Dodaj do ulubionych

koszty niani przy alimentach

30.11.11, 22:01
Wpisłam w utrzymaniu dziecka m.in koszt niani bo taki ponoszę i nie mały (na dowód zrobiłam kopie upowaznienie z nazwiskiem tej osoby do odbierania dziecka z przedszkola). Maz odpowiedzial w swoim piśmie, ze niczym to nie jest poparte, wspomnia coś o drukach zus i umowach z us. Niestety nie odprowadzam Zusu ani niania nie płaci podatku od dochodu. te koszt by mnie zjadły.Czy sad bedzie wnikał w to, czy to na czarno, czy nie...a wiadomo, ze nawet rodzina za darmo już nic nie zrobi. Jak wybrnac z tego pytania na sprawie?
Obserwuj wątek
    • lampka_witoszowska Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 08:12
      sąd to nei us i nie zus i nade wszystko nei czepliwy były małżonek, najprawdopodobniej wystarczy to upoważnienie do odbierania dziecka, o którym pisałaś

      może być i tak, że sąd opieprzy exa, że chce Ci dokuczyć,

      możesz też obiecać, że dopilnujesz spraw
      co nei zmienia faktu, że niania jest
      co nei zmienia faktu, że możesz też ją powołać na świadka, sąsiadów, panie nauczycielki...
      skoro małżonek nei wie, co opowiada dziecko, kto je odbiera ze szkoły...

      no, sam sie pan ładuje w kłopoty
      • zalosny.jestes Nie przejmuj się. W polskim sądzie rodzinnym 01.12.11, 08:37
        kobieta nie musi niczego udowadniać. To facet musi udowodnić, że świadczy cokolwiek wobec dziecka (paragony nie starczą, muszą być imienne faktury). Ty nie musisz nic. Wystarczy jak powiesz, to tysiąc tamto dwa...on i najwyżej będzie musiał udowodnić (najlepiej świadek+dowód na papierze), że się mijasz z prawdą a i tak wyjdzie z sali sądowej jako sknera, która nie chce dzielić się zasobami. Spokojnie! Żyjesz w Polsce.
        • lampka_witoszowska Re: Nie przejmuj się. W polskim sądzie rodzinnym 01.12.11, 09:09
          wbrew obiegowym opiniom męskiej części rozwodzących się nie szerzyłabym jednak takich "prawd"
          moja sprawa, ku uciesze miernych mężczyzn, była bardzo odmienna, a i wiele znanych też (znanych od strony mężczyzny)
      • malgolkab Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 10:29
        lampka_witoszowska napisała:

        > najprawdopo
        > dobniej wystarczy to upoważnienie do odbierania dziecka, o którym pisałaś
        bzdura - u mnie w przedszkolu takie upoważnienie jest wymagane zawsze i np. ja upoważniłam 5 osób, w tym sąsiada, ciocię, koleżankę, rodziców (mimo, że każdy z nich odbiera dziecko raz na pół roku czy nawet rzadziej). Tak samo ja mam upoważnienie do odbieranie mojego chrześniaka - chodzi o sytuacje awaryjne. Takie upoważnienie bynajmniej nie dowodzi, że temu komuś płacę za satłe odbieranie dziecka.
        > może być i tak, że sąd opieprzy exa, że chce Ci dokuczyć,
        jasne...
        > możesz też obiecać, że dopilnujesz spraw
        > co nei zmienia faktu, że niania jest
        > co nei zmienia faktu, że możesz też ją powołać na świadka, sąsiadów, panie nauc
        > zycielki...
        > skoro małżonek nei wie, co opowiada dziecko, kto je odbiera ze szkoły...
        >
        > no, sam sie pan ładuje w kłopoty
        ładuje to się najwyżej pani zatrudniająca ludzi na czarno i pracownik. Już sobie wyobrażam, że taka niania mówi w sądzie, że pracuje bez umowy... a zeznania nauczyciela, że ktoś taki odbiera dziecko nie mają dużo do rzeczy, chyba, ze nauczyciel był świadkiem przekazania za to konkretnej sumy pieniędzy.
        • lampka_witoszowska Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 12:16
          malgolkab napisała:

          > bzdura - u mnie w przedszkolu takie upoważnienie jest wymagane zawsze i np. ja
          > upoważniłam 5 osób, w tym sąsiada, ciocię, koleżankę, rodziców (mimo, że każdy
          > z nich odbiera dziecko raz na pół roku czy nawet rzadziej).

          rozumiem, że to dowód na przewidziane w stu procentach trafnie podejście sądu?



          > > może być i tak, że sąd opieprzy exa, że chce Ci dokuczyć,
          > jasne...


          ale że co?


          > > no, sam sie pan ładuje w kłopoty
          > ładuje to się najwyżej pani zatrudniająca ludzi na czarno i pracownik. Już sobi
          > e wyobrażam, że taka niania mówi w sądzie, że pracuje bez umowy... a zeznania n
          > auczyciela, że ktoś taki odbiera dziecko nie mają dużo do rzeczy, chyba, ze nau
          > czyciel był świadkiem przekazania za to konkretnej sumy pieniędzy.

          mylisz sąd z urzędem skarbowym
          sąd nei stoi na straży podatków i jeśli chce poznać faktyczny stan rzeczy, to o takowy pyta
          ni znam ani jedngo wyroku, gdzie sąd ukarałby zatrudnianie niani na czarno albo nie uwzględnił faktu zatrudnienia przez to, że zatrudnianie niani nei jest zgłoszone w zusie

          co więcej, o ile wiem, rząd o zatrudnianiu niań bez zgłoszenia w zus tez co nieco wie
          i sady okręgowe tej sprawy nei wezmą z czystej dobrej woli na swoje bary wink

          ale, oczywiście, mogę się mylić smile
          • malgolkab Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 12:51
            lampka_witoszowska napisała:

            > malgolkab napisała:
            >

            > > upoważniłam 5 osób, w tym sąsiada, ciocię, koleżankę, rodziców (mimo, że
            > każdy
            > > z nich odbiera dziecko raz na pół roku czy nawet rzadziej).
            >
            > rozumiem, że to dowód na przewidziane w stu procentach trafnie podejście sądu?
            oczywiście, że nie, bo jak wiadomo podejście poszczególnych sędziów też jest rózne. Nie jest natomiast tak, że takie zaświadczenie jest potwierdzeniem kosztów ponoszonych z tytułu niani, bo skoro ja jak napisałam upoważniłam 5 osób to mam w sądzie udowadniać, ze każdej z nim płacę?
            >
            >
            > > > może być i tak, że sąd opieprzy exa, że chce Ci dokuczyć,
            > > jasne...
            >
            >
            > ale że co?
            wiesz co, ja w ogóle takich akcji nie kumam, bo wszystkie takie kwestie dogadałam z ex przed rozprawą (mimo, ze wcale nie rozstalismy się w przyjaźni), ale jesli ludzie się nie dogadują, to niestety na wszystko powinni miec potwierdzenia. Ex może powiedziec, że chce płacić mniej, bo np. choruje na coś i wydaje na leczenie 1000 zł na miesiąc. Nie uważasz, ze powinien mieć paragony za leki, wizyty u lekarza, badania?
            >
            >
            > mylisz sąd z urzędem skarbowym
            > sąd nei stoi na straży podatków i jeśli chce poznać faktyczny stan rzeczy, to o
            > takowy pyta

            i jesteś pewna, ze niania będzie chciała zeznac w sądzie? poza tym nie rozumiem co ma potwierdzić nauczyciel... że taka a taka osoba odbiera dziecko? i to od razu oznacza, że dostaje za to np. 500 zł?

            >
            • lampka_witoszowska Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 13:09
              malgolkab napisała:
              > oczywiście, że nie, bo jak wiadomo podejście poszczególnych sędziów też jest ró
              > zne. Nie jest natomiast tak, że takie zaświadczenie jest potwierdzeniem kosztów
              > ponoszonych z tytułu niani, bo skoro ja jak napisałam upoważniłam 5 osób to ma
              > m w sądzie udowadniać, ze każdej z nim płacę?


              to mało prawdopodobne, płacić 5ciu różnym osobom
              obcej osobie, która się dzieckiem zajmuje po odebraniu przez jakiś czas - i owszem

              > > ale że co?
              > wiesz co, ja w ogóle takich akcji nie kumam, bo wszystkie takie kwestie dogadał
              > am z ex przed rozprawą (mimo, ze wcale nie rozstalismy się w przyjaźni), ale je
              > sli ludzie się nie dogadują, to niestety na wszystko powinni miec potwierdzenia
              > . Ex może powiedziec, że chce płacić mniej, bo np. choruje na coś i wydaje na l
              > eczenie 1000 zł na miesiąc. Nie uważasz, ze powinien mieć paragony za leki, wiz
              > yty u lekarza, badania?

              to inna sprawa
              Ty możesz nei wiedzić, że on choruje - on powinien wiedzieć, co dzieje się z dzieckiem po szkole
              nie ma sensu porównywanie organizowania opieki dla dziecka a kosztów na leczenie
              przynajmniej dopóki on nie uzna, że jemu wróżka najlepij pomaga, ale ta wróżka to Cygka rezydująca w Polsce jako ukryty emigrant itd - tylko ciągle ta niania to nei potrzeba matki, ale dziecka - i wracamy do punktu wyjścia
              > >
              > >
              > > mylisz sąd z urzędem skarbowym
              > > sąd nei stoi na straży podatków i jeśli chce poznać faktyczny stan rzeczy
              > , to o
              > > takowy pyta
              >
              > i jesteś pewna, ze niania będzie chciała zeznac w sądzie? poza tym nie rozumiem
              > co ma potwierdzić nauczyciel... że taka a taka osoba odbiera dziecko? i to od
              > razu oznacza, że dostaje za to np. 500 zł?

              nie wiem - może taka nauczycielka interesuje się, co za pani odbiera dziecko? i kim ta pani jest dla dzieca? jednak dziecko, które nie straciło zdolności mówienia, można czasem o coś zapytać

              nasza niania by zeznała w sądzie, również w czasie, gdy zatrudniałam ją poza zusem
              ale wtedy każda złotówka miała duże znaczenie
              sad bierze pod uwagę jednak czasem zeznaniai - tak, uważam, że zeznanie niani i matki dziecka wziałby pod uwagę
              • malgolkab Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 13:22
                lampka_witoszowska napisała:

                > to mało prawdopodobne, płacić 5ciu różnym osobom
                > obcej osobie, która się dzieckiem zajmuje po odebraniu przez jakiś czas - i ows
                > zem
                zgadza się, chodzi mi tylko o to, że taki upoważnienie nie jest dowodem na to, że jest to osoba opłacana za stałe odbieranie dziecka ze szkoły
                >


                > nie ma sensu porównywanie organizowania opieki dla dziecka a kosztów na leczeni
                > e
                > przynajmniej dopóki on nie uzna, że jemu wróżka najlepij pomaga, ale ta wróżka
                > to Cygka rezydująca w Polsce jako ukryty emigrant itd - tylko ciągle ta niania
                > to nei potrzeba matki, ale dziecka - i wracamy do punktu wyjścia
                koszty opiekunek też są różne i skoro państwo są na noże, a jak widać są - to pan te koszty może poddawać w wątpliwość. Skoro na inne rzeczy muszą być potwierdzenia, to niestety na nianię też.

                >
                > nie wiem - może taka nauczycielka interesuje się, co za pani odbiera dziecko? i
                > kim ta pani jest dla dzieca? jednak dziecko, które nie straciło zdolności mówi
                > enia, można czasem o coś zapytać
                >
                nadal nie zmienia to faktu, że takie zeznania niewiele wniosą, dziecko powie, że to ciocia lub znajoma i to nauczyciel może zeznać. Pan nadal może poddawać watpliwość koszty. Poza tym nauczyciele nie interesują się kim dana osoba jest dla dziecka, chyba, że są wścibscy. Wystarczy, że jest upoważniona i okaże dowód (po kilku razach już znają), nie wiem jak różnica dla nauczyciela czy zachodzi pokrewieństwo i jakie.
                • lampka_witoszowska Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 13:35
                  > zgadza się, chodzi mi tylko o to, że taki upoważnienie nie jest dowodem na to,
                  > że jest to osoba opłacana za stałe odbieranie dziecka ze szkoły


                  moim zdaniem - choć nei wiemy, jak ze zdaniem sądu - jest to logiczne, że skoro odbiera i obca, to opłacana
                  sąd zresztą może wątpić, ojciec nie powinien - w końcu rozmawia z tym dzieckiem i ciekawi go tak po ludzku, co potomek robi po lekcjach?


                  > koszty opiekunek też są różne i skoro państwo są na noże, a jak widać są - to p
                  > an te koszty może poddawać w wątpliwość. Skoro na inne rzeczy muszą być potwier
                  > dzenia, to niestety na nianię też.

                  tak to można kwestionowac do upadu, jak tatuś się z tym kwestionowaniem zapędzi, to może sąd go nieco przystopuje, jak znam życie, bo sad nei ma ochoty na jakieś występy aktorskie z reguły

                  >

                  > nadal nie zmienia to faktu, że takie zeznania niewiele wniosą, dziecko powie, ż
                  > e to ciocia lub znajoma i to nauczyciel może zeznać. Pan nadal może poddawać wa
                  > tpliwość koszty. Poza tym nauczyciele nie interesują się kim dana osoba jest dl
                  > a dziecka, chyba, że są wścibscy. Wystarczy, że jest upoważniona i okaże dowód
                  > (po kilku razach już znają), nie wiem jak różnica dla nauczyciela czy zachodzi
                  > pokrewieństwo i jakie.

                  różnei bywa, jak odbierałam niemoje dziecko ze świetlicy czy przedszkola zawsze pytano, kim jestem dla dziecka
                  przy czym zawsze wynosi 3 razy, więc może się nei liczyć dla określenia zawszości wink
                  • malgolkab Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 13:38
                    lampka_witoszowska napisała:


                    > różnei bywa, jak odbierałam niemoje dziecko ze świetlicy czy przedszkola zawsze
                    > pytano, kim jestem dla dziecka
                    > przy czym zawsze wynosi 3 razy, więc może się nei liczyć dla określenia zawszoś
                    > ci wink
                    >
                    a ja często odbieram nie swoje i nigdy nie pytanosmile bo generalnie jak masz upowaznienie podpisane przez rodzica, które jest u dyrekcji szkoły/przedszkola i legitymujesz się DO o nr takim jak w upoważnieniu, to g... kogos obchodzi czy jesteś ciocią, sąsiadką czy kochanką tatywink to tak odbiegając od tematu
                    • lampka_witoszowska Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 13:59
                      tu akurat może i g... kogo obchodzi, ale wolę jakoś tych nauczycieli, którzy pytają
                      - i, wracając do tematu, takowi na szczęście bywają
                      • malgolkab Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 14:17
                        lampka_witoszowska napisała:

                        > tu akurat może i g... kogo obchodzi, ale wolę jakoś tych nauczycieli, którzy py
                        > tają
                        > - i, wracając do tematu, takowi na szczęście bywają
                        >
                        ale po co? upoważnienie masz, legitymujesz się dowodem... dzieci na większość osób mówią ciocia/wujek lub po imieniu, to naprawdę taka róznica czy to rodzona ciocia czy kolezanka mamy (czyli osoba niespokrewniona)?
                        • lampka_witoszowska Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 23:05
                          dla własnej, osobistej przyjemności i poczucia zaopiekowania wink
                          tak po prostu
    • tricolour Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 08:54
      ... ale sama już chcesz od innych uczciwości i oczekujesz, że za nianię ex jednak płacił będzie. To juz nawet nie żenada tylko złodziejstwo przy poklasku innych podobnych polaczków-cwaniaczków, drobnych krętaczy.

      Tymczasem mąż chce jakiejś umowy, czy innego "zaświadczenia" że wymagana przez Ciebie kwota jest rzeczywiście płacona. Bo on tak samo chce zaoszczędzić na niani jak Ty okradając kogoś.
      • noboru_terao Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:02
        Nie rozumiem jak mozesz zarzucac bezbronnej Matce Polce takie rzeczy. Do autorki watku: nic sie nie przejmuj, zatrudniaj nianie na czarno, a z meza sciagaj ile sie da. Pamietaj, mieszkasz w Polsce a tutaj prawo jest zawsze po twojej stronie. Kolezanki poinstruuja cie co i jak mowic zeby tego drania zgolic do zera! na twoim miejscu, za to ze maz taki bezczelny i chce jakichs papierow, pozbawilbym go praw do dziecka. Nauczy sie gnida ze sie nie zadziera, niech pozna swoje miejsce w szeregu, powodzenia!
        • zalosny.jestes Popieram!!! 01.12.11, 09:08
          Że też takie padło święta ziemia nosi. Zabroń mu kontaktów z dzieckiem! Możesz też spróbować powalczyć o alimenty na siebie. Im szybciej ta świnia zdechnie tym szybciej Ty będziesz mogła sobie znaleźć nowy cel!
          • noboru_terao Re: Popieram!!! 01.12.11, 09:11
            Przyszlo mi jeszcze do glowy, moze by tak zasugerowac ze molestowal po pijaku dziecko? Po paru miesiacach w areszcie rurka mu zmieknie i zgodzi sie na wszystkie warunki. Z tymi swiniami trzeba tak postepowac, chamstwo trzeba tepic mieczem i ogniem!
            • lampka_witoszowska Re: panowie :) 01.12.11, 09:13
              zaproście jeszcze kolegów siedzących przy sąsiednich biurkach, może któryś tez chce sobie poużywać na kobiecie starającej się o alimenty smile
      • lampka_witoszowska Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:12
        Tri, czy jak już statystyczny ojciec wywalczy opiekę nad małym dzieckiem i umówi się z nianią, mając na głowie rozwód i ograniczone środki do życia, pierwsz eoc robi, to uczciwie leci do zusu załatwiac formalności?
        ciekawe
        wychodzi na to, że machloje w tym kraju s domeną kobiet
        ciekawe
        udajmy sie na stronę tytułową choćby gazety zatem... big_grin
        • noboru_terao Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:24
          Jesli chce sie dowalic komus w sadzie, to samemu trzeba byc w porzadku. Jesli chce podpierac sie wydatkami na nianie, to niech to bedzie wszystko uczciwe. Bo oczekuje od drugiej strony poniesienia konsekwencji a sama nie jest w zgodzie z prawem. Widzisz roznice? Popierasz podwojna moralnosc?
          • lampka_witoszowska Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:26
            czy przyznanie alimentów na dziecko wychowywane przez matkę nazywasz własnie "dowaleniem komuś w sądzie"?
            • noboru_terao Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:34
              A czy rozwod juz orzeczono? Ktos zostal uznany winnym? Komus przydzielono dziecko? Nic autorka o tym nie wspomina, na razie to widzimy kolejna, jak codzien, Pania ktora kombinuje jak najwiecej urwac, i nawet jak nielegalnie zatrudnia nianie (co mi osobiscie nie przeszkadza, rozumiem to) to interesuja ja jak ten fakt przed sadem ukryc. Czyli ona moze stosowac podwojna moralnosc przeda sadem i nikomu to nie przeszkadza, ciekawe jak bardzo byscie sie pastwily nad facetem ktory tak by sie w sadzie zaslanial.
              Tak, troszke sobie pozartowalismy, bo to kolejny juz taki przypadek tutaj. Zafiksowalyscie sie juz na pukcie wojny z facetami big_grin
              • lampka_witoszowska Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:35
                proponujesz oddac dziecko - gdzie? do czasu orzeczenia i oczywiście uprawomocnienia?
                • noboru_terao Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:41
                  Proponuje zachowac sie z klasa. I dogadac sie jak czlowiek na poziomie z ojcem.
                  A jesli nie da sie, bo i tak bywa, to zaznaczyc w sadzie ze niania bedzie potrzebna a kosztowac bedzie tyle i tyle.
                  Rozumiem ze jak ja w sadzie powiem ze co miesiac wydaje na leki 2000 zl, ale nie mam na to kwitow, no ale wydaje i moj kolega moze poswiadczyc, to uznasz ze to jest bardzo OK, bo trzeba walczyc o swoje i smierc frajerom?.
                  Do sadu idziesz z dowodami czarno na bialym, albo wogole nie wspominasz o temacie. Tak jak zazartowalem sobie, na gebe to mozna kazdego o wszystko oskarzyc i zrobic z niego drania.
                  • altz Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:51
                    noboru_terao napisał:

                    > Rozumiem ze jak ja w sadzie powiem ze co miesiac wydaje na leki 2000 zl, ale ni
                    > e mam na to kwitow, no ale wydaje i moj kolega moze poswiadczyc, to uznasz ze t
                    > o jest bardzo OK, bo trzeba walczyc o swoje i smierc frajerom?.

                    Jeśli matka pracuje, a dziecko nie chodzi do szkoły, to jasne jest, że ktoś się tym dzieckiem musi zajmować, nie trzeba tego udowadniać, wystarczy wykazać, że się ma pracę na etat.
                    Tak samo trzeba by było udowadniać, że dziecko zjada na śniadanie dwie kromki chleba, a nie pół. smile

                    Jeśli to ojcu nie pasuje, to niech zaproponuje zajęcie się dzieckiem na ten czas. wink
                  • sonia_30 Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:57
                    A jak się dogadać jak człowiek nie da, zawsze ojciec może zatrudnić nianię z agencji, zus-y, us-y płacone oczywiście, tylko koszty ca dwukrotnie wyższe, w alimentach uwzględnić połowę i sprawa załatwiona. W końcu jak propozycja matki jest nieuczciwa, można przedstawić swoją poprawną politycznie smile
                  • lampka_witoszowska Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 12:11
                    mam wrażenie, że człowiek z klasą zna potrzeby swojego dziecka i potrafi je uwzględnić w swoim planie finansowym, a do tego cieszy się, że dziecię ma zadbane, choć przy swoim jedynie finansowym udziale
                    na pewno nie szarpie się o pensję niani

                    podobnież cżłowiek z klasą nei mając na nianię podaje ojca dziecka do sądu o alimenty wykazując w kosztach zapłatę niani
                    i nei wyciąga ani złotówki dla siebie, bo człowiek z klasą nie życzy sobie być na utrzymaniu jakiegoś obcego człowieka

                    o, takie mam odczucia odnośnie klasy człowieka
                    • noboru_terao Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 13:00
                      To mi teraz powiedz madralo gdzie jest ta granica wydatkow i wyciagania? Czy drugi, gorszy rodzic, czyli tata, ma zrec gruz i mieszkac w kanalach? Kazda zachcianka pani wlascicielki ma byc z automatu spelniona?
                      • lampka_witoszowska Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 13:16
                        ochłoń

                        potem rozważ - lepiej podejrzewać niewinną i utrudniac jej życie "bo tak", choć to matka własnego dziecka - i wychodzić na świnię - czy złożyć się na nianię i nei robić z siebe idioty?
              • altz Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:45
                Bijesz pianę, zupełnie niepotrzebnie. Koszty są i to powinno być oczywiste dla rodzica, płaci się typowo w swojej okolicy i to nie powinno nikogo dziwić.
                Wyobraźmy sobie sytuację, gdy ktoś potrzebuje opieki nad dzieckiem na jeden wieczór w tygodniu. Też byśmy to negowali?
                Myślę, że opiekunki powinny same zakładać działalność, organizować małe przedszkola czy żłobki, a państwo powinno zdejmować z nich część kosztów, bo to się wszystkim opłaca. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy matka zatrudnia opiekunkę, daje jej urlop zdrowotny, gdy niania jest chora.
                • noboru_terao Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:55
                  ja bije piane? Powtorze jeszcze raz, bo moze niekorzy sa mniej bystrzy. Rozumiem ze pani potrzebuje niani, rozumiem tez jakie sa w tym kraju warunki i ze takie osoby pracuja na czarno. Ale na Boga, dajecie pelne przyzwolenie granie tym w sadzie. Robi to w szarej strefie, niech w szarej strefie zostanie. Juz widze wasze miny jak stajecie przed sadem a druga strona zarzuca wam bajki, wam kopara opada do ziemie, ale nic nie mozecie zrobic. Madrale zza monitora.
                  Nie wiem po co Altz za wszelka cene chcesz sie przymilac paniom. Jesli ktos uwaza ze sady w tym kraju sa sprawiedliwe dla obojga rodzicow to jest idiota. Codziennie mamy tego dowody m.in. na tym forum. A twoja metoda bagatelizowania wszystkiego nie zda raczej egazaminu na dluzsza mete.
                  • altz Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 10:14
                    noboru_terao napisał:

                    > Nie wiem po co Altz za wszelka cene chcesz sie przymilac paniom. Jesli ktos uwa
                    > za ze sady w tym kraju sa sprawiedliwe dla obojga rodzicow to jest idiota. Codz
                    > iennie mamy tego dowody m.in. na tym forum. A twoja metoda bagatelizowania wszy
                    > stkiego nie zda raczej egazaminu na dluzsza mete.

                    Ja po prostu jestem praktyczny i rozumiem, że jakieś koszty są konieczne, chociaż sam żyję bardzo skromnie.
                    Wiem, że sądy nie są obiektywne i naprawdę mają w d... sprawę dzieci, ale dla mnie to jest zupełnie inny temat.
                    • noboru_terao Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 10:18
                      No wlasnie, mysle ze wiekszosc z nas zyje skromnie po paru zyciowych zakretach.
                      I w pelni rozumiem potrzebe pomocy niani pracujacej pani. Ale nie ma zgody na stosowanie podwojnej moralnosci, ludzie.
                      Chce sie tym podpierac w sadzie, powinna miec wszystko legal, czarno na bialym. Jesli jest w szarej strefie, niech nie wyciaga tego, bo sprytny adwokat meza zaraz obroci to przeciwko niej.
                      Pozwalanie matce na nieczyste zagrania tylko dlatego ze jest matka, czyli w mniemaniu polskich sadow nadczlowiekiem, nie jest wyjsciem.
                      • zalosny.jestes Całkowita zgoda... 01.12.11, 10:21
                        Facet stosujący nieczyste zagrania żeby mniej płacić to świnia, kobieta robiąca to samo jest w pełni usprawiedliwiona.
                        • noboru_terao Re: Całkowita zgoda... 01.12.11, 10:26
                          Tak wyglada szara codziennosc w polskich sadach.
                          Kiedys to sie zmieni, ale wtedy juz nas nie bedzie sprawa dotyczyc, bo dzieci dorosna.
                      • altz Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 10:36
                        noboru_terao napisał:

                        > Pozwalanie matce na nieczyste zagrania tylko dlatego ze jest matka, czyli w mni
                        > emaniu polskich sadow nadczlowiekiem, nie jest wyjsciem.

                        Matka zachowuje się racjonalnie, ogranicza koszty. Co do moralności i działania systemu gospodarczego, to jest zupełnie inna sprawa. Widać, że przepisy są absurdalne, a system niewydolny, skoro do szarej strefy zachęcają nawet pracownicy administracji państwowej.
                        • noboru_terao Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 11:06
                          Oczywiscie, zgadzam sie z toba, co do niewydolnosci systemu w wielu sprawach.
                          Ale autorka zapytala nas "hej, pomozcie mi, bo ja zatrudniam nianie na czarno a maz sie dowalil ze chce miec dowod jakis na papierze, jak mam chamowi dowalic w sadzie zeby placil".
                          I zostanmy przy tym. Uwazasz ze to jest OK?
                      • malgolkab Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 10:49
                        noboru_terao napisał:


                        > I w pelni rozumiem potrzebe pomocy niani pracujacej pani. Ale nie ma zgody na s
                        > tosowanie podwojnej moralnosci, ludzie.
                        to jest takie typowo polskie niestety...
                        > Chce sie tym podpierac w sadzie, powinna miec wszystko legal, czarno na bialym.
                        dokładnie tak


              • moniapoz Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:54
                nie wiem czy rozwód już orzeczono, ale autorka tego wątku ma też tu na forum drugi post: "kiedy sprzedaż przez sad?" który naświetla trochę bardziej w jakiej jest sytuacji i jak "ugodowy" jest jej mąż

                ------
                Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
          • zalosny.jestes Jesteś w błędzie! Ona popiera kobiecą moralność... 01.12.11, 09:36
            noboru_terao napisał:

            > Widzisz roznice? Popierasz podwojna moralnosc?

            ...a pierwsza zasada tejże mówi:
            Masz prawo robić wszystko co tylko przyjdzie ci do głowy, żeby przejąć jak najwięcej zasobów exia. On już się nie liczy. Pamiętaj o tym. W razie czego dziecko zagłuszy resztki poczucia przyzwoitości, które być może drzemią w tobie.
        • altz Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:29
          lampka_witoszowska napisała:

          > wychodzi na to, że machloje w tym kraju s domeną kobiet
          > ciekawe

          Panowie pojechali po bandzie, nie wiadomo po co. Przykre to, bo się nie można zupełnie porozumieć. Faktem jest, że w sądzie słowo kobiety jest ważnie, a facet musi wszystko udowadniać, ale tutaj przecież nie o to chodziło w tym konflikcie.
          Jedno mnie wkurza u kobiet w tym temacie, zdecydowanie za mało płacą nianiom, a chcą mieć jednocześnie równorzędne płace z mężczyznami. Na moje propozycje, żeby niania wzięła trójkę dzieci, zawsze padają argumenty, że niania powinna zajmować się tylko naszym dzieckiem i dziecko będzie chorować. Więc padają takie propozycje po 400 zł za miesiąc po 6 godzin dziennie i jakoś tego panie się nie wstydzą.
          • lampka_witoszowska Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:34
            jakie możliwości, takie płace
            najpierw rozsądne alimenty, potem wyższe płace nianiom

            tak mi przyszło do głowy - były małżonek mówi do byłej żony: wiesz, chyba będę więcej płacił alimentów, żebyś mogła podnieść o tę kwotę niani pensję, co Ty na to?
            a była żona mówi - to świetny pomysł

            fajne, co? naprawdę tak można
            • zalosny.jestes Jasne, że można. Pewien pan o dużych zasobach... 01.12.11, 09:41
              lampka_witoszowska napisała:

              > fajne, co? naprawdę tak można

              ...postanowił się odmłodzić i odstawić obecną partnerkę na boczny tor. Jako, że zasobów uzyskanych z wyzysku innych ma na tyle dużo, że starcza i dla eksi i dla obecnej panienki i jeszcze trochę zostaje, to pan kupuje sobie spokój sumienia przez działalność "dobroczynną". Schemat znany od lat...kiedyś nawet odpust zupełny można było kupić. Niestety pani Lampko...taka sytuacji to wyjątek a w normalnym życiu facet musi się zmierzyć z rozdwojeniem pomiędzy chęcią utrzymania dziecka a nie pozwoleniem na zepchnięcie do kanału samego siebie.
              • lampka_witoszowska Re: Jasne, że można. Pewien pan o dużych zasobach 01.12.11, 11:00
                Niestety, Panie, że tak powiem, Żałosny.Jesteś, sama nei doświadczyłam, ale jeśli kazde wykaże klasę, to się da
                tu jakoś klasy tatusia, który całym sercem za dzieckiem (jak chyba każdy rozwodzący się tatuś wink), ale guzik go obchodzi, co z dzieckem po lekcjach

                a, nie

                możliwe, że najchetniej mamę by wezwał na przesłuchanie, co robi dziecko po szkole, co mama owa robi z pieniędzmi i ewentualnie zaaprobował tłumaczenie, w przypływie dobrego humoru....
          • noboru_terao Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:37
            Nie pojechalismy po zadnej bandzie. Ile mozna ciagle czytac o jednym.
      • zafia Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:24
        Tricolour - wiesz, ja chciałam zatrudnić oficjalnie moją nianię. Byłam w ZUS-ie, Urzędzie Skarbowym. Nie wie czy zdajesz sobie sprawę ile dodatkowo musiałabym ponieść kosztów związanych ze składkami, podatkami.
        Sami pracownicy urzędów odradzali mi takie rozwiązanie.
        Ja wolę te pieniądze przeznaczyć na dziecko. Bo i tak na jakąkolwiek pomoc nie moge liczyć. A każdy grosz jest dla mnie ważny. Mąż sam wcześniej płacił za opiekunkę i dobrze wie ile kosztuje.
      • zafia Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 09:40
        I do tego sama niania twierdzi, że jej nie jest potrzebna umowa. Jest już od kilku lat. W dodatku sama znając moją sytuację stwierdziła, że odstępuje od wcześniejszej prośby o podwyżkę smile. Co nie jest chyba w dzisiejszych czasach zjawiskiem normalnym. Przynajmniej jedna dobra rzecz mnie spotkała.
      • malgolkab Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 10:35
        tricolour napisał:

        > ... ale sama już chcesz od innych uczciwości i oczekujesz, że za nianię ex jedn
        > ak płacił będzie. To juz nawet nie żenada tylko złodziejstwo przy poklasku inny
        > ch podobnych polaczków-cwaniaczków, drobnych krętaczy.

        dokładnie tak. to był główny powód kłótni w moim małżeństwie. oszustwo to oszustwo, kradziez to kradzież, niezależnie od tego jak to nazwiemy, zeby było nam lepiejsmile
        • noboru_terao Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 11:15
          Bardzo czesto zadziwia mnie wlasnie taka postawa pan na tym forum. Zranione, skrzywdzone przez meski rod, takie cierpiace i sprawiedliwe, niosace ten krzyz. Ale jednoczesnie wzajemnie podrzucajace sobie sposoby na dokopanie mezom w sadach i dajace przyzwolenie na "niewinne klamstewka" w imie zasad.
          Ale jak ktorys z ex stara sie postepowac podobnie, wtedy nastepuje publiczny lincz.
          Niestety to jest PODWOJNA MORALNOSC a tutaj bardzo czesto panuje przyzwolenie na to. Ale tylko w jedna strone, sztuczki przeciw tatusiom sa dozwolone, ale niechby ktorys pan sprobowal podskakiwac...
          • malgolkab Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 11:23
            noboru_terao napisał:

            > Niestety to jest PODWOJNA MORALNOSC a tutaj bardzo czesto panuje przyzwolenie n
            > a to. Ale tylko w jedna strone, sztuczki przeciw tatusiom sa dozwolone, ale nie
            > chby ktorys pan sprobowal podskakiwac...
            Ni zgodzę się, że to cecha typowo kobieca. Ja w sądzie wyszłam na krezusa zarabiającego duzo więcej od exa, mimo, że on powiedział, ze nie może w tygodniu widywać dziecka, zawozić/odbierać z przedszkola, bo pracuje od 7 do 19smile po prostu wykazuje takie dochody. I nie robi tego dlatego, ze się boi o alimenty, bo mieliśmy je ustalone, a sąd tylko przyklepał. U niego w rodzinie wszyscy wykazują ok. 20 % swojego dochodu, ale uważają się za bardzo porządnych ludzi, w sklepie przecież nie kradnąwink Za to krytykują wszystkich dookoła i zaglądają do "kieszeni"
          • costasa Re: Czyli okradasz nasz kraj... 01.12.11, 16:33
            jakoś wielu panow zaraz po rozwodzie ma zwyczaj "tracić" pracę, albo z kilku tysiący natychmiast zarabiać najniższa krajową - i jakoś tego tutejsi menciźni nie zauważają i zbytnio nie potępiają

            ciekawe, czy po zatrudnieniu oficjalnym niani - i przez to dodatkowym wzroście wydatków na nią o zusy i podatki (czyli spore dodatkowe obciązenie do dotychczas wypłacanej kwoty netto) - tenże "pokrzywdzony" exmałżonek , wnoszący o nie uwzglądnianie w alimentach kosztów nielegalnie zatrudnionej niani, będzie skłonny płacić sporo większą kwotę za legalnie zatrudnioną nianię i dokładac się do jej zusów, podatków i kosztów księgowej która by miała prawidłowości rozliczeń pilnować. - już to widzę, jak ten małżonek wyskakuje z kasy na zusy dla niani big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDD ...tak samo chętnie , jak i tutejsi butni menściźni wzywający innych do cnoty big_grinDDDDDDD

      • costasa błehłehłe 01.12.11, 16:24
        odezwali się mencyźni którzy zatrudnili na umowę o pracę i zgłosili nianie swoich dzieci do zus i us... hłehłehłe.. już to widzę big_grinDDDDD
        • noboru_terao Re: błehłehłe 02.12.11, 10:00
          i po co z toba dyskutowac. Juz widac po sposobie w jaki piszesz "mencyźni" ze jestes pelna jadu, kompleksow i zalu
          • vero_nique Re: błehłehłe 02.12.11, 10:24
            Noboru, a może nie jadu tylko bardziej pobłażliwości?

            Temat poruszony w tym wątku jest bardzo ważny. Dotyczy finansowania opieki nad małym dzieckiem, podczas pobytu w pracy rodziców. Któż jak nie rodzice ma w tym partycypować? Sąsiedzi? Nie mówimy o kaprysie kolejnej drogiej zabwki za kilka tysięcy zł - chociaż jesli poziom życia stron pozwala to dlaczego nie.

            Jeśli ojciec nie chce zapłacic opiekunce wynajętej przez ex żonę, moze zawsze sam znależć zatrudnić i zapłacić odpowiednia stawkę (wedle uznania z zusem czy bez ) opiekunce dla SWOJEGO przecież dziecka. Życie kosztuje. Po prostu.





          • altz Re: błehłehłe 02.12.11, 11:02
            noboru_terao napisał:

            > i po co z toba dyskutowac. Juz widac po sposobie w jaki piszesz "mencyźni" ze j
            > estes pelna jadu, kompleksow i zalu

            Dwa wyjścia: albo to jest mężczyzna, czyli ten prawdziwy! Albo pani pochodzi z Afryki i wtedy "menćizna" jest jak najbardziej na miejscu! smile
    • martishia7 Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 12:43
      Sądowi wisi, że zatrudniasz nianię "na czarno". Będzie musiała prawdopodobnie zeznać ile jej płacisz i tyle.
      • malgolkab Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 12:55
        martishia7 napisała:

        > Sądowi wisi, że zatrudniasz nianię "na czarno". Będzie musiała prawdopodobnie z
        > eznać ile jej płacisz i tyle.
        to dlaczego na inne wydatki często sędziowie wymagają paragonów, faktur itd?
        • lampka_witoszowska Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 13:17
          bo sędziowie żyją na tym samym świecie, co my i wiedzą, że nianie zatrudnia isę na czarno, a zakupy robi na paragony?
          • altz Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 14:13
            lampka_witoszowska napisała:

            > bo sędziowie żyją na tym samym świecie, co my i wiedzą, że nianie zatrudnia isę
            > na czarno, a zakupy robi na paragony?

            Raczej żyją na innym świecie, gdzie o pracę łatwo, a kto nie pracuje, jest pasożytem. Wierzą, że zarabia się po 6 tys. na rękę, matka jest najważniejsza i nigdy nie kłamie, a kilka miesięcy oczekiwania do wydania wyroku nie ma znaczenia.
            • lampka_witoszowska Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 23:09
              łiiiitam
              wczuj się smile
              opowiadają Ci codziennie jakieś historie z ubóstwem i konfliktem w tle, a Ty bujasz w obłokach swojego zadowolenia z nominacji? toż to najglupszemu by się znudziło
              a przedstawiać własne rożalone opinie nt. sądów to za malo do twórczej dyskusji - choć zapewne pomaga rozprawiać się z tym żalem
    • malgolkab Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 13:29
      sylwias321 napisała:

      >...a wiadomo, ze nawet rodzina za darmo już ni
      > c nie zrobi.

      jak dobrze, że mam inną rodzinęsmile
    • tesknotazabija Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 15:19
      Sylwia, zostaniesz zapytana przez sąd czy zatrudniasz nianię czy pracuje na czarno i musisz powiedzieć prawdę. Dla sądu nie ma to żadnego znaczenia. Jeżeli ojciec dziecka będzie kwestionował wydatek, możesz powołać świadka, ewentualnie przedstawić pokwitowania odbioru pieniędzy przez opiekunkę. Jeżeli ojciec nie zakwestionuje wydatku, sąd zaliczy od razu podaną kwotę do kosztów utrzymania dziecka.
    • tricolour A najgorsze jest to... 01.12.11, 16:17
      ... że autorka wątku wcale nie pyta jak rozwiązać sprawę niani tylko jak wymanewrować sąd, by oszustwo i złodziejstwo nie wyszło na jaw...

      Sama tak tratowana by jęczała, płakała z nieszczęścia i niesprawiedliwości, że klękajcie narody, psia mać.
      • lampka_witoszowska Re: A najgorsze jest to... 01.12.11, 23:14
        Tri, aż wróciłam do początku i nadal nie widzę wymanewrowania sądu
        • noboru_terao Re: A najgorsze jest to... 02.12.11, 10:02
          "Czy sad bedzie wnikał w to, czy to na czarno, czy nie...a wiadomo, ze nawet rodzina za darmo już nic nie zrobi. Jak wybrnac z tego pytania na sprawie?"

          nie widac, acha... jasne. O tym samym pisalem od poczatku, ale to forum chyba stracilo sens istnienia, to jest wyzalnia skrzywdzonych bab
          • lampka_witoszowska Re: A najgorsze jest to... 02.12.11, 10:11
            ale ty jesteś pewny, że możesz sobie tak określić kobiety piszące na tym forum? biorę to, co napisałeś, do siebie - i rozumiem, że nie wolno pytac, trzeba przytakiwać

            brawo za poziom

            rozumiem, jak już wcześniej pisałam, że skoro rząd wymyśla kolejne projekty, żeby ułatwić wyciąganie niań z szarej strefy, to dowód, że temat jest nagminny
            oczywiście można uznać, że jest to spowodowane oszukanczą naturą byłych żon
            wtedy wystarczy je chyba powsadzać do więzienia?

            rzeczywiście, gigantyczne oszustwo dyskredytujące matkę, która nadal tę nianię musi opłacić
            brawo
            waleczne lwy smile choć walczące z kobietami, nie z mięśniakami awanturującymi się na ulicach albo sprzedającymi dzieciom w szkołach narkotyki big_grin
          • mola1971 Re: A najgorsze jest to... 02.12.11, 10:31
            noboru_terao napisał:
            to forum chyba stracilo sens istnienia, to jest wyzalnia skrzywdzonych bab

            Noboru, od jakiegoś roku z hakiem piszesz na tym forum mniej więcej to samo w kółko. Z każdego Twojego posta aż bucha nienawiść do kobiet.
            I OK, Twoje życie to Twoja sprawa i rób z nim co chcesz. Tylko nie rozumiem po jasną cholerę Ty jeszcze na tym forum siedzisz? Masochistą jesteś?
    • costasa Re: koszty niani przy alimentach 01.12.11, 20:47
      "Wysoki sądzie, dziecko musi mieć opiekę bym mogła pracować, płacę tyle i tyle opiekunce. Sąd pyta czy zatrudniam na umowę o pracę i odprowadzam zus i podatek? Na razie nie, bo sama kwota którą płacę opiekunce już jest dla mnie wysoka, a mąż jak widać nawet do niej nie chce się dokładać. Jeśli mąż zadeklaruje, że będzie w tym zakresie solidarnie dokładał się do opieki nad dzieckiem, zgodzi się też na udział w pokrywaniu kosztów zus i podatków i rozliczeń księgowych dotyczących opiekunki - to zgłoszę opiekunkę natychmiast."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka