Dodaj do ulubionych

Doradcom już dziękujemy

04.01.09, 20:53
Ja też Wam dziękuję tyle , że szczerze, bo na dłuższą metę nie
potrafię nikogo nienawidzić a nawet ludzi, którzy naprawdę szczerze
mnie nienawidzą. A jeśli chcecie podziękować doradcom finansowym to
niestety musicie też podziękować wszystkim dużym firmom finansowym,
bo chociaż trudno w to uwierzyć one są całkowicie zależne od pracy
tych ludzi - zajmujących się "śmieciami" czyli sprzedażą. Bez
doradców finansowych nie byłoby żadnej dużej firmy finansowej w
Polsce.
Obserwuj wątek
    • Gość: kij im w oko Doradcom już dziękujemy IP: *.gdynia.mm.pl 04.01.09, 20:54
      Typowe polaczkowate podejście w działalności tzw. "doradców" można ująć w
      następujących słowach: "podpisałeś umowę? To SPIER..AJ, na prowizji jestem."
      • rydzyk_fizyk Sprzedawcy a nie doradcy 04.01.09, 21:16
        Za poradę się płaci.
        • jimmyjazz Licencje mają pomóc?!? 04.01.09, 22:29
          Klasyka komuny - wprowadzić licencję i problem zniknie.

          Jedynie co się stanie to wzrosną pensje owych pseudo doradców. Czy np
          wprowadzenie licencji dla pośredników w obrocie nieruchomości cokolwiek zmieniło?
          Kto powtarza takie brednie.
          • rydzyk_fizyk Re: Licencje mają pomóc?!? 04.01.09, 22:47
            Po co licencje - wystarczy jak "doradca" pokaże nam własne PITy za ostatnie 2 lata :)

            Skład jego "portfela" też nie zaszkodzi.
            • Gość: a Re: Licencje mają pomóc?!? IP: 79.97.223.* 04.01.09, 23:39
              Tylko jak się na tym zna to przestaje być doradcą, a staje się inwestorem. A
              reszta radzi ludziom jakby robili pieniądze gdyby umieli je robić.

              Jak czytam ostatnie prognozy "ekspertów" - ekonomiczne, giełdowe itp. to widzę,
              że można być pewnym że będzie całkowicie inaczej.
              • Gość: QBA Re: Licencje mają pomóc?!? IP: *.ramtel.pl 05.01.09, 00:44
                Nie dajcie się ludzie robić w balona. Pracowałem parę jakiś czas w takiej dużej
                firmie zajmującej się "doradztwem finansowym" i jak zobaczył, że aż do poziomu
                kierownika okręgu siedzą goście, którzy bladego pojęcia nie mają o ekonomii a
                jedyny "podręcznik" jaki przeczytali to "Bogaty ojciec, biedny ojciec"
                Kiosakiego to mi włosy dęba stanęły i zwiałem stamtąd tak szybko jak się dało.
                Długo tam nie byłem ale już zdażyłem zobaczyć jak się topi dziesiątki tysięcy zł...

                Prawda jest taka: jakby gość umiał przewidzieć trend to byłby milionerem a nie
                doradcą...
                • Gość: Autor Re: Licencje mają pomóc?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 01:06
                  W artykule 'doradca' się chwali, że 'sprzedał kredyty' na setki milionów
                  złotych. To jak to, sprzedał? czy doradził w wyborze? wszystko jasne...
                  • Gość: 4g63 Re: Licencje mają pomóc?!? IP: 213.77.0.* 05.01.09, 11:02
                    heh, no właśnie, sprzedajne qwry
                    • Gość: byłyklient szkoda, że nie jesteście szczerzy, doradcy. IP: 79.191.45.* 05.01.09, 12:59
                      wchodzicie w szczegóły życia klienta, pod pozorem dyskrecji, a potem
                      jest po staremu - wykorzystujecie to na różne sposoby, nie ufacie,
                      robicie po swojemu, nie słuchacie, nie współpracujecie, udajecie
                      profesjonalne maszyny, nie myślicie samodzielnie, przeynosicie tylko
                      do nas w siatach to co wam kazał szef, lub nakazuje tabela i wyższa
                      prowizja. nie chcę nigdy więcej kogoś takiego w moim domu.
                • Gość: antyQBA Re: Licencje mają pomóc?!? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.09, 14:54
                  Może przyczyna odejścia była jednak inna... ? :-) Ciekawe co teraz
                  robisz?

                  Czy gdyby lekarz umiał wyleczyć wszystkie choroby, to byłby Bogiem?

                  Czy gdyby doradca miał wiedzę Leszka Balcerowicza, to odwróciłby
                  trend ostatnich miesięcy?

                  Chyba dobrze, że zrezygnowałeś - nie chciałbym korzystać z porady
                  doradcy, który ma "misję" przewidzenia trendu. Nie taka jego rola.
                  Radzę się bo, chcę poznać opinię innych, skonfrontować ją ze swoim
                  zdaniem. Jeśli ktoś poświęca mi czas, to nie widzę powodu, dla
                  którego nie miałbym zapłacić za poradę. Za darmo, to można dostać po
                  gębie... Ciekawe, że nikt nie płacze, gdy płaci za prywatną wizytę u
                  lekarza. Prawdziwie polskie to jest podejście: należy mi się i nie
                  zamierzam płacić.

                  Doradztwo powinno być płatne, tylko tak można wyeliminować
                  nieuczciwość - rynek zawsze weryfikuje najlepszych.

                  • jimmyjazz Re: Licencje mają pomóc?!? 05.01.09, 16:28
                    Gość portalu: antyQBA napisał(a):

                    > Doradztwo powinno być płatne, tylko tak można wyeliminować
                    > nieuczciwość - rynek zawsze weryfikuje najlepszych.

                    A to niby jest bezpłatne? Charytatywnie chłopaki siedza w tych
                    biurach? Płaci im bank i interesy banku reprezetują - jak ktoś tego
                    nie rozumie to jego strata.

                    A zapłacić bezpośrednio doradcy tez można - doradców inwestycyjnych
                    jesto troszkę - tylko nie w expanderze czy innym openie bo to
                    sprzedawcy a nie doradcy.
      • rafdol Re: Doradcom już dziękujemy 20.10.14, 19:23
        Coś w tym jest. A najgorsze jest to, że ludzie zaczynają się łapać na tym, że po podpisaniu umowy już nie chcą o nic pytać, bo wiedzą, że doradca będzie miał ich w dupie. Tak daliśmy się wytresować.
    • pawelem2 Doradcom już dziękujemy 04.01.09, 20:56
      Jesteście po prostu zazdrośni o wysokie zarobki ludzi, którzy nie
      muszą mieć wykształcenia. A nie są wcale takie wysokie, ale mogą.
      Możliwość zmiany OFE nie jest niczym złym i chociaż wszędzie tak jak
      i w dziennikarstwie są darmozjady i naciągacze, to rasizm względem
      doradców finansowych się nie uda. Musielibyście tym samym zanegować
      firmy finansowe w ogóle.
      • maruda.r Re: Doradcom już dziękujemy 04.01.09, 21:47
        pawelem2 napisała:

        Musielibyście tym samym zanegować firmy finansowe w ogóle.

        ******************************

        Nie trzeba tego robić osobiście, bo firmy finansowe zanegowały się same.

    • Gość: Nataniel Doradcom już dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:01
      Nina Hałabuz / Źródło: Gazeta Wyborcza -
    • Gość: ANDY Doradcom już dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:01
      Doradcy,polecają to na czym mają największą marżę,to są normalni sprzedawcy
      których interesuje jak najwięcej kasy.
      • Gość: saw Re: Doradcom już dziękujemy IP: 94.254.191.* 04.01.09, 21:41
        to jesli na takich trafiles to wspolczuje. ale wystarczy pomyslec i
        pojsc do dwoch trzech i juz widzisz ktory jest rzetelny a ktory kreci
        • maruda.r Re: Doradcom już dziękujemy 04.01.09, 21:55
          Gość portalu: saw napisał(a):

          > to jesli na takich trafiles to wspolczuje. ale wystarczy pomyslec i
          > pojsc do dwoch trzech i juz widzisz ktory jest rzetelny a ktory kreci

          *****************************

          "Każda pliszka swój ogonek chwali".

        • bolo262 Re: Doradcom już dziękujemy 05.01.09, 08:54
          i tu sie w pełni zgadzam
    • pawelem2 Doradcom już dziękujemy 04.01.09, 21:05
      Ten artykuł jest wysoce stronniczy. Tylko konunkturalistów obchodzą
      sondaże. To , że wszyscy się mylą nie oznacza, że trzeba robić to
      samo. Czasem można zrobić coś nowego. Jako praktyk mogę powiedzieć,
      że jest dużo osób, które nie potrafią samodzielnie podejmować
      decyzji co więcej nie mają w prosty sposób informacji na temat
      dostępnej oferty. Doradca to zwykły "objezdny sprzedawca" i tyle.
      • Gość: wojtec Re: Doradcom już dziękujemy IP: *.xdsl.centertel.pl 05.01.09, 01:07
        co? korytko ucieka ze tak skamlesz?
        dziekuje bardzo, sam umiem podejmowac decyzje.jedna z nich bylo na
        przyklad wziecie kredytu(frank) w listopadzie a nie w lipcu jak mi
        taki jeden doradzal. A jak mu mowilem ze zlotowka sie zalamie na
        koniec roku to mnie wysmial. no coz mam w barku jedna 18stke (whisky)
        wiecej i kredyt przy franku 2,8 a nie 2,1.
        jestescie cieniasy i tyle.
        • Gość: artur Re: Doradcom już dziękujemy IP: 94.254.191.* 05.01.09, 01:43
          jeszcze nam powiedz na jakiej podstawie to przewidziales pewnie
          wywrozyles z herbaty. I wiekszosc takich cwaniakow co ze strachu
          chciala przeczekac w listopadzie juz wogole nie dostala bo banki
          przykrecily kurek
          • atomm Re: Doradcom już dziękujemy 05.01.09, 09:26
            Akurat to ze zlotowka sie oslabi nie trudno bylo przewidziec...
            Wystarczylo pomyslec niezaleznie - to nie boli...
        • bolo262 Re: Doradcom już dziękujemy 05.01.09, 08:57
          Nie rozumiem tylko jak to sie stało że przy takiej znajomosci
          finasów potrzebny Ci był kredyt. Powinineś spac na pieniadzach.
          Trochę rozsądku chłopie i gratuluje samopoczucia
        • Gość: mietek Re: Doradcom już dziękujemy IP: *.95.174.89.cable.satra.pl 05.01.09, 09:24
          a jaką masz marże drogi kolego?gdybyś brał kredyt we wrześniu to
          byłoby to nawet 1%. jak wziąłeś w listopadzie to masz pewnie z 2,5%.
          marża zostanie przez cały okres kredytu natomiast frank może znowu
          się osłabić co przełoży się na niższą ratę. zrobiłeś kalkulacje
          różnych wariantów i jesteś pewny, że 1,5% wyższa marża w każdych
          warunkach rynkowych bardziej ci się opłaca?dodam ze przy kredycie w
          chf na 300 tys pln na 30 lat taka różnica w marży nawet gdy kredyt
          braleś przy chf 2,5 wyniesie ponad 300 pln miesięcznie.pozdrawiam
      • Gość: Romi Re: Doradcom już dziękujemy IP: *.radio.gdansk.pl 05.01.09, 09:42
        Jasne, zwykły sprzedawca. Dobrze, że ktoś to w końcu zauważył.
        Rzeczywiście, w Polsce tylko kilku analityków ostrzegało przed
        możliwą katastrofą... Jednak NIE byli to analitycy z dwóch
        wiodących w tej branży firm !!!
    • Gość: gosc Doradcom już dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:20
      nie Piotr tylko raczej Paweł Adamiak.
    • Gość: pawelem2 Doradcom już dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:20
      A poza tym przykro mi, ale zawsze byłam indywidualistką i zawsze
      miałam dużo do powiedzenia. Czy jest w tym coś złego. Będzie dobrze.
      Ze mną a czy z Wami to nie wiem.
    • Gość: kamil Doradcom już dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:24
      tak, to przecież zwykły handel. Wyrosło ich jak grzyby po deszczu i szukają
      naiwnych. A najlepsze jest to, że robią sobie wokół wrogów. Pewnie nie jednemu
      "doradcy" głowę ktoś urwie lub kark skręci..
      • Gość: greg1900 Re: Doradcom już dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 22:21
        Dopóki Doradcy nie będą odpowiadali za wygenerowane straty (ubezpieczenie OC)
        dopóty ich wiarygodność nie wzrośnie. Dzisiaj czy jutro, kryzys zaufania jest na
        długie lata i tylko odpowiednia, profesjonalna i gwarantowana stymulacja może
        temu pomóc. 1% mniej prowizji i przeznaczyć to na ubezpieczenie od ryzyka dla 1)
        Doradcy i poniekąt a może przede wszystkim dla Klienta (np ubezpieczenie od
        poważnego i popełnionego błędu inwestycyjnego, różnicy kursowej, lub
        niefrasobliwości (kompletnie nietrafiona inwestycja spowodowana niedochowaniem
        procedur inwestycyjnych prze Doradcę) . Czyli, albo banki i inne instytucje
        finansowe i około finansowe pójdą po rozum do głowy i przeznaczą część
        olbrzymich i w ostatnich latach wygenerowanych zysków na nowe, ale pro
        konsumenckie działania albo ....NIC
        • arfer Re: Doradcom już dziękujemy 04.01.09, 22:33
          Jak sobie wyobrażasz ową odpowiedzialność za generowanie owych strat ? I co to wg Ciebie miałoby oznaczać ?

          Przykład - klasyczna sytuacja sprzed 1.5 roku - Klient Kowalski chce zainwestować 100 tysięcy na rok lub max. dwa. W akcje. Najlepiej - akcyjną Arkę, bo najlepiej rozreklamowana. Doradca A mówi, że to zbyt krótki horyzont, B dodaje, że moment jest niezbyt dobry, a C - zachwala pomysł i potwierdza koncepcję Kowalskiego.

          Pytanie - z usług którego doradcy ów przykładowy Kowalski korzysta ? C.

          Wyprzedzając zarzuty - jestem obiema rękami za realnym zabezpieczeniem Klienta i realną odpowiedzialnością doradców. Bo dziś to fikcja - Klient nie dostanie kredytu, bo doradca np. stwierdził, że w Polbanku kredyt załatwia się w 1.5 tygodnia, albo że DB łagodnie ocenia zdolność kredytową, że "na oko" zdolność jest, albo negatywny BIK "się wyjaśni, w końcu wielu miało windykację i jakoś dają radę", Klient podpisze umowę przedwstępną, straci zadatek - i w praktyce - pretensje do Pana Boga. Owszem, droga sądowa pozostaje - ale wiecie, jak to w naszym kraju działa..
          • Gość: saw Re: Doradcom już dziękujemy IP: 94.254.191.* 04.01.09, 22:39
            Bardzo fajnie napisales, czesto jest tak ze klienci wybieraja
            doradcow ktorzy im przyklasna lub najwiecej obiecaja - tak samo jak
            z politykami. Glupi klienci ida wiec do glupich doradcow i maja
            potem o to pretensje.
            Druga sprawa trudno mi sobie wyobrazic cos na oko! Doradcy maja
            kalkulatory takie jak analitycy w banku-jesli co nie wychodzi tutaj
            to ta tez nie wyjdzie. tak samo jest z bikiem-kazdy wie co przejdzie
            w jakim baku a co nigdzie nie przejdzie. Najczesciej jest jednak tak
            za to klient nie powie wszystkiego, cos ukrywa a potem to wyjdzie i
            zonk.
            • arfer Re: Doradcom już dziękujemy 04.01.09, 22:49
              Widzisz, zdziwiłbyś się, jak to w praktyce wygląda.

              W placówkach bankowych, gdzie także jest nacisk na sprzedaż (a nie ponad 20 banków do wyboru, a jeden swój i to czasami dość kiepski, mało konkurencyjny) często usłyszeć można wszystko, by tylko Klient złożył wniosek. Bo "jakoś to będzie", a jeśli ostatecznie się nie zdecyduje (bo np. bank obetnie o 1/3 kwotę kredytu, skoro od początku nie było zdolności kredytowej) i Klient się rozmyśli, przyjdzie następny.

              Moim osobistym zdaniem rekomendacja - np. kredytowa - powinna zawierać poza danymi liczbowymi oczywiście dość jasne przedstawienie koncepcji kredytu, za i przeciw, argumentów dlaczego taka, a nie inna i ten a nie inny bank. Doradca powinien taką rekomendację obligatoryjnie pozostawiać, a Kient potwierdzać, że sie z nią zapoznał, zrozumiał i akceptuje.

              Najgłośniej na bessę krzyczą Ci i wyzywają cały świat od oszustów i naciągaczy, którzy przed 1.5 rokiem nie dali sobie wytłumaczyć, że długi horyzont to nie pół roku i określenie dopuszczalnego ryzyka nie polega na tym, że Kowalskiemu wystarczy 50, a nie 80 % rocznej stopy zwrotu.
              • Gość: saw Re: Doradcom już dziękujemy IP: 94.254.191.* 04.01.09, 23:30
                dokladnie masz racje...
                A co do rekomendacji..klient powinien faktycznie zrozumiec co
                pociaga za soba opcja A opcja B. Jesli tego nie zrozumie to zawse
                bedzie neizadowolony bo kots weznie kredyt ze franku waluta pojdzie
                w gore niezadowolony. Weznie w zlotowce-przeczyta gdzies ze we
                franku placil by x zlotych mniej, stopy pojda w gore i rata znowu
                skoczy i niezadowolony. Jesli nie zrozumie ze tak moze byc to zawsze
                bedzie to co jest...
    • Gość: relator Najlepszym doradcą kredytowym jest pośrednik nieru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:25
      Najlepszym doradcą kredytowym jest pośrednik nieruchomości.
      Dlaczego? Bo jak nie załatwi szybko korzystnego kredytu, to nie
      zarobi prowizji od sprzedaży nieruchomości. Będzie za tym biegał
      skuteczniej niż kupujący. Proste?
      Oczywiście zaraz odzewą się Zosie-samosie co to same sobie umyją
      samochód, buty podzelują itd. W cywilizowanym świecie jednak każdy
      robi to, co najlepiej umie i na tym zarabia, innym dając też
      zarobić. W zacofanej Polsce większość sama sobie coś dzierga, a jak
      się nie udaje, kombinuje jak to ukraść lub oszukać.
      • Gość: saw Re: Najlepszym doradcą kredytowym jest pośrednik IP: 94.254.191.* 04.01.09, 21:46
        nie dokonca. posrednicy przewaznie maja podpisane umowy z 2-3
        bankami jak sam zauwazyles "najszybszymi" przez co nie zawsze
        najtanszymi. Ale dla zwyklego zjadacza chleba sukces jak widze po
        twoim poscie to wogole dostac kredyt, malo kto mysli aby byl
        najtanszy i jak pokazuja badania ktore sie pojawiaja co jakis czas
        wiekszosc polakow przeplaca za kredyty i z tego co widze zapewne tak
        bedzie dalej. ps. ktos ma zal ze wziol kredyt we frankach-wszyscy
        biora (teraz juz mniej bo nie moga) bo NADAL JEST TANSZY NIZ W ZL. I
        zawsze byl, jakby dostal w zl to tez by narzekal, ludzie zawsze
        narzekaja, no maze jak by dostal za darmo to nie.
    • Gość: mp uderz w stół... IP: *.rtr.bait.pl 04.01.09, 21:25
      Hehehe, stada doradców zleciały się komentować jaki to niedobry
      artykuł i niedobra dziennikarzyna. Co jest? Brak jeleni na rynku
      staje się odczuwalny? Łatwa kasa się skończyła? No tak, jak trzeba
      zejść na ziemię i wziąść się do roboty, to chętnych nie ma, lepiej
      poszczekać na forum :)
      • Gość: saw Re: uderz w stół... IP: 94.254.191.* 04.01.09, 21:49
        łatwej kasy nigdzie nie ma. jak sie prowadzi 10, 15 tematow na raz
        to pracuje sie po 12 godz. jesli bazujesz na tylko na poleceniach od
        zadowolonych klientow to nie mozesz sobie pozwolic na olewanie
        klientow. To firmy do ktorych mozna wejsc z ulicy moga bo nowi
        klienci i tak wejda.
    • Gość: Kredytobiorca Umiesz liczyć - licz na (dla) siebie IP: *.derby.waw.pl 04.01.09, 21:33
      Niestety, to prawda, że to nie doradcy, a sprzedawcy. Gdybym ich
      onegdaj posłuchał, dziś pewnie bezsilnie rzucałbym mięsem na ich
      (=swoje) decyzje w kwestii moich finansów.

      Trzeba sobie zadać odrobinę trudu i samemu:
      1) postudiować umowy i warunki kredytowe oferowane przez kilka,
      czasem nawet kilkanaście banków,
      2) policzyć wszystkie koszty,
      3) zrobić bilans plusów i minusów przesianych ofert,
      4) wysilić się na małą symulację (zmienne oprocentowanie, zmienny
      kurs - jeśli kredyt w walucie) i sprawdzić, czy się da radę
      spokojnie spłacać przy obecnych i prognozowanych (wyższych/niższych)
      dochodach.

      Tego nie zrobi rzetelnie i za darmo żaden "doradca". Jeśli samemu
      się ma problemy z przebrnięciem przez w/w 4 punkty, należy poprosić
      znajomych/przyjaciół/rodzinę/sąsiadów, którzy są bieglejsi.

      I na końcu nie mieć pretensji do całego świata. Wasz kredyt, wasze
      pieniądze, wasza spłata, wasze zmartwienie.

      Pozdrawiam i życzę mądrych decyzji finansowych w nowym roku 2009 ;-)
      • Gość: saw Re: Umiesz liczyć - licz na (dla) siebie IP: 94.254.191.* 04.01.09, 21:51
        wiesz..sa rozni doradcy, jeden przygotuje ci arkusz danych z x
        bankow uwzgledniajacych wszystko nawet to o czym ty sam bys nie
        pomyslal a drugi powie ci tylko ze rata bedzie tyle i tyle.
        • ankecenamon Re: Umiesz liczyć - licz na (dla) siebie 05.01.09, 07:37
          i za ten arkusz bierze niezła prowizję?
          Koniec darmozjadów jest bliski, naucz sie pracowac łopatą
          • bolo262 Re: Umiesz liczyć - licz na (dla) siebie 05.01.09, 09:05
            przykro mi że tylko tego cie życie nauczyło ale przecież też mozesz
            zostać niewykształconym darmozjadem kto ci broni?:)
            • ankecenamon Re: Umiesz liczyć - licz na (dla) siebie 05.01.09, 13:12
              Każdy może być pasożytem , ale ja wiem ze wcześniej czy później
              wyrywa się chwasty . I nie wyjeżdzaj mi z wykształceniem.
              Wykształcony to może być Lekarz , fizyk , chemik , historyk , biolog
              , czy inżynier. A Ty jesteś zwykłym zerem , które ewentualnie
              skończyło ekonomię czyli dało zarobić paru cwaniakom , co otworzyli
              wyciągalnie pieniędzy zwane uczelniami i wykładowcy którzy zarabiają
              3000 miesięcznie uczą jak dorobić się milionów. Gdyby w Polsce nikt
              nie sprawdzał durnych dyplomów przy przyjmowaniu do pracy tylko
              interesowały by go umiejętności to liczba studentów ekonomii zmalała
              by do zera! Jak będzie naprawdę wolny rynek a nie dyktatura monopoli
              i wywali się większość urzędasów darmozjadów, to Ci wszyscy
              ekonomiści albo się wezmą za łopatę albo pojadą do Londynu na
              zmywak.
    • Gość: gigi ci z licencja w niemczech tez ludzi IP: *.acn.waw.pl 04.01.09, 21:34
      wpedzili w mega straty.... ten kryzys pokazal poprostu ze nawet doradcy z mega
      wysokiej polki g...o wiedza o tym na co namawiaja swoich klientow.
      • Gość: saw Re: ci z licencja w niemczech tez ludzi IP: 94.254.191.* 04.01.09, 21:55
        wiesz, kazdy stracil czy to kupil fundusze za namowa doradcy czy
        sam, kryzys nikogo nie oszczedzil. A jesli doradca sprzedajac
        fundusz mamil cie zyskami w perspektywie 2 lat to poprostu klamal.
        Fundusz kupuje sie na emeryture, wyniki sprawdzisz za 20 lat i
        bedziesz wiedzial ile zarobiles. A ludzi juz panikuja bo po miesiacu
        im akcje spadly. Najwieksze rekiny teraz ruszaja na zakupy a zwykli
        ludzie w panice wszystko sprzedaja-jak tak sie robi inwestycje to
        faktycznie nigdy sie na nich nie zarobi
    • Gość: hrabia Gdyby doradcom płacono za godziny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:37
      a nie od liczby sprzedanych (wciśniętych) produktów to by się bardziej starali
      w swoich analizach. Wtedy dobry doradca miałby wzięcie uczciwie zarabiał (no
      powiedzmy - "uczciwiej"), bo dopóki to będzie praca na akord, to zawsze będą
      sprzedawać kota w worku, albo nawet pusty worek...
      • Gość: saw Re: Gdyby doradcom płacono za godziny... IP: 94.254.191.* 04.01.09, 21:57
        w tych najwiekszych firmach tak pracuja ale i tak maja swoje plany
        sprzedazowe jak w kazdej branzy bo inaczej mogli by sie obijac i nic
        nie robic i wtedy jeszcze mniej by sie starali
    • joankb Re: Doradcom już dziękujemy 04.01.09, 21:37
      Ja też dziękuję. Prę dni pracy i znalazłam kredyt dużo korzystniejszy niż u
      doradcy. Na pytanie dlaczego? dostałam odpowiedź "bo z tym bankiem nie
      współpracujemy". Nawet w tych bankach, które jak się okazuje mieli w ofercie
      dało się uzyskać lepsze warunki. Przez developera, przez pośrednika.
      Nie interesuje mnie, że to nie ja płacę prowizję, czy jednorazową opłatę.
      Wolałabym - wtedy może doradca nie zarabiałby tej najkorzystniejszej dla siebie
      prowizji - moim kosztem.
    • Gość: Małgosia Doradcom już dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:57
      A poza tym myślę, że doradca finansowy to taki współczesny celnik.
      Wszyscy myślą, że to niemoralny naciągacz a prawda jest taka, że są
      to najsympatyczniejsi i najbardziej otwarci ludzie, jakich w życiu
      spotkałam. Ten zawód uczy pokory. Bez zadęcia. Nie kryją się , że
      chcą zarobić a ostatecznie każdy potrzebuje środków do życia. Nic
      nie poradzę na to, że internet mnie kręci. Jest to fascynujące -
      można sobie poklikać po całym świecie, komunikować się z całym
      światem, wygłaszać opinie. Łączyć się z wszystkimi naraz. Cóż. Pa.
      • Gość: wojciech Re: Doradcom już dziękujemy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.09, 22:18
        Weź Małgoś nie pier...l...
        • Gość: saw Re: Doradcom już dziękujemy IP: 94.254.191.* 04.01.09, 22:23
          a ty nie pokazuj swego chamstwa
      • Gość: QBA Re: Doradcom już dziękujemy IP: *.ramtel.pl 05.01.09, 00:50
        "Wszyscy myślą, że to niemoralny naciągacz a prawda jest taka, że są
        to najsympatyczniejsi i najbardziej otwarci ludzie, jakich w życiu
        spotkałam."

        Puszczę to przez pryzmat własnych doświadczeń.
        Uwaga:

        BUAHAHAHAHA!!!
      • ankecenamon Re: Doradcom już dziękujemy 05.01.09, 07:40
        Małgosiu , przestań sie chwalić , i pomysl o pracy w serwisie sprzatającym
      • Gość: jolka Re: Doradcom już dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 08:09
        Dzięki tym wspaniałym doradcom z Expandera ludzie inwestowali w WGI - piramidę
        finansową. KPWiG wydała im zresztą licencję.
        A kto wyda licencje naszym instytucjom nadzorującym? Czy ktoś sprawdza ich
        kompetencje?
      • Gość: . Re: Doradcom już dziękujemy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.09, 10:53
        A dzięki temu internetowi Małgosia może sobie poklepać w klawiaturkę i literki
        pojawiają się na ekranie. To fascynujące doświadczenie.
    • Gość: bio Open Finance Katowice-banda amatorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 21:59
    • Gość: MonX Ten kto zna się na finansach, zarabia kasiorę. IP: *.wroclaw.mm.pl 04.01.09, 22:00
      Ten kto się nie zna, zostaje doradcą finansowym albo innym analitykiem.
    • Gość: robek hehe wprowadzimy "licencje" i już będzie "dobrze" IP: *.aster.pl 04.01.09, 22:08
      kiedy te gamonie przestaną zaklinać rzeczywistość. A kto niby będzie
      miał te licencje? Matka Teresa czy te same pazerne dupki co dzisiaj
      sprzedają kity leszczom?
    • Gość: Adam jaka jest średnia wieku takich doradców ? IP: 83.143.98.* 04.01.09, 22:14
      Według moich obserwacji chyba nie więcej niż 26 lat. Pojawia się więc drugie
      pytanie, jak głęboko może być wiedza w temacie, w którym operują.
      Czy znają wszystkie produkty na tyle dobrze, żeby pod kątem możliwości klienta
      wybrać dla niego najodpowiedniejszą opcję z dziesiątek innych, czy też całe
      "doradzanie" sprowadza się do formułek wyuczonych na szkoleniu i ograniczeniu
      oferty do firm z których doradca ma największą prowizkę ?
      • Gość: saw Re: jaka jest średnia wieku takich doradców ? IP: 94.254.191.* 04.01.09, 22:22
        rok, dwa wystarczy aby byli w tym naprawde dobrzy-jesli oczywiscie
        chca. poza tym wszystko bardzo szybko sie zmienia, trzeba sie uczyc
        na bierzaco i byc na bierzaco
      • Gość: życie Licencje? Bez sensu! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.09, 22:24
        W ubezpieczeniach też są egzaminy ble ble a i tak tylko idiota nie
        jest w stanie ich zdać. Prowadzący wychodzi, grupa razem pisze itd.
        Student? Emeryt? Wszyscy zdadzą bo dla firm to żywi klienci. Nie
        masz sprzedaży? Ubezpiecz rodzinę? Nie dasz dalej rady? Następni
        czekają. I co dają licencję? NIC!
        • Gość: mongo Re: Licencje? Bez sensu! IP: *.2-85.cust.bluewin.ch 04.01.09, 22:26
          jak to co daja? stolki dla kolejnej bandy, ktora bedzie robic "kursy" i wydawac
          "licencje", zloty interes...
        • arfer Re: Licencje? Bez sensu! 04.01.09, 22:34
          Licencje (a raczej - wpis do rejestru) w ubezpieczeniach to czysta fikcja. Fikcja z powodu takiej a nie innej, powszechnie akceptowanej praktyki firm ubezpieczeniowych.
          • Gość: życie Re: Licencje? Bez sensu! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.09, 22:46
            Jak dwa lata temu ludzie przychodzili i prosili o Arkę to nikt się
            nie odzywał. Ludzie chcieli fundusze bo sąsiad zarobił na samochód.
            Nikt nie chciał słuchać o ryzyku. W banku drzwi się nie zamykały...
            A teraz do kogo są pretensje? Do banków, doradców, itd...
      • Gość: arfer Re: jaka jest średnia wieku takich doradców ? IP: *.238.82.2.ip.airbites.pl 04.01.09, 22:27
        To, czy ktoś doradza, czy sprzedaje, zależy wyłącznie od człowieka. Znam sporo osób, pracujących w pojedynczych instytucjach i będących przy tym bardziej niezależnymi od niektórych doradców finansowych - z przekrojem większości firm na rynku. Znam także szereg doradców pełną gębą.

        Moim zdaniem jakaś forma certyfikacji / weryfikacji by się przydała, by odsiać sporą część tych, którzy trafili do zawodu w ostatnim roku-dwóch z łapanki i testowali wiedzę na żywym organiźmie, w pierwszych miesiącach pracy z doradztwem nie mając nic wspólnego.

        Zresztą - paradoksalnie kryzys powinien dość mocno przesiać zasoby kadrowe firm doradczych w tym właśnie aspekcie.

      • ankecenamon Re: jaka jest średnia wieku takich doradców ? 05.01.09, 07:43
        Jakie produkty? Buty samochody mieszkania?
        Przestań cawaniaku kredyt lub fundusz nazywac produktem bo nim nie jest. To
        zwykły haracz, który sie płaci za to ze nie ma się pieniędzy .
    • Gość: saw Doradcom już dziękujemy IP: 94.254.191.* 04.01.09, 22:26
      Ale tez wszystkie wieksza firmy mowia o wzroscie obrotow. Poprostu
      wiele ludzi nie jest juz w stanie poradzic sobie sami. Te dane ze co
      x ktorys tylko skorzystal swiadcza o tym ze rynek ten jest wciaz
      bardzo mlody
    • Gość: Pita Doradcom już dziękujemy IP: 213.155.170.* 04.01.09, 22:50
      Co to za doradca co ma 25 lat no może i 28 i często jest nawet bez studiów
      kierunkowych:), ktoś kto mu powierza swoje oszczędności sam prosi się o
      kłopoty:).Pytam co to za doradcy którzy wpakowali firmy na opcje walutowe?albo
      sprzedając kredyt zachęcali do brania większej kwoty niż potrzebna i lokowanie
      nadwyżki w ich funduszach, że niby te fundusze na kredyt zarobią,
      masakra...!!!to są zwykli naciągacze i oszuści, często nie mający w ogóle
      pojęcia o gospodarce.
      • Gość: antyofe Re: Doradcom już dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 23:03
        Przede wszystkim nalezy porządek zrobić z akwizytorami OFE. Dla nich
        liczy sie tylko prowizja.
      • Gość: saw Re: Doradcom już dziękujemy IP: 94.254.191.* 04.01.09, 23:58
        heh widac ze o pocjach nie masz pojecia. a z opcjami jest jak ze
        wszystkim-pazerni sie przejechali
    • Gość: zwykli złodzieje Doradcom już dziękujemy IP: *.icpnet.pl 04.01.09, 23:06
      Cóż smutne to - jak można nie mieć pojęcia o ryzyku walutowym jak Pani z
      artykułu-toż to typowe subprime
      W zeszłym roku starałem się o kredyt i wszedłem do OpenFajans
      Oczywiście oferta niby dużo banków-a oferta sprowadza się do 3 banków na literkę M.
      Miałem wkład własny ok 40 % a kredyt chciałem na 160k a tu Pan Doradca - weź Pan
      na całość mieszkania a wkład własny włożymy na fundusz.. ble ble ble-przynosi
      jakieś tabelki mądre i mówi - no po x(nie pamiętam chyba 10 lat) będzie kredyt
      spłacony.Podziękowałem mu i po przestudiowaniu ofert parunastu banków wybrałem
      najtańszy.
      Teraz miałbym ratę kosmiczną i pewnie znaczną cześć z wkłądu własnego w plecy.
      Ile osób tak wtopiło-nie mam pojęcia ale to zwykłe naciąganie - pewnie prowizja
      była od kredytu i funduszu :)
      dobranoc
      • Gość: anti Re: Doradcom już dziękujemy IP: 66.198.41.* 04.01.09, 23:22
        swego czasu na Irlandię i Anglie zlecieli się tacy "doradcy-eksperci". Sami
        piekni, elegancko ubrani, zamieszkali w hotelach i zaczęli łowić tzw "zmywaki"
        Wiadomo, zmywak poczul przypływ gotówki i rzuci się na ofertę skredytowania
        mieszkania. Zmywaki skusiły się i teraz mają nasrane na całe zycie. Mysleli, że
        praca na zmywaku popłaca i z tego spłaca mieszkanie w parę lat. Doradcy wzieli
        swoje dole, prowizje, a zmywaki płacą i płaczą...
      • Gość: Open Finance W-wa Re: Doradcom już dziękujemy IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 04.01.09, 23:53
        ul. Domaniewska 39. Straciłem przez tych klownów mnóstwo czasu w pierwszej połowie zeszłego roku, żeby w końcu się przekonać, że chcą mnie zrobić w przysłowiowego chu... Tak więc dobra rada dla wszystkich, którzy zetkną się w tej lub innej filii O.Finance z tanim cwaniaczkiem M.O. - nie korzystajcie z jego porad.
      • Gość: Dcr Re: Doradcom już dziękujemy IP: 212.160.172.* 05.01.09, 12:23
        A radzili wziac kredyt na 100% a wklad wlasny wrzucic na fundusz bo wtedy
        dostawali prowizje od 2x wiekszego kredytu i od zakupu jednostek funduszy
        inwestycyjnego, wiec w sumie 3x prowizja niz gdybys wzial najmniejszy mozliwy
        kredyt i najszybciej go splacil.
        Doradcy to zwykly sprzedawcy, ktorzy chca jak najwiecej zarobic.
      • Gość: Ciekawski Re: Doradcom już dziękujemy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.09, 15:21
        Nie daj się prosić, zdradź, co to był za bank - ten najtańszy. :-)
    • Gość: naked Re: Doradcom już dziękujemy IP: *.eranet.pl 04.01.09, 23:52
      Moja przygoda z "doradca" z Open Finance trwa od poczatku pazdziernika.
      Specjalnie poszedlem do czlowieka z polecenia. I to byla najwieksza pomylka jaka
      moglem zrobic. Sytuacja na rynku bankowym zmieniala sie z dnia na dzien, a ja
      nie mialem od kolesia zadnych wiadomosci co z moim kredytrm? Gosc nie odbieral
      moich telefonow, maili, gdy pojawilem sie w odziale czesto go nie bylo, wiec
      prosilem o kontak. I nic, do tej pory sie nie odezwal. Kredyt zalatwilem sobie
      sam w banku, ktorego mi nawet nie polecal, a oferta, ktora znalazlem byla o
      niebo lepsza od jego propozycji. ZENADA
    • Gość: Jaca doradca Doradcom już dziękujemy - czyli naga prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 00:03
      Faktycznie doradcy finansowi w Polsce to... sprzedawcy na usługach Banków i
      pozostałych instytucji finansowych; niestety nie istnieją żadne standardy
      moralne ani lojalność w stosunku do Klienta. Jedynym wskaźnikiem jest wynik
      sprzedażowy i rentowność. Dla Banków w rzeczywistości jest to relatywnie tania
      sieć sprzedaży - zapłata następuje za uruchomiony tj. wypłacony już kredyt.
      Prowizje wypłacane przez Banki za np. kredyt o charakterze hipotecznym wynoszą
      od 1.20-4.50%, często uzależnione są od kwoty prowizji zapłaconej Bankowi
      przez Klienta, wykupienia dodatkowego ubezpieczenie na życie etc. Faktem jest
      jednak, że często Klient nie ma szansy na otrzymanie bezpośrednio w Banku
      tańszego kredytu, ponieważ koszty normalnie ponoszone przez firmę doradczą
      ponosi w tym momencie Bank i kółko się zamyka. Obiecuję jednak od dzisiaj być
      bardziej moralny i lojalny, gdy Klienci zaczną płacić za nasze usługi -
      niestety do tego nie dojrzeli, chyba że nie dostaną kredytu w kilku Bankach i
      grunt się pali pod stopami... Z innej bajki. Był 2 tygodnie temu u mnie pan i
      szczycił się tytułem DORADCA techniczny. Nie mam o tym zielonego pojęcia, więc
      zaufałem. Sprzedał mi bardzo drogi piec C.O. nie do końca nadający się do
      mojego domu (zbyt dużej mocy). Kupiłem i zapłaciłem. Piec grzeje świetnie, ale
      jest droższy w użytkowaniu niż inny konkurencyjnej firmy... Co powinienem
      zrobić... Przecież Pan był DORADCĄ i sprzedawał wiele rodzajów piecy gazowych
      różnych firm...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka