Dodaj do ulubionych

Co zrobic?

04.12.11, 06:18
Znalazłam sms od kobiety w komórce męża. Nie był czuły, życzyła mu dobrej nocy. Ale znalazłam go odbierając mu komórkę w ubikacji. Wszystko było wykasowane. Ten sms odczytałam już po zabraniu komórki mężowi. Byłam czujna, bo podobne ale bardzo niesmaczne odnalazłam przypadkowo w ubiegłym roku. Od tego czasu jestem wrażliwa na zbyt długie przesiadywanie w łazience, kiedy idę wcześniej spac i inne podejrzne sytuacje. Przechodzimy obecnie kryzys ale obiecaliśmy sobiem, że spróbujemy wszystko odbudowac. I wszystko było na dobrej drodze. Mam pytanie czy urwac to robiąc awanturę, czy przeczekac i załatwic dyplomatycznie zbierając dowody. Nadmieniam, że mi bardzo zależy na małżeństwie
mężowi chyba trochę mniej. Ale jest bardzo wartościowym człowiekiem i w razie rozwodu bardzo dużo bym straciła
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: Co zrobic? 04.12.11, 07:37
      napewno jest wartościowymn facetem skoro ma tyle kochanek, jak znam życie to jest facet zamożny czyli posiada atrybut nr 1 dla kobiet,
      Pytasz co robić? raczej zbieraćc dowody w niedalekiej przyszłści do sądu no chyba ,że oboje ustalicie ,że Wasze małżeństwo to papierowa fikccja i ze wzglęu na finanse nie chcesz od niego odchodzić a i ze wzgledu na jego "dobroć" jako człowieka.
      Nie ma sie co czarować ale wiele kobiet ze wzglęedu na poziom życa do ktorego przywykły po prostu świadomie zgadzają sięa zyć w klamstwie, udaje ,ze nie obchodzi ich kolkejna kochanka męża w zamian za to wiodą spokojne finansowe zycie, kosmetyczna, fryzjer, wyjazdy na zagraniczne wakacje. luksusowe samochody i karty VIP w portfelu
      Coś w rodzaju kontraktu.
      Jeśli jmąż jest dla Ciebie tak "cenny" to jest to jjakies rozwiązanie tylko co się stanie jesli mąz pewnego dnia wymiksuje sięe z tego układu?
      Z twojego opisu wnioskuję że tobie bardziej zależy małżeństwie niz jemu a to raczej kruche podstawy do bycia razem.
      Radzę wynajac sprytnego detektywa i trochę zainwestować w niedaleką sąowa rzeczywistośc bo raczej z twojego opisu wynika ,ze maż to dość kocvhlichy facet wiec nie wiem na ile tobie starczy sił i cieprliwości do kolejnej panienkii .Acha- jest jeszcze cos takiego jak choroby weneryczne i AIDS-musisz o tym pamietać kładac sie z nimcco noc do łózka i kochając się chioćby raz na miesiac..
      • zalosny.jestes Nie ma się czym martwić... 04.12.11, 08:07
        plujeczka napisała:

        > napewno jest wartościowymn facetem skoro ma tyle kochanek, jak znam życie to
        > jest facet zamożny czyli posiada atrybut nr 1 dla kobiet,

        Bez problemy puścisz go w skarpetkach. KRiO oraz polskie sądy rodzinne pomogą Ci bez problemu. Zupełnie, ale to zupełnie nie masz się czym martwić.

        > Pytasz co robić? raczej zbieraćc dowody w niedalekiej przyszłści do sądu no chy
        > ba ,że oboje ustalicie ,że Wasze małżeństwo to papierowa fikccja i ze wzglęu na
        > finanse nie chcesz od niego odchodzić a i ze wzgledu na jego "dobroć" jako cz
        > łowieka.

        Nie musisz mieć zbyt wiele dowodów. W sądzie rodzinnym niemal każdy facet to bydle. Nawet jak baba zdradza, to też winien jest on, bo nie czuła się bezpiecznie w związku.

        > Nie ma sie co czarować ale wiele kobiet ze wzglęedu na poziom życa do ktorego p
        > rzywykły po prostu świadomie zgadzają sięa zyć w klamstwie, udaje ,ze nie obcho
        > dzi ich kolkejna kochanka męża w zamian za to wiodą spokojne finansowe zycie, k
        > osmetyczna, fryzjer, wyjazdy na zagraniczne wakacje. luksusowe samochody i kart
        > y VIP w portfelu
        > Coś w rodzaju kontraktu.

        Jak 95% związków w tym kraju.

        > Jeśli jmąż jest dla Ciebie tak "cenny" to jest to jjakies rozwiązanie tylko co
        > się stanie jesli mąz pewnego dnia wymiksuje sięe z tego układu?

        Nie wymiksuje się. Ma ciepły dom a poza nim zaspokaja swoje potrzeby naturalne. To wszystko. Po co dorabiać do tego ideologię i czarne scenariusze? Nie trzeba tylko być zbyt upierdliwym w związku i "misio" nigdy nie odejdzie.

        > Z twojego opisu wnioskuję że tobie bardziej zależy małżeństwie niz jemu a to
        > raczej kruche podstawy do bycia razem.

        Z opisu tak wynika, tylko że my często ukrywamy emocje. Ja bym tak twardo nie stawiał sprawy. Facet czuje się opuszczony przez swoją kobietę a inne chętne są tuż za rogiem. To wszystko.

        > Radzę wynajac sprytnego detektywa i trochę zainwestować w niedaleką sąowa rzecz
        > ywistośc bo raczej z twojego opisu wynika ,ze maż to dość kocvhlichy facet wie
        > c nie wiem na ile tobie starczy sił i cieprliwości do kolejnej panienkii .

        Facet żyje zgodnie z naturą. My przekazujemy geny, Wy wychowujecie potomstwo (niekoniecznie nasze) wink

        >Acha jest jeszcze cos takiego jak choroby weneryczne i AIDS-musisz o tym pamietać k
        > ładac sie z nimcco noc do łózka i kochając się chioćby raz na miesiac..

        No tak. To jest problem, ale zakładam, że zarówno pan jak i pani wiedzą do czego służy prezerwatywa.
        • chcedotaty.pl Re: Nie ma się czym martwić... 13.12.11, 13:06
          No, podłączam się do tego bez cytowania. BRAWO!
          Każdy facet w oczach polskich sądów to podłe bydlę, ścierwo spoprzeczone i ostatni gnojek. Można go jedynie doić z kasy, aż padnie. A jak padnie, to zaorać i puścić w skarpetkach, chociaż właściwie PO CO MU SKARPETKI? Goło też może zarabiać.

          Droga koleżanko. Zbieraj dowody, śledź go, rób awantury, sprawdzaj komórki, maile, zajeżdżaj do pracy, wąchaj koszule i bieliznę, bądź upierdliwa.

          To znany sposób na udany związek.

          Weź się zastanów - a właściwie posłuchaj serca - ono juz dawno wie, czy to ma, czy nie ma sensu, ten wasz związek...

          Swoją drogą ciekawe - będziesz z nim, jak zrobimy tu sondę i większość się wypowie ZA byciem? A do kogo będą pretensje?

          Ech... taki nastrój mnie opanował po przeczytaniu tego postu, że idę się przejść sad
          • lampka_witoszowska Re: Nie ma się czym martwić... 13.12.11, 13:59
            no pacz smile
            a niemój był wielce zadowolony po naszej sprawie rozwodowej

            to gdzie my rozwód otrzymaliśmy, jak nie w polskim sądzie, skoro nawet pieczęcie mamy polskie?
            • chcedotaty.pl Re: Nie ma się czym martwić... 13.12.11, 20:57
              lampka_witoszowska napisała:

              > no pacz smile
              > a niemój był wielce zadowolony po naszej sprawie rozwodowej
              >

              podejrzewam, że ja po swojej będę wniebowzięty smile

              > to gdzie my rozwód otrzymaliśmy, jak nie w polskim sądzie, skoro nawet pieczęci
              > e mamy polskie?
              >

              słusznie, słusznie smile
              chwalebnie i takie tam, aliści mowa była nie o rozwodzie jako takim, tylko jak sąd patrzy na mężczyzn.
              ot, np. dla Waszej wiadomości (sekret, panie, nie wolno ujawniać nikomu, pssssst) - tylko jedna sędzina rejonówki w Gdańsku podobno szczęśliwie mężata, reszta po przejściach (hmmm...) to niby jak one mają spoglądać na takiego, np. MNIE? wrednego upierdliwego męczyduszę smile

              ech...

              no ale, droga lampo, chciałem się odnieść i do misiów:
              one marzną i mokną teraz, a wiatr straszliwy ich wilgotne futerka rozwiewa :p
              • niutka Re: Nie ma się czym martwić... 13.12.11, 22:28
                Sad patrzy na mezczyz jak im sie oni przedstawiaja. Moj ex "polegl", choc mial najlepsza (a raczej najdrozsza) prawniczke w trojmiescie. Nota bene ona tez byla za mna... ale musiala reprezentowac klienta.
    • bibe08 Re: Co zrobic? 04.12.11, 10:28
      Tylko nie zapomnij o swojej wartości i nie sprzedaj się za tanio w tej małżeńskiej prostytucji. To nie jest żaden jad tylko zimna ocena Twojej sytuacji.
      • leketoy Re: Co zrobic? 04.12.11, 12:10
        Prawda.
        Czasem dla tej drugiej osoby łatwo jest zapomniec o sobie.
        Widzisz wartościowego człowieka. Ale czy on jest wartościowy, czy to Twoje postrzeganie?
        Dowody zbierac możesz... Ale najpierw powinnas sie zastanowić czy faktycznie jest powód, żeby tak Ci na nim zależało.
    • malamelania Re: Co zrobic? 04.12.11, 12:26
      Aleś sobie, kobieto, wybrała miejsce do szukania porady, jak ocalić małżeństwo big_grin
      To tak, jakbyś na forum wegan pytała o najlepsze potrawy z mięsa big_grin
      Nie widzisz, ile jadu tu sie leje? A to dopiero wstęp, wątek jeszcze się nie rozkręcił, a juz zostałaś nazwana prostytutką.
      Poczekaj, aż pełny komplet frustratek się tu zamelduje, naczytasz się ciekawych rzeczysmile
      • mayenna Re: Co zrobic? 04.12.11, 13:25
        malamelania napisała:

        > Aleś sobie, kobieto, wybrała miejsce do szukania porady, jak ocalić małżeństwo
        > big_grin
        > To tak, jakbyś na forum wegan pytała o najlepsze potrawy z mięsa big_grin
        > Nie widzisz, ile jadu tu sie leje? A to dopiero wstęp, wątek jeszcze się nie ro
        > zkręcił, a juz zostałaś nazwana prostytutką.
        > Poczekaj, aż pełny komplet frustratek się tu zamelduje, naczytasz się ciekawych
        > rzeczysmile
        Przecież Ty nie jesteś frustratką, jesteś na tym forum i możesz jej coś poradzić.

        Nie uratujesz małżeństwa jeśli on nie zechce też go ratować. Nie pomoże kontrola i kompletny brak zaufania.
        Podobnie jak Nanga widzę jedno wyjście: zmienić swoje postępowanie.
      • bibe08 Re: Co zrobic? 04.12.11, 17:52
        Przecież sama powiedziała że w razie rozwodu z nim bardzo dużo by straciła. Nie rozwodząc się i zostając ze zdradzającym mężem dostaje prawo do korzystania z jego majątku, a jej zdradzający mąż dostaje prawo do używania jej-żony. Niema mowy o uczuciach a tylko o korzyściach więc jest to prostytucja. Cbdo.
    • nangaparbat3 Re: Co zrobic? 04.12.11, 12:48
      Wyciągasz męża z ubikacji i odbierasz mu telefon, który potem przeglądasz?
      Traktujesz go jak sztubaka, a Ty w tym związku jesteś apodyktyczną, kontrolujacą mamuśką.
      I moim zdaniem człowiek nie staje się kontrolujacą mamuśką dlatego, że mąż zdradza, tylko raczej mąż szuka poza zwiazkiem kogoś, przy kim poczuje się dorosły.
      Co zrobić?
      Poprzyglądać się sobie, swoim reakcjom, swoim zachowaniom - i traktować męża jak dorosłego człowieka. Powiedzieć, że zalezy Ci na małżeństwie, ale źle Ci, kiedy on romansuje z innymi (bo nie łudź się, ten sms był czuły, choć subtelny), i spytać, jak on to widzi. I uważnie wysłuchać, nie przerywając, nie napadając, nie zaprzeczając. A potem przemyśleć.
      • 3xmama Re: Co zrobic? 04.12.11, 13:11
        Szczerze porozmawiać, spokojnie i z wyczuciem. Takie sprawy wymagają ogromnego opanowania, bo można niesłusznie kogoś skrzywdzić bezpodstawnymi oskarżeniami, aczkolwiek zachowalabym przy tym czujność.
        • blu_blue Re: Co zrobic? 12.12.11, 06:15
          No i stało się. Spokojnie powiedział, ze kocha inna kobietę. Chciałby abyśmy sobie dali pół roku na wyjaśnienie. Jestem wrakiem człowieka. Mówił, że zawsze będziemy przyjaciółmi a mnie i dzieciom nigdy niczego nie zabraknie. Poradzcie, od razu żądac zabezpieczenia notarialnego ( w grę wchodzi dużo nieruchomości ) czy też nie iśc na udrę i spokojnie czekac. Mąż nie jest oszustem wiem, że bardzo mnie kiedyś kochał. Mąż jest wpólnikiem spółki cywilnej i spółki z o.o. Majątek tych spółek jest bardzo duży i nie chciałabym zostac wyrolowana. Wspólnicy męża to cwani rozwodnicy. Co robic ?
          • lampka_witoszowska Re: Co zrobic? 12.12.11, 10:41
            rób tak, jak czujesz
            przemyśl, co w tej chwili jest najwazniejsze
            potem z nim o tym pogadaj
            i idź w tę stronę, która uznasz za właściwą - albo do notariusza, albo do terapeuty, albo przeczekać i przemyśleć, jeśli dasz radę sama, bez obiektywnego terapeuty
          • tricolour Spółki nie są majątkiem wspólnym małzonków... 12.12.11, 10:50
            ... tylko majątkiem podlegającym odrębnym przepisom.

            Tutaj szczególy: www.eporady24.pl/podzial_majatku_po_rozwodzie_a_udzialy_bylego_meza_w_spolce_cywilnej,pytania,3,19,1765.html
          • tonyolomanolo Re: Co zrobic? 12.12.11, 21:26
            blu_blue napisała:

            > No i stało się. Spokojnie powiedział, ze kocha inna kobietę. Chciałby abyśmy so
            > bie dali pół roku na wyjaśnienie. Jestem wrakiem człowieka. Mówił, że zawsze bę
            > dziemy przyjaciółmi a mnie i dzieciom nigdy niczego nie zabraknie. Poradzcie, o
            > d razu żądac zabezpieczenia notarialnego ( w grę wchodzi dużo nieruchomości ) c
            > zy też nie iśc na udrę i spokojnie czekac. Mąż nie jest oszustem wiem, że bardz
            > o mnie kiedyś kochał. Mąż jest wpólnikiem spółki cywilnej i spółki z o.o. Mają
            > tek tych spółek jest bardzo duży i nie chciałabym zostac wyrolowana. Wspólnicy
            > męża to cwani rozwodnicy. Co robić

            spokojnie czekać
    • rybak Re: Co zrobic? 12.12.11, 12:45
      Wiesz, tak jakoś to wszystko o czym piszesz - nie tak... wpadasz znienacka (rozumiem, że najpierw się cicho skradałaśwink do wc jak twój megawartościowy facet spokojnie sobie na sraczyku sierdzi, wyrywasz mu na siłę z reki aparature, czytasz jego korespondencję... i ani me ani be ani kukuryku! Przynajmniej zachować się trzeba jakoś na poziomie było! Pupę mu np., jak już wpadłaś do tej ubikacji, wytrzeć, albo co?
      • lampka_witoszowska Re: Co zrobic? 12.12.11, 12:51
        a skąd wiesz, że on tam nei zasnął?
        i wszystko było potajemnie?
        a Ty tu, za przeproszeniem, z pupą wyskakujesz wink
        • rybak Re: Co zrobic? 12.12.11, 12:55
          Ja prosty rybak jestem. Jak siedzi w kibelku, znaczy, no tego... defekuje... A już mistrz Rodin uczył - każdy defekuje w samotności!

          big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Co zrobic? 12.12.11, 16:29
            My nie jesteśmy tacy wstydliwi.
          • lampka_witoszowska Re: Co zrobic? 12.12.11, 18:25
            problem w tym, że on defekuje przez komórkę
            można się martwić, jak się jest kochającą żoną
    • rybak Re: Co zrobic? 12.12.11, 12:50
      " Nadmieniam, że mi bardzo zależy na małżeństwie, mężowi chyba trochę mniej. Ale jest bardzo wartościowym człowiekiem i w razie rozwodu bardzo dużo bym straciła "

      Nnnnnoo, z pewnością.... Ja też bym się chyba ze...ł ze szczęścia, gdybym miał zapewnione naloty w kibelku wink. My craphouse is my castle! big_grin
      • yoma Re: Co zrobic? 12.12.11, 16:20
        Czepiasz się, dziewczyna przecież jasno pisze: mąż jest wartościowy, ma spółkę zoo, spółkę cywilną i dużo nieruchomości.
        • gazeta_mi_placi Re: Co zrobic? 12.12.11, 16:28
          To co jeszcze chce? Ja bym w takiej sytuacji machnęła ręką i na pięć kochanek big_grin
          • yoma Re: Co zrobic? 12.12.11, 16:32
            Nie masz racji. Kochanki pożerają wartościowy dochód smile
            • gazeta_mi_placi Re: Co zrobic? 12.12.11, 17:11
              Ale chyba nie w całości smile
    • gazeta_mi_placi Re: Co zrobic? 12.12.11, 16:27
      >Od tego czasu jestem wrażliwa na zbyt długie przesiadywanie w łazience, kiedy idę wcześniej spac i inne podejrzne sytuacje.

      Wyluzuj, może mąż ma po prostu obstrukcję? Polecam więcej błonnika w diecie.
      Sama gotujesz obiady czy jadacie na mieście? Jak sama to zadbaj o zwiększoną ilość warzyw w diecie męża.
      Wizyty w toalecie powinny się wówczas skrócić.
      • kakoc Re: Co zrobic? 12.12.11, 22:41
        gazeta_mi_placi napisała:

        > >Od tego czasu jestem wrażliwa na zbyt długie przesiadywanie w łazience, ki
        > edy idę wcześniej spac i inne podejrzne sytuacje.
        >
        > Wyluzuj, może mąż ma po prostu obstrukcję? Polecam więcej błonnika w diecie.
        > Sama gotujesz obiady czy jadacie na mieście? Jak sama to zadbaj o zwiększoną il
        > ość warzyw w diecie męża.
        > Wizyty w toalecie powinny się wówczas skrócić.

        zależy od metabolizmu big_grin, równie prawdopodobne, że mogą być częstsze i intensywniejsze... lub też wydłużą się i... przybiorą formę okupacji wucetu tongue_out

    • czlowiek-na-torze Re: Co zrobic? 12.12.11, 19:42
      blu_blue napisała:

      > Mam pytanie cz
      > y urwac to robiąc awanturę, czy przeczekac i załatwic dyplomatycznie zbierając
      > dowody.

      Bądź cierpliwa. Cierpliwość pozwala obserwować. Obserwacje umożliwiają gromadzenie informacji. Posiadane informacje dają rezultaty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka