Dodaj do ulubionych

mąż wymienił zamki

02.12.10, 10:34
Dwa tygodnie temu wyprowadzilam sie od męża wraz z synkiem do moich rodzicow. Mieszkanie nalezy do teściow, jestem tam zamedlowana a na akcie urodzenia dziecka ten adres jest wpisany jako miejsce jego samieszkania. Podczas poniedzialkowej zamieci, utknalam w korku w poblizu tego mieszkania i wpadlam na pomysl zeby przeczekac nawałnice. Zadzwonilam do meza zeby go poinformowac ze chce na chwile wejsc, napic sie herbaty, zmienic dziecku pieluszke i jechac dalej na co on mi odpowiedzial ze i tak nie wejde gdyz wymienil zamki. Bylam w szoku, nie wiem dlaczego to zrobil. Nie zlozylismy jeszcze pozwu rozwodowego a on zarzadal abym sie z mieszkania wymeldowala i oddala mu klucze.
Wyprowadzajac sie z mieszkania zabralam czesc swoich ubran, ubrania dziecka oraz garnki- ktore kupil mi w prezencie i ktorych zwrotu tez sie domaga!! Wszystki zakupione podczas malzenstwa sprzety, prezenty slubne ect sa w mieszkaniu do ktorego ja nie mam teraz dostepu. Nastepnego dnia wyczyścil nasze wspolne konto bankowe.
Co o tym sadzicie? Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • fragile66 Re: mąż wymienił zamki 02.12.10, 10:49
      Sądzę że zbyt pochopnie zdecydowałaś się na wyprowadzkę ze wspólnego mieszkania.
      Dopóki jesteście małżeństwem macie prawo i obowiązek mieszkać pod jednym dachem. Dopiero wyrok rozwodowy rozstrzygnie, w jaki sposób będziecie korzystać ze wspólnego mieszkania, ewentualnie w jaki sposób każde z was ma zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe.

      Co do wyczyszczenia wspólnego konta - miał do tego prawo takie samo jak ty, choć oczywiście jest to nadużycie swoich praw i może być uznane za ważny powód do zniesienia wspólności majątkowej. Jedyne co możesz teraz zrobić to zażądać zniesienia przez sąd wspólności majątkowej. Ale orzeczenie rozwodu będzie miało identyczny skutek, więc musisz ocenić, czy warto osobno sądzić się o to samo.

      Współczuję.
      • laupek Re: mąż wymienił zamki 02.12.10, 10:54
        mieszkanie nie jest wspolne, nalezy do jego rodzicow. wyprowadzilam sie gdyz zostalam do tego zmuszona, nie sila oczywiscie, ale postawiona w sytuacji kiedy dalsze zamieszkiwanie skonczylo by sie moja depresja. Decyzja nie zostala podjeta pochopnie.
        • fragile66 Re: mąż wymienił zamki 02.12.10, 10:59
          laupek napisała:

          > mieszkanie nie jest wspolne, nalezy do jego rodzicow.

          Ale do tej pory służyło zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych rodziny. Prawo własności ma znaczenie tylko w sprawie o podział majątku. W sprawie o rozwód nie ma ono znaczenia.

          wyprowadzilam sie gdyz zo
          > stalam do tego zmuszona, nie sila oczywiscie, ale postawiona w sytuacji kiedy d
          > alsze zamieszkiwanie skonczylo by sie moja depresja.

          Czyli wyprowadziłaś się dobrowolnie, a teraz dziwisz się, że mąż zmienił zamki. Moim zdaniem brak tu konsekwencji: równie dobrze ty mogłaś go doprowadzić do depresji i wykurzyć z mieszkania, a skoro się wyprowadziłaś, to tylko okazałaś słabość.

          Prawo jest po twojej stronie, tylko nie chcesz ze swoich praw korzystać.

          Decyzja nie zostala podjet
          > a pochopnie.

          Skoro dokładnie się nad tym zastanowiłaś, to chyba nietrudno było przewidzieć, co w tej sytuacji zrobi mąż.
          • laupek Re: mąż wymienił zamki 02.12.10, 11:05
            fragile66 napisał:

            >
            > Czyli wyprowadziłaś się dobrowolnie, a teraz dziwisz się, że mąż zmienił zamki.
            > Moim zdaniem brak tu konsekwencji: równie dobrze ty mogłaś go doprowadzić do d
            > epresji i wykurzyć z mieszkania, a skoro się wyprowadziłaś, to tylko okazałaś słabość.

            To on wyprowadzil sie pierwszy. Na jakis czas. Po czym wrocil i oswiadczyl ze to mieszkanie nalezy do JEGO rodzicow a wiec to nie on bedzie sie wyprowadzal.
            Decyzja byla przymyslana ale nigdy nie posadzila bym go o to ze zmieni zamki.

            Co powinnam zrobic w tej sytuacji?
            >
            • tautschinsky Re: mąż wymienił zamki 02.12.10, 11:54
              laupek napisała:

              > mieszkanie nalezy do JEGO rodzicow a wiec to nie on bedzie sie wyprowadzal.


              I tu jest jest sedno. Mieszkanie nie jest ani jej ani jego.
              Jest jego rodziców. I to oni będą decydować, co stanie
              się z tym mieszkaniem. Nie wyobrażam sobie, żeby mogli
              chcieć widzieć w nim obcą osobę, bo tym jest synowa,
              wkrótce zapewne już była. Niekoniecznie muszą chcieć
              dalej użyczać mieszkanie synowi, ale dlaczego nie, skoro
              dotąd tak czynili. Jak będą chcieli, mieszkanie sprzedadzą
              a za kasę pojadą sobie na wypasione wakacje albo siatką
              banknotów napalą w piecu - ich mieszkanie, ich sprawa.
              Zameldowanie to sobie można mieć. Ono nic nie znaczy
              poza poświadczeniem o przebywaniu danej osoby w danym
              miejscu big_grin I słusznie.

              A wpadać, bo autorka podczas zamieci, już tam nie mieszkając,
              pomyślała, że sobie wpadnie i napije się herbaty, to sobie można
              d-o--k-a-w-i-a-r-n-i, a nie cudzego mieszkania.
              • plujeczka Re: mąż wymienił zamki 02.12.10, 13:01
                po raz [pierwszy zgadzam się z Panem T-nie wyobrazam sobie ,żeby ex maz wpadał do mnie podczas zamieci mimo ,że to jego ( jeszcze) dom ale sam, dobrowolnie go opuscił i zamieszkał u kochanki.Jesli jest to mieszkanie rodziców exa to maja pełne prawo do decydowania o lokalu.
                • malgolkab Re: mąż wymienił zamki 02.12.10, 13:09
                  i ja zgadzam się z Plujeczką i T.
                  czyli wg Ciebie można się wyprowadzić, a potem do czasu rozwodu (albo i dłużej) wpadać kiedy się chce??
    • mayenna Re: mąż wymienił zamki 02.12.10, 13:12
      Jedyne co możesz w tej sytuacji to wnieść do sądu, przy pozwie rozwodowym o wydanie rzeczy osobistych twoich i dziecka. Pozostałe kwestie rozstrzyga podział majątku.

      Mnie też dziwi brak konsekwencji: nie jest to twoje mieszkanie, i na dobra sprawę nigdy nie było, więc skąd zdziwienie wymianą zamków? To wolny kraj i każdy w swoim domu ma prawo przyjmować tylko te osoby które sobie życzy.
      • labadine Re: mąż wymienił zamki 02.12.10, 16:15
        Jezeli byl podpisany kontrakt wynajmu mieszkania przez was obojga(maz i zona) z tesciami to normalnie powinnas wrocic do siebie kiedy chcesz-sprawa dla adwokata.
        • f.l.y Re: mąż wymienił zamki 03.12.10, 16:24
          labadine napisał(a):

          > Jezeli byl podpisany kontrakt wynajmu mieszkania przez was obojga(maz i zona) z
          > tesciami to normalnie powinnas wrocic do siebie kiedy chcesz-sprawa dla adwoka
          > ta.

          ==
          proszę cię, nie rób dziewczynie wody z mózgu...

          nie może sobie 'ormalnie' wrócić do takiego mieszkania...
          nawet adwokat nie zmusi go, aby ją tam wpuścił czy dał klucze...

          • labadine Re: mąż wymienił zamki 03.12.10, 17:21
            Umowa na wynajem mieszkania musi byc podpisana przez obu malzonkow i tak samo wypowiedzenie wynajmu rowniez,wiec jezeli byla ewentualnie taka umowa to autorka ma prawo wrocic do mieszkania kiedy chce bez potrzeby usprawiedliwania swojej nieobecnosci.
            • szizumami Re: mąż wymienił zamki 03.12.10, 18:16
              to ciekawe co piszecie bo mnie przedstawiano inne prawa-dopóki jest zameldowana --ma prawo tam przebywać...
              moga złozyc wniosek o wymeldowanie--uzasadniajac że sama sie wyprowadziła nie dokonujac przy tym wymeldowania sie[co powinno byc wg urzędu natychmiast zrobione].reczy pewnie sie pozbedą-co dodatkowo jest uzasadnieniem-że ich nie ma

              ja tez byłam włascicielem mieszkania[zakupione przed małżeństwem i przed zameldowaniem go]..sprawa o agresje była w trakcie...a wymeldowanie go byłoby niemal niemozliwe-gdyby nie szantaz osoby z urzędu-zmuszającej go do wyprowadzki--i wtedy dopiero mogłam działac..

              wiec nie byłabym taka pewna,ze nie ma praw--jesliby sie upierała pisząc od razu że nie ma gdzie z dzieckiem mieszkac,ze została wyrzucona za drzwi [a niie dobrowolnie sie wypr.!]..nie mogac nawet zabrac ze soba wszystkich niezbednych rzeczy..,zmieniono zamki-co uniemozliwia dostep do rzeczy
              tylko po co!
              chyba tylko po to zeby--w sadzie na rozprawie pokazac jakie podejmował działania--tzn w jakim stylu to robił[ksero wszelkich dokumentów!]
              radze zrobic rozdzielnośc majatkowa samemu--skoro juz facet czyści konto i nie chciał wpuscić dziecka jak mróz na dworzu-to niezły z niego k..,serwisu nie oddałabym dopóki nie zostałyby rzeczy oddane

              jak on wredny to ty cwana!
              inaczej po d..dostaniesz jak ja

              sprawa w sadzie moze trwac b.długo --bierz to pod uwage i podejmuj działania nie czekajac na wyrok
              pozdr.
              • kontrapianista była żona wymieniła zamki 03.12.10, 22:47
                Moja była wymieniła zamki w naszym wspólnym mieszkaniu(nie mieszkam tam już jakis czas),
                więc przy ostatnim spotkaniu poprosiłem o klucz.Mam do tego prawo.SAd przyznał mi prawo
                do części lokalu.
                • f.l.y Re: była żona wymieniła zamki 04.12.10, 23:33
                  kontrpianisto, sąd przyznał Ci prawo do części lokalu, czy prawo do zajmowania/korzystania z części lokalu - bo to dwie rózne rzeczy..

                  można być współwłaścicielem mieszkania, a nie mieć możliwości mieszkania w nim, jeśli zajmowane jest przez kogoś innego..

                  • kontrapianista Re: była żona wymieniła zamki 05.12.10, 19:06
                    szczerze mówiąc,nie bardzo rozumiem.Czy możesz mi to wyjaśnić?
                    Mnie się wydaje,że to jest tak: jestem współwłaścicielem i mam prawo użytkować
                    tę część ,lokalu,którą przyznał mi sąd.Podział majątku to już inna sprawa...
        • laupek Re: mąż wymienił zamki 07.12.10, 10:31
          Mam podpisaną z teściami umowę (oboje są wlścicielami mieszkania) na użytkowanie lokalu i prowadzenie w nim działalności ogspodarczej. Umowa zawarta w dniu dd.mm.rrrr- bezterminowo. Jestem w niej wymieniona sama, mąż nie.
          Czy to zmienia postac rzeczy?
          • tautschinsky Re: mąż wymienił zamki 07.12.10, 12:07
            laupek napisała:

            > Mam podpisaną z teściami umowę (oboje są wlścicielami mieszkania) na użytkowani
            > e lokalu i prowadzenie w nim działalności ogspodarczej. Umowa zawarta w dniu dd
            > .mm.rrrr- bezterminowo. Jestem w niej wymieniona sama, mąż nie.
            > Czy to zmienia postac rzeczy?


            Zmienia.

            Ale z pretensjami wal do jeszcze teściów.
            Z nimi rozwiąż biznesowe sprawy, bo oni
            są stroną. Tyle teorii, w praktyce może być
            różnie big_grin
          • tricolour Owszem, zmienia... 07.12.10, 15:44
            ... bo masz umowę najmu.

            Jednak trzeba przyznać, że dobrowolne opuszczenie lokalu można uznać za wypowiedzenie umowy. Oczywiście w grę wchodzi także opłata za lokal i gdy ją wniosłaś, a sie wyprowadziłaś, to umowy nie wypowiedziałaś. Gdyby jednak okazało się, że opłaty także nie ma - to wypowiedzenie jest jak najbardziej prawomocne.
          • zmeczona100 Re: mąż wymienił zamki 07.12.10, 19:46
            Niekoniecznie- mogli Ci wypowiedzieć ustnie tę umowę i mogą wskazać na to świadków. Chyba, że umowa zawierała punkt o tym, że może być zmieniona tylko w formie pisemnej pod rygorem niewazności.
    • li_lah Re: mąż wymienił zamki 06.12.10, 01:50
      "Nastepnego dnia wyczyścil nasze wspolne konto bankowe.
      Co o tym sadzicie? Co radzicie? "

      na przyszłość radzę nie mieć wspólnego konta z kimkolwiek, bo po to one są, żeby kogoś przy okazji okraść.. żałuj tylko, że tak się dałaś wykiwać, czego się spodziewałaś?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka