka