Dodaj do ulubionych

spanie na kanapie

23.02.09, 21:44
tudziez na łóżku.
pozwalacie?
my raczej daliśmy za wygraną, bo gwiazda i tak sie kładła albo pod
naszą nieobecność albo gdy już zasnęliśmy....
tylko strasznie nogi drętwieją, jak się na nie w nocy uwali...
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: spanie na kanapie 23.02.09, 22:00
      Ja pozwalam, ale nie śpi ze mną bo niestety zrzuca mnie z łóżka w nocy.
      Ale leżymy razem dość często wieczorami, albo w dzień. Nie mam obiekcji.
      Moja mama też nie ma obiekcji ale jakoś się tak przyjeło że na co dzień pies nie wchodzi na jej łóżko.

      • meciula Re: spanie na kanapie 23.02.09, 22:10
        >nie śpi ze mną bo niestety zrzuca mnie z łóżka w nocy<
        musiał to być ciekawy widok big_grin
        • tenshii Re: spanie na kanapie 23.02.09, 22:25
          Heh big_grin
          No nie wiem tongue_out
          Ja niestety nie daję jej rady ponieważ z powodu choroby nie mam na tyle siły żeby poradzić sobie z takim bydlęciem w takich okolicznościach smile
          Hehe wink
          • meciula Re: spanie na kanapie 23.02.09, 22:32
            bydlęcie to niezłe okreslenie.
            mi się nieraz w nocy śni że nóg nie mam. budze się, nogi mam
            zdrętwiałe po prostu od cielska mego bydlęcia.
            • tenshii Re: spanie na kanapie 23.02.09, 22:53
              Hahaha big_grin
              Moja mama niedawno wzieła Daisy do siebie na noc bo wyprała jej legowisko i było psu zimno.
              Pies zszokowany że mama do łóżka wzieła położył się w nogach i prawie nie oddychał coby mama się nie rozmyśliła.
              Rano mama obraca się na drugi bok, a tam, na poduszce leży COŚ, parę centymentrów od jej twarzy, z oczyma wielkimi jak pięć złoty tongue_out
              Mama się wystraszyła co to, a to bestyja położyła się na poduszce, z oczami wielkimi ze strachu co to teraz będzie jak ją przyłapali tongue_out
              Żeśmy się uśmiali wink
              • tilllate Re: spanie na kanapie 24.02.09, 02:11
                Heh. Na poczatku bralismy szczeniaka do lozka (bo nie potrafilismy inaczej).
                Teraz szczeniak (10-cio miesieczny) juz nie pyta o pozwolenie.
                Najlepsze jest kiedy ide spac a On juz spi w lozko. Mowienie ,ze ma zejsc nic
                nie daje. Oczy ma otwarte ale nie drgnie. Nawet kiedy "sciagam" go z lozka nie
                reaguje, lezy jak worek. Oczy otwarte ale stara sie na mnie nie patrzec i jest
                zupelnie bezwladny, a z 40-sto kilowym bezwladnym cialkiem nie jest latwo sobie
                poradzic big_grin Dopiero kiedy stanowczym tonem powiem "zejdz" to schodzi ale wtedy
                siadzie obok lozka i patrzy na mnie takimi oczkami, ze itak za chwile pozwalam
                mu wejsc smile No coz wkoncu jest czlonkiem rodziny smile
                • anula-1960 Re: spanie na kanapie 24.02.09, 22:28
                  widzę,że nie tylko ja mam takie doświadczenia jak brak nóg,"martwy
                  pies" rozwalony na podwójnym łóżku w środku nocy,moja Dwója jak się
                  kładzie obok to tak całym cielskiem co by ją poczuć, a potem się
                  coraz bardziej rozpycha.bardzo często kładzie się też na nas,mężowi
                  na brzuchu, a mnie na głowie!!
    • ddb2 Re: spanie na kanapie 24.02.09, 10:37
      meciula napisała:

      > tudziez na łóżku.
      > pozwalacie?
      > my raczej daliśmy za wygraną, bo gwiazda i tak sie kładła albo pod
      > naszą nieobecność albo gdy już zasnęliśmy....
      > tylko strasznie nogi drętwieją, jak się na nie w nocy uwali...

      Nie ma rady, musicie zmienic lozko na wieksze...
    • laggio Re: spanie na kanapie 24.02.09, 10:57
      A ja nie pozwalam Nugatowi na spanie w lozku. Ba, nie pozwalam na
      wchodzenie na lozko jak i na kanape. Denerwuje mnie siersc na
      przescieradlesmile
      Przez pierwszy tydzien po zabraniu od mamy Nugat przebywal u tescow
      (byl moim prezentem- niespodzianka, musial poczekac na nasz
      przyjazd) i oni brali, jeszcze wtedy maluszka, do lozka. Pierwsza
      rzecza jaka Nugat zrobil u nas w domu bylo- nie, nie siku na dywansmile-
      wlasnie nieporadne pakowanie sie na lozko. Troche to trwalo, zanim
      go tego oduczylam.
      Chociaz gdy za dlugo spimy w weekedn, to przychodzi cichutko do
      sypialni, kladzie lepek na lozku, potem delikatnie prawa lapke,
      potem lewa... czeka chwilke...potem trwa tak zawieszony w polowie
      miedzu lozkiem a podloga. Jak mowie, by zszedl, to widze w jego
      oczach odpowiedz i wyrzut "No o co ci chodzi? przeciez nie wszedlem
      caly na lozko, opieram sie tylko"
      • techmaster2004 Re: spanie na kanapie 26.02.09, 18:50
        Ha,
        Paczek śpi na tapczaniku jednoosobowym wraz z córką. Łóżko stoi przy ścianie,
        cwaniak wybiera miejsce między nogami córki a ścianą i zaczyna się odpychać
        łapami.... finalnie nogi córki spadają na podłogę.....smile)))))))))))))
        Ja tam go do swojego łóżka nie wpuszczam.... a kysz...
        Najbardziej mnie bawi następująco sytuacja..... wstaję do toalety w nocy....
        rzucam oczkami w prawo i jego legowisko jest puste...znaczy się śpi bestia z
        córką. Gdy wracam z toalety do łóżka, pies śpi na swoim miejscu..... zarzucam
        kołdrę na plecy i słyszę jak stukają pazurki po przedpokoju...Paczek sadowi się
        w łóżku córki.... no miodzioooooo....
        On chyba myśli że ja w nocy niedowidzę.... naiwniak....
        Pozdrawiam
        Anna
        • tenshii Re: spanie na kanapie 26.02.09, 19:05
          Hahaha aktycznie cwaniak !!

          A z tym kładzeniem się od ściany to właśnie dlatego Daisy ze mną nie śpi. Też się wtrynia miedzy mnie a ścianę i spycha nogami tongue_out
          • roksanaa22 Re: spanie na kanapie 26.02.09, 19:50
            Nawet sobie nie wyobrażam nocy bez mojej suki przy bokubig_grin
            • anula-1960 Re: spanie na kanapie 26.02.09, 20:59
              ja też, a najbardziej to lubię poranek gdy moja mocno śpiąca suka na
              dzwięk budzika siada na bacznośc, a potem wywala brzuch do góry i
              zaczynaja sie poranne pieszczoszki,wyobraźcie sobie,że ja nawet
              nastawiam budzik 10 min wcześniej,żeby mieć więcej czasu na te
              głaskanki!!
              • kaha1 Re: spanie na kanapie 26.02.09, 22:58
                mój pies ma swoją kanapę. Wstęp na łózka zabroniony. Głównie z powodu astmy
                męża. Pies to zaakceptował, ja przebolałam i śpi osobno. Czasem pod naszymi
                stopami, żeby witać jak tylko się przebudzimy.
    • meciula Re: spanie na kanapie 27.02.09, 11:31
      moja ostatnio robi dziwną rzecz, kładzie się w naszych nogach ale w
      poprzek łózka. budze się bo mi nogi cierpną, ganię ją... ona się
      przesuwa i dyskretnie kładzie się w samych rozku zwinięta w kłębek,
      nawet jest ok. ja już odpływam sobie w najlepsze a ona znowu chyc
      rozwalona w poprzek na naszych girach. jakby czuła kiedy ja już spie
      i mozna robić swoje, może po oddechu to poznaje?
    • joanna_poz Re: spanie na kanapie 27.02.09, 11:43
      nie, nie i jeszcze raz nie.

      ale się wycwanił i sypia sobie na kanapie podczas naszej
      nieobecności. oczywiście jak wracamy już go tam nie ma... niestety
      zdradzają go pozostawione kłakismile ale przy nas absolutnie nawet nie
      próbuje.
      • ewa.c3 Re: spanie na kanapie 28.02.09, 11:23
        a moja jakaś dziwna. Nie pakuje się do łóżka. Fakt, ze w nocy do sypialni nie
        wchodzi ani ona ani kot ( mąż ma uczulenie), ale w ciągu dnia na sofę jej też
        nie ciągnie. Poprzedni pies ( tez lab) oddałby kiełbasę za łóżko. Był taki
        cwaniak, że ściągał za róg narzutę i kołdrę i pakował się na prześcieradło i
        poduszkę. Porządniś wink.Raz nam nawet sofę przywlókł pod drzwi wejściowe ( w
        częściach)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka