Dodaj do ulubionych

ZGON a spłata

28.11.11, 15:42
pytanie do Was może znacie taki przypadek.
Nastapił zgon ex meża wobec , którego ex zona miała sądowne zobowiazanie spłaty około 80 tys złotych i dodam ,ze spłacała w ratach co miesiac po 700zl. A co teraz? jaki tok postepoania ?
dodam ,że zmarły nie płacił składem Zus około 3 lat i było to jeszcze w czasie kiedy byli małżeństwme w koncowej fazie ale jednak byli.
Z tego co sama sie zorientowałam należaloby dalrj płacić na konto depozytu sądowego bo wierzycielem jest w tej sytuacji ZUS, który zapewne od spadkobierców upomnie sie o swoje.
Tylko czy za taki depozyt sadowy się płaci? i ile? do którego sadu nalezy się zwrócić
I jeszcze jedno załózmy ,ze dzieci odrzucą spadek czyli aktywa i pasywa w nastepnek kolejności ,odrzuci cała rodzina zmarłego to co wtedy?
ZUS ściga byłą zonę za składki a skarb państwa ściga i rozlicza ją ze spłaty za mieszkanie.Testamentu nie ma z tego co wiem.A dzieci nie miały kontaktu od wielu lat, są dorosłe ,syna mieszka poza granicami kraju.
Znacie taki przypadek? prosze o pomoc i Wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • kakoc Re: ZGON a spłata 29.11.11, 18:20
      Nie znam się na tym, niestety, ale czyż może być aż taki "czarny scenariusz"?
      Ale... jakim cudownym sposobem ma zacząć ścigać ex żonę skarb państwa?
      ale może naiwnie się pytam tongue_out
      A pytanie widać, bardzo trudne, skoro "wisi" tu samotnie od wczoraj.
      • anka_cyganka35 Re: ZGON a spłata 29.11.11, 20:00
        nie ma komu płacić skoro mu się zeszło. ona nie jest spadkobiercą skoro sa po rozwodzie. a dzieci nie przyjmują spadku skoro wiadomo, ze zostały długi.
        • plujeczka Re: ZGON a spłata 29.11.11, 20:43
          dzieci mogą spadek odrzucic ale pozstaje jego rodzina czy sadzicie ,ze pogardzą taka kasą skoro są nastepnymi w kolejce jako spadkobiercy.Ktoś wyzej pyta czy mo żliwy jest taki :czary nm ,ze niemozliwy jest taki scenariusz-niestety to sie stało i poszukujemy pomocy bo jak wiecie nikt w sadzie ani zadna instytucja nie wskaże przyszłemu spadkobiercy jakie Pan mial dlugi czyli walimy do sadu, przyjmujemy w ciemno spadek a pożniej okazuje sie ze Pan miał długów od cholery. Z doświadczenia własnego zawodowego wiem ,ze nie są to odosobnine prxzykłady.Ale cóz czekam moze sie ktos odezwie- z tego wniosek ,ze z naszego grona forumowiczów wszyscy ex meżowe i ex żony zyją i mają sie dobrze.
    • dziad47 Re: ZGON a spłata 29.11.11, 20:42
      Witaj kiedys miałem sprawe spadkową i pamietam, że jest ustwowe dziedziczenie przez skarb państwa. Po za tym jezeli był zasadzone spłacenie ex to do otwarcia spadku lepiej zachować dotychcasowe płatności. Jeżeli nie ma rozwodu to jest mozliwość coś zmienić jezeli winnym rozpadowi zwiazku był on. A jak jest rozwód to spadkobiercami są dzieci zmarłego. Nie była żona, przecież żona spłacała męża nie ZUS. To zus ma tytuł egzekucji wobec zmarłego nie wobec żony. I tak dopuki nie zostanie otwarty spadek jest czasu na konsultacjie, bo cosmi się nie widzi tytuł prawny ZUS do spłacenia zaległości zmarłego przez stępnych. Sądem własciwym do ustalenia depozytu pewnie bedzi ten sam co dla spadku. I na koniec to Skarb Państwa musi przejąć Każdy spadek i nie może go odrzucić. Pamietasz w sądzie wiśi zawsze duzo ogłośeń ogłoszeniu o ujawnieniu testamętu. Pozdrwaiam
      • plujeczka Re: ZGON a spłata 29.11.11, 21:04
        dzikekuję= mam jeszcze do Ciebie jedno pytanie '
        kto płaci za depozyt sądowy? ile to kosztuje, moj adwokat powiedzial mi ,ze powinno siepłacic dalerj to zobowiazanie ,regularnie ale na konto depozytu sadowego.Tylko ile trwa jego ustanowienie?
        Masz racje ,ze jesli wszyscy spadkobiercy odrzuca spadek to przechodzi to na Skarb Państwa tylko jakkolwiek dzieci odrzuca spadek to raczej nie sądzę aby odrzucila rodzina zmarłego .a spłata mieszkania dla byłego meza chyba bedzie wchodzxiła do spadku? wszak to aktywa cxyli czysta żywa gotówka i to nie mała
        • dziad47 Re: ZGON a spłata 29.11.11, 21:49
          Jak wszystko w sadach jest na to procedura, najpierw wniosek,potem postanowienie, czas na odwołanie. Pewnie jakieś trzy tydnie, lekko licząć. A rodzinka jak to rodzinka chciwa i pazerna. Wszystko chwyci byle wydawało się, że dużo. Moim zdaniem po ustanowienu spadku powinna ustac przyczyna wierzytelności. Ale ja laik jestem i warto troche poczytać kodeks Kodeks Cywilny art. jakieś 930 do 960. Powodzenia
    • sonia_30 Re: ZGON a spłata 30.11.11, 10:51
      Chaotyczny nieco ten post, wątku ze Skarbem Państwa kompletnie nie rozumiem, jaśniej pls.
      Co do kwestii pozostałych:
      Pani jako była żona nie jest spadkobiercą ustawowym, więc długów swojego byłego męża nie dziedziczy, ALE za długi wobec ZUS powstałe do dnia uprawomocnienia się wyroku rozwodowego jak najbardziej odpowiada. Trudno stwierdzić w jaki sposób ZUS będzie egzekwował swoje należności, może ścigać ex żonę, a może też się zaspokić z masy spadkowej (jak już zostanie zakończone postępowanie).
      W skład masy spadkowej wchodzą m.in. wierzytelności zmarłego, więc przyszłym wierzycielem ex żony będzie spadkobierca/-y.
      W przypadku jeśli wszyscy odrzucą spadek zastosowanie ma art. 935 KC „W braku małżonka spadkodawcy, jego krewnych i dzieci małżonka spadkodawcy, powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako spadkobiercy ustawowemu. Jeżeli ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy w Rzeczypospolitej Polskiej nie da się ustalić albo ostatnie miejsce zamieszkania spadkodawcy znajdowało się za granicą, spadek przypada Skarbowi Państwa jako spadkobiercy ustawowemu"
    • zalosny.jestes W końcu zszedł po 9 latach? 01.12.11, 10:42
      Miał chłop odporność powiem szczerze wink
      • plujeczka Re: W końcu zszedł po 9 latach? 01.12.11, 11:17
        nie miał odporności = zszedł bo za duzo seksu z kochanką w takim "średnim" wieku a kochanka o tonazu Fiata 126p.=i tyle.
        • malgolkab Re: W końcu zszedł po 9 latach? 01.12.11, 13:08
          plujeczka napisała:

          > nie miał odporności = zszedł bo za duzo seksu z kochanką w takim "średnim" wiek
          > u a kochanka o tonazu Fiata 126p.=i tyle.
          to dużo sexu można tylko do okreslonego wieku? napisz co to za granica, bo chcę wiedzieć ile czasu mi pozostałowink
          • plujeczka Re: W końcu zszedł po 9 latach? 01.12.11, 13:27
            ale się czepiacie=zszedł i tyle poza kłopotami z tym zwiazanymi plusów nie ma.
            Nie wyznaczam żdnych granic ale nieststey pewne doznania w nadmiarze jak widac nie mają zbawiennego wpływu na serdszko u niektórych.Nie dorabiajcie ideologii tylko jesli macie rzetelną wiedzę to się nia podzielcie .W tej kwestii niech kazdy robi co chce, nie zamierzam nikomu zadnych granic wyznaczać-ot taki przypadek i tyle ale trudny z punku widzenia prawa i spłat po rozwodzie.A na najmowanie prawnikan ie kazdego stac wszak nie wszystcy na tym forum sa krezusami finansowymi.
            • malgolkab Re: W końcu zszedł po 9 latach? 01.12.11, 13:32
              plujeczka napisała:

              > A na najmowani
              > e prawnikan ie kazdego stac wszak nie wszystcy na tym forum sa krezusami finans
              > owymi.
              myślę, że na jednorazową porade prawną stać każdego lub prawie każdego. a opieranie się w tak poważnych sprawach na opiniach ludzi z forum jest niepoważne...
              • plujeczka Re: W końcu zszedł po 9 latach? 01.12.11, 14:21
                oj droga koleżanko widać prawdziwej biedy nie przezyłaś, czasami znależć stówę na adwokata to jak wygrać w totolotka, nie będe wiecej opisywac sytuacji tej pani ale jest finansowo bardzo nieciekawie poza tym -nikt nie napisał ,ze opiera się na opinii forumowiczów tylko i wyłącznie .
                Zapytalam dlatego poniewaz zawsze jest cień szansy ,że ktoś miał analogiczną sytuację Wnioskuję ,że wszyscy małzonkowie maja się dobrze na tym świecie a ten jest jedynym , któremu się zmarło nie doczekawszy spłaty lub jak kto woli w trakcie tej spłaty.
                • sonia_30 Re: W końcu zszedł po 9 latach? 01.12.11, 15:28
                  Pochopne dość wnioskowanie.. Sytuacja jest specyficzna, nawet jeśli ktoś boryka się z upiornym spadkiem, nie musi mieć sytuacji toczka w toczkę identycznej jak Twoja znajoma.. po rozwodzie, w trakcie spłaty exa, na dodatek ze współodpowiedzialnością za długi. Są fora na których udzielają się prawnicy, spróbuj tam zadać pytanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka