adda123
16.09.11, 23:29
Witam wszystkich
Jestem przed rozwodem i potrzebuję porad jak to wszystko co będzie załatwić
Zacznę od opisania mojej sytuacji tak trochę w skrócie.
Znamy sie od 10 lat. Małżeństwem jesteśmy od 5 lat. Mamy 3 letniego synka.
2,5 roku temu żona zaczeła mnie zdradzać z kolega z pracy. Na początku miałem tylko podejrzenia że coś jest nie tak ale bardzo szybko odkryłem prawdę. Po 3 miesiącach od początku romansu powiedziałem żonie że wiem o wszystkim. Jakoś się dogadaliśmy, żona namówiła mnie bym nie składał wniosku o rozwód i że będzie juz dobrze między nami. Niestety po miesiącu okazało się że dalej romansują tylko lepiej sie z tym kryja. Żona w żadnym wypadku nie chciała zmienić pracy bo w tej się realizuje jak mi to oznajmiła. Cały czas próbowalismy sie dogadac ale z perspektywy czasu widze że to był mój błąd.
Co jakiś czas powracał romans i za nic nie chciała tego zmienić. Teraz już ustalilismy że to definitywny koniec.
Teraz o sprawach materialnych.
Przed ślubem postaraliśmy sie o mieszkanie z spółdzielni. Niestety w tamtym czasie miałem problem z wydobyciem zaświadczenia o zarobkach od pracodawcy wiec formalnie mieszkanie było na żonę ale wszystkie koszty remontow i rachunków ponosiliśmy razem a nawet ja w większości. Półtora roku temu mój teść darował żonie mieszkanie a ona jemu nasze wcześniejsze. Niestety nie wiedziałem że w takim wypadku formalnie niemam do niego prawa ( moja głupota że wierzyłem na słowo że sie dogadamy i nie będzie rozwodu)
Z żoną chcemy sie dogadać w taki sposób że ona nigdy nie wystąpi o alimenty a ja zostawiam jej wszystko i niechce żeby mnie spłacała z czegokolwiek ( bardzo łatwo jestem w stanie wykazać że ja utrzymywałem dom a ona wydawała na ciuchy i kosmetyki itp.)
i teraz kilka pytań
Co umieścic w pozwie rozwodowym z orzeczeniem winy ?
Czy jest jakiś sposób na zabezpieczenie mnie na wypadek wniosku o alimenty ze strony zony ?
Teoretycznie czy może podpisac jakiś papier że ustalmy podział majątku, jest mi winna xxxx zł.
My sie dogadujemy że ja nie egzekfuje od niej tych pieniędzy a ona nie sklada pozwu o alimenty. Jesli ona za jakiś czas zmieni zdanie to ja bede egzekfował te pieniądze. czy to jest mozliwe ?
Może ktoś ma lepszy pomysł ? Jakieś weksle ?
Czy jest mozliwe aby sąd powierzył opieke obojgu rodzicom po rozwodzie ?
Prosze o rady