Dodaj do ulubionych

Do "starych"

16.12.11, 22:05
Obserwuje to forum od jakis dwoch lat, z przerwami, mniejszymi lub mniejszymi .Dopiero ostatnio sie odezwalam, jednak zauwazylam tutaj udzielajace sie nicki(osoby), ktore uczestnicza bardzo aktywnie na forum. Mam na mysli szczegolnie tych, ktorzy juz sa po rozwodzie, czesto sa w nowych zwiazakch, jakos ogarneli to swoje zycie po rozwodzie, a mimo to wciaz tu jestescie. Wciaz tym zyjecie? Dlaczego tak jest? Czyzby, zycie "po" nie bylo takie fajne. Tu jest tyle"syfu" (przepraszam), ze przypominaloby mi ta ciagle o tym o czym chcialabym zapomniec. Traktowałabym to jaki niedokończony rozdzial. ktory wciaz sie za mną wlecze...
Obserwuj wątek
    • mola1971 Re: Do "starych" 16.12.11, 22:20
      Bywam na tym forum, ale to nie znaczy, że nim żyję. Ot, w pracy gdy na chwilę odrywam się od roboty by odpocząć to tutaj zaglądam (zamiast np. na Plotka czy innego Pudelka), w domu w ogóle nie oglądam tv za to wieczorami (bywa, że nadal pracując) zaglądam na forum i na Facebooka.
      Życie "po" jest jak to życie po prostu - czasem fajne, czasem mniej. Z bywaniem na forum tym, czy innym nie ma to nic wspólnego.
      A to forum jest szczególne i to nie ze względu na tematykę. Wielokrotnie o tym pisałam - jest tu masa wartościowych ludzi. I dobrze jest pamiętać o tym, że za każdym nickiem kryje się człowiek.
    • kobieta306 Re: Do "starych" 16.12.11, 22:22
      lubię to miejsce i tych ludzi, którzy mi kiedyś bardzo pomogli.
      Nie czytam wielu wątków, tych dotyczących samych procedur rozwodowych. Interesują mnie natomiast przemiany, problemy, przemyślenia, które pojawiają się przez cały czas później, już po rozwodzie. Po jakimś czasie te same sprawy wyglądają czasami zupełnie inaczej.
      Przede wszystkim jednak zwyczajnie polubiłam kilka osób stąd i lubię z nimi pogaworzyć wink
    • monikuna Re: Do "starych" 16.12.11, 23:01
      Właśnie, też nad tym myślałam. Zdawało mi się, że "po" to ludzie na portalach randkowych siedzą... wink
      • mola1971 Re: Do "starych" 16.12.11, 23:12
        Oj tam, jedno nie przeczy drugiemu wink Można mieć kilka kart przeglądarki jednocześnie otwartych big_grin

        To forum co poniektórym za portal randkowy posłużyło smile
        • paulinaa811 Re: Do "starych" 16.12.11, 23:19
          mola1971 napisała:

          > To forum co poniektórym za portal randkowy posłużyło smile


          OO opowiedzsmile Oczywiscie bez wskazywania na nickismile. Chyba,ze te osoby same o tym napiszą, ale ogólnie to chyba miły temat. Taki optymistyczny.
          • mola1971 Re: Do "starych" 16.12.11, 23:27
            Bezpośrednio zainteresowani sami niech się ujawnią bo na razie to widzę, że po kątach się kryją jak przedszkolaki big_grin
            Pomijając pary obecne, wiele było tu par w przeszłości. Nicków nie podam bo o istnieniu tych par dowiedziałam się w realu a nie na forum. Na forum tego nie widać. No, poza jednym wyjątkiem - Moni i Der (tu się poznali - stara historia, mnie wtedy tu nie było), oni się nie kryli i nadal nie kryją. Obecnie są małżeństwem a Der czasem tu pisze.
            Ja sama tyż mam za sobą pewien forumowy epizod wink Ale było, minęło. Nie ma do czego wracać.
            • mola1971 Re: Do "starych" 16.12.11, 23:28
              P.S.
              A tak w ogóle to poczułam się jak babcia opowiadająca wnukom jak to drzewiej bywało big_grin
              • paulinaa811 Re: Do "starych" 16.12.11, 23:31
                hehe, dzieki Mola. Milo sie czyta takie opowiastki. Chce wiecej, prosba do ogółusmile
    • exina Re: Do "starych" 16.12.11, 23:46
      Sama sobie odpowiedziałaś - rozwód czy rozstanie, zwłaszcza z dzieckiem w tle, to jest trauma na całe zycie. Tego sie nie zapomina. Ponosi sie tego złe konsekwencje przez reszte zycia, czesto bez poczucia, ze sie czemukolwiek zawiniło i czesto majac obiektywnie racje. Poczucia niesprawiedliwosci, zdrady zaufania nie zapomina sie nigdy, do konca zycia. Przecietny troll z forum gazety "aktualnosci" czy "gospodarka", który spamuje swoją frustracją forum 300 razy na dzien przez 10 lat, ma mniej poczucia krzywdy niz przecietny rozwodnik. Ba, nalezy podziwiac tych, którzy tylko grzecznie komentują i służą radą przez x lat na tym forum, mimo ze kiedys dokonano na nich gwałtu. Inni raczej szukają kolejnych gwałcicieli...
      • mola1971 Re: Do "starych" 16.12.11, 23:51
        Podobno rozwodnikiem, podobnie jak alkoholikiem (mimo niepicia), jest się do końca życia.
      • z_mazur Re: Do "starych" 17.12.11, 01:05
        Bez przesady z tą traumą na całe życie. Trauma na pewno, ale czy na całe życie?

        W sumie to ciekawy post w kontekście dyskusji w innym wątku na temat wybaczania.
        Jakoś nie czuję, żebym ponosił w tej chwili nadal jakieś złe konsekwencje rozwodu. Po żałobie po związku i pozbieraniu się do kupy muszę przyznać, że jakość mojego życia i satysfakcji z niego jest zdecydowanie wyższa niż przez większość mojego małżeńskiego życia.

        A dlaczego ciągle tu jestem?

        Mam trochę czasu, forum jest ciekawe, trochę się przyzwyczaiłem do zaglądania tutaj.
        Trochę czuję, że mam dług wdzięczności.
        • argentusa Re: Do "starych" 17.12.11, 12:14
          mam podobnie jak z_mazur
          i chciałabym pokazać "początkującym", że rozwód to niekoniecznie koniec świata. Bo w moim przypadku to był ciężki początek fantastycznego życia. Bowiem jak Mazur pisze: po rozwodzie jakosć mojego życia jest zdecydowanie lepsza niż w małżeństwie! (a zdaje mi się, że dużo tu ludzi, którzy strasza ,ze rozwód to początek końca życia).
    • errormix Re: Do "starych" 17.12.11, 01:05
      Hah. To wątek wręcz wymarzony dla mnie. Ja już jestem tu taki stary, że gdy wchodzę, to przydeptuję sobie długą, siwą brodę, a pisząc poszczególne posty muszę sobie co chwilę przerwę na siku zrobić, bo prostata już nie ta co w młodości big_grin

      Częściej na siku chodzi ode mnie już chyba tylko Jarkoni. Są też Tri i Rybak i Z_Mazur, ale z tego co wiem, u nich z tym organem wszystko w porządku big_grin To właśnie oni, a także Mayenna, Kas. Kategemi i Mola, to osoby, które jak mi się wydaje, znam od zawsze, choć niektóre przyszły tu - o dziwo - później niż ja.

      Dlaczego tu jestem? Bo to właśnie tutaj zupełnie obcy ludzie pomogli mi w najtrudniejszych momentach mojego życia klepiąc mnie po plecach, albo dając kopa w dupsko. Bo tylko tu mogłem bez ogródek napisać nawet o tym, czego bym nikomu nie powiedział w realu. Bo tutaj nauczyłem się, że pod każdym, nawet najbardziej upierdliwym i złośliwym nickiem, kryje się człowiek, często niezwykle wartościowy. Bo to tutaj nauczono mnie, że po rozwodzie też jest życie. I choć wtedy za grosz w to nie wierzyłem, to dzisiaj mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że mieliście rację.

      To już ponad trzy lata jak się tutaj błąkam. Od tamtego czasu poznałem przez to forum chyba ponad 200 osób. Z niektórymi były to pojedyncze maile, z innymi kilkuletnie niezwykle cenne i wartościowe przyjaźnie, a jeszcze z innymi zacięte dyskusje, czasami wręcz kłótnie. Przed chwilą sprawdziłem nawet na gazetowej poczcie. W folderach "Przychodzące" i "Wysłane" mam dokładnie 1790 maili. 75 MB wiadomości tekstowych. W telefonie komórkowym mam kilkadziesiąt numerów telefonów do was.

      Niedawno doszedł do tego Facebook, gdzie w gronie prawie 40 osób opowiadamy sobie o naszych dzieciach, o tym co robimy na obiad, od świtu do późnej nocy prowadzimy długaśne dyskusje na przeróżne tematy, które i tak zawsze kończą się na przysłowiowej... dupie i seksie. big_grin

      Czasami nawet tutaj udzielając się wraz z innymi znajomymi nickami w jakimś wątku "przemycamy" często pewne informacje, czy aluzje, które tylko my znamy i rozumiemy w lot, rechoczemy z tego później przed monitorami, albo na piątkowej imprezie na fejsie, kiedy siedzimy w sami w domach przed komputerami z butelką piwa i mamy tę namiastkę bycia w gronie bliskich i niezwykle sympatycznych osób.

      Gdy się rozwodziłem to forum było mi wsparciem. Gdy już się rozwiodłem zastąpiło mi w pewien sposób rodzinę. Było jedynym miejscem, gdzie mogłem otwarcie poprosić o radę i w miarę możliwości poradzić coś innym.

      Nigdy z nikim nie umawiałem się tutaj na randki, nie podrywałem dziewczyn, nie pocieszałem, by zaciągnąć je do łóżka, choć o to często mnie podejrzewano. Do dzisiaj, gdy czytam o "wianuszku errora", to paszcza mi się śmieje, bo prawda jest taka, że osobiście widziałem się na żywo z... trzeba osobami i żeby było śmieszniej tylko jedna z nich - facet - wyznał mi na pożegnanie miłość big_grin

      Jestem na tym forum również dlatego, że to miejsce dla twardych ludzi, których los dotkliwie sponiewierał, a mimo tego oni się trzymają. To nie miejsce dla mięczaków. Czasami osobom z niezbyt długim stażem może się wydawać, że czasami jesteśmy brutalni, oschli, bezlitośni czy bezwzględni, ale my wiemy, że to dyskusja. Że naszym celem nie jest kogoś obrazić, ale żeby mu wylać na łeb ten przysłowiowy kubeł zimnej wody.

      Niektórzy się obrażają, niektórzy wykruszają, ale nieliczni zostają i to właśnie oni stają się tymi "dobrymi duchami", nawet jeśli krytykują.

      Ale prawda jest też taka, że nikt nie jest wieczny. Przyjdzie czas to i my odejdziemy. Ale, przynajmniej ja, będę o tym forum pamiętał do końca życia.
      • mola1971 Re: Do "starych" 17.12.11, 01:24
        Po pierwsze jestem młodsza od Ciebie (forumowo i rocznikowo tongue_out), po drugie tyś jakiś wariat skoro wirtualnie poznałeś tyle bab a żadnej (chyba) do wyra nie zaciągnąłeś big_grin Ja poznałam dzięki temu forum wręcz stado (a stado to więcej niż dwa) cudownych, kochanych kobit. Ale do wyra ich nie zaciągałam bom do bólu heteroseksualna smile Po trzecie ktoś z tego forum (pisał chwilę tutaj i daaawno) bardzo mi swego czasu pomógł. Ja jemu też i to jest fajne - ta dwustronność, nie ma dawcy i biorcy. Obecnie szczęśliwy, niesamowicie dobry mężczyzna wychodzący na prostą (uzyskał rozwód z orzeczeniem winy żony i to jest sprawiedliwe bo rzeczywiście babie od dobrobytu w dupie się poprzewracało). Po czwarte... Wiedziałam, ale zapomniałam big_grin Jak mi się przypomni to napiszę big_grin

        P.S.
        Już wiem! Naszego "podziemnego" życia fejsbukowego nie powinieneś zdradzać tongue_out
        • kategemi Re: Do "starych" 19.12.11, 20:45

          Mola napisała

          Ja poznałam dzięki temu forum wręcz stado (a stado to więcej niż
          > dwa) cudownych, kochanych kobit.

          Ja równieżwink)) I nie spodziewałam się ile dobrego w moim życiu te kobity zrobią smile


          Po trzecie ktoś z tego forum (pisał chwilę tutaj i daaawno) b
          > ardzo mi swego czasu pomógł. Ja jemu też i to jest fajne - ta dwustronność, nie
          > ma dawcy i biorcy.

          Mi tez pomogło tu kilka osób z którymi do dziś utrzymuję kontakt. Zaglądam tu jeszcze, ale tak na serio to nie piszę juz w takich poważnych i "trudnych " wątkach, bo trudno mi do tego co przeżyłam wracać. Przyznam , że lepiej czuję się w kontaktach na FB gdzie już się troszkę znamy i czujemy jak taka mała rodzinka smile
          Ci "starzy" którzy jeszcze tu często piszą są wspaniałymi osobami, potrafią wspaniale doradzić, potrzymać za rekę, postawić na nogi, więc warto ich czasem posłychać. Errora, Moli, Mayenny,Jarkoniego, To.ja.kas,Soni, Lady,Liter,.......i jeszce paru innych ( jeżeli nie wymieniłam to wybaczciewink )
          I tak to jest, jedni z nas sa to krócej inni dłużej, ale dla każdego to miejsce coś wniosło do życia.
          Dziękuję Wam kochani za to wszystko co mi daliściesmile

          > P.S.
          > Już wiem! Naszego "podziemnego" życia fejsbukowego nie powinieneś zdradzać tongue_out

          E tam Mola smile I tak trza mieć zaproszenie smile , o które NAPRAWDĘ bardzo trudno wink

          Polecam więc wszystkim innym, żeby też sobie na Fb grupę stworzyli i cieszyli się przyjaźnią tak jak my smile
      • serendepity Re: Do "starych" 19.12.11, 16:22
        Ja czytam to forum od kilku lat chociaz wcale sie nie rozwodze. Traktuje je jako kopalnie wiedzy co robic, a czego nie robic.

        A posty Errora pamietam, pamietam tez jak relacjonowalam te historie mezowi. Nie zdawalam sobie sprawy, ze to juz 3 lata temu bylo.
    • tricolour Pewien rodzaj fizjologii... 17.12.11, 01:38
      ... równie dobrze mogłabyś zapytać: po co dziś czytasz książkę skoro czytałeś wczoraj? Albo po co myjesz zęby, toż to błędne koło? Albo pranie.

      Setki rzeczy robisz i Ty, ja, i my. Rzeczy powtarzanych regularnie, ale niekoniecznie niezbędnych. Po co malujesz paznokcie? Naprawdę za dwusetnym razem już niczego więcej nie osiągniesz. Nuda kompletna, a Ty tym żyjesz.

      Albo inaczej: po co mi drugi mały synek skoro córa już duża? No po co?
      • paulinaa811 Re: Pewien rodzaj fizjologii... 17.12.11, 09:50
        Po co malujesz paznokcie? Naprawdę za dwusetnym razem już n
        > iczego więcej nie osiągniesz.
        Nuda kompletna, a Ty tym żyjesz.

        Oj, zdziwilbys sie, wiesz ile wzorkow mozna wykombinowac, nie doceniasz kreatywnosci kobiet big_grin

        > Albo inaczej: po co mi drugi mały synek skoro córa już duża? No po co?

        Bo lepiej mieć dwójkę niz jednosmile. I dziecko to szczescie.

        To miejsce kojarzy się z nieszczęściem, ale rozumiem o co chodzi.
        • z_mazur Re: Pewien rodzaj fizjologii... 17.12.11, 14:39
          > To miejsce kojarzy się z nieszczęściem

          Jak się otrząśniesz po rozwodzie, to pewnie przestanie Ci się tak kojarzyć, a zacznie kojarzyć po prostu ze zmianą.

          Ludzie czasem są zwalniani z pracy i w momencie zwolnienia, to dla nich dramat. Jak sobie znajdą nową fajną pracę, to niekoniecznie. Podobnie jest z rozwodem. To duża zmiana w życiu, ale zmiany nie są złe same w sobie.
      • puzzle33 Re: Pewien rodzaj fizjologii... 20.12.11, 16:10
        Dla mnie na on czas byłeś miernikiem: co białe, co czarne. Nie pamiętam, czy to Ty (sklerotyczna jestem) dodałeś mi odwagi stwierdzeniem, że wszystkie naczelne maja tak samo długie ręce. I jeszcze jedno: brak decyzji jest gorszy od każdej decyzji. Niosę to z sobą przez życie.
        Tego, że jeśli ktokolwiek na forum Cię rozumiał, byłam to ja, skromnie nie wypomnę. Obłuda, którą tępisz: wszak Ci wypomniałamsmile
    • wawrzanka Re: Do "starych" 17.12.11, 08:33
      paulinaa811 napisała:

      > Obserwuje to forum od jakis dwoch lat, z przerwami, mniejszymi lub mniejszymi .
      > Dopiero ostatnio sie odezwalam, jednak zauwazylam tutaj udzielajace sie nicki(o
      > soby), ktore uczestnicza bardzo aktywnie na forum. Mam na mysli szczegolnie tyc
      > h, ktorzy juz sa po rozwodzie, czesto sa w nowych zwiazakch, jakos ogarneli to
      > swoje zycie po rozwodzie, a mimo to wciaz tu jestescie.

      Ja jestem młoda (albo inaczej: stara malutka – po rozwodzie ponad 2 lata, na forum 3 miesiące), ale doskonale rozumiem „starych” bywających tu czasem. Jestem im wdzięczna, bo to ich obecność jest solą tego forum. Bez nich nie byłoby ono tak wartościowe jak jest. Kto pocieszałby młodych, wylewał na nich kubeł zimnej wody, wskazywał przetarte szlaki?

      Struktura tego forum jest misterna psychologicznie: obecność ludzi, którzy przeszli przez rozwód i mają się dobrze jest kluczowa dla tych, którzy właśnie się rozwiedli i jeszcze nie pozbierali. Taka obecność jest jeszcze ważniejsza dla tych, którzy dopiero stoją przed decyzją o rozwodzie. Być może dzięki nam uda im się uratować małżeństwo, a jeśli nie, to chociaż przejść przez rozwód lepiej, niż bez wsparcia osób, które mają takie doświadczenia za sobą.

      Bywają tu i złośliwości. To normalne, ludzkie, nieuniknione. Zależy jaka treść kryje się za tą złośliwością. To też jest ta sól. Dla mnie osobiście złośliwość niektórych – w tym wielu kobiet - jest urocza i zabawna, a innych... hm smile To kwestia smaku, a o gustach się nie dyskutuje.

      Bycie w związku nie przeszkadza w udzielaniu się na forum. To tak, jakbyście szli na imprezę. Idziecie, rozmawiacie z tym i owym. Gdy wracacie do siebie to przy kominku i lampce wina śmiejecie się, plotkujecie, a potem idziecie do łóżka.
    • wawrzanka Re: Do "starych" 17.12.11, 08:37
      jarkoni napisał:

      > PS. A co to jest fejsbuk? I jakie podziemne życie????

      Podziemne życie skończyło się wraz z powielaczami. Teraz nie ukryjesz niczego przed nikim wink
    • errormix Re: Do "starych" 17.12.11, 10:58
      jarkoni napisał:

      > Cholerka, a ja Ci nie wyznawałem miłości??? Zapomniało mi się? To pewnie przez
      > tego Niemca co mi wszystko chowa.. sad

      Parę razy zdarzyły się jakieś dwuznaczne aluzje z twojej strony, ale prawda jest taka, że przy wyznaniach typu "error ożeń się ze mną" albo "error jesteś moim miszczem" twoje szanse drastycznie maleją big_grin

      A co do tych miłości, to tu tylko z pozoru same single. W rzeczywistości to większość ma kogoś na boku, albo na oku, do kogoś wzdycha lub zalotnie się uśmiecha. Niektórzy mają nowe rodziny, kolejne dzieci i wcale tak do końca sami nie siedzą. Forumowych miłości też tu kilka jest.

      > PS. A co to jest fejsbuk? I jakie podziemne życie????

      A fejsbuk to taki nocny klub, do którego wejść można jedynie z zaproszeniem. A jak zaproszenia brak, to stado ochroniarzy od razu wkracza do akcji big_grin
    • noname2002 Re: Do "starych" 17.12.11, 11:45
      Lubię czytać i komentować na tym forum, bo:
      1 lubię większość ludzi, którzy się tu udzielają
      2 ktoś poznany przez internet bardzo pomógł mi w czasie mojego rozwodu(przyjaźnimy się do teraz), więc i ja chcę pomóc innym
      3 czasem zdarza mi się idealizować przeszłość i zapominać dlaczego się rozwiodłam, to forum mi przypomina jak wyglądało moje małżeństwo i wszelkie sentymenty mi przechodzą
      4 w ogóle lubię czytać i komentować na forach, lubię czytać jak żyją inni ludzie, o ich związkach, rodzinach itd.
    • ewela1_1 Re: Do "starych" 17.12.11, 21:38
      Nie jestem"stara" forumowo, ale ja się ...uzależniłam, więc wchodzę automatycznie. To silniejsze ode mniebig_grin

      I lubię czytać ErroraMixa i Molęsmile.

      A poza tym czerpie z mądrych postów energię i siłę i myśle, ze jeszcze troche bedzie mi to potrzebne. I dziękuje , ze jest takie miejsce jak RICD.

      -------------
      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
      • mola1971 Re: Do "starych" 17.12.11, 21:48
        Mnie się przypomniało jeszcze coś... Uwielbiam na tym forum obserwować jak ludziska się podnoszą. Przychodzą na forum jako załamane sieroty życiowe, którym się wydaje, że rozwód to koniec świata i już nic dobrego ich nie czeka. A potem (jedni wolniej, inni szybciej) podnoszą się, zaczynają żyć, śmiać się, planować przyszłość. To jest fascynujące smile
        • ewela1_1 Re: Do "starych" 17.12.11, 22:01

          Dlatego dobrze, ze takie miejsce jest, choć z pozoru wcale się nie chce tu zaglądać, stąd pytanie autorki.
          -------------
          "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
        • argentusa Re: Do "starych" 18.12.11, 08:41
          Molka, O TO TO TO TO!
          To jest bardzo ciekawe, jak się obserwuje proces podnoszenia się smile))
          Ar.
        • z_mazur Re: Do "starych" 18.12.11, 09:55
          Też to lubię, ale w sumie to dosyć schematyczne (i bardzo dobrze), bardziej jako zjawisko fascynują mnie przypadki, które latami tkwią w żalu i złości. To dla mnie ciekawe obiekty do obserwacji. smile
    • zmeczona100 Re: Do "starych" 17.12.11, 22:23
      Na forum prawie trzy lata czynnego uczestnictwa; w roli czytacza jakiś rok dłużej. Pewnie więc kwalifikuję się do loży starych wink

      Wchodzę tu, bo ... mam nałóg zamieszczania różnych feministycznych opisów na gg, a to forum jest ich kopalnią big_grin
      No i jest to jedyne miejsce, gdzie mogę się pokazać z sygnaturkami tego samego rodzaju big_grin

      PS Mój aktualny opis na gg:

      "Jak kiepski i niekompetentny społecznie musi być facet, który nie potrafi poznać i zainteresować sobą kobiety w prawdziwym świecie, tylko ogłasza się na Sympatia.pl?"

      A sygnaturka- na swoim miejscu smile

      big_grin




      Mam nadzieję, że nikt tego nie weźmie na serio tongue_out
    • zabelina Re: Do "starych" 17.12.11, 23:56
      Ja poznałam osobiście mnóstwo fajnych osób...miedzy innymi moją ulubioną sąsiadkębig_grin Z ulicy obokbig_grin
      • mola1971 Re: Do "starych" 18.12.11, 00:03
        Sąsiadkę rzeczywiście masz zajefajną smile
        Już mi się strasznie tęskni za Wami sad
        • zabelina Re: Do "starych" 18.12.11, 00:19
          Mnie za Tobą teżsmile
          • mola1971 Re: Do "starych" 18.12.11, 00:22
            Trza coś po Nowym Roku wykombinować smile
    • puzzle33 Re: Do "starych" 20.12.11, 15:24
      Wyznam z niejakim wstydem, bo daleka jestem od lekceważenia kogokolwiek, że bywam na tym forum z nudów.
      • puzzle33 Re: Do "starych" 20.12.11, 15:58
        Pamięta jeszcze jakiś matuzalem a.niech.to? Daleką przeszłam drogę. Na wspomnienie niektórych etapów robi mi się mokro w majtach...ze śmiechu.
        • argentusa Re: Do "starych" 21.12.11, 08:56
          ja pamiętam smile hihihih, fajnie bywało smile
          • to.ja.kas Re: Do "starych" 21.12.11, 11:48
            A Phokarę? Crazysomę? Misiabaskervilla? To były czasy big_grin Jestem tu prawie od poczatku, juz wtedy byłam dawno po rozwodzie, ale spotkałam kilka fajnych osób i zostałam. Dziś mam swoje życie, nowy związek, zaraz biorę ślub ale lubie to miejsce bo mi zawsze bedzie kojarzyc sie z przyjaźniami tu zawartymi a nie z traumą jakowoś. Moje najlepsiejsze przyjaciółki sa własnie stąd. Jak miałabym tu czasami nie zaglądać?????
            • a.niech.to Re: Do "starych" 21.12.11, 12:06
              Nie umiałabym bezbłędnie przywołać wszystkich nicków, dzięki którym było tak śmieszno, że aż mniej straszno. Dlatego sobie odpuszczę.
              Pozdrawiam Starocie zaglądające przypadkiem. Myślę, że ta liczba jest dużo większa poza się ujawniających smile
              • ladyhawke1 Re: Do "starych" 21.12.11, 12:26
                Wita się staroć, od prawie samego początku, zagladam bo czasem się staroć takowy jak ja odezwie i można zaptac co słychać. Zaglądam z takich samych powodów jak Molka i Kaś, poznałąm na tym forum fantasytczne wiedźmy i też fajnych dzentelmenów. Przypominam sobie zupełnie odjechane dyskusje na temat sprzetu mechanicznego do odkuwania faceta od kaloryfera, o podwiazkach i innych duperelkach kiedy czlowiek cierpiac dostawał juz totalnej glupawy, cudne to było. Nie tylko powaga wtedy z tego forum wiało ale tez własnie glupawkami, i te cudne spotkania forumowe, gdzie najbardziej rozesmianym i glosnym stolikiem wlasnie byly stoliki forumowe, to pomagało i to bardzo. Niektóre osoby znikły inne zostały i wlasciwie moge napisac ze lata sie znamy i przetrwalismy z niektorymi niejedna burze. Trzymajcie sie wszyscy nowi i na poczatkach drogi w trakcie itd, wiem banał ale bedzie lepiej.
                • cathy_bum Re: Do "starych" 21.12.11, 16:32
                  Regularnie nadal zaglądam, choć piszę wyjątkowo rzadko, bo czasu na to brak. Rozwód dawno za mną, kurz opadł i ból wyparował, a nowe życie dostarcza mi wiele dobrego. Zaglądam z sentymentu, zaglądam, bo poznałam tu wielu fantastycznych ludzi. Parę bab śmiało mogę zaliczyć do grona przyjaciółek. Sprawdzonych w boju, bo były przy mnie w kiepskich chwilach, przy których rozwód to pikuś.
                  • sonia_30 Re: Do "starych" 21.12.11, 18:59
                    Forumowo nie jestem bardzo stara.. jakieś 3 lata.. Trafiłam tu w poszukiwaniu porady prawnej i już zostałam.. wciągnęło mnie. Bóle i rozpacze miałam już dawno za sobą, wsparcia nie szukałam, ale dobrze było poczytać że inni mieli/mają podobnie.
                    A przyjaźnie forumowe - nieocenione big_grin
            • a.niech.to Re: Do "starych" 21.12.11, 12:28
              Nigdy Ci o tym nie mówiłam, ale byłam ogromnie dumna, że nosiłaś moje słowa w sygnaturce. Niby nic, ale dla osoby, którą pukano po czole i ze zdiagnozowaną chorobą psychiczną było to naprawdę coś. To było ogromnie wiele.
              Wigilia idzie, jako pierwsza przemówiłam ludzkim głosemsmile
              • to.ja.kas Re: Do "starych" 21.12.11, 12:32
                Kochałam tą sygnaturke i nosiłam ja wiele, wiele lat big_grin
        • der1974 Re: Do "starych" 21.12.11, 18:05
          Skoro juz prowadzicie wykopaliska archeologiczne to i ja się dołączę.

          Pozdrawiam
          • ladyhawke1 Re: Do "starych" 22.12.11, 11:44
            ha i zawitały dinozaury forum, jakby jeszcze pho sie odezwała to bym padłą ze zdziwienia.
            • azmb Re: Do "starych" 22.12.11, 12:20
              Chyba mogę się tu wpisać, bo czytam Was od lat i podziwiam za mądrość, za poczucie humoru i za trafne oceny sytuacji życiowych nowych forumowiczówsmile Mnie się tu bardzo, bardzo podobasmile
              • panda_zielona Re: Do "starych" 22.12.11, 13:40
                To i ja się wpisuję jako dinozaur, chociaż trafiłam tu będąc już dawno byłam po rozwodzie, kiedy jeszcze net nie był taki popularny nie mówiąc już o forach. A zaczęłam czytać za sprawą pewnego Foruma, który akurat przeżywał traumę rozwodową i bolesne rozstanie z narzeczoną. I tak sobie zostałam smile
    • not-bored-any-more Re: Do "starych" 23.12.11, 13:50
      Gratuluję trafnego spostrzeżenia. Dla najaktywniejszych osób, które potrafią wyprodukować do kilkunastu wpisów dziennie życie toczy się wokół forum, bo tutejsze tematy dotyczą trudnych porozwodowych emocji, z którymi ci ludzie usiłują sobie poradzić, zadr w postaci żali i złości na swoich byłych partnerów za siebie, za swoje dzieci.

      W tym sensie tutejsze rozmowy, choć wirtualne, nie są mniej prawdziwe, a często są prawdziwsze od rozmów prowadzonych w rzeczywistości. Zresztą czymże jest rzeczywistość. Wspólne przeżywanie świąt nie musi przecież ograniczać się do przeżywania ich wspólnie z ludźmi bliskimi geograficznie. Równie dobrze można być ciałem w domu, a duchem wspólnie świętować z ludźmi z "FB". Bo to co podlega Twojej obserwacji to jedynie wierzchołek góry lodowej. Najaktywniejsi woleli przenieść bardziej newralgiczne rozmowy o osobistych perypetiach w zacisze jednego z portali społecznościowych, tutaj ograniczając autoprezentację, za to pozostawiając sobie przyczółek służący do "wylewania kubłów zimnej wody" (jakże w ich mniemaniu uzasadnionego, szczególnie że na tej drugiej, fejsowej platformie nie będą się przecież we własnym gronie fejs-to-fejs atakować).

      Dla mnie liczyła się raczej możliwość wyartykułowania własnego poglądu, a mierziła ewentualność wchodzenia w takie czy inne układy towarzyskie. Ale o.k., funkcjonowanie takowych konstelacji na forach internetowych przyjmuję do wiadomości jako naturalną konsekwencję rozwoju samej technologii, która wyewoluowała i umasowiła się w kierunku internetu 2.0 i user-generated content, treści generowanych (a raczej treści wklikiwanych) przez użytkowników na naszych klasach, facebookach, fotkach, my-space'ach.

      Zaskakuje pytanie Jarkoniego "A co to jest fejsbuk? I jakie podziemne życie ?" - skoro zapytał, to widocznie nikt ze "starych" go tam, do grupy powstałej na bazie założonego przez Jarkoniego w końcu forum, nie pofatygował zaprosić.

      Przyjrzyj się nieco uważniej na czym polega pomaganie "starych". Może ci, którzy są z Twojej perspektywy "starzy" i do tej pory wydawali się (na podstawie kreowanych przez siebie samych opisów) mocni, poukładni i mądrzy, okażą się słabi, zagubieni i przemądrzali...
      • mola1971 Re: Do "starych" 23.12.11, 14:03
        Taki elaborat (z wieloma błędnymi wnioskami, ale tak jest jak się ze szklanej kuli wróży tudzież dystansu nie ma i ironii niektórych nie wyczuwa) napisany pod jednorazowym nickiem? Szkoda.
        • not-bored-any-more Re: Do "starych" 23.12.11, 14:25
          No szkoda, ale widzisz - nie mam parcia na szkło.
          Zdarzają mi się błędne wnioski, ale Twoja niezawodna intuicja też coś ostatnio szwankuje (tak jak w watku chce_do_taty kiedy wsiadłaś na gościa zanim się nie zorientowałaś, że to jednak nie ten, którego bloga i tak nie czytałaś tongue_out)
          • mola1971 Re: Do "starych" 23.12.11, 14:35
            Moja intuicja jest niezawodna tylko nie zawsze jej słucham tongue_out
            I na nikogo nie napadłam tylko grzecznie zapytałam czy ma syna, czy dwie córki. Tutaj intuicja nie miała nic do rzeczy, to kwestia logiki. Facet miał takiego samego (w brzmieniu, różnica była chyba tylko w znakach specjalnych) nicka jak forumowicz, który pisze bloga i ma na tym blogu zdjęcia dwóch córek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka