Gość: abramov IP: *.ggstudio.pl 13.02.09, 13:44 a co w przypadku kiedy sprzedaż mieszkania nie pokryje zaciagniętego kredytu??? powinno to bankowi wystarczyć? klient podejmuje ryzyko np. kursowe a bank ryzyko spadku wartości mieszkania? :-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: obserwator ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank są... IP: 83.238.173.* 13.02.09, 13:47 A jeżeli kwota ze sprzedaży nieruchomości nie pokryje kwoty zadłużenia, to się zostaje bez dachu nad głową i z niespłaconą częścią zadłużenia. Hm, to wychodzi na to, że aby sobie kupić mieszkanie na długoletni kredyt w banku to trzeba jedno do takiego biznesu wnieść w posagu. I wtedy jak sprzedamy dwa, to zostanie nam po spłaceniu zadłużenia górka finansowa. Odpowiedz Link Zgłoś
aplus teraz wiem dlaczego UBekistan nigdy nie zezwolil 13.02.09, 14:15 szaremu obywatelowi na kupno pistoletu. Zeby latwiej dom bylo zabrac Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Chciałbyś biegać z naganem? 13.02.09, 14:19 Dom obciążony hipoteką nie jest faktycznie domem obywatela. Odpowiedz Link Zgłoś
aplus slusznie wygodniej biegac z dlugopisem i hipoteke 13.02.09, 14:23 "poprawic" zeby Niemiec mogl otrzymac "zwrot prawowitej wlasnosci" ech frajerstwo Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Czy w Polsce bedziemy mieć kredyty sub-prime? 13.02.09, 15:37 Do niedawna wszyscy mówili że kryzys subprime nam nie grozi. Ano nie grozi. Bo nic dwa razy sie nie zdarza a Polska to nie USA. Ale możemy miec swoje subprime'y: jeśli tylko kredytobiorcy stracą pracę. Wczesniej nie było ryzyka: biorę kredyt, spłacam raty (po co "nabijać" kase włascicielowi, spłacam "swoje" - mało kto np patrzył na to że mając rate ok 1000zł i spłacając przez 4 lata 50 000zł kapitału w tym czasie spłacił 10 000zł kapitału, reszta to odsetki. Co nie poszło "w eter" czyli do właściciela, poszło w eter czyli jako gołe odsetki). Tak czy inaczej "spłacam swoje" a jak strace prace to najwyzej sprzedam. Zresztą, rok dwa temu utrata pracy była mniej prawdopodobna niż wycieczka na Kśiężyc. Niestety TERAZ MAMY SWOJE SUBPRIME'Y. Bo jak inaczej nazwać kredyt który jest wart np 450 000zł a wartośc mieszkania to 220 000zł? Sprzeda? Wszystko jest dobrze dopóki spłaca ratę. A co jeśli straci pracę? Spokojnie wynajmnie. Luz? Pozornie. Dlatego że ceny najmu w najbliższych miesiącach moga spaść nawet o 1/3. Juz teraz kasa za wynajem często nie wystarcza na opłcaenie raty. Co będzie gdy rata wzrośnie o 10-20% a czynsz spadnie o 30%? I tu też nie ma strachu. Zanim co, zanim to, zanim bank wypowie umowe minie dużo czasu, trzy razy znajdzie sie nową pracę, frank stanieje. Pod warunkiem jednak że ten kryzys sie szybko skończy. Dlatego ciekawe czasy nadchodzą, czasy fascynujących wyborów ludzkich - sprzedać ze stratą mniejszą czy czekać na komornika i zostac z jeszcze większym długiem? Nie straszę, przestrzegam. Zwłaszcza tych którzy już dziś mają dochody w stos. do wydatków "na styk", Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Chciałbyś biegać z naganem? 13.02.09, 15:26 Oczywiście, że mieszkanie jest cały czas własnością dłużnika. I może je w każdej chwili sprzedać komukolwiek, a z uzyskanej ceny spłacić bank. Jeśli kwota jest mniejsza od kredytu, to faktycznie jest zonk. Ale nie ogłupiaj ludzi populistycznymi wstawkami, że mieszkanie czy dom, których są właścicielami, w istocie nie stanowią ich własności. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Chciałbyś biegać z naganem? 13.02.09, 15:45 Formalnie oczywiście jest właścicielem. Natomiast faktycznie ciężko jest nazywać właścicielem kogoś kogo nieruchomość jest obciążona hipoteką przekraczającą jej wartość. Może on ją nawet sprzedać - tylko kto ją kupi razem z hipoteką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pixie Re: Chciałbyś biegać z naganem? IP: 77.79.229.* 13.02.09, 15:55 Bez problemu, tylko musi dopłacić za to, że ktoś to od niego weźmie :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: Chciałbyś biegać z naganem? IP: *.gdynia.mm.pl 13.02.09, 17:10 "Dom obciążony hipoteką nie jest faktycznie domem obywatela." oraz "Formalnie [dłużnik] oczywiście jest właścicielem" to Twoje wypowiedzi.Zdecyduj się zatem, bo jedno przeczy drugiemu. A jak nie wiesz albo nie jesteś pewien, to najlepiej nic nie pisz. Wpis do hipoteki stanowiący zabezpieczenie kredytu nijak nie oznacza, że właściciel nieruchomości przestaje być jej właścicielem. Sugeruję przestudiowanie tych zagadnień, zanim zabierze się głos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pixie Re: Chciałbyś biegać z naganem? IP: 77.79.229.* 13.02.09, 17:28 A ty ogarniasz różnicę między "formalnie" a "faktycznie"? Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Chciałbyś biegać z naganem? 13.02.09, 21:06 A może trzeba mu napisać wprost: Sprzedaż nie skutkuje tym, że hipoteka znika - kupujący staje się dłużnikiem rzeczowym solidarnie z pierwotnim dłużnikiem banku. A bank nadal może przeprowadzić egzekucję z nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Chciałbyś biegać z naganem? 14.02.09, 06:46 Przyjmujesz jedno wygodne założenie - że mieszkanie jest mniej warte niż w chwili zaciągania kredytu. A takich wypadków jest niewiele. Do tego z każdą ratą kredyt maleje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cal Re: Chciałbyś biegać z naganem? IP: 213.172.178.* 14.02.09, 09:12 niewiele? To są praktycznie wszystkie nieruchomości kredytowane w latach 2007- 2008 na 100-110% ich wartości. Nie mam oczywiście dostępu do szczegółowych danych struktury kredytów hipotecznych, ale sądzę, że jest ich bardzo dużo. Oczywiście spadek spadkowi nierówny, wiele banków ma wswoich regulaminach umów zwrot "znaczący spadek wartości zabezpieczenia". Co to jest "znaczący"? A bank go wie :). A praktycznie każdy, kto w latach 2007-2008 brał kredyt zwpłatą własną mniejszą niż 30% i nie spłacił jego części weczesniej, musi żyć dzisiaj w jakimś, choćby niewielkim, stresie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: Chciałbyś biegać z naganem? IP: *.gdynia.mm.pl 14.02.09, 10:32 > A ty ogarniasz różnicę między "formalnie" a "faktycznie"? Opad rąd :-/ Takie określenia możesz stosować sobie w prywatnej, niezobowiązującej wymianie zdań z kolegą na piwie. W nomenklaturze urzędowo-prawnej nie ma czegoś takiego, jak "formalny właściciel" czy "faktyczny właściciel". Właściciel nieruchomości to właściciel nieruchomości. Koniec. I jest nim kredytobiorca, a nie bank. A obciążona hipoteka to sprawa zupełnie nie powiązana z pojęciem własności. Jest tylko zabezpieczeniem kredytu, a nie czynnikiem implikującym przynależność do kredytodawcy. Bo nie ma czegoś takiego (choć wiele osób się przy tym upiera, bo mają przyzerowe pojęcie o temacie) jak współwłasność nieruchomości banku i kredytobiorcy. W przeciwnym razie bank mógłby rościć sobie prawo do zarządzania nieruchomością w stopniu takim, w jakim jest jego rzekomym "właścicielem". Czyli na przykład mógłby postanowić, że w Twoim salonie założy sobie lokalny oddział :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ozz Re: Chciałbyś biegać z naganem? IP: *.lnk.telstra.net 13.02.09, 23:52 Absolutna racja,I tu sie zaczyna,pojawi sie nastepny jankielowski Bank na pomoc biednemu dluznikowi.A pozniej do mamusi za szafe jak to bylo kiedys.A przeciez bylo tak pieknie,te Super Banki,bimbo naganiajace klijentow i te kolorowe wnetrza.Komu to przeszkadzalo, tak zarlo..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczo & boso Re: teraz wiem dlaczego ??? IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 13.02.09, 16:08 Widzisz durna osobo ("aplus")... w Wielkim USA praktycznie kazdy moze posiadac bron (i nie tylko "pistolet") ale tez banki nie maja najmniejszego problemu, by zrobic tzw. "foreclosure" i zajac dom (czy mieszkanie)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gostek dwa zadania domowe dla ciebie IP: *.pvpn.iad.witopia.net 13.02.09, 16:46 Najpierw policz wszystkich (ale wszystkich !) ktorzy zachowali zycie lub zdrowie dzieki prawu do posiadania broni i porownaj z tymi co zgineli przez to prawo. A potem mozesz zaczac sie pakowac (kaczo i boso jak chcesz) bo nie potrzeba nam tu takich co rzucaja wyzwiskami. Jak chcesz mozesz wracac z Rokita Lufthansa Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk To że nie pokryje to jest raczej reguła 13.02.09, 14:18 Wystarczy znać zasady ustalania ceny wywoławczej: Art. 965 k.p.c. Najniższa suma, za którą nieruchomość można nabyć na pierwszej licytacji (cena wywołania), wynosi trzy czwarte sumy oszacowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alus Re: To że nie pokryje to jest raczej reguła IP: *.wincor-nixdorf.com 13.02.09, 15:13 Poczytaj o kolejnych licytacjach. W pierwszej raczej NIKT nie kupuje. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: To że nie pokryje to jest raczej reguła 13.02.09, 15:30 To zależy, kiedy był zaciągany kredyt. Świat nie jest dwubiegunowy. Wiele osób brało kredyty, np. w latach 2004-2006 i ich mieszkania obecnie są więcej warte, niż kredyt. Do tego trzeba dodać już spłacone raty. A ktoś może nie spłacać kredytu, bo stracił pracę/zachorował/zwariował, a po sprzedaży mieszkania zostanie pokaźna nadwyżka. Więc uważam, że regułą jest pokrywanie należności banku ze sprzedaży mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Re: To że nie pokryje to jest raczej reguła 13.02.09, 15:46 Oczywiście nasze subprimy to ostatnie dwa lata. W latach 2007-2008 udzielono ok 600 000 kredytów, wartosci 130 mld, z czego ponad 2/3 to kredyty we frankach. Oznacza to że mniej wiecej 1 000 000 Polaków jest "zamieszanych" w kredyty subprime (czyli kredyty we frankach po kursie 2,3-1,9 na mieszkania o wartosci nawet 2-3 krotnie wyzszej od tych które nas czekają za 2 lata). Mieszkanie kupione za 300 000zł. Kredyt wart obecnie 400-450 000zł, wartośc zabezpieczenia (mieszkania) 150-250 tys zł i spada. Za chwile zamiast mieszkania za 300 000zł może zostać tylko 300 tys dług (450-500tys zł minus 150-200 tys wartosc mieszkania). I to pod warunkiem ze sprzedane bedzie na rynku a nie przez komornika (zwykle na drugiej licytacji czyli za 2/3 wartosci) Ciekawe czy rząd będzie ratował ludzi wypaczając po raz kolejny ustrój wolnorynkowy? Odpowiedz Link Zgłoś
ontos2 Wolny rynek to wolna wola. 14.02.09, 09:48 Owczy pęd kredytowy jest czyją winą? Państwa? Jestesmy zbyt biednym krajem. Zawsze pozostaje upadłość konsumencka. Odpowiedz Link Zgłoś
pawstone Re: Wolny rynek to wolna wola. 14.02.09, 21:07 Oczywiście, że państwa. To państwo konstruuje system finansowy oparty na długu, w żaden sposób nie wolnorynkowy a sterowany. I polityką m.in. stóp procentowych zachęca lub zniechęca do pożyczania. Gdyby nie tak duża różnica w oprocentowaniu kredytów w CHF i PLN to dzisiaj kredytów w CHF byłoby 10%. W Niemczech rynek kredytów hipotecznych jest tak skonstruowany, że kredyt hipoteczny dostają naprawdę zamożni ludzie. I słyszałeś o bańce nieruchmościowej w Niemczech? Bo ja nie. Ponad 60% społeczeństwa wynajmuje mieszkania długoterminowo na normalnym rynku wynajmu i jakoś wszyscy żyją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hehe Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: 193.59.95.* 13.02.09, 14:35 Coraz więcej osób które kupiły mieszkanie w szale mieszkaniowym przekona się jakie bajki wciskali im doradcy finansowi, madie itp. Jak przyjdzie oddać mieszkanie albo pod zastaw pójdą kolejne dobra zacznie się płacz i lament. Odpowiedz Link Zgłoś
jahreshka ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank są.. 13.02.09, 13:54 "Banki za wszelką cenę chcą tego uniknąć. Po pierwsze, może to zaszkodzić ich wizerunkowi" Nie wszystkie banki dbają o wizerunek :) Np. mBank ma w nosie, jak go postrzegają klienci, zwłaszcza ci, którzy brali kredyty przed jesienią 2006 r. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank 13.02.09, 14:50 jahreshka napisała: > Nie wszystkie banki dbają o wizerunek :) > Np. mBank ma w nosie, jak go postrzegają klienci, zwłaszcza ci, > którzy brali kredyty przed jesienią 2006 r. Powtarzasz bzdury. Zapoznaj się ze sprawą: Protestuje KILUSET klientów, a jest ich 2 mln. Wszyscy czytali umowę przed jej podpisaniem. Obecnie Bank im proponuje zmianę umowy. Mogą też pójść po kredyt refinansowy do innego banku, skoro w mBanku za drogo. Dlaczego u diabła trzymają się mBanku i marudzą? Odpowiedz Link Zgłoś
jahreshka Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank 13.02.09, 15:06 Akurat znam sprawę aż za dobrze, bo dotyczy mnie bezpośrednio. 1) Nie ma znaczenia, ilu klientów protestuje! Wg Ciebie "kilkuset" to mało? 2)Co z tego, że czytaliśmy umowę przed podpisaniem, skoro zawarta w niej klauzula jest nieuczciwa? (UOKIK się tym już zajął, będzie pozew do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów) 3) Proponowana przez mBank zmiana umowy jest nie do przyjęcia (o czym pewnie dobrze wiesz. A jak nie wiesz, to się nie wypowiadaj!). Co więcej, godząc się na nowe warunki klient zamknie sobie drogę do dochodzenia swoich praw po wyroku sądu. 4) Obecnie refinasowanie mPlanu w innym banku nie ma sensu - jednym z powodów jest wysoki kurs fanka. Dlatego "trzymamy się mBanku". Ale to nie znaczy, że nie możemy wyrażać swojej niepochlebnej opinii o jego - nazwijmy to po imieniu, NIEUCZCIWYCH - praktykach! Nie słyszałam też o zakazie marudzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rechott Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank 13.02.09, 15:12 Czy się mylę czy UOKiK zajął się tylko brakiem możliwości spłaty we frankach? Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank 13.02.09, 15:34 Póki co umowy są zgodne z prawem. To Sąd, a nie urząd decyduje o zgodności klauzul z prawem. Więc napisz lepiej, że twoim zdaniem te umowy są niezgodne z prawem. Tylko w takim razie, dlaczego taką umowę podpisałeś ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pixie Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: 77.79.229.* 13.02.09, 16:11 "Obecnie refinasowanie mPlanu w innym banku nie ma sensu" - cóż za eufemizm. Napisz zgodnie z prawdą, że żaden bank wam nie da refinansowania, bo wasze zadłużenie znacznie przekracza wartość zabezpieczenia na skutek wzrostu kursu. Jesteście najbardziej sub z polskich subprime. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majkel Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: 195.188.191.* 13.02.09, 16:19 >2)Co z tego, że czytaliśmy umowę przed podpisaniem, skoro zawarta w >niej klauzula jest nieuczciwa? to z tego ze podpisujac umowe (tu mamy dwa warunki) a) ktorej nie rozumiesz b) niby rozumiesz a to wlasciwie jeszcze gorzej bo podpisujesz cos co jest dla ciebie nie kozystne dajesz swiadectwo swojej bezdennej glupoty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pixie Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: 77.79.229.* 13.02.09, 16:23 Na tej samej zasadzie ci, co kupili akcje na GPW rok temu, a teraz są 50% w plecki, mogliby jęczeć, że też zostali wpuszczeni w maliny, że to nieuczciwe i że chcą zwrotu. Zresztą Pawlak chyba chce taki numer wywinąć z opcjami walutowymi... żenujące. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank 13.02.09, 17:18 "2)Co z tego, że czytaliśmy umowę przed podpisaniem, skoro zawarta w niej klauzula jest nieuczciwa?" A co za jelenie czytaja nieuczciwa klauzule w umowie a potem umowe podpisuja? Toz to samobojstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bromba Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: *.gdynia.mm.pl 14.02.09, 12:15 Jelenie albo i nie. Jeśli bank mami klienta i uparcie twierdzi, że opcja "o oprocentowaniu decyduje zarząd" jest o niebo bezpieczniejsza niż opcja "o oprocentowaniu decyduje marża + ruchoma stopa", bo przecież stopa może rosnąć i rosnąć i rosnąć, a zarząd to jednak zarząd, to jak inaczej nazwać taki proceder jak nie oszukiwaniem? Albo - nie mówieniem całej prawdy. Tylko żaden bank oczywiście nigdy nie będzie grał do własnej bramki. Jasne - warto być ekspertem w dziedzinie kredytów, ale do ch...a pana, czy wszyscy mamy być ekspertami we wszystkich dziedzinach życia, jakie nas dotyczą i naprawdę na tym świecie nie można liczyć po prostu na uczciwość drugiej strony zawierającej z nami uwowę? Wychodzi na to, że nie :( Ale to nie powód, żeby teraz kopać leżących już ludzi i szydzić z nich, nazywając głupimi jeleniami, bo tak naprawdę nigdy nie wiecie kto i kiedy wypstryka Was tak, że się nogami nakryjecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 22:20 CZłowieku, nie wiesz o co chodzi, a wypowiadasz się w sposób autorytarny. Albo z Ciebie ignorant, alko głupek. Na jedno zresztą wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fpekryt Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 13:58 Tak, jeśli z licytacji nie starczy na spłatę kredytu, to resztę dłuznik i tak musi bankowi zwrócić. Policzmy: Ktoś kupił 50-metrowe mieszkania po 8tys/m2 gdy frank było po 2zł. Zaciągną kredyt na 200tys CHF (wówczas 400tys zł). Teraz komornik licytuje mieszkania, udało sie uzyskać powiedzmy 5tys/m2, czyli 250tys zł. Zadłużenie wobec banku po obecnym kursie franka (3 zł z franka) to 200tys * 3 = 600tys zł. 600tys zł - 250tys zł = 350tys zł. Tyle pozostaje jeszcze do spłaty, już po utracie mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank 13.02.09, 14:24 Jak to mówią - kupił za półtora, warte jest pół a zapłaci podwójnie. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank 13.02.09, 15:39 Policzmy równie obiektywnie: Ktoś kupił 50-metrowe mieszkanie po 2000/m2, gdy CHF był po 2,80. Czyli zaciągnął circa 36000 CHF. Dziś mieszkanie na rynku kosztuje 5000/m2. Ze sprzedaży uzyskamy 250.000 zł, czyli ok 83000 CHF (po kursie 3 zł). Do tego dodajmy kilka lat spłaty, więc zadłużenie wynoszące 34000 (zakładam spłatę 2000 CHF) * 3 zł to 102.000 zł. Skoro sprzedamy za 250.000 - 102.000 = 148.000 zł nadwyżki. Biorąc pod uwagę malejące ceny, za niedługo będzie można za tę kwotę nabyć mieszkanie za gotówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 16:29 Sęk w tym, że problem z regulowaniem kredytu hipotecznego uderzy przede wszystkim w tych kamikadze, co nabywali mieszkania - trzymajmy się przykładu - po 8k przy franku za 2,0. To głównie oni są w du.ie. Ci, co kupowali tańsze mieszkania za droższe franki mają dużo większy luz, ryzyko "zwałki" znacznie mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
poszi Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank 13.02.09, 16:40 > Policzmy równie obiektywnie: Takie scenariusze też są, ale gros kredytów (przynajmniej pod względem wartości) udzielono w latach 2007-08. Zadłużenie hipoteczne pod koniec 2008 roku było ponad pięciokrotnie wyższe niż pod koniec 2004 roku i to jest jednocześnie 2,4 raza więcej niż ledwo 2 lata temu. Większość kredytów we frankach wzięto w czasie kiedy kurs był dużo niższy niż teraz. Średnia ważona kursu kredytu w CHF zaciągniętego w latach 2005-08, to wg publikowanych przez NBP stanów zadłużenia: 2,31 zł. Największy w historii wzrost zadłużenia w walutach był w lipcu 2008, kiedy frank był poniżej 2 zł. I niestety w portfelu banków są głównie kredyty na nieruchomości kupione po wysokiej cenie i po niskim kursie CHFPLN. Odpowiedz Link Zgłoś
nameko Kryzys na pewno nie dotyczy wszystkich 13.02.09, 17:04 Wiadomo że sprawa nie dotyczy wszystkich. Ale nawet jak ktoś kupił za 2000zł nie powinien czuć sie bezpieczny: 2000zł x 75m2 = 150 000zł. Kredyt w CHF na 130% wartosci = 150 x 1,30/ powiedzy 2,8 za franka = wziął 70 000 CHF. Przez 4-5 lat spłacił 10 tys CHF. Za rok sytuacja może być następująca: 60 000 CHF x 3,3 = 200 000zł 2500zł x 75m2 = 170 000zł (jeśli to stara płyta we Wroc czy Pozku) Niby niewiele ale jednak jakies 50 000zł w plecy (30 000zł + 10 000CHF) i to pod warunkiem że zdązymy sprzedac zanim za 2/3 wartosci sprzeda komornik. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Kryzys na pewno nie dotyczy wszystkich 14.02.09, 06:52 W moim przekonaniu zrobiłeś spory błąd. Mieszkania po 2000/m2 były 3-4 lata temu. Za rok nie będą kosztować 2500. Spadki są, ale nie aż tak astronomiczne. Zresztą możemy sobie gdybać, CHF może być równie dobrze po 4 zł jak i po 2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: Kryzys na pewno nie dotyczy wszystkich IP: *.gdynia.mm.pl 14.02.09, 12:19 "Mieszkania po 2000/m2 były 3-4 lata temu" Taaa, chyba w Cichej Białostockiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bm mbankowi zalezalo zawsze raczej na niszczeniu IP: 82.109.210.* 13.02.09, 14:01 klientow. Wizerunek byl dla nich niewazny (co zreszta teraz tez udowadniaja) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: mbankowi zalezalo zawsze raczej na niszczeniu IP: *.chello.pl 13.02.09, 14:23 Nie rozumiem tej nagonki na mBank. Jestem ich klientem od wielu lat i jestem bardzo zadowolony. To, że jacyś ludzie nie doczytali umów i wzięli kredyt na niekorzystnych warunkach - mBank miał zawsze niekorzystne warunki kredytów hipotecznych. Ja np. nigdy nie brałem go pod uwagę mimo zadowolenia z innych usług. A teraz jeżdzą po banku za to, że postępuje zgodnie z umową. Komedia :) Siłą ich zmusili do wzięcia tych kredytów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nabity_w_mbank Re: mbankowi zalezalo zawsze raczej na niszczeniu IP: 91.74.20.* 14.02.09, 07:20 Bzudra. Bank nie postepuje zgodnie z umowa / praktyka ktora sam wprowadzil. Nie chce obnizac oprocentowanie zgodnie ze spadkiem LIBORu, mimo ze wczesniej podwyzszal bez mrugniecia okiem. Odsylam na www.mstop.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank są.. IP: *.pools.arcor-ip.net 13.02.09, 14:30 Nie chce byc zle zrozumiany i nie bronie bankow, bo wiem ze to banda rozbojnikow, ale przeciez nikt nie zmusza kogos do brania kredytu. Jesli ktos chce finansowac mieszkanie lub dom kredytem, to musi miec przynajmniej 30% wlasnego wkladu, abe zabezpieczyc sie przed spadkiem wartosci. W Polsce jednak ludzie brali kredyty po 400.000 przy dochodach 3000i bez wlasnego wkladu, to trzeba byc chorym na umysle. Wina bankow jest tez oczywiscie, bo dawaly tym "napalencom" kredyty. Poprostu "zostawali wpuszczani w maliny".Na koncu tym glupim jest oczywiscie kredytobiorca, bo banki maja zabezpieczenie hipoteczne a w najgorszym wypadku dostana pomoc od panstwa z pieniedzy podatnikow.Trzeba sie zawsze porzadnie zastanowic zanim bierze sie kredyt(pozyczke. Juz swietej pamieci Wladek Gomulka powiedzial, ze "Pozyczki maja to do siebie, ze je trzeba zwracac. Odpowiedz Link Zgłoś
tmpbmp nieznajomość matematyki = niewolnictwo 13.02.09, 14:50 no to teraz Ci co mieszkali u mamusi na podłodze i odkładali zarobioną kasę odkupią sobie za 1/2 ceny mieszkania od młodych wykształconych dobrze opłacanych zdobywców świata i Warszawy tracących zatrudnienie w wyniku redukcji kosztów pewnie też zastąpią w pracy młodych wykształconych dobrze opłacanych zdobywców świata i Warszawy zgadzając sie na mniejsze płace - oni przecież nie mają na głowie spłaty gigantycznego kredytu za mieszkanie którego zresztą już nie mają ot taka czysta refleksja Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: nieznajomość matematyki = niewolnictwo 13.02.09, 15:42 Z pewnością, ci co mieszkali u mamusi na podłodze poodkładali na mieszkania. I z pewnością mają kwalifikacje, by zastąpić innych, młodszych, wykształconych. Odpowiedz Link Zgłoś
tmpbmp w tym właśnie sęk Panie plosiak... 13.02.09, 15:56 plosiak napisał: > pewnością mają kwalifikacje, by zastąpić innych, młodszych, wykształconych. ...że nie mają kwalifikacji, ani doświadczenia, są natomiast tańsi zjawisko tzw. selekcji negatywnej produkt gorszy wypiera lepszy zapewne Pan, Panie plosiak, jako człowiek o szerokich horyzontach, słyszał o tym mechaniźmie być może nawet padłeś Pan juz kiedyś nawet ofiarą tego zjawiska, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: w tym właśnie sęk Panie plosiak... 14.02.09, 06:55 Nie doświadczyłem tego zjawiska, ale słyszałem to powiedzenie na przykładzie pieniądza. Moim zdaniem pracodawcy dążą do tego, by zatrudniać coraz lepszych pracowników, a nie coraz gorszych. Podobnie jak ludzie kupują lepsze produkty, niż gorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
marweg25 Re: nieznajomość matematyki = niewolnictwo 13.02.09, 16:06 Hmm tylko jest jeden problem. Jak pozbyć się dotychczasowych mieszkańców tych mieszkań - co, że nie spłacają kredytu nie znaczy, że można wyrzucić? Jak wiadomo w Polsce nie ma eksmisji na bruk. Można więc sobie kupić lokum lecz wspólnie z lokatorami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: nieznajomość matematyki = niewolnictwo IP: *.bchsia.telus.net 13.02.09, 17:04 > Hmm tylko jest jeden problem. Jak pozbyć się dotychczasowych > mieszkańców tych mieszkań - co, że nie spłacają kredytu nie znaczy, > że można wyrzucić? Jak wiadomo w Polsce nie ma eksmisji na bruk. > Można więc sobie kupić lokum lecz wspólnie z lokatorami...... ........ktorzy i tak nie beda placili za wynajem mieszkania. Ot, ciekawy sposob investowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tmp... nie pocieszajcie się IP: *.chello.pl 13.02.09, 19:53 bank będzie mógł zgłosić wniosek o upadłość: prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/upadlosc;konsumencka;w;sejmie,90,0,379738.html czyli dostajesz na czynsz na rok i wyp...laj przekombinowaliście chłopaki sorry life is brutal Odpowiedz Link Zgłoś
marweg25 Re: nie pocieszajcie się 15.02.09, 22:06 No cóż jakoś tu nic nie widzę o wyrzuceniu z mieszkania a jedynie o utracie jego własnośći. Tak czy siak pozbycie się kogoś z mieszkania tam zameldowanego to droga przez mękę bez względu na to czy płaci czy nie płaci. Kupienie mieszkania z lokatorami jest jak dla mnie zbyt ryzykowne sądząc z doświadczeń moich znajomych ( 2 letnia walka w sądzie). Banki oczywiście będą to miały gdzieś - im chodzi tylko o sprzedaż zadłużonego mieszkania a to ewentualny kupujący będzie się bujał z problem " sorry life is brutal" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody zdobywca świ Re: nieznajomość matematyki = niewolnictwo IP: *.centertel.pl 14.02.09, 10:18 śnij swoje marzenia dalej Odpowiedz Link Zgłoś
lucasbank75 Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank 13.02.09, 15:06 30 % to trzeeba zostaaawiiccc sobie na rachunku - jako zabezpieczenie na czarną godzinę. Wpłata 30% nie wiele zmieni ratę - a będzie wspaniałym kołem ratunkowym . Ewentualnie zaproponować bankowi lokatę na tę kwotę jako zabezpieczenie na spłatę rat w gorszym momencie. Odpowiedz Link Zgłoś
lucasbank75 ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank są.. 13.02.09, 15:00 to nie jest tak pięknie- że bank chce się dogadać . Najpierw spróbujcie może małą prowokację to się dowiecie. Miałem już podobne problemy - żadnej pomocy , ze strony banku. Zaczynają się dogadywać jak już jest tragicznie. Żaden pracownik , który was obsługuje nie udzieli żadnej pomocy. Trzeba kopać się z koniem. A do tego musi się uzbroić doskonale. Odpowiedz Link Zgłoś
12jarek12 baranki na wyścigi pędziły pod nóż.... 13.02.09, 15:05 baranki na wyścigi pędziły pod nóż.... a teraz zaczną się płacze, rządowe programy dopłat... cóż za głupi kraj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Powiedział co wiedział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 22:54 Gdzie byłeś Geniuszu Karpat przed październikiem 2008 - wskaż linki gdzie przestrzegasz innych, cwaniaczku. Zobaczył że Goździkowa się przewróciła i udaje mądrego, że niby on jej zawsze mówił że pod maglem ślisko... Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Nie wiem jak on, ale ja i kilka... 14.02.09, 09:54 ...innych osob pisalo o tym juz na poczatku 2007 roku. Sorry, szefie, ale na forum bylo duzo wypowiedzi przestrzegajacych przed tym co sie moze stac na rynku nieruchomosci - problem w tym, ze do (mniej wiecej) lata 2008 byly traktowane jako glosy nieudacznikow i oszolomow. Wiec nie pitol ze nikt nie ostrzegal - bo ostrzezenia byly, tylko Wam wygodniej bylo je ignorowac lub wysmiewac. No, ale przynajmniej przez pare lat pomieszkacie bez mamusi, dzieci troche odchowacie, to potem bedzie latwiej do niej wrocic, zeby do konca zycia splacac polowa pensji dlugi, ktorych nie pokryje "zabezpieczenie" w postaci klitki w bloku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: Nie wiem jak on, ale ja i kilka... IP: *.gdynia.mm.pl 14.02.09, 12:21 "Sorry, szefie, ale na forum bylo duzo wypowiedzi przestrzegajacych przed tym co sie moze stac na rynku nieruchomosci - problem w tym, ze do (mniej wiecej) lata 2008 byly traktowane jako glosy nieudacznikow i oszolomow." No to dawaj - napisz teraz, kiedy i jak to wszystko się skończy ;-) Skoro taki jesteś przewidujący, to nie powinieneś mieć większych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m tak, oczywiście IP: *.centertel.pl 14.02.09, 22:01 choćbyś go nie wiem jak prosił - nie da rady. Nawija tylko jak katarynka swoje ;) Robi kompilacje z artykułów w Faktach i Mitach i je tu umieszcza. Ekspert od niewiadomo-ilu boleści. A może wcale nie ? Może on się takiej kasy dorobił na rynku kapitałowym dzięki swojej bezcennej wiedzy, że już nie musi wcale pracować i siedzi na Bahamach i pisze na forum ? A myśmy jego rady bezcenne lekceważyli ? A może wcale nie ? Może on po prostu ne zarabia nic, nie ma klitki w bloku, bo nikt mu nie chcial nawet na klitkę dać kredytu, mamusia nad uchem chlapie ozorem... W takim razie się nie dziwię, że pesymistycznie świat postrzega ;) Zresztą był lepszy - nie wziął kredytu przeciez. A myśmy wzięli i kupili mieszkania i on od nas po bankructwie naszym będzie litościwie za pół ceny odkupywał ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank są... IP: *.wfd93.dsl.pol.co.uk 13.02.09, 15:48 Ja zawsze licze na bank on zawsze Ci pomoże i poda pomocną dłoń!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pozdr Trzeba bedzie pomodz biednym rodzinom zakredytowan IP: 192.16.134.* 13.02.09, 16:30 Nie mozna ich zostawic bez opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pixie Re: Trzeba bedzie pomodz biednym rodzinom zakredy IP: 77.79.229.* 13.02.09, 16:34 To idź im pomagaj, tylko za swoje pieniądze. Ja moich na to nie przeznaczę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pozdr Niemartw sie urzeanicy ci zabiora, h... masz do gad IP: 192.16.134.* 13.02.09, 17:06 Twoja kasa do nasza kasa wspolna. Jak niechcesz sie dorzucac to jest h... i ci policja skarbowa zabierze. O to sie nie martw. Prawica w polsce i EU jest zakazana wiec podatki nigdy sie niezmiejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pixie Re: Niemartw sie urzeanicy ci zabiora, h... masz IP: 77.79.229.* 13.02.09, 17:31 Moje dochody nie krążą w zasięgu skarbówki, a oszczędności też są w takiej formie i miejscu, że mogę z ręką na sercu powiedzieć: "walcie się". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spider ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank są.. IP: *.multimo.gtsenergis.pl 13.02.09, 16:33 jak do tej pory nieliczne... Młodzi gniewni se żyły wyprują byle by dalej spłacać. W Ameryce to się pozbywają domu bez płaczu, bo bank nic im więcej nie zabierze, u nas nawet wnuki będą oddawać pieniądze, o ile się pojawią bo ludzie z kredytową pętlą na szyi nie zdecydują się na dzieci bo nie stać ich na to. Gdzie oni mieli głowy decydując się na zadłużenie które pożera połowę miesięcznych dochodów rodziny, nie mówiąc już że wystarczy że jedno straci pracę to już leżą. Ale te kretyńskie banki i "doradcy"-akwizytorzy kredytowi też ponoszą za to odpowiedzialność, tak oceniając zdolność kredytową i opychając kredyty na 30-40 lat w imię prowizji, windując ceny mieszkań do kosmicznych nierealnych wielkości. Tak samo powinni za to beknąć. Niestety zawsze po dupie dostanie szary człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczagugu doradcy i bakierzy są w takiej samej ... IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.09, 16:53 ...du,p.ie. bo doradcy sami musieli uwierzyć w to, co ciągle klepali klientom, no i tak samo jak pracownicy banków podostawali zapewne preferencyjne kredyty na korzystnych warunkach, pewnie z promocyjną prowizją. Więc grzechem było nie brać, tym bardziej, że inwestycja w nieruchomości, to był "pewny zysk", bo ceny "zawsze będą rosły"... Ci doradcy i 90% pracowników banków to takie same szaraczki i baranki, jak inni... Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank 14.02.09, 06:58 Mylisz się zasadniczo. Ludzie sami zaciągają kredyty, sami się o nie proszą. Nikt ich nie zmusza. A, że akceptują umowy samobójcze, to według mnie ich wina, oznaka skrajnej durnoty, a nie wina banku. I ci skończeni głupcy powinni ponosić odpowiedzialność. A banki swoją drogą też dostaną po tyłku, bo niespłacony kredyt to ich strata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: struna dylemat Polaka IP: *.gdynia.mm.pl 13.02.09, 17:00 Czy to ceny mieszkan dopasują sie do zdolności kredytowej i wynagrodzeń Polaków czy wynagrodzenia u progu kryzysu szybko wzrosna aby dopasować się sie do kosmicznie drogich mieszkań ze szczytu bańki spekulacyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pixie Re: dylemat Polaka IP: 77.79.229.* 13.02.09, 17:32 Taaa, wynagrodzenia wzrosną, jak miesięcznie 160 tys ludzi traci pracę, już widzę ten huragan podwyżek w tym roku :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frank Możemy obniżyć koszty kredytów w CHF. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 17:21 Łącząc siły możemy oszczędzić, polecam inicjatywę społeczną KupFranki.pl Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank są.. 13.02.09, 17:26 W cywilizowanej Polsce bank zajmuje nieruchomosc a kredytobiorca pozostaje ze splacaniem roznicy pomiedzy tym co bankowi jest dluzny a tym za ile bank zdolal zlicytowac nieruchomosc. W dzikiej Ameryce bank zajmuje nieruchomosc a kredytobiorca po zbankrutowaniu pozostaje ze zla historia kredytowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pixie Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: 77.79.229.* 13.02.09, 17:34 Nikt nikogo do podpisywania cyrografu nie zmuszał. Takie prawo, jak w Polsce, pod względem egzekucji długu, jest w większości krajów świata, to raczej USA są tutaj wyjątkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank 13.02.09, 17:41 Bo takiej dziczy i grubasow jak w USA to nigdzie nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 20:20 A właśnie w USA prawo chroni konsumenta czyli w tym wypadku kredytobiorcę. Jeśli np. kupujesz mieszkanie,za które płacisz 10% gotówka, a 90% kasą z kredytu i jest to własność hipoteczna(!) to jeśli popadasz w kłopoty finansowe "oddajesz" bankowi nieruchomość zgłaszając swoją niewypłacalność. Często po wycenie wartości tej nieruchomości dotychczasowi właściciele zostają jej najemcami do chwili znalezienia nowego właściciela przez bank. Ryzyko kredytowe dotyka nie tylko właściciela ale równiez bank kredytujący go czego nie ma w Polsce, tu pełne ryzyko ponosi kredytobiorca. Bandytyzm. Taki kredytobiorca nie jest wpisywany do amerykańskiego odpowiednika naszego BIK-u. :) Oczywiście zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku gdy to bank upomni sie o nie zapłacone raty kredytu, ale zawsze najpierw prowadzone są negocjacje z klientem i to nie straszenie konsekwencjami tylko próba dogadania się co do dalszej spłaty kredytu. W taki przypadku trafia się do ich BIK-u. Trzecim przypadkiem jest ogłoszenie upadłości i w tedy to sąd określa sposób rozwiązania sytuacji. Jeśli po upadłości przez okres jednego roku dłużnik sumiennie spłaca zobowiązania zasądzone przez sąd zostaje wykreślony z ich BIK-u. I jeśli by tu pisać o dziczy to dzicz jest w Polsce. PS. banki w polsce za rok 2008 zarobiły 11.4 MILiARDA polskich zł. Odpowiedz Link Zgłoś
arfer Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank 13.02.09, 20:28 Bank także ryzykuje. Ma doskonałą świadomość, że egzekucja z nieruchomości przy braku chęci bądź oporze kredytobiorcy i jego złośliwości to teoria. Ma także świadomość, że będzie to kosztować, a w całości kapitału bank nie odzyska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolo Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: *.chello.pl 14.02.09, 07:06 Dla banku zawsze będzie lepiej gdy mu sie udao chociac cześć odebrać tego co stracił niż nic. Szykujemy się na ostrą jazde - jedziemy na maxa. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank 13.02.09, 21:03 A mowia, z w Ameryce zle i kryzys... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 13:03 sselrats napisał: > W cywilizowanej Polsce bank zajmuje nieruchomosc a kredytobiorca > pozostaje ze splacaniem roznicy pomiedzy tym co bankowi jest dluzny > a tym za ile bank zdolal zlicytowac nieruchomosc. > > W dzikiej Ameryce bank zajmuje nieruchomosc a kredytobiorca po > zbankrutowaniu pozostaje ze zla historia kredytowa. Nie ogłupiaj ludzi i nie wymyślaj bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikpok Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: *.2.143.103.tvksmp.pl 13.02.09, 19:35 nie ma się co przejmować, można mieszkać w mieszkaniu nie płacąc rat. bank kieruje sprawe do sądu, przychodzi komornik i sprzedaje mieszkanie razem z lokatorami, nowy właściciel nie ma możliwości pozbycia się lokatorów a jeszcze do tego płaci czynsz i rachunki za mieszkanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 20:22 > nie ma się co przejmować, można mieszkać w mieszkaniu nie płacąc rat. > > bank kieruje sprawe do sądu, przychodzi komornik i sprzedaje > mieszkanie razem z lokatorami, nowy właściciel nie ma możliwości > pozbycia się lokatorów a jeszcze do tego płaci czynsz i rachunki za > mieszkanie.... Zanim zaczniesz pisać takie głupoty to puknij sie w głowę i to mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
arfer Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank 13.02.09, 20:26 Chyba jednak nie do końca. Prawdą jest jednak , że to straszliwie długo trwa i bank zazwyczaj nie odzyskuje swych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RobRoy Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 20:56 Bank nie będzie się bawił w sądy i komorników tylko sprzeda dług za część jego wartości firmie windykacyjnej. A firma windykacyjna już znajdzie metody żebyś wyniósł się z mieszkania natychmiast i oddawał z każdej następnej wypłaty resztę długu aż do ostatniego grosza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arfer Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: *.238.82.2.ip.airbites.pl 13.02.09, 21:30 Widzisz, troszeczkę czasu minęło - nie dalej niż parę m-cy temu za takie praktyki kilka sporych firm windykacyjnych zapłaciło potężne kary po postępowaniu UOKiK. Poza tym to dla banku ostateczność, pogodzenie się ze stratą sporej części pożyczonego kapitału. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM mam pytanie praktyczne IP: 130.104.59.* 13.02.09, 20:44 chodzi o to, ze mam troche oszczednosci w USD i EUR, ktore w dodatku jakby od zeszlych wakacji urosly o 40%. No wiec tyle sie teraz mowi o tych obnizkach cen, przejmowaniu mieszkan przez banki, licytacjach itp. itd. Mysle wiec sobie, ze dobra okazja zeby kupic (za gotowke, nie zadne tam kredyty na 30lat) w koncu to mieszkanie. Gdzie mozna sie pytac, jak dowiedziec sie o takich licytacjach? moze jest jakis ogolnopolski wykaz takich mieszkan? Dodam, ze chodzi mi o jakies 100m2, Warszawa lub Krakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe Re: mam pytanie praktyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 21:07 Daj sobie spokój . Po pierwsze pieniądz zarobiony na ludzkiej krzywdzie uczciwych ludzi nie cieszy ( nie wiem jak jest w twoim przypadku ) . Po drugie mieszkanie kupione na licytacji kupuje się z obciążoną księgą wieczystą i nie dostaniesz na nie kredytu do czasu wykreślenia długu przez sąd wieczystoksięgowy , a to trwa z rok . Po trzecie w Polsce usuwanie ludzi na bruk nie wchodzi w grę , nie jest zgodne z zasadami współżycia społecznego . Nie potrzebnie straszysz ludzi , którzy często nie mieli innego wyjścia , a mieszkać gdzieś musieli . Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: mam pytanie praktyczne 14.02.09, 07:08 Nie znasz się na czymś, to nie ogłupiaj głupszych od siebie. Sąd wykreśla hipotekę szybko - maksymalnie 2-3 miesiące. Egzekucja na bruk nie jest dopuszczalna nie ze względu na zasady współżycia społecznego, ale ze względu na konkretne zapisy w kpc. Ale nowy właściciel wprowadzić może do mieszkania kilku meneli, albo karków i nie znam rodziny, co by dłużej niż tydzień wytrzymała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe Re: mam pytanie praktyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 10:05 > Sąd wykreśla hipotekę szybko - maksymalnie 2-3 miesiące. chyba Sąd w Pniewie Dolnym , gdzie sędzia jest szwagrem komornika > Egzekucja na bruk nie jest dopuszczalna nie ze względu na zasady współżycia > społecznego, ale ze względu na konkretne zapisy w kpc. Ale nowy właściciel > wprowadzić może do mieszkania kilku meneli, albo karków i nie znam rodziny, co > by dłużej niż tydzień wytrzymała. A stary właściciel może się posłużyć wiatrówką w ramach obrony koniecznej . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realpolitik Re: mam pytanie praktyczne IP: *.tbcn.telia.com 14.02.09, 11:17 Jak sie kredyty bierze i jest sie wielkim inwestorem, to trzeba sie liczyc ze strata inwestycji (mieszkania) w wypadku ich niesplacania. To obowiazuje wszystkich inwestorow w systemie kapitalistycznym. Glupie tlumaczenie ze nie mialo sie innego rozwiazania na zakup mieszkania nikogo nie interesuje. W innym przypadku grozi anarchja, a kredyt stal by sie zaledwie formalnoscia. Z drugiej strony nie dziwie sie ludziom siedziacymi z kredytem i mieszkaniem ktore stracilo duza czesc wartosci na rynku. Mieszkanie czy akcje na gieldzie, nie ma wiekszej roznicy. Prawo kapitalizmu nie bierze pod uwage litosci. Odpowiedz Link Zgłoś
arfer Re: mam pytanie praktyczne 14.02.09, 16:33 Bywa, że i 2-3 tygodnie, bywa, że 6-8 m-cy. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Co za brednie... 14.02.09, 10:09 > Nie potrzebnie straszysz ludzi , którzy często nie mieli innego wyjścia , a mieszkać gdzieś musieli . Po pierwsze, to wyjscie zawsze mieli, bo jest cos takiego jak wynajem. Po drugie, latwiej dopasowac sie do sytuacji gospodarczej wynajmujac, bo zawsze mozesz sie wyniesc "na przeczekanie" "do mamusi". Po trzecie, oni nie "musieli" ale "chcieli" - bo koledzy z pracy juz kupili, wiec nie mogli byc gorsi. Wiec wybacz, ale ja nie rozumiem, dlaczego mialbym pokrywac (w ten czy inny sposob) straty banku za takich kretynow, ktorzy nie rozumieja co podpisuja, a tylko czuja pozar w dupie, bo wybiorcza napisala, ze kupowac trzeba "bo taniej juz nie bedzie". I tak, mam mieszkanie i kredyt hipoteczny - i nawet w tym mieszkaniu nie mieszkam, bo bardziej mi sie oplacalo wyjechac, wynajac cos gdzie indziej i po prostu dostac wiecej "pensji". Trzeba myslec, albo chociaz sluchac tych co mysla - a glosow ostrzegajacych przed konsekwencjami zaciagania kredytow hipotecznych bylo na forum pod dostatkiem. Problem w tym ze te "biedactwa" nad ktorych losem sie pochylasz w swoim poscie, mialy sie wtedy za wielkie paniska i nie dosc ze sluchac nie chcialy, to jeszcze wylewaly na mnie i innych wiadra pomyj. Jak tacy byli madrzy, to niech teraz nie pieprza ze "nie wiedzieli", "nie rozumieli", "nie mieli wyjscia", tylko, ku*wa, niech placa raty - bo ja sobie nie zycze pokrywania kosztow ratowania ich ego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: Co za brednie... IP: *.gdynia.mm.pl 14.02.09, 13:24 "a glosow ostrzegajacych przed konsekwencjami zaciagania kredytow hipotecznych bylo na forum pod dostatkiem." LOL :DDDD Rozumiem, że aby zasłużyć na miano rozsądnego człowieka, to zanim wziąłem kredyt 2 lata temu, powinienem był zgłosić się po poradę do bliżej nieznanego gościa o nicku "kretynofil" pisującego amatorsko na największym śmietniku w necie? A porady nieanonimowych ekonomistów i analityków rynkowych miałem uznać za bredzenie pijanego? A jeśli masz takie pokłady wiedzy to proszę - napisz, cóż ciekawego czeka nas w najbliższej dekadzie. Będziemy sprawdzać miesiąc po miesiącu na ile realne są Twoje "wróżby" nasz Ty Proroku Zagubiony W Necie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ontos2 pamiętam, że była 14.02.09, 09:38 strona informująca o zajęciach komorniczych, jednakże , aby się zalogowac należało za dostęp zapłacić, niestety nie dysponuję linkiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: mam pytanie praktyczne IP: 130.104.59.* 17.02.09, 14:04 czy ja niewyraznie zadalem pytanie? to czemu tylko jedna osoba probowala udzielic mi tej konkretnej informacji? a wiec jeszcze raz: jak i gdzie dowiedziec sie o licytacje mieszkan przejetych przez banki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jolka Re: mam pytanie praktyczne IP: *.chello.pl 17.02.09, 16:25 u komorników, np. www.komornikwarszawa.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: mam pytanie praktyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 21:35 Tak jak pisze Jola na tablicy informacyjnej u komornika oraz w urzędach gmin i miast oraz na tzn "desce" w sądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank są.. IP: *.chello.pl 13.02.09, 23:12 Polski system prawny skłania banki do większego ryzyka przy udzielaniu kredytu, gdyż realnie zabezpieczeniem jest nie tylko hipoteka, ale także przyszłe dochody kredytobiorcy – takie współczesne niewolnictwo. Możliwość upadłości konsumenckiej niewiele tu zmienia – bank i tak wyegzekwuje swoje pieniądze tyle, że odbędzie się to w nieco bardziej kontrolowany sposób. Z tego samego powodu banki nie będą się wcale kwapiły do wywłaszczania klientów - na masową skalę byłoby to zresztą dla nich bardzo problematyczne. Widać to zresztą już dzisiaj – nie słyszy się jak na razie o wywłaszczeniach – mimo, iż większość kredytobiorców frankowych bez wkładu własnego z ostatnich kilku lat to realnie bankruci. Większość z nich nigdy nie będzie w stanie spłacić kredytu już przy obecnym kursie Złotego – chyba, że bank Szwajcarii przez następne kilkadziesiąt lat nie podniesie stóp procentowych, w co trudno raczej uwierzyć. Spójrzmy jednak z perspektywy banku - jeżeli takiemu delikwentowi odbierze się mieszkanie pozostawiając go z ogromnym długiem do spłacenia, to pozostanie mu jedynie wyjechać do jakiegoś dalekiego kraju i nigdy nie wracać. Jeżeli jednak ma gdzie mieszkać to dopłaca kolejne raty i liczy na to, że kurs Franka zgodnie z płynącymi zewsząd obietnicami spadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: *.centertel.pl 14.02.09, 10:54 Współczesna sytuacja nie ma nic wspólnego z niewolnictwem. Umowę kredytową podpisywałem w 2007 roku i wcale nie czuję się jak niewolnik :). Jestem zadowolony z mieszkania jakie wybudował mi developer, kredyt wziąłem na 110% wartości inwestycji + pieniążki na wykończenie, a to po to, aby nie pakować w mieszkanie swoich oszczędności a odłożyć je na ewentualną spłatę raty, jak zacznie brakować. Dodam jeszcze że brałem kredyt w CHF. I powiem, że nie panikuję. Kryzys ma to do siebie, że daje kopa, żeby uczyć się i podnosić swoje kwalifikacje. A jak brakuje, to zatrudnić się nawet na drugą zmianę. Kryzys ma to do siebie jeszcze, że zazwyczaj trwa krócej niż okres dobrego prosperity. I zobaczycie, że minie szybciej niż wielu "życzliwych" na tym forum sądzi. A tak swoją drogą to dziwię się, że tak wielu młodych ludzi na tym forum tak pluje jadem. Aż tak wam się w życiu nie ułożyło ? Pieniądze to nie wszystko Kończąc - jak niewolnik to się czułem, gdy wynajmowałem klitkę u pani Krysi za bajońskie sumy. Wolę już spłacać odsetki ... Do tych z zafrasowanych - głowa do góry - będzie lepiej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: *.chello.pl 14.02.09, 16:36 Tu nie chodzi o to czy czujesz się niewolnikiem tylko czy nim jesteś. Odczucia mogą się bardzo szybko zmienić wraz ze zmianą sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Re: ZBP: przypadki zajęcia mieszkania przez bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 13:24 Tylko, że ja nie przewiduję zmiany sytuacji. Co do ryzyka, to w tych czasach trzeba podejmować ryzyko. Nie jestem niewolnikiem - podchodzę do tego tak, że miałem to szczęście, że kupiłem mieszkanie jakie chciałem przy rozsądnej marży banku przy kredycie. Tyle w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Pytanie do kredytobiorców mBank przed 2006 IP: *.centertel.pl 14.02.09, 10:34 Ja mam takie szybkie pytanie do kredytobiorców mBanku przed 2006 rokiem. Czy przez 2007 / 2008 bank nie proponował wam przejścia na rozliczanie oprocentowania o libor 3m CHF ? Jeśli tak to na jakich zasadach ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Pytanie do kredytobiorców mBank przed 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 11:37 Widzę, że wszyscy tu piszący nie maja pojęcia jak wygląda egzekucja długu z nieruchomości i jak wygląda kupno takiej nieruchomości od banku lub komornika. Każdy, powtarzam każdy bank jest zainteresowany ja najszybszą spłatą przeterminowanych wierzytelności hipotecznych. Powód jest prosty, tworzenie rezerwy w NBP na poczet kredytu „straconego”. Dla potencjalnych kupujących podstawowym problemem jest najgłupsza z głupich ustaw, czyli ustawa „ O OCHRONIE DANYCH OSOBOWYCH”. Ale ja zawsze polak potrafi, a to przespać się z sekretarką komornika, a to iść na drinka z windykatorem bankowym. Itp. :) Oczywiście zaczynamy od wyszukania takiej nieruchomości, z której właściciel jest się w stanie wyprowadzić np. do mamusi lub do wynajętego innego lokum. Proszę pamiętać, że w większości mówimy tu o wybranych przez nas nieruchomościach i poznanej sytuacji finansowej dłużnika i tylko takimi nieruchomościami możemy się zajmować. Sorry, reszta nas nie interesuje ze względów moralnych. Oczywiście nie będę się tu rozpisywał bo pewne rzeczy są tajemnicą zawodową :) Ale wspomnę o jednej sprawie, a mianowicie, jeśli spłacicie dług u komornika, to jego wynagrodzenie wyniesie 15%, a jeśli za jego plecami to i tak musi on otrzymać 5%. Pozdrawiam przyszłych inwestorów, a i dłużnikom też życzę mądrych i szybkich decyzji bo czas działa na ich niekorzyść. Odpowiedz Link Zgłoś