Dodaj do ulubionych

Pytanie...

22.02.12, 18:55
Czy któraś z was panie lub panowie musiała zwraca się do sądu o wydanie pozwolenia na paszport??
Ex jako przyczynę podał brak chęci podpisywania czegokolwiek...
Obserwuj wątek
    • ewela1_1 Re: Pytanie... 23.02.12, 09:47
      Ja nie..., ale być może też mnie to będzie czekać. Chciałabym w tym roku zabrać synkow na wczasy zagraniczne, tzn. takie mam plany, ale nie jest to priorytet. Wspominałam o tym ich tacie to się zgodził na wyrobienie paszportu, czy dowodu. Teraz gdy wszedł ze mną "na wojenna sciezkę", a w zasadzie sam ją ze sobą prowadzi, bo ja nie reaguje na jego zaczepki i prowokacje to wątpię. Jeśli jednak się "zbiorę" i będę chciała gdzieś wyjechać i były mąż będzie utrudniał wystąpię do sądu, nie będzie innego wyjścia.

      Wszystko zależy czy chcesz zabrać dziecko np. na wakacje, czy na stałe za granice? W pierwszym przypadku sąd powinien wydać zgodę na wyrobienie paszportu bez problemu, która zastępuje zgodę drugiego rodzica.
      -------------
      "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa
      • kara_mia Re: Pytanie... 23.02.12, 11:20
        W pierwszym przypadku sąd powinien wydać zgodę na wyrobienie paszportu bez problemu, która zastępuje zgodę drugiego rodzica.

        Paszport się wydaje bez podawania celu wyjazdu ( te czasy na szczęście mięły smile )
        w obu przypadkach jest konieczna zgoda i OBECNOŚĆ w biurze paszportowym obydwojga rodziców.

        Jeżeli drugi rodzic utrudnia - trzeba udać się do sądu.
        Moja znajoma z tego powodu musiała pozbawić ojca praw rodzicielskich - w inny sposób nie dało rady normalnie podróżować z synem.
    • zolta_iwulka Re: Pytanie... 23.02.12, 19:13
      Ja załatwiałam zgodę przez Sąd: 40 zł, 5m-cy czekania na rozprawę, 20 minut na sali sądowej i załatwione smile
      • schloss1 Re: Pytanie... 24.02.12, 15:15
        tak też już zapłaciłam 40 pln wczoraj dzwoniłam i wyznaczyli mi termin na 17 maj

        a najlepsze jest to, że panu ex nie chodzi o to że dziecko wyjeżdża również, tylko o to, że nie chce mu się po urzędach chodzić chodzić zaproponowałam, że podwiozę księcia... lecz nie wyraził chęci mimo starań moich...

        i właśnie w takich sytuacjach (nie bo nie) mam ochotę po pistolet sięgnąć... <na wodę oczywiście...>
        • zolta_iwulka Re: Pytanie... 24.02.12, 20:10
          Mój eks podobno nie miał czasu...przez dwa... lata pójść do urzędu.
          Wystarczyłoby pięć minut.
          Sąd wyraził zgodę bez problemu smile
        • schloss1 Re: Pytanie... 25.02.12, 17:46
          Dodam jeszcze że to tylko 15km... czyli 15 min jazdy i wszystko załatwione
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka