jak mysle ze po przerwie swiatecznej bez prawie-exa mam wrocic do domu i znowu go widywac i zaczac cały mlyn z rozwodem. Czy sa na to jakies leki

Nie dam rady, chcialabym schowac sie w mysiej dziurze. CZekac czy skladac pozew - on nie chce wracac, wiec pewnie skladac. Nie daje rady