fado_pl
14.07.11, 21:51
Pozew przygotujemy i wszelkie potrzebne dokumenty. Mąż mi dziś napisał, że ten jeden jedyny raz zrobi mi "uprzejmość" i przyjedzie bez kochanki (dzieli nas 500 km), natomiast "weźmie sobie" dziecko i roczek wyprawi Mu u swojej matki.
Adwokat się zaśmiał, puknął palcem w czoło i powiedział, że absolutnie w przypadku kiedy mąż bardzo by się upierał przy tym zabraniu, mam wzywać policję, ponieważ dziecko do 3 r.ż ma być z matką i wizyty mają odbywać się w moim domu, zwłaszcza zważywszy na fakt, że ojciec się zbytnio do dziecka nie śpieszy (to będzie 8 zapowiedziana wizyta - nie widział Jej ponad dwa miesiące), alimenty płaci w kratkę tłumacząc się brakiem pieniędzy (nabył właśnie bardzo drogi samochód dla nowej rodziny).
Srał pies samochód i alimenty.
Adwokat ma rację co do tych wizyt? Faktycznie nie muszę narażać córeczki na szok zabrania przez obcego faceta?