only_isabelle
09.12.09, 17:28
witajcie,
czy doświadczyliście ambiwalencji w podejściu do byłego partnera//partnerki?
czy dla kogoś "z boku" może się wydawać dziwna zmiana stanowiska
względem Eks..raptem jakieś pozytywne myślenie, pomoc, wspieranie,
co się pod tym kryje? jakiś wachlarz uczuć, niekoniecznie miłość, a raczej
odrodzenie uczuć...tak się zastanawiam...pytanie oparte o przykład mężczyzny,
który po 2 latach małżeństwa wnosi o rozwód, do sprawy ostre noże, a po
rozwodzie totalna zmiana w podejściu...zrozumienie, empatia...fajne ludzkie
odruchy...
Łudzę się, że może to poczucie winy, współczucie dla kobiety, która musi sobie
radzić sama...takie porozwodowe caritas, dostała nawet w bonusie przywilej
korzystania z dawnego wspólnego mieszkania za darmo zanim sobie ułoży nowe
życie...
Znacie podobne historie?
Jak się skończyły...