Dodaj do ulubionych

NIE WIEM CO MAM ROBIC

09.11.09, 13:48
MAM STRASZNY DYLEMAT NIE WIEM CO MAM ZROBIC Z MOIM MAŁŻEŃSTWEM
JESTEM PO ŚLUBIE ZALEDWIE TRZY LATA ALE NIESTETY WSZYSTKO ZACZYNA
POWOLI ZAMIERAC.MOJE UCZUCIA DO MĘZA I NASZE WSPÓLNE RELACJE MIEDZY
SOBĄ NIE JEST JUZ TAK JAK BYŁO NA POCZATKU. MĄŻ ZACZĄŁ PIC I
ZANIEDBYWAC MNIE I RODZINE PRZESTAŁ PRACOWAC I NIE MA ZAMIARU ISC DO
NOWEJ PRACY WKOŃCU GDY JA PODJEŁAM PRACE MA DO MNIE O TO
PRETENSJE.WIEM ŻE POWINNAM ZŁOŻYC POZEW ROZWODOWY DO SĄDU ALE TO NIE
JEST TAKIE PROSTE Z DWÓCH POWODÓW.PO PIERWSZE MAMY TRÓJKE MALUTKICH
DZIECI I NIE MOGE SOBIE WYOBRAZIC JAK MIAŁYBY WYCHOWYWAC SIE BEZ
OJCA.SAMA TO PRZEŻYŁAM WIEC WIEM JAK TO JEST GDY NIE MAM TATY W DOMU
A PO DRUGIE NIE STAC MNIE ZEBY UISCIC OPŁATE SĄDOWĄ SAMA ZARABIAM
1700 I KWOTA 600 JEST DLA MNIE BARDZO DUŻA BIORĄĆ POD UWAGĘ ŻE MÓJ
MAŁŻONEK NIE MA ŻADNYCH DOCHODÓW.SAMA NIE WIEM CO ROBIC MAM BO W
GŁĘBI SERCA CZUJE ZE KOCHAM MĘŻA I CHCIAŁABYM ZEBY BYŁO JAK KIEDYS A
ZDRUGIEJ STRONY JAK WIDZE ŻE MOJEMU MĘŻOWI NA NICZYM NIE ZALEŻY TO
JA TEŻ MAM JUZ DOSYC .PROSZE PORADŻCIE CO MAM ZOBIC
Obserwuj wątek
    • tricolour Przede wszystkim nie krzycz... 09.11.09, 13:52
      ... i dużych liter używaj na rozpoczęcie zdania.

      Posty pisane wielkimi literami są nieczytelne więc cieszą się dużym
      dystansem.
    • eutherpe Re: NIE WIEM CO MAM ROBIC 09.11.09, 13:53
      Witaj. Rozmawiałaś już z mężem na temat Waszej sytuacji??Może podejmie się
      wspólnie z Tobą trudu naprawy związku? Może przechodzi załamanie?
      • timofiejew Re: NIE WIEM CO MAM ROBIC 09.11.09, 14:02
        Tak rozmawiałam.Jak mu zaproponowałam żebyśmy poszli do poradni
        małżeńskiej i spróbowali wszystko naprawić to mnie wysmiał i
        powiedział że sama mam sobie isc .I taka to jest z nim rozmowa.
        • eutherpe Re: NIE WIEM CO MAM ROBIC 09.11.09, 14:19
          rozumiem. To powiedz Mu,ze jak tak dalej będzie się zachowywał to niestety
          rozstaniecie się. Może sama skorzystaj z pomocy terapeuty?
          • timofiejew Re: NIE WIEM CO MAM ROBIC 09.11.09, 14:35
            Już o tym myślałam ale przecież sama nie dam rady naprawic mojego
            małżeństwa.tyle uwag próśb i monologów które przeprowadziłam w jego
            strone i wszystko bez echa chyba jednak nie ma juz innego wyjscia
            jak tylko złożyc ten nieszczęsny pozew i miec tylko nadzieję że
            dzieci na tym nie ucierpia
            • bogusiamaria Re: NIE WIEM CO MAM ROBIC 09.11.09, 15:13
              Z własnego doświadczenia wiem,że osoby wychowane bez ojca mają problemy,gdyż za
              wszelką cenę chcą utrzymać swoje związki.
              Skoro on nie chce iść na terapię myślę,że powinnaś iść sama.
              Porozmawiasz o swoich problemach i rozpoznasz problem kobiet ,które kochają za
              bardzo,a potem podejmiesz decyzję.
              Zrób coś tylko dla siebie- i to jest To.
              Poza tym ,są przypadki że dotychczas niezainteresowany nawet po roku upartej
              terapii na którą chodzi żona- jednak idzie.
              Przez ten czas możesz spokojnie odłożyć na sprawę jeśli nie odniesie to skutku.
              Możesz też wnosić o zwolnienie z kosztów sądowych(wpisu) razem z wnioskiem ,a w
              razie odmowy składać zażalenie na decyzję sądu skoro utrzymujesz całą 5 osobową
              rodzinę sama.
              Składa się do tego oświadczenie majątkowe -załącznik w sekretariatach Sądu
              Okręgowego Wydziału Rodzinnego.
              Wzory dostępne w linkach.
              Od dnia złożenia pozwu do pierwszej sprawy czeka się ok. 1/2 roku.
              Trzymaj się.Jesteś bardzo silną kobietą.
              Podziwiam Cię,że sama to dźwigasz.
            • kicia031 Re: NIE WIEM CO MAM ROBIC 21.12.09, 10:00
              przecież sama nie dam rady naprawic mojego
              > małżeństwa.tyle uwag próśb i monologów które przeprowadziłam w
              jego
              > strone i wszystko bez echa

              Byc mzoe to wlasnie owe prozby i monologii budza w mezu chec buntu.

              Jak najbardziej mozesz zmienic swoje malzenstwo sama - wystarczy, ze
              ty sie zmienisz. malzenstwo to system i na zmiane jednej z czesci
              systemu inne reaguja dopasowaniem sie.
              Wiec idz na te terapie, nawet sama.
    • plujeczka Re: NIE WIEM CO MAM ROBIC 09.11.09, 15:02
      no jak na 3 lata małżeństwa to mogłabyś chociaż poczytac o
      antykoncepcji tymabardzej ,ze alkoholizm nie nie rze się od dwóch
      dni, twój maż musiał pic przed slubem i nie mów mi ,ze tego nie
      widziałaś.Czasem pozornie niewinne piwko ale wypijane regularnie
      nieststey w prostej linii prowadzi do alokolizmu. Niestety nie mam
      dla ciebie dobrych wiadomosci, twój mążto psychiczny manipulant
      gdybys sama podjeła terapię to dowiesz się jak działa mechanizm
      alkoholizmu i jak się chociaz trochę bronic. Nie wydajke mi się
      żebyś ochroniła swój zwiazek bo i po co? co to znaczy ,ze dzieci
      chcesz ocgronić? jak? w jaki sposób? mieszkajac z takim trutniem nie
      jest to łatwe a przy 3 dzieci to masz obowiazków masę.Nie piszesz
      czy mozesz liczyc na swoja rodzinę jesli pracujesz to nie jest tak
      źle.Jesli nie podejmie leczenia to niestety powiem krótko ' uciekaj"
      jak najdalej od tego człowieka. Wiem co mówię bo jestem byłą zona
      wciaz pijacego alkoholika.I pamietaj nie rób sobie dziecka na
      pogodzenia bo dzieci to nie antidotum na wasze problemy, do apteki
      marsz po środki antykoncepcyjne i zacznij mysleć glową moja panno bo
      poźniej będzie tylko ciężej i gorzej.
      • bogusiamaria Re: NIE WIEM CO MAM ROBIC 09.11.09, 15:20
        plujeczko...błagam nie napadaj na dziewczynę-jest taka młodziutka.
        A co do reszty Twoich rad-rozsądne i szczere-szacunek dla Ciebie i Twoich
        doświadczeń.
        Jeno nie po oczach...
      • mayenna Re: NIE WIEM CO MAM ROBIC 09.11.09, 15:30
        Dzietność jest prywatną sprawa każdej osoby. Stosowanie antykoncepcji lub nie -
        prywatnym wyborem i póki co, nie ma przymusu. Komentowanie w taki sposób jest
        nietaktem i grubiaństwem, by nie powiedzieć zwykłym chamstwem.Tolerancja to
        bardzo popularne słowo, ale zwykle mało odzwierciedlane życiowej praktyce.
      • timofiejew Re: NIE WIEM CO MAM ROBIC 09.11.09, 15:38
        dziekuje za rady są bardzo cenne chociaz z jednym nie moge sie
        zgodzis chodzi o dzieci dwoka starszych dzieci była zaplanowana
        trzecie dziecko to przysłowiowa wpadka ale cóż miałam zrobic mąż już
        raz zmusił mnie d aborcji nie mogłam zrobic tego po raz drugi
        poniewaz chyba do końca zycie nie mogłabym spojrzec sobie w oczy juz
        po tej pierwszej aborcji jest mi strasznie ciężko i mam okropne
        wyrzuty sumienia .dobrze wiem co tą są środki antykoncepcyjne bo je
        stosuje.dzieci nie są niczemu winne bo na świat się nie prosiły a są
        teraz jedynym owodem do szczęścia i dalszego życia jaki mi został bo
        na pomoc mojej rodziny absolutnie nie moge liczyc.mój mąż zaraz po
        ślubie naprawde nie pi zdarzało sie okazjonalnie na sylwestra czy na
        urodziny.wszystko zaczeło sie gdy mim zdaniem zadał sie z
        nieodpowiednim towarzystwem.teraz dla niego koledzy są ważniejsi od
        domu i rodziny.
        • mayenna Re: NIE WIEM CO MAM ROBIC 09.11.09, 16:28
          Nikt nie ma prawa Cię oceniac i rozliczać z wyborów. Nikomu też nie musisz się
          tłumaczyć. Masz prawo zyć tak jak chcesz i popełniać dowolne błęy. Nikomu nic do
          tego. Udzielenie porady nie wymaga aż tak głębokiego wkraczania w Twoją
          prywatność by wiedzieć czy dzieci są planowane. Nie mogę zrozumieć jak w ogóle
          można kogoś o to pytać i pouczać o antykoncepcji.
          Nie umiem doradzić w takich sprawach bo to szalenie złożone. Jednak podkreślanie
          przeszłości i to takiej na którą nie ma się już wpływu na pewno nie pomaga.
        • bogusiamaria Re: NIE WIEM CO MAM ROBIC 09.11.09, 16:29
          Nigdy nie tłumacz się z ilości dzieci!
          Stosuj to co stosujesz lub zmień na skuteczniejsze -obojętnie.
          Sama decydujesz o sobie!
          Jesteś warta godnego życia.
          Pozdrawiam.
          • timofiejew Re: NIE WIEM CO MAM ROBIC 09.11.09, 17:14
            wiem ze nie powinnam nikomu tłumaczyc sie z ilosci posiadanych
            dzieci bo jest to moją indywidualną sprawą ale opinia o dzieciach i
            antykoncepcji "plujeczki" jeszcze bardziej mnie dobiła.poczułam sie
            jak ciemna dziewczyna z jakiejś zabitej dechami dziury która nie ma
            pojęcia co to są środki antykoncepcyje.dzieci to moja najwieksza
            radosc w zyciu którym chyba nie udało mi sie zapewnic bezpiecznego i
            bezstresowego dzieciństwa. bede robiła wszystko żeby w żadnym topniu
            moje dzieci nie ucierpiały na człej tej sytuacji jaka zaistniała w
            moim życiu.
    • tricolour Partner osoby uzależnionej... 09.11.09, 17:40
      ... jest współuzależniony.

      Twoje wielokrotne rozmowy i próby naprawienia małżeństwa (którego przecież
      nie ma), tłumaczenie alkoholizmu "złym towarzystwem" - to podstawowe
      dowody na Twoją chorobę.

      Leczy się ją w poradni dla osób współuzależnionych. Żadna amatorska pomoc
      na jakimkolweik forum nic nie da, tak samo jak nic nie da dentystyczna
      pomoc na forum. Musisz iść do psychologa na terapię. Poznasz tam
      mechanizmy, które powodują nieszczęścia w Twoim życiu.

      Licz się z rozwodem jako środkiem RATUJĄCYM Twoje i dzieci ŻYCIE. Koniec
      zabaw w owijanie w bawełnę.
      • bogusiamaria Re: Partner osoby uzależnionej... 09.11.09, 18:45
        -No to masz męską rozmowę...
        Dla osoby ,która zmaga się z podjęciem słusznej decyzji-pomyje.
        • tricolour A co jest pomyjami? 09.11.09, 18:51
          Prawda, że związek z alkoholikiem wskazuje na współuzależnienie? I że
          można to leczyć?
          • bogusiamaria Re: A co jest pomyjami? 09.11.09, 19:02
            No tak jesteś zwolennikiem tezy że prawda nas uzdrowi-ja też.
            Tylko wolałabym żeby do niej doszła samodzielnie,a póki co mam ochotę ją
            wspierać aby poszła na tą terapię.
            A nie dodatkowo dołować bo to na nic zdaje się w tej aktualnej chwili.
            Co długo się psuje-szybko się nie naprawi.
    • misiak198212 Re: NIE WIEM CO MAM ROBIC 20.12.09, 23:28
      z wlasnych doswiadczen-moj mąż nie pracowal przez dwa lata-nie pracuje
      nadal ale teraz juz mam to w nosie bo WRESZCIE nie musze go
      utrzymywac.blagalam go prawie na kolanach, upadlalam sie proszac by
      poszedl nawet na 1/4 etatu. ale zawsze mial jakis powod-bo przeciez ty
      tak dobrze zarabiasz, bo ja mam nerwice, bo mam studia(z ktorych go
      wyrzucili bo nie raczyl chodzic na zajecia) zawsze bylo cos. jak mu
      pokazalam drzwi bo narobil mi strasznych dlugow to zaczeluy sie jego
      histerie, straszenie samobojstwem, latanie z nozem itp itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka