wiem wiem, może to minie - ale teraz każde wolne dni, gdy jestem w
domu są dla mnie najgorsze - jeszcze przy takiej pogodzie jak dziś -
jakaś makabra

wszystko posprzątane, trochę się pouczyłam, obiad zrobiony - ale co
z tego jak ponoć niedobry...
odechciewa się wszystkiego - a jeszcze tak niedawno cieszył mnie
zapach pieczonego ciasta, myślałam, że najgorsze już za mną
od wczoraj jakiś podły nastrój się włączył
do tego nie ma się do kogo odezwać, smutna jesień, smutne życie