Dodaj do ulubionych

Czy warto?

17.10.11, 17:56
Mam do was pytanie. Mąż z którym nie mieszkam już parę miesięcy płaci mi na trójkę dzieci 600zł czyli po 200 na dziecko. Chcę założyć mu sprawę o alimenty jeszcze przed rozwodem, z jednego powodu, że za sprawę nie ponoszę żadnych kosztów, i dwa że te 200 zł to chyba niewiele? Jak tak wstępnie policzyłam ile mu zostaje z wypłaty po odjęciu jego kosztów(czyli tego czym się może ratować w sądzie - kredyty, czynsz etc.) to wyszło mi ze z pensji mu do życia zostaje ok. 1400. To o jaką kwotę mogę się starać? Jak mu odejmę jeszcze te czterysta na jego utrzymanie (jedzenie...) to zostaje 1 tys. Dzieląc to na troje dzieci - ok. po 300 na głowę. A dzieci mam przedszkolne i 1 szkolne. Ja także pracuję. Po odjęciu z mojej wypłaty rzeczy czynszowych i kredytowych to na nas czworo zostaje ok. 500.
Poradźcie coś.
Czy wogóle jest sens składać o te alimenty czy zadowolić się tymi 600 zł? On oczywiście mówi jak chcę żeby zapłacił więcej, że na więcej go nie stać...
Obserwuj wątek
    • argentusa Re: Czy warto? 17.10.11, 18:25
      A ile kosztują dzieci?
      OD tego trzeba zacząć.
      Ar.
    • kobieta306 Re: Czy warto? 18.10.11, 12:06
      trója dzieci kosztuje z pewnościa duzo więcej niż 600 zł. Moim zdaniem warto. No chyba, że masz z niego taką dużą nieocenioną pomoc niefinansową, typu przyniesie, pomoze, zaprowadzi, wtedy można pomyśleć.
      600 zł na trójke dzieci to jest skandalicznie mało.
      • jakaja01 Re: Czy warto? 18.10.11, 16:40
        Czyli pewnie warto. Ale jak mam uzasadnić pozew? Czy podawać ile wydaję faktycznie teraz czy ile wychodzi na dziecko, bo to różnica. Praktycznie teraz jest tak ze wszelkie ubrania czy też buty są z drugiej ręki np. z komisu, bo nie stać mnie by kupić nowe.
        Mąż w praktyce odbiera jedno dziecko z przedszkola i teściowa daje mu zjeść obiad u siebie. To tyle z pomocy.
        • kobieta306 Re: Czy warto? 18.10.11, 21:07
          lepiej byś na wszystko zbierała rachunki - bezpieczniej. Wylicz ile kosztują dzieci faktycznie. Natomiast z wielu rzeczy musisz rezygnować, bo Cię na nie nie stać, nawet z kupna odzieży i kupujesz przechodzone po kimś. Proponuję - zagadaj z zaufaną koleżanką, która kupuje coś dla swoich dzieci - niech weźmie na Ciebie kilka rachunków. Może to nie do końca ucziwe. Ale idąc tą uczciwą drogą, to zawsze będziesz dzieciom używane ciuchy kupowac i nigdy nic nowego, bo dajesz radę tak teraz to i w przyszłości dasz radę - tak będzie główkował Twój ex. Zawyż ciut koszty wyżywienia, detergentów. A jak w końcu uzyskasz większe alimenty to i dzieciom nowe ciuchy kupisz i jedzenie lepsze. Się wyrówna później wink
          • tautschinsky Re: Czy warto? 19.10.11, 18:24
            kobieta306 napisała:

            > Proponuję - zagada
            > j z zaufaną koleżanką, która kupuje coś dla swoich dzieci - niech weźmie na Cie
            > bie kilka rachunków.


            I później TAKIE się dziwią, że ojcowie płacący alimenty kombinują
            jak mogą, by płacić możliwie mało lub ci mądrzejsi - nic.


            A tak w ogóle jak to się ma z etyką?

            Zachęcanie na forum do popełnienia przestępstwa - wzięcie cudzych faktur
            i przedstawienie ich w sądzie pod przysięgą jako wydatki na dzieci.
    • nangaparbat3 Re: Czy warto? 18.10.11, 19:53
      Jak go nie stac, to niech szuka dodatkowej roboty.
      • real.gejsza Re: Czy warto? 18.10.11, 21:32
        600zł na trójkę dzieci to jakias kpina. Każdy trzezwo myslący Sąd zasądzi więcej. Wylicz jakie są rzeczywiste potrzeby ( zbieraj rachunki) i nie zastanawiaj się ile twojemu exowi zostanie w kieszeni, to jego problem. Wasze dzieci powinny miec dobre warunki do zycia. Jak pan zdrowy na ciele i umysle to do dodatkowej pracy moze pojść.
        • altz Re: Czy warto? 18.10.11, 21:47
          > Jak pan zdrowy na ciele i umysle to do dodatkowej pracy moze pojść.
          Może i pójść, ale pierwszą musi zostawić. wink
          Czasami praca jest za 1400 zł i spędza się w niej po 12 godzin codziennie (w soboty i niedziele również), gdzie wtedy czas na dodatkową pracę?
          Gdyby facet miał takie możliwości, to pewno by lepiej zarabiał.
          Trzeba by jednak coś więcej wiedzieć, nie oceniać według siebie.
          • kobieta306 Re: Czy warto? 18.10.11, 21:51
            1400 i po 12 godzin i soboty i niedziele???????
            No prosze cie!!! Ty znowu jak urwany z choinki.
            Chyba ze w EURO podałeś!!!!!!!!!!!!!1
            • altz Re: Czy warto? 18.10.11, 22:27
              kobieta306 napisała:

              > 1400 i po 12 godzin i soboty i niedziele???????
              > No prosze cie!!! Ty znowu jak urwany z choinki.
              > Chyba ze w EURO podałeś!!!!!!!!!!!!!1
              Może to Ty się urwałaś? Nie znasz życia, ja znam wiele osób tak pracujących. Będę musiał podjąć się takiej pracy za jakiś miesiąc, nie mam innego wyjścia. Mam nadzieję, że przejściowo.
              • triss_merigold6 Re: Czy warto? 18.10.11, 22:46
                Ogarnij się człowieku, to na byle budowie jako niewykwalifikowany dostaniesz 2x więcej za 10 godzin orki 5 dni w tygodniu.
                • altz Re: Czy warto? 18.10.11, 23:11
                  Co znaczy ogarnij?
                  Skoro wiesz lepiej, to proszę o adres takiej budowy na pocztę.
                  Czy pracowałaś?
                  • tom-74 Re: Czy warto? 19.10.11, 09:02
                    Nie ma sensu dyskutować z paniami w wątku o alimentach. Niestety nie trafiają do nich żadne argumenty. Jedyne co potrafią to podsycać swoją pazerność i chęć dokopania facetowi. Żadnych konstruktywnych przemyśleń. Szkoda uncertain
                    Jeżeli autorka wątku posłucha tych "wspaniałych rad" jedyne do czego może doprowadzić, to zniknięcie faceta i wszystkich świadczeń oraz pomocy. Dzieci przestaną mieć ojca, Pani przestanie otrzymywać jakiekolwiek pieniądze i pomoc. Czy TEGO właśnie chce autorka wątku??
                    Chyba nie.
                    Moja rada, skoro udało się Wam ustalić, że ojciec przekazuje DOBROWOLNIE jakiekolwiek pieniądze na dzieci, to jest możliwe porozumienie w tej kwestii bez ingerencji sądu i całej tej nerwowej otoczki.
                    Porozmawiaj z facetem, powiedz w prost bez kręcenia, czarowania, oszustw, że Ci nie starcza. Posłuchaj co ma do powiedzenia druga strona. Więcej zyskasz w zgodzie, niż rozpoczynając otwarty konflikt.
                    Powodzenia /T
                    • altz Re: Czy warto? 19.10.11, 09:20
                      tom-74 napisał:

                      > Nie ma sensu dyskutować z paniami w wątku o alimentach. Niestety nie trafiają d
                      > o nich żadne argumenty. Jedyne co potrafią to podsycać swoją pazerność i chęć d
                      > okopania facetowi. Żadnych konstruktywnych przemyśleń. Szkoda uncertain
                      Mądrze piszesz, że trzeba się porozumieć, wtedy dzieci mają oboje rodziców i można mieć również większe pieniądze. Niektóre panie pochodzą ze środowisk, w których pieniądze zawsze są i trudno im zrozumieć inne życie. Dziecko mówi, żeby mu kupić to czy to, bo przecież zarabiasz! I kupuje mu się, bo matka i ojciec mają. Gdybym ktoś miał kapitał rodzinny, to już dawno by coś założył dochodowego. A tak, to ma pod górkę, choć często wcale nie ma gorszego wykształcenia.

                      Ciężko się rozmawia z partnerem, z którym już nie jesteśmy. Ale warto, jak powiedział Tom porozmawiać, że nie starcza na podstawowe potrzeby.
                      Ja bym zapytał, czy ojciec nie ma możliwości gdzieś dorobić? Trzeba jasno określić potrzeby na 200-300 zł miesięcznie dodatkowo czy inaczej, ale konkretną kwotę. Powiedzieć, że dziecko chciałoby czasami kupić coś nowego, nie tylko ze szmatlandii. Zaproponować choćby dni opieki nad dziećmi, wtedy matka mogłaby coś dorobić?
            • mayenna Re: Czy warto? 19.10.11, 09:27
              Na Mazurach, w mieście 60-tysięcznym o pracę jest szalenie trudno.Tutaj wiele osób pracuje za najniższą krajową plus uznaniowa premia od pracodawcy, dokładnie tak ja Altz pisze. Jeśłi się komuś nie podoba to po prostu wylatuje z pracy bo na jego miejsce jest mnóstwo chętnych.
              Żeby mieć dobrą i w miarę normalną pracę trzeba mieć znajomości.
              • triss_merigold6 Pańszczyznę zniesiono 19.10.11, 13:12
                Pańszczyznę i inne formy przywiązania chłopa do ziemi zniesiono dawno temu. Nie ma przymusu życia w jakiejś Pipidówce i męczenia się za grosze. Dorosły pełnosprawny facet bez dzieci na co dzień jest w 100% mobilny i może - uwaga: odkrycie! - zmienić miejsce zamieszkania.
                • mayenna Re: Pańszczyznę zniesiono 19.10.11, 13:50
                  Może ja ci Triss podeślę telefon do mojego eksa i jego mamy i im to wytłumaczysz? Albo do prokuratora co już drugi raz z rzędu umorzył postępowanie za niepłacenie alimentów bo mój eks nie może pracować, pracy nie ma i mama wymaga stałej opieki?

                  Triss, oceniasz z perspektywy dużego miasta, gdzie nawet pani w kasie w supermarkecie może zarobić 2 tys złotych i wie, że jak straci tę robotę to za chwilę znajdzie inną. Tu tak nie ma.
                  Zatrudnianie na czarno to nadal częsta praktyka.
                  Całodzienna opieka nad dzieckiem, razem z sobotami do południa pozwala zarobić 400 - 600 zł, ale niania też wykonuje prace domowe.
                  Praca jest tu dobrem luksusowym.
                  • triss_merigold6 Re: Pańszczyznę zniesiono 19.10.11, 14:00
                    Współczuję ale będę się upierać, że Twój eks ściemnia równo, bo mu się robić nie chce.
                    To wtedy komornik i FA zostaje.
                    Daj namiar za taką niańkę za 600 zł, biorę w ciemno, potrzebuję do nowego dziecka.
                    • mayenna Re: Pańszczyznę zniesiono 19.10.11, 14:13
                      Triss, jasne,że ściemnia. I robi to w majestacie prawa.
                    • mayenna Re: Pańszczyznę zniesiono 19.10.11, 14:19
                      Triss, ta niania miałaby chyba daleko do pracysmile?

                • altz Re: Pańszczyznę zniesiono 19.10.11, 15:43
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Pańszczyznę i inne formy przywiązania chłopa do ziemi zniesiono dawno temu. Nie
                  > ma przymusu życia w jakiejś Pipidówce i męczenia się za grosze. Dorosły pełnos
                  > prawny facet bez dzieci na co dzień jest w 100% mobilny i może - uwaga: odkryci
                  > e! - zmienić miejsce zamieszkania.

                  Zapomniałaś o tym, że jeszcze nie wymyślono teleportacji. wink
                  Można się przenieść, zarabiać więcej, ale gdzieś trzeba mieszkać i za coś żyć.
                  W dużym mieście dodatkowe pieniądze pójdą w dużej części na mieszkanie.
                  • jamesonwhiskey Re: Pańszczyznę zniesiono 19.10.11, 16:48
                    > Zapomniałaś o tym, że jeszcze nie wymyślono teleportacji. wink
                    > Można się przenieść, zarabiać więcej, ale gdzieś trzeba mieszkać i za coś żyć.
                    > W dużym mieście dodatkowe pieniądze pójdą w dużej części na mieszkanie.

                    gamoniowi nie wytlumaczysz
                    poza tym wyjazd to calkowite odciecie sie od dzieci i sprowadzenie do roli bankomatu
                    a chyba ne o to chodzi
                    • triss_merigold6 Re: Pańszczyznę zniesiono 19.10.11, 17:57
                      Altz właśnie teraz mieszka daleko od dzieci (bo wyjechał po rozstaniu z żoną) i pozostaje w roli bankomatu (kiepskiego) więc zmiana miejsca zamieszkania na takie z lepszą pracą tylko by mu wyszła na dobre. P
                      • altz Re: Pańszczyznę zniesiono 19.10.11, 22:40
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Altz właśnie teraz mieszka daleko od dzieci (bo wyjechał po rozstaniu z żoną)
                        > i pozostaje w roli bankomatu (kiepskiego) więc zmiana miejsca zamieszkania na t
                        > akie z lepszą pracą tylko by mu wyszła na dobre. P
                        Mi by nie wyszła na dobre, bo ja tu nie mieszkam sam.
                        Co znaczy lepsza praca, gdy większość pieniędzy pójdzie w utrzymanie? I pod którym mostem miałbym tam mieszkać? wink Ja nie odrzucam krótkiego wyjazdu do pracy z mieszkaniem, choćby i w baraku, ale planuję jednak tutaj coś zrobić i sensownie zarabiać z czasem.
                        A bankomat ze mnie dobry, bo płacę systematycznie, nie marudzę, że nie mam, choćbym i miał oddawać 80% zarobionych pieniędzy.
            • mayenna Re: Czy warto? 19.10.11, 14:16
              Mogę podać nazwę firmy w której tak się pracuje, ale na privasmile
          • kobieta306 Re: Czy warto? 18.10.11, 21:54
            autorko wątku - nie słuchaj altza. On Ci zaraz powie jak ugotowac obiad dla 4 osób za 14 zł i surowka i kompot i pycha i wcale nie trzeba drogo zeby bylo smacznie. Potem cie przeprowadzi do domku, bo taki domek postawic samemu to troszke smykałki i juz masz i swoj i milutki i cieplutki. Altz jest bardzo zdolny tylko jakis niedzisiejszy!
          • malgolkab Re: Czy warto? 19.10.11, 09:39
            altz napisał:


            > Czasami praca jest za 1400 zł i spędza się w niej po 12 godzin codziennie (w so
            > boty i niedziele również), gdzie wtedy czas na dodatkową pracę?
            jak ktoś zarabia 1400 zł i pracuje po 12 h na dobę, to niech sobie nie robi 3 dzieci, bo po 1 go nie stac, po 2 - kto sie tymi dziećmi ma zająć (szkoła czy przedszkole 12 h raczej nie działa, a opiekunki z tej pensji nie opłacisz) - dotyczy oczywiście obu płci
            > Gdyby facet miał takie możliwości, to pewno by lepiej zarabiał.
            a tego to już nie wiesz...
            • mayenna Re: Czy warto? 19.10.11, 09:54
              Malgolka czasem trudno przewidzieć przyszłość. Czasem firma upada, człowiek choruje, rozwodzi się i co?Nie mieć dzieci bo jesteśmy tacy przewidujący?
              W takim mieście jak moje problemem jest samotne macierzyństwo i brak pracy dla kobiet, nawet tych wykształconych. Plusem są niskie koszty życia bo za dwie najniższe pensje można utrzymać 5 osobową rodzinę
              • malgolkab Re: Czy warto? 19.10.11, 11:21
                ja tak mam, ze jestem przewidującasmile i ciężko mi zrozumieć, że inni nie są - jak sie ma dzieci, do tego kredyty i inne zobowiązania to trzeba myśleć - podobno nie boli...z tego wątku nie wynika akurat, by pan lub pani nagle zachorowali czy stracili pracę.
                • mayenna Re: Czy warto? 19.10.11, 13:29
                  Ale rozwodu nie umieli przewidzieć. Razem nie mieliby takich problemów finansowych jak ma dziewczyna teraz.
                  Malgolka, nie ma co dyskutować o zmianie przeszłości i doradzać na zasadzie: mogłaś tego czy owego nie robić.
                  • malgolkab Re: Czy warto? 19.10.11, 13:33
                    to lepiej nadal dywagować na forum czy 200 zł na dziecko to ok czy niesmile
                    • triss_merigold6 Re: Czy warto? 19.10.11, 13:35
                      Zdaje się, że minimum socjalne na 1 osobę określane przez GUS jest znacznie wyższe.
                      Pan mąż autorki wątku ma cholerny tupet. Nawet jeśli pan by nie płacił zasądzonych wyższych alimentów to autorka ma szansę na alimenty z FA, są wyższe niż te żałosne 2 stów na dzieciaka.
                      • mayenna Re: Czy warto? 19.10.11, 14:06
                        Fundusz wypłaca kwotę zasadzoną do 500 zł na dziecko, ale nie można przekroczyć progu dochodowego.Autorka może nie dostać z FA ani złotówkismile
                        Mojej znajomej eks partner jest złośliwy i wpłaca do komornika taka kwotę, która uniemożliwia jej korzystanie z FA - nie jestem pewna ale to chyba 20 zł.Dziewczyna jako salowa w szpitalu dostaje ok. 1300 i z alimentami przekracza kryterium dochodowe uprawniające ją do wszelakich zasiłków bo ma tylko jedno dziecko.Ona pracy nie zmieni bo tę ma przynajmniej pewną. On jeździ do Niemiec i robi na czarno. Dom i mercedesa ma na mamusię.Alimenty ma w zawrotnej kwocie 600 zł i to tyklo dlatego, ze córka jest niepełnosprawna.
                        A alimenty ma
                        • malgolkab Re: Czy warto? 19.10.11, 14:10
                          jak robi na czarno i wszystko zapisuje na kogoś to tez mozna to udowodnić, jest to czasochłonne, ale znam 2 osoby, którym się udało
                          • mayenna Re: Czy warto? 19.10.11, 14:14
                            Wiem, ale ta dziewczyna była przez niego maltretowana. Nie ma siły i boi się.
                      • altz Re: Czy warto? 19.10.11, 15:40
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Zdaje się, że minimum socjalne na 1 osobę określane przez GUS jest znacznie wyż
                        > sze.
                        > Pan mąż autorki wątku ma cholerny tupet. Nawet jeśli pan by nie płacił zasądzon
                        > ych wyższych alimentów to autorka ma szansę na alimenty z FA, są wyższe niż te
                        > żałosne 2 stów na dzieciaka.

                        A jak się ojciec dziecka nie zgodzi? W końcu, pieniądze z FA, to jest kredyt, który kiedyś trzeba spłacić.
                        • triss_merigold6 Re: Czy warto? 19.10.11, 16:06
                          Nie musi się zgadzać.
                          • altz Re: Czy warto? 19.10.11, 22:42
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Nie musi się zgadzać.
                            Jasne, że nie musi, wystarczy, że będzie płacił tyle, że się kredyt z FA nie będzie należał.
                    • mayenna Re: Czy warto? 19.10.11, 13:52
                      Obie wiemy, że nie jest to kwota wystarczająca na utrzymanie dziecka. Doradzić coś konstruktywnego trzebasmile
                      • malgolkab Re: Czy warto? 19.10.11, 13:58
                        doradzam- porozmawiać z mężem, uświadomic mu, że kwota jest niewystarczająca, jeśli nie da się porozumieć to wnieść do sądu.
                        • jakaja01 Re: Czy warto? 19.10.11, 17:48
                          Co do konkretów. Mój mąż nie pracuje po 12 godzin dziennie, tylko 8 dziennie. Ale na różne zmiany. W sumie to nieistotne. Jeśli chodzi o dogadanie to mówiłam mu że te 600 zł to za mało, czy nie może dać więcej, on na to że więcej nie ma, bo musi płacić czynsz etc. Powiedział też że nawet jak będzie miał zasadzone np. 1000 zł to i tak tyle nie da, ale wtedy zostaje mi chyba komornik. Ja podałam wam kwotę jaka mu zostaje po opłąceniu wszystkiego. Wiem ile i za co płaci. I te 1400 zł to już ma po opłaceniu wszystkiego. Jak mi wpłaci 600 zł to zostaje mu "do życia" 800 zł.
                          Ja też pracuję, wychodzę do pracy o 6 i wracam o 16, więc kiedy mam dorobić? W weekendy? Zawsze mógłby dorobić, bo jest normalnym facetem, żadnym schorowanym. Ale wcześniej jak miał urlop lub też brał chorobowe np. 3 tygodnie to siedział w domu, nie przejawiał jakiejkolwiek woli dododatkowej pracy, mówił że nie po to ma wolne by znowu pracować. Takie myślenie zdaje się nie zmienia. Wiem też że zamierza wyjechać za granicę ile w tym prawdy to się dowiem jak już wyjedzie. Poza tym ma w pracy dodatkowe premie raz na jakiś czas, ale oprócz tych 600 nie ma nic więcej. To tyle. Ponadto mówił mi że ja też pracuję więc dzieci mogę utrzymać.
        • tautschinsky Re: Czy warto? 19.10.11, 18:27
          real.gejsza napisała:

          > 600zł na trójkę dzieci to jakias kpina.


          Chyba warto się przyjrzeć, jak dotąd te dzieci żyły.
          Z podanych przez nią zarobków męża nie wynika,
          że mogły być ubierane w markowe ciuchy i jeździć
          na wczasy, chadzać na grę na pianinie, uczyć się
          dodatkowo języków. Tylko czekać, aż któraś wyskoczy
          z takimi pomysłami, by przedstawić to w sądzie jako
          niezbędne minimum.
          • real.gejsza Re: Czy warto? 19.10.11, 22:24
            tautschinsky napisał:

            > real.gejsza napisała:
            >
            > > 600zł na trójkę dzieci to jakias kpina.
            >
            >
            > Chyba warto się przyjrzeć, jak dotąd te dzieci żyły.
            > Z podanych przez nią zarobków męża nie wynika,
            > że mogły być ubierane w markowe ciuchy i jeździć
            > na wczasy, chadzać na grę na pianinie, uczyć się
            > dodatkowo języków. Tylko czekać, aż któraś wyskoczy
            > z takimi pomysłami, by przedstawić to w sądzie jako
            > niezbędne minimum.
            >
            A czy rodzice nie powinni myślec o tym by dziecku zapewnic jak najlepsze warunki rozwoju? Ojciec również. Rozwód z matką dzieci nie zwalnia go z tego obowiązku. Poza tym autorka watku nie planuje walczyc o kilkuset procentowy wzrost kwoty renty alimentacyjnej, więc nie wiem skąd te twoje ironiczne teksty o lekcjach gry na pianinie i jezykach obcych. Wyluzuj... Mam wrazenie że w kwestiach alimentacji męzczyzni mają jeden front- pt: "Wredne babska chca nas oskubac- nie dajmy się" Jak sobie ex mąż w kulki leci i zgrywa dziada ( inna opcja- nie chce mu się więcej pracowac, bo woli odpoczywać ) to nie ma innego wyjścia jak oddac sprawe do Sądu. Tam przynajmniej dowie się jakie są realia i koszty utrzymania dziecka.
            • altz Re: Czy warto? 19.10.11, 22:50
              > Mam wrazenie że w kwestiach ali
              > mentacji męzczyzni mają jeden front- pt: "Wredne babska chca nas oskubac- nie d
              > ajmy się" Jak sobie ex mąż w kulki leci i zgrywa dziada ( inna opcja- nie chce
              > mu się więcej pracowac, bo woli odpoczywać ) to nie ma innego wyjścia jak oddac
              > sprawe do Sądu. Tam przynajmniej dowie się jakie są realia i koszty utrzymania
              > dziecka.
              Co mu po takiej wiedzy? Dowiedziałby się naprawdę, gdyby musiał przez dwa tygodnie w miesiącu utrzymywać sam dzieci.
              Jakoś mi się nie chce wierzyć w takie nagłe zmiany, gdy ktoś ma trójkę dzieci z jednym facetem. Był dobry, a teraz jest zły? Bardzo dziwne.
              Ludzie po to wymyślili małżeństwa, żeby było taniej, bezpieczniej, dostatniej, a jak się chce mieszkać samemu, to koszty rosną i trzeba to zrozumieć.
              • nangaparbat3 Re: Czy warto? 20.10.11, 06:55
                >>>jak się chce mieszkać samemu, to koszty rosną i trzeba to zrozumieć.

                Alez oczywiscie.
                Rosna i samotnej matce trojga dzieci, i samotnemu ojcu nieobciazonemu opieka nad dziecmi.
                Komu latwiej podjac dodatkowa prace, zwiekszyc zarobki?
                • altz Re: Czy warto? 20.10.11, 07:59
                  > Komu latwiej podjac dodatkowa prace, zwiekszyc zarobki?
                  Osobie o lepszych kwalifikacjach, czyli na pewno łatwiej dobremu hydraulikowi i dekarzowi, architektowi, niż pomocy biurowej.
                  Znam osoby pracujące na dwa etaty, po 16 godzin dziennie, przez przemęczenie ryzykują życiem, nie powiedziałbym im, żeby wzięli sobie jeszcze dodatkową pracę, bo bym się wstydził takiej rady.
                  • jakaja01 Re: Czy warto? 10.11.11, 19:44
                    Do tych co pamiętają, odnośnie sprawy o alimenty.
                    W tym miesiacu ja zapłaciłam za 1 kredyt (płacę go od czasu jak się rozstaliśmy, on płaci większy o ok. 250 zł) I też dwa razy płaciłam po połowie na jeden i drugi kredyt (kwotowo to 200 zł różnicy na moją niekorzyść) Ale nawet jak wpłaciłam tą połowę wtedy to mój ex nie dał mi grosza więcej na dzieci.
                    I w tym miesiącu jak wpłaciłam mu znowu ratę za jeden kredyt to on mi powiedział że na dzieci nie zapłaci dopóki nie zapłacę mu połowy drugiego kredytu. W dalszej rozmowie jak mu powiedziałam że płaci śmieszne pieniądze na dzieci te 200 zł, to on powiedział, że wpłaci na dzieci jak ja mu zwróce za tą połowę kredytu który on płacił od czasu rozstania bo to on jest w plecy., bo od poczatku płaci więcej ode mnie. I w tej chwili nie dość że nie mam kasy na dzieci to jeszcze "mam u ex zaległości"
                    • costasa Re: Czy warto? 10.11.11, 21:32
                      Idżeż do sądu unormuj tą sprawę raz a dobrze. Alimenty ma płacić niezależnie od waszych innych rozliczeń bo alimenty są na dzieci. Pomijajac już fakt, że są w śmiesznej wysokości. Policz ile dzieci kosztują i napisz o podwyżkę alimentów do przyzwoitych. Co wam da przegadywanie się ? n ic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka