zbychu1966
10.09.10, 10:01
No więc mam taki dylemat. Jestem w związku z cudowną kobietą, piękną, niezależną mądrą. Jesteśmy razem od pól roku, nasz związek to zrozumienie, akceptacja i możliwość długich rozmów, wspaniały seks, miło spędzany czas. Niestety, problemem jest to, że jestem zonaty od 17 lat. Z żoną nic mnie nie łączy, zero wspólnych tematów zero zrozumienia tylko dzieci dom. Nie rozmawiamy, nie interesujemy się sobą nie dbamy o siebie. Do dzieci też w sumie nie za bardzo jestem przywiązany, wychowuje je żona inaczej niż bym chciał. Dzieci są bierne nijakie. Łapię się na tym, że dzieci mojej Ukochanej są dla mnie bliższe niż moje własne. Nigdy nie zapomnian co lubią, zawsze mam z nimi o czymś do porozmawiania są otwarte choć czasami pokazują Różki, ale nawet to lubię. Dla swoich dzieci nie miałem nawet czasu pojechać po wyprawkę do szkoły choć obiecywałem to zrobić.
Ale do rzeczy, problemem jest ultimatum jakie postawiła mi moja Ukochana. Jakieś dziesieć dni temu w czasie kolacji w restauracji wygadałem się, że mam żonę i że z nią mieszkam. Reakcja była niesamowita, Ukochana wstała, odeszła od stolika zamówiła taryfę i odjechała. Pobiegłem za nią – musiałaem jednak zapłacić –więc złapałem ją jak wsiadała do taksówki rzuciła tylko masz miesiąc na złożenie pozwu o rozwód.
Próbowałem dzwonić, tłumaczyć, że z zona mnie nic nie łączy, że to tylko przyzwyczajenie, że sam amówiła, że nie chce więcej wychodzić za mąż (jest po dwóch rozwodach) więc mój ślub nie ma znaczenia.
Niestety, twardo stawia sprawę, nawet już nie odbiera ode mnie telefomów. Ostatni sms był żebym się skontaktował jak będę miał sygnaturę sprawy rozwodowej.
No i tu mam dylemat. Minęło 10 dni, nie wiem czy chcę się rozwieść, nie chcę płacić alimentów, nie chcę widywać dzieci raz na dwa tygodnie nie chcę podziału majątku i prania brudów. Nie nawidzę sądów, procedur itp. Ale z drugiej strony stracę moją Ukochaną bez której moje Zycie jest niczym, puste. Ona jest piękną kobieta i szybko znajdzie innego, co wiecej nie wiem czy mnie kocha skoro tyle czasu może być beze mnie i jest tak twarda.
Dobra no i co mam robić?????