Ex postanowil zmienic miejsce zamieszkania na odlegle, byc moze bedzie w stanie widywac dziecko raz na miesiac, dwa, moze nawet i raz na trzy miesiace. Mala jest bardzo wrazliwym dzieckiem i kocha tate nad zycie. Ostatnio nie widuja sie zbyt czesto z przyczyn o ktorych nie bede tu pisac, ale mala przezywa ta rozlake..od rozstania minelo 2.5 roku a ja - chociaz mam nowego partnera - ciagle nie radze sobie z wyrzutami sumienia w stosunku do dziecka. Jest mi jej tak strasznie zal ze musi przechodzic przez to wszystko- a teraz jeszcze musze wytlumaczyc jej ze tata wyjezdza i nie bedzie juz odbieral jej ze szkoly i zabieral na basen..czy ktos ma podobne przejscia? Jak sie do tego zabrac, jak wytlumaczyc jej cala sytuacje? Ma dopiero 6 lat