Dodaj do ulubionych

Czy Labrador nadaje się do kojca???

27.03.07, 15:26
???
Obserwuj wątek
    • ddb2 Re: Czy Labrador nadaje się do kojca??? 27.03.07, 15:41
      Do jakiego kojca? W ogrodzie? Po co? Przeciez ten pies jest zadnym strozem,
      niczego nie upilnuje, ani nie obroni. Wiec po co go trzymac w kojcu? Zeby go
      unieszczesliwic? Ta rasa od pokolen pracowala z ludzmi i obecnosci czlowieka
      potrzebuje jak powietrza. Utozsamia sie ze swoja rodzina, z ludzkim stadem. Tam
      gdzie pan, tam jego lab.
      • kawuel Re: Czy Labrador nadaje się do kojca??? 27.03.07, 18:36
        ddb2 napisała:
        > ...Utozsamia sie ze swoja rodzina, z ludzkim stadem. Tam gdzie pan, tam jego
        > lab.

        Swieta prawda, lazi za swoim panem nawet tam gdzie krol piechota chodzi.
        Kladzie sie przy nogach swojego pana i wtedy jest najszczesliwszy.
    • agaaga001 Re: Czy Labrador nadaje się do kojca??? 28.03.07, 08:20
      jesli myslisz o umieszczeniu psa w kojcu w ogrodzie to z gory jestes skazany na
      niepowodzenie.... przeciez ten pies potrzebuje wybiegac sie, polasic sie,
      pobawic, potrzebuje czlowieka tak jak tlenu do oddychania...

      jesli potrzebujesz psa do pilnowania to wybierz sobi einna rase, labrador nie
      nadaje sie do tego...

      moi poprzednicy zreszta juz to podkreslili..

      pozdrawiam
      Agnieszka.
      • owrank moze jednak kojec :) 28.03.07, 10:05
        a ja zdam inaczje, przewrotnie pytanie - czy jezeli zostawiam laba na 5 godzin
        w lecie to lepiej zeby zostal w domu czy na posesji w ogrodzie czy w kojcu ?
        • ddb2 Re: moze jednak kojec :) 28.03.07, 12:58
          Bora zawsze zostaje w domu. Balabym sie, ze podczas nieobecnosci domownikow, po
          prostu by ja ukradli.
          Sasiadom wyprowadzili 4 letniego laba z kojca. To sa drogie psy, wiec jest na
          nie chrapka wsrod zlodziei, a przy tym tak lagodne, ze pojda z obcym, jak
          cieleta.
        • agaaga001 Re: moze jednak kojec :) 28.03.07, 13:21
          osobiscie nie zostawilabym labiszona w ogrodzie ani kojcu.... tylk oi wylacznie
          w domu.... ze wzgledow ostrznosciowych....labiszonki maja wiele roznych
          pomyslow... ktorz to wie czy by sie pod ogrodzeniem nie podkopal i nie poszedl
          zwiedzac okolicy....to samo tyczy sie kojca.... moze pamietacie film "BETHOWEN"
          tam tez zamkneli bernerdyna na noc w kojcu i zrobil podkop... tak wiec tylko w
          domu bym go zostawila.... dorosly lab wytrzyma z siuskami i kupka az wroci
          wlasciciel, w domu ma staly dostep do wody, zreszta dom powinien byc taka oaza
          spokoju w ktorej lab moze sie zrelaksowac, pospac... a podworko i rozne psinki
          kundelkowane czy tez kotki moga zmusic labka do wyzej wymienionych rzeczy.... a
          gdyby ten lab to byla suczka i jeszcze z cieczka.... to pewnie nie umialaby sie
          opedzic od natarczywych psich mezczyzn.... a chyba nikt nie chce miec
          nieplanowanego miotu kundelkow....

          pozdrawiam
          Agnieszka.
          • paenka Re: moze jednak kojec :) 28.03.07, 14:05
            moja mama osatnio cos przebakwala ze chce kaisera do kojca wrzucic uncertain wrrrrr wiecie dlaczego? bo linieje...ku**** jak sie decydowalismy na psa to przecie wiadomo bylo ze bedzie linial!!!!

            na forum juz kiedys byl poruszany ten temat zachecam do skorzystania z wyszukiwarki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka