Dodaj do ulubionych

Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

18.10.09, 00:04
Zaczeło się od tego, że dziecko (chłopak, 11 lat), gdy dowiedziało
się o tym, że żona złożyła sprawę o rozwód, powiedziało - Ja chcę
mieszkać z tobą. Przez 1,5 roku moja żona tego nie słyszy. Na
początku było spokojnie, RODK, jakieś utrudnienia w spotkaniach,
zepsuty telefon itp. Ale teraz!!!??? Sąd wydaje postanowienie, że
dzieciak do rozprawy ma mieszkac ze mną. W tym momencie tracę
jakikolwiek kontakt z synem. Żaden z 4 telefonów do niej i jej
rodziny nie odpowiada. W terminach, które są wyznaczył jako "moje
weekendy" zamknięte drzwi. Telefon ze szkoły dziecka, że :mamy
problem...." Jadę. Psycholog szkolny mówi: "Syn pana potrzebuje.
Załatwcie to jakos bo go stracicie...". NAstępna osoba, która
tłumaczy żonie co i jak. I znowu nic. Nic? Oprócz wizyty z dzieckiem
u psychiatry, karmieniu go lekami psychotropowymi (podobno ma
rozdwojenie osobowości!!!!! - żaden z nauczycieli tego nie zauważył)
teraz złożyła na policję zawiadomienie o popełnieniu
przestępstwa.... Art 160 par. 2. Juz nie mam siły.....
Czasem zastanawiam sie czy nie lepiej było odpuścić. Dziecko
pomyślałoby, że ma ojca dupka ale przynajmniej nie żyłoby w ciąglej
wojnie. Ja już mam dość..... Wysiadam.
Obserwuj wątek
    • lampka_witoszowska Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 00:27
      a próbowałes stać pod jej drzwiami, przeciez kiedyś wróci/wyjdzie?
      a z psychologiem rozmawiałeś, co i jak powinieneś zrobić w sytuacji,
      jaką opisujesz?
      a jakąs skargę do sądu, pozew o wydanie dziecka?
      byłeś u prawnika w tej sprawie?
      • ef.endir Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 00:50
        Ostatni raz czekałem pod drzwiami 14 godzin. I co z tego?
        Prawnik? Pismo do sądu napisał. Psycholog? - musicie rozwiązać ten
        problem. Ale co z tego??? JA moge stać pod drzwiami i 54 godz. Ale
        moje dziecko nie chce tam być! Ja mogę robić wszystko ale moje
        dziecko jest karmione psychotropami!! A we wtorek przesłuchanie na
        polocji w związku z powiadomieniem o przestępstwie.... A moje
        dziecko juz usłyszalo, że ma ojca przestępce.....Ciekawe czego się
        dowiem. Bo z dzieckiem kajakiem pływałem?
        To jest bezsilność.
        • lampka_witoszowska Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 01:08
          kiedy prawnik napisał pismo do sądu i jakie, na jaką sprawę czekasz?

          z psychologim możesz spotkać się tez po to, by omówic sytuację, może
          Ci pomoże znaleźć rozwiązanie, którego jeszcze nie brałes pod uwagę

          psychotropy ktoś musi przepisać, byłeś u tego lekarza? rozmawiałeś z
          nim o sytuacji? poprosiłeś o udokumentowanie wskazań do przepisania
          tych leków?

          jak dziecko tam nie chce być i masz wyrok stwierdzający, że dziecko
          ma byc z Tobą - czy rozmawiałeś o tym z policją?
          • sauber1 Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 01:18
            lampka_witoszowska napisała:


            > jak dziecko tam nie chce być i masz wyrok stwierdzający, że dziecko
            > ma byc z Tobą - czy rozmawiałeś o tym z policją?
            >

            A co policja ma do tego? Jak jest taki wyrok, albo prawomoocne potanowienie, to
            raczej należy jeszcze wnieść do sądu o wyekzekwowanie, kiedyś tym zajmował się
            chyba komornik ? Z doświadenia wiem, że coś takiego w przypadku faceta graniczy
            z cudem, lat trzeba i końskiego zdrowia wiele ...
            • lampka_witoszowska Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 01:28
              a bo jakoś mi się kojarzy, że nie trzeba wnosić do sądu i czekac na
              rozprawę, tylko można od razu, byle nie strasząc dzieciaka, odebrać
              go, w ciagu niezbyt długiej chwili nawet...
              • sauber1 Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 01:39
                lampka_witoszowska napisała:

                > a bo jakoś mi się kojarzy, że nie trzeba wnosić do sądu i czekac na
                > rozprawę, tylko można od razu, byle nie strasząc dzieciaka, odebrać
                > go, w ciagu niezbyt długiej chwili nawet...
                >

                Przed laty miałem taką sytuację, prawomocnym postanowiniem sądu syn miał
                przebywać pod moją opieką. Matka wyszła z aresztu, zabrała dziecko do Zakopanego
                na miesiąc wakacji i tyle go widziałem, złożyłem do sądu o wyegzekwowanie,
                bezpośrednio w lutym otrzymałem jakieś pismo, a w tamtym tygodniu kolejne po
                latach, tym razem o umożeniu postępowania z uwagi na to, że w sentencji wyroku
                rozodowego dziecko ma być ze mną i jest fizycznie.
                Czasem mam wrażenie, że życie to bardzo prosta i przyjemna sprawa ... wink
                • lampka_witoszowska Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 01:48
                  to raczej rozumiesz, dlaczego wolałabym w tej sytuacji pomoc policji?
                  wink
              • ef.endir Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 15:25
                Niestety policja nie zajmuje się takimi sprawami. Nawet nie maja
                prawa wejść do mieszkania bez nakazu sądowego. Więcej - nie wyrażają
                najmniejszej nawet ochoty na to, zeby przyjąć do wiadomości, że od
                dzisiaj dziecko ma być ze mna a nie ma nikogo w domu! Ciężko się z
                nimi rozmawia.....
        • sauber1 Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 01:12
          ef.endir napisał:

          > Ja mogę robić wszystko ale moje dziecko jest karmione
          > psychotropami!! A we wtorek przesłuchanie na
          > polocji w związku z powiadomieniem o przestępstwie.... A moje
          > dziecko juz usłyszalo, że

          Nawet jak to prawdą, to niewiele w sądzie da się zdziałać, może kiedyś przy
          innej okazji i to wyjdzie, ale jakie wtedy to mieć będzie znaczenie, kiedy
          doraźny efekt tylko się liczy, to co tu i teraz ... ???
        • panda_zielona Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 02:32
          A moje
          > dziecko juz usłyszalo, że ma ojca przestępce.....Ciekawe czego się
          > dowiem. Bo z dzieckiem kajakiem pływałem?

          Może bez kapoka dziecko było.A karmienie psychotropami bez potrzeby
          nie naraża dziecka.Cos mnie się widzi,że Twoja żona się za coś
          mści.Szkoda tylko,że dzieciak na tym cierpi najbardziej.
          • sauber1 Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 15:24
            Czy kobiety zdolne mścić się są ?wink
    • panda_zielona Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 01:52
      Postanowieniem sądu dziecko ma mieszkać z Tobą? to jaki problem?
      wiesz,gdzie jest szkoła?Idziesz,czekasz na zakończenie lekcji
      zabierasz dzieciaka i szlus.
      • sauber1 Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 01:59
        panda_zielona napisała:

        > Postanowieniem sądu dziecko ma mieszkać z Tobą? to jaki problem?
        > wiesz,gdzie jest szkoła?Idziesz,czekasz na zakończenie lekcji
        > zabierasz dzieciaka i szlus.

        Bardzo proste smile))
      • jirka-buczyna Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 11:11
        Też tak bym zrobiła. Może to mało delikatne, ale czego nie robi się dla dobra
        dziecka. Kochasz dzieciaka, zrób tak. Powodzenia!
      • ef.endir Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 15:34
        I co dalej? Potem ona przyjeżdża pod szkołę gdzie dziecko się uczy,
        zabiera je i już? A dziecko? Nie wolałoby ustalić z matką kiedy do
        niego przyjedzie i na ile je zabierze, co beda robili itp?
        • handra Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 16:15
          Nie wiem co ten paragraf oznacza?

          • ef.endir Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 16:27
            Kto naraża zdrowie lub życie osoby pozostającej pod jej opieka na
            niebezpieczeństwo podlega karze wiezięnia od X miesięcy do lat Y.
            coś w tym stylu.....
            • sauber1 Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 16:34
              ef.endir napisał:

              > Kto naraża zdrowie lub życie osoby pozostającej pod jej opieka na
              > niebezpieczeństwo podlega karze wiezięnia od X miesięcy do lat Y.
              > coś w tym stylu.....

              Co to jakies forum milicyjne ??? wink
              • handra Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 16:55
                Nic z tego nie rozumiem. Ona trzyma dzieciaka pod kluczem a on
                naraza go na niebezpieczenstwo.
                • ef.endir Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 21:30
                  samo życie....
                  ja jeszcze różne rzeczy słyszałem. Np. dziecko nie może ze mna
                  rozmawiać przez telefon bo mam na niego zły wpływ.
                  A odnośnie art. 160....
                  we wtorek mam się stawić na policji. Ciekawe czego nowego się
                  dowiem....
                  • sonia_30 Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 21:40
                    A co się na tych kajakach wydarzyło? Byłeś tylko z Synem, czy więcej
                    osób?
                    • ef.endir Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 21:50
                      smile nic się nie wydarzyłosmile było kilku ojców ze swoimi dzieciakami.
                      Ale to właśnie pokazuje bezsens tego wszystkiego. Można rzucić byle
                      jakie oskarżenie - niech się facet tłumaczy. A do czasu
                      wyjaśnenia.... itd.
                    • handra Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.10.09, 21:50
                      To cos oburzajacego, ze tak mozna lamac postanowienie sadu.

                      Musi byc jakis sposob na wyegekwowanie postanowienia sadu. Ty masz
                      zly wplyw? przeciez na jakiejs podstawie dziecko ma mieszkac z Toba.

                      Nie wiem co radzic. Trudna sprawa. A jakie organa sa odpowiedzialne
                      jak nie policja, Twoja zona uprowadzila dziecko. Jezeli masz
                      orzeczenie sadu, ze dziecko ma mieszkac z Toba to musi byc jakas
                      rada. Zglos na policje znikniecie/porwanie dziecka.
        • chalsia Re: Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.10.09, 00:57
          > I co dalej? Potem ona przyjeżdża pod szkołę gdzie dziecko się uczy,
          > zabiera je i już? A dziecko? Nie wolałoby ustalić z matką kiedy do
          > niego przyjedzie i na ile je zabierze, co beda robili itp?

          w trybie pilnym wnosisz do sądu o tymczasowe (na czas trwania sprawy) ustalenie
          kontaktów matka-dziecko (opisujesz w nim cały problem z przejęciem opieki nad
          dzieckiem) w dni takie i takie w godz. od-do w obecności kuratora (bo obawiasz
          się, że dziecko z wizyty u matki nie wróci na co dowodem jest matki aktualne
          zachowanie).

          mając ustalone kontakty i opiekę, latwiej dogadasz się z policją (=
          wyegzekwujesz od nich działania).
          A syn, gdy masz postanowienie o kontaktach, może uchylić się od pójścia z matką
          ze szkoły.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka