Dodaj do ulubionych

czy mam wieksze prawa niz matka?

25.06.10, 16:31
od dwoch tygodni posiadam PELNA wladze rodzicielska[ w wyniku apelacji]. wyrok
jest prawomocny. i teraz jest niecodzienna sytuacja- bo matka dziecka ma od
dwoch lat ograniczona wladze i nadzor kuratora z powodu
,,choroby''alkoholowej. czytalem akta o nadzorze i zapoznalem sie z licznymi
wywiadami kuratora z ktorych wynika ze od roku ponoc nie pije, dba o dzieci,
starsza corka dobrze sie uczy a minusy to; co jakis czas przechodzi
,,zalamania nerwowe'' kloci sie z rodzina, uchyla sie od pracy ,zyje z
alimentow i najwazniejsze- z dwojgiem dzieci mieszka w zagrzybionym, zimnym
mieszkaniu socjalnym o pow. 19 m kwadratowych. i pytanie; czy moge juz TERAZ
zabrac dziecko z tej patologi cytuje z wywiadu kuratora-,,chodzi do rodzicow
gdzie panuje OGROMNA patologia, wulgaryzm alkoholizm'']. czy najpierw mam
zlozyc wniosek do sadu. dodam ze gmina kilkakrotnie oferowala wieksze
mieszkanie , ona nie chce bo chce byc blisko patologicznej rodzinki- ojciec i
dwoch braci sa alkoholikami ,nie pracuja., matka tez jakas dziwna. kontakty
mam uniemozliwiane, ilekros sie pojawie robi dantejskie sceny, prowokacje
itp. , nie chce zeby dziecko sie mnie balo, kojarzylo z awanturami wiec na
razie dalem spokoj z widzeniami. jakie w ogole mam prawa?
Obserwuj wątek
    • jumanji_7 Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 25.06.10, 16:50
      kaspian48 napisał:

      > i pytanie; czy moge juz TERAZ zabrac dziecko z tej patologi

      > czy najpierw mam zlozyc wniosek do sadu.


      A na jakiej podstawie chcesz matce odebrać dziecko ?
      • kaspian48 Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 25.06.10, 17:39
        dlaczego insynuujesz ze ,,chce odebrac''. ? ico, moze myslisz ze chce schowac
        przed matka do szafy? chce zmienic MOJEMU dziecku warunki zycia na przyzwoite,
        a w porownaniu z tymi w jakich jest przeczymywane na wrecz luksusowe czy to zle
        dla dziecka. tak dla porzadku wyjasnie ze nie bylem z matka w jakimkolwiek
        zwiazku,,,poczecie'' to efekt jednorazowego zblizenia, bylem wtedy w szpitalu ,
        zalamany diagnoza, zreszta to niwazne, zostalem ojcem po raz drugi w
        ,,niestandartowych okolicznosciach'' moze nie uwierzycie teraz to nawet sie
        ciesze, i kocham tak samo jak starsza corke.
    • tautschinsky Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 25.06.10, 17:14
      kaspian48 napisał:

      > od dwoch tygodni posiadam PELNA wladze rodzicielska[ w wyniku apelacji]. wyrok
      > jest prawomocny. i teraz jest niecodzienna sytuacja- bo matka dziecka ma od
      > dwoch lat ograniczona wladze i nadzor kuratora z powodu
      > ,,choroby''alkoholowej.


      Na chłopski rozum skoro ty masz pełnię władzy a matka-alkoholiczka ograniczone
      plus nadzór kuratora wydawać by się mogło, że dziecko powinno być u ciebie,
      zwłaszcza, że tam nie ma warunków mieszkaniowych.

      Powiem ci, jak to baby robią: biorą dziecko i siup, do siebie, nawet jeśli
      sytuacja tak się nie przedstawia jak u ciebie, lecz tylko taka na przykład nie
      chce pogodzić się z faktem.

      Możesz złożyć papiery do sądu o to, by dziecko znalazło się pod twoją opieką -
      ale: trwać w twoim przypadku jako mężczyzny będzie to długo, po drodze może się
      okazać, że matka pije, ale tylko herbatę a brat machnie tanią farbą grzyba na
      biało i dla kuratorki będzie to kapitalny remont - bylebyś ty jako ojciec nie
      dostał tej opieki.

      Dlatego moja propozycja jest taka: zabierz dziecko do siebie już teraz.
      Jednocześnie wystąp do sądu o przyznanie opieki nad dzieckiem tobie. Argumentuj
      to patologią w miejscu zamieszkania matki, jej alkoholizmem, złymi warunkami
      mieszkaniowymi grożącymi zdrowiu i życiu dziecka. Sąd w takiej sytuacji nie
      powinien nakazać "zwrotu" dziecka pod kuratelę matki, która ma już prawa
      ograniczone a warunki mieszkaniowe takie a nie inne.

      Nie deliberuj, tylko działaj. Powodzenia.
      • jumanji_7 Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 25.06.10, 17:52
        Zakładając że wystąpi do sądu o powierzenie sprawowania opieki nad dzieckiem,
        opierając się na doświadczeniu, śmiało koło maja może się już spodziewać
        jakichś efektów, a nawet jak pozytywnych, to jeszcze zostaje wniosek o
        wyegzekwowanie tego, a to może być dopiero problem? Czas zawsze na korzyść
        pracuje i być może tym razem dla matki dziecka? A w tym wszystkim najważniejsza
        zawsze jest niepojęta tzw. zasada "dobra dziecka" - prawda ?wink
      • kaspian48 Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 25.06.10, 17:54
        dzieki za zyczliwosc, zrobie tak tylko musze znalesc odpowiedni moment,
        najlepiej w czasie pijanstwa rodzinki, wtedy moge wkroczyc nawet z policja no i
        musze miec pisemny wyrok w reku- sedzie apelacyjny ktoremu bede dozgonnie
        wdzieczny za nadanie pelnych praw rodzicielskich pisze uzasadnienie i na dniach
        otrzymam. chce to zrobic raz a dobrze ,najgorsze dla dziecka jest szarpanie,
        awantury itp. wniosek do sadu rej. zlozylem ale nie wiedziec czemu tam mnie nie
        trawia np. wniosek o wyjazd na wakacje nad morze lezy od stycznia a ta sedzia
        doskonale wie w jakich warunkach dziecko przebywa i ze tam nie ma mowy o
        jakichkolwiek wyjazdach wakacyjnych. tak jakby mi robila na zlosc?
        • sauber1 Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 25.06.10, 18:08
          kaspian48 napisał:

          > np. wniosek o wyjazd na wakacje nad morze lezy od stycznia a ta sedzia
          > doskonale wie w jakich warunkach dziecko przebywa i ze tam nie ma mowy o
          > jakichkolwiek wyjazdach wakacyjnych. tak jakby mi robila na zlosc?


          Być może tak, to częste przypadki, ale też ie można ludzi winić za zwichnięcie
          zawodowe. A na pomoc policji nie licz tak bardzo, obyś się nie przejechał
          czasem. Widzę że zależy Ci na tym dziecku bardzo i bliski Ci los jego, to nie
          zastanawiaj się tylko działaj!!! Ogólnie wiadomym że walką z sądem to nie
          wakacyjna miłość, przy sposobnej okazji zabierz dziecko do siebie i niech matka
          walczy o nie, a jak zapewnisz dziecku lepsze warunki pod warunkiem że ono zechce
          być z Tobą, to jesteś już panem sytuacji, rozrysuj to sobie a dobrze.
          Powodzonka życzę i w razie co to masz tu nas, a nic nie jest tyle warte co
          życiowe doświadczenie - prawda?
    • sauber1 Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 25.06.10, 17:59
      kaspian48 napisał:

      > jakie w ogole mam prawa?


      Jak to jakie? Jesteś mężczyzną, to masz to najważniejsze zaszczytne prawo -
      obowiązkowo płacić matce alkoholiczce niby na dziecko alimenty, by miała za co
      chlać i utrzymywać gachów, kompanów do kielicha.
      No chyba że jesteś facet z jajami i potrafisz bardziej inteligentnie zadziałać,
      by własne dziecko wyrwać ze szponów totalnej destrukcji, i wychować na
      porządnego człowieka, przydatnego społeczeństwu?
      • yoma Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 25.06.10, 20:14
        Pragnę tylko zauważyć, że ona ponoć nie chla.
        • prezesik_1 Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 26.06.10, 16:33
          yoma napisała:

          > Pragnę tylko zauważyć, że ona ponoć nie chla.


          Być może nie chla, albo stwarza pozory i jeszcze inni pomagają jej ukryć ten
          problem, ale niezaprzeczalnym to faktem, że zawsze widok zalanej w dupę kobiety
          jest obrzydliwy, a jak jeszcze ma przy sobie dzieci to już jest tragedią - prawda ?
    • mediator.org wystąp do Sądu 25.06.10, 18:58
      nie rób nic na "własną rękę" nie mając żadnego podparcia w wyroku Sądu.
      Najpierw sprawa w Sądzie. Możesz wystąpić o zmianę miejsca zamieszkania dzieci
      na Twój adres, o to, ze chcesz sprawować nad nimi opiekę. Musisz to umotywować
      oczywiście.
      Nie przejmuj się, że będziesz słyszał, iż nic nie wygrasz
      - są, nawet tu, tacy, którym się udało.
      Rozumiem, że pracujesz, zarabiasz, nie zalegasz z alimentami?
      W jakim wieku dzieci? To też bardzo istotne.
      • tautschinsky Re: wystąp do Sądu 25.06.10, 19:03
        Gdyby... sądy działały w interesie dzieci taka droga byłaby jak najbardziej słuszna. Sąd, wyrok, opieka. W polskiej rzeczywistości połamie zęby na tym prawie na pewno, jeśli matka w którymś momencie sama nie powie sobie, że dziecko jej ciąży. W czasie toczenia spraw, bo przecież nie będzie to jedna wizyta w sądzie zaczną się "cuda" - strach się bać, kim autor wątku może w ustach matki się okazać, a cały aparat sądowo-policyjno-pomocowy będzie miała za sobą cokolwiek by z tym dzieckiem nie robiła.
        • mediator.org Re: wystąp do Sądu 25.06.10, 19:50
          Nie ma innej drogi, więc zniechęcanie niczemu tu nie służy. Są ojcowie, którym
          się udało. Mają trudno, to wszystko prawda, ale możliwości SĄ. Autor wątku
          zapewne słyszał o organizacji wspierającej ojców? Mamy mają, tatusiowie też smile
          Trzeba korzystać, nie jęczeć. Bo to nic nie da.
          A działanie - może coś dać. Byle działać, a nie jedynie mówić, że nic to nie da.
      • mediator.org Re: wystąp do Sądu 25.06.10, 19:51
        postanowienia Sądu, nie wyroku.
    • inez_ka7 Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 25.06.10, 19:03
      Jeżeli masz pełne prawa, a matka ograniczone, no to masz większe prawa niż
      matka. Skontaktuj się z kuratorem i z opieką społeczną. Kurator z opieką mogą
      sprawę załatwić szybko i przepchnąć przez sąd. Często dla dziecka wyrwanego z
      patologii jedynym wyjściem jest dom dziecka, co też nie jest dobrym
      rozwiązaniem. Jeśli Twoje dziecko ma szansę na normalne życie z Tobą, to musisz
      zawalczyć. Powodzenia!
      • jumanji_7 Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 25.06.10, 19:25
        inez_ka7 napisała:

        > Jeżeli masz pełne prawa, a matka ograniczone, no to masz większe prawa niż
        > matka. Skontaktuj się z kuratorem i z opieką społeczną.


        No tak, jeszcze niech się z opieką społeczną zadawać zacznie, to dziecko wyjdzie
        na ludzi, na święty nigdy ... big_grin
        • inez_ka7 Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 25.06.10, 19:47
          Ja to piszę z własnego doświadczenia. Nie wiadomo czemu, sprawy skierowane do
          sądu "z urzędu" mają większą siłę przebicia i sprawy toczą się o wiele szybciej
    • niutka Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 26.06.10, 16:23
      Chcialam cos napisac od razu po przeczytaniu twojego pierwszego postu ale jednak
      postanowilam przeczytac wszystkie nastepne...
      I nasuwa sie mnie kilka pytan:
      - w jakim wieku jest dziecko? (choc w pierwszym poscie piszesz "dzieci");
      - placiles alimenty na nie?
      - widywales/spotykales sie wczesniej regularnie z dzieckiem?

      I nie uwazaj, iz ciebie tymi pytaniami atakuje... Ale mysle, ze sa istotne
      odnosnie twojej sprawy i potem mozna udzielic tobie wiarygodniejszych informacji.
      • kaspian48 Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 26.06.10, 22:41
        czesc wszystkim, nie mialem wczesniej czasu zajrzec w internet, pomimo ze
        jestem na rencie. zadaliscie pytania,moze odpowiem na ostatni post ,jest
        konkretny. tak sobie mysle ze jutro sie przejadedo tej patologi, w piatek
        splynely alimenty , moze akurat mi sie poszczesci i zastane , jezeli nie
        mamuske to przynajmniej braci pijanych. co to za kraj, to jest normalnie
        bandycki kraj - ojciec dziecka musi czychac jak sep by mamusce sie podwinela
        noga , dopiero wtedy moze miec dostep do wlasnego dziecka. niutka- dziecko ma
        4 lata ,ta kobieta ma jeszcze 13 letnia corke z bylym mezem, alimenty sciaga mi
        komornik, z dzieckiem sie nie spotykam , czekam od stycznia na uregulowanie
        kontaktow, teraz zlozylem wniosek o zamieszkaniu dziecka przymnie
        • prezesik_1 Re: czy mam wieksze prawa niz matka? 26.06.10, 23:58
          Nie spotykasz się z dzieckiem i nie wiemy czy dziecko zna Cię w ogóle?
          Być może uda Ci się coś mądrego zdziałać, to akurat będzie czas dziecku iść do
          szkoły, dobre i tyle.
          Tak myślę, jak Ty nie możesz sobie poradzić z patologią to co dopiero ludzie
          kiedy mają godnych przeciwników z kasą i może nie tyle sam sąd co pewne
          elementarzowe dziwne rozwiązania przeciwko sobie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka