Dodaj do ulubionych

Szał zakupów z zielonymi w kieszeni

IP: 170.28.224.* 29.05.08, 21:41
A ja nikomu nic nie kupie w USA chociaz tam mieszkam a do Plski
jezdze czesto. Macie swoj kraj, swojke sklepy i swoje ceny,
jestescie Polakami to kupujcie w Polsce.
Placz i plac :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Wojtek21 Laptop z Chin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 22:12
      Witam! Dla zainteresowanych chciałem się podzielić informacją jak zamówić coś z
      Chin,a konkretnie z Hong Kongu z pomocą serwisu Ebay. Kupowałem ostatnio laptopa
      Asus EEE PC 900,ponieważ w polsce ma pojawić się dopiero na jesień. Więc robi
      się tak - wchodzimy na angielską wersję ebay.com(na polskim odpowiedniku pokaże
      zagraniczne aukcje,ale nie pokaże informacji o ubezpieczeniu). Szukamy
      upragnionego sprzętu,zwracając uwagę na takie rzeczy jak:
      -obsługa PayPal - NIGDY,przenigdy nie wysyłajcie za granicę kasy przez
      błyskawiczny transfer pieniężny taki jak Western Union. Jeżeli sprzedawca
      postanowi nas zrobić w konia,to NIC na to nie poradzimy i będziemy mogli
      pożegnać się z pieniędzmi. Przez błyskawiczne transfery straciłem ponad 5000zł i
      nie dało się nic zrobić. Bolało.
      - Pozytywne komentarze,mile widziany status Power Seller
      -Oczywiście możliwość wysyłki do Polski i najlepiej jeżeli jest od razu podany
      jej koszt.
      - Zabezpieczenie PayPal na kwotę przewyższającą wartość naszego sprzętu - jeżeli
      jest to zaufany sprzedawca i paypal uważa go za bezpiecznego,oferuje nawet do
      5000$ zabezpieczenia w przypadku nie wysłania paczki przez sprzedającego.
      Znaczek informujący o tym powinien znajdować się zaraz nad opisem.
      -Większość dostawców z Chin NIE wysyła na niepotwierdzone adresy PayPal -
      postarajmy się o to,aby nasz adres miał status Verified.
      -Najlepiej jeżeli korzystamy z kuriera EMS - ma on podpisaną spółkę z pocztą
      polską i zaraz po przyjściu przesyłki na urząd celny dostajemy list informujący
      o tym fakcie. Kiedyś w Fedexie zrobili mnie w konia,bo okazało się że Chińczyk
      nie napisał numeru telefonu na paczce,a Fedex nie kontaktuje się listownie,tylko
      telefonicznie, i te debile odesłali moją paczkę do chin. Za dużo nerwów.

      Po zapłaceniu kartą,sprzedawca zazwyczaj wyśle towar w ciągu 1-2 dni. EMS
      załatwił sprawę bardzo szybko,paczka była wysłana w piątek,a w środę odebrałem
      sprzęt na urzędzie celnym. No właśnie - urząd celny. Najważniejsze jest,aby
      paczka nie była zaadresowana na firmę. Jeżeli będzie,czeka nas wypełnianie
      STOSÓW dokumentów. Ostatni raz zajęło mi to 3 godziny. Nie polecam. Na osobę
      prywatną jest o wiele szybciej. Z odbiorem powinniśmy uwinąć się w 15 minut. Do
      odbioru paczki będzie nam potrzebny tylko wydruk aukcji oraz wydruk ze strony
      paypal potwierdzający płatność. Celnik po sprawdzeniu wydruku i zawartości
      paczki wyda ją do odbioru po zapłaceniu cła. Od przedmiotów elektronicznych cło
      wynosi 3,5% + 22% Vatu. Pozdrawiam i życzę wielu zakupów w korzystnych cenach!!
      • jan-w Re: Laptop z Chin 30.05.08, 09:02
        W zasadzie się zgadza, ale nie do końca.
        1. Informacje o ubezpieczeniu są oczywiście widoczne także przez ebay.pl Tam
        gdzie są informacje na temat kosztów przesyłki.
        2. Gwarancje paypal są szeroko reklamowane. Po dotarciu do szczegółów okazuje
        się że nie dotyczą Polski.
        3. Nigdy jeszcze za nic nie płaciłem cła ani vat.
    • jan-w Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni 30.05.08, 08:56
      Na szczęście ty nie decydujesz o naszych zakupach. Kupuję dużo w USA ponieważ
      tamtejsza waluta jest niewiele warta i można dużo zaoszczędzić.
      • Gość: :0) Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: 170.28.224.* 30.05.08, 17:21
        jan-w napisał:

        > Na szczęście ty nie decydujesz o naszych zakupach.

        Oczywiscie, nie moge przeciez nikomu zabronic jechac do USA na
        zakupy !

        Ani kupowac przez internet z USA przez posrednika (czesto wlasnie
        Polak z USA) ktory sobie trzasnie na tym swoj wlasny profit.

        Moj wpis dotyczyl mojego osobistego stanowiska w tej sprawie, gdy
        Polak-dzaidowizna prosi mnie zebym mu targal ( za darmoche) loptop
        z USA albo polowe silnika do jego Forda, bo mu to "wyjdzie taniej".

        W takich przypadkach zawsze stanowczo odmawiam.

        Rok- dwa i wasza "waluta bedzie niewiele warta" tak jak przed lat
        bywalo i przez wiele lat i wtedy my na powrot bedziemy jezdzic do
        polski na tanie zarcie ,picie i dziwki.
        • jan-w Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni 30.05.08, 18:27
          Gość portalu: :0) napisał(a):
          > Rok- dwa i wasza "waluta bedzie niewiele warta" tak jak przed lat
          > bywalo i przez wiele lat i wtedy my na powrot bedziemy jezdzic do
          > polski na tanie zarcie ,picie i dziwki.
          Na to bym na twoim miejscu nie liczył. nie wiem czy zauważyłeś, ale w Polsce
          zlikwidowaliśmy komunizm, przeżyliśmy hiperinflację i polska gospodarka ma
          obecnie trwałe znakomite perspektywy. Nie licz więc na to że będzie jak za
          komuny. Kurs złotówki rośnie od lat. Kurs dolara, kiedyś droższego niż euro jest
          obecnie najniższy od kilkunastu lat. Zainteresuj się raczej wymianą swoich
          oszczędności na solidną walutę (np złotówki). Amerykańscy raperzy juz wymienili
          dolary na euro ;-)
          • Gość: :0) Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: 170.28.224.* 30.05.08, 19:02
            No widzisz...Polska ekonomie najprawdopodbniej dobije wlasnie
            wiara w taka pusta demagogie.

            A dodatkowo wiara w to, ze tango teraz bedzie trwac wiecznie.
            Muzyka jeszcze gra, ale orkiestra juz sie wierci niespokojnie.

            Malo z tego co napisales jest prawda.

            Jakie to niby perspektywy ma polska gospodarka ? Kiedy zabijecie
            do konca eksport? Kiedy ludzie nie beda juz mieli kasy i zdolnosci
            kredytowej by kupowac tak na wariata jak kupuja dzis?

            Jak dlugo jeszcze kurs zlotowki bedzie rosl? I co z tego wynika? Ze
            macie tanie wczasy w zamian za smierc exportu w najblizszej
            perspektywie? Rozpirzenie rezerw walutowych? Systematyczne
            pomniejszanie wartosci dotacji z EU?

            Ktos tu napisal ze polacy w USA stracili 50% swoich oszczednosci. A
            niby dlaczego? Dlaczego ja mialbym zamieniac dolary na PLN? Na
            razie szykuje sie do sprzedania paskudnego mieszkania w bloku z
            wielkiej plyty, ktore kupilem 7 lat temu za 16 000 dolarow a dzis
            wezme skromnie liczac jakies 125 000. To polowa tego co potrzebuje
            na zakup przepieknie wykonczonego condo w niezlej lokalizacji,
            gotowego do wprowadzenia sie.
            • jan-w Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni 30.05.08, 20:28
              > A dodatkowo wiara w to, ze tango teraz bedzie trwac wiecznie.
              To akurat jest najczęstszy komentarz na temat przyczyn obecnej katastrofy w USA.
              Jedyne dyskusje na temat przyszłości gospodarki USA w najbliższych latach to:
              recesja czy stagflacja.
              Zainteresuj się trochę sytuacją gospodarki USA. Zdaje się że nie zdajesz sobie
              sprawy z tego co dzieje się dalej niż na twojej ulicy.

              > Jakie to niby perspektywy ma polska gospodarka ?
              To materiał na długi wykład. Poczytaj. Mamy prężną rozwijającą się z każdym
              rokiem gospodarkę. Inwestują u nas największe koncerny światowe. Także
              amerykańskie FI.
              > Kiedy zabijecie do konca eksport?
              Polski eksport mimo rosnącej wartości złotówki nieustannie rośnie. Także w
              ostatnim roku. A amerykański? Mimo padającego na kolana dolara ciągle się zmniejsza.

              Jak widzisz fakty całkowicie zaprzeczają temu co piszesz. Masz dostęp do
              internetu. Może stać cię też na kupowanie prasy i książek. Zrób wysiłek i
              poczytaj. To co ci opowiadają koledzy w polskim ghettcie pod NY to nie jest prawda!
              • Gość: mitffoch USA - najwiekszy producent na swiecie IP: *.tx.res.rr.com 02.06.08, 04:00
                "A amerykański? Mimo padającego na kolana dolara ciągle się zmniejsza.""

                Nie chce zabierac glosu w dyskusji, jednak to zdanie jest nieprawdziwe. Eksport
                USA wzrasta i to dosc w duzym tempie. W tym roku np. eksport jest najwyzszy w
                historii (i w dolarach i jako procent dochodu narodowego). USA sa nadal
                najwiekszym producentem dobr na swiecie.
                To nie jest moja opinia, takie sa po prostu fakty.

              • Gość: tsyts Jasiu: IP: *.nycmny.east.verizon.net 02.06.08, 04:34
                jan-w napisał:

                Zdaje się że nie zdajesz sobie
                > sprawy z tego co dzieje się dalej niż na twojej ulicy.

                Zdaje sobie. Dlatego jest taki spokojny.
                A zreszta, w USA kazdy DOBRY doradca finansowy kaze swemu klientowi
                na pocztku zapomniec o tym co sie dzieje " poza jego ulica " i
                skoncetrowac sie na swych wasnych finansach. Co z tego, ze wokolo
                sie wali i wszyscy biedni jesli ja mam i jestem bogaty ?!

                >

                > rokiem gospodarkę. Inwestują u nas największe koncerny światowe.
                Także
                > amerykańskie FI.

                N to w koncu jak jest: Ich godpodarka sie wali a oni inwestuja u
                was? To ma byc dobrze ? Po co wam tacy co nie maja pojecia o niczym??
                Teraz rozwala i wasza gielde !

                > > Kiedy zabijecie do konca eksport?
                > Polski eksport mimo rosnącej wartości złotówki nieustannie rośnie.
                Także w
                > ostatnim roku.

                To zalezy jak liczyc.

                A amerykański? Mimo padającego na kolana dolara ciągle się zmnie
                > jsza.

                Ciagle sie zwieksza chciales napisac?

                To co ci opowiadają koledzy w polskim ghettcie pod NY to nie jest pra
                > wda!

                A gdzie jest to hetto pod NY?
                Napisz koniecznie.
                • Gość: wujek_extrema Re: Jasiu: IP: *.bchydro.com 02.06.08, 07:14
                  To wszystko jest tylko dalszym dowodem na przepasc w poziomie zycia
                  pomiedzy Polska i USA. Zarobki krocie wieksze, ceny krocie nizsze.
                  Ha ha ha :))))))
            • Gość: vinogradoff Racja, jakie mocne podstawy ma Polska gospodarka? IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.08, 22:40
              Jedyna realna sila jest silna wiara Polakow w mocne podstawy i , ze
              rozwoj bedzie trwal jeszcze dlugo a moze i wiecznie. Tymczasem
              niemalze wszystko jest niepewne i nie ma zadnych gwaranji na nic.
            • Gość: warszawianka Na wariata to Amerykanie kupowali IP: 62.29.165.* 02.06.08, 14:36
              domy na kredyt i teraz możemy sie tylko cieszyć, bo dolar staniał i
              ja właśnie kupuję sobie zadłużoną nieruchomość w USA. Nie jestem
              wyjątkiem. Korzystamy na waszym krachu kredytowym :) Oby tak dalej.
              • Gość: CB Pytania ..... IP: 170.28.224.* 02.06.08, 14:46
                To ciekawe.
                Address lookup wskazuje ze piszesz z PL.
                Mam wieckilka pytan bo sam sie interesuje tematem

                1. Jak znajdziesz taka zadluzona nieruchomosc ktora bedzie
                odpowiadac twym wymogom? Cena, lokalizacja ?
                2. Po co ja kupowac w kraju ktory padl i wali sie podobno dalej?
                3.czy kupujesz to by tam mieszkac? Czy masz wobec tego prawo pobytu
                w USA?
                4. Gdzie kupujesz te nieruchomosc?
                5. Za co? na kredyt czy za gotowke ?
            • Gość: Robert W Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 15:29
              Ty O - ty jestes fajny gosc.

              I co sprzedajesz wielka plyte i robisz down payment na kondo z
              pazdzieza czy wior? To nazywaja "hard pressed wood" - generalnie
              wiekszosc ala kandyjek jest tak zrobionych. Niektorzy to sie chwala
              ze maja ze "sklejki zrobione domy". A i koniecznie siding zeby tak
              bylo plastikowo. Fajnie.

              Mam nadzieje ze te amerykanskie kanadyjnki nie przyjda na max do PL.
              Boje sie tego - wlamuja sie do nich ostatnio w Seattle nozem po
              prostu wywiercajac dziure.

              Na Manhatanie jakbys mieszkal to moze starczylo na closing cost? Czy
              cos takiego.

              A w jakim miescie zyjesz? W Seattle to 125K byloby ok ale na
              pierwsza rate normalnego mieszkania.

              A moze w jakims midwest czy flyover state? Fajnie. Tam mozesz gdzies
              na rancho kupic z pazdieza condo.

              • Gość: :0) Malo niestety wiesz IP: 170.28.224.* 02.06.08, 16:11
                Probujesz byc dziwnie sarkasytczny albo zlosliwy ale Ci nedznie to
                wychodzi. Dzwoni,ale nie w kosciele tyljko w lewym uchu po silnym
                ciosie ?

                Dowiedz sie co to down payment, dowiedz sie ile % ceny stanowia
                closing costs.


                Condo z pazdzierzowej plyty to sobie mozesz kupic. Dla siebie i
                nawet w Seattle.
                Dzisiaj ceny w najlepszych rejonach Brooklynu , Queensu o Staten
                Island nie wspominam oscyluja w granicach 300K. Niedalekie New
                Jersey to 100K mniej. Podobnie dalsze Long Island.

                Manhattan mnie nie interesuje- lubie miec swoj samochod.

                Cegla, beton , kontrukcja wg. nowych standardow. Podatek? Jest, w
                niektorych okolicach w zwiazku ze zmiana zon jest nizszy. Rocznie
                jakies $300. Aha, wazne: mieszkania w USA sprzedaje sie kompletnie
                wykonczone do wprowadzenia, w przeciwienstwie do Polski gdzie na
                podlodze jest beton a ze scian wystaja rurki.


                Wymagany downpayment to 10%. Dajac 100K down miesiecznie
                bedziesz placil mniej niz gdybys podobne mieszkanie wynajmowal. To
                znaczy nie Ty, ale potencjalny kupiec.


                • Gość: Robert W Re: Malo niestety wiesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 16:46
                  Fajny jestes czlowiek. Naprawde.

                  Widzialem niejednokrotnie te "wille" z Brooklynu. Sluchaj - fajnie.
                  Mieszkaj tam. Porownuj to tez do jakis dystryktow w W-wie jak Brodno
                  czy Wolomin i bedzie ok. Natomiast to akurat prawda - w USA ludzie
                  tak zyja dobrze w pazdiezowych brzydkich budkach. A miasta USA
                  trudno jeden od drugiego odroznic. Jest kilka miast ktore jakos sie
                  odrizniaja - a to jest NY, Seattle, San Francisco, Boston i moze
                  Chicago. Reszta to naprawde duzo spelun. (Moze tez jest kilka miast
                  na poludniowym wschodzie jak Charleston czy Savannah)

                  Polski Krakow bije na leb i szyje wieksze miasta. A wiele Polakow
                  zyje lepiej niz Amerykanie. Ale to tez normalne. Tam jest inna
                  dystrybucja dochodow i ci na dole zarabiaja w USA jak pies. Nawet
                  jezeli na PL to sa duze dochody to one malo kupuja w USA i czesto
                  jest tak ze Polak w USA ma duze dochody relatywnie jak na PL a zyje
                  o wiele gorzej niz jego krewni w PL.

                  Teraz fajnie mowisz o zadluzeniu Polakow jak ty nie zrobiles
                  porzadnego research jak jest zadluzona amerykanska rodzina vs
                  polska. Wowczas bedziesz wiedzial kogo czeka bardziej szybkie
                  hamowanie jezeli chodzi o konsumpcje.

                  Ja do USA nic nie mam. Spedzilem tu pol mojego zycia. Ale moje
                  zdanie jest takie ze Polska ma teraz o wiele wiekszy potencjal na
                  rozwoj niz USA. I to bedzie normalne ze Amerykanie i Polacy w USA
                  beda tracili purchasing power w PL. Ale to nic takiego wielkiego.
                  Moze bedzie troche frustracji od ludzi jak ty ale to tez wiekszosci
                  zwisa.


                  • Gość: :0) Nadal malo wiesz IP: 170.28.224.* 02.06.08, 18:01

                    > Widzialem niejednokrotnie te "wille" z Brooklynu


                    Przede wszystkim Ty w ogole nie masz bledego pojecia, co to jest
                    condo. Najwyzrazniej mylisz to z domem. Pol zycia spedziles w USA
                    i nie wiesz co to jest i jak wyglada condominium ??
                    Jak sie dowiesz i przestaniesz mi rowniez wmawiac rzeczy, o ktorych
                    nigdy nie pisalem, to wrocimy do dyskusji.
                    Relax, korzystaj ze swojej mocnej zlotowki, kup sobie jeansy na
                    internecie i loda albo piwo w budce i nie podkakuj tak bo jeszcze
                    wylewu dostaniesz.
                    Nielegal byles i cie deportowali czy jak ze sie tak pienisz ??
                    • Gość: Robert W Re: Nadal malo wiesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 19:39
                      Co do:
                      > Przede wszystkim Ty w ogole nie masz bledego pojecia, co to jest
                      > condo

                      Tak. Rozumiem. Dla ciebie pewnie to znaczy mieszkanie czy cokolwiek.
                      Ale nadal widzialem te wille z Brooklynu - to ogolne stwierdzenie
                      jakie to fajne mieszkanie. Zycze powodzenia jezeli to dobra jakosc
                      zycia.

                      > Relax, korzystaj ze swojej mocnej zlotowki, kup sobie jeansy na
                      > internecie i loda albo piwo w budce i nie podkakuj tak bo jeszcze
                      > wylewu dostaniesz.

                      Czlowieku - po co ta agresja. Co sie stalo w twoim zyciu. Wlasnie
                      tak myslalem ze takie agresywne podejscie jest spowodowane stresem,
                      niska jakoscia zycia. Bardzo malo Polakow bylo w stanie tam miec
                      lepszy standard zycia niz w PL pomimo ze wczesniej to nawet
                      zarabiali w dzien tyle ile w pol roku w PL (za komuny). Teraz
                      zarabiaja 2x wiecej srednio ale jak prace wykonuja slabsza to moga
                      nawet zarobic tylko troche wiecej a to daje standard zycia mniejszy.

                      > Nielegal byles i cie deportowali czy jak ze sie tak pienisz ??
                      Kto sie pieni to sie pieni. Akurat bylem w USA, studiowalem, potem
                      dostalem zielona karte potem dostalem obywatelstwo USA. Ale tez
                      zostalem Polakiem. Mnie zlotowka mocna nie grzeje i nie ziebi. Ja
                      tez troche stracilem purchasing power w PL ale nie ma z tym
                      problemu. Trzeba dywersyfikowac, nie sluchac sie CNN ze w PL to
                      bagno i ze tylko jestes free w USA.

                      Prosze jeszcze raz zebys posluchal sie mojej rady zebys do wlasnego
                      kubla nie plul i zapisal sie na joge relaksacyjna i przemyslal zycie
                      swoje.

                      Wiem ze to bolesne przemiany w twoim zyciu. Zycze tez powodzenia z
                      nowymi zonami. Zycze natomiast Polsce i Polakom wszystkiego
                      najlepszego i jestem sam dumny ze pochodze z kraju nad Wisly.

                      Natomiast tez lubie USA szczegolnie zachod USA. I jestem wdzieczny
                      za doswiadczenie i edukacje i to ze tez tu dostalem szanse. Tyle ze
                      raz wieksza szansa jest w USA, raz w Polsce a raz jeszcze gdzie
                      indziej na swiecie.
                      • Gość: :0) Dalej slabo. Siegnijmy do linka. IP: 170.28.224.* 02.06.08, 20:03
                        Gość portalu: Robert W napisał(a):

                        > Ale nadal widzialem te wille z Brooklynu - to ogolne stwierdzenie
                        > jakie to fajne mieszkanie. Zycze powodzenia jezeli to dobra
                        jakosc > zycia.

                        Wiesz dosc przykro sie Ciebie czyta, bo w sumie do Ciebie
                        kompletnie nie dociera to co pisze przedmowca. A sam piszesz duzo,
                        nieskladnie i bardzo wodoleiscie.

                        Uciekne sie wiec do argumentow wizualnych. Popatrz sobie, to jest
                        wspolczesne, nowojorskie condominium za okolo 300 000 dolarow ( 620
                        000 PLN), doskonale zlokalizowane na Brooklynie, tuz kolo mostu,
                        kilka linii subwayu pod nosem. Do dyspozycji mieszkancow basen w
                        budynku, sala gimnastyczna, kazde mieszkanie ma rowniez darmowe
                        pomieszczenie na rower lub zbedne graty.

                        Poklikaj tutaj, poogladaj sobie filmik. Aha, zapewniam Cie, ze "na
                        zywo" to wszystko wyglada 100X lepiej:

                        www.orocondos.com

                        Kliknij na The Pool, The space, The views i dalej poklikaj na
                        koleczka. Posluchaj muzyki, zreaksuj sie i uswiadom sobie, ze Ty tu
                        nigdy mieszkal nie bedziesz bo wybrales Polske.
                        Hey, it is your money !
                        • Gość: Robert W Re: Dalej slabo. Siegnijmy do linka. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.08, 11:46
                          > www.orocondos.com
                          >
                          > Kliknij na The Pool, The space, The views i dalej poklikaj na
                          > koleczka. Posluchaj muzyki, zreaksuj sie i uswiadom sobie, ze Ty
                          tu
                          > nigdy mieszkal nie bedziesz bo wybrales Polske.
                          > Hey, it is your money !

                          Ty a zobacz:
                          www.prudentialelliman.com/MainSite/NHD/NHDInfo.aspx?id=185&loc=0&PageName=residences
                          To jest z tego linka.

                          Co ty kupujesz tam za 300 tys dolarow? Tak jak myslalem porzadne
                          condo szczegolnie na Manhatanie to koszt okolo 1.5 mln USD.

                          W Seattle musisz kupic condo porzadne z recepcja i gym za jakies 600
                          tys dolarow. Oczywiscie sa pazdziezaki nawet za 280 tys dolarow.

                          Tak a propo ja nie wybralem PL. Ja nie wybieram PL ani niczego w tym
                          swiecie. Robie to co sie oplaca dla mnie w danym momencie. Ja tez
                          nic nie mam do USA negatywnego.

                          • Gość: :0) Nigdy w zyciu ! IP: 170.28.224.* 03.06.08, 15:11
                            Nie, ja tam nie kupuje za 300 000 dolarow. Po prostu nie pasuje mi
                            lokalizacja ze wzgledu na prace. Za te pieniadze kupie cos
                            znacznie lepszego i blizej. Oni za to maja ladny website.

                            Podobno byles kiedys w zyciu w USA a nie wiesz nawet tego, ze
                            praktycznie kazda cena jest cena umowna? Ktos kto da im 442K za
                            mieszkanie wystawione za 442K powinien od razu isc do psychiatryka
                            i to obligatoryjnie, na obserwacje.

                            Umawiasz sie na indywidualne spotkanie by obejrzec apartament. Przy
                            wejsciu podaja ci kartke z rozkladem mieszkan i cenami. To co na
                            necie jest za 442K na karteczce ma juz cene 387K. Marszczysz sie na
                            to, uspokojaja cie ze to przeciez tez nie "wyryte w kamieniu".

                            Przed wyjsciem utargowalem 335K za mieszkanie ktore wcale nie bylo
                            w tym budynku najmniejsze ani najtansze, bo ceny rosna wraz z
                            numerem pietra a to bylo zdaje sie 26.

                            W tym domu? Wzialbym cos za 260K jak nic. Tylko ze nie chce.

                            Jesli zas chodzi o Manhattan to tlumaczylem dlaczego tam nie chce.
                            A za rzeczywiscie porzadne condo na Manhattanie to trzeba dac 5 mln
                            a nie 1,5.
                            • Gość: Robert W Re: Nigdy w zyciu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.08, 15:20
                              No wlasnie - nawet 5 mln USD..... Oczywiscie w Seattle sa condos
                              nawet za 1 mln USD..... Ale w W-wie tez znajda sie drogie condos
                              tylko oczywiscie proporcjonalnie sa tansze.

                              Po prostu teraz juz nie ma sytuacji ze gdzies jest raj a gdzies jest
                              bagno. Nie ma rezimu w PL a tu jest Unia Europejska ktora dlawi
                              wszelkie zapedy Polakow zeby niszczyc swoj kraj.

                              Oczywiscie Polska nadal to nie USA - ale to nie szary komunistyczny
                              kraj. To jest pozytywne a z drugiej strony tez jest tak ze wowczas
                              waluta PL musi troche isc do gory bo transfery z UE do PL sa duze,
                              bo eksport po UE wzrosl kilka x, bo rodacy zagranica tez transferuja
                              kase do PL, bo inwestycje w PL ida do gory mocno itd. Po prostu sa
                              zmiany. Ale czy PL to raj - NIE. Czy USA to raj - tez nie. Po prostu
                              zalezy gdzie co i w jakim czasie dla danej osoby sie oplaca.
                • Gość: Robert W Re: Malo niestety wiesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 16:58
                  Jeszcze do twoich odpowiedzi sie odniose bezposrednio:
                  > Dowiedz sie co to down payment, dowiedz sie ile % ceny stanowia
                  > closing costs.
                  kupowalem ale sprzedalem zanim sie to rozwalilo w USA.

                  > Condo z pazdzierzowej plyty to sobie mozesz kupic. Dla siebie i
                  > nawet w Seattle.
                  > Dzisiaj ceny w najlepszych rejonach Brooklynu , Queensu o Staten
                  > Island nie wspominam oscyluja w granicach 300K. Niedalekie New
                  > Jersey to 100K mniej. Podobnie dalsze Long Island.
                  Z pazdzieza sie sprzedaje mase domow w calym midwest, west coast,
                  east coast. Ty mowisz o slabych, starych condos w nienajlepszej
                  dzielnicy NY. Ok. A ile kosztuje w Bronx? Ja mowilem o dobrych
                  condos w SEA i one kosztuja 600K a w NY dobre kondo kosztuje okolo
                  1.5 mln USD. W W-wie to wydatek okolo 800 tys PLN. I oczywiscie ktos
                  mi powie ze w W-wie gdzies znalazl condo za 300 tys PLN i w SEA
                  rozwalajace sie z kleju za 200 tys USD.

                  > Manhattan mnie nie interesuje- lubie miec swoj samochod.
                  Ciesze sie. Tam jest dzielnica dla bogatych a ludzie sa czesto
                  spychani gdzie indziej. Polacy czesto wlasnie zamieszkuja Brooklyn
                  chodz z Greenpoint sa powoli wypierani - kiedys tam byly blaszaki
                  stojace takie ktore nawet Gomulka by sie wstydzil.

                  > Cegla, beton , kontrukcja wg. nowych standardow. Podatek? Jest, w
                  > niektorych okolicach w zwiazku ze zmiana zon jest nizszy. Rocznie
                  > jakies $300.
                  No wlasnie i tu uderzamy w sedno. Zmiana zon to normalne
                  amerykanskie. Proponuje yoga for healing i body & mind connection w
                  zwiazku z tym a nie wyladowywac sie bez sensu na tych postach.

                  A co do podatku od nieruchomosci - w USA jest generalnie o wiele
                  wiekszy niz w PL. Straszne. Ale za to jest niby odliczenie od
                  podatku za mortgage interest.

                  >Aha, wazne: mieszkania w USA sprzedaje sie kompletnie
                  > wykonczone do wprowadzenia, w przeciwienstwie do Polski gdzie na
                  > podlodze jest beton a ze scian wystaja rurki.

                  Zgadzam sie. U nas tez czesto buduje sie o wiele porzadniej niz w
                  USA bez tych dry walls i pazdzieza. Moje podejrzenie ze za Gomulki
                  sie budowalo lepiej niz czesto teraz w USA. Wszystko w USA na
                  skroty - zeby tylko bylo na teraz, wziac na karte kredytowa, zmienic
                  zone itd.

                  Jezeli chodzi o wykonczenia - sa firmy w PL (Wiele ich jest) ktore
                  same ci to wykoncza. Ale czesto w PL kupujesz mieszkanie na cale
                  zycie wiec chcesz miec indywidualny projekt, pomyslec jak bys chcial
                  tu mieszkac. Inna mentalnosc ludzi.

                  Ale jakbys chcial szybko wykonczyc ale amerykanski dom z Ikei - to
                  idziesz po zwykly projekt na 500 PLN, zlecasz firmie zrobic pazdziez
                  i tyle.

      • al_paga Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni 02.06.08, 15:51
        jan-w napisał:

        > Na szczęście ty nie decydujesz o naszych zakupach. Kupuję dużo w USA ponieważ
        > tamtejsza waluta jest niewiele warta i można dużo zaoszczędzić.

        Jak tak jest niewiele warta, to ciekawe że wszystko można za nią kupić.
        WSZYSTKO!!! I to taniej niż w "bardzo dużo" wartej polskiej walucie.
    • Gość: Nadziany Głodujący amerykanie potrzebują twojej pomocy IP: 139.76.64.* 30.05.08, 12:43
      Też właśnie przyleciałem do dużego Shopping Center. Nie skupiajcie
      się tylko na zakupach. Jak będziecie na zakupach to kupcie pare
      posiłków w McDonald czy Burger King i podzielcie się z
      potrzebującymi.

      Ameryka przechodzi teraz kryzys i wiele rodzin ląduje teraz na
      ulicach. Polonia amerykańska która ciężko pracowała i oszczędzała
      przez lata nagle zostaje z pieniędzmi które straciły 50% na wartości.

      Niektórzy polonusi rozpaczliwie robią jeszcze dobrą mine w obliczu
      nadchodzącego końca. Traktujcie ich z respektem. Nawet tych którzy
      będą obwieszczać na forum jaką to oni nie robią 'kase' w
      bezwartościowych juz zielonych.
      • Gość: rrrrrrrrr Re: Głodujący amerykanie potrzebują twojej pomocy IP: *.dyn.optonline.net 01.06.08, 19:25
        lecz sie , poki sluzba zdrowia jest bezplatna . NIby w jaki
        sposob stracili 50% oszczednosci ? Chcesz mi powiedziec , ze
        inflacja osiagnela w USA 50 % ???
        • muchako Re: Głodujący amerykanie potrzebują twojej pomocy 02.06.08, 00:19
          Wielu nielegalnych siedzi po 10, 15 i 20 lat ściubiąc zielony do zielonego. Gdy w końcu ich deportują albo sami się zdecydują wrócić nagle okaże się że zielony to bezwartościowy papier.
          • Gość: john Re: Głodujący amerykanie potrzebują twojej pomocy IP: *.hsd1.mn.comcast.net 02.06.08, 05:24
            Puknij sie w głowkę facet. Ludzie inwestują pieniądze w domy, akcje,
            i inne rzeczy. Pokupywali też w domy w Polsce za bezcen które wy
            teraz kupujecie w Bidolandzie za grube pieniądze i kto tu jest głupi?
            • Gość: asia77 Re: Głodujący amerykanie potrzebują twojej pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 07:54
              Ortografia... Pokupywali - może w USA, w Polsce- pokupowali. I
              uwierz, że Ci, którzy w Polsce kilka lat temu kupili tanie
              mieszkanie, też teraz sprzedają je z bardzo dużym zyskiem. A jeśli w
              USA jest tak fantastycznie, to dlaczego w ogóle jeszcze interesujesz
              się takim "Bidolandem"? Kup sobie to wyśnione condo w kiepskiej
              dzielnicy i pracuj dla swojego amerykańskiego szefa. Tylko pamietaj -
              dla nich zawsze będziesz kundlem, obywatelem z Bidolandu - tego już
              nie zmienisz (choć widzę, że bardzo byś chciał).
      • al_paga Re: Głodujący amerykanie potrzebują twojej pomocy 02.06.08, 15:59
        Gość portalu: Nadziany napisał(a):
        > Polonia amerykańska która ciężko pracowała i oszczędzała
        > przez lata nagle zostaje z pieniędzmi które straciły 50% na wartości.

        Przepraszam bardzo, kto stracił 50%? Bo w USA 1$ nadal równy jest 1 US dolar.
        Gdzie więc straciłem?
        • Gość: x Re: Głodujący amerykanie potrzebują twojej pomocy IP: *.chello.pl 03.06.08, 10:06
          A ile galonów paliwa jest dzisiaj warty 1$?
    • Gość: gosc z Kaliforni Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.socal.res.rr.com 30.05.08, 17:03
      dolar moze byc dla mnie i za 50 groszy, ani mnie to ziebi ani parzy,
      mieszkam w USA i nie rozliczam sie z zagranica, ceny mamy bardzo
      niskie wiec nie widze problemu, kto ma wiec problem , mysle ze tez
      Polacy nie maja bo moga taniej zwiedzac Stany
      • Gość: gosc z Kaliforni Re:nadziany IP: *.socal.res.rr.com 30.05.08, 17:07
        takich bzdur jescze nie slyszalem, dlaczego polonusi maja stracic
        50% oszczednosci, moje wzrastaja bo mam inwestycje na money market
        account oraz w akcjach, moje zwroty roczne to okolo 9.5% a inflacja
        wynosi okolo 4 % .Wiec o co ci chodzi?
        • Gość: vinogradoff Re:nadziany IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.08, 22:53
          Jest logicznie, stracili ok. 50 % swych oszczednosci ale w stosunku
          do waluty polskiej i polskiego rynku nieruchomosci gruntowych i
          budynkowych ktore zagraniczne fundusze spekulacyjne mocno
          wywindowaly w gore, kierujac sie kapitalistyczna checia zysku za
          kazda cene i bez zadnej litosci dla ostrzyganego. Tak wiec ten
          polonus, ktory w swych planach zyciowych mial zakup nieruchomosci w
          Polsce bardzo wiele stracil gdyz dzis kupi tylko drzwi do garazu za
          te sama ilosc dolarow, ktore pozwolilybu mu na zakup kilka lat
          wczesniej villi z ogrodem. Nie stracil natomiast nic ten polonus,
          ktory nie ma zamiaru czegokolwiek kupowac w Polsce gdyz dla jego
          jest to absolutnie bez znaczenia.
      • Gość: Jacek Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 01.06.08, 17:07
        chyba żartujesz sobie. Wszystko idzie w górę. W sierpniu 2007 galon benzyny
        kosztował 3.89 a teraz 4.35.

        Ceny idą w górę
        • Gość: malkontent Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.hsd1.md.comcast.net 02.06.08, 03:16
          Benzyna drożeje wszędzie na świecie.
          • Gość: x Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.chello.pl 03.06.08, 10:08
            Nie aż tak jak w Stanach. W Polsce cena praktycznie stoi w miejscu od kilkunastu miesięcy - dzięki kiepskiej gospodarce USA właśnie.
      • muchako Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni 02.06.08, 00:24
        To akurat prawda. Dla wszystkich prymitywów którzy nie wychylają tyłka ze swojego stanu, ich to nie ziębi.
        Bardziej światowi i wykształceni zwiedzają świat. Nie wymieniając dalszych krajów bliscy sąsiedzi jak Meksyk czy Kanada reagują gniewem gdy ktoś wyciągnie zielone. Sam widziałem parę scenek w sklepach w Ontario.
    • Gość: :0) W sumie to nie efekt tanoichy w USA IP: 170.28.224.* 30.05.08, 17:35

      tylko polskiej drozyzny. Byly w "Gospodarce" wypowiedzi na ten
      temat. Niektore artykuly, zwane czesto myslnie "luksusowymi"
      potrafia byc w Polsce 40-50% drozsze niz w UE.
      Gwaltownie takze drozeje ostatnio benzyna i zarcie. Wiecie o tym
      lepiej niz ja.

      Oczywiscie ceny ida w gore i w USA ale tu jest to jednak znacznie
      mniej odczuwalne. Beznyzna chociazby w koncu ciagle kosztuje
      polowe tego co w Polsce.....
      • Gość: eu citizen Re: W sumie to nie efekt tanoichy w USA IP: *.pools.arcor-ip.net 01.06.08, 17:23
        Za dwa lata Gosciu 0 to bedzie w RP €. Czy nasze € nie bedzie nic warte w
        stosunku do zielonego to sie jeszcze okaze. Pozyjemy zobaczymy.
    • Gość: ms Jak w Stanach - to przede wszystkim na eBay... IP: 193.17.14.* 31.05.08, 15:38
      ... z reguly jeszcze taniej niz w wiekszosci sklepow w Stanach. A nawet jak
      sprzedajacy nie pisze w aukcji, ze wysyla do Europy, to po spytaniu bez problemu
      sie na to zgadza. Poki co mialem same dobre doswiadczenia i polecam- oczywiscie
      pod warunkiem, ze kupuje sie od duzych i sprawdzonych ;)
      • Gość: janekk Re: Jak w Stanach - to przede wszystkim na eBay.. IP: 217.153.177.* 02.06.08, 10:23
        Dokładnie tak! Ciekawe czemu w artykule nic nie pisza o eBay - ja kupuję tylko
        na eBay i Amazon.com i naprawdę polecam - super ceny.
    • Gość: fitz Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.08, 15:52
      Oj, niestety piszący artykuł to potworny dyletant. Dwudziestoprocentowe różnice
      cenowe są śmieszne - w takim wypadku nawet nie opłaca się kupować w Stanach
      elektroniki bez gwarancji. Mnóstwo rzeczy jest za to tańszych o połowę (ja
      ostatnio kupowałem kamerę HD - zapłaciłem 1400 zł, podczas gdy najtańsza oferta
      z polskich sklepów internetowych to ponad 2900 zł).

      Druga rzecz - podatki. Gdyby autor CHOĆ TROCHĘ się zorientował w temacie,
      dowiedziałby się, że podatek od sprzedaży płaci się tylko w momencie sprzedaży
      lokalnej (w tym samym stanie) - więc akurat znacznie bardziej dotyczy to
      zwykłych sklepów (gdzie notabene też podaje się ceny netto).
    • Gość: paweł Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.chello.pl 01.06.08, 16:58
      oj widzę,ze azbest juz daje o sobie znać. nie wygłaszaj takich opinii tylko
      zainteresuj się swoim zdrowiem.
    • Gość: Smok W sprzęcie elektronicznym trzeba wymienić wtyczki" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.08, 17:23
      a może warto sprawdzić przedtem dopuszczalne napięcie?:)
    • Gość: mjuzak Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.elartnet.pl 01.06.08, 18:09
      rok temu lecialem przez paryz. na okeciu kupilem alkohol - byl zapieczetowany i
      z paragonem, francuscy celnicy mieli problem ale po krotkiej wymianie zdan
      przepuscili. z powrotem, mialem jedna butelke w reklamowce luzem i z paragonem
      (kupiona na jfk) - francuzi juz sie nie czepiali.
      best buy i circuit city to syf. b+h photo to faktycznie wypas!!!
    • Gość: Do malkontentow Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.socal.res.rr.com 01.06.08, 18:23
      Ten artykol jest dobra odpowiedzia dla tych wszystkich oszolomow
      ktozy twierdza na forum jak to zle w tym USA i jak to sie tragicznie
      tam zyje. A w Rosji lub Albani to juz w ogole miodzio. Jesli mozna
      leciec z Polski do USA na zakupy to znaczy tylko jedno - tu jest
      taniej. Jesli srednia ( powtarzam - SREDNIA)pensja do tego jest w
      USA 100-200% wyzsza to juz odpowiedzcie sobie sami
      • muchako Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni 02.06.08, 00:36
        Jaka średnia pensja !!! Wyższa od czego. Mówimy tutaj o zielonej makulaturze. Idź do drukarni i niech ci nadrukują 1000 średnich pensji.

        Ty jak już coś powiesz to jak gołąb na parapet.
        • Gość: baksy Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: 80.48.174.* 02.06.08, 14:00
          >Mówimy tutaj o zielonej makulaturze.

          o czym ty mowisz? ta 'zielona makulatura' i tak jest drozsza kilkakrotnie od
          zlotowki, wiec skoro dla Ciebie dolar jest makulatura, to Ty czym placisz? nie
          osmieszaj sie lepiej, i nie zabieraj glosu w sprawach, o ktorych jak widac nie
          masz zielonego pojecia
          mozesz poniewierac dolara, jak w Polsce wejdzie euro, narazie tylko dajesz dowod
          swojej glupocie
          • muchako Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni 02.06.08, 23:28
            To że siedzisz tarnobrzeskiem, rejonie znanym jako punkt docelowy paczek Chicago, nagle robi cie 'znawcą hameryki'
            Wiedziałbyś więc że usiłowanie płacenie zieloną makulaturą poza hameryką jest traktowane jak nietakt a jak ktoś bardziej krewki się trafi to potraktuje to jak obelge.
            Jak tak jesteś zakochany w zielonych to ci pośle tej makulatury do użycia jako ścienną tapete. Zaszpanujesz koleżkom z pod budki.
    • Gość: krakers Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.08, 18:47
      "W sprzęcie elektronicznym trzeba wymienić wtyczki na europejskie. " Chciałbym
      widzieć jak autor podłącza taki sprzęt do sieci ;) A o 110V i 60hZ to nie słyszał?
      • Gość: ss Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: 143.111.22.* 01.06.08, 18:56
        No tak ale wiekszosc laptopow, kamer i aparatow fotograficznych-
        najczesciej kupowany sprzet-jest na 110-220 V. Wiec w czym problem.
        • Gość: krak Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.08, 18:59
          Czyli takich, które korzystają z akumulatorów - czytaj prądu stałego i
          potrzebują mało mocy
          • Gość: mikimoto Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.multimo.gtsenergis.pl 01.06.08, 19:11
            Czyli 90% elektroniki ;)
            • Gość: lala Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.08, 20:05
              ja tam się nie znam, ale mój Dell z USA działa w Polsce całkiem
              nieźle, jeśli widzicie ten wpis:)
              • Gość: Stary Napiecie do urzadzen electrycznych IP: *.hsd1.ca.comcast.net 02.06.08, 04:49
                Wiekszosc, jesli nie wszystkie urzadzenia, dzialaja zarowno na 110V/60Hz w USA
                i 220V/50Hz w Europie, potrzebna jest tylko inna nakaladka na wtyczke ktora
                mozna kupic na byle lotnisku. To co mowie dotyczy Komputerow, kamer i innego
                sprzetu AGH. Nie wiem jak z telewizorami PAL/NTSC (W USA).

                Od lutego 2009 wszystkie telewizory sprzedawane w USA musza byc cyfrowe,, w
                praktyce Hi Def 1080p, hoc sa tez inne. Wszystkie stacje telewizyjne beda
                nadawac tylko Digital (cyfrowo)
    • Gość: skonczoa ameryka Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.hsd1.il.comcast.net 01.06.08, 19:38
      hej rodacy troche obiektywizmu jesli chodzi o ameryke, wiekszosc z was tutaj nie
      byla a najwiecej ma do powiedzenia, ale zyjcie w przekonaniu ze ameryka sie
      konczy moze poprawi sie wam samopoczucie.jak ktos z was bedzie chcial pojechac z
      katowic do krakowa nowa dwupasmowa autostrada(chyba moga ta droge tak nazwac) to
      ile bedziecie placic na bramkach? 2*6 zl? bo ostatnio bylem 2 lata temu i takie
      byly ceny.Tytaj w Chicago za przejechanie takiego odcinka place 2*0.80
      dolca,wiec jest roznica,a dodam jeszcze ze w chicago i na obrzezach jest tyle km
      autostrad ze w calej polsce nie bedzie tyle nawet za 5 lata porownuje tylko
      jedno miasto do calego kraju i uwiezcie mi jakby tak pieknie bylo w polsce to
      bym nie opuszczal mej ojczyzny w poszukiwaniu godziwych warunkow zycia, ateraz
      wybaczcie ale musze podjechac na cpn i za rownowartosc 3 godzin pracy zatankowac
      do pelna.pozdrawiam i do uslyszenia.
      • Gość: Stefan Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.va.shawcable.net 01.06.08, 20:06
        > wybaczcie ale musze podjechac na cpn i za rownowartosc 3 godzin >pracy zatankowac
        > do pelna


        Z Chicago do najblizszego CPNu to chyba kawalek drogi masz - oplaca sie?

        K.
      • Gość: Robert W Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 17:09
        Nikt tutaj nie mowi ze Ameryka jest skonczona, nic nie warta itd.

        Tyle ze po prostu Polska dogania powoli ale ma przed soba dluga
        droge. Jezeli za 15 lat przegoni na PKB/glowe Niemcow to bylby duzy
        sukces. Takze nie chodzi o to ze Ameryka jest chlamem. Po prostu
        jest efekt gonienia i nic wiecej.

        To normalne ze Polacy w USA beda odczuwali ze jadac do PL maja coraz
        mniej.

        Za komuny posprzatalo sie kible na kilka miesiecy w NY i za to mozna
        bylo kupic dom. Teraz po sprzataniu kibli w NY przyjezdza sie do PL
        i mozna kupic stary samochod.
    • Gość: gość Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.183.wmc.com.pl 01.06.08, 19:42
      Po co jeździsz do Polski? Masz swoja Amerykę to tam siedź.
      • Gość: mak ihaaaaaaaaaaaaaaaaa IP: *.15.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 01.06.08, 20:18
        heh dobry text ;DD
      • Gość: skonczona ameryka Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.hsd1.il.comcast.net 01.06.08, 22:30
        a jak ty masz swoje problemy to staraj sie je w pierwszej kolejnosci rozwiazac a
        nie glupio dyskutujesz o stanach, a do polski jezdze bo to moja ojczyzna i nigdy
        sie tego nie wypre,i moge sie zalozyc ze w chwili wojny to ty pierwszy bys zwial
        gdzie bezpiecznie, a ja powrocil chwycil za bron w obronie ojczyzny,wiec
        przestan glupio komentowac lamusie i wylewaj swoje zale gdzie indziej
        zakompleksiony leszczyku.pozdrawiam wszystkich rodakow niezaleznie od miejsca
        zamieszkania
        • viking2 Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni 02.06.08, 00:29
          Gość portalu: skonczona ameryka napisał(a):
          > nie glupio dyskutujesz o stanach, a do polski jezdze bo to moja ojczyzna i nigd
          > y
          > sie tego nie wypre,i moge sie zalozyc ze w chwili wojny to ty pierwszy bys zwia
          > l
          > gdzie bezpiecznie, a ja powrocil chwycil za bron w obronie ojczyzny,wiec
          > przestan glupio komentowac lamusie

          Mam taka cyniczna refleksje: Koncowy efekt bylby taki, ze Ciebie by w tej walce
          w obronie Polski zabili i mialbys bezimienna zbiorowa mogilke, gdzies w polu
          kolo np. Janowca Podlaskiego, a on by z tej ucieczki wrocil caly i zdrowy, a
          potem dostal podwyzszona emeryture jako "weteran".
          To kto tu jest glupi, a kto madry...?
        • muchako Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni 02.06.08, 00:48
          To wracaj rób Coś. Puste deklaracje nic nie są warte. Szary żywot w Polsce i Jej przeobrażanie może pomóc więcej niż machanie chorągiewką na paradzie w Chicago i wzajemnie masturbowanie się tekstami "My som patryjoty"
          • Gość: skonczona ameryka Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.hsd1.il.comcast.net 02.06.08, 02:58
            wiesz muchako pewnych rzeczy nie przeskoczysz chocbys chcial,dla przykladu
            dzieki Bolkowi z gdanska ktory nie ukrucil lba komunista jak bylo mozna i teraz
            sa tego skutki, wiesz ze polska to kraj biurokratow a z nimi nie wygrasz, dla
            przykladu zobacz co robi teraz PZPN jesli sie orientujesz i kto ich ukruci? i
            jeszcze do kolegi co to konczy inzyniera i odrazu bedzie mial 3 lata
            doswiadczenie 3-letnie, czlowieku w d... byles g.... widziales, skoro
            twierdzisz ze amerykanie nie potrafia pracowac, powiem ci naprzyklad ze odkiedy
            tu jestem nigdy nie widzialem amerykanca pijanego w pracy za to polaka czesto, i
            nie pisz mi ze nie da sie skonczyc szkoly w usa, bo mam akurat wielu znajomych
            co sie ksztalca a nie maja zadnych papierow, ale dla ciebie to pewnie bylo za
            trudne bo lepiej siedziec w domu u mamusi jesc gotowe obiadki i do szkoly
            pomykac niz samemu na to wszystko zarobic, co z ciebie za inzynier jak ty nigdy
            lopaty nie trzymales w reku czlowieku.
    • mentos88 Szał zakupów z zielonymi w kieszeni 01.06.08, 22:40
      moja propozycja jest taka:

      dla gościa o pseudonimie "0:)" czy jnakos tam, zrzućmky się wszyccy po 10$$ i
      przelejmy na konto. taki maly prezent bz Polski.

      to ze jak szczur uciekles w stanie wojennym i myslisz z jestes kozak bo po 20
      latach nadzorujesz ekipe takich samych idiotów jak kiedys ty przy remontowaniu
      dachów dla naszego izraelskiego kolegi wcale nie czyni ciebie lepszym. ameryka
      powoli upada. europa wykupuje was jak tanie dziwki.zapomnij ze wroca dawne3
      czasy...teraz tutaj zacznicecie przyjezdzac po hajs
      • Gość: banan Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.08, 23:03

        a za 20 lat, sily zbrojne UE zetra sie z US Army, bo tacy debilee jak mentos88 szczaja w gatki, gdy moga dosraac USA.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni 02.06.08, 12:05
        mentos88 napisał:

        > moja propozycja jest taka:
        >
        > dla gościa o pseudonimie "0:)" czy jnakos tam, zrzućmky się wszyccy po 10$$ i
        > przelejmy na konto. taki maly prezent bz Polski.

        Może by tak powtórzyć pamiętną akcję wysyłania śpiworów do Nowego Jorku? ;-)))
        Teraz chyba byłaby bardziej uzasadniona niż wtedy... ;-))
    • Gość: krakers Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.08, 23:52
      Typowa postawa polaka. Tylko krytykować potrafi i mądrzyć się, a w swoim kraju
      m.in prezydenta ma jakiego ma. Czy Ameryka upada czy nie trzeba zauważyć, że
      dalej jesteś jej przydupasami za niemal darmo. Nie wiem skąd u poniektórych tyle
      jadu skoro USA widzieli tylko w telewizji.
    • Gość: kristobal1 Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 00:16
      ameryka pada na leb na szyje, wyjechalem z tego g..na
      3 lata temu , mimo znajomosci jezyka /certyfikat ACE/ nie mialem
      szans na pojsie do szkoly(bo nie mialem green card po krewnym)
      mial za to moj znajomy ktory teraz 2krotnie oblal test na obywatela
      tamtejsze spoleczenstwo w 90% sklada sie z takich wlasnie ludzi -
      emigrantow zewszad bez wyksztalcenia i pomyslunku
      ja za to wrocilem do polski, w nastepnym roku koncze politechnike
      gdanska i bede inzynierem z 3letnim doswiadczeniem - to czego w usa
      nigdy bym nie osiagnal- wiec nie mowcie ze to kraj mozliwosci..
      poznalem wielu polakow tam zyjacych - wiekszosc to tacy ktorzy sie
      kiedys zaczepili i teraz cwaniakuja co to nie oni - paul, walter czy
      john - sa smieszni, no ale teraz dla nich tez ciezej, zobaczymy kto
      jak wyjdzie ja wiem jedno ciezka praca i do przodu- amerykanie nie
      sa tego nauczeni dlatego jestem dumny z naszych polskich tradycji
      • Gość: as Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.isp.broadviewnet.net 02.06.08, 19:23
        jestes glupi bo trzeba bylo zrobic inzyniera w Polsce i potem wyjechac,i tutaj
        zdac egazmin na PE(Professional Engineer), i tylko nie pisze ze nie mozna bo mozna
    • alexandra220 Re: Szał zakupów z zielonymi w kieszeni 02.06.08, 00:22
      Gość portalu: :0) napisał(a):

      > A ja nikomu nic nie kupie w USA chociaz tam mieszkam a do Plski
      > jezdze czesto. Macie swoj kraj, swojke sklepy i swoje ceny,
      > jestescie Polakami to kupujcie w Polsce.
      > Placz i plac :)

      teza tego artykulu jest tak glupia ze az chce mi sie plakac - mocny
      zloty moze nie tam w stosunku do dolara po kryzysie ale w ogole -
      jest nam potrzebny jak dziura w moscie. to od nas powinni kupowac.
      najbiednijszy kraj w europie i najwyzsze ceny.. tak samo te wysokie
      stopy procentowe.. nie wiadomo po co.. jakis katechizm podpowiedzial
      im ze nie zdroow żrec za duzo.. i wszytsko stoi w miejscu
    • Gość: zwierz Bzdury w artykule? IP: *.chello.pl 02.06.08, 01:54
      Autor artykułu napisał:
      "Jeden z naszych czytelników, który kupił na Allegro aparat cyfrowy, został oskarżony o uczestnictwo w >>w nielegalnym wprowadzeniu na polski obszar celny aparatu z Niemiec<<. Sprawa skończyła się w sądzie, a komornik ściągnął 400 zł."

      Jakim cudem miało do tego dojść, skoro Polska i Niemcy są w unii celnej UE, w której zniesione zostały cła na granicach wewnętrznych między państwami członkowskimi? Albo moja wiedza ma luki (w takim przypadku pzrepraszam), albo autor wykazuje się tak gigantyczną ignorancją, że nie powinien pisać niczego o tematyce takiej, jak tego artykułu.
      • Gość: gosc z Kaliforni Re: zycze udanych zakupow IP: *.socal.res.rr.com 02.06.08, 06:27
        doskonale rozumiem Polakow z Polski ktorzy chca zrobic tanie zakupy
        w USA, najczesciej kupuja aparaty cyfrowe i laptopy, mamy te rzeczy
        bardzo tanie, chociaz wydaje mi sie ze moga sie starac o zwrot sales
        tax na lotnisku np Los Angels przy wyjezdzie, lub wrecz kupowac np w
        Bostonie po przyjezdzie do New York ( Nowy York moze miec podatek),
        w Massachusets nie ma sales tax, caly czas mozna kupic w Best Buy o
        30% taniej plazmy czy LCD,wrecz na raty koszuje 40 dolarow
        miesiecznie i sklep kredytuje bez oprocentowania,odziez w duzych
        department stores , chyba Lewis 501 mozna juz kupic za 25 dolarow,
        poza tym w weekendy odziez jest tansza o 50 % , nie zartuje.Sephora
        ma tanie perfumy.Hyundai tearaz jest bardzo tania , luksusowe mozna
        kupic nowe za 18 tys .mamy ciekawe promocje nowych
        samochodow ,kupujesz majac na rok lub dwa lata benzyne za 2.60 za
        galon czyli taniej prawie o dwa dolary za plus 93. Dealerzy maja
        umowy ze stacjami benzynowymi np Shell lub Mobile na oplate roznicy.
        Ameryka jest bardzo tania w stosunku do Europy, dolar jest mocny w
        USA bo inflacja jest dosyc niska, wyjazd do Europy dla nas juz sie
        nie oplaca jest za droga , nowe kierunki to Brazylia, Argentyna,
        Karaiby, Australia i czesc Azji.
    • Gość: transfer667 Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: 194.158.208.* 02.06.08, 06:06
      Nie trzeba jechać do USA. Wystarczy "skoczyć" na Białoruś.
      Przykładowa różnica cen:
      www.ceneo.pl/categories.aspx?search=yes&categoryID=0&searchText=avr~~F340&inDesc=False&minPrice=0&
      maxPrice=99999999

      i

      supermarket.shop.by/24/9/131/3645/
      Nie trzeba nic przerabiać, kupowałem i jestem zadowolony.





    • Gość: gosc zyczliwy Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: *.socal.res.rr.com 02.06.08, 06:29
      doskonale rozumiem Polakow z Polski ktorzy chca zrobic tanie zakupy
      w USA, najczesciej kupuja aparaty cyfrowe i laptopy, mamy te rzeczy
      bardzo tanie, chociaz wydaje mi sie ze moga sie starac o zwrot sales
      tax na lotnisku np Los Angels przy wyjezdzie, lub wrecz kupowac np w
      Bostonie po przyjezdzie do New York ( Nowy York moze miec podatek),
      w Massachusets nie ma sales tax, caly czas mozna kupic w Best Buy o
      30% taniej plazmy czy LCD,wrecz na raty koszuje 40 dolarow
      miesiecznie i sklep kredytuje bez oprocentowania,odziez w duzych
      department stores , chyba Lewis 501 mozna juz kupic za 25 dolarow,
      poza tym w weekendy odziez jest tansza o 50 % , nie zartuje.Sephora
      ma tanie perfumy.Hyundai tearaz jest bardzo tania , luksusowe mozna
      kupic nowe za 18 tys .mamy ciekawe promocje nowych
      samochodow ,kupujesz majac na rok lub dwa lata benzyne za 2.60 za
      galon czyli taniej prawie o dwa dolary za plus 93. Dealerzy maja
      umowy ze stacjami benzynowymi np Shell lub Mobile na oplate roznicy.
      Ameryka jest bardzo tania w stosunku do Europy, dolar jest mocny w
      USA bo inflacja jest dosyc niska, wyjazd do Europy dla nas juz sie
      nie oplaca jest za droga , nowe kierunki to Brazylia, Argentyna,
      Karaiby, Australia i czesc Azji.


    • jarekp666 Co szybko spada laduje z hukiem 02.06.08, 09:29
      Najlepiej to teraz zaciagac kredyty w usd, ale czy ktorys z bankow
      udzieli ?

      Juz od kilku lat mowilo sie iz dolar jest na straconej pozycji
      wzgledem euro, jego spadek i upadek mozna bylo przewidizec.

      Niestety euro, ktore teraz rosnie w sile, to 'chwast' poniewaz
      wszystko co szybko rosnie musi byc chwastem, polecam franki
      szwajcarskie, te jedynie trzymaja wartosc niezaleznie od sytuacji na
      rynkach.

      _________________
      Koszty usług remontowych
    • polska_potega_swiatowa ...o ile dostaniecie wize, wielcy Heuropejczycy ;) 02.06.08, 09:55
      Tak, oczywiscie zapraszamy do USA na zakupy, tylko to nie takie
      latwe, nawet dla nowobogackich Polakow, oni tez musza wybrac sie do
      Ambasady USA i ladnie poprosic o wize. Szansa jest podobno 1/30 :)

      • Gość: jet Re: ...o ile dostaniecie wize, wielcy Heuropejczy IP: 62.29.168.* 02.06.08, 10:03
        I tu Cię muszę zmartwić Amerykaninie. O nic nie musiałem prosić, poszedłem do
        ambasady, na pytanie kiedy chcę jechać odp - może tego lata, a może za rok.
        Dostałem 10 letnią wizę bez problemów, może dlatego, że wykazałem dochody
        większe niż ma 50% jankesów...
        "Potęgę" to będziecie mieli tam za oceanem, jak już nie będziecie mogli niebawem
        eksportować dolara.

        polska_potega_swiatowa napisał:

        > Tak, oczywiscie zapraszamy do USA na zakupy, tylko to nie takie
        > latwe, nawet dla nowobogackich Polakow, oni tez musza wybrac sie do
        > Ambasady USA i ladnie poprosic o wize. Szansa jest podobno 1/30 :)
        >
        • polska_potega_swiatowa Re: ...o ile dostaniecie wize, wielcy Heuropejczy 02.06.08, 10:21
          Gość portalu: jet napisał(a):

          > I tu Cię muszę zmartwić Amerykaninie. O nic nie musiałem prosić,
          > poszedłem do ambasady, na pytanie kiedy chcę jechać odp - może
          > tego lata, a może za rok. Dostałem 10 letnią wizę bez problemów,
          > może dlatego, że wykazałem dochody większe niż ma 50% jankesów...

          z tego co sie orientuje tze; "working class/working poor" w USA to
          powyzej 50% obywateli, chwalenie sie ze zarabia sie wiecej niz klasa
          robotnicza, naprawde na nikim nie zrobi zadnego wrazenia...
          • Gość: jet Re: ...o ile dostaniecie wize, wielcy Heuropejczy IP: 62.29.168.* 02.06.08, 11:22
            > z tego co sie orientuje tze; "working class/working poor" w USA to
            > powyzej 50% obywateli, chwalenie sie ze zarabia sie wiecej niz klasa
            > robotnicza, naprawde na nikim nie zrobi zadnego wrazenia...

            Cóż, rzeczywiście masz rację, bywając w stanach jeszcze jako student sam
            zaobserwowałem, że większość to redneck peasants. Wycofuję to niefortunne
            sformułowanie.
            • polska_potega_swiatowa biedny w USA, to nie to samo co biedny w Polsce... 02.06.08, 11:41
              Gość portalu: jet napisał(a):

              > Cóż, rzeczywiście masz rację, bywając w stanach jeszcze jako
              > student sam zaobserwowałem, że większość to redneck peasants.
              > Wycofuję to niefortunne sformułowanie.

              Nie ma sprawy. Ale USA jest "Ameryka" nie dla kazdego, a tylko dla
              tych ktorzy potrafia wykorzystac jej mozliwosci. Tak jak mowisz,
              wiele rodowitych Amerykanow zyje z dnia na dzien, ale robi to majac
              np lat 20 mieszkajac w wynajetym mieszkaniu, jezdzac calkiem fajnym
              samochodem. Jednak byc biednym w USA to nie to samo co w Polsce.
              • Gość: jet Re: biedny w USA, to nie to samo co biedny w Pols IP: 62.29.168.* 02.06.08, 11:54
                > Nie ma sprawy. Ale USA jest "Ameryka" nie dla kazdego, a tylko dla
                > tych ktorzy potrafia wykorzystac jej mozliwosci. Tak jak mowisz,
                > wiele rodowitych Amerykanow zyje z dnia na dzien, ale robi to majac
                > np lat 20 mieszkajac w wynajetym mieszkaniu, jezdzac calkiem fajnym
                > samochodem. Jednak byc biednym w USA to nie to samo co w Polsce.

                Zgadzam się co do możliwości, na ogół większy kraj stwarza je większe, a jeśli
                biurokracja mniejsza, tym lepiej. Mam jednak nieodparte wrażenie, że to co
                kiedyś pomagało Ameryce w rozwoju - światowa waluta, poprzez eksport której
                można było sfinansować ów rozwój- bezpowrotnie przemija. Bush spustoszył ten
                kraj i smutne jest, że jego następca (hillary, obama?) nie wróży niczego dobrego.
                Nie jestem inspektorem onz, nie zajmuję się tym zawodowo ale często widziałem na
                prowincji m.in. michigan krajobrazy, które niczym nie różniły się od polskich
                popegeerowskich wsi - rodzice żyjący z foodstampów, gromady zaniedbanych
                "bezpańskich" dzieciaków biegających po ulicy i nie byli to latynosi.
                • polska_potega_swiatowa Re: biedny w USA, to nie to samo co biedny w Pols 02.06.08, 12:03
                  Gość portalu: jet napisał(a):

                  > Nie jestem inspektorem onz, nie zajmuję się tym zawodowo ale
                  > często widziałem na prowincji m.in. michigan krajobrazy, które
                  > niczym nie różniły się od polskich popegeerowskich wsi - rodzice
                  > żyjący z foodstampów, gromady zaniedbanych "bezpańskich"
                  > dzieciaków biegających po ulicy i nie byli to latynosi.

                  A to juz tym razem naduzycie. Tak sie sklada ze mieszkam w sasiednim
                  stanie, i odwiedzajac Michigan, zadnych "bezpanskich dzieciakow
                  beigajacych po ulicy i nie bedacych latynosami" nie widzialem.
                  Widzialem za to ladne domy, z tzw; katedralnymi sufitami o 3 razy
                  tansze, w porownaniu standartu do domow w okolicy metropoli
                  Chicagowskiej...

                  • Gość: jet Re: biedny w USA, to nie to samo co biedny w Pols IP: 62.29.168.* 02.06.08, 12:44
                    Radzę zjechać z autostrady, a potem jeszcze bardziej na drogi gruntowe. Np w
                    okolicach o ile pamiętam - South Heaven, czy jakoś tak.
                    Miałem okazję poznać Amerykę od tej drugiej strony. Myślę, że Jankesi lepiej
                    sytuowani nie zapuszczają się w te mniej przyjazne rejony.
                    • polska_potega_swiatowa Re: biedny w USA, to nie to samo co biedny w Pols 02.06.08, 13:06
                      Gość portalu: jet napisał(a):

                      > Radzę zjechać z autostrady, a potem jeszcze bardziej na drogi
                      > gruntowe. Np w okolicach o ile pamiętam - South Heaven, czy jakoś
                      > tak. Miałem okazję poznać Amerykę od tej drugiej strony. Myślę, że
                      > Jankesi lepiej sytuowani nie zapuszczają się w te mniej przyjazne
                      > rejony.

                      Tak sie sklada ze zjechalem ok 30 mill z glownej autostrady na South
                      Holland czy tez New Holland, tak sie to miasteczko nazywa, mieszkala
                      tam siostra mojej ex z mezem i cala rodzina, (emigranci z Tajlandi)
                      wiec wiem o czym mowie.
                      • Gość: jet Re: biedny w USA, to nie to samo co biedny w Pols IP: 62.29.168.* 02.06.08, 13:25
                        nie, mam na mysli south heaven nad michigan lake, a miejsce o którym pisze było
                        jakies 0,5h drogi od jeziora. Ale nie trzbea szukać po polach, może być i
                        stolica stanu lansing. Tam połowa miasta wygląda mało ciekawie.
                        • Gość: unknown Re: biedny w USA, to nie to samo co biedny w Pols IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 13:51
                          Z twoich wypowiedzi wnioskuje, ze myslisz iz mieszkajac w usa (ktore nie jest
                          takie pieknie kolorowe) jestes ponad ludzmi wypowiadajacymi sie tutaj. Jednym
                          slowem - smieszny jestes.
                          • Gość: jet Re: biedny w USA, to nie to samo co biedny w Pols IP: 62.29.168.* 02.06.08, 16:54
                            a gdzie napisałem, że mieszkam w USA?
      • Gość: kamila Re: ...o ile dostaniecie wize, wielcy Heuropejczy IP: *.b-ras2.srl.dublin.eircom.net 02.06.08, 12:10
        kolejny zakompleksiony prostak...
        zeby jechac na zakupy do USA wystarczy miec wize turystyczna ktora dostajesz w
        ciagu kilku minut w kazdym biurze podrozy, oczywiscie wykupujac jednoczesnie
        wycieczke majaca na celu zakupy w USA.
    • Gość: jet Szał zakupów z zielonymi w kieszeni IP: 62.29.168.* 02.06.08, 09:58
      Trochę nie do końca prawda z tymi różnicami. Większość towarów jest rzeczywiście
      sporo tańsza jak w pl, ale jak się doliczy koszty wysyłki, cło i vat, a także
      czas, który trzeba poświęcić na załatwienie wszystkiego, to nie którym może się
      nie opłacać...
      Podam przykład: grudzień 2007 - dell latitude 630, którego skonfigurowałem sobie
      na stronie producenta, kosztował po odjęciu rabatu ok 1700 usd - wtedy ok 4250
      pln, w polskim sklepie bez promocji namierzyłem go za 4700 z gwarancją door to
      door. Natomiast napewno opłaca się kupować, jeśli już jest się w stanach.
      Laptopa wwozi się po prostu jako swój i celnicy mogą się jedynie obejść smakiem.
      Co do japońskich aut - na rynek USA japońce upychają dużo plastikowej tandety,
      stąd wersja europejska tej hondy jest pewnie lepiej wykończona w środku, niż
      jankeska ale oczywiście nie usprawiedliwia to aż takiej różnicy w cenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka